Gość: V.C.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.06.03, 20:37
Ministerstwo Finansów na stronie internetowej wyliczyło, że kwota wolna od
podatku w wysokości 600 zł miesięcznie, bez składki ZUS, wymagałaby
wprowadzenia stawki 28,7 proc. podatku liniowego, by zmiany były neutralne
dla budżetu.
Natomiast dla kwoty wolnej w wysokości 1.000 zł miesięcznie, bez ZUS, by
zneutralizować niższe wpływy do budżetu, stawka musiałaby wynosić 37,6 proc.
"Gdyby dochód wolny od podatku był na poziomie 1.000 zł miesięcznie i 12.000
zł rocznie, co oznacza dochód brutto (po powiększeniu o składkę na ZUS)
1.230 zł miesięcznie, to dla zachowania neutralnych skutków dla sektora
finansów publicznych niezbędne byłoby wprowadzenie stawki 37,6 proc. dla
dochodów powyżej 1.000 zł miesięcznie (po ZUS)" - podał resort finansów.
Dodatkowo obliczenia resortu pokazują, że stawka podatku liniowego w
wysokości 18 proc. uszczupliłaby budżet państwa o 10 mld zł.
Podatnik zarabiający 1.250 zł miesięcznie zyskałby 30,1 zł na opodatkowaniu
swoich dochodów stawką 18 proc., zaś mający dochody w wysokości 15.000 zł -
prawie 2.060 zł.
Premier Leszek Miller powiedział w ubiegłym tygodniu, że rząd rozważy
możliwość wprowadzenia jednolitej stawki podatku od dochodów.
Tymczasem szef Kancelarii Premiera Marek Wagner zapowiedział, że jutro rząd
powinien przyjąć dwie ustawy o podatkach dochodowych na rok 2004 i o
finansach publicznych. Według Marka Wagnera, decyzji o wprowadzeniu podatku
liniowego nie należy się spodziewać teraz.
Dodał, że o tym podatku raczej trzeba myśleć w 2005 roku.
Gość Sygnałów Dnia - Programu Pierwszego Polskiego Radia powiedział, że
gdyby podatek liniowy wyniósł 18 procent, co proponują stowarzyszenia
biznesowe, to - jak wynika z wyliczeń Ministerstwa Finansów - do budżetu nie
wpłynęłoby od 8 do 10 miliardów złotych. Według Marka Wagnera, Ministerstwo
nie wyliczyło jednak, jakie będą korzyści finansowe, które może przynieść
ożywienie gospodarcze wskutek wprowadzenia podatku liniowego. Marek Wagner
powiedział, że podatek liniowy obecnie musiałby wynosić 21,5 procent aby był
neutralny dla budżetu. Wówczas jednak straciliby podatnicy, którzy płacą
podatki w pierwszej grupie.
Komentując wynik głosowania w Sejmie nad wotum zaufania dla premiera Leszka
Millera Marek Wagner podkreślił, że sztuką jest wygranie z takim wynikiem,
ale podstawową sztuką jest teraz wykorzystanie tej sytuacji. Zdaniem Marka
Wagnera wiele zależy od opozycji i tego, czy potrafi wznieść się ponad urazy
i uprzedzenia i podejmie trud współpracy nad ustawami dotyczącymi reformy
finansów publicznych. Szef Kancelarii Premiera podkreślił, że na tej
reformie skorzysta bardziej każdy następny rząd.
źródło : IAR , PAP