t529669754 30.08.07, 21:50 To dziwne, za poprzednich rządów "przeżyłem" już ileś aresztowań, komisji; patrzyłem zawsze na to jak na kino. Dziś sam się boję. Czyżbym był częścią układu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
patience Nie wiesz czy kradłes? 30.08.07, 22:49 t529669754 napisał: > To dziwne, za poprzednich rządów "przeżyłem" już ileś aresztowań, > komisji; patrzyłem zawsze na to jak na kino. > Dziś sam się boję. Czyżbym był częścią układu? Dziwne... Odpowiedz Link Zgłoś
pulbek Re: Nie wiesz czy kradłes? 30.08.07, 23:17 Twoim zdaniem ci, którzy kradli, muszą się czegoś bać? Wnioskuję z tego, że nieznany Ci jest fakt, że trzy lata temu amerykański sąd kazał pewnej zacnej firmie zapłacić pół miliona dolarów grzywny za płacenie okrągłych łapóweczek panu Andrzejowi Sośnierzowi? Jakoś p. Sośnierzowi włos jak dotąd z głowy nie spadł z tego powodu; przeciwnie, ma on być lokomotywą wyborczą PiS w Katowicach. To jak to z tym kradzeniem jest, co? Pulbek. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Nie wiesz czy kradłes? 30.08.07, 23:30 pulbek napisał: > Twoim zdaniem ci, którzy kradli, muszą się czegoś bać? Raczej zalozyciel tego watku tak sadzi, i dlatego podaje swoj numer telefonu. To moze byc np. jakis Brochwicz szukajacy klientow lub prowokator z ABW. Albo mitoman z GW typu Miroslawa Czecha. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=68274737&a=68283554 Ale masz racje, sadze, ze byloby swietnie, gdyby ci co kradna, zyli w strachu, zamiast glorii i chwale. > Wnioskuję z tego, że nieznany Ci jest fakt, że trzy lata temu > amerykański sąd kazał pewnej zacnej firmie zapłacić pół miliona > dolarów grzywny za płacenie okrągłych łapóweczek panu Andrzejowi > Sośnierzowi? > > Jakoś p. Sośnierzowi włos jak dotąd z głowy nie spadł z tego powodu; > przeciwnie, ma on być lokomotywą wyborczą PiS w Katowicach. > > To jak to z tym kradzeniem jest, co? > > Pulbek. Tu tez masz racje. Jest mi nieznany i dlatego nie wiem, czy przypadkiem nie kuglujesz. Ale jeslki masz wiedze o jakims fakcie korupcji w okolicach rzadowych, zloz doniesienie o przestepstwie do prokuratury. Ma pewno go wsadza, ma to jak w banku Odpowiedz Link Zgłoś
pulbek Re: Nie wiesz czy kradłes? 30.08.07, 23:48 patience napisała: > Jest mi nieznany i dlatego nie wiem, czy przypadkiem nie > kuglujesz. Ale jeslki masz wiedze o jakims fakcie korupcji w > okolicach rzadowych, zloz doniesienie o przestepstwie do > prokuratury. Ma pewno go wsadza, ma to jak w banku Oj, nie deklaruj pochopnie Doniesienie było, a jakże. Prokuratura umorzyła postępowanie, nie dopatrzywszy się znamion przestępstwa. Tak to już jest: firma popełniła przestępstwo płacąc łapóweczkę p. Sośnierzowi, ale p. Sośnierz nie popełnił przestępstwa ją przyjmując. Nie kłamię, ja w ogóle bardzo rzadko tu kłamię. Wyrok nie jest dostępny w necie, ale tu jest pozew: www.sec.gov/litigation/complaints/comp18740.pdf . a wyrokiem chwali się USA jako sukcesem w walce z korupcją, np. na tej stronie OBWE (szukaj "Schering-Plough"): www.oecd.org/document/28/0,2340,en_2649_37447_36430556_1_1_1_37447,00.html . Pulbek. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Nie wiesz czy kradłes? 31.08.07, 01:07 Szczerze mowiac to z tych dokumentow niewiele wynika. Akt oskarzenia nie jest rownoznaczny z wyrokiem. Ale przyjmijmy, ze w toku przewodu potwierdzilo sie wszystko o czym tam pisza. Tylko z tegoz wlasnie oskarzenia wynika, ze Sosnierz nie wzial do lapy. Wyraznie pisza, i to kilkakrotnie, ze firma farmaceutyczna wplacala dotacje na konto tej fundacji. Lapowka polega na przyjeciu korzysci osobistej, a o niej ani slowa nie ma. Firma jest oskarzona o nieprawidlowosci w ksiegowaniu, manipulacje majace na celu ukrycie, ze wysokosc dotacji przekracza ich zwyczajowe dotacje na dzialalnosc chrytatywna. Z punktu widzenia prawa zarowno amerykanskiego jak i polskiego, biorca dotacji nie ma obowiazku, mocy ani mozliwosci przeprowadzania kontroli finansowych u darczyncy ani dbania o dobro akcjonariuszy tej firmy. Na moj nos ta sprawa nie za bardzo dotyczy Polski, bardziej chodzi o wojne miedzy firmami farmaceutycznymi o rynek, w ktora zreszta byla zaangazowana nawet nasza Polfa. Cos mi sie obilo o uszy o jakims truciu linii produkcyjnej jakiegos leku czy cos takiego. Wydawanie na organizacje charytatywne jest normalnym sposobem funkcjonowania amerykanskiego biznesu w spolecznosciach lokalnych i nie to jest przestepstwem (wg tego aktu oskarzenia) tylko nieprawidlowosci w ksiegowaniu. Wszystkie wieklkie korporacje placa na rozmaite lokalne fundacje i oczekuja ze lokalna spolecznosc to doceni. Tu dotacje i biorca dotacji pojawiaja sie tylko w charakterze wyjasnienia okolicznosci dlaczego temu menagerowi sie chcialo manipulowac kontem. Pewnie jakis konkurent ich zasypal, bo mial w ich ksiegowosci szpiega. O ile wiec nie masz jakis dodatkowych informacji niz podane, to piszac ze Sosnierz "przyjal lapoweczke" dopuszczasz sie pomowienia i mozesz za to beknac. A jezeli masz, zanies do prokuratury lub GW. To co mi pokazales, to smiec. Odpowiedz Link Zgłoś
pulbek Re: Nie wiesz czy kradłes? 31.08.07, 02:20 patience napisała: > Tylko z tegoz wlasnie oskarzenia wynika, ze Sosnierz > nie wzial do lapy. Wyraznie pisza, i to kilkakrotnie, ze firma > farmaceutyczna wplacala dotacje na konto tej fundacji. Zgadza się, wpłacała na konto fundacji, której prezesem był p. Sośnierz, na cele, które nie mieściły się w statucie tej fundacji. I zupełnie bez związku, nagle i magicznie mnóstwo lekarstw tej firmy kupowała Śląska Kasa Chorych, której szefem był, zupełnie bez związku, p. Sośnierz. Zupełnym drobiazgiem jest to, że według omawianego pozwu to p. Sośnierz namówił przedstawicieli firmy do tych wpłat. Patience, jakie masz zdanie na temat fundacji pani Balcerowicz, fundacji pani Kwaśniewskiej i wpłat różnych instytucji na konta tych fundacji? Sądzisz, że warto było badać te sprawy? I dlaczego? Masz rację z tą łapówką, przepraszam za niewłaściwe słowo. To nie była korzyść osobista. Ale mam oczy, umiem czytać i widzę, że firma Schering-Plough zapłaciła fundacji pana Sośnierza na jego żądanie, po czym pan Sośnierz dał jej nieźle zarobić. To nie jest w porządku, Patience. Nie wierzę że tego nie widzisz. A że nie brał dla siebie, tylko na polskie zabytki? Cóż, to chyba jest sedno problemu. Nieważne czy bierzesz. Ważne czy robisz to zgodnie z polską racją stanu. Pewnie gdyby kazał wpłacać na PiS, też byłby OK, co nie? A nie, przepraszam, wtedy mógł brać tylko na PO, bo wtedy był w PO, też partii ludzi uczciwych. Pulbek. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Nie wiesz czy kradłes? 31.08.07, 03:39 Czlowieku co mnie pytasz o fundacje skoro o jej istnieniu od ciebie sie dowiaduje? Jeszcze raz powtarzam, jestem przeciw dzialalnosci przestepczej. Ale ty chyba nie wiesz co mowisz. W jednym poscie twierdzisz ze gosc "wzial lapoweczke" i podajesz jako dowod kwity z ktorych wynika ze lapoweczki nie wzial, teraz twierdzisz, ze to fundacja dostala te kase i ja nieprawidlowo rozdysponowala. Za mna zreszta powtarzasz, bo to ja ci powiedzialam co w tych kwitach pisze. Zdecyduj sie na cos. Jedna i ta sama kasa nie moze rownoczesnie wplywac na konto fundacyjne i wpadac do prywatnej kieszeni. Twierdzisz ze bylo jakies dochodzenie w tej sprawie i przestepstwa nie stwierdzono, a za wydawanie niezgodne z celami jakis paragraf na pewno by sie znalazl, chyba, ze wydali poza celami, a na jakis wyzszy cel, typu uratowanie jakiegos chorego dziecka czy cos w tym rodzaju. Ale w takim przypadku do prywatnej kieszeni tez nic nie wpada. Nie znam goscia, nie wiem czy jest uczciwy czy nie, ale ty najwyrazniej nie umiesz czytac dokumentow prawniczych ktore mi pod nos podtykasz. Podejrzewam ze szukasz hakow na PiSowcow i googlasz ich po nazwiskach. Znalazles jakis kwit i sie ucieszyles ze masz haka. A ja ci mowie, ze jesli nie masz zanej dodatkowej wiedzy, o ktorej nic mi nie wiadomo, to masz fige z makiem. To moze po chlopsku wyjasnie: Byla wojna o rynki miedzy farmaceutycznymi firmami. Jeden nadambitny menager z jednej z firm, zatrudniony na kontrakcie dajacym mu konkretne, ograniczone uprawnienia, te uprawnienia przekroczyl. Mial ograniczony poziom budzetu na dzialalnosc charytatywna oraz limit finansowy wyplat zarzadzanych jego podpisem. Przy wiekszych wyplatach musial uzyskiwac zgode od kogos z gory, moze rady nadzorczej lub akcjonariuszy, nie wiem. Ale byl ambitny i nie chcial sie z nikim dzielic sukcesem z wygryzienia konkurencji z danego terenu. No i przekroczyl dozwolony dla siebie poziom dotacji charytatywnych, a zeby to ukryc, rozbil wyplaty na kwoty ponizej swojego limitu finansowego i tym sposobem nikogo nie musial o tym informowac. Ten wydatek mial zapewne zamiar pokryc z przychodu wynikajacego z wygryzienia konkurencji. Ale (chyba) mial jakiegos szpiega w ksiegowosci i sprawa sie rypla. Z tresci oskarzenia wnosze, ze sie wkurzyli takze akcjonariusze. To tyle o amerykanach. Teraz Polska. Organizacje charytatywne moga brac kase takze od ludzi popelniajacych naduzycia, pod warunkiem, ze nie w gotowce i nie do kieszeni, a przelewem i uczciwie zaksiegowane, jak Pan Bog przykazal, a takze wydatkowane zgodnie z celami fundacji. Nawet wiecej, organizacje charytatywne nie maja zadnej mocy sprawdzenia, czy ktos takie naduzycia popelnia czy nie. Z tekstu wyraznie wynika ze wplata poszla na konto, a nie, jak to dobitnie sugerowales, w charakterze "łapóweczki". Skoro twierdzisz, ze jakies sledztwo w sprawie bylo takze u nas, i nie stwierdzono popelnienia przestepstwa, to najprawdopodobniej i ksiegowanie bylo prawidlowe, i sposob wydatkowania. Oczywiscie w skorumpowanym swiecie jest mozliwe, ze fundacja skorumpowala prokurature. Ale to sa znowu bardzo powazne oskarzenia i jesli nie masz na to zadnych dowodow, to lepiej siedz cicho. Walisz po nazwiskach szermujac oskarzeniami, bo te dochodzenie prowadzil nie Gall Anonim, tylko jakis konkretny prokurator. Taki czyn by oznaczal dla niego natychmiastowe pozegnanie z uprawnieniami do wykonywania zawodu, nie mowiac juz o konsekwencjach karnych. Reasumujac. Jest 1sza mozliwosc, ze fundacja ksiegowala uczciwie i wydatkowala zgodnie z celami. Z tych kwitow wynika, ze zajmowala sie ochrona zabytkow lokalnych. Z lokalnego punktu widzenia lepiej jest, zeby na rynku przetrwala ta firma zagraniczna, ktora wiecej kasy wklada w lokalna spolecznosc. Nie ma przestepstwa. Mogliby sobie to wypisac na kazdym slupie ogloszeniowym, ze promuja ta firme farmaceutyczna i za co. Na dokladnie takiej zasadzie panstwo polskie kupowalo kiedys samoloty. Liczyl sie nie tylko sam samolot, ale i to, co dostaniemy niejako w uzupelnieniu. Mowiac obrazowo, kasa wydatkowana na ochrone lokalnych zabytkow zupelnie inaczej pachnie niz kasa wydatkowana na zlote zegarki i makarony widomo kogo. 2. Jest druga mozliwosc. Tu najpierw podales ze Sosnierz wzial lapowke, potem stwierdziles ze nie wzial, ale fundacja w ktorej jest dyrektorem wydatkowala niezgodnie z celami fundacji, i ze toczylo sie jakies sledztwo w tej sprawie, ktore sie zakonczylo (falszywym, wg. Ciebie) stanowiskiem prokuratury ze przestepstwa nie ma. To sa okolicznosci ktorych w tych dokumentach zupelnie nie ma. Jakie by wiec to przestepstwo nie bylo, skoro posiadasz wiedze wykraczajaca poza te dokumenty, sporzadz doniesienie o przestepstwie i zanies szczebel wyzej niz poziom prokuratury, ktora tamto sledztwo nadzorowala. Ale dobrze ci radze, spisuj to doniesienie z jakims adwokatem, bo mozesz miec na karku dwoch rozjuszonych facetów. Jednego kandydata na posla, ktory moze w zwiazku z tym zazadac trybu specjalnego przewidzianego na takie okazje przy wyborach, a drugiego papuga, ktoremu metnie, acz personalnie zarzucasz powazne naduzycia grozace utratą uprawnien. Ja nie wiem ktora z tych wersji jest prawdziwa. Sadzac po Kaczmarku, wszystko jest mozliwe. Jesli uwazasz, ze ta druga jest prawdziwa, i doszlo do szeregu powaznych nieprawidlowosci, to najpierw sie zdecyduj o jakie przestepstwo chodzi, a potem zglos organom scigania. Dostaniesz ode mnie pochwale za postaawe obywatelska Odpowiedz Link Zgłoś
pulbek Re: Nie wiesz czy kradłes? 31.08.07, 13:45 Zaszło nieporozumienie, Patience. Ja wcale nie zarzucam p. Sośnierzowi, że jego fundacja wydała pieniądze nie tak jak trzeba, czy że nie księgowała ich jak trzeba. Po pierwsze pewnie wydatki i księgi były OK, po drugie nawet jakby nie były do końca OK to pal je licho. Fundacja p. Sośnierza to NGO i niech sobie te pieniądze wydaje jak chce. Zarzut dotyczy czego innego: tego, że on o te pieniądze w ogóle prosił. Prosił firmę, której być albo nie być na polskim rynku zależało od jego decyzji jako szefa ŚKCh. Użyłem niewłaściwego słowa "łapóweczka", słusznie zwróciłaś mi na to uwagę. Ale teraz jestem w kłopocie, Patience, bo nie wiem jakiego słowa użyć. I pomyślałem sobie, że może mi pomożesz. Pomożesz mi? Nie bądź taka, pomóż. Zrób to dla mnie i wyobraź sobie taką rzecz. Pamiętasz, jak sejmowa komisja śledcza badała dokumenty fundacji Ewy Balcerowicz. No więc wyobraź sobie, że w tych papierach znaleziono wpłaty od pewnego banku, którego być albo nie być zależało wówczas od decyzji Leszka Balcerowicza. A potem wyobraź sobie, że okazało się, że to pan Balcerowicz zasugerował bankowi te wpłaty, w czasie kiedy rozważał jego być albo nie być. Potem bank pieniążki wpłacił, a p. Balcerowicz zdecydował: być. Poradź mi, jakim słowem to określić, Patience. Ja bym powiedział: łapóweczka, przekupstwo, ale wyjaśniłaś mi już, że to by nie było właściwe określenie. Doradź mi coś. Pulbek. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Nie wiesz czy kradłes? 31.08.07, 22:03 > jakim słowem to określić, Układ. Św. Sośnierz jest z Układu. Przyjęty na łono, renegat z platffuserii, kąsa teraz łono p. Szczypińskiej, Wielkiej Pielęgniarki. Wszystko się zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Nie wiesz czy kradłes? 31.08.07, 22:44 Dobrze Jacqu że się wpisałeś bo już zacząłem współczuć Heldze, że ją pan Pulbek swoim buldożerem rozjedzie a tak - honorowo zamilkła A. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Nie wiesz czy kradłes? 01.09.07, 02:22 pulbek napisał: > Zarzut dotyczy czego innego: tego, że on o te pieniądze w ogóle > prosił. Prosił firmę, której być albo nie być na polskim rynku > zależało od jego decyzji jako szefa ŚKCh. Nie znam tej sprawy, ale z tego, co piszesz, wynika dosc jasny konflikt interesow. Zarzutem moze byc kumoterstwo, albo szantaz ekonomiczny. W pierwszym przypadku, oparte jest to na starej zasadzie "ja tobie, a ty mnie" - i moze nawet nie staloby sie nic takiego strasznego, gdyby nie fakt, ze pan prezes Kasy Chorych nie placil za produkty firmy farmaceutycznej z wlasnej kieszeni, tylko pieniedzmi podatnika. A moze jakas inna firma dostarczylaby taki sam produkt, zadajac mniej tych podatniczych pieniedzy? Tyle, ze akurat jej zarzad zabytki mialby gleboko w d...? W drugim przypadku, szantaz polegalby na stwierdzeniu wprost "jak nie odrestaurujesz mi Starowki, to wsadz sobie swoja aspiryne tam, gdzie slonce nie dochodzi. Wezmiemy lekarstwa od kogo innego." Z cala pewnoscia jest to wykorzystanie stanowiska sluzbowego do wywierania szczegolnej - i bezprawnej - presji na kontrahenta stojacego w obliczu sytuacji przymusowej. Bezprawnej, bo dotyczylaby ona zakresu zupelnie nie zwiazanego z Kasa Chorych wogole i farmaceutyka w szczegolnosci. Inaczej mowiac, prezes KCh, mowiacy producentowi farmaceutykow "jak nie opuscisz 10% z ceny, to ide do konkurencji" wykorzystuje swoje stanowisko i rozeznanie rynku do prowadzenia konkurencyjnej i zrecznej gry ekonomicznej, domagajac sie zmniejszenia kosztow (poniesionych w koncu przez podatnika) - i chwala mu za to. Ale jesli domaga sie ekstra kasy, ktora pojdzie na jakies inne, zeby nawet nie wiem jak chwalebne i zaszczytne cele, to rozminal sie co najmniej z etyka (a moze i z prawem) o pol rownika. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Jakie tam ieporozumienie 01.09.07, 03:52 > Zaszło nieporozumienie, Patience. Ja wcale nie zarzucam p. > Sośnierzowi, że jego fundacja wydała pieniądze nie tak jak trzeba, > czy że nie księgowała ich jak trzeba. To moze badz laskaw przeczytac swoje posty powyzej? Czy mam podlinkować? A może łatwiej sam siebie zrozumiesz jak ktoś ci ciebie zacytuje? ) > Zarzut dotyczy czego innego: tego, że on o te pieniądze w ogóle > prosił. Prosił firmę, której być albo nie być na polskim rynku > zależało od jego decyzji jako szefa ŚKCh. Zaraz do tego proszenia dojdziemy, ale po ustaleniu ze nie chodzi ani o "łapóweczki", ani nieprawidłowo prowadzone księgi, ani o rozdysponowanie kasy niezgodne z celami fundacji, ani korumpowanie miejscowego prokuratora... uf, dluga lista, to poprosze zebys doprecyzowal dlaczego byc albo nie byc tej firmy na rynku polskim zalezalo od decyzji Sosnierza. Oraz ile wplacily Sosnierzowi inne firmy farmaceutyczne, bo przeciez wplacic musialy, skoro na rynku polskim istnieja, nieprawdaz? Poprosze cie rowniez zebys doprecyzowal jak uklad Sosnierza rzadzil rynkiem farmaceutyków na przykład w Gdańsku. Podejrzewasz spisek? > Zrób to dla mnie i wyobraź sobie taką rzecz. Pamiętasz, jak sejmowa > komisja śledcza badała dokumenty fundacji Ewy Balcerowicz. No więc > wyobraź sobie, że w tych papierach znaleziono wpłaty od pewnego > banku, którego być albo nie być zależało wówczas od decyzji Leszka > Balcerowicza. A potem wyobraź sobie, że okazało się, że to pan > Balcerowicz zasugerował bankowi te wpłaty, w czasie kiedy rozważał > jego być albo nie być. Potem bank pieniążki wpłacił, a p. > Balcerowicz zdecydował: być. Tu tez bym prosiła o doprecyzowanie, bo o fundacji Balcerowiczow wiem jeszcze mniej niz o fundacji Sosnierza. Np. jakie było pole jej działalności, czy to była fundacja prywatna czy pozytku publicznego, oraz czy opisywana przez ciebie sytuacja miała miejsce czy tez pochodzi z twojej wyobraźni? > Poradź mi, jakim słowem to określić, Patience. Ja bym powiedział: > łapóweczka, przekupstwo, ale wyjaśniłaś mi już, że to by nie było > właściwe określenie. Doradź mi coś. Chetnie Ci pomogę, ale najpierw postaraj się skupić. Aktualnie zarzucasz Sośnierzowi że w jego mocy było wykopanie z polskiego rynku firmy farmaceutycznej, a to oznacza kierownicza rolę w znaczącym związku przestępczym. Każde z przestępstw, które kolejno przypisujesz w tym watku, ma swoje nazewnictwo. Zreszta, podobnie jest z przykladem fundacji Balcerowiczow, jaki jest jej status, statutowe regulacje co do pozytkowania przychodów, etc. )) Odpowiedz Link Zgłoś
pulbek Re: Jakie tam nieporozumienie 01.09.07, 14:41 patience napisała: > poprosze zebys doprecyzowal dlaczego byc albo nie byc tej firmy > na rynku polskim zalezalo od decyzji Sosnierza. Służę. Kasa Chorych realizowała programy zdrowotne w wybranych szpitalach. Szpitale organizowały przetargi na zasadach określonych przez Kasę; w szczególności, ustalano jake leki trzeba kupić, żeby realizować dany program. Komisje przetargowe składały się głównie z pracowników Kasy. Jednym słowem, p. Sośnierz jako szef ŚKCh miał spory wpływ na wyniki finansowe firmy. > Oraz ile wplacily Sosnierzowi inne firmy farmaceutyczne, bo > przeciez wplacic musialy, skoro na rynku polskim istnieja, > nieprawdaz? Przede wszystkim to trochę dziwne pytanie. Czy pieniążki musieli wpłacić absolutnie wszyscy gracze na rynku, bo inaczej to już wszystko było w porządku? Formalnie rzecz biorąc, odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: nie. To, że jakaś firma istnieje, nie oznacza że musiała płacić p. Sośnierzowi. Nie do końca rozumiem po co to pytanie zadałaś, ale odpowiedzieć mogę, nie ma sprawy. Zresztą skoro pytasz o inne firmy, służę. Fundacji p. Sośnierza pieniążki wpłaciły, poza Schering-Plough, firmy Elli Lilly, Johnson&Johnson, Roche, GlaxoSmithKline (to te farmaceutyczne, były też inne, np. Computerland, dostawca chipów dla ŚKCh). Wszystkie one wygrały przetargi w ŚKCh. Skupiamy się tu na Schering-Plough, bo tylko w tym przypadku wiadomo na pewno, że p. Sośnierz sam im proponował wpłaty. > Poprosze cie rowniez zebys doprecyzowal jak uklad Sosnierza > rzadzil rynkiem farmaceutyków na przykład w Gdańsku. Podejrzewasz > spisek? Nie, nie podejrzewam spisku i nic nie wiem o rynku w Gdańsku. Myślę że p. Sośnierz nie ma z nim nic wspólnego. Patience, proszę Cię, nie pisz mi teraz że pisałem o polskim rynku, a chodziło tylko o śląski i że pisałem o być albo nie być, a chodziło tylko o zyski. To by było dosyć żałosne z Twojej strony. > Tu tez bym prosiła o doprecyzowanie, bo o fundacji Balcerowiczow > wiem jeszcze mniej niz o fundacji Sosnierza. Np. jakie było pole > jej działalności, czy to była fundacja prywatna czy pozytku > publicznego Tu Ci nie uwierzę, bo jeszcze niecały rok temu pisałaś o niej posty na Forum. Na przykład: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=48479145&a=48502602 . Pisałaś o czymś, o czym nie masz pojęcia? Czy też troszkę teraz ściemniasz? > , oraz czy opisywana przez ciebie sytuacja miała > miejsce czy tez pochodzi z twojej wyobraźni? A to ma jakieś znaczenie? > Chetnie Ci pomogę, Dzięki > ale najpierw postaraj się skupić. OK, skupiam się. > Aktualnie zarzucasz > Sośnierzowi że w jego mocy było wykopanie z polskiego rynku firmy > farmaceutycznej, a to oznacza kierownicza rolę w znaczącym związku > przestępczym. Co Ty opowiadasz, Patience? To po prostu oznacza bycie wysokim urzędnikiem państwowym. Masa ważnych urzędników może nieźle zaszkodzić różnym firmom, ale to nie znaczy że pełnią kierowniczą rolę w związkach przestępczych! To, że coś jest w czyjejś mocy, to w ogóle nie jest żaden zarzut. Zarzucam Sośnierzowi nie to, że szkodzenie/pomaganie firmom farmaceutycznym było w jego mocy, bo to jest oczywiste, tylko że niedobrze z tej mocy korzystał. > Każde z przestępstw, które kolejno przypisujesz w tym watku, ma > swoje nazewnictwo. Nie wątpię. Ale, i mówię to naprawdę poważnie, nie wiem o jakie przestępstwo chodzi w tym moim wyimaginowanym przypadku (moim zdaniem, zupełnie podobnym do całkiem realnego przypadku p. Sośnierza). I czy w ogóle o jakieś. Dlatego proszę Cię o pomoc. > Zreszta, podobnie jest z przykladem fundacji > Balcerowiczow, jaki jest jej status, statutowe regulacje co do > pozytkowania przychodów, etc. Tego zdania nie zrozumiałem. Czy to pytanie czy stwierdzenie? I do czego jest podobnie? Pulbek. Odpowiedz Link Zgłoś
pulbek Hop hoop! Patience! 05.09.07, 14:45 Hej, obiecałaś mi pomóc w sprawie p. Sośnierza a teraz sobie poszłaś. Nie obrażaj się. Naprawdę potrzebuję pomocy, bo dzisiaj raport Bankowej Komisji Śledczej tylko pogłębił moją konfuzję. Oto okazuje się, że ta wyimaginowana przeze mnie sytuacja związana z p. Balcerowiczem rzeczywiście miała miejsce, z tą różnicą że na razie nie wiadomo czy to on proponował bankom wpłaty. No ale mimo tej różnicy Komisja zarzuca p. Balcerowiczowi "łapownictwo". Ale Ty mi tłumaczyłaś że taka sytuacja to nie łapownictwo. To jak to jest, Patience? Pulbek. Odpowiedz Link Zgłoś
t529669754 Re: pewnie masz powody. kradles? 31.08.07, 13:15 Ale numer Napisałem ten post wyrażając jedynie pewną emocję (poczucie zagrożenia). Nie mam nic wspólnego ze sferami rządowymi, czy biznesowymi. A pod 529 669 754 możecie dzwonić, ale się raczej nie dodzwonicie, bo nie ma jeszcze u nas numerów na 529 (takie rzeczy tylko w Erze, ale jeszcze nie w tej chwili - na razie Era oferuje coś od bodajże 519) Swoją drogą to ciekawe w jaką stronę pożeglowała dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: pewnie masz powody. kradles? 01.09.07, 04:57 O kiej. to jest numer tel. poza Polska PS. Jak tam Twoje uczucie grozy i inne emocje wywoływane krachem demokracji, totalitaryzmem i "politycznym" aresztowaniem kandydata na prezydenta jeszcze bardziej "prawdomównego inaczej" niż Aleksander Kwaśniewski po wczorajszej prezentacji faszystowskich sługusów prokuratorskich siepacza Ziobry? )) Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Orwell 1984 01.09.07, 05:44 patience napisała: > faszystowskich sługusów prokuratorskich siepacza Ziobry? Ty jako prawnik oczywiscie nie zauwazylas samoistnego przestepstwa nieslusznej relacji z kamerowania. A czy Ty trzymalas raczki pod kolderka, czy zrobilas to czego od Ciebie oczekuje Polska? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Orwell 1984 01.09.07, 08:56 Zauważyłam. Zrobiłam. planeta-terra.blogspot.com/2007/09/kiedy-polityka-staje-si-mataczeniem-w.html ))) Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: A co do mnie - to ja sem ne boim! 31.08.07, 18:04 Dalej jak w dowcipie o Panu Havranku. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Szaman czy ignorant? 31.08.07, 18:57 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4450061.html?skad=rss Pocieszajace jest, ze i w Polsce uzywa sie juz nowoczesnych metod scigania przestepcow. Nie wiem, natomiast, czy pam Premier jest takim technicznym idiota, ze nie wie co mowi, czy tez uzywa sformulowan godnych afrykanskiego szamana, uwazajac ze tak lepiej trafi do narodu. Obie mozliwosci daja powody do obaw. Nawiasem mowiac wspomniane przez Premiera (z duma dorownujaca ignoracji) metody, sa w Europie oblozone sa bardzo ostrymi rygorami ze wzgledu na daleko idaca ingerencje w prywatna sfere obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Szaman czy ignorant? 31.08.07, 19:11 Używa sformułowań skierowanych do Ciebie i reszty III RP-owskiej sitwy: - To jest taka dziwna sytuacja, że pan, który należy do tzw. wielkiego świata, ma ogromny majątek, a po drugiej stronie stołu siedzi zwykły gangster. I ci panowie są w zażyłych stosunkach - mówił Jarosław Kaczyński. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Szaman czy ignorant? 31.08.07, 19:51 qwardian napisał: > Używa sformułowań skierowanych do Ciebie i reszty III RP-owskiej sitwy: > > - To jest taka dziwna sytuacja, że pan, który należy do tzw. > wielkiego świata, ma ogromny majątek, a po drugiej stronie stołu > siedzi zwykły gangster. I ci > panowie są w zażyłych stosunkach - mówił Jarosław Kaczyński. Ale nie w tym miejscu do ktorego link przytaczalem. Tu mianowicie pieprzyl beznadziejnie o naukowym modelu ukladu. Ty chyba Gwrdian chrzescijaninem nie jestes. Bo przeciez mowil Pan: "Nie będziesz miał bogów innych przedemną." Chodzilo mu o to zeby balwanow nie czcic. A Ty czcisz Kaczynskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Szaman czy ignorant? 31.08.07, 20:43 dachs napisał: > A Ty czcisz Kaczynskiego. Porządek w państwie powinien być najważniejszym, a być może nawet jedynym obowiązkiem, jaki wymaga się od władz. Nawet nieudolne próby są więc dla mnie lepszą nowiną, niż cała III RP-owska władza uwikłana w mafijne układy. Może i czczę Kaczorów, hej może jutro Herr Tusk wyciągnie ze starej szafy mundur dziadka z trupimi czaszkami przy klapach, przypomni sobie pruskie zasady tyczące się ordnung w państwie. Czas pokaże. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Szaman czy ignorant ? 31.08.07, 22:58 qwardian napisał: > Porządek w państwie powinien być najważniejszym, a być może nawet jedynym > obowiązkiem, jaki wymaga się od władz. Nawet nieudolne próby są więc dla mnie > lepszą nowiną, niż cała III RP-owska władza uwikłana w mafijne układy. Może i > czczę Kaczorów, hej może jutro Herr Tusk wyciągnie ze starej szafy mundur > dziadka z trupimi czaszkami przy klapach, przypomni sobie pruskie zasady tycząc > esię ordnung w państwie. Czas pokaże. Spier'dalaj do burdelu, hieno cmentarna ! Odpowiedz Link Zgłoś
patience Dachsie, twoj kolega kompromituje Cie ! 01.09.07, 05:06 wikul napisał: > Spier'dalaj do burdelu, hieno cmentarna ! Powinieneś pouczyć Wikula, żeby w trakcie wypędzania z forum przeciwników LiD powstrzymywał się od używania wulgarnego słownictwa przynajmniej w czasie kampanii wyborczej, która już niewątpliwie trwa, choć oficjalnie się jeszcze nie zaczęła. Wyniki wam spadają, i przez Wikula może jakiś wyborca się zniechęci do głosowania na Frasyniuka czy Szymczychę. ) Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Dachsie, twoj kolega kompromituje Cie ! 01.09.07, 08:04 patience napisała: > ... i przez Wikula może jakiś wyborca się zniechęci do głosowania > na Frasyniuka czy Szymczychę. Naprawde?? Dzieki za rade. Postaram sie go zdopingowac do jeszcze wiekszych wysilkow w tym mierunku. Tez jestem za tym, ze jezeli juz glosowac na sojalistow to prawdziwych - tych z PiSu. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Dachsie, twoj kolega kompromituje Cie ! 01.09.07, 08:58 No to daj sobie w koncu z LiD. Ale Wikul niech ich dalej popiera. Za wulgarny, do PiS sie nie nadaje. Bez urazy, Wikulu, ale lepiej pasujesz dobiesiad Michnika i tych grypsujących telefonników Krauzego )) Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Quardianie, Pacjentka kokietuje cię, do roboty 05.09.07, 17:31 patience napisała: > No to daj sobie w koncu z LiD. Ale Wikul niech ich dalej popiera. > Za wulgarny, do PiS sie nie nadaje. Bez urazy, Wikulu, ale lepiej > pasujesz dobiesiad Michnika i tych grypsujących telefonników > Krauzego )) Nie udawaj świetej, za dobrze cie tu znają. A może ci przypomnieć do czego ty pasujesz ? P.S. Jeżeli myslisz że mnie znów podkablujesz bezkarnie, to jesteś w błędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Qwardianie, twoja koleżanka kompromituje cie ! 05.09.07, 17:42 ...nie zna twoich pogladów politycznych a zwłaszcza twoich sympatii do moczarowców i wszelkiego innego czerwonego i czarnego smiecia. Podszkol ją a na pewno ci sie odwdzięczy. patience napisała: > Powinieneś pouczyć Wikula, żeby w trakcie wypędzania z forum > przeciwników LiD powstrzymywał się od używania wulgarnego > słownictwa przynajmniej w czasie kampanii wyborczej, która już > niewątpliwie trwa, choć oficjalnie się jeszcze nie > zaczęła. Wyniki wam spadają, i przez Wikula może jakiś wyborca > się zniechęci do głosowania na Frasyniuka czy Szymczychę. Jeżeli masz coś do mnie to zwracaj sie bezpośrednio. Tylko raczej na trzeźwo bo polityczny bełkot zawsze cię zdradza. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Szaman czy ignorant? 31.08.07, 22:56 qwardian napisał: > Używa sformułowań skierowanych do Ciebie i reszty III RP-owskiej sitwy: Raczej do ciebie i tobie podobnych do niedawna zauroczonych sitwą Leppera i Giertycha. > - To jest taka dziwna sytuacja, że pan, który należy do tzw. wielkiego świata, > ma ogromny majątek, a po drugiej stronie stołu siedzi zwykły gangster. I ci > panowie są w zażyłych stosunkach - mówił Jarosław Kaczyński. Przeczytaj durniu co ten twój idol niedawno mówił "o tym panu". Dowiedz się również "z jakim panem" często biesiadował twój drugi idol, wypijając morze wina, umiejscowiony teraz w pałacuu prezydenckim. Odpowiedz Link Zgłoś
pulbek Ja tam jestem pod wrażeniem... 31.08.07, 19:16 ...tego cwaniaka, który to p. Kaczyńskiemu sprzedał. Niektórzy to wiedzą jak się urządzić. Że też ja nigdy nie wpadam na takie fajne pomysły! "Panie Premierze, zastosowałem twierdzenie Goedla do dostępnych danych o przestępczości w Polsce i przy pewnych naturalnych założeniach o współczynniku Steinberga-Bergsteina wyszło mi że Alekdander Kwaśniewski jest mózgiem mafii paliwowej. Cały wywód, wyzwolony z terroru intelektualnej poprawności, mieści się w tym oto grubaśnym skoroszycie." Pulbek. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Ja tam jestem pod wrażeniem... 31.08.07, 21:59 pulbek napisał: > Cały wywód, wyzwolony z terroru intelektualnej poprawności, mieści > się w tym oto grubaśnym skoroszycie." Cwaniak kiepsko to zgödelizował. Powinien się zmieścić w jednej podstawie i jednym wykładniku. Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 _________________prawda semantyczna i ontologiczna 31.08.07, 22:29 ontologicznie wg pracy dokoktorskiej Tarskiego Netzel nie rozdzielił Kaczmarka od Krauzego a semantycznie Komorowski podparł się Giertychem w obronie prawdy Kaczmarka a nie nieucziwymi prokuaratorami Zera. Wszystkie Zera idą po 1 majątku Krauzego? Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Szaman czy ignorant ? 31.08.07, 22:49 dachs napisał: > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4450061.html?skad=rss > Pocieszajace jest, ze i w Polsce uzywa sie juz nowoczesnych metod > scigania przestepcow. Nie wiem, natomiast, czy pam Premier jest > takim technicznym idiota, ze nie wie co mowi, czy tez uzywa > sformulowan godnych afrykanskiego szamana, uwazajac ze tak lepiej > trafi do narodu. Obie mozliwosci daja powody do obaw. Premier adresuje to do swojego elektoratu dla którego większości komputer to nie urządzenie elektroniczno-mechaniczne a wszechmogace medium o nieograniczonych możliwościach, swego rodzaju robot któremu wystarczy coś polecić a on to zrobi. Założe sie że nie dotyka komputera. Czyli cwany ignorant. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Szaman czy ignorant ? 31.08.07, 22:52 > > sformulowan godnych afrykanskiego szamana, uwazajac ze tak lepiej > > trafi do narodu. Do qwardiana - jak widać na załączonym - trafił! Odpowiedz Link Zgłoś