Dodaj do ulubionych

Czemu się boję?

30.08.07, 21:50
To dziwne, za poprzednich rządów "przeżyłem" już ileś aresztowań,
komisji; patrzyłem zawsze na to jak na kino.
Dziś sam się boję. Czyżbym był częścią układu?
Obserwuj wątek
    • patience Nie wiesz czy kradłes? 30.08.07, 22:49
      t529669754 napisał:

      > To dziwne, za poprzednich rządów "przeżyłem" już ileś aresztowań,
      > komisji; patrzyłem zawsze na to jak na kino.
      > Dziś sam się boję. Czyżbym był częścią układu?


      Dziwne...
      • patience PS. Ten numer telefonu jeszcze dziwniejszy;) /nt 30.08.07, 22:51

      • pulbek Re: Nie wiesz czy kradłes? 30.08.07, 23:17
        Twoim zdaniem ci, którzy kradli, muszą się czegoś bać?

        Wnioskuję z tego, że nieznany Ci jest fakt, że trzy lata temu
        amerykański sąd kazał pewnej zacnej firmie zapłacić pół miliona
        dolarów grzywny za płacenie okrągłych łapóweczek panu Andrzejowi
        Sośnierzowi?

        Jakoś p. Sośnierzowi włos jak dotąd z głowy nie spadł z tego powodu;
        przeciwnie, ma on być lokomotywą wyborczą PiS w Katowicach.

        To jak to z tym kradzeniem jest, co?

        Pulbek.
        • patience Re: Nie wiesz czy kradłes? 30.08.07, 23:30
          pulbek napisał:

          > Twoim zdaniem ci, którzy kradli, muszą się czegoś bać?

          Raczej zalozyciel tego watku tak sadzi, i dlatego podaje swoj numer telefonu. To
          moze byc np. jakis Brochwicz szukajacy klientow lub prowokator z ABW. Albo
          mitoman z GW typu Miroslawa Czecha.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=68274737&a=68283554
          Ale masz racje, sadze, ze byloby swietnie, gdyby ci co kradna, zyli w strachu,
          zamiast glorii i chwale.

          > Wnioskuję z tego, że nieznany Ci jest fakt, że trzy lata temu
          > amerykański sąd kazał pewnej zacnej firmie zapłacić pół miliona
          > dolarów grzywny za płacenie okrągłych łapóweczek panu Andrzejowi
          > Sośnierzowi?
          >
          > Jakoś p. Sośnierzowi włos jak dotąd z głowy nie spadł z tego powodu;
          > przeciwnie, ma on być lokomotywą wyborczą PiS w Katowicach.
          >
          > To jak to z tym kradzeniem jest, co?
          >
          > Pulbek.


          Tu tez masz racje. Jest mi nieznany i dlatego nie wiem, czy przypadkiem nie
          kuglujesz. Ale jeslki masz wiedze o jakims fakcie korupcji w okolicach
          rzadowych, zloz doniesienie o przestepstwie do prokuratury. Ma pewno go wsadza,
          ma to jak w banku wink
          • pulbek Re: Nie wiesz czy kradłes? 30.08.07, 23:48
            patience napisała:

            > Jest mi nieznany i dlatego nie wiem, czy przypadkiem nie
            > kuglujesz. Ale jeslki masz wiedze o jakims fakcie korupcji w
            > okolicach rzadowych, zloz doniesienie o przestepstwie do
            > prokuratury. Ma pewno go wsadza, ma to jak w banku wink

            Oj, nie deklaruj pochopnie smile Doniesienie było, a jakże.
            Prokuratura umorzyła postępowanie, nie dopatrzywszy się znamion
            przestępstwa. Tak to już jest: firma popełniła przestępstwo płacąc
            łapóweczkę p. Sośnierzowi, ale p. Sośnierz nie popełnił przestępstwa
            ją przyjmując.

            Nie kłamię, ja w ogóle bardzo rzadko tu kłamię. Wyrok nie jest
            dostępny w necie, ale tu jest pozew:

            www.sec.gov/litigation/complaints/comp18740.pdf
            .
            a wyrokiem chwali się USA jako sukcesem w walce z korupcją, np. na
            tej stronie OBWE (szukaj "Schering-Plough"):

            www.oecd.org/document/28/0,2340,en_2649_37447_36430556_1_1_1_37447,00.html

            .
            Pulbek.
            • patience Re: Nie wiesz czy kradłes? 31.08.07, 01:07
              Szczerze mowiac to z tych dokumentow niewiele wynika. Akt oskarzenia nie jest
              rownoznaczny z wyrokiem. Ale przyjmijmy, ze w toku przewodu potwierdzilo sie
              wszystko o czym tam pisza. Tylko z tegoz wlasnie oskarzenia wynika, ze Sosnierz
              nie wzial do lapy. Wyraznie pisza, i to kilkakrotnie, ze firma farmaceutyczna
              wplacala dotacje na konto tej fundacji. Lapowka polega na przyjeciu korzysci
              osobistej, a o niej ani slowa nie ma. Firma jest oskarzona o nieprawidlowosci w
              ksiegowaniu, manipulacje majace na celu ukrycie, ze wysokosc dotacji przekracza
              ich zwyczajowe dotacje na dzialalnosc chrytatywna. Z punktu widzenia prawa
              zarowno amerykanskiego jak i polskiego, biorca dotacji nie ma obowiazku, mocy
              ani mozliwosci przeprowadzania kontroli finansowych u darczyncy ani dbania o
              dobro akcjonariuszy tej firmy.

              Na moj nos ta sprawa nie za bardzo dotyczy Polski, bardziej chodzi o wojne
              miedzy firmami farmaceutycznymi o rynek, w ktora zreszta byla zaangazowana nawet
              nasza Polfa. Cos mi sie obilo o uszy o jakims truciu linii produkcyjnej jakiegos
              leku czy cos takiego. Wydawanie na organizacje charytatywne jest normalnym
              sposobem funkcjonowania amerykanskiego biznesu w spolecznosciach lokalnych i nie
              to jest przestepstwem (wg tego aktu oskarzenia) tylko nieprawidlowosci w
              ksiegowaniu. Wszystkie wieklkie korporacje placa na rozmaite lokalne fundacje i
              oczekuja ze lokalna spolecznosc to doceni. Tu dotacje i biorca dotacji pojawiaja
              sie tylko w charakterze wyjasnienia okolicznosci dlaczego temu menagerowi sie
              chcialo manipulowac kontem. Pewnie jakis konkurent ich zasypal, bo mial w ich
              ksiegowosci szpiega. O ile wiec nie masz jakis dodatkowych informacji niz
              podane, to piszac ze Sosnierz "przyjal lapoweczke" dopuszczasz sie pomowienia i
              mozesz za to beknac. A jezeli masz, zanies do prokuratury lub GW. To co mi
              pokazales, to smiec.
              • pulbek Re: Nie wiesz czy kradłes? 31.08.07, 02:20
                patience napisała:

                > Tylko z tegoz wlasnie oskarzenia wynika, ze Sosnierz
                > nie wzial do lapy. Wyraznie pisza, i to kilkakrotnie, ze firma
                > farmaceutyczna wplacala dotacje na konto tej fundacji.

                Zgadza się, wpłacała na konto fundacji, której prezesem był p.
                Sośnierz, na cele, które nie mieściły się w statucie tej fundacji.
                I zupełnie bez związku, nagle i magicznie mnóstwo lekarstw tej firmy
                kupowała Śląska Kasa Chorych, której szefem był, zupełnie bez
                związku, p. Sośnierz. Zupełnym drobiazgiem jest to, że według
                omawianego pozwu to p. Sośnierz namówił przedstawicieli firmy do
                tych wpłat.

                Patience, jakie masz zdanie na temat fundacji pani Balcerowicz,
                fundacji pani Kwaśniewskiej i wpłat różnych instytucji na konta tych
                fundacji? Sądzisz, że warto było badać te sprawy? I dlaczego?

                Masz rację z tą łapówką, przepraszam za niewłaściwe słowo. To nie
                była korzyść osobista. Ale mam oczy, umiem czytać i widzę, że firma
                Schering-Plough zapłaciła fundacji pana Sośnierza na jego żądanie,
                po czym pan Sośnierz dał jej nieźle zarobić. To nie jest w porządku,
                Patience. Nie wierzę że tego nie widzisz.

                A że nie brał dla siebie, tylko na polskie zabytki? Cóż, to chyba
                jest sedno problemu. Nieważne czy bierzesz. Ważne czy robisz to
                zgodnie z polską racją stanu. Pewnie gdyby kazał wpłacać na PiS, też
                byłby OK, co nie? A nie, przepraszam, wtedy mógł brać tylko na PO,
                bo wtedy był w PO, też partii ludzi uczciwych.

                Pulbek.
                • patience Re: Nie wiesz czy kradłes? 31.08.07, 03:39
                  Czlowieku co mnie pytasz o fundacje skoro o jej istnieniu od ciebie sie
                  dowiaduje? Jeszcze raz powtarzam, jestem przeciw dzialalnosci przestepczej. Ale
                  ty chyba nie wiesz co mowisz. W jednym poscie twierdzisz ze gosc "wzial
                  lapoweczke" i podajesz jako dowod kwity z ktorych wynika ze lapoweczki nie
                  wzial, teraz twierdzisz, ze to fundacja dostala te kase i ja nieprawidlowo
                  rozdysponowala. Za mna zreszta powtarzasz, bo to ja ci powiedzialam co w tych
                  kwitach pisze.

                  Zdecyduj sie na cos. Jedna i ta sama kasa nie moze rownoczesnie wplywac na konto
                  fundacyjne i wpadac do prywatnej kieszeni. Twierdzisz ze bylo jakies dochodzenie
                  w tej sprawie i przestepstwa nie stwierdzono, a za wydawanie niezgodne z celami
                  jakis paragraf na pewno by sie znalazl, chyba, ze wydali poza celami, a na jakis
                  wyzszy cel, typu uratowanie jakiegos chorego dziecka czy cos w tym rodzaju. Ale
                  w takim przypadku do prywatnej kieszeni tez nic nie wpada. Nie znam goscia, nie
                  wiem czy jest uczciwy czy nie, ale ty najwyrazniej nie umiesz czytac dokumentow
                  prawniczych ktore mi pod nos podtykasz. Podejrzewam ze szukasz hakow na PiSowcow
                  i googlasz ich po nazwiskach. Znalazles jakis kwit i sie ucieszyles ze masz
                  haka. A ja ci mowie, ze jesli nie masz zanej dodatkowej wiedzy, o ktorej nic mi
                  nie wiadomo, to masz fige z makiem. To moze po chlopsku wyjasnie:

                  Byla wojna o rynki miedzy farmaceutycznymi firmami. Jeden nadambitny menager z
                  jednej z firm, zatrudniony na kontrakcie dajacym mu konkretne, ograniczone
                  uprawnienia, te uprawnienia przekroczyl. Mial ograniczony poziom budzetu na
                  dzialalnosc charytatywna oraz limit finansowy wyplat zarzadzanych jego podpisem.
                  Przy wiekszych wyplatach musial uzyskiwac zgode od kogos z gory, moze rady
                  nadzorczej lub akcjonariuszy, nie wiem. Ale byl ambitny i nie chcial sie z nikim
                  dzielic sukcesem z wygryzienia konkurencji z danego terenu. No i przekroczyl
                  dozwolony dla siebie poziom dotacji charytatywnych, a zeby to ukryc, rozbil
                  wyplaty na kwoty ponizej swojego limitu finansowego i tym sposobem nikogo nie
                  musial o tym informowac. Ten wydatek mial zapewne zamiar pokryc z przychodu
                  wynikajacego z wygryzienia konkurencji. Ale (chyba) mial jakiegos szpiega w
                  ksiegowosci i sprawa sie rypla. Z tresci oskarzenia wnosze, ze sie wkurzyli
                  takze akcjonariusze. To tyle o amerykanach.

                  Teraz Polska. Organizacje charytatywne moga brac kase takze od ludzi
                  popelniajacych naduzycia, pod warunkiem, ze nie w gotowce i nie do kieszeni, a
                  przelewem i uczciwie zaksiegowane, jak Pan Bog przykazal, a takze wydatkowane
                  zgodnie z celami fundacji. Nawet wiecej, organizacje charytatywne nie maja
                  zadnej mocy sprawdzenia, czy ktos takie naduzycia popelnia czy nie. Z tekstu
                  wyraznie wynika ze wplata poszla na konto, a nie, jak to dobitnie sugerowales, w
                  charakterze "łapóweczki". Skoro twierdzisz, ze jakies sledztwo w sprawie bylo
                  takze u nas, i nie stwierdzono popelnienia przestepstwa, to najprawdopodobniej i
                  ksiegowanie bylo prawidlowe, i sposob wydatkowania. Oczywiscie w skorumpowanym
                  swiecie jest mozliwe, ze fundacja skorumpowala prokurature. Ale to sa znowu
                  bardzo powazne oskarzenia i jesli nie masz na to zadnych dowodow, to lepiej
                  siedz cicho. Walisz po nazwiskach szermujac oskarzeniami, bo te dochodzenie
                  prowadzil nie Gall Anonim, tylko jakis konkretny prokurator. Taki czyn by
                  oznaczal dla niego natychmiastowe pozegnanie z uprawnieniami do wykonywania
                  zawodu, nie mowiac juz o konsekwencjach karnych.

                  Reasumujac. Jest 1sza mozliwosc, ze fundacja ksiegowala uczciwie i wydatkowala
                  zgodnie z celami. Z tych kwitow wynika, ze zajmowala sie ochrona zabytkow
                  lokalnych. Z lokalnego punktu widzenia lepiej jest, zeby na rynku przetrwala ta
                  firma zagraniczna, ktora wiecej kasy wklada w lokalna spolecznosc. Nie ma
                  przestepstwa. Mogliby sobie to wypisac na kazdym slupie ogloszeniowym, ze
                  promuja ta firme farmaceutyczna i za co. Na dokladnie takiej zasadzie panstwo
                  polskie kupowalo kiedys samoloty. Liczyl sie nie tylko sam samolot, ale i to,
                  co dostaniemy niejako w uzupelnieniu. Mowiac obrazowo, kasa wydatkowana na
                  ochrone lokalnych zabytkow zupelnie inaczej pachnie niz kasa wydatkowana na
                  zlote zegarki i makarony widomo kogo.

                  2. Jest druga mozliwosc. Tu najpierw podales ze Sosnierz wzial lapowke, potem
                  stwierdziles ze nie wzial, ale fundacja w ktorej jest dyrektorem wydatkowala
                  niezgodnie z celami fundacji, i ze toczylo sie jakies sledztwo w tej sprawie,
                  ktore sie zakonczylo (falszywym, wg. Ciebie) stanowiskiem prokuratury ze
                  przestepstwa nie ma. To sa okolicznosci ktorych w tych dokumentach zupelnie nie
                  ma. Jakie by wiec to przestepstwo nie bylo, skoro posiadasz wiedze wykraczajaca
                  poza te dokumenty, sporzadz doniesienie o przestepstwie i zanies szczebel wyzej
                  niz poziom prokuratury, ktora tamto sledztwo nadzorowala. Ale dobrze ci radze,
                  spisuj to doniesienie z jakims adwokatem, bo mozesz miec na karku dwoch
                  rozjuszonych facetów. Jednego kandydata na posla, ktory moze w zwiazku z tym
                  zazadac trybu specjalnego przewidzianego na takie okazje przy wyborach, a
                  drugiego papuga, ktoremu metnie, acz personalnie zarzucasz powazne naduzycia
                  grozace utratą uprawnien.

                  Ja nie wiem ktora z tych wersji jest prawdziwa. Sadzac po Kaczmarku, wszystko
                  jest mozliwe. Jesli uwazasz, ze ta druga jest prawdziwa, i doszlo do szeregu
                  powaznych nieprawidlowosci, to najpierw sie zdecyduj o jakie przestepstwo
                  chodzi, a potem zglos organom scigania. Dostaniesz ode mnie pochwale za
                  postaawe obywatelska smile
                  • pulbek Re: Nie wiesz czy kradłes? 31.08.07, 13:45
                    Zaszło nieporozumienie, Patience. Ja wcale nie zarzucam p.
                    Sośnierzowi, że jego fundacja wydała pieniądze nie tak jak trzeba,
                    czy że nie księgowała ich jak trzeba. Po pierwsze pewnie wydatki i
                    księgi były OK, po drugie nawet jakby nie były do końca OK to pal je
                    licho. Fundacja p. Sośnierza to NGO i niech sobie te pieniądze
                    wydaje jak chce.

                    Zarzut dotyczy czego innego: tego, że on o te pieniądze w ogóle
                    prosił. Prosił firmę, której być albo nie być na polskim rynku
                    zależało od jego decyzji jako szefa ŚKCh.

                    Użyłem niewłaściwego słowa "łapóweczka", słusznie zwróciłaś mi na to
                    uwagę. Ale teraz jestem w kłopocie, Patience, bo nie wiem jakiego
                    słowa użyć. I pomyślałem sobie, że może mi pomożesz. Pomożesz mi?
                    Nie bądź taka, pomóż.

                    Zrób to dla mnie i wyobraź sobie taką rzecz. Pamiętasz, jak sejmowa
                    komisja śledcza badała dokumenty fundacji Ewy Balcerowicz. No więc
                    wyobraź sobie, że w tych papierach znaleziono wpłaty od pewnego
                    banku, którego być albo nie być zależało wówczas od decyzji Leszka
                    Balcerowicza. A potem wyobraź sobie, że okazało się, że to pan
                    Balcerowicz zasugerował bankowi te wpłaty, w czasie kiedy rozważał
                    jego być albo nie być. Potem bank pieniążki wpłacił, a p.
                    Balcerowicz zdecydował: być.

                    Poradź mi, jakim słowem to określić, Patience. Ja bym powiedział:
                    łapóweczka, przekupstwo, ale wyjaśniłaś mi już, że to by nie było
                    właściwe określenie. Doradź mi coś.

                    Pulbek.
                    • jaceq Re: Nie wiesz czy kradłes? 31.08.07, 22:03
                      > jakim słowem to określić,

                      Układ. Św. Sośnierz jest z Układu. Przyjęty na łono, renegat z platffuserii,
                      kąsa teraz łono p. Szczypińskiej, Wielkiej Pielęgniarki. Wszystko się zgadza.
                      • alfalfa Re: Nie wiesz czy kradłes? 31.08.07, 22:44
                        Dobrze Jacqu że się wpisałeś bo już zacząłem współczuć Heldze, że ją
                        pan Pulbek swoim buldożerem rozjedzie a tak - honorowo zamilkławink
                        A.
                    • viking2 Re: Nie wiesz czy kradłes? 01.09.07, 02:22
                      pulbek napisał:
                      > Zarzut dotyczy czego innego: tego, że on o te pieniądze w ogóle
                      > prosił. Prosił firmę, której być albo nie być na polskim rynku
                      > zależało od jego decyzji jako szefa ŚKCh.

                      Nie znam tej sprawy, ale z tego, co piszesz, wynika dosc jasny konflikt
                      interesow. Zarzutem moze byc kumoterstwo, albo szantaz ekonomiczny. W pierwszym
                      przypadku, oparte jest to na starej zasadzie "ja tobie, a ty mnie" - i moze
                      nawet nie staloby sie nic takiego strasznego, gdyby nie fakt, ze pan prezes Kasy
                      Chorych nie placil za produkty firmy farmaceutycznej z wlasnej kieszeni, tylko
                      pieniedzmi podatnika. A moze jakas inna firma dostarczylaby taki sam produkt,
                      zadajac mniej tych podatniczych pieniedzy? Tyle, ze akurat jej zarzad zabytki
                      mialby gleboko w d...?
                      W drugim przypadku, szantaz polegalby na stwierdzeniu wprost "jak nie
                      odrestaurujesz mi Starowki, to wsadz sobie swoja aspiryne tam, gdzie slonce nie
                      dochodzi. Wezmiemy lekarstwa od kogo innego."
                      Z cala pewnoscia jest to wykorzystanie stanowiska sluzbowego do wywierania
                      szczegolnej - i bezprawnej - presji na kontrahenta stojacego w obliczu sytuacji
                      przymusowej. Bezprawnej, bo dotyczylaby ona zakresu zupelnie nie zwiazanego z
                      Kasa Chorych wogole i farmaceutyka w szczegolnosci. Inaczej mowiac, prezes KCh,
                      mowiacy producentowi farmaceutykow "jak nie opuscisz 10% z ceny, to ide do
                      konkurencji" wykorzystuje swoje stanowisko i rozeznanie rynku do prowadzenia
                      konkurencyjnej i zrecznej gry ekonomicznej, domagajac sie zmniejszenia kosztow
                      (poniesionych w koncu przez podatnika) - i chwala mu za to. Ale jesli domaga sie
                      ekstra kasy, ktora pojdzie na jakies inne, zeby nawet nie wiem jak chwalebne i
                      zaszczytne cele, to rozminal sie co najmniej z etyka (a moze i z prawem) o pol
                      rownika.
                    • patience Jakie tam ieporozumienie 01.09.07, 03:52
                      > Zaszło nieporozumienie, Patience. Ja wcale nie zarzucam p.
                      > Sośnierzowi, że jego fundacja wydała pieniądze nie tak jak trzeba,
                      > czy że nie księgowała ich jak trzeba.

                      To moze badz laskaw przeczytac swoje posty powyzej? Czy mam podlinkować? A może
                      łatwiej sam siebie zrozumiesz jak ktoś ci ciebie zacytuje?
                      wink)

                      > Zarzut dotyczy czego innego: tego, że on o te pieniądze w ogóle
                      > prosił. Prosił firmę, której być albo nie być na polskim rynku
                      > zależało od jego decyzji jako szefa ŚKCh.

                      Zaraz do tego proszenia dojdziemy, ale po ustaleniu ze nie chodzi ani o
                      "łapóweczki", ani nieprawidłowo prowadzone księgi, ani o rozdysponowanie kasy
                      niezgodne z celami fundacji, ani korumpowanie miejscowego prokuratora... uf,
                      dluga lista, to poprosze zebys doprecyzowal dlaczego byc albo nie byc tej firmy
                      na rynku polskim zalezalo od decyzji Sosnierza. Oraz ile wplacily Sosnierzowi
                      inne firmy farmaceutyczne, bo przeciez wplacic musialy, skoro na rynku polskim
                      istnieja, nieprawdaz?

                      Poprosze cie rowniez zebys doprecyzowal jak uklad Sosnierza rzadzil rynkiem
                      farmaceutyków na przykład w Gdańsku. Podejrzewasz spisek?

                      > Zrób to dla mnie i wyobraź sobie taką rzecz. Pamiętasz, jak sejmowa
                      > komisja śledcza badała dokumenty fundacji Ewy Balcerowicz. No więc
                      > wyobraź sobie, że w tych papierach znaleziono wpłaty od pewnego
                      > banku, którego być albo nie być zależało wówczas od decyzji Leszka
                      > Balcerowicza. A potem wyobraź sobie, że okazało się, że to pan
                      > Balcerowicz zasugerował bankowi te wpłaty, w czasie kiedy rozważał
                      > jego być albo nie być. Potem bank pieniążki wpłacił, a p.
                      > Balcerowicz zdecydował: być.

                      Tu tez bym prosiła o doprecyzowanie, bo o fundacji Balcerowiczow wiem jeszcze
                      mniej niz o fundacji Sosnierza. Np. jakie było pole jej działalności, czy to
                      była fundacja prywatna czy pozytku publicznego, oraz czy opisywana przez ciebie
                      sytuacja miała miejsce czy tez pochodzi z twojej wyobraźni?

                      > Poradź mi, jakim słowem to określić, Patience. Ja bym powiedział:
                      > łapóweczka, przekupstwo, ale wyjaśniłaś mi już, że to by nie było
                      > właściwe określenie. Doradź mi coś.

                      Chetnie Ci pomogę, ale najpierw postaraj się skupić. Aktualnie zarzucasz
                      Sośnierzowi że w jego mocy było wykopanie z polskiego rynku firmy
                      farmaceutycznej, a to oznacza kierownicza rolę w znaczącym związku przestępczym.
                      Każde z przestępstw, które kolejno przypisujesz w tym watku, ma swoje
                      nazewnictwo. Zreszta, podobnie jest z przykladem fundacji Balcerowiczow, jaki
                      jest jej status, statutowe regulacje co do pozytkowania przychodów, etc.

                      wink))
                      • pulbek Re: Jakie tam nieporozumienie 01.09.07, 14:41
                        patience napisała:

                        > poprosze zebys doprecyzowal dlaczego byc albo nie byc tej firmy
                        > na rynku polskim zalezalo od decyzji Sosnierza.

                        Służę. Kasa Chorych realizowała programy zdrowotne w wybranych
                        szpitalach. Szpitale organizowały przetargi na zasadach określonych
                        przez Kasę; w szczególności, ustalano jake leki trzeba kupić, żeby
                        realizować dany program. Komisje przetargowe składały się głównie z
                        pracowników Kasy. Jednym słowem, p. Sośnierz jako szef ŚKCh miał
                        spory wpływ na wyniki finansowe firmy.

                        > Oraz ile wplacily Sosnierzowi inne firmy farmaceutyczne, bo
                        > przeciez wplacic musialy, skoro na rynku polskim istnieja,
                        > nieprawdaz?

                        Przede wszystkim to trochę dziwne pytanie. Czy pieniążki musieli
                        wpłacić absolutnie wszyscy gracze na rynku, bo inaczej to już
                        wszystko było w porządku?

                        Formalnie rzecz biorąc, odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: nie. To,
                        że jakaś firma istnieje, nie oznacza że musiała płacić p.
                        Sośnierzowi. Nie do końca rozumiem po co to pytanie zadałaś, ale
                        odpowiedzieć mogę, nie ma sprawy.

                        Zresztą skoro pytasz o inne firmy, służę. Fundacji p. Sośnierza
                        pieniążki wpłaciły, poza Schering-Plough, firmy Elli Lilly,
                        Johnson&Johnson, Roche, GlaxoSmithKline (to te farmaceutyczne, były
                        też inne, np. Computerland, dostawca chipów dla ŚKCh). Wszystkie one
                        wygrały przetargi w ŚKCh. Skupiamy się tu na Schering-Plough, bo
                        tylko w tym przypadku wiadomo na pewno, że p. Sośnierz sam im
                        proponował wpłaty.

                        > Poprosze cie rowniez zebys doprecyzowal jak uklad Sosnierza
                        > rzadzil rynkiem farmaceutyków na przykład w Gdańsku. Podejrzewasz
                        > spisek?

                        Nie, nie podejrzewam spisku i nic nie wiem o rynku w Gdańsku. Myślę
                        że p. Sośnierz nie ma z nim nic wspólnego.

                        Patience, proszę Cię, nie pisz mi teraz że pisałem o polskim rynku,
                        a chodziło tylko o śląski i że pisałem o być albo nie być, a
                        chodziło tylko o zyski. To by było dosyć żałosne z Twojej strony.

                        > Tu tez bym prosiła o doprecyzowanie, bo o fundacji Balcerowiczow
                        > wiem jeszcze mniej niz o fundacji Sosnierza. Np. jakie było pole
                        > jej działalności, czy to była fundacja prywatna czy pozytku
                        > publicznego

                        Tu Ci nie uwierzę, bo jeszcze niecały rok temu pisałaś o niej posty
                        na Forum. Na przykład:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=48479145&a=48502602
                        .
                        Pisałaś o czymś, o czym nie masz pojęcia? Czy też troszkę teraz
                        ściemniasz?

                        > , oraz czy opisywana przez ciebie sytuacja miała
                        > miejsce czy tez pochodzi z twojej wyobraźni?

                        A to ma jakieś znaczenie?

                        > Chetnie Ci pomogę,

                        Dzięki smile

                        > ale najpierw postaraj się skupić.

                        OK, skupiam się.

                        > Aktualnie zarzucasz
                        > Sośnierzowi że w jego mocy było wykopanie z polskiego rynku firmy
                        > farmaceutycznej, a to oznacza kierownicza rolę w znaczącym związku
                        > przestępczym.

                        Co Ty opowiadasz, Patience? To po prostu oznacza bycie wysokim
                        urzędnikiem państwowym. Masa ważnych urzędników może nieźle
                        zaszkodzić różnym firmom, ale to nie znaczy że pełnią kierowniczą
                        rolę w związkach przestępczych! To, że coś jest w czyjejś mocy, to w
                        ogóle nie jest żaden zarzut. Zarzucam Sośnierzowi nie to, że
                        szkodzenie/pomaganie firmom farmaceutycznym było w jego mocy, bo to
                        jest oczywiste, tylko że niedobrze z tej mocy korzystał.

                        > Każde z przestępstw, które kolejno przypisujesz w tym watku, ma
                        > swoje nazewnictwo.

                        Nie wątpię. Ale, i mówię to naprawdę poważnie, nie wiem o jakie
                        przestępstwo chodzi w tym moim wyimaginowanym przypadku (moim
                        zdaniem, zupełnie podobnym do całkiem realnego przypadku p.
                        Sośnierza). I czy w ogóle o jakieś. Dlatego proszę Cię o pomoc.

                        > Zreszta, podobnie jest z przykladem fundacji
                        > Balcerowiczow, jaki jest jej status, statutowe regulacje co do
                        > pozytkowania przychodów, etc.

                        Tego zdania nie zrozumiałem. Czy to pytanie czy stwierdzenie? I do
                        czego jest podobnie?

                        Pulbek.


                        • pulbek Hop hoop! Patience! 05.09.07, 14:45
                          Hej, obiecałaś mi pomóc w sprawie p. Sośnierza a teraz sobie
                          poszłaś. Nie obrażaj się. Naprawdę potrzebuję pomocy, bo dzisiaj
                          raport Bankowej Komisji Śledczej tylko pogłębił moją konfuzję. Oto
                          okazuje się, że ta wyimaginowana przeze mnie sytuacja związana z p.
                          Balcerowiczem rzeczywiście miała miejsce, z tą różnicą że na razie
                          nie wiadomo czy to on proponował bankom wpłaty.

                          No ale mimo tej różnicy Komisja zarzuca p. Balcerowiczowi
                          "łapownictwo". Ale Ty mi tłumaczyłaś że taka sytuacja to nie
                          łapownictwo. To jak to jest, Patience?

                          Pulbek.
    • euro.pa pewnie masz powody. kradles? 30.08.07, 23:17
      • t529669754 Re: pewnie masz powody. kradles? 31.08.07, 13:15
        Ale numer wink

        Napisałem ten post wyrażając jedynie pewną emocję (poczucie
        zagrożenia). Nie mam nic wspólnego ze sferami rządowymi, czy
        biznesowymi.

        A pod 529 669 754 możecie dzwonić, ale się raczej nie dodzwonicie,
        bo nie ma jeszcze u nas numerów na 529 (takie rzeczy tylko w Erze,
        ale jeszcze nie w tej chwili - na razie Era oferuje coś od bodajże
        519)

        Swoją drogą to ciekawe w jaką stronę pożeglowała dyskusja.
        • patience Re: pewnie masz powody. kradles? 01.09.07, 04:57
          O kiej. to jest numer tel. poza Polskawink

          PS. Jak tam Twoje uczucie grozy i inne emocje wywoływane krachem demokracji,
          totalitaryzmem i "politycznym" aresztowaniem kandydata na prezydenta jeszcze
          bardziej "prawdomównego inaczej" niż Aleksander Kwaśniewski po wczorajszej
          prezentacji faszystowskich sługusów prokuratorskich siepacza Ziobry?

          wink))
          • rycho7 Orwell 1984 01.09.07, 05:44
            patience napisała:

            > faszystowskich sługusów prokuratorskich siepacza Ziobry?

            Ty jako prawnik oczywiscie nie zauwazylas samoistnego przestepstwa
            nieslusznej relacji z kamerowania.

            A czy Ty trzymalas raczki pod kolderka, czy zrobilas to czego od
            Ciebie oczekuje Polska?
            • patience Re: Orwell 1984 01.09.07, 08:56
              Zauważyłam. Zrobiłam.

              planeta-terra.blogspot.com/2007/09/kiedy-polityka-staje-si-mataczeniem-w.html

              wink)))
    • cs137 Re: A co do mnie - to ja sem ne boim! 31.08.07, 18:04
      Dalej jak w dowcipie o Panu Havranku.
    • dachs Szaman czy ignorant? 31.08.07, 18:57

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4450061.html?skad=rss
      Pocieszajace jest, ze i w Polsce uzywa sie juz nowoczesnych metod scigania
      przestepcow.
      Nie wiem, natomiast, czy pam Premier jest takim technicznym idiota, ze nie wie
      co mowi, czy tez uzywa sformulowan godnych afrykanskiego szamana, uwazajac ze
      tak lepiej trafi do narodu.
      Obie mozliwosci daja powody do obaw.

      Nawiasem mowiac wspomniane przez Premiera (z duma dorownujaca ignoracji)
      metody, sa w Europie oblozone sa bardzo ostrymi rygorami ze wzgledu na daleko
      idaca ingerencje w prywatna sfere obywateli.
      • qwardian Re: Szaman czy ignorant? 31.08.07, 19:11
        Używa sformułowań skierowanych do Ciebie i reszty III RP-owskiej sitwy:

        - To jest taka dziwna sytuacja, że pan, który należy do tzw. wielkiego świata,
        ma ogromny majątek, a po drugiej stronie stołu siedzi zwykły gangster. I ci
        panowie są w zażyłych stosunkach - mówił Jarosław Kaczyński.
        • dachs Re: Szaman czy ignorant? 31.08.07, 19:51
          qwardian napisał:

          > Używa sformułowań skierowanych do Ciebie i reszty III RP-owskiej sitwy:
          >
          > - To jest taka dziwna sytuacja, że pan, który należy do tzw.
          > wielkiego świata, ma ogromny majątek, a po drugiej stronie stołu
          > siedzi zwykły gangster. I ci
          > panowie są w zażyłych stosunkach - mówił Jarosław Kaczyński.

          Ale nie w tym miejscu do ktorego link przytaczalem. Tu mianowicie pieprzyl
          beznadziejnie o naukowym modelu ukladu.
          Ty chyba Gwrdian chrzescijaninem nie jestes. Bo przeciez mowil Pan:
          "Nie będziesz miał bogów innych przedemną."
          Chodzilo mu o to zeby balwanow nie czcic.
          A Ty czcisz Kaczynskiego.
          • qwardian Re: Szaman czy ignorant? 31.08.07, 20:43
            dachs napisał:

            > A Ty czcisz Kaczynskiego.

            Porządek w państwie powinien być najważniejszym, a być może nawet jedynym
            obowiązkiem, jaki wymaga się od władz. Nawet nieudolne próby są więc dla mnie
            lepszą nowiną, niż cała III RP-owska władza uwikłana w mafijne układy. Może i
            czczę Kaczorów, hej może jutro Herr Tusk wyciągnie ze starej szafy mundur
            dziadka z trupimi czaszkami przy klapach, przypomni sobie pruskie zasady tyczące
            się ordnung w państwie. Czas pokaże.
            • wikul Re: Szaman czy ignorant ? 31.08.07, 22:58
              qwardian napisał:

              > Porządek w państwie powinien być najważniejszym, a być może nawet
              jedynym
              > obowiązkiem, jaki wymaga się od władz. Nawet nieudolne próby są
              więc dla mnie
              > lepszą nowiną, niż cała III RP-owska władza uwikłana w mafijne
              układy. Może i
              > czczę Kaczorów, hej może jutro Herr Tusk wyciągnie ze starej szafy
              mundur
              > dziadka z trupimi czaszkami przy klapach, przypomni sobie pruskie
              zasady tycząc
              > esię ordnung w państwie. Czas pokaże.


              Spier'dalaj do burdelu, hieno cmentarna !
              • patience Dachsie, twoj kolega kompromituje Cie ! 01.09.07, 05:06
                wikul napisał:

                > Spier'dalaj do burdelu, hieno cmentarna !

                Powinieneś pouczyć Wikula, żeby w trakcie wypędzania z forum przeciwników LiD
                powstrzymywał się od używania wulgarnego słownictwa przynajmniej w czasie
                kampanii wyborczej, która już niewątpliwie trwa, choć oficjalnie się jeszcze nie
                zaczęła. Wyniki wam spadają, i przez Wikula może jakiś wyborca się zniechęci do
                głosowania na Frasyniuka czy Szymczychę.

                wink)
                • dachs Re: Dachsie, twoj kolega kompromituje Cie ! 01.09.07, 08:04
                  patience napisała:

                  > ... i przez Wikula może jakiś wyborca się zniechęci do głosowania
                  > na Frasyniuka czy Szymczychę.

                  Naprawde?? Dzieki za rade. Postaram sie go zdopingowac do jeszcze wiekszych
                  wysilkow w tym mierunku.
                  Tez jestem za tym, ze jezeli juz glosowac na sojalistow to prawdziwych - tych z
                  PiSu.
                  • patience Re: Dachsie, twoj kolega kompromituje Cie ! 01.09.07, 08:58
                    No to daj sobie w koncu z LiD. Ale Wikul niech ich dalej popiera. Za wulgarny,
                    do PiS sie nie nadaje. Bez urazy, Wikulu, ale lepiej pasujesz dobiesiad Michnika
                    i tych grypsujących telefonników Krauzego wink))
                    • wikul Quardianie, Pacjentka kokietuje cię, do roboty 05.09.07, 17:31
                      patience napisała:

                      > No to daj sobie w koncu z LiD. Ale Wikul niech ich dalej popiera.
                      > Za wulgarny, do PiS sie nie nadaje. Bez urazy, Wikulu, ale lepiej
                      > pasujesz dobiesiad Michnika i tych grypsujących telefonników
                      > Krauzego wink))


                      Nie udawaj świetej, za dobrze cie tu znają. A może ci przypomnieć
                      do czego ty pasujesz ?
                      P.S. Jeżeli myslisz że mnie znów podkablujesz bezkarnie, to jesteś
                      w błędzie.
                • wikul Qwardianie, twoja koleżanka kompromituje cie ! 05.09.07, 17:42
                  ...nie zna twoich pogladów politycznych a zwłaszcza twoich sympatii
                  do moczarowców i wszelkiego innego czerwonego i czarnego smiecia.
                  Podszkol ją a na pewno ci sie odwdzięczy.

                  patience napisała:

                  > Powinieneś pouczyć Wikula, żeby w trakcie wypędzania z forum
                  > przeciwników LiD powstrzymywał się od używania wulgarnego
                  > słownictwa przynajmniej w czasie kampanii wyborczej, która już
                  > niewątpliwie trwa, choć oficjalnie się jeszcze nie
                  > zaczęła. Wyniki wam spadają, i przez Wikula może jakiś wyborca
                  > się zniechęci do głosowania na Frasyniuka czy Szymczychę.


                  Jeżeli masz coś do mnie to zwracaj sie bezpośrednio. Tylko raczej
                  na trzeźwo bo polityczny bełkot zawsze cię zdradza.
        • wikul Re: Szaman czy ignorant? 31.08.07, 22:56
          qwardian napisał:

          > Używa sformułowań skierowanych do Ciebie i reszty III RP-owskiej
          sitwy:


          Raczej do ciebie i tobie podobnych do niedawna zauroczonych sitwą
          Leppera i Giertycha.


          > - To jest taka dziwna sytuacja, że pan, który należy do tzw.
          wielkiego świata,
          > ma ogromny majątek, a po drugiej stronie stołu siedzi zwykły
          gangster. I ci
          > panowie są w zażyłych stosunkach - mówił Jarosław Kaczyński.


          Przeczytaj durniu co ten twój idol niedawno mówił "o tym panu".
          Dowiedz się również "z jakim panem" często biesiadował twój drugi
          idol, wypijając morze wina, umiejscowiony teraz w pałacuu
          prezydenckim.
      • pulbek Ja tam jestem pod wrażeniem... 31.08.07, 19:16
        ...tego cwaniaka, który to p. Kaczyńskiemu sprzedał. Niektórzy to
        wiedzą jak się urządzić. Że też ja nigdy nie wpadam na takie fajne
        pomysły!

        "Panie Premierze, zastosowałem twierdzenie Goedla do dostępnych
        danych o przestępczości w Polsce i przy pewnych naturalnych
        założeniach o współczynniku Steinberga-Bergsteina wyszło mi że
        Alekdander Kwaśniewski jest mózgiem mafii paliwowej. Cały wywód,
        wyzwolony z terroru intelektualnej poprawności, mieści się w tym oto
        grubaśnym skoroszycie."

        Pulbek.
        • jaceq Re: Ja tam jestem pod wrażeniem... 31.08.07, 21:59
          pulbek napisał:

          > Cały wywód, wyzwolony z terroru intelektualnej poprawności, mieści
          > się w tym oto grubaśnym skoroszycie."

          Cwaniak kiepsko to zgödelizował. Powinien się zmieścić w jednej podstawie i
          jednym wykładniku.
          • szach0 _________________prawda semantyczna i ontologiczna 31.08.07, 22:29
            ontologicznie wg pracy dokoktorskiej Tarskiego
            Netzel nie rozdzielił Kaczmarka od Krauzego


            a semantycznie Komorowski podparł się Giertychem w obronie prawdy
            Kaczmarka
            a nie nieucziwymi prokuaratorami Zera.

            Wszystkie Zera idą po 1 majątku Krauzego?
      • wikul Re: Szaman czy ignorant ? 31.08.07, 22:49
        dachs napisał:

        > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4450061.html?skad=rss
        > Pocieszajace jest, ze i w Polsce uzywa sie juz nowoczesnych metod
        > scigania przestepcow. Nie wiem, natomiast, czy pam Premier jest
        > takim technicznym idiota, ze nie wie co mowi, czy tez uzywa
        > sformulowan godnych afrykanskiego szamana, uwazajac ze tak lepiej
        > trafi do narodu. Obie mozliwosci daja powody do obaw.


        Premier adresuje to do swojego elektoratu dla którego większości
        komputer to nie urządzenie elektroniczno-mechaniczne a wszechmogace
        medium o nieograniczonych możliwościach, swego rodzaju robot któremu
        wystarczy coś polecić a on to zrobi. Założe sie że nie dotyka
        komputera. Czyli cwany ignorant.
        • jaceq Re: Szaman czy ignorant ? 31.08.07, 22:52
          > > sformulowan godnych afrykanskiego szamana, uwazajac ze tak lepiej
          > > trafi do narodu.

          Do qwardiana - jak widać na załączonym - trafił!
    • sz0k Bo jesteś tchórzem? n/t 31.08.07, 23:08
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka