IP: *.dsl.bezeqint.net 08.07.03, 22:26
http://www.maryja.org/biblecode/kod_w_biblii.html

Kto zakodowal Biblie?

1997 roku sensacyjne odkrycie trafilo do gazet. Jak podaja izraelscy
naukowcy, w Torze, hebrajskirn ujeciu Piecioksiagu Mojzesza, ukryty jest
sprytnie wymyslony kod. Aby odczytac szyfr, wystarczy umiescic jeden za
drugim wszystkie znaki Pisma bez zadnych przerw. W ten sposob w regularnych
odstepach mozna odszukac litery, ktore umieszczone obok siebie tworza
sensowna calosc. Tak na przyklad slowo ,,Tora" w pierwszej, drugiej, czwartej
i piatej Ksiedze Mojzesza daje sie utworzyc, kiedy sie wezmie co 50. znak
Pisma, podczas gdy slowo ,,Bog" w trzeciej Ksiedze Mojzesza powstaje przez
ustawienie obok siebie co 26. znaku Pisma. Jedna z pierwszych osob, ktore w
tym stuleciu zwrocity uwage na ukryte slowa, jest czeski rabin Michael Ber
Weissmandel. Poniewaz Weissmandel traktowal swoja prace jako hobby, nie
uwazal za konieczne opublikowac otrzymane wyniki. To, ze mimo wszystko
zostaly nam one przekazane, zawdzieczamy jego uczniom. W 1958 roku wydali
ksiazke pod tytutem Torath Hemed, w ktorej odkrycie Weissmandla po raz
pierwszy zostalo udostepnione opinii publicznej. Zostalo ono zweryfikowane
dopiero w latach 80. za pomoca komputerow. Na taki pomysl wpadl w 1983 roku
Moshe Katz, profesor Izraelskiego Instytutu Technicznego. Wraz ze swym
kolega, specjalista od komputerow Menachemem Wienerem przestudiowal dokladnie
Stary Testament i dokonal przy tym godnych uwagi odkryc. Jedno z nich dotyczy
fragmentu 9,1 nn Ksiegi Estery, w ktorej przekazane jest historyczne
uzasadnienie wprowadzenia zydowskiego Swieta Purim. Napisane jest w
Biblii: ,,W dwunastym miesiacu, to jest w miesiacu Adar, trzynastego w nim
dnia, gdy rozszedl sie dekret krola i rozkaz jego, Co mial byc wypelniony w
dniu, w ktorym spodziewali sie wrogowie Zydow, ze beda panowali nad nimi,
zmienilo sie wszystko, poniewaz Zydzi zapanowali nad tymi, ktorzy ich
nienawidzili. I zgromadzili sie Zydzi we wszystkich miastach swoich, we
wszystkich panstwach krola Aswerusa, aby podniesc reke na tych, ktorzy
pragneli ich zguby. Nikt nie stawil im czola, poniewaz strach przed nimi padi
na wszystkie narody. [...] Tak pokonali Zydzi wszystkich swoich wrogow przez
uderzenie mieczem, przez zabojstwa i zaglade, i zrobili z nienawidzacymi ich
wszystko, co chcieli. Na zamku w Suzie zabili Zydzi i wycieli pieciuset
mezczyzn. I zabili Parszandate i Dalfona, i Aspate, i Porate, i Adalie, i
Aridate, i Parmaszte, i Arisaja, i Aridaja, i Wajezate - dziesieciu synow
Hamana, syna Hammedaty dreczyciela Zydow, ale na majatek ich nie wyciagneli
reki" Katz i Wiener wzieli z tego miejsca fragment mowiacy o tym, ze
dziesieciu synow nienawidzacych Zydow zostato zabitych w walkach. Podkresla
sie tojeszcze raz wyraznie w nastepnych wierszach: ,,W tym samym dniu
dowiedzial sie krol o liczbie zabitych na zamku w Suzie. Krol rzekl do
krolowej Estery: ŤW Suzie na zamku Zydzi zabili i wytracili pieciuset mezow i
dziesieciu synow Hamanať". Zadowolony z takiego obrotu sprawy krol pragnie
spelnic zyczenie swojej zony: I jakie jest jeszcze twoje zyczenie, a bedzie
dane tobie, i co za pragnienie dalsze, a stanie sie?" Estera nie zastanawiala
sie dlugo: ,,Jesli krolowi to sie podoba, to niech pozwola takze jutro Zydom,
ktorzy sa w Suzie, na dzialanie wedlug dekretu z dnia dzisiejszego, aby mogli
dziesieciu synow Hamana powiesic na szubienicy[...]". Osobliwe zyczenie:
wlasnie zawiadomiono krola, ze zabito dziesieiu synow jego najzacieklejszego
wroga, i teraz jego malzonka prosi, aby jeszcze raz kazal zabic tych wlasnie
synow. Rowniez Katz i Wiener dlugo rozmyslali nad sensem tego fragmentu,
wreszcie nieoczekiwanie dokonali odkrycia. Poruszeni stwierdzili, ze na
liscie dziesieciu powieszonych synow Hamana wystepuja trzy litery hebrajskie -
mianowicie ,,taf', ,,schin" i ,,saj in" - ktore w Torze sa mniejsze niz
pozostale litery, a wiec wyroznione. ,,Tal", ,,schin" i ,,saj in" oznaczaja
wedlug kalendarza hebrajskiego 1946 rok. A wlasnie 16 pazdzienika 1946 roku
powieszono dziesieciu zbrodniarzy wojennych skazanych przez Miezynarodowy
Trybunal Wojskowy w Norymberdze. (Skazano ich jedenastu, ale Obring uniknal
powieszenia popelniajac samobojstwo.) Jak zeznawali swiadkowie, Julius
Streicher tuz przed powieszeniem zawolal calkiem nieoczekiwanie: ,,Swieto
Purimowe 1946!". Moshe Katz wyjasnia: ,,Tak sie zlozylo, ze 16 pazdzienika
1946 roku wypadl w dniu swieta ŤHoshana Rabbať, które jako Ťostatni dzien
Saduť nalezy do szeregu najwiekszych swiat zydowskich". Ukryte slowa, ktore
sa zaszyfrowane w tekscie Biblii? Pradawne przepowiednie, ktore nagle sie
sprawdzaja? Zainteresowato to kolegow Katza. Pod kierunkiem Dorona Witztuma
fizyka z politechniki w Jerozolimie, naukowcy izraelscy zaczeli
rowniez ,,karmic" swoje komputery swietymi tekstami. Profesor matematyki
Elijahu Rips z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie stworzyl kompleksowa
metode matematyczna aby sprawdzic statystyczna waznosc' wynikow. Ku wielkiemu
zdumieniu wszystkich uczestniczacych, badania nie tylko potwierdzily dane
Weissmandla i Katza, ale dodatkowo przyniosly niejedno nowe odkrycie. Do
publikacji naukowej w czasopismie fachowym ,,Statistical Science" (1994) Rips
i Witztum wybrali imiona jak tez daty urodzin i smierci 32 najwazniejszych
rabinow izraelskich od 800 p.n.e. do 1900 n.e. (w hebrajskim liczby sa
przedstawiane za pomoca liter). Dla swojego eksperymentu naukowcy stworzyli z
imion i dat urodzin oraz smierci milion roznych kombinacji, tak by jedna byla
prawdziwa, 999 999 zas falszywych. W wyborze kolejnosci osob uczeni opierali
sie na dlugosci ich biografii zamieszczonych w renomowanej Encyclopedia of
Great Men in Israel. Teraz przyszla kolej na komputer; ktory godzinami szukal
w gaszczu liter ukrytych slow, ktore pokrywalyby sie z podanymi mu
kombinacjami, Kiedy mozg elektroniczny ,,wyplul" wreszcie wyniki, izraelskim
uczonym ciarki przeszly po plecach: sposrod kombinacji z Ksiegi Genezis
podanych w zakodowanej formie komputer wybral jedna, wlasnie ta wlasciwa!
Prawdopodobienstwo przypadku wynosilo 1:62500, z punktu widzenia statystyki
wartosc w calej pelni przekonujaca. Nawet za pomoca najbardziej nowoczesnych
komputerow swiata, co do tego Witztum i Rips byli calkowicie zgodni, nie
daloby sie zakodowac Biblii w taki sposob, w jaki dzis nam sie prezentuje.
Czyzby zatem dzieki temu eksperymentowi naukowcy udowodnili istnienie
wszechmocnego Boga? Jest calkiem zrozumiale, ze w swiecie nauki zawrzalo.
Teraz, kiedy istnienie kompleksowego kodu liter mozna bylo przypisac
geniuszowi czlowieka, sprawa stala sie jeszcze bardziej skomplikowana. Jaka
istota ludzka jest w stanie precyzyjnie przepowiedziec przyszlosc? Nieufnie
wezwano izraelskich uczonych, aby powtorzyli eksperyment. Stworzono nowe bazy
danych. Byly to imiona i daty urodzin i smierci nastepnych 34 rabinow. Ale
rezultat tylko sie powtorzyl, albowiem komputer znalazl rowniez ich imiona i
daty urodzin i smierci w formie kodu. I tym razem prawdopodobienstwo
przypadku bylo bardzo niewielkie. Poza tym kazano komputerowi dla porownania
przeszukac wszelkie mozliwe teksty, wsrod nich hebrajska wersje Wojny i
pokoju Tolstoja. Ale nawet w wersjach Tory, ktore tylko w szczegolach
odbiegaja od ogolnie przyjetej, nie dalo sie osiagnac ani jednego
statystycznie waznego rezultatu. Wsrod ekspertow zapanowalo wielkie
zaklopotanie. ,,Nasi analitycy wprost zdebieli - wspomina Robert Kass,
wydawca ,,Statistical Science". - Wszystkim sie wydawalo, ze Biblia z cala
pewnoscia nie moze zawierac wskazowek dotyczacych wydarzen ani osob z
przyszlosci - ale rezultaty nie podlegaly dyskusji". Wybitni matematycy w
ciagu nastepnych lat kiwajac glowami poszukiwali bledow. Bez rezultatu. Pod
wplywem tych badan wielu z nich zmienilo sie z Szawla w Pawla. Na przyklad
znany w swiecie
Obserwuj wątek
    • Gość: Mosze Re: Kod...(B) IP: *.dsl.bezeqint.net 08.07.03, 22:29

      zaklopotanie. ,,Nasi analitycy wprost zdebieli - wspomina Robert Kass,
      wydawca ,,Statistical Science". - Wszystkim sie wydawalo, ze Biblia z cala
      pewnoscia nie moze zawierac wskazowek dotyczacych wydarzen ani osob z
      przyszlosci - ale rezultaty nie podlegaly dyskusji". Wybitni matematycy w ciagu
      nastepnych lat kiwajac glowami poszukiwali bledow. Bez rezultatu. Pod wplywem
      tych badan wielu z nich zmienilo sie z Szawla w Pawla. Na przyklad znany w
      swiecie matematyk izraelski Robert A. Aumann (,,Mowiac krotko: kod stal sie
      faktem"), profesor Dawid Kazhdan z Harvardu (,,Fenomen jest prawdziwy"), Ilja
      Piateski-Shapiro z Yale (,,Praca jest powazna") albo matematyk amerykanski
      Harold Gans, emerytowany kryptoanalityk z NSA. Gans poczatkowo odnosil sie do
      sprawy szczegolnie krytycznie, jak dzis przyznaje. Aby udowodnic, ze w Biblii
      nie ma zadnego kodu, stworzyl wlasny program komputerowy, ktory znacznie sie
      roznil od programu jego kolegow. Ale zamiast obalic eksperyment Gans uzyskal
      wyrazne potwierdzenie wynikow Witztuma i Ripsa. Gans pisze: ,,Kiedy juz
      wszystko sprawdzilem az do najdrobniejszego szczegotu i nie znalazlem
      najmniejszego bledu, 'nie pozostalo mi nic innego, jak zaakceptowac przedlozone
      dowody". Gans rowniez przekazal wyniki swojej pracy czasopismu naukowemu.
      Wydawca jednak nie zdecydowal sie na opublikowanie Uzasadnil to
      nastepujaco: ,,Opisany przez Pana fenomen zostal juz potwierdzony naukowo.
      Praca jest zatem tylko kolejnym przykladem tego samego fenomenu". W czerwcu
      1997 roku Witztum i Rips poinformowali prase o swoim odkryciu. Zwrocili przy
      tym uwage na dalsze aspekty kodu. Poniewaz byli ciekawi, uczynili jeszcze jeden
      krok naprzod. Ich tok myslenia byl nastepujacy: jesli w Torze mozna juz znalezc
      daty zcia i smierci oraz miejsca urodzin rabinow, ktorych jeszcze nie bylo na
      swiecie w czasie, kiedy ksiega powstawala, czy nie moze byc takze mozliwe
      znalezienie w niej slow wskazujacych na przyszlosc? Witztum pisze: ,,Wybralismy
      na przyklad slowo ŤOswiecimť i kazalismy komputerowi zrobic zestaw wszystkich
      znalezionych zakodowanych slow. Nastepnie dostarczylismy komputerowi nazwy
      wszystkich podobozow Oswiecimia i kazalismy mu na nowo szukac. Otrzymalismy
      zdumiewajacy wynik. Choc nazwy, statystycznie biorac, mogly wystepowac wszedzie
      w tekscie, za kazdym razem grupowaly sie konsekwentnie w bezposredniej
      bliskosci slowa Oswiecim!" Witztum i Rips wykorzystali prase rowniez do tego,
      aby ostrzec opinie publiczna przed niewlasciwym korzystaniem z ich odkrycia. Na
      przyklad autor amerykanski Michael Drosnin twierdzi w swojej ksiazce Der Bibel-
      Code (Kod Biblii), ktora ukazala sie w 1997 roku, ze za pomoca kodu mozna tez
      przepowiedziec przyszlosc. Przepowiedzial on nawet zamordowanie premiera
      Izraela Icchaka Rabina. Drosnin pracowal dawniej jako dziennikarz ,,Washington
      Post" oraz ,,Wall Street Journal". Ale wlasnie Witztum i Rips, na ktorych
      amerykanski dziennikarz stale sie powoluje, byli niezbyt zadowoleni z
      szerokiego rozglosu, jakiego nabraly twierdzenia Drosnina za posrednictwem
      prasy. Obaj bowiem twierdzili uparcie, iz ,,przekonanie Drosnina, ze za pomoca
      Biblii mozna nawet przepowiadac przyszlosc, pozbawione jest wszelkich podstaw
      naukowych". Z jednej strony nalezy sie oczywiscie cieszyc ze wszystkich
      zwolennikow kodu Biblii, przyznaja Witztum i Rips w swojej opinii. Z drugiej
      jednak strony istnieje takze niebezpieczenstwo podwazenia wiarygodnosci
      naukowej odkrycia. Witztum pisze: ,,Drosnin niestety nie robi rozroznien miedzy
      statystycznie waznymi wzorcami liter a przypadkowymi slowami, jakie mozna
      znalezc w kazdej dowolnej ksiazce. Metoda Drosnina w ten sam sposob mozna
      stwierdzic to, te Rabin bedzie zamordowany, jak i to, ze byly premier brytyjski
      Winston Churchill zostal zamordowany. A przeciez, jak wiadomo, Churchill zmarl
      smiercia naturalna". Do pewnego stopnia mozna sie zgodzic z jego wypowiedzia.
      Jednakze nalezy uznac za zasluge dziennikarza amerykanskiego to, ze jako
      pierwszy zwrocil uwage opinii publicznej na odkrycie. Byc moze zaskoczyl tym
      izraelskich naukowcow. W kazdym razie Witztum pisze teraz sam ksiazke kodzie.
      Na polu publicystyki Drosnin go wyprzedzil. Ksiazka Drosnina mogla rozgniewac
      naukowcow jeszcze z innego powodu. Amerykanski dziennikarz nie omieszkal bowiem
      sformulowac w swoim dziele decydujacego pytania, ktore ja rowniez sobie
      zadalem, kiedy dowiedziatem sie po raz pierwszy o slynnym odkryciu. Przypuscmy,
      ze Bog nie istnieje - kto wiec, u diabla, kryje sie za tym kodem? ,,Nawet jesli
      uwazam istnienie kodu Biblii za udowodnione, to jednak brakuje mi dowodu
      istnienia Boga - pisze Drosnin. - Jesli kod Biblii w istocie pochodzil od
      wszechmogacego Boga, nie mial on potrzeby, aby nam przepowiadac przyszlosc.
      Mogl ja zmieniac wedle wlasnego uznania". W innym miejscu dziennikarz
      amerykanski wyraza sie jeszcze bardziej dobitnie: Jesli kod Biblii czegos
      dowodzi, to tego, ze przynajmniej w okresie powstawania Biblii zyla istota,
      ktora nie byla czlowiekiem". Wspierana przez szeroko zakrojona kampanie
      reklamowa, prowadzona przez wyznawcow Drosnina, wiadomosc o odkryciu kodu
      Biblii rozprzestrzenila sie na swiecie niczym ogien. Ku ubolewaniu pioniera
      kodu Biblii Moshe Katza, poniewaz profesor rowniez opublikowal w 1996 roku
      ksiazke, ktora mowila o kodzie Biblii - niestety nie zauwazona. ,,Wiele moich
      odkryc, na ktore juz przed laty zwrocilem uwage Drosnina, znajduje sie takze w
      jego dziele bez podania zrodla - oznajmil mi ze zloscia Katz 19 wrzesnia 1997
      roku. - Wlasnie wszczalem postepowanie przeciwko Amerykaninowi". Rowniez
      wydawca ,,Statistical Science" Robert Kass dreczyl sie z powodu zamieszania w
      mediach, jakie wywolala ksiazka Drosnina - choc jego motywy byly calkiem inne
      niz Katza. Okrzyk oburzenia, jaki rozlegl sie w kregach akademickich, sprawil,
      ze dyrektor Wydzialu Statystyki Uniwersytetu Carnegie Mellon w Pitsburgu
      najwidoczniej zaczal sie obawiac o swoja kariere naukowa. Za posrednictwem
      Internetu Kass poinformowal mnie 15 sierpnia 1997 roku, ze publikacja w jego
      czasopismie nie jest rownoznaczna z aprobata naukowa: ,,(<Statistical-Scienceť
      zamieszcza wiele artykulow, ktore sa interesujace dla statystykow. Choc
      recenzenci dokladnie przeanalizowali prace Witztuma i Ripsa pod katem
      poszukiwania ewentualnych bledow, nie powtarzali kazdego kroku. W niewielkim
      stopniu analizowali tez niezaleznie od siebie daty, nie probowali wyszukiwac
      slabych stron w logice wywodu. Jak to juz w swoim czasie wyrazilem w
      przedmowie, zaprezentowalismy naszym czytelnikom jako prowokacyjne puzzle".
      Michael Drosnin nie mogl pozostawic bez komenatrza krytyki swojej ksiazki. W
      wywiadzie udzielonym amerykanskiej rozglosni CNN podkreslil, ze wszystkie
      cytaty z Elijahu Ripsa przytoczyl wiernie w swoim dziele. ,,Rips autoryzowal
      je". Drosnin wyjasnil przy okazji, ze nie chodzi mu tez o to, aby z odkrycia
      wyprowadzac dowod istnienia Boga. Albowiem: ,,Jestem wprawdzie zydowskiego
      pochodzenia, ale nie wierze w Boga". Na prowokujace pytanie, czy zatem wierzy,
      ze to istoty pozaziemskie albo podrozujace w czasie wprowadzity do Biblii kod,
      Drosnin udzielil dyplomatycznej odpowiedzi. "Oczywiscie rozwazalem taka
      mozliwosc - przyznai. - Alee jestem reporterem. I jako reportera interesuja
      mnie fakty. A faktem jest, ze istnieje kod, a wiec musi byc ktos, kto jest
      odpowiedzialny za jego powstanie. Kto albo co sie za tym kryje - tego nie wiem.

      Luc Burgin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka