Gość: Arab
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
09.07.03, 16:15
Wiele wskazuje na zasadność zarzutów stawianych Bushowi i Blairowi, a
dotyczących fałszowania danych wywiadowczych, oszukiwania opinii publicznej i
co najważniejsze rozpętaniu wojny dla doraźnych korzyści koncernów naftowych
i zbrojeniowych.
A tytułem przypomnienia Nixon nie podał się do dymisji ze względu na podsłuch
w Watergate, ale ze względu na udowodnione kłamstwo.
Clinton nie był oskarzony o wykorzystywanie seksualne stażystki, ale o
mówienie nieprawdy (w kwestii Moniki rzecz jasna).
Były to przekonywujące dowody, że władza państwowa jest po jakąś kontrolą,
mizerną i sporadyczną, ale zawsze.
Obecnie wrogiem opinii publicznej jest ten kto wytyka Bushowi łgarstwa, choć
dla mnie znacznie groźniejsza jest tępota Busha i buszewików, a szczególnie
ich fanatyzm.