Gość: Carmina
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
13.12.01, 20:46
****W sierocincu po dziedzincu
Chodza dzieci wkolo
A za siatka wrobli stadko
Bawi się wesoło
Rozcwierkały w swiecie całym
Stad i ja wiem o tym
Że to wprawdzie sierociniec, ale nie sieroty
- Moja mam jest w Paryzu, a moj tata siedzi
Siostrę miesiąc już w ukryciu trzymają sąsiedzi
Z łozka mnie nad ranem wzieli, kiedy tatę brali
Mowiac: teraz my będziemy cię wychowywali.
Twoja stara zwiała szczwana i niepredko wróci
Stary wyrok mam nagrany, trojke z karku zrzuci.
I co począć z takim fantem, niech się pańswto głowi,
Chcesz byc mały milicjantem? Popraw broń wujkowi!
kim ja chcę być ani myślę mówić byle komu,
Tylko martwię się kto przyjdzie mieszkać u nas w domu.
W sierocińcu po dziedzińcu...
- Tata z mamą są w obozie od pierwszej niedzieli
Im jest znacznie niz mnie gorzej bo nic nie wiedzieli
O tym ,ze ja tutaj jestem, nie wie nikt znajomy
Zebym tak mógł chociaż jeszcze wysłać list do domu.
Ulepilismy bałwana w czarnych okularach
Obsikalismy go z rana i stanęli w parach
Baczność! Spocznij! Mówi do nas dzis Generał Straszak
Wrona orła nie pokona, wiosna będzie nasza...
W sierocincu po dziedzincu....
- Tato był w kopalni, kiedy wojsko szło do boju,
opowiadał górnik jeden, który zwiał z konwoju.
Opowiadał mojej mamie, że ich otoczyli,
Tato z szuflą stał pzry bramie i tam go zabili.
Mamę wzieli do szpitala i pod drzwiami stoją,
Ale ja nie myslę wcale czekać aż nas zgnoją.
Gdy się skończy już to wszystko, gdzieś około lata,
Będę antysocjalistą - takim jak mój tata.
W sierocińcu po dziedzińcu...
(...)****
Jacek Kaczmarski, teskt do muzyki, rzecz jasna.
Przypomniała
Carmina