Dodaj do ulubionych

Pamiec tamtych dni jest w nas - stan wojenny

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 20:46
****W sierocincu po dziedzincu
Chodza dzieci wkolo
A za siatka wrobli stadko
Bawi się wesoło
Rozcwierkały w swiecie całym
Stad i ja wiem o tym
Że to wprawdzie sierociniec, ale nie sieroty

- Moja mam jest w Paryzu, a moj tata siedzi
Siostrę miesiąc już w ukryciu trzymają sąsiedzi
Z łozka mnie nad ranem wzieli, kiedy tatę brali
Mowiac: teraz my będziemy cię wychowywali.
Twoja stara zwiała szczwana i niepredko wróci
Stary wyrok mam nagrany, trojke z karku zrzuci.
I co począć z takim fantem, niech się pańswto głowi,
Chcesz byc mały milicjantem? Popraw broń wujkowi!
kim ja chcę być ani myślę mówić byle komu,
Tylko martwię się kto przyjdzie mieszkać u nas w domu.

W sierocińcu po dziedzińcu...


- Tata z mamą są w obozie od pierwszej niedzieli
Im jest znacznie niz mnie gorzej bo nic nie wiedzieli
O tym ,ze ja tutaj jestem, nie wie nikt znajomy
Zebym tak mógł chociaż jeszcze wysłać list do domu.
Ulepilismy bałwana w czarnych okularach
Obsikalismy go z rana i stanęli w parach
Baczność! Spocznij! Mówi do nas dzis Generał Straszak
Wrona orła nie pokona, wiosna będzie nasza...

W sierocincu po dziedzincu....

- Tato był w kopalni, kiedy wojsko szło do boju,
opowiadał górnik jeden, który zwiał z konwoju.
Opowiadał mojej mamie, że ich otoczyli,
Tato z szuflą stał pzry bramie i tam go zabili.
Mamę wzieli do szpitala i pod drzwiami stoją,
Ale ja nie myslę wcale czekać aż nas zgnoją.
Gdy się skończy już to wszystko, gdzieś około lata,
Będę antysocjalistą - takim jak mój tata.

W sierocińcu po dziedzińcu...

(...)****

Jacek Kaczmarski, teskt do muzyki, rzecz jasna.

Przypomniała
Carmina
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Re: Pamiec tamtych dni jest w nas - stan wojenny IP: *.unl.edu 13.12.01, 20:58
      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > ****W sierocincu po dziedzincu
      > Chodza dzieci wkolo
      > A za siatka wrobli stadko
      > Bawi się wesoło
      > Rozcwierkały w swiecie całym
      > Stad i ja wiem o tym
      > Że to wprawdzie sierociniec, ale nie sieroty
      >
      > - Moja mam jest w Paryzu, a moj tata siedzi
      > Siostrę miesiąc już w ukryciu trzymają sąsiedzi
      > Z łozka mnie nad ranem wzieli, kiedy tatę brali
      > Mowiac: teraz my będziemy cię wychowywali.
      > Twoja stara zwiała szczwana i niepredko wróci
      > Stary wyrok mam nagrany, trojke z karku zrzuci.
      > I co począć z takim fantem, niech się pańswto głowi,
      > Chcesz byc mały milicjantem? Popraw broń wujkowi!
      > kim ja chcę być ani myślę mówić byle komu,
      > Tylko martwię się kto przyjdzie mieszkać u nas w domu.
      >
      > W sierocińcu po dziedzińcu...
      >
      >
      > - Tata z mamą są w obozie od pierwszej niedzieli
      > Im jest znacznie niz mnie gorzej bo nic nie wiedzieli
      > O tym ,ze ja tutaj jestem, nie wie nikt znajomy
      > Zebym tak mógł chociaż jeszcze wysłać list do domu.
      > Ulepilismy bałwana w czarnych okularach
      > Obsikalismy go z rana i stanęli w parach
      > Baczność! Spocznij! Mówi do nas dzis Generał Straszak
      > Wrona orła nie pokona, wiosna będzie nasza...
      >
      > W sierocincu po dziedzincu....
      >
      > - Tato był w kopalni, kiedy wojsko szło do boju,
      > opowiadał górnik jeden, który zwiał z konwoju.
      > Opowiadał mojej mamie, że ich otoczyli,
      > Tato z szuflą stał pzry bramie i tam go zabili.
      > Mamę wzieli do szpitala i pod drzwiami stoją,
      > Ale ja nie myslę wcale czekać aż nas zgnoją.
      > Gdy się skończy już to wszystko, gdzieś około lata,
      > Będę antysocjalistą - takim jak mój tata.
      >
      > W sierocińcu po dziedzińcu...
      >
      > (...)****
      >
      > Jacek Kaczmarski, teskt do muzyki, rzecz jasna.
      >
      > Przypomniała
      > Carmina

      No dobra, a cel tego przypominania jest jaki ?
      • n0str0m0 Pamiec... 13.12.01, 21:02

        > No dobra, a cel tego przypominania jest jaki ?

        widzisz andrzejku
        to jak z dowcipami

        madremu ich tlumaczyc nie trzeba
        a na glupiego czasu i energii szkoda

        nostromo
      • Gość: max taki :) IP: *.net.bialystok.pl 13.12.01, 21:06
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > No dobra, a cel tego przypominania jest jaki ?

        ze wtedy jakis Tyran dekretem ala Stalin nakazał konfiskować radia które za
        Gierka, Gomułki można było posiadac! smile
        • Gość: Andrzej Re: taki :) IP: *.unl.edu 13.12.01, 21:11
          Gość portalu: max napisał(a):

          > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
          >
          > > No dobra, a cel tego przypominania jest jaki ?
          >
          > ze wtedy jakis Tyran dekretem ala Stalin nakazał konfiskować radia które za
          > Gierka, Gomułki można było posiadac! smile

          Ciagle nie wiem dlaczego kazesz mi to pamietac.
          • Gość: max Re: taki :))) IP: *.net.bialystok.pl 13.12.01, 21:20
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):


            > Ciagle nie wiem dlaczego kazesz mi to pamietac.

            Czy ja ci kazałem wejsc do tego wątku?:]
          • Gość: Mag Re: taki :) IP: 64.95.214.* 13.12.01, 21:22
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Gość portalu: max napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
            > >
            > > > No dobra, a cel tego przypominania jest jaki ?
            > >
            > > ze wtedy jakis Tyran dekretem ala Stalin nakazał konfiskować radia które z
            > a
            > > Gierka, Gomułki można było posiadac! smile
            >
            > Ciagle nie wiem dlaczego kazesz mi to pamietac.

            Jak nie chcesz pamietac, to nie musisz, nikt Ci nie nakazuje. To jest otwarte
            forum i nie musisz czytac watku, ktory Ci nie odpowiada. Idz do innego watku lub
            zaloz wlasny.
            • Gość: Carmina Re: taki :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 21:30
              Gość portalu: Mag napisał(a):

              > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: max napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
              > > >
              > > > > No dobra, a cel tego przypominania jest jaki ?
              > > >
              > > > ze wtedy jakis Tyran dekretem ala Stalin nakazał konfiskować radia kt
              > óre z
              > > a
              > > > Gierka, Gomułki można było posiadac! smile
              > >
              > > Ciagle nie wiem dlaczego kazesz mi to pamietac.
              >
              > Jak nie chcesz pamietac, to nie musisz, nikt Ci nie nakazuje. To jest otwarte
              > forum i nie musisz czytac watku, ktory Ci nie odpowiada. Idz do innego watku lu
              > b
              > zaloz wlasny.

              Mag, witaj.
              Dla mnie te czasy były cięzkie, beznadziejne. Tak jak dla wielu.
              Świat stanal na głowie. Ktos bliski w obozie.
              Ja nie umiem zapomniec dobroczynnie. Chcę tylko, by sie nie powtorzyło.
              Pozdro serdeczne.

          • Gość: U Re: taki :) IP: 216.41.48.* 13.12.01, 23:45
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Gość portalu: max napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
            > >
            > > > No dobra, a cel tego przypominania jest jaki ?
            > >
            > > ze wtedy jakis Tyran dekretem ala Stalin nakazał
            konfiskować radia które z
            > a
            > > Gierka, Gomułki można było posiadac! smile
            >
            > Ciagle nie wiem dlaczego kazesz mi to pamietac.



            "Narodowi wystarczy odebrac pamiatki historyczne i
            swiadomosc ciaglosci jego historii i narod sam
            zginie"....Goebbels.

            A teraz Andrzeju,zacznijmy sie uczyc
            abecadla.A,B,C,D....
            • Gość: Andrzej Re: taki :) IP: *.unl.edu 13.12.01, 23:54
              Gość portalu: U napisał(a):

              > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: max napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
              > > >
              > > > > No dobra, a cel tego przypominania jest jaki ?
              > > >
              > > > ze wtedy jakis Tyran dekretem ala Stalin nakazał
              > konfiskować radia które z
              > > a
              > > > Gierka, Gomułki można było posiadac! smile
              > >
              > > Ciagle nie wiem dlaczego kazesz mi to pamietac.
              >
              >
              >
              > "Narodowi wystarczy odebrac pamiatki historyczne i
              > swiadomosc ciaglosci jego historii i narod sam
              > zginie"....Goebbels.
              >
              > A teraz Andrzeju,zacznijmy sie uczyc
              > abecadla.A,B,C,D....

              O czym Wasc tu mowi ? Dla Wacpana wiec potrzebna jest pamiec o Jaruzelu,
              by moc nazywac sie Polakiem. To Jaruzel byl tworca ciaglosci histori czy nie byl ?
              Ja mysle ze Wy nie znacie odpowiedzi na te pytania. Nawet nasz hymn mowi, ze
              dopoki my zyjemy, Polska nie zginela. Nie mowi natomiast, ze zyjemy bo pamietamy
              Grunwald czy Jaruzela. Cos sie Wacpanowi pomydlilo, oj pomydlilo.
              Pozdr, Andrzej.
              • Gość: Hiacynt Re: taki :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.12.01, 00:03
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                > O czym Wasc tu mowi ? Dla Wacpana wiec potrzebna jest pamiec o Jaruzelu,
                > by moc nazywac sie Polakiem. To Jaruzel byl tworca ciaglosci histori czy nie by
                > l ?
                > Ja mysle ze Wy nie znacie odpowiedzi na te pytania. Nawet nasz hymn mowi, ze
                > dopoki my zyjemy, Polska nie zginela. Nie mowi natomiast, ze zyjemy bo pamietam
                > y


                O czym mówisz?

                Oczywiście, że żyjemy bo pamiętamy. Żyjemy jako naród. Bez pamięci bez tradycji,
                bez własnej historii, nie ma narodu. Żeby o najprostszych sprawach mówić trzeba
                pamiętać. Wartości to pamięć. Czymże jest poświęcenie?
                Pamięć dla wielu jest niewygodna. Dla ludzi bez honoru chociażby.
        • Gość: Carmina Max, nostromo - racja :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 21:19
          Gość portalu: max napisał(a):

          > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
          >
          > > No dobra, a cel tego przypominania jest jaki ?
          >
          > ze wtedy jakis Tyran dekretem ala Stalin nakazał konfiskować radia które za
          > Gierka, Gomułki można było posiadac! smile

          Kazdy powod, najmniejszy do pamietania o takich wydarzeniach jest wystarczajaco
          dobry. Tak. Czy mozna o tym zapomniec?
          Dzis slucham Barda . Piosenki zakazane. Ciekawe doprawdy, dlaczego...
          Tak mnie jakos naszło....
          • Gość: Mag Re: Max, nostromo - racja :) IP: 64.95.214.* 13.12.01, 21:26
            Dzieki Carmino, ten dzien pozostanie wyryty w mojej pamieci. Tyle lat minelo, a
            ja wciaz pamietam twarze, slowa, wydarzenia tak, jakby to bylo wczoraj.
            • Gość: Carmina do Mag IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 21:36
              Gość portalu: Mag napisał(a):

              > Dzieki Carmino, ten dzien pozostanie wyryty w mojej pamieci. Tyle lat minelo, a
              >
              > ja wciaz pamietam twarze, slowa, wydarzenia tak, jakby to bylo wczoraj.


              Tak. Dokładnie tak. Jakby wczoraj. Zywe. Przerażające.
              Mag, to ja Tobie dziękuję, ze piszesz o tym. To juz nie są słowa piosenki, to
              nasze zycie.
              Napisałam tez do Ciebie dwa słowa w poscie wyzej, "tak smile"
              Kaczmarski spiewa własnie w TV.
              Chcę to wszystko pamietac. Powinnam.
              Jeszcze raz pozdrawiam.


              • n0str0m0 mag, carmina 13.12.01, 21:44
                dziekuje...

                szczegolnie dlatego, ze sie obawialem juz
                ze tylko ja dostaje dreszczy na wspomnienie
                tamtych dni

                pozdrawiam serdecznie - nostromo
            • Gość: borsuk Re: Max, nostromo - racja :) IP: *.dip.t-dialin.net 13.12.01, 21:45
              Tego sie nie da zapomniec.
              A najbardziej pamietam ludzi, ktorzy miesiacami udawali ze byli z nami, a
              nastepnego dnia, w pracy zobaczylem ich nagle po drugiej stronie.
              Oni najbardziej nie chca zeby dzis przypominac tamte dni
              • n0str0m0 borsuku... 13.12.01, 22:06
                wiesz, trafiles w sedno...

                bo po "wierchuszce" niczego sie innego
                jak tylko najwiekszego sukinsynstwa
                nie mozna bylo spodziewac

                ale tego samego
                od ludzi z kregu przyjaciol i znajomych
                na pewno sie nie oczekiwalo...

                calym moim szczesciem
                bylo to
                ze nie bylo ich tak wielu

                calym ICH szczesciem
                bylo to, ze byli bezkarni

                i tacy pozostali

                pozdrawiam - nostromo
    • Gość: Zsypek Re: Pamiec tamtych dni jest w nas - stan wojenny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.01, 21:42
      Hej. Przylaczam sie do was, z okropna depresja, ktora mnie meczy od rana. Jak
      co roku o tej porze zreszta. Ale w tym roku jest gorzej niz zwykle. Napiszcie
      cos milego?
      • n0str0m0 zsypku... 13.12.01, 21:49
        posluchaj:
        przychodzi baba do doktora...

        zaraz, zaraz... mialo byc sympatycznie
        czy wesolkowato?

        stary, nie zadreczaj sie
        przeczytalem twoje posty
        wiem jak na nie reagowali
        ci co zawsze mieli
        (i miec beda)
        racje z defnicji

        ale twoja wlasna racja
        i twoje wlasne sumienie
        leza w twojej wlasnej duszy
        i w twym sercu

        tego ci nikt nie ukradnie
        i nie zafalszuje

        a na cala reszte sie nie ogladaj
        bo wtedy jedynym lekarstwem bedzie
        tylko pusty smiech...

        wiec:
        przychodzi baba...

        pozdrawiam - nostromo
        • Gość: Zsypek Re: dzieki, nostromo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.01, 22:01
          Jestem rozklejony dzisiaj, co tu kryc.
          • Gość: Carmina Zsypku, nostromo, mag, borsuku, maxie, @ll IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 22:08
            Gość portalu: Zsypek napisał(a):

            > Jestem rozklejony dzisiaj, co tu kryc.

            Myslę, że dziś jest dzien szczególny, dla wielu, bardzo wielu osób. Zsypek
            okresla ten dziwny stan swojej świadomosci tak, ja inaczej ale "to" jest w nas.
            A przeraża obojetnosci i dziwna amnezja.

            Pozdrawiam serdecznie wszystkich z dobra pamiecia. smile

            • Gość: max dla mnie stan wojny jest do teraz i trwa nadal IP: *.net.bialystok.pl 13.12.01, 22:19
              co czujecie? podobne uczucia? czemu? coś jest nie tak?

              wtedy było przegiecie pały?

              co mamy teraz? apatie? beznadzieje?blabla co z tą "wolnością"?

              to duch voodoo i mity "jaruzela" ...
        • Gość: Tumisia Re: zsypku... IP: 10.129.131.* 13.12.01, 22:05
          Trzeba pamiętać i przypominać co roku,jak najdokładniej .Ja wierzę, że to nie
          było na darmo.Musi nam sie udać ta przebudowa,ale musimy wierzyć w to.Na razie
          jest trudno,bo wszystko w tamtym ustroju było nie tak,jakbyśmy stali wszyscy na
          głowie,a nie na nogach.Teraz stoimy na nogach,ale dość niepewnie.Tylko martwi
          mnie to ,czy wszyscy chcemy iśc w tę sama stronę.Pozdrawiam.
          • Gość: Zsypek Re: Tumisia.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.01, 22:32
            hej. No wlasnie nie jestem pewny, czy jao spoleczenstwo "stoimy na nogach".
            Oprocz osobistych powodow do rocznicowego rozklejania sie moznaby takze
            doszukac sie powodow socjologicznych, zwiazanych z pamiecia spoleczna. Jak mnie
            uczono swego czasu, ze spoleczenstwem mamy do czynienia dopiero wtedy, gdy
            istnieje jakas wspolna "swiadomosc zalozycielska" zwiazana wlasnie z pamiecia
            zbiorowa przeszlosci, oraz ze zjawiskiem empatii spolecznej, ktore pozwala
            czlonkom spoleczenstwa wczuwac sie i rozumiec nawzajem indywidualne sytuacje i
            pobudki. Nie ma jednej pamieci i jednej swiadomosci zalozycielskiej Polakow.
            Nie ma tez empatii, sadzac po wielu postach na tym forum. Dla jednych koszmar,
            dla drugich - powod do dumy, uciechy, i tak dalece posuniety brak empatii, ze
            mozna nawet drwic sobie z cudzego bolu. Swoja droga, socjologia powiada, ze
            brak empatii jest mozliwy w stosunku do "elementow obcych" czy "zewnetrznych" w
            stosunku do danej grupy spolecznej. Te "elementy obce" czesto staja sie
            ofiarami zbiorowego gwaltu, np. linczu, pogromu, itp. I jak czyta sie niektore
            z dzisiejszych postow, to ma sie wrazenie, ze zbiorowa swiadomosc czesci
            Polakow dalej kategoryzuje "elementy obce", potencjalne ofiary. To jest bardzo
            chore...
            • Gość: Mag Re: Zsypku.. IP: 64.95.214.* 13.12.01, 23:17
              Gość portalu: Zsypek napisał(a):

              > hej. No wlasnie nie jestem pewny, czy jao spoleczenstwo "stoimy na nogach".
              > Oprocz osobistych powodow do rocznicowego rozklejania sie moznaby takze
              > doszukac sie powodow socjologicznych, zwiazanych z pamiecia spoleczna. Jak mnie
              >
              > uczono swego czasu, ze spoleczenstwem mamy do czynienia dopiero wtedy, gdy
              > istnieje jakas wspolna "swiadomosc zalozycielska" zwiazana wlasnie z pamiecia
              > zbiorowa przeszlosci, oraz ze zjawiskiem empatii spolecznej, ktore pozwala
              > czlonkom spoleczenstwa wczuwac sie i rozumiec nawzajem indywidualne sytuacje i
              > pobudki. Nie ma jednej pamieci i jednej swiadomosci zalozycielskiej Polakow.
              > Nie ma tez empatii, sadzac po wielu postach na tym forum. Dla jednych koszmar,
              > dla drugich - powod do dumy, uciechy, i tak dalece posuniety brak empatii, ze
              > mozna nawet drwic sobie z cudzego bolu. Swoja droga, socjologia powiada, ze
              > brak empatii jest mozliwy w stosunku do "elementow obcych" czy "zewnetrznych" w
              >
              > stosunku do danej grupy spolecznej. Te "elementy obce" czesto staja sie
              > ofiarami zbiorowego gwaltu, np. linczu, pogromu, itp. I jak czyta sie niektore
              > z dzisiejszych postow, to ma sie wrazenie, ze zbiorowa swiadomosc czesci
              > Polakow dalej kategoryzuje "elementy obce", potencjalne ofiary. To jest bardzo
              > chore...

              Norwid w polowie XIX wieku napisal, ze Polacy to wielki narod i zadne
              spoleczenstwo. Smutne, wyglada na to, ze niewiele sie w ciagu tych 150 lat
              zmienilo. Niestety, ale aby miec dobrze funkcjonujace panstwo, trzeba miec
              najpierw spoleczenstwo, a pozniej narod.
              P.S. Nie rozsypuj sie, w koncu jestes Zsypkiem smile
              • Gość: Zsypek Re: Mag... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.01, 23:54
                Dzieki, Mag i wszyscy inni z tego watku.smile Internet jednak to wielka rzecz.
                Gdyby nie wy, to bym teraz lezal na tapczanie, puszczal muzyke i myslal o
                roznych smutnych rzeczach.
    • Gość: Hiacynt Grudniowe zaduszki IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.12.01, 23:05
      Grudniowe zaduszki

      Śpijcie dobrze ofiary ZOMO
      wietrzyk liście wam z grobów wygrabi
      śpijcie dobrze, przecież wiadomo
      nikt nie strzelał, nikt was nie zabił
      chłopcy z „Wujka”, z Gdańska, Szczecina,
      niebo chłodna mżawką was święci
      płynie Polską kiepska nowina,
      a jej nazwa – „czas niepamięci”
      Targać blizny, frazą czy zwrotką ...?
      nie ma winnych – ten fakt dziś truizmem,
      dawno, temu, tak dumnie, tak słodko
      umierało się za Ojczyznę ...
      Śpijcie ... Jeszcze upłynie lat więcej,
      czas wymiesza ofiary, oprawców
      i w Zaduszki złożymy wieńce
      Pod Pomnikiem Nieznanych Sprawców!


      Marcin Wolski
    • Gość: Hiacynt Do generała IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.12.01, 23:19
      Do generała

      Za słowo kłamstwem
      splugawione
      Za mundur bratnią krwią
      splamiony
      Za ręce siłą rozłączone
      Za naród głodem umęczony
      Obnoś swój triumf w
      partyjnej chwale
      Naród dziękuje Ci Generale

      Za pogrom braci bez litości
      Za honor wojska
      zbezczeszczony
      Za mękę strasznej
      bezsilności
      Za ból rozłąkę z mężem,
      żoną.
      Za łzy i rozpacz samotności
      Ciesz się, żeś działał tak
      wspaniale
      Naród dziękuje Ci Generale

      Za połamane pałką kości
      Za koszmar walki brata z
      bratem
      Za nienawiści siew i złości
      Pomnik swych zasług
      wzniosłeś trwale
      Naród dziękuje Ci Generale

      Za założone znów kajdany
      Za zbrodnię łagrów w
      polskiej ziemi
      Za fałsz przemówień
      wyświechtanych
      Za podłość zdrajców
      między swymi
      Za język prawdy zakazany
      Wypnij na Kremlu pierś po
      medale
      Naród dziękuje Ci Generale

      Naród śle swe
      podziękowania
      Żeby Ci legły jak kamieniem
      Przyjmij je spiesznie bez
      wzdragania
      Może obudzą Twe sumienie
      Bo Generale nie znasz
      godziny
      Gdy przed najwyższym
      dowódcą świata
      Złożysz ostatni raport za
      czyny
      Z piętnem Kaina - krwią
      swego brata


      Anonimowy wiersz "Do generała"
      luty 1982
    • Gość: U Re: Pamiec tamtych dni jest w nas - stan wojenny IP: 216.41.48.* 13.12.01, 23:49
      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > ****W sierocincu po dziedzincu
      > Chodza dzieci wkolo
      > A za siatka wrobli stadko
      > Bawi się wesoło
      > Rozcwierkały w swiecie całym
      > Stad i ja wiem o tym
      > Że to wprawdzie sierociniec, ale nie sieroty
      >
      > - Moja mam jest w Paryzu, a moj tata siedzi
      > Siostrę miesiąc już w ukryciu trzymają sąsiedzi
      > Z łozka mnie nad ranem wzieli, kiedy tatę brali
      > Mowiac: teraz my będziemy cię wychowywali.
      > Twoja stara zwiała szczwana i niepredko wróci
      > Stary wyrok mam nagrany, trojke z karku zrzuci.
      > I co począć z takim fantem, niech się pańswto głowi,
      > Chcesz byc mały milicjantem? Popraw broń wujkowi!
      > kim ja chcę być ani myślę mówić byle komu,
      > Tylko martwię się kto przyjdzie mieszkać u nas w domu.
      >
      > W sierocińcu po dziedzińcu...
      >
      >
      > - Tata z mamą są w obozie od pierwszej niedzieli
      > Im jest znacznie niz mnie gorzej bo nic nie wiedzieli
      > O tym ,ze ja tutaj jestem, nie wie nikt znajomy
      > Zebym tak mógł chociaż jeszcze wysłać list do domu.
      > Ulepilismy bałwana w czarnych okularach
      > Obsikalismy go z rana i stanęli w parach
      > Baczność! Spocznij! Mówi do nas dzis Generał Straszak
      > Wrona orła nie pokona, wiosna będzie nasza...
      >
      > W sierocincu po dziedzincu....
      >
      > - Tato był w kopalni, kiedy wojsko szło do boju,
      > opowiadał górnik jeden, który zwiał z konwoju.
      > Opowiadał mojej mamie, że ich otoczyli,
      > Tato z szuflą stał pzry bramie i tam go zabili.
      > Mamę wzieli do szpitala i pod drzwiami stoją,
      > Ale ja nie myslę wcale czekać aż nas zgnoją.
      > Gdy się skończy już to wszystko, gdzieś około lata,
      > Będę antysocjalistą - takim jak mój tata.
      >
      > W sierocińcu po dziedzińcu...
      >
      > (...)****
      >
      > Jacek Kaczmarski, teskt do muzyki, rzecz jasna.
      >
      > Przypomniała
      > Carmina

      Carmina,jakze Ci dziekuje.Mialem racje z ta "glebsza
      glebia"Oby Mikolaj zrobil Ci niespodzianke,przyniosl
      ta zabawke,o ktorej zawsze snilas,a nigdy jej nie
      dostalas.
      • Gość: Carmina Re: Pamiec tamtych dni jest w nas - do U IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.01, 16:42
        Gość portalu: U napisał(a):

        > Carmina,jakze Ci dziekuje.Mialem racje z ta "glebsza
        > glebia"Oby Mikolaj zrobil Ci niespodzianke,przyniosl
        > ta zabawke,o ktorej zawsze snilas,a nigdy jej nie
        > dostalas.

        U, ciesze sie, ze troche bardziej sie rozumiemy. Dziekuje za osobiste, cieple
        slowa. Potrafisz trafic. Pozdro.

    • Gość: Balzer Re: Pamiec tamtych dni jest w nas - stan wojenny IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.01, 00:12
      Ciezki był czas, czas proby dla całego naszego narodu. Zwyciezylismy !
      Nie pozwolmy teraz, po latach zmarnowac tego zwyciestwa przez polityczne
      kłotnie. Niech krew robotnikow nie bedzie przelana nadaremnie.
      Polska to taki narod ktory potrafi przetrwac wszystko, tylko nie zawsze potrafi
      racjonalnie wykorzystac swoje zwyciestwo.
    • Gość: jaski Re: Pamiec tamtych dni jest w nas - stan wojenny IP: localhost 14.12.01, 06:43
      - Jak codzien rano, palke gumiana
      U pasa wieszam, we krwi umazana
      Nikt mi nie powie, wiem co mam robic
      Z pod sciany tarcze biore, chce wychodzic

      Pod brama stoi, ciec co sie boi
      Nawet odklonic, miotle sciska w dloni
      Ortalio szary, chwytam za bary
      I jednym ruchem paly wale prosto w pysk.

      Razem z sierzantem, gazy rzucamy
      A tlum tak pedzi bity wciaz palami
      Major w podziece, sciska mi rece
      I bez watpienia slicznie mu w panterce
      Jak by nie patrzec, co by nie robic
      Do konca zycia jeszcze tyle czeka lat

      Chcemy byc w ZOMO, chcemy byc w ZOMO jeszcze!!!

      autor-nieznany
      muzyka-niechcacy PERFECT('Chcemy byc soba")
      • Gość: jajacek Polska to taki kraj gdzie wszyscy wrecz onanizuja IP: *.kabel.telenet.be 14.12.01, 07:38
        sie przeszloscia !!!
        To juz 20 lat temu,wiekszosci poza przymusowym spendzeniem czasu w domu wlos z
        glowy nie spadl.
        Nie mowie tu o dobrodziejstwie stanu wojennego ,ale przestancie wkoncu
        rozdrapywac historie.
        • Gość: siedem Re: Polska to taki kraj gdzie wszyscy wrecz onanizuja IP: *.tgory.pik-net.pl 14.12.01, 08:22
          Gość portalu: jajacek napisał(a):

          > sie przeszloscia !!!
          > To juz 20 lat temu,wiekszosci poza przymusowym spendzeniem czasu w domu wlos z
          > glowy nie spadl.
          > Nie mowie tu o dobrodziejstwie stanu wojennego ,ale przestancie wkoncu
          > rozdrapywac historie.

          jakie są wasze intencje towarzyszu jajacek?
          proste pytanie prosze o prostą odpowiedź
          7,00
          • n0str0m0 krakowiaczek jeden mial konikow 14.12.01, 09:41
            siedem,

            pytasz jakbys nie wiedzial...
            ale zostaw jajacka w spokoju
            bo jak go naobrazasz
            to jeszcze wieksze szkody
            polskiej ortografii
            on nawyczynia

            jego logice to jednak nie zaszkodzi
            ocene jej mozna podsumowac
            bardzo krotko
            adekwatnie do jej stanu

            glupi komuch

            pozdrawiam - nostromo
    • Gość: tete Re: Pamiec tamtych dni jest w nas - stan wojenny IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.12.01, 09:14
      Dziękuję Ci Carmino, i Wam - Wszyscy Przyjaciele za ten wątek. Nie mogłam
      wpisać się wczoraj ani tu ani nigdzie.

      Zawsze będę pamiętać... zło a nie "mniejsze zło" ; strach o najbliższych, o
      przyjaciół; wściekłość i bezradność ; czołgi, które - kierując się do Stoczni -
      przejeżdżały moją ulicą ...ale także - zaraz później, oprócz strachu - duma,
      że przyjaciele - w Stoczni, że ktoś bliski - trwa w Piaście ; pierwsze ulotki
      przywiezione z Warszawy w plecaku ...

      Spacyfikowana wolność ale nie - godność. Nie wierzę by młyny pamięci
      przemieliły to w mąkę zapomnienia. Może niektórym łatwiej jest żyć z
      niepamięcią tamtych dni ?

      pozdrawiam Was serdecznie, tete
      • n0str0m0 tete... 14.12.01, 09:46
        pozdrawiam krajanke bardzo serdecznie

        dodam tylko ze przed '81 byl '70
        pamietasz?
        ja z okien na wyzwolenia
        ogladalem strozy prawa strzelajacych ludziom
        w plecy w wieku lat siedmiu...

        pozdrawiam bardzo serdecznie
        a wszystkich przepraszam za pyskowki
        z jajackami & co.
        ktorzy nie potrafia
        uszanowac zwyklego ludzkiego bolu

        nostromo


        • Gość: tete Re: tete IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.01, 20:04
          Drogi Nostromo, z Pogodna niewiele było widać w 1970 r. ale pamiętam wyprawę do
          śródmieścia (tato prowadził za rękę) - spalony komitet, z daleka - spojrzenie
          na budynek komendy - i dalej ani kroku ! wszędzie gaz łzawiący, szkło chrupało
          pod nogami. Pamiętam grozę.

          Gaz łzawiący podczas demonstracji w 1982 i rok później - zaowocował zmianą nazw
          ulic - pamiętasz Zomostrasse i ul. Gazową ?

          pozdrawiam serdecznie, tete

    • Gość: doku To nie jest "rozdrapywanie"! IP: *.mofnet.gov.pl 14.12.01, 09:47
      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      >
      > Będę antysocjalistą - takim jak mój tata.
      >

      Użycie tego pięknego słowa, zbyt żadko używanego - "antysocjalista" - pokazuje
      dobitnie, że nie mają racji wszyscy ci, co tu piszą o niepotrzebnym wracaniu do
      przeszłości. Socjalizm wciąż jest obecny. Źli ludzie wciąż są groźni i stale
      próbują podnosić głowę. Nie są wcale najważniejsze jakieś romantyczne
      uniesienia rocznicowe, ale przypominanie wciąż od nowa, że socjalizm jest złem
      i nie wolno dopuścić do tego, aby powrócił pod jakąkolwiek postacią.

      pozdrawiam wszystkich antysocjalistów
      doku-antysocjalista
      • Gość: Hiacynt Co autor miał na mysli?? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.12.01, 10:08
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Gość portalu: Carmina napisał(a):
        >
        > >
        > > Będę antysocjalistą - takim jak mój tata.
        > >
        >
        > Użycie tego pięknego słowa, zbyt żadko używanego - "antysocjalista" - pokazuje
        > dobitnie, że nie mają racji wszyscy ci, co tu piszą o niepotrzebnym wracaniu do
        >
        > przeszłości. Socjalizm wciąż jest obecny. Źli ludzie wciąż są groźni i stale
        > próbują podnosić głowę. Nie są wcale najważniejsze jakieś romantyczne
        > uniesienia rocznicowe, ale przypominanie wciąż od nowa, że socjalizm jest złem
        > i nie wolno dopuścić do tego, aby powrócił pod jakąkolwiek postacią.
        >
        > pozdrawiam wszystkich antysocjalistów
        > doku-antysocjalista


        Wyrwałeś zdanie z kontekstu i cóż masz na myśli???

        Hiacynt
        Element Antysocjalistyczny
        Pełzający Kontrewolucjonista
        • Gość: doku To, co znaczą jego słowa, IP: *.mofnet.gov.pl 14.12.01, 11:25
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          >
          > Wyrwałeś zdanie z kontekstu i cóż masz na myśli???
          >

          Wyrwałem bez szkody dla znaczenia.

          Mam na myśli dokładnie to co napisałem. W PRL było źle, socjalizm jest zły, mamy
          rocznicę ważną dla antysocjalistów i warto przypomnieć sobie całe to zło, aby
          współcześni socjaliści nie mogli manipulować naszymi dziećmi, aby socjalizm nigdy
          już nie powrócił.

          A Ty co wyczytałeś u mnie między wierszami, że tak się dopytujesz?
          • Gość: HIacynt socjalizm IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.12.01, 11:45
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            > >
            > > Wyrwałeś zdanie z kontekstu i cóż masz na myśli???
            > >
            >
            > Wyrwałem bez szkody dla znaczenia.
            >
            > Mam na myśli dokładnie to co napisałem. W PRL było źle, socjalizm jest zły, mam
            > y
            > rocznicę ważną dla antysocjalistów i warto przypomnieć sobie całe to zło, aby
            > współcześni socjaliści nie mogli manipulować naszymi dziećmi, aby socjalizm nig
            > dy
            > już nie powrócił.
            >
            > A Ty co wyczytałeś u mnie między wierszami, że tak się dopytujesz?

            Wyczytalem ironię, uznałem że sobie dowcipkujesz.
            Skoro się dopytujesz o moje dopytywanie, to widocznie źle odczytałem.
            To był zbrodniczy system, ludzie - na szczęscie dla siebie - zapominają.
            Do dzisiaj zła nie nazwano złem. Dowodem artykuły w większości gazet.
            Dowodem rozliczne idiotyczne głosy na forum.
            Tylko nie widomo kto to pisze - były esbek, aktywista partyjny - z nomenklatury,
            czy współpracownik - przyjaciel, utajniony Maleszka.
    • Gość: dt Re: Pamiec tamtych dni jest w nas - stan wojenny IP: 213.158.197.* 14.12.01, 10:00
      Od dawna tkwi w mojej głowie urywek zdjęć
      dokumentalnych, pokazywanych przy okazji rocznic stanu
      wojennego, jak ciężarowa suka przejeżdża człowieka.
      Widać wyraźnie, że kierowca chce go przejechać i robi
      to z zimną krwią i skutecznie.
      Ciało człowieka kotłuje się pod kołami.
      Nie mogę w to uwierzyć, że nie można odnaleźć tego bandyty.
      Czy w ogóle ktoś próbował go odnaleźć i oskarżyć?
      Ciekawy jestem jaki jest teraz. Co czuje jak widzi te
      zdjęcia i czy zdaje sobie sprawę z tego, co zrobił.
      Czy powiedział swoim dzieciom :" patrzcie, to ja
      kieruję tą suką" ???
      Czy ktoś zna tę historię ? Przecież byli świadkowie z
      obu stron. Ktoś kierował tą akcją. Kto to był.

      Kim jest kierowca - zbrodniarz ?
      Kim jest stratowany człowiek ?
      O tym nie chce się dowiedzieć ani rozmawiać o tym druga
      część tych, z którymi przyszło nam (niestety) żyć w
      społeczności.
      Dla mnie, tragedia.
      • Gość: Hiacynt Re: Pamiec tamtych dni jest w nas - stan wojenny IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.12.01, 10:22
        Gość portalu: dt napisał(a):

        > Od dawna tkwi w mojej głowie urywek zdjęć
        > dokumentalnych, pokazywanych przy okazji rocznic stanu
        > wojennego, jak ciężarowa suka przejeżdża człowieka.
        > Widać wyraźnie, że kierowca chce go przejechać i robi
        > to z zimną krwią i skutecznie.
        > Ciało człowieka kotłuje się pod kołami.
        > Nie mogę w to uwierzyć, że nie można odnaleźć tego bandyty.
        > Czy w ogóle ktoś próbował go odnaleźć i oskarżyć?
        > Ciekawy jestem jaki jest teraz. Co czuje jak widzi te
        > zdjęcia i czy zdaje sobie sprawę z tego, co zrobił.
        > Czy powiedział swoim dzieciom :" patrzcie, to ja
        > kieruję tą suką" ???
        > Czy ktoś zna tę historię ? Przecież byli świadkowie z
        > obu stron. Ktoś kierował tą akcją. Kto to był.
        >
        > Kim jest kierowca - zbrodniarz ?
        > Kim jest stratowany człowiek ?
        > O tym nie chce się dowiedzieć ani rozmawiać o tym druga
        > część tych, z którymi przyszło nam (niestety) żyć w
        > społeczności.
        > Dla mnie, tragedia.

        Kiedyś czytałem, że ten człowiek przejechany przeżył.
        Że nawet o "dziwo "prawie nic mu sie nie stało.
        Ale to nie jest zasluga kierowcy tylko Opatrzności.

        pozdrawiam
        • bykk Re:do Hiacynta i Jajacka 14.12.01, 11:56
          Hiacynt,masz rację,ten gościu żyje,reszta jak piszesz.
          Jajacku do Ciebie krótko: czy u was towarzyszu taki mróz,że Ci mózg "ścisło"???
          pozdrawiam
          • Gość: jajacek Re:Bykk IP: *.kabel.telenet.be 14.12.01, 16:08
            A u was towarzyszu Bykk tez jest mroz ,ze az łzy zamarzaja?
            W Polsce swietuje sie tylko tragiczne rocznice ,a gwoli prawdy to stan wojenny
            przyniosl chyba najmiej ofiar smiertelnych (wiecej ludzi zginelo na drogach
            Polski w zaduszki tego roku).Coraz bardziej rozumiem dlaczego Polacy do niczego
            dojsc nie moga.
            Ciagle dziela sie na takich i innych ,postsolidarnych ,postczerwonych ,post....
            Dwudziesta rocznica jest nastepna okazja do podzialow .
            • Gość: Zsypek Re:Jajacek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.12.01, 16:20
              Hej jajaceksmile Daj spokoj, po prostu nie wiesz, o czym piszesz. Z oddalenia
              wszystko wyglada inaczej... Piszesz "To juz 20 lat temu,wiekszosci poza
              przymusowym spendzeniem czasu w domu wlos z glowy nie spadl." Niektorym nie
              spadl, niektorym spadl, i to bardzo. Po prostu daj spokoj. Poteoretyzujemy
              sobie kiedy indziej.
            • Gość: "S" Re:Jajacek IP: 195.15.57.* 14.12.01, 16:33
              Jajaceku,

              Dziwny czlowieku-bez-wartosci, uspokoj sie. Nie wiem dlaczego chcesz jatrzyc,
              pluc na nasze rany, nasmiewac sie z tego co ludziom drogie, robic Urbano-
              podobne porownania. Zareczam Ci ? nie jestes w tym co piszesz dowcipny. Jestes
              odrazajacy. Zaslugujesz jedynie na pogarde.
              • Gość: jajacek Re:"S" IP: *.kabel.telenet.be 14.12.01, 19:45
                Dziwny czlowieku z wartosciami .
                Jakie ty masz wartosci.
                Jakie masz prawo oceniac mie .
                Skad wiesz czy moj udzial w tej Polskiej Wojnie nie byl o wiele wiekszy capie
                od twojego biadolenia wierszykow ,i noszenia opornikow
                I moze dlatego mam prawo do wlasnej oceny.
                PS.
                Przypominij sobie co bylo w Brykseli !
                • Gość: tete do jajacka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.01, 19:55
                  a miałeś coś wspólnego z biurem w Brukseli ? To tak z ciekawości. Możesz nie
                  odpowiadać.


                  tete
                  • Gość: jajacek Re: Tete IP: *.kabel.telenet.be 14.12.01, 20:05
                    To chyba normalne ,jesli ktos jest Polakiem,mial wtedy 21 lat,i mozliwoscismile)
                    • Gość: Zsypek Re: Tete IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.12.01, 20:23
                      Gość portalu: jajacek napisał(a):

                      > To chyba normalne ,jesli ktos jest Polakiem,mial wtedy 21 lat,i mozliwoscismile)

                      Tak tez przypuszczalem. Twoje doswiadczenia sa po prostu inne, choc po tej samej
                      stronie byles. Nic nie napisze o sobie, ale z zycia, o znajomych. Wyobraz sobie -
                      noc, wszyscy spia. Raptem halas, drzwi wylamane, wpadaja faceci i trzymaja was
                      pod bronia, zabieraja ojca... Przez kilka nastepnych dni nie wiesz czy jest
                      jeszcze w Polsce, ba, czy w ogole zyje. Piszesz 'nic sie nie stalo'? Moze i nic,
                      tylko to dziecko stanu wojennego, dzisiaj juz dorosle, powiedzialo mi niedawno,
                      ze do tej pory wystarczy, zeby byla zmeczona, a jej to sie sni. Potworny strach,
                      z ktorego budzi sie z placzem. A takich dzieci bylo calkiem duzo w Polsce. I
                      okropnych doswiadczen, takich czy innych. Dla ciebie w Brukseli byla to pewnie
                      jakas przygoda, dobra przygoda. Dla wielu ludzi w Polsce - koszmar. I
                      wspomnienia, ktorych chetnie bys sie pozbyl...

            • Gość: Hiacynt do Jajacka o kłamstwach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.12.01, 21:11
              Gość portalu: jajacek napisał(a):

              > A u was towarzyszu Bykk tez jest mroz ,ze az łzy zamarzaja?
              > W Polsce swietuje sie tylko tragiczne rocznice ,a gwoli prawdy to stan wojenny
              > przyniosl chyba najmiej ofiar smiertelnych (wiecej ludzi zginelo na drogach
              > Polski w zaduszki tego roku).

              Nie wiem skąd czerpiesz informacje o stanie wojennym.
              Czy wojnę wypowiedzianą społeczeństwu należy mierzyć ilością ofiar śmiertelnych?
              Nie zasługą Jaruzelskiego jest tak "mała ilość" zabitych i zamordowanych.
              Ponad 10 tysięcy internowanych - to jest mało?
              Jaruzelski użalał się, że nie może liczyć na pełną pomoc sowietów.
              Wszelkie działania wrony i Jaruzelskiego były wcześniej uzgadniane z Moskwą.
              Kulikow na bieżąco był informowany o wszelkich posunięciach.
              To są fakty. Tylko trzeba do nich dotrzeć, a nie opierać się na kłamliwych
              wywiadach Michnika z Jaruzelskim, gładko przełykającego informacje Jaruzelskiego
              o spostrzeżeniach ambasadora sowieckiego.
              Szykuje nam się nowy scenariusz w stylu jedwabieńskiego. Kwestia czasu.

              • Gość: jajacek Do Hiacynta - Kłamcy nawiedzonego IP: *.kabel.telenet.be 14.12.01, 23:10
                Powiem ci krotko .
                Pierdolnij sie w łeb.
                Do tej pory bylem grzeczny w stosunku do nawiedzonego mitomana i psełdo
                intelektualisty .
                Teraz sie okazuje ,ze masz wtyczki CIA.
                Powiedz lepiej ile cwiczysz ,zeby napisac cos na forum.
                Zylaki na mozgu ci sie zrobia .
                Pierdyknij sie lepiej łbem o sniezna chatke ,albo zaplacz sie w korzeniach debu.
                Jestes bezplciowym mieczakiem ,ktory dowartosciowuje sie pisaniem
                bzdur,uzurpuje sobie prawo pouczania innych co widocznie daje ci poczucie
                zachwianej wartosci.
                Co ty kurwa wiesz o zyciu i stanie wojennym oprocz tego co wyczytales ?
                Twoje poglady na zycie sa takie same jak i twoj nick -ciotowate!
                • Gość: borsuk Re: Do Hiacynta - Kłamcy nawiedzonego IP: *.dip.t-dialin.net 14.12.01, 23:51
                  jajacek,
                  przestan sie zachowywac jak primadonna.
                  Jezeli masz doswiadczenia z ktorych wynika ze stan wojenny to bylo cos
                  cudownego to zachowaj je prosze dla siebie.
                  Nas to boli.
                  Mysmy to przezywali w Polsce. Mysmy przezywali zalamaanie nadziei, zdrajcow,
                  paskudne mordy ubekow i kretynskich komisarzy. Mysmy przezywali zolnierzy
                  wpdajacych do fabryk, przecinajacych siekierami kable w centrach
                  obliczeniowych. Warty z automatami na korytarzach biur, kolegow w internatach,
                  smieszni i bezradni nosilismy gazetki, bo cos trzeba bylo przeciwko chamstwu i
                  gwaltowi robic, bo rodzila sie nowa polska ktorej zasmakowalismy ledwo i znowu
                  obca sila przyslala swoich targowiczan.
                  Mozes Ty byl i bardzo zasluzony w Brukseli - chwala Ci za to - ale kto to
                  przezywal w kraju ma do tego inny stosunek.
                  I Hiacyntowi nie wymyslaj, on to przezyl na wlasnej skorze. i on probuje
                  jeszcze cos zmienic w kraju.
                  A ty probujesz? Nie. Wiec badz na tyle uczciwy, zeby przynajmniej siedziec cicho
                  A co do Twoich inwektyw na jego temat, jakbys go uwazniej czytal to moglbys sie
                  jeszcze wiele od niego nauczyc.
                • Gość: Hiacynt do Jajacka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.12.01, 00:19
                  Gość portalu: jajacek napisał(a):

                  > Powiem ci krotko .
                  > Pierdolnij sie w łeb.
                  > Do tej pory bylem grzeczny w stosunku do nawiedzonego mitomana i psełdo
                  > intelektualisty .
                  > Teraz sie okazuje ,ze masz wtyczki CIA.
                  > Powiedz lepiej ile cwiczysz ,zeby napisac cos na forum.
                  > Zylaki na mozgu ci sie zrobia .
                  > Pierdyknij sie lepiej łbem o sniezna chatke ,albo zaplacz sie w korzeniach debu
                  > .
                  > Jestes bezplciowym mieczakiem ,ktory dowartosciowuje sie pisaniem
                  > bzdur,uzurpuje sobie prawo pouczania innych co widocznie daje ci poczucie
                  > zachwianej wartosci.
                  > Co ty kurwa wiesz o zyciu i stanie wojennym oprocz tego co wyczytales ?
                  > Twoje poglady na zycie sa takie same jak i twoj nick -ciotowate!

                  Widzę, że tutaj się bardziej rozpisałeś. Może jeszcze napisz o co ci chodzi.
                  Nie wiem o jakiej poczcie piszesz, czy to taki ujście dla bezsilności, czy
                  rzeczywiście jakieś listy dostajesz.
              • Gość: jajacek Hiacyncie nie przysylaj mi wiecej takiej POCZTY !! IP: *.kabel.telenet.be 14.12.01, 23:13
                Myslalem ,ze stac cie na wiecej niz tylko strona wyzwizk !!!!
                • Gość: Hiacynt do Jajcka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.12.01, 00:08
                  Gość portalu: jajacek napisał(a):

                  > Myslalem ,ze stac cie na wiecej niz tylko strona wyzwizk !!!!

                  Możesz mi wytłumaczyć o co ci chodzi??
                  Nie rozumiem.
    • Gość: "S" Ostatnia szychta na KWK "Piast" IP: 195.15.57.* 14.12.01, 12:44
      Ostatnia szychta na KWK "Piast"

      Wyjeżdżajcie już chłopcy od "Piasta"
      Pora chłopcy opuścić tę dziurę
      Baby płaczą - napiekły Wam ciasta
      Złota klatka uniesie Was w górę

      Wyjeżdżajcie, już szychta skończona
      Pielęgniarki i lekarz są w szatni
      Porozwożą Was suki po domach
      Mają wszystkich, Wasz szyb jest ostatni

      Pan pułkownik wyciągnie sam rękę
      Gdzieś w kantorku bulgoce już czajnik
      Żona z "Wujka" ma czarną sukienkę
      A poza tym jest wszystko normalnie

      Śpijcie w domu spokojnie do rana
      Bo zapłacą Wam - o cóż targować
      Jutro druga pojedzie w dół zmiana
      Trza fedrować, fedrować, fedrować

      Ze dwunastu nie wróci górników
      Czterech zniknie, trzech stanie przed sądem
      Trzech oplują wieczorem w dzienniku
      Dwaj są nie stąd, a reszta jest z Rządem

      Władza w Wasze przebrana mundury
      I bandyci przebrani za władzę
      Tam na placu defilad u góry
      Na przysiegę żołnierzy prowadzą

      Tylko honor jest Wasz solidarni
      Bryłą węgla zaś polskie sumienie
      Wam już czas, wyjeżdżajcie z kopalni
      Wolna Polska zepchnięta pod ziemię

      Ład i praca i spokój na górze
      Pojedyncze są jeszcze przypadki
      Wolny kraj - co Was trzyma w tej dziurze
      Czas się zbierać, czas wsiadać do klatki

      grudzień 1981
      Jan Michal Zazula-Jaceko; pseudonim - Jakub Broniec; spiewal - Jan Krzysztof
      Kelus
    • Gość: Lisek Re: Pamiec tamtych dni jest w nas - stan wojenny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.01, 20:43
      W latach 1982-1988, przez siedem lat "Polski jaruzelskiej" z kraju wyemigrowalo
      okolo miliona ludzi, wiecej niz jedna czterdziesta narodu, czyli ponad 2,5 %
      obywateli. Stan wojenny sprawil, ze ludzie ci - czesto najbardziej aktywni i
      tworczy - nie widzieli w ojczyznie miejsca dla siebie. Stan wojenny zniszczyl
      wspanialy ruch spoleczny. Stan wojenny zabil nadzieje.
      Lisek
      • Gość: Zsypek Re: Pamiec Labudy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.12.01, 21:03
        W ostatnim Magazynie GW jest ogromny wywiad o stanie wojennym B. Labudy pt. 'O
        czym mysla krwiozercze demony'. Rewelacyjny. Sam w sobie dowod, ze tak naprawde
        sa dwie Polski i przepasc miedzy nimi nie do zasypania. Wywiad glownie o stanie
        wojennym, o doswiadczanym upokorzeniu, a pod koniec odniesienia do dzisiejszych
        czasow. Labuda mowi, ze 'po tamtej stronie znalazlam sojusznikow dla moich
        dzialan, moich pogladow. Ale taki podzial istnieje, bo rozna jest nasza
        pamiec...' I dalej - ...'to nie jest zadna msciwosc, tylko bol. Ten bol jest
        udzialem wielu z nas. Choc jestesmy wychowani w kulturze ukrywania uczuc,
        czasem bol wychodzi. Gdyby mnie nie bolalo, nie pisalabym o trupie w szafie.
        Przeprosiny to absolutne minimum, jakiego mozna oczekiwac. Poki jest w Polsce
        choc jeden skrzywdzony, ktoremu to potrzebne."
      • Gość: Carmina Nasza klasa - tez Jacek Kaczmarski IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 00:07
        Gość portalu: Lisek napisał(a):

        > W latach 1982-1988, przez siedem lat "Polski jaruzelskiej" z kraju wyemigrowalo
        >
        > okolo miliona ludzi, wiecej niz jedna czterdziesta narodu, czyli ponad 2,5 %
        > obywateli. Stan wojenny sprawil, ze ludzie ci - czesto najbardziej aktywni i
        > tworczy - nie widzieli w ojczyznie miejsca dla siebie. Stan wojenny zniszczyl
        > wspanialy ruch spoleczny. Stan wojenny zabil nadzieje.
        > Lisek

        ***Co sie stało z naszą klasą
        Pyta Adam w Tel-Avivie,
        Cięzko sprostac takim czasom
        Cieżko w ogóle zyc uczciwie -
        Co się stało z naszą klasą?
        Wojtek w Szwecji w poronoklubie
        Pisze - dobrze mi tu płacą
        Za to, co i tak wszak lubię.

        Kaśka z Piotrem są w Kanadzie,
        Bo tam mają perspektywy,
        Staszek w Stanach sobie radzi,
        Paweł do Paryża przywykł,
        Gośka z Przemkiem ledwie przędą,
        W maju będzie trzeci bachor,
        Prózno skarżaą się urzędom,
        Że też chcieliby na zachod.

        Za to Magda jest w Madrycie
        I wychodzi za Hiszpana
        Maciek w grudniu stracił życie,
        gdy chodzili po mieszkaniach,
        Janusz - ten, co zawiść budził,
        Że go każda fala niesie,
        Jest chirurgiem, leczy ludzi
        Ale brat mu się powiesił.

        Marek siedzi za odmowę,
        Bo nie strzelał do Michała.
        A ja piszę ich historię
        I to już jest klasa cała.
        Jeszcze Filip, fizyk w Moskwie,
        Dzis nagrody różne zbiera
        Jeździ, kiedy chce do Polski
        Był pzryjęty przez premiera.

        Odnalazłem klasę całą -
        Na wygnaniu, w kraju, w grobie
        Ale cos sie pozmieniało
        Każdy sobie żywot skrobie -
        Odnalazłem całą klasę
        Wyrośnieta i dojrzałą,
        Rozdrapałem młodość naszą,
        Lecz za bardzo nie bolało...
        (...)

        Na wygnaniu, w kraju, w grobie,
        W dół, na boki, wzwyż ku słońcu,
        Na stracenie, w prawo - w lewo
        Kto pamięta, że to w końcu
        Jedno i - to samo drzewo...***




        • Gość: jaski Re: Nasza klasa - tez Jacek Kaczmarski IP: localhost 15.12.01, 06:45
          Aha,

          "... nie ten umiera, co wlasnie umiera
          lecz ten co zyjac w martwej kroczy chwale
          wiec ci co odeszli, poszli - w bohatery
          ci co przezyli pojda- w generaly"

          Autor ten sam.
          • Gość: Carmina Aha, Somosierra IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 11:58
            Gość portalu: jaski napisał(a):

            > Aha,
            >
            > "... nie ten umiera, co wlasnie umiera
            > lecz ten co zyjac w martwej kroczy chwale
            > wiec ci co odeszli, poszli - w bohatery
            > ci co przezyli pojda- w generaly"
            >
            > Autor ten sam.

            "...więc ci co polegli - poszli w bohatery
            Ci co przezyli muszą walczyc dalej."

            Tak się to kończy. smile
            • bykk Re: do Jajacka 15.12.01, 15:30
              Jajacku,nie wiem, może miałeś zły dzień(wolno Ci),może byłeś "nawalony"(zdarza
              się)może,wolno...,ale jeśli tak,to powinieneś pod adresem Hiacynta,napisać
              chociaż jedno słowo,na "p" się zaczyna!
              Obrażać kogoś,ot tak sobie,to moim zdaniem nie jest OK!
              Pozdrawiam mimo,ale...(domyśl się)
              Ps. tak nawiasem,możesz napisać kto był w "Biurze Brukselskim" z Krakowa?
              przypomnisz mi?
              Jeszcze jedna prośba,NIE NAZYWAJ mnie nawet jako bykk-a "towarzyszem",lepiej
              może gnojem,skurwielem,głupkiem,pojebańcem,ale NIGDY "towarzyszem",proszę Cię,
              poglądy moje znasz,to tak jak ja do ciebie zwracałbym się "proszę księdza"!
              o-le!
              • Gość: max :)) IP: *.net.bialystok.pl 15.12.01, 15:53
                bykk napisał(a):

                > Jajacku,nie wiem, może miałeś zły dzień(wolno Ci),może byłeś "nawalony"(zdarza
                > się)może,wolno...,ale jeśli tak,to powinieneś pod adresem Hiacynta,napisać
                > chociaż jedno słowo,na "p" się zaczyna!
                > Obrażać kogoś,ot tak sobie,to moim zdaniem nie jest OK!
                > Pozdrawiam mimo,ale...(domyśl się)
                > Ps. tak nawiasem,możesz napisać kto był w "Biurze Brukselskim" z Krakowa?
                > przypomnisz mi?
                > Jeszcze jedna prośba,NIE NAZYWAJ mnie nawet jako bykk-a "towarzyszem",lepiej
                > może gnojem,skurwielem,głupkiem,pojebańcem,ale NIGDY "towarzyszem",proszę Cię,
                > poglądy moje znasz,to tak jak ja do ciebie zwracałbym się "proszę księdza"!
                > o-le!

                OOLeeeOleee! :]

                • Gość: Zsypek Re: :)) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.12.01, 16:55
                  A mi komuna zadnego wyrazu nie odbierze. Towarzysz broni, towarzysz polowania,
                  towarzysz podrozy. Pzdr., towarzysze piora smile
                  • Gość: max Re: :)) IP: *.net.bialystok.pl 15.12.01, 17:00
                    Gość portalu: Zsypek napisał(a):

                    > A mi komuna zadnego wyrazu nie odbierze. Towarzysz broni, towarzysz polowania,
                    > towarzysz podrozy. Pzdr., towarzysze piora smile

                    byle nie "demokrata"! ups:X ( przepraszam szanowne gremium za ten oblesny
                    wulgaryzm! )
                    • Gość: mik Re: :)) Wszystkim IP: *.turboline.skynet.be 15.12.01, 17:25
                      A ja chce zostac bohaterem,tylko nie wiem po ktorej stronie stanac?
                      Z pozdrowieniami Wszystkim.
            • Gość: jaski Re: Aha, Somosierra IP: localhost 15.12.01, 19:13
              'Waszw Wielicziestwo na wstepie spiesze doniesc
              Uklad podpisany i po naszej mysli brzmi...'(nowa zagadka)

              Kaczmarski zmienil sie po latach. Mysle, ze moja wersja jest jednak blizsza
              rzeczywistoscismile).

              Pzdr. Tez bylem fanem JK.
              • Gość: Carmina łatwa zagadka :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 19:19
                Gość portalu: jaski napisał(a):

                > 'Waszw Wielicziestwo na wstepie spiesze doniesc
                > Uklad podpisany i po naszej mysli brzmi...'(nowa zagadka)
                >
                > Kaczmarski zmienil sie po latach. Mysle, ze moja wersja jest jednak blizsza
                > rzeczywistoscismile).

                Rejtan, czyli raport ambasadora. Pzrepiekny tekst, klimat i dowcipu szczypta,
                znam na pamiec. smile
                Podobnie jek wiele innych. Taka slabosc. smile
                Pozdro, jaski smile
                > Pzdr. Tez bylem fanem JK.

                • srebro A gdzie jest oryginal tekstu? :) 15.12.01, 20:05
                  Pytam bez zlosliwosci, po prostu z ciekawosci, jako emigracja z przed stanu
                  wojennego. Gdzie mamy oryginalne teksty kolysanek/ piesni/ a moze nawet mp3?
                  whatever?
                  Dxz za sensowne odpowiedzi smile
                  • Gość: Hiacynt Re: A gdzie jest oryginal tekstu? :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.12.01, 20:23
                    srebro napisał(a):

                    > Pytam bez zlosliwosci, po prostu z ciekawosci, jako emigracja z przed stanu
                    > wojennego. Gdzie mamy oryginalne teksty kolysanek/ piesni/ a moze nawet mp3?
                    > whatever?
                    > Dxz za sensowne odpowiedzi smile

                    Reanimacja czyżby się powiodła?
                    • Gość: tete do Hiacynta IP: 213.76.59.* 15.12.01, 20:25
                      może pójdzie poczytać ?


                      pozdrawiam, smile)tete
                      • srebro Tete 15.12.01, 20:47
                        Poczytal.. i po co te zlosliwosci?
                        Po prostu chce wiedziec, o czym mowicie.....
                    • Gość: Scan Re: A gdzie jest oryginal tekstu? :) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.12.01, 20:30
                      Reanimacja nie tylko sie powiodła - ona zakonczona jest pełnym sukcesem w
                      kilkudziesięciu wydaniach. Kliniczny przypadek powielony w życiu.

                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > srebro napisał(a):
                      >
                      > > Pytam bez zlosliwosci, po prostu z ciekawosci, jako emigracja z przed stan
                      > u
                      > > wojennego. Gdzie mamy oryginalne teksty kolysanek/ piesni/ a moze nawet mp
                      > 3?
                      > > whatever?
                      > > Dxz za sensowne odpowiedzi smile
                      >
                      > Reanimacja czyżby się powiodła?

                      • Gość: snajper Re: A gdzie jest oryginal tekstu? :) IP: *.acn.waw.pl 16.12.01, 01:15
                        Gość portalu: Scan napisał(a):

                        > Reanimacja nie tylko sie powiodła - ona zakonczona jest pełnym sukcesem w
                        > kilkudziesięciu wydaniach. Kliniczny przypadek powielony w życiu.

                        To jest w takim razie nie reanimacja, tylko klonowanie. A już Jan Paweł II
                        ostrzegał... smile))
                        • srebro snajper 16.12.01, 01:18
                          co dokladnie masz na mysli?
                          ze pomagalem powodzianom w 1997????
                    • srebro Re: Híacynt 15.12.01, 20:31
                      A tak naprawde o co ci chodzi, Kwiatuszku????
                      Pytam sie o mozliwosc poznania tekstow w/w barda w internecie - czy to tez
                      podlega cenzurze??? (Btw= tlumaczenie na polski btw (by the way) co znaczy=
                      poza tym wink, znalam Kaczmarskiego zanim ty o nim slyszales wink
                      • Gość: Hiacynt rozumiesz sreberko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.12.01, 21:20
                        srebro napisał(a):

                        > A tak naprawde o co ci chodzi, Kwiatuszku????
                        > Pytam sie o mozliwosc poznania tekstow w/w barda w internecie - czy to tez
                        > podlega cenzurze??? (Btw= tlumaczenie na polski btw (by the way) co znaczy=
                        > poza tym wink, znalam Kaczmarskiego zanim ty o nim slyszales wink


                        Słyszałem o Twoich rozległych znajomościach.
                        A gdzie się podziało to wdzięczne dzx?

                        Chodzi mi o to sreberko, że każdy forumowicz używa jednego nicka.
                        Któraś z pacynek obficie korespondowała z Jajackiem posługując się
                        moim nickiem.

                        Dla mnie to są gnidy!

                        Rozumiesz sreberko?



                        • srebro Kwiatuszku( Hiacyncie) 15.12.01, 21:33
                          Nie wiem ,o co co chodzi.
                          Moje pytanie bylo spokojne i bardzo sensowne.Przebywam poza Polska wczesniej
                          niz opisane wydarzenia, co po prostu chce zrozumiec.
                          Jesli masz ochote czy jakiekolwiekwiek problemy z innymi forumowiczami- zadaj
                          to samo pytanie im albo mi; proste, prawda?
                          A tak naprawde, Zwiedlo Floro, czego chesz ode mnie?
                          • Gość: Hiacynt do pacynki IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.12.01, 21:44
                            srebro napisał(a):

                            > Nie wiem ,o co co chodzi.
                            > Moje pytanie bylo spokojne i bardzo sensowne.Przebywam poza Polska wczesniej
                            > niz opisane wydarzenia, co po prostu chce zrozumiec.
                            > Jesli masz ochote czy jakiekolwiekwiek problemy z innymi forumowiczami- zadaj
                            > to samo pytanie im albo mi; proste, prawda?
                            > A tak naprawde, Zwiedlo Floro, czego chesz ode mnie?

                            uporządkuj zdania pacynko
                            • srebro do Hiacynta 15.12.01, 22:07
                              O co tobie chodzi´tak dokladniej??????
                            • srebro do Hiacynta 16.12.01, 00:55
                              Kimkolwiek jestes, Kwiatuszku Padly W moich Okolicach
                              Czemu ciebie tak strasznie boli, ze moze ktos (z zagranicy, przy po powodzi
                              1997 wam pomogl?)
                            • srebro pacynka??? why? do Flory Padlej :) ( czyli HIACYNT 16.12.01, 01:50
                              Do tej pory nie otrzymalismy odpowiedzi wink
                              co wprowadza ocziwisicie cala nasie firmie i stan confuziee wink
                    • Gość: Scan Re: A gdzie jest oryginal tekstu? :) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.12.01, 20:36
                      Reanimacja nie tylko sie powiodła - ona zakonczona jest pełnym sukcesem w
                      kilkudziesięciu wydaniach. Kliniczny przypadek powielony w życiu.

                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > srebro napisał(a):
                      >
                      > > Pytam bez zlosliwosci, po prostu z ciekawosci, jako emigracja z przed stan
                      > u
                      > > wojennego. Gdzie mamy oryginalne teksty kolysanek/ piesni/ a moze nawet mp
                      > 3?
                      > > whatever?
                      > > Dxz za sensowne odpowiedzi smile
                      >
                      > Reanimacja czyżby się powiodła?

                      • srebro Scan 15.12.01, 21:15
                        O co ci chodzi tak naprawde ??
                        Jestem historykiem (nie ubebekiem, jak twoim forumowi koledzy sugerujawink, czyli
                        kims , kto opuscil Polske duzo wczesniej niz stan wojenny.
                        Po prostu chce wiedziec o co chodzilo wtedy w Polsce , i bez zadnych
                        durnowatych komentarzy, dziekuje.
                        -
                    • srebro Hiacynt 15.12.01, 20:55
                      O co ci chodzi????
                  • Gość: tete www.kaczmarski.art.pl IP: 213.76.59.* 15.12.01, 20:24


                    • srebro Re: www.kaczmarski.art.pl 15.12.01, 20:35
                      Dzx za jedyna *sensowna* odpowiedz, gonna check it now smile))
                • Gość: jaski Re: łatwa zagadka :) IP: localhost 15.12.01, 20:29
                  Hej Carmino, duszo bratnia, milo spotkac kogos takiego jak Ty. Mam jeszcze pare
                  starych kaset JK nagrywanych na koncertach na przenosnego kaseciaka, 20 lat i
                  jeszcze dziala, kto by pomyslal? A facet naprawde nieziemski byl wtedy:

                  - W Amsterdamie statek nasz na wyladunku byl
                  Czlowiek do roboty nie mial nic i w porcie pil.

                  - Nad Europa Twardy krok legionow grzmi
                  Nieunikniony wrozy koniec republiki.....

                  To jedne z moich ulubionych. Ave Cesar, morituri te salutantsmile
                  • Gość: Carmina wiem! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 21:16
                    Gość portalu: jaski napisał(a):

                    > Hej Carmino, duszo bratnia, milo spotkac kogos takiego jak Ty. Mam jeszcze pare
                    >
                    > starych kaset JK nagrywanych na koncertach na przenosnego kaseciaka, 20 lat i
                    > jeszcze dziala, kto by pomyslal? A facet naprawde nieziemski byl wtedy:
                    >
                    > - W Amsterdamie statek nasz na wyladunku byl
                    > Czlowiek do roboty nie mial nic i w porcie pil.
                    >
                    > - Nad Europa Twardy krok legionow grzmi
                    > Nieunikniony wrozy koniec republiki.....
                    >
                    > To jedne z moich ulubionych. Ave Cesar, morituri te salutantsmile

                    LOL, "Spotkanie w porcie" i "Lekcja Historii klasycznej"
                    Galia est omnis divisa...
                    Jaski, tez sie ciesze ze spotkania smile
                    Jacek dalej jest nieziemski. Tyle, ze czasy dla bardów niewdzięczne, trudniejsze,
                    wiadomo. Byłam na koncercie niedawno, chwilami dreszcz, chwilami dowcip
                    niezwykly, słowem wielki jest. Wyjątkowy.
                    Pozdro.
                    • Gość: tete encore ... IP: 213.76.59.* 15.12.01, 21:54
                      Zobaczyć - słuchając - i to tak wyraźnie ! NIKT oprócz Jacka nie ma takiego
                      daru. Słowa i dźwięki, które malują, rysują, rzeźbią. Zmuszają do tego by
                      WIDZIEĆ daleko, na wskroś. Nie pozwalają na płytkie słuchanie, na bycie obok.
                      I zawsze dreszcz.

                      pozdrawiam, tete

                      • Gość: Lisek Wigilia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 22:35
                        Zasyczał w zimnej ciszy samowar
                        ukrop nalewam w szklanki.
                        Przy wigilijnym stole bez słowa
                        świętują polscy zesłańcy.

                        Na ścianach mroźny osad wilgoci
                        obrus podszyty słomą
                        płomieniem ciemnym świeca się kopci
                        słowem - wszystko jak w domu
                        ............................

                        "Wigilia na Syberii" - dla mnie to jedna z najpieknieszych piosenek JK. W
                        czasie owym sluchalem ich na okraglo. Dzis siegnalem do nich znowu. Jestem
                        wzruszony i przejety.

                        Pozdrawiam Was,
                        Lisek
                        • Gość: Carmina Re: Wigilia IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 23:19
                          Gość portalu: Lisek napisał(a):

                          > Zasyczał w zimnej ciszy samowar
                          > ukrop nalewam w szklanki.
                          > Przy wigilijnym stole bez słowa
                          > świętują polscy zesłańcy.
                          >
                          > Na ścianach mroźny osad wilgoci
                          > obrus podszyty słomą
                          > płomieniem ciemnym świeca się kopci
                          > słowem - wszystko jak w domu
                          > ............................
                          >
                          > "Wigilia na Syberii" - dla mnie to jedna z najpieknieszych piosenek JK. W
                          > czasie owym sluchalem ich na okraglo. Dzis siegnalem do nich znowu. Jestem
                          > wzruszony i przejety.
                          >
                          > Pozdrawiam Was,
                          > Lisek

                          Tak, ja tez dzis słucham Jacka na okragło. Wciąz ten sam dreszcz. Pozdro.
                        • Gość: snajper Re: Wigilia IP: *.acn.waw.pl 16.12.01, 01:45
                          Gość portalu: Lisek napisał(a):

                          > Zasyczał w zimnej ciszy samowar
                          > ukrop nalewam w szklanki.
                          > Przy wigilijnym stole bez słowa
                          > świętują polscy zesłańcy.
                          >
                          > Na ścianach mroźny osad wilgoci
                          > obrus podszyty słomą
                          > płomieniem ciemnym świeca się kopci
                          > słowem - wszystko jak w domu
                          > ............................
                          >
                          > "Wigilia na Syberii" - dla mnie to jedna z najpieknieszych piosenek JK. W
                          > czasie owym sluchalem ich na okraglo. Dzis siegnalem do nich znowu. Jestem
                          > wzruszony i przejety.
                          >
                          > Pozdrawiam Was,
                          > Lisek

                          Odnalazłem klasę całą -
                          Na wygnaniu, w kraju, w grobie,
                          Ale coś się pozmieniało,
                          Każdy sobie żywot skrobie -
                          Odnalazłem całą klasę
                          Wyrośniętą i dojrzałą,
                          Rozdrapałem młodość naszą,
                          Lecz za bardzo nie bolało

                          Wspomnienia, wspomnienia...

                          Pozdrawiam.
                      • Gość: max encore?:) IP: *.net.bialystok.pl 15.12.01, 22:36
                        Gość portalu: tete napisał(a):

                        > Zobaczyć - słuchając - i to tak wyraźnie ! NIKT oprócz Jacka nie ma takiego
                        > daru. Słowa i dźwięki, które malują, rysują, rzeźbią. Zmuszają do tego by
                        > WIDZIEĆ daleko, na wskroś. Nie pozwalają na płytkie słuchanie, na bycie obok.
                        > I zawsze dreszcz.
                        >
                        > pozdrawiam, tete

                        a ja próbowałem poczytać! :]

                        wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=140107&dzial=01019905
    • Gość: max Czy gdy ktos niegłosował na PZPR szedł do pierdla? IP: *.net.bialystok.pl 15.12.01, 23:03
      www.jacekkaczmarski.of.pl/

      Wołomin - to temat na piosenkę

      Z Jackiem Kaczmarskim rozmawia Marek Kaczkowski

      W ostatnich miesiącach o Australli było głośno w naszym kraju z dwóch powodów. Po
      pierwsze - przyjazd Jacka Kaczmarskiego, po drugie - referendum, w którym
      Australijczycy głosowali nad zniesieniem monarchii. Jak to referendum wyglądało z
      punktu widzenia polskiego emigranta?

      No ja już wtedy byłem w Polsce i głosowałem w ambasadzie...

      A więc mógł już Pan głosować?

      Tak. To jest mój obowiązek, nie to że mogłem - musiałem. Za nie wzięcie udziału w
      głosowaniu w Australii się płaci grzywnę albo idzie do pierdla.

      To zdaje się tak jak w Szwecji...

      Nie wiem jak jest w Szwecji, ale w Australii to jest uzasadnione tym, że jest
      niewielu ludzi na kontynencie. Zaledwie 17 milionów ludzi rozsianych na ogromnym
      obszarze i gdyby nie ten przymus, to część z nich by nie głosowała albo w ogóle
      nie wiedziała o tym, że jest głosowanie. W efekcie demokracja parlamentarna
      miałaby kłopoty z istnieniem.

      ------------------------------------------------------------------------------

      jest ktos taki?smile



      2 smile mam prośbe czy ktos mógłby pomóc w interpretacji tego czegos?

      www.tpdada.art.pl/artists/jk/t/zh.htm


      Zbigniewowi Herbertowi
      Oto oswajam śmierć -
      szlifuję soczewkę pamięci
      Akwarium ryb egzotycznych,
      wzdętych okiem epoki
      Kurz na skórze rąk -
      sproszkowane diamenty
      Dobrowolna cykuta,
      kulturalny narkotyk

      W wypukłym menisku łzy ,
      nieme twarze widać najostrzej
      Powtarzają bezgłośnie
      swą nieustanną przestrogę
      Krzyczy Marsjasz i Hamlet
      połyka powietrza ostrze
      Fortynbras i Apollo
      z krwi każą spłukać podłogę

      Po spektaklu nad sceną
      chciałbym się jeszcze pohuśtać
      Dialektyki sznur ostry
      kusząco stęka na haku
      Ale idealistom
      pisane łoże Prokrusta
      Dostojna faza Skargi
      pokora potęgi smaku

      Przed śmiesznością męczeństwa
      chroni ironii peryskop
      System ukośnych luster
      zmyślna pułapka na światło
      Lecz drzazga zła utkwi w oku
      gdyby się lustro rozprysło
      A brukowcem pogardy
      rozbić je bardzo łatwo

      Oto potwierdza się to
      co wiedziałem nie chcąc uwierzyć
      Neron czuje się nieźle
      nie słucha nikt Aureliusza
      Z przesłuchiwanych aniołów
      ścieka jak ściekał wosk świeży
      Przepowiadając przyszłość
      która nikogo nie wzrusza

      Tak więc oswajam śmierć:
      Carycę Czerń Miłosierną
      Zastrzyk Wystrzał lub Gaz
      Wybuch w Europy okopie
      Pozostawiam po sobie
      moją przysięgę na wierność
      Liniom dłoni składaną
      przez odcinany paznokieć

      30.06.1992



      "A brukowcem pogardy
      rozbić je bardzo łatwo" ?smile

      www.free.of.pl/j/jacekkaczmarski/wywiady/wolomin.htm

      Czy to właśnie nie jest jakiś paradoks polskiej rzeczywistości, że mimo, iż
      dedykuje Pan utwory Unii Pracy, pojawia się na wiecach Unii Wolności, to jednak
      jest w środowiskach polskiej prawicy taki silny pęd, by traktować Pana nadal jako
      barda i człowieka "Solidarności", Nie tylko pierwszej, ale nawet tej dzisiejszej?

      Nie wiem, czy to jest paradoks. Można to tłumaczyć dwojako. Ja napisałem w czasie
      tych dwudziestu pięciu lat ponad tysiąc piosenek i w tym bardzo wiele w okresie
      trudnym dla kraju - pod koniec lat 70-tych w początku 80-tych, kiedy opozycja
      była monolitem Jeżeli były tam różnice zdań, to były skrywane, bo był wspólny
      przeciwnik i wielu ludzi się po prostu przywiązało do tych piosenek, one są po
      prostu częścią ich walki. Z kolei ci ludzie, którzy dzisiaj tworzą SLD, to jest
      już głównie moje pokolenie. To są ludzie, z którymi prawdopodobnie, a jeśli
      chodzi o niektórych to na pewno, piłem wódkę gdzieś tam w klubach studenckich,
      kiedy oni byli młodymi ludźmi i też odbierali moje piosenki jako swoje. Także dla
      mnie nie jest specjalnym zaskoczeniem, że mam odbiorców od skrajnej lewicy po
      skrajną prawicę. Na koncertach bywa i poseł Ikonowicz, który jest moim kolegą ze
      studiów i Jacek Kurski, który jako młody człowiek robił ze mną wywiady w
      Monachium. A po koncercie spotyka się ze mną przy stoliku całe spektrum - i
      Bujak, i Smółko, i Borowik, i także Liga Republikańska - nie widzę w tym nic
      złego dlatego, że ja naprawdę nie uprawiałem polityki. Ja walczyłem z systemem
      totalitarnym, za pomocą tego, co miałem pod ręką - za pomocą sztuki, a sztuka nie
      wpisuje się pod sztandary partyjne.

      "Ja walczyłem z systemem totalitarnym"
      no ale juz do pierdla to mozna kogos wsadzic z "dobrym" uzasadnieniem!

      cóz smile niech spiewa! moge w radiu kanał zmienic na inny ...
      • Gość: Hiacynt Max - skoro już dokształcasz foruimowiczów, to moż IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.12.01, 01:25
        i ja swoje trzy grosze, dlaczego nie mam ochoty słuchać tego pana

        (......)
        - Byliśmy młodzi; mówię o Przemku Gintrowskim i Zbyszku Łapińskim -
        wspomina. - Przede wszystkim upajało nas to, że tłumy chcą nas słuchać. Dla
        nas najważniejsze były przekaz artystyczny i pasja. Polityka była na drugim
        planie. Co nie znaczy, że to, co się działo, było mi obojętne. Miałem
        świadomość, że ten "karnawał" nie może długo trwać. Nie jest przypadkiem, że
        w pewnym momencie skłoniłem kolegów do wycofania się na pozycje
        historiozoficzne i napisałem program "Muzeum".
        Jeden z utworów Kaczmarskiego w programie "Muzeum" - "Czerwony autobus" -
        zachwiał stworzonym przez fanów jednorodnym wizerunkiem barda. Podczas
        koncertu w Warszawie wygwizdywano go jako autora i wykonawcę. Kilkadziesiąt
        osób wyszło z sali, gdy Kaczmarski grzmiał: "Pędzimy przez polską dzicz,
        wertepy, chaszcze, błota. Patrz w tył, tam nie ma nic, żałoba i sromota.
        Patrz w przód, tam raz po raz cel mgłą niebieską kusi. Tam chce być każdy z
        nas. Kto nie chce chcieć - ten musi. W Czerwonym Autobusie, w Czerwonym
        Autobusie, w Czerwonym Autobusie mija czas. Tu stoi młody Żyd. Nos zdradza
        Żyd czy nie Żyd. I jakby mu było wstyd, że mimo wszystko przeżył. A baba z
        koszem jaj już szepcze do człowieka: Wie o tym cały kraj, że Żydzi to
        bezpieka! Więc na co jeszcze czekasz! Więc na co jeszcze czekasz! Więc na co
        jeszcze czekasz! W mordę daj!". Utwór kończy się zdaniem: "Za oknem Polska w
        tęczy! Jedźmy stąd!".
        - No i zarzucono mi, że namawiam ludzi do emigracji - opowiada dziś
        Kaczmarski. - Jakiś "prawdziwy Polak" mi to powiedział, a nie zdawał sobie
        sprawy z tego, że ta piosenka była wyrazem nastroju kilkudziesięciu procent
        młodych ludzi. Ludzi, którzy wówczas chcieli wyjeżdżać z Polski. A jeśli
        chodzi o Żyda... Wówczas już w tej, zdawać się mogło, jedności widziałem
        pewne podziały. Pewne zgrzyty w naszej "Solidarności". Słyszałem irytujące
        teksty w rodzaju: "Panie Jacku, świetna piosenka, ale żeby zaraz o Żydach
        śpiewać?". A przecież myśmy wszyscy marzyli o wolnym kraju. A wolny kraj to
        kraj dla wszystkich ludzi. I naprawdę to, że po wprowadzeniu stanu wojennego
        zostałem we Francji, było ironią losu.
        Wzorzec
        Rodzice Kaczmarskiego byli kontestującymi na komunistycznych salonach
        komunistami. Dziadek, jego wielki autorytet, również. Przekazywał wnuczkowi,
        że komunizm jest znakomitym ustrojem i że "partia ma rację, tylko są
        niedociągnięcia". Język rosyjski był w domu dziadków i rodziców drugim
        językiem. Rodzice studiowali w ZSRS. W bagażach przywieźli płyty Galicza,
        Okudżawy, Wysockiego i sentyment do rosyjskiej inteligencji w sowieckim
        wydaniu.
        Jacek Kaczmarski dorastał w warszawskich kamienicach "getta" dla komunistów.
        W 1968 roku, jako jedenastolatek, z nagła dowiedział się, że ustrój
        afirmowany przez jego bliskich nie jest już tak doskonały. Z warszawskiego
        podwórka, nieopodal Politechniki Warszawskiej, obserwował coś, co później
        zostanie nazwane Marcem 1968. Widział "pałowane" rozmowy pomiędzy klasową
        milicją a studentami. Tego samego roku przeżył następny szok. Dowiedział
        się, że jest Żydem. Obserwował, jak niektórzy przyjaciele rodziców
        wyjeżdżają z Polski, a grono jego kolegów znacznie się kurczy. W jego
        rodzinnym domu zaczęły straszyć sprzęty po emigrujących na Zachód. Stare
        lodówki, tostery.
        Jacek od najwcześniejszych lat bywał z rodzicami na warszawskich salonach
        komunistów: odsuniętych od władzy, pozostających przy władzy, rewizjonistów
        i dysydentów, którzy niebawem dojdą do władzy. Dojrzewał w atmosferze
        rusofilskiej nostalgii przywiezionej do kraju nad Wisłą po 1945 roku. Tu,
        już jako trzynastolatek, u Jerzego Hoffmana słuchał koncertu radzieckiego,
        koncesjonowanego opozycjonisty Władimira Wysockiego. To przeżycie
        zadecydowało o przyszłym życiu nastolatka. Po koncercie pisze swoją wersję "
        Obławy" Wysockiego. - Uświadomiłem sobie wówczas - wspomina Jacek
        Kaczmarski - że ten niewielki człowieczek z gitarą może być dynamitem. I
        postanowiłem, że będę siebie w przyszłości wyrażać tak jak on.
        (......)
        W rok po wydarzeniach radomskich Kaczmarski "Obławą" wyśpiewał pierwszą
        nagrodę na Festiwalu Piosenki Studenckiej i Poetyckiej. Przestał mieć
        kłopoty z nieśmiałością wobec dziewcząt. Zaczęły się problemy z estradową
        tremą. Rozwiązywał ją wzorem doświadczonych artystów: seta przed koncertem.
        Później trzy. Aż do zerwania koncertu. - Nadal jednak nie ciągnęło mnie do
        polityki. Śpiewałem na salonach opozycji, ale i w cenzurowanym kabarecie
        Pietrzaka - przyznaje przyszły bard "Solidarności". - Nie pchałem się do
        działalności politycznej. Może byłem za młody. Kiedyś Antek Pawlak nazwał
        to "siedzeniem okrakiem na barykadzie". A Kellus napisał w swojej książce
        autobiograficznej, że kiedy mi proponował w 1978 roku wydawanie kaset w
        obiegu niezależnym, to się nie zdecydowałem. Chyba tak było.
        - Poznałem go w 1977 roku, na koncercie u znajomych - wspomina Andrzej
        Zozula. - To nie był jeszcze żaden bard. Ale mimo młodego wieku miał już
        bardzo dojrzały repertuar. Był zauważalnym zjawiskiem w piosence.
        Szczytem ówczesnej kariery, w 1978 roku, było zaangażowanie Kaczmarskiego
        wraz z grupą współpracujących muzyków do teatru Na Rozdrożu. Spowodowało to
        pewną konsternację w środowisku artystycznym. Honoraria, jakie
        zaproponowano "śpiewającej młodzieży", wykraczały daleko poza zwyczajowe
        stawki. W środowisku aktorów warszawskich mówiono wówczas, że "młodzież dała
        się kupić". Ale i angaż ten był środowiskową profanacją. Dyrektorem teatru
        bowiem i inicjatorem zatrudnienia był Marcin Idziński, były współpracownik
        Ryszarda Filipskiego, postrzeganego przez niektóre środowiska jako
        antysemita.
        (....)
        Stan wojenny zastaje Kaczmarskiego we Francji. Wchodzi w skład założonego
        tam Komitetu Solidarności z "Solidarnością" i zagrzebuje się na kilka
        tygodni w papierach. Niektórzy jego wielbiciele uznają, że stchórzył. Ich
        zdaniem powinien być w Polsce na barykadach. Przez megafon wyśpiewywać
        protest songi. Pisać, drukować i rozrzucać ulotki. Obrażeni wielbiciele
        pozbyli się z trudem zdobytych jeszcze niedawno nagrań idola. Darują mu winy
        dopiero, kiedy zacznie współpracę z radiem Wolna Europa.
        - Ja nie mam sobie nic do zarzucenia - zapewnia Jacek Kaczmarski. -
        Zostałem, bo było oczywiste, że trzeba coś utworzyć we Francji. Sewek
        Blumsztajn czy Mirek Chojecki rychło się zorientowali, że ja do papierów się
        nie nadaję i wysłali mnie z gitarą na objazd Francji. Do związkowców, a
        później w świat.
        - Kiedy znaleźliśmy się w grudniowym potrzasku, on był wówczas siłą napędową
        dla wielu działań - wspomina Mirosław Chojecki, działacz "Solidarności" w
        latach osiemdziesiątych. - Byliśmy bez jakiejkolwiek znajomości tego, co się
        dzieje w Warszawie. Mimo to jakoś trzeba było sobie radzić. On miał
        znakomitą umiejętność nawiązywania kontaktów.
        Kaczmarski od 1984 roku rozpoczął pracę w Radiu Wolna Europa. Zajął się
        redagowaniem informacji napływających z kraju. Co tydzień też przygotowywał
        swój autorski program. Po sześciu latach przyjechał do Polski na swój
        pierwszy koncert. Przez cztery kolejne lata jeszcze wielokrotnie koncertował
        i nagrywał w kraju. W 1995 wyemigrował do Australii.
        Zniszczona zbroja
        Pierwszy program Jacka Kaczmarskiego w wolnej Polsce - "Wojna postu z
        karnawałem" - w 1992 roku podzielił jego dawnych zwolenników na wrogów i
        przyjaciół. Część odbiorców i krytyków uznała ten program za antykościelny.
        Odpowiadając na te zarzuty, Kaczmarski wykręcał się opowiastkami
        filozoficznymi. Kluczył. Złośliwi komentowali: Rozpił się i nie panuje nad
        sytuacją. Inni byli bardziej wyrozumiali: Kilka lat poza krajem pozbawiło go
        wyczucia Polski. - Postanowiłem, że pierwszy program w wolnej Polsce będzie
        historyczno-egzystencjalny, a nie zwycięsko-patriotyczny - mówi dziś Jacek
        Kaczmarski. - I moim zdaniem był to kolejny przełom w moim dojrzewaniu
        artystycznym. Uświadomiłem sobie też, że moje dojrzewanie artystyczne w
        jakimś stopniu związane było
        • Gość: Hiacynt dalszy ciąg rozdartego Kaczmarskiego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.12.01, 01:28
          Uświadomiłem sobie też, że moje dojrzewanie artystyczne w
          jakimś stopniu związane było z przełomami politycznymi w Polsce. Dopiero po
          wyjeździe do Australii zdałem sobie sprawę, że przez całe życie albo byłem
          niesiony wydarzeniami, albo reagowałem na wydarzenia.
          Zaprzecza, jakoby wyjeżdżał do Australii obrażony na Polskę. Planował
          osiedlenie się tam już w 1988 roku. Chciał kraj "u dołu globusa" potraktować
          jako wielką pracownię. Rozpoczął leczenie z alkoholizmu. Bał się, że jeśli
          zostanie w kraju, presja życia politycznego i krąg znajomych wtopią go w
          alkoholowe uzależnienie i spazmatyczne dni pozbawione refleksji. Chciał po
          raz kolejny zerwać z etykietą barda. Kopał, gryzł, kiedy go tak nazywano w
          połowie lat dziewięćdziesiątych.
          Zamieszkał w australijskim Perth z rodziną. Ale początki, choć były
          idylliczne, jak mówi Kaczmarski, zaczęły przemieniać się w nieporozumienia.
          Jego żona przygodę z Australią chciała potraktować po mieszczańsku.
          Tymczasem życie wymagało pieniędzy, które się skończyły. Bard poszedł na
          półroczny "socjal". Ciągle też chciał tworzyć i przyjeżdżać z tym, co
          napisał w "pracowni", na sprawdzian do Polski. W jakiś czas później rodzinna
          idylla się rozpadła.
          Progamy, z którymi w drugiej połowie lat 90. przyjeżdżał do Polski, miały i
          wiernych słuchaczy, i krytyków. Już jego program zaprezentowany publiczności
          tuż przed wyjazdem do Australii, "Pochwała łotrostwa", spotkał się z
          chłodnym przyjęciem. Pisano, że "niewiele wykracza ponad przeciętność".
          Kilka książek prozatorskich, które powstały w Australii, też nie zyskało
          wielu czytelników. Natomiast olbrzymią popularnością cieszył się wydany w
          1998 roku zbiór jego wierszy, pieśni i ballad "A śpiewak także był sam",
          powstałych w ciągu ponad dwudziestu lat twórczości.
          Błędny rycerz
          Powroty Kaczmarskiego to kolejne koncerty w Polsce dla wielbicieli, którzy
          go zaakceptowali po australijskiej przemianie. To kolejne nagrania starych i
          nowych utworów. Powroty Kaczmarskiego to również wybory polityczne.
          Kaczmarski nie ukrywa, że jego sympatie leżą po stronie Unii Wolności. Tam
          ma kolegów, z którymi dorastał. Politycznych idoli i guru. Podczas kolejnej
          wizyty, w 1998 roku, zaskoczył grono swoich zwolenników i przeciwników.
          Przystąpił do Ruchu Świadomej Tolerancji, organizacji animowanej przez
          współpracownika tygodnika "NIE". W tezach, które miały być rozlepione m.in.
          na drzwiach warszawskiej katedry, Kaczmarski postulował, legalny dostęp
          młodych ludzi do miękkich narkotyków, "ponieważ tłamsi ich szara
          rzeczywistość". Zalecał dzieciom kontestowanie autorytetu rodziców. A
          warszawskiej młodzieży szkolnej - strajk. W kilka dni później wycofywał się
          z pomysłu. Dziś zapewnia, że każdy ma jakieś ślepe uliczki.
          - Ta jego "akcja tolerancji" była jakimś skrajnym idiotyzmem. I to na kilka
          dni przed promocją książki - mówi Adam Borowski, wydawca zbioru utworów
          Kaczmarskiego "A śpiewak także był sam". Doszło między nami do potwornej
          awantury. Uznał wówczas, że popełnił błąd. Ale to już podważyło nieco moje
          do niego zaufanie.
          - Miał wystąpić z koncertem w naszej redakcji - wspomina naczelny "Tygodnika
          Solidarność" Andrzej Gelberg. - Kiedy się ludzie dowiedzieli o jego
          wyczynach, wielu odmówiło przyjścia na koncert. Byli też tacy, którzy
          mówili, że przyjdą, ale tylko po to, by mu dać w gębę. W końcu Jacek odwołał
          swoje gadania, przeprosił publiczność i dał znakomity koncert.
          Medal za służbę
          Kolejny etap podziału na zwolenników i przeciwników barda nastąpił w 2000
          roku. Kaczmarski przyjął Krzyż Kawalerski OOP nadany mu przez Aleksandra
          Kwaśniewskiego. "Bard Solidarności" oburza się na określenie odznaczenia "
          medalem za służbę", za porównanie przyjęcia medalu z michnikowskim "od...
          się od generała". Mówi: - Kiedy zadzwonili do mnie z Kancelarii
          Kwaśniewskiego i zapytali, czy przyjmę medal, to nie miałem żadnych
          wątpliwości, że przyjmę. Występowałem przeciwko systemowi komunistycznemu.
          Walczyłem o to, by był normalny kraj. A w wolnym kraju wola wyborcy jest
          święta. Cokolwiek się myśli o Kwaśniewskim, to jest to prezydent tego kraju.
          A ja jakieś tam osiągnięcia mam. Więc należy mi się uznanie. Podczas
          wręczania medalu doszło do pewnej manipulacji. Dowiedziałem się, że dostałem
          medal nie za swoje osiągnięcia, ale za osiągnięcia w działalności w ZSP, w
          którym nigdy nie byłem. Zdecydowałem się jednak na przyjęcie medalu z pełną
          świadomością, bo chciałem powiedzieć młodym ludziom, którzy mi wierzą, że
          jest to ich państwo i demokratycznie wybrany prezydent.
          - Medal, jaki otrzymał, uważam za jego prywatną sprawę - mówi wieloletni
          przyjaciel Kaczmarskiego, kompozytor i pieśniarz Przemysław Gintrowski. -
          Jeśli sumienie Jackowi na to pozwala, to jego sprawa. Ja nie jestem jego
          sumieniem. Sam zresztą przy tej okazji zostałem wrobiony. Nie wiem, czy
          Jacek o tym wiedział czy nie, ale braliśmy udział w koncercie dla uczczenia
          rocznicy ZSP dla różnych towarzyszy z SLD.
          - Jacek, jak wynikało z jego tekstów, walczył o prawdę - mówi były
          przyjaciel Kaczmarskiego Adam Borowski. - Przyjmując medal od Kwaśniewskiego
          i dając koncert z okazji pięćdziesięciolecia ZSP, wpisał się w kłamstwo.
          Pomijając inne aspekty tego wydarzenia, to przecież kłamstwem jest, że ZSP
          ma 50 lat.
          - Ja nie miałem żadnych złudzeń wobec Jacka - mówi Andrzej Gelberg, w
          podziemiu wydawca kaset z nagraniami Kaczmarskiego. - To świetny poeta, ale
          jego wybory życiowe stoją w istotnej opozycji wobec tego, co tworzy. Kiedy
          poszedł do Kwaśniewskiego po blachę, powiedziałem: tego już za dużo.
          Zerwałem z nim przyjaźń. Widać ta blacha ma dla niego większą wartość niż
          stare przyjaźnie.

          Mateusz Wyrwich

          jakoś tak reakcyjnie wpisało się, ale skróciłem

          Hiacynt
          • Gość: Hiacynt Czy oszołom może słuchać .... resume dla leniwych IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.12.01, 01:31
            Kilkadziesiąt
            osób wyszło z sali, gdy Kaczmarski grzmiał: "Pędzimy przez polską dzicz,
            wertepy, chaszcze, błota. Patrz w tył, tam nie ma nic, żałoba i sromota.
            Patrz w przód, tam raz po raz cel mgłą niebieską kusi. Tam chce być każdy z
            nas. Kto nie chce chcieć - ten musi. W Czerwonym Autobusie, w Czerwonym
            Autobusie, w Czerwonym Autobusie mija czas. Tu stoi młody Żyd. Nos zdradza
            Żyd czy nie Żyd. I jakby mu było wstyd, że mimo wszystko przeżył. A baba z
            koszem jaj już szepcze do człowieka: Wie o tym cały kraj, że Żydzi to
            bezpieka! Więc na co jeszcze czekasz! Więc na co jeszcze czekasz! Więc na co
            jeszcze czekasz! W mordę daj!". Utwór kończy się zdaniem: "Za oknem Polska w
            tęczy! Jedźmy stąd!".


            Kaczmarski nie ukrywa, że jego sympatie leżą po stronie Unii Wolności. Tam
            ma kolegów, z którymi dorastał. Politycznych idoli i guru. Podczas kolejnej
            wizyty, w 1998 roku, zaskoczył grono swoich zwolenników i przeciwników.
            Przystąpił do Ruchu Świadomej Tolerancji, organizacji animowanej przez
            współpracownika tygodnika "NIE". W tezach, które miały być rozlepione m.in.
            na drzwiach warszawskiej katedry, Kaczmarski postulował, legalny dostęp
            młodych ludzi do miękkich narkotyków, "ponieważ tłamsi ich szara
            rzeczywistość". Zalecał dzieciom kontestowanie autorytetu rodziców. A
            warszawskiej młodzieży szkolnej - strajk. W kilka dni później wycofywał się
            z pomysłu. Dziś zapewnia, że każdy ma jakieś ślepe uliczki.
            - Ta jego "akcja tolerancji" była jakimś skrajnym idiotyzmem.



            Hiacynt z Ciemnogrodu
            • Gość: max może słuchać!! .... kawałki instrumentalne! :))) IP: *.net.bialystok.pl 16.12.01, 01:44
              wariacje i na temat oraz perfekcja brliam brliam smile)
            • srebro Re:resume dla BARDZO leniwych 16.12.01, 02:07
              Hiacynt,taki niewinnie pachnacy, a taki zepsuty kwiatek wink.
              A gdziez to dobro ojczyzny? wink w jakimkolwiek ustroju?
              Tak zupelnie a propos innych polonusow, bo czytajac twoje durnowate teksty,
              malo kto ma ochote pomoc (" a bylo ich wielu")
          • Gość: max cytowanie jego to poznawanie nie dokształcanie :) IP: *.net.bialystok.pl 16.12.01, 01:34
            to ja poznaje kim facet właściwie jest smile
            czytam co mówi i myśli!:]
            tamten kuriozlany myk o demokracji wystarczy mi ...


            pozdrawiam!:]
            • Gość: Hiacynt oni maja pecha IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.12.01, 01:58
              Gość portalu: max napisał(a):

              > to ja poznaje kim facet właściwie jest smile
              > czytam co mówi i myśli!:]
              > tamten kuriozlany myk o demokracji wystarczy mi ...
              >
              >
              > pozdrawiam!:]

              Max!

              Unia ma pecha do swoich ludzi, ciągle ktoś im się potyka.
              jakiś szkielecik z szfy wypada.
              Unici lubią mieć haka na kogoś, jakaś plama na życiorysie,
              wielbienie Stalina, trochę trockizmu, jakiś udział w nagonce marcowej.
              Lubią podnosić i pokazywać. To jest ich misja.
              I ich grzeszki maleją w ten sposób, przy takim Jaruzelskim czy Kiszczaku.

              pozdrawiam

              Hiacynt Samoocenzurowany
              • Gość: max tak oni maja pecha! :) IP: *.net.bialystok.pl 16.12.01, 02:12
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > Gość portalu: max napisał(a):
                >
                > > to ja poznaje kim facet właściwie jest smile
                > > czytam co mówi i myśli!:]
                > > tamten kuriozlany myk o demokracji wystarczy mi ...
                > >
                > >
                > > pozdrawiam!:]
                >
                > Max!
                >
                > Unia ma pecha do swoich ludzi, ciągle ktoś im się potyka.
                > jakiś szkielecik z szfy wypada.
                > Unici lubią mieć haka na kogoś, jakaś plama na życiorysie,
                > wielbienie Stalina, trochę trockizmu, jakiś udział w nagonce marcowej.
                > Lubią podnosić i pokazywać. To jest ich misja.
                > I ich grzeszki maleją w ten sposób, przy takim Jaruzelskim czy Kiszczaku.
                >
                > pozdrawiam
                >
                > Hiacynt Samoocenzurowany


                Ludwig von Mises opisał to w doskonały sposob

                sierp.tc.pl/wlodek/mentindex.htm

                bez znieczulenia! na otwartym umysle smile) misja?
        • Gość: max Myśli woolnoość, mówi-idź doo pieerdla brliaaam :] IP: *.net.bialystok.pl 16.12.01, 02:05
          śmieszne?smile takie wy-imagine-owane...


          heeej!smile
    • Gość: max Nosy do góry! i walczyć o wolność! :)) IP: *.net.bialystok.pl 16.12.01, 00:55
      z okrzykiem Liberte! smile
    • Gość: zz Re: Pamiec tamtych dni jest w nas - stan wojenny IP: *.toya.net.pl 17.12.01, 14:27
      jaruzel to jest gość bo dobrze dawał w kość .
    • spider7 Pamiec tamtych dni jest w nas - stan wojenny 05.10.02, 22:49
      Kto tak elegancko wycinal niegodny nick - "srebro"?
      • _helga Re: Pamiec tamtych dni jest w nas - stan wojenny 05.10.02, 23:14
        spider7 napisał(a):

        > Kto tak elegancko wycinal niegodny nick - "srebro"?

        Hiacynta?

        A kto tak wycinal niegodnego barda Kaczmarskiego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka