Gość: Galba
IP: 144.57.128.*
14.07.03, 10:05
Dziś mija 214 rocznica wydarzenia będącego symbolicznym początkiem jednej z
największych zbrodnii w historii ludzkości: tzw. Rewolucji Francuskiej.
Uczcijmy pamięć setek tysięcy dzieci, kobiet, starców i mężczyzn
zamordowanych przez oszalałą tłuszczę. Uczcijmy pamięć dziesiątków tysięcy
bogobojnych chłopów z Wandei, którzy na wieść o zbrodniach rewolucji stanęli
w obronie ładu i dobra za co decyzją zbrodniarzy zapłacili życiem swych
rodzin. Uczcijmy pamięć Króla i Królowej, których zamordowano wbrew
zawartemu "z Ludem" porozumieniu. Uczcijmy pamięć Ich Królewskiego Syna,
którego zgładzono w wieku lat kilku tylko za to, że się urodził. Uczcijmy
pamięć tych tysięcy kobiet i mężczyzn, których jedyną winą (zasługującą na
gilotynę) było to, że do jedzenia używali sztućców.
Pamiętajmy o nich wszystkich gdy dziś wieczorem w TV zobaczymy migawki z
Paryża, gdy zobaczymy potomka morderców – Chiraca salutującego splamionemu
krwią niewinnych trójkolorowemu sztandarowi. Pomyślmy o tych tysiącach
istnień gdy w tle słychać będzie ten obrzydliwy hymn nienawiści – Marsyliankę
("Do broni, obywatele! Twórzmy bataliony!
Naprzód, niech wrogów krew użyźni nasze pola").
Dziś, gdy w 200 lat po próbach Napoleona i po 60 latach od upadku marzeń
Hitlera idea Wielkiej, Zjednoczonej Europy znów znalazła swych gorących
wyznawców pamiętajmy jakie są korzenie tych szaleńczych rojeń. Dziś gdy wnuki
morderców z paryskich rynsztoków wraz z potomkami oprawców z Oświęcimia
pragną nam zgotować jednolitą franko-germańską Unię winniśmy złożyć hołd tym,
którzy pierwsi padli ofiarą "postępu".
Zapalmy świeczkę.
[']
G.