Gość: gazeta wybiórcza IP: *.zax.pl 19.07.03, 20:05 KTO CHOĆ RAZ MU ZAUFAŁ JUŻ PRZEGRAŁ ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: aram Re: MICHNIK TO MANIPULANT I ŁGARZ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 21:25 Gość portalu: gazeta wybiórcza napisał(a): > KTO CHOĆ RAZ MU ZAUFAŁ JUŻ PRZEGRAŁ ! A ty go nienawidzisz,bo jesteś od niego glupszy o parę milionów lat świetlnych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nie wiem Re: MICHNIK TO MANIPULANT I ŁGARZ IP: *.telia.com 19.07.03, 21:30 Nie wiem,czy to madrosc wielka pojechac z Jaruzelskim do Paryza i tam -przy okazji propagowania nowej ksiazki Jaruzela-obejmowac sie z czlonkiem PZPR (sic!)na oczach dziennikarzy zagranicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nie wiem Re: Nie wiesz? To nie pieprz! IP: *.telia.com 19.07.03, 22:12 Kutasku!Dobrze widzialem w telewizji Michnika przy Jaruzelskim,ramie w ramie,przy jednym stoliku z ksiazka I sekretarza.Ale nie wiem w czym ta madrosc .Dlatego pytam kutasku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: Nie wiesz? To nie pieprz! IP: *.acn.waw.pl 19.07.03, 22:43 Gość portalu: Nie wiem napisał(a): > Kutasku!Dobrze widzialem w telewizji Michnika przy Jaruzelskim,ramie w > ramie,przy jednym stoliku z ksiazka I sekretarza.Ale nie wiem w czym ta > madrosc .Dlatego pytam kutasku. To za skomplikowane dla ciebie, pizdeczko. I tak nie zrozumiesz. Snajper. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR Re: Nie wiesz? To nie pieprz! IP: *.cm-upc.chello.se 20.07.03, 01:56 Mile Kutaski, Mile Vaginki, po coz sie klocic, a coz tu do zrozumienia ? Pan Adam Michnik obejmowal sie w Paryzewie z Panem gen. Jaruzelskim, demonstrujac tem sposobem swoje sympatie polityczne, a nade wszystko wspolnote duchowa i ideologiczna z architektem i wykonawca Stanu Wojennego w Polsce. Pan Michnik (dzisiaj) jako skruszony dysydent (odstepca, renegat), czlonek partii komunistycznej - PZPR, odczuwa coraz czesciej (no coz... starosc) nieodparta, zapewnie przemozna, ochote powrotu do (zydokomunistycznych) zrodel. Przeciez z nich wyszedl ! Jego korzenie ! Z autopsji zna komunizm (tak deklarowal sie w 1969), lenninizm (czerwone harcerstwo), stalinizm (srodowisko rodzinne), trockizm (Klub Poszukiwaczy Sprzecznosci na UW). Etap koncowego komunizmu, ktory niefortunnie przegapil, moze nadrobic dopiero teraz, froterujac rekawami marynarki restauracyjne stoliki, przy ktorych z taka ochota spozywa cieplawe wodecznosci, z tak renomowanymi swiadkami epoki jak : PP Jaruzelski, Kiszczak, Rakowski i Urban. Zapewne tak Wladimir Lenin, jak i jego nastepca marszalek Stalin, a rowniez towarzysze Jagoda i Beria nalezeliby do wodczanej Michnika kompanii - gdyby jeszcze zyli. Ta sama to przeciez tradycja. To samo towarzystwo. Prawie rodzinka. A Michnik, przez brata, z Beria i Jagoda spokrewnieni... Pan Michnik wielokroc juz odowodnil, ze nie ma honoru. No coz - dziennikarz i historyk... a taki - z byle kim sie napije. Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sondag Re: Nie wiesz? To nie klam EUROMIR! IP: *.015-61-6e6b7010.cust.bredbandsbolaget.se 20.07.03, 10:14 Adam Michnik nigdy nie byl czlonkiem PZPR, jak Pan twierdzi ponizej (patrz: "miedzy panem a plebanem" - Znak, 1995, str.96). "Z autopsji zna komunizm (tak deklarowal sie w 1969)" Komunizm znany jest milionom Polakow, tym troche wczesniej urodzonym, do tego nie potrzeba zadnych deklaracji. Drazniaca niefortunnosc tego sformulowania i wczesniejsze klamstwo sklonily mnie do skreslenia tych kilku slow. Tylko to i nic innego. Gość portalu: EUROMIR napisał(a): > Mile Kutaski, Mile Vaginki, > > po coz sie klocic, a coz tu do zrozumienia ? > > Pan Adam Michnik obejmowal sie w Paryzewie z Panem gen. Jaruzelskim, > demonstrujac tem sposobem swoje sympatie polityczne, a nade wszystko wspolnote > duchowa i ideologiczna z architektem i wykonawca Stanu Wojennego w Polsce. > > Pan Michnik (dzisiaj) jako skruszony dysydent (odstepca, renegat), czlonek > partii komunistycznej - PZPR, odczuwa coraz czesciej (no coz... starosc) > nieodparta, zapewnie przemozna, ochote powrotu do (zydokomunistycznych) zrodel. > > Przeciez z nich wyszedl ! Jego korzenie ! > > Z autopsji zna komunizm (tak deklarowal sie w 1969), lenninizm (czerwone > harcerstwo), stalinizm (srodowisko rodzinne), trockizm (Klub Poszukiwaczy > Sprzecznosci na UW). > > Etap koncowego komunizmu, ktory niefortunnie przegapil, moze nadrobic dopiero > teraz, froterujac rekawami marynarki restauracyjne stoliki, przy ktorych z taka > > ochota spozywa cieplawe wodecznosci, z tak renomowanymi swiadkami epoki jak : > PP Jaruzelski, Kiszczak, Rakowski i Urban. > > Zapewne tak Wladimir Lenin, jak i jego nastepca marszalek Stalin, a rowniez > towarzysze Jagoda i Beria nalezeliby do wodczanej Michnika kompanii - gdyby > jeszcze zyli. Ta sama to przeciez tradycja. To samo towarzystwo. Prawie > rodzinka. A Michnik, przez brata, z Beria i Jagoda spokrewnieni... > > Pan Michnik wielokroc juz odowodnil, ze nie ma honoru. No coz - dziennikarz i > historyk... a taki - z byle kim sie napije. > > Euromir > > Odpowiedz Link Zgłoś
n0str0m0 drogi euromirze, szanowny sondag'u... 20.07.03, 10:52 nie ma absolutnie znaczenia gdzie nalezal i co robil w przeszlosci w mrokach historii ukrytej wazne jest, ze popularnosc swa zdobyl na otwartym krtykowaniu tyranow z ktorymi dzis nie nadaza sie obcalowywac... sprawiajac nieodparte wrazenie ze lgarzem niezlym jest ergo - lisek z niego chytrusek nie ublizajac liskowi (do swin nie porownam, zbyt sie juz nacierpialy...) nostromo Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: drogi euromirze, szanowny sondag'u... 20.07.03, 11:24 n0str0m0 napisał: > (do swin nie porownam, zbyt sie juz nacierpialy...) > > nostromo Czemu nie? Porownuj, porownuj! Nacierpialy sie? Nic mi o tym nie wiadomo... Cees Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Czy wojna już się skończyła ?... IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 14:40 n0str0m0 napisał: > nie ma absolutnie znaczenia > gdzie nalezal i co robil w przeszlosci > w mrokach historii ukrytej > > wazne jest, ze popularnosc swa zdobyl > na otwartym krtykowaniu tyranow > z ktorymi dzis nie nadaza sie obcalowywac... Bo z tyranami należy walczyć, dopóki sa tyranami. Potem można ich co najwyżej osądzać. Ale od tego są sądy, prokuratura i sumienie, które ma każdy. > sprawiajac nieodparte wrazenie > ze lgarzem niezlym jest A kiedyż łgał ? Ty byś chyba chciał, aby Michnik był jak ten żołnierz japoński w dżunglii indonezyjskiej, który jeszcze w 1969 walczył z Amerykanami. Ale on nie wiedział, że II WŚ się skończyła. Michnik wie. > ergo - lisek z niego chytrusek > nie ublizajac liskowi > (do swin nie porownam, zbyt sie juz nacierpialy...) Tak więc ani lisek, ani chytrusek, ani świnia. > nostromo Snajper. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni folwark 20.07.03, 15:30 Gość portalu: snajper napisał(a): > n0str0m0 napisał: > > > nie ma absolutnie znaczenia > > gdzie nalezal i co robil w przeszlosci > > w mrokach historii ukrytej > > > > wazne jest, ze popularnosc swa zdobyl > > na otwartym krtykowaniu tyranow > > z ktorymi dzis nie nadaza sie obcalowywac... > > Bo z tyranami należy walczyć, dopóki sa tyranami. Potem można ich co najwyżej > osądzać. Ale od tego są sądy, prokuratura i sumienie, które ma każdy. do tego by jeszcze celniej opisac to zjawisko orwell ze swoim folwarkiem na pewno wystareczy obcalowywania i biesiady u nas tak samo serdeczne a co do sadow... role sadow tez michnik docenia broniac kiszczaka przed jakokolwiek odpowiedzialnoscia > > sprawiajac nieodparte wrazenie > > ze lgarzem niezlym jest > > A kiedyż łgał ? Ty byś chyba chciał, aby Michnik był jak ten żołnierz japoński > w dżunglii indonezyjskiej, który jeszcze w 1969 walczył z Amerykanami. Ale on > nie wiedział, że II WŚ się skończyła. Michnik wie. zgaduje ze norymberga odbyla sie sie jeszcze przed jej zakonczeniem gdyby bylo inaczej caly Twoj wywod nic nie wart swoja droga nie wiesz po co ta norymberga byla? czego zabraklo owczesnym oszolomom dalekowzrocznosci chrzescijanskiego przebaczenia czy poczucia humoru? dlaczego nie wybrali 'przyszlosci'? > > ergo - lisek z niego chytrusek > > nie ublizajac liskowi > > (do swin nie porownam, zbyt sie juz nacierpialy...) > > Tak więc ani lisek, ani chytrusek, ani świnia. > > > nostromo > > Snajper. no jasne ze nie zwykly oszust nic wiecej pozdrawiam nurni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Wszechwładny Michnik. IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 16:16 nurni napisał: > Gość portalu: snajper napisał(a): > > > Bo z tyranami należy walczyć, dopóki sa tyranami. Potem można ich co najwy > > żej osądzać. Ale od tego są sądy, prokuratura i sumienie, które ma każdy. > > do tego by jeszcze celniej opisac to zjawisko > orwell ze swoim folwarkiem na pewno wystareczy > > obcalowywania i biesiady u nas tak samo serdeczne Folwark jest porównaniem całkowicie chybionym. Nasz obecny ustrój z Folwarkiem Ci się kojarzy ??? > a co do sadow... > role sadow tez michnik docenia broniac kiszczaka > przed jakokolwiek odpowiedzialnoscia Jaki ma Michnik wpływ na sady i prokuraturę ????? > > Ty byś chyba chciał, aby Michnik był jak ten żołnierz japoński w dżunglii in > > donezyjskiej, który jeszcze w 1969 walczył z Amerykanami. Ale on nie wiedz > > iał, że II WŚ się skończyła. Michnik wie. > > zgaduje ze norymberga odbyla sie sie jeszcze przed jej zakonczeniem > gdyby bylo inaczej caly Twoj wywod nic nie wart A w Norymberdze walczono z hitlerowcami, czy ich sądzono ? Ja piszę o tym, że WALKA się skończyła. A o sądzeniu napisałem wczesniej. > swoja droga nie wiesz po co ta norymberga byla? > czego zabraklo owczesnym oszolomom > dalekowzrocznosci chrzescijanskiego przebaczenia czy poczucia humoru? > > dlaczego nie wybrali 'przyszlosci'? Ależ to był wybór przyszłości. Sąd, aby to co było nie powtórzyło się więcej. Proszę bardzo, mozna osądzić każdego, kogo jesteśmy w stanie oskarżyć o jakieś przestępstwo, ale walczyć ????? > no jasne ze nie > zwykly oszust nic wiecej Proszę, nie przeginaj. Michnik nie jest żadnym oszustem. Musisz tak na niego pluć ? Byle co napisać, byle dokopać ? Nieważne, czy prawdziwe, czy ma sens, czy uczciwe... Nienawiść Cię aż tak zaślepia ? Pozdrawiam Snajper. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nurni Snajperze :) IP: *.visp.energis.pl 20.07.03, 18:24 wlasnie stwierdzilem ze zezarlo mi moja ostra riposte wcielo i juz ... a mi czas teraz w droge pozdrawiam zly i spozniony nurni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: Snajperze :) IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 18:42 Gość portalu: nurni napisał(a): > wlasnie stwierdzilem ze zezarlo mi moja ostra riposte > > wcielo i juz ... a mi czas teraz w droge > > pozdrawiam zly i spozniony > nurni To dobrze, jeśli była ostra. Pozdrawiam ) Snajper. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR Re: Nie wiesz? To nie klam EUROMIR! IP: *.cm-upc.chello.se 20.07.03, 12:12 Szanowny Panie Söndag, Adam Michnik faktycznie - tak jak Pan pisze - nigdy nie zostal czlonkiem PZPR. Ma Pan oczywiscie racje. Coz zatem jest powodem nieporozumienia ? Moje slowa mialy na celu zilustrowanie przekonan politycznych Michnika w owym czasie. Fakt, iz nie byl formalnie czlonkiem PZPR schodzi tu oczywiscie na drugi (choc przecie wazny) plan. Najistotniejsze jest, iz Michnik uwazal sie za komuniste i jako komunista sie deklarowal. Bardzo niezdarnie i w duzym pospiechu przekazalem te mysl. Tym niemniej osoby, ktore zdeinformowalem, podana przeze mnie, ta faktograficznie oczywiscie nieprawdziwa informacja - niniejszym przepraszam. Natomiast wazne (w tym kontekscie) pozostaje, aby pamietac, ze Michnik byl goracym sympatykiem komunizmu i nosil sie z zamiarem wstapienia do PZPR, po to aby moc tam prowadzic rewizjonistyczna (w stosunku do polityki tej partii) dzialalnosc. (Pisze o tym wielokroc J.Kuron. Niestety, jestem ponownie goloslowny (!), gdyz nie mam obecnie zadnych mozliwosci, aby przywolac zrodlowe cytaty). Michnik byl "walterowcem" - czlonkiem i dzialaczem komunistycznego harcerstwa. Czul sie komunista i jako komunista niejednokrotnie sie deklarowal. Publicznie uczynil to w czasie swego procesu w 1969. Wielokrotnie pisal o tym sam w swoich ksiazkach i artykulach. Poirytowala Pana i rozdraznila "drazniaca niefortunnosc" mego sformulowania : "Z autopsji zna komunizm (tak deklarowal sie w 1969)" Slowa te napisalem w oczywistym nawiazaniu do specyficznego srodowiska notabli PRL, w ktorym Michnik sie wychowal, i ktore go ksztaltowalo. Rowniez (wspomnianych powyzej) Michnika deklaracji. Tak tez byl widziany przez otaczajacy go swiat. Okreslenie "dysydent", ktorym go razem z cala lewica laicka okreslano, nie wzielo sie przecie z przypadku, a z faktu, iz jako taki (dysydent = renegat, odszczepieniec) przez obserwatorow owczesnych wydarzen w Polsce byl widziany. Przykro mi, iz moje niefortunne przejezyczenie, nieprecyzyjne sformulowanie, tak ostro i pryncypialnie nazywa Pan klamstwem. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko (byc moze nieprzekonywujacy w Panskich oczach) argument - nie bylo klamstwem, skoro niezamierzone. Bylo natomiast godna pozalowania dezinformacja! Oczywiscie nie moge miec do Pana pretensji, iz wytknal mi blad i nieprecyzyjne sformulowanie mysli, gdyz naturalnie postapil Pan w sposob jedynie sluszny i tylko godny pochwaly. Razi mnie tylko nieco bezkompromisowa, forma Panskiej reprymendy... Pozdrawiam Pana : Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: söndag Re: Nie wiesz? To nie klam EUROMIR! IP: *.015-61-6e6b7010.cust.bredbandsbolaget.se 20.07.03, 13:11 Bezceremonialnosc mego sprostowania wynika z tego, ze pleni sie na tych lamach zbyt duzo podobnych dezinformacji a tzw. "wczoraj urodzeni" czerpia niejednokrotnie cala swoja wiedze z tego co wyczytaja na tym czy innym forum. Dla kogos kto te czasy przezyl, zna je z autopsji powierzchownosc sadow "demaskatorow" jest nie do zaakceptowania. Polemizowanie ze wszystkimi bredniami jest przyslowiowa walka z wiatrakami ale tam gdzie mamy do czynienia z faktami trzeba chociaz probowac. pozdrawiam P.S. Jesli chodzi o Panska goloslownosc i przywolywanie J. Kuronia to zostawmy to moze na stronie i posluzmy sie slowami samego A.M. z wspomnianej ksiazki: " Ja nigdy nie bylem w PZPR. Nie bylem, bo uwazalem to za nieetyczne, nieprzyzwoite i niewlasciwe." Z dzisiejszej perspektywy stwierdzic mozemy, ze Michnikowe poczucie przyzwoitosci zrelatywizowalo sie oglednie mowiac. Gość portalu: EUROMIR napisał(a): > Szanowny Panie Söndag, > > Adam Michnik faktycznie - tak jak Pan pisze - nigdy nie zostal czlonkiem PZPR. > Ma Pan oczywiscie racje. > > Coz zatem jest powodem nieporozumienia ? > > Moje slowa mialy na celu zilustrowanie przekonan politycznych Michnika w owym > czasie. Fakt, iz nie byl formalnie czlonkiem PZPR schodzi tu oczywiscie na > drugi (choc przecie wazny) plan. > Najistotniejsze jest, iz Michnik uwazal sie za komuniste i jako komunista sie > deklarowal. > Bardzo niezdarnie i w duzym pospiechu przekazalem te mysl. > > Tym niemniej osoby, ktore zdeinformowalem, podana przeze mnie, ta > faktograficznie oczywiscie nieprawdziwa informacja - niniejszym przepraszam. > > Natomiast wazne (w tym kontekscie) pozostaje, aby pamietac, ze Michnik byl > goracym sympatykiem komunizmu i nosil sie z zamiarem wstapienia do PZPR, po to > aby moc tam prowadzic rewizjonistyczna (w stosunku do polityki tej partii) > dzialalnosc. > (Pisze o tym wielokroc J.Kuron. Niestety, jestem ponownie goloslowny (!), gdyz > nie mam obecnie zadnych mozliwosci, aby przywolac zrodlowe cytaty). > > Michnik byl "walterowcem" - czlonkiem i dzialaczem komunistycznego harcerstwa. > Czul sie komunista i jako komunista niejednokrotnie sie deklarowal. Publicznie > uczynil to w czasie swego procesu w 1969. Wielokrotnie pisal o tym sam w swoich > > ksiazkach i artykulach. > > Poirytowala Pana i rozdraznila "drazniaca niefortunnosc" mego sformulowania : > > "Z autopsji zna komunizm (tak deklarowal sie w 1969)" > > Slowa te napisalem w oczywistym nawiazaniu do specyficznego srodowiska notabli > PRL, w ktorym Michnik sie wychowal, i ktore go ksztaltowalo. Rowniez > (wspomnianych powyzej) Michnika deklaracji. > Tak tez byl widziany przez otaczajacy go swiat. Okreslenie "dysydent", ktorym > go razem z cala lewica laicka okreslano, nie wzielo sie przecie z przypadku, a > z faktu, iz jako taki (dysydent = renegat, odszczepieniec) przez obserwatorow > owczesnych wydarzen w Polsce byl widziany. > > Przykro mi, iz moje niefortunne przejezyczenie, nieprecyzyjne sformulowanie, > tak ostro i pryncypialnie nazywa Pan klamstwem. Na swoje usprawiedliwienie mam > tylko (byc moze nieprzekonywujacy w Panskich oczach) argument - nie bylo > klamstwem, skoro niezamierzone. Bylo natomiast godna pozalowania dezinformacja! > > Oczywiscie nie moge miec do Pana pretensji, iz wytknal mi blad i nieprecyzyjne > sformulowanie mysli, gdyz naturalnie postapil Pan w sposob jedynie sluszny i > tylko godny pochwaly. > Razi mnie tylko nieco bezkompromisowa, forma Panskiej reprymendy... > > Pozdrawiam Pana : > > Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR MICHNIK BIESIADNY IP: *.cm-upc.chello.se 20.07.03, 17:04 Mily Panie Snajperze, a tak poza wszystkim, na marginesie... jak odbiera Pan obsciskiwanie sie Adasia z Generalem, informacje o piciu wodki z Kiszczakiem, czy tez zakrapianych obiadach z Urbanem? Czy nie zauwaza Pan hmm... jakiejs niestosownosci, tego typu zachowan, takich dziwnych zazylosci i przyjazni, zwlaszcza gdy uczestniczy w nich... wlasnie Michnik ? Jak by nie bylo - Pan Adas jest osoba publiczna, ktora nawet teraz w czasach pokoju, wszystko - a wiec glownie swoj wizerunek publiczny - zawdziecza postawie wykreowanej w walce o niezaleznosc i demokracje. Czy jest Pan w stanie zrozumiec frustracje np. gornikow z Wujka, i ich rodzin, gdy histerycznie (?) reaguja na przyklady fraternizacji Pana Michnika z ludzmi, ktorzy odpowiadaja (czy w minimalnym Pana zdaniem stopniu?) za nierozliczona w dalszym ciagu smierc wielu ludzi? Na przyklad tych ludzi, ktorzy uwierzyli w potrzebe sprzeciwienia sie komunie, gdy ta wprowadzala Stan Wojenny i przeplacili to zyciem? Zadaje tych kilka pytan, gdyz ciekaw jestem, czy sylwetka Pana Michnika, dzieki jego - mym zdaniem nieetycznym, moralnie i politycznie (oszczednie mowiac) glupim i nieprzemyslanym zachowaniom, w ostatnich latach - nie doznala uszczerbku rowniez w Panskich oczach ? Jesli tak sie nie stalo, prosze powiedziec - czym Pan tlumaczy to, tak moim zdaniem, moralnie gorszace zachowanie. Pozdrawiam Pana : Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Po prostu Michnik. IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 18:03 Gość portalu: EUROMIR napisał(a): > Mily Panie Snajperze, > > a tak poza wszystkim, na marginesie... jak odbiera Pan obsciskiwanie sie Ada > sia z Generalem, informacje o piciu wodki z Kiszczakiem, czy tez zakrapianych > obiadach z Urbanem? Obojętnie, gdyż dobrze zdaję sobie sprawę, że wczorajszy wróg może być moim dzisiejszym sojusznikiem. Jest takie przysłowie - uczyć się choćby od diabła. Podobnie ja uważam, że sprzymierzyć można się nawet z byłym wrogiem. > Czy nie zauwaza Pan hmm... jakiejs niestosownosci, tego typu zachowan, takich > dziwnych zazylosci i przyjazni, zwlaszcza gdy uczestniczy w nich... wlasnie > Michnik ? Picie wódki nie jest dla mnie dowodem przyjaźni i zażyłości. Z kimże to ja wódki nie piłem... ) > Jak by nie bylo - Pan Adas jest osoba publiczna, ktora nawet teraz w czasach > pokoju, wszystko - a wiec glownie swoj wizerunek publiczny - zawdziecza > postawie wykreowanej w walce o niezaleznosc i demokracje. A ztym się już nie zgodzę. Fakt, ogromną część swojego autorytetu Michnik zdobył swą opozycyjną działalnością. Ale ten majątek nie wsparty zasługami dzisiejszymi tak bardzo by się dziś nie liczył. Wszak opozycyjnych działaczy było wielu. Może nie tak znienawidzonych przez władzę, jak prawie przysłowiowy Michnik i Kuroń. Gdzie są dziś oni ? Co zrobili ze swoim autorytetem Wałęsa, Gwiazda, Macierewicz, Kuroń ? Jedni go zniweczyli późniejszymi działaniami, inni nie rozwinęli, nie stali się bohaterami czasu pokoju. Michnik do swych dawnych zasług dołożył nowe. Gazetę, oraz właśnie działania na rzecz jednoczenia dawnych wrogich obozów. Kto ma mu za złe dążenie do jedności narodowej, ten nie rozumie istoty polityki. > Czy jest Pan w stanie zrozumiec frustracje np. gornikow z Wujka, i ich rodzin, > gdy histerycznie (?) reaguja na przyklady fraternizacji Pana Michnika z ludzmi > ktorzy odpowiadaja (czy w minimalnym Pana zdaniem stopniu?) za nierozliczona > w dalszym ciagu smierc wielu ludzi? Na przyklad tych ludzi, ktorzy uwierzyli > w potrzebe sprzeciwienia sie komunie, gdy ta wprowadzala Stan Wojenny i prze > placili to zyciem? Ależ oczywiście tak. Ci ludzie stracili swoich bliskich, dla nich nadal trwa 1981 rok. Ale dla mnie, dla Michnika, Urbana, Kwaśniewskiego jest rok 2003. Tych, których można osądzić, trzeba osądzić. Lecz ja bym na pełną sprawiedliwość po tylu latach nie liczył. Takie są fakty. Teraz już niedostępne są pewne dowody, świadkowie... Jak więc sądzić ? Oczywiście, mozna jeszcze linczować. Ale chyba nie o to nam chodzi ? Zwrot >fraternizacja< bardziej mi odpowiada niż >przyjaźń<. ) > Zadaje tych kilka pytan,gdyz ciekaw jestem, czy sylwetka Pana Michnika, dzieki > jego - mym zdaniem nieetycznym, moralnie i politycznie (oszczednie mowiac) > glupim i nieprzemyslanym zachowaniom, w ostatnich latach - nie doznala > uszczerbku rowniez w Panskich oczach ? Jak więc Pan widzi jest wprost przeciwnie. Pisałem już w tym wątku o japońskim żołnierzu walczącym z Amerykanami w indonezyjskiej dżunglii aż do lat sześćdziesiątych. On nie wiedział, że wojna się skończyła. Czy Pan nie oczekuje od Michnika, aby postępował jak ten żołnierz ? Dzisiejsi Japońmczycy piją wódkę z Amerykanami. Ba, oni tuż po wojnie już ją z nimi pili, robili z nimi interesy, handlowali, uczyli się od nich. No i popatrz Pan, jak na tym wyszli. > Jesli tak sie nie stalo, prosze powiedziec - czym Pan tlumaczy to, tak moim > zdaniem, moralnie gorszace zachowanie. Czy muszę coś jeszcze tłumaczyć ? )) Oprócz walczenia, trzeba jeszcze umieć budować. Oraz trzeba wiedzieć, kiedy należy robić jedno, a kiedy - drugie. Jedni umieją jedynie walczyć, inni - jedynie budować. Kolejni świetnie walczą i budują, tylko robią to akurat nie w tym momencie, w którym trzeba to robić. Michnik gdy było trzeba, walczył z władzą, a dgy nadszedł czas pokoju, zaczął budować. Cazetę, ale także jedność polskiego społeczeństwa. Chwała mu za to. > Pozdrawiam Pana : > > Euromir Pozdrawiam serdecznie Snajper. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR PO PROSTU BRAK PRZYZWOITOSCI IP: *.cm-upc.chello.se 20.07.03, 19:47 Drogi Panie Snajperze, roznimy sie, gdy idzie o pojecie honoru, konsekwencji i lojalnosci w zyciu prywatnym i politycznym. Czemu tak sie dzieje ? Zapewne jest to kwestia odmiennego wychowania, roznych zyciowych pryncypiow, a co za tym idzie, i odmiennych pogladow na otaczajacy nas swiat. Otoz w przeciwienstwie od Pana uwazam, ze dla bylego dzialacza opozycji niepodleglosciowej, dyshonorem jest spoufalac sie do czynnosci (w mych oczach) tak intymnej, jak wspolne picie wodki z bylymi swoimi i swych kolegow oprawcami. A przeciez (nie oszukujmy sie) to wspolne biesiadowanie jest tylko zewnetrznym dowodem zbratania, dokonanego glownie na plaszczyznie ideologicznej. Naturalnie i ja rozumiem potrzebe "zgody narodowej", skoro przy okraglym stole obie strony wynegocjonowaly kompromis zezwalajacy Polsce na bezkrwawa zmiane systemu politycznego. Istnieje jednak cos co nazywam zwykla ludzka przyzwoitoscia. To ona nie powinna pozwalac fraternizowac sie z bylymi katami. Albo z ludzmi o moralnosci Urbana. Przyzna Pan - wszystko ma swoje granice. Mysle, ze dobrym przykladem i analogia do naszej dzisiejszej rozmowy i ocenie wspolczesnej, polskiej sytuacji jest niemiecka rzeczywistosc po zakonczeniu dzialan wojennych. Denazyfikacja zycia spolecznego i politycznego wymagala nowych twarzy. Budowa od podstaw demokracji po II WS zajeli sie wiec, w tej sytuacji, glownie emigranci antyfaszystowscy. Zdawali sobie oczywiscie sprawe z tego, iz nie mozna budowac nowych demokratycznych Niemiec bez udzialu ogromnej grupy ludzi, ktorzy nie tak dawno temu byli zaangazowani w faszyzm. Po prostu bylych faszystow, czlonkow NSDAP bylo zbyt wielu, stanowili zbyt liczna grupe. Totez nie odtracano ich, ale tez i nie zezwalano, aby zajmowali wazne i kierownicze w panstwie miejsce. Potrzeba konsensusu - wowczas w Niemczech, i teraz a Polsce - byly takie same. A jednak, ani Adenauer, ani Willi Brandt nie odwazyliby sie na "fraternizowanie sie" z bylymi dzialaczami NSDAP. Nie pozalala im na to zwykla przyzwoitosc. Pan Michnik cezury tej nie trzyma. No coz... jest nieodrodnym dzieckiem filozofii wzglednosci... Pozdrawiam serdecznie : Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
n0str0m0 w zasadzie - nic dodac, nic ujac euromirze... 20.07.03, 20:31 po prostu mnie ubiegles snajperze zanim napisze slowo o twoim poscie dam ci przyklad anegotyczny co by bylo gdyby: wczoraj na konferencji prasowej angielski dziennikarz gniewnie zawolal do pana blaira (a zawolal) "you have blood on your hands, what will you say to it?" (znaczy, ze morderca bez czci i wiary) po czym razem zgodnie udali sie na wodke (a nie poszedl) blair akurat nie nakazal sluzbom specjalnym pana doktora mordowac wiec przyklad pewnie chybiony bo adas sie lasi i warczy w obronie mordercow prawdziwych lecz skoro ciebie to nie porusza to chyba wszystko w porzadku...? szermujesz przykladami (jak juz ci wytlumaczyl euromir) w sposob bardzo "elastyczny" podajac przyklady fraternizacji japonczykow z amerykanami nie zauwazasz (czego euromir nie przepuscil) ze strony aktywne w konflikcie fraternizacji takiej nie uprawialy (a japonia ma do dzis w azji przechlapane z powodu tamtej wojny...) coz - adam michnik niegdysiejsza potencjalna ofiara nieznanych sprawcow (przynajmniej w oczach spoleczenstwa) zadaje swoim zachowaniem klam swojej wczesniejszej dzialalnosci opozycyjnej... teraz nieprzyjemnie skrada sie podejrzenie ze ta wodeczke to po cichutku i za komuny popijal a ta cala "opozycja"... no co wy, na zartach sie nie znacie? dziwisz sie nurniemu ze porownuje to zachowanie do swin z folwarku zwierzecego? przeczytaj raz jeszcze co napisales "uczyc sie mozna od diabla i fraternizowac z wrogiem tez" orwell napisal slownik nowomowy gdzie stalo dokladnie to samo ("wrog to przyjaciel") wiec sie nie dziw... dodatkowa nieprzyjemnostka jest to iz pan michnik zostal redaktorem solidarnosciowej gazety wborczej fundowanej przez bog wie kogo i funkcjonujacej jako gazeta opozycji (wowczas) a nie tuba do rozpowszechniania prywatnych pogladow pana michnika pogladow - dodam - co bardzo niewiele maja wspolnego z pogladami owczesnych czlonkow i dzialaczy (bylej, wtracanej do wiezien, mordowanej i stlamszonej pod policyjnym knutem) solidarnosci coz, wypada pomyslec tylko ze z takim podejsciem do zycia masz cala mase przyjaciol tylko jaka z nich czesc kiedys plula ci bezkarnie w twarz? nostromo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kitop Re: - nic dodac, nic ujac euromirze...CZYŻBY? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.03, 23:40 ('''') > > blair akurat nie nakazal sluzbom specjalnym > pana doktora mordowac > wiec przyklad pewnie chybiony > bo adas sie lasi i warczy w obronie > mordercow prawdziwych > > lecz skoro ciebie to nie porusza > to chyba wszystko w porzadku...? TO CHWYT PONIŻEJ PASA PANIE NOSTROMO, a przyklad wyżej wymieniony - jak kulą w płot! Określenia typu "łasi się i warczy" to, wybaczy Pan, zwykłe chamstwo wobec Adama Michnika. Nie znam pańskiej, mniemam, ze równie heroicznej, przeszłości, sądzę jednak,że lata walki i cierpień Michnika upoważniają go do zachowań, które Panu i Panu Euromirowi tak bardzo sięnie podobają. Mówiąc krótko - ON ma prawo a wy Panowie nie macie prawa odsądzaćgo od czci i wiary! > > szermujesz przykladami > (jak juz ci wytlumaczyl euromir) > w sposob bardzo "elastyczny" > podajac przyklady fraternizacji > japonczykow z amerykanami > > nie zauwazasz > (czego euromir nie przepuscil) > ze strony aktywne w konflikcie > fraternizacji takiej nie uprawialy Znów naduzycie! Chodziło o znany fakt nieświadomości żołnierzy japońskich w dżungli, gdieś na Filipinach, że wojna sie już dawno zakończyła. To wy Panowie, jesteście jak ci nieszczęśni Japończycy którzy nie zauważyli, że już dawno jest po wojnie. Dla was ta wojna trwa dalej, mimo całkowitego bezsensu takiego stanowiska! > > (a japonia ma do dzis w azji przechlapane z powodu tamtej wojny... To zupelnie bzdurne określenie,typowy przykład dobierania argumentu do zalożonej tezy! > > coz - adam michnik > niegdysiejsza potencjalna ofiara nieznanych sprawcow > (przynajmniej w oczach spoleczenstwa) > zadaje swoim zachowaniem klam > swojej wczesniejszej dzialalnosci opozycyjnej... > > teraz nieprzyjemnie skrada sie podejrzenie > ze ta wodeczke > to po cichutku > i za komuny popijal > a ta cala "opozycja"... > no co wy, na zartach sie nie znacie? To zwykłe świństwo Panie Nostromo, zwykłe świństwo i draństwo! To kto w końcu siedział w więzieniu za komuny, Pan czy Michnik? Czy siedem ciężkich lat odosobnienia, upokorzeń i zwykłego cierpienia to podstawa do dowcipóww rodzaju "na zartach się nie znacie?" Jak Panu nie wstyd? > (....) > > dodatkowa nieprzyjemnostka jest to > iz pan michnik zostal redaktorem solidarnosciowej > gazety wborczej > fundowanej przez bog wie kogo Jak to,Bóg wie kogo? Sprawa jest dokładnie wyjaśniona, a Pan udaje,ze coś jest nie tak! Kolejny, chamski chwyt ponizej pasa! > i funkcjonujacej jako gazeta opozycji > (wowczas) > a nie tuba do rozpowszechniania prywatnych pogladow pana michnika > > pogladow - dodam - co bardzo niewiele maja wspolnego > z pogladami owczesnych czlonkow i dzialaczy > (bylej, wtracanej do wiezien, mordowanej i stlamszonej pod policyjnym knutem) > solidarnosci To znaczy,że MIchnik terroryzuje całą redakcję i narzuca jej poglądy calkowicie jej obce, zmuszając redaktorów do posłuszeństwa - czym? Nożem, pistoletem, czym jeszcze? Panowie, nie widzicie jak bardzo jesteście śmieszni? A o tej "martyrologi" solidarnosci już nie wspomnę, bo to właśnie Michnik a nie Pan, Panie nostromo i Pan, Euromirze, ma moralne i realne prawo o tym mówić! > > coz, wypada pomyslec tylko > ze z takim podejsciem do zycia > masz cala mase przyjaciol > tylko jaka z nich czesc > kiedys plula ci bezkarnie w twarz? Wstyd Panowie! To wy jesteście tymi Japończykami z Sumatry, walczącymi z Amerykanami 30 lat po zakończeniu wojny. To wy nie chcecie zauważyć, że w Polsce tamta wojna się już zakończyła a współczesne fronty przebiegają w zupełnie innych miejscach. Adam Michnik, jeden z największych PolAKÓW w historii naszego kraju daje wszystkim przykład najwyzszego patriotyzmu, zasypując niegdysiejsze okopy, mimo własnych cierpień i upokorzeń, w imię przyszłości Narodu i Państwa. Wy, mali ludzie, nie jesteście w stanie tego pojąć, gdyż wasz umysł jest nadal zatruty nienawiscią i podłością. Szkoda was, Panowie, mogę wam tylko po chrześcijańsku wybaczyć i współczuć. Mam nadzieję, że razem z Adamem Michnikiem! > Kitop - bez pozdrowień. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR JAK NIE WPADAC WE WLASNE PULAPKI IP: *.cm-upc.chello.se 21.07.03, 02:17 Szanowny Panie Kitop, obawiam sie, iz w swym zachwycie dla Pana Adama Michnika, przesadzil ponad wszelka miare. Wykazal Pan z cala jaskrawoscia, jak jego (zachwytu alternatywnie Michnika) ogrom jednych (tu mam na mysli Sz.Pana) zachwyca, drugich zas (mowie o sobie) okrutnie zawstydza. Wiec wyszedl Panu tekst (nie ma co!) panegiryczny. Napisany ze szczerym rozmachem... Rzadko sie ostatnio takie czytuje. Gdyz wyszly z mody i uzytku. Jako produkty umyslowosci egzaltowanych i niedojrzalych. Szlachetnych, a jakze jednoczesnie mlodzienczo naiwnych... W zwiazku z tym co powyzej, zalecam Szanownemu Panu - jako panujacemu teraz niepodzielnie na FA mistrzowi gatunku spizowo-maslanego - mimo wszystko, przeczytanie Jego wlasnego tekstu ponownie. Najchetniej rano, na czczo, przed sniadaniem. Gdy mozg najlepiej pracuje. Juz przy trzecim (na glos) czytaniu zauwazy Pan (zrazu malo co dostrzegalne), a jednak ogarniajace Go powoli przerazenie. Przy czwartym (lub piatym), uslyszy Pan cos na ksztalt anielskiego glosu wzywajacego Pana falsetem do zmilowania sie nad samym soba. Wowczas powinien Pan dokonac niezbednej ilosci samokrytycznych poprawek w tekscie, tak potrzebnych do zdecydowanego wykrystalizowania sie wlasnej, oryginalnej, zgodnej z klasyczna logika wywodu argumentacji. Wiec, jak Pan widzi, nie styl jest tu sprawa pierwszorzedna... Pozdrawiam Pana serdecznie: Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Toż to panegiryk na cześć Kitopa !!! ;))) IP: *.acn.waw.pl 21.07.03, 02:39 Gość portalu: EUROMIR napisał(a): > Szanowny Panie Kitop, > > obawiam sie, iz w swym zachwycie dla Pana Adama Michnika, przesadzil ponad > wszelka miare. Wykazal Pan z cala jaskrawoscia, jak jego (zachwytu > alternatywnie Michnika) ogrom jednych (tu mam na mysli Sz.Pana) > zachwyca, drugich zas (mowie o sobie) okrutnie zawstydza. > > Wiec wyszedl Panu tekst (nie ma co!) panegiryczny. > Napisany ze szczerym rozmachem... Rzadko sie ostatnio takie czytuje. Gdyz > wyszly z mody i uzytku. Jako produkty umyslowosci egzaltowanych i > niedojrzalych. Szlachetnych, a jakze jednoczesnie mlodzienczo naiwnych... > > W zwiazku z tym co powyzej, zalecam Szanownemu Panu - jako panujacemu teraz > niepodzielnie na FA mistrzowi gatunku spizowo-maslanego - mimo wszystko, > przeczytanie Jego wlasnego tekstu ponownie. > > Najchetniej rano, na czczo, przed sniadaniem. Gdy mozg najlepiej pracuje. Juz > przy trzecim (na glos) czytaniu zauwazy Pan (zrazu malo co dostrzegalne), a > jednak ogarniajace Go powoli przerazenie. Przy czwartym (lub piatym), uslyszy > Pan cos na ksztalt anielskiego glosu wzywajacego Pana falsetem do zmilowania > sie nad samym soba. Nie sądzę aby Kitop miał powód do tak krytycznego spojrzenia na swój list. Słowa Pana Euromira o jego poście, że jest >Napisany ze szczerym rozmachem... Rzadko sie ostatnio takie czytuje< ja bym traktował jako najwyższą możliwą do otrzymania na tym Forum nagrodę. )) Do tego jeszcze słowa, iż takie posty są produktem >umyslowosci egzaltowanych i niedojrzalych. Szlachetnych, a jakze jednoczesnie mlodzienczo naiwnych...< to kolejny komplement. Gdyż dziś za niedojrzałość uważa się brak wyrachowania, a za młodzieńczą naiwność - wiarę w ideały i brak koniunkturalizmu. Szlachetność i młodzieńczość znaczenia jeszcze nie zmieniła. Tak więc, Panie Euromirze, napisał Pan panegiryk poświęcony Kitopowi. ))) Pozdrawiam serdecznie )) Snajper. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snjaper Oj ująć, ująć. I to koniecznie. IP: *.acn.waw.pl 21.07.03, 02:26 n0str0m0 napisał: > po prostu mnie ubiegles > > snajperze > > zanim napisze slowo o twoim poscie > dam ci przyklad anegotyczny > co by bylo gdyby: > > wczoraj na konferencji prasowej > angielski dziennikarz gniewnie zawolal do pana blaira > (a zawolal) > "you have blood on your hands, what will you say to it?" > (znaczy, ze morderca bez czci i wiary) > po czym razem zgodnie udali sie na wodke > (a nie poszedl) To nie jest analogiczna sytuacja. Ta różnica wyjdzie za chwile raz jeszcze. Otóż różnica jest w umiejscowieniu tych faktów w czasie. W słowach >po czym<. Bo jeśłi ktoś najpierw oskarża o krew na rękach, >po czym< idzie z oskarżanym na wódkę, stawia to pod znakiem zapytania szczerość oskarżenia. Co innego jednak jest, gdy ktoś walczy z despotą, obala go, zmienia ustrój, a POTEM idzie z pokonanym wrogiem na wódkę. Ma prawo. To jego decyzja, bo to on ma prawo mieć żal, a może też po ludzku przebaczyć. > blair akurat nie nakazal sluzbom specjalnym > pana doktora mordowac > wiec przyklad pewnie chybiony > bo adas sie lasi i warczy w obronie > mordercow prawdziwych Gdyby były dowody, że Jaruzelski kazał mordować, to niech go dsąd sądzi. > lecz skoro ciebie to nie porusza > to chyba wszystko w porzadku...? > > szermujesz przykladami > (jak juz ci wytlumaczyl euromir) > w sposob bardzo "elastyczny" > podajac przyklady fraternizacji > japonczykow z amerykanami > > nie zauwazasz > (czego euromir nie przepuscil) > ze strony aktywne w konflikcie > fraternizacji takiej nie uprawialy Uprawiały, uprawiały. Po zakończeniu działań wojennych dzięki wstawiennictwu generała MacArthura Hirohito utrzymał swą władzę. Tak więc MacArthur wspierał swego byłego wroga. Czyżby się fraternizował ? A może nawe sake wspólnie pili ? Strrraszne, prawda ? )) > (a japonia ma do dzis w azji przechlapane z powodu tamtej wojny...) > > coz - adam michnik > niegdysiejsza potencjalna ofiara nieznanych sprawcow > (przynajmniej w oczach spoleczenstwa) > zadaje swoim zachowaniem klam > swojej wczesniejszej dzialalnosci opozycyjnej... > > teraz nieprzyjemnie skrada sie podejrzenie > ze ta wodeczke > to po cichutku > i za komuny popijal > a ta cala "opozycja"... > no co wy, na zartach sie nie znacie? Otóż nie. Tak twierdzą jedynie ci, dla których każdy pretekst jest dobry, byle tylko Michnika opluć. Zawiść, zazdrość, antysemityzm... > dziwisz sie nurniemu > ze porownuje to zachowanie do swin z folwarku zwierzecego? > przeczytaj raz jeszcze co napisales > "uczyc sie mozna od diabla i fraternizowac z wrogiem tez" A tu jest to drugie miejsce, o którym pisałem na początku. JA TAK NIE NAPISAŁEM. Ja napisałem >uczyc sie mozna od diabla i fraternizowac z BYŁYM wrogiem tez<. Kwestia momentu, w którym się fraternizujemy jest tu najważniejsza. > orwell napisal slownik nowomowy > gdzie stalo dokladnie to samo > ("wrog to przyjaciel") > wiec sie nie dziw... Wróg to nie przyjaciel i nigdy tak nie twierdziłem. Natomiast jest dla mnie oczywiste, że BYLY wróg, wrogiem być nie musi. > dodatkowa nieprzyjemnostka jest to > iz pan michnik zostal redaktorem solidarnosciowej > gazety wborczej > fundowanej przez bog wie kogo > i funkcjonujacej jako gazeta opozycji > (wowczas) > a nie tuba do rozpowszechniania prywatnych pogladow pana michnika Potęga GW została zbudowana przez Michnika i jego zespół. Przejął gazetkę składającą się z czterech stron i stworzył z niej największą gazetę w Polsce. Zaufanie jakie czytelnicy mają do GW Michnik od nikogo w prezencie nie dostał. Sam na nie zapracował. > pogladow - dodam - co bardzo niewiele maja wspolnego > z pogladami owczesnych czlonkow i dzialaczy > (bylej, wtracanej do wiezien, mordowanej i stlamszonej pod policyjnym knutem) > solidarnosci Poglądów ówczesnych, czy dzisiejszych ? Bo Ty piszesz o tych pierwszych, a dziś istotne są te drugie. > coz, wypada pomyslec tylko > ze z takim podejsciem do zycia > masz cala mase przyjaciol > tylko jaka z nich czesc > kiedys plula ci bezkarnie w twarz? Tak uważasz ? A po czym sądzisz, że można mi bezkarnie pluć w twarz ? Bardzo odważne stwierdzenie. A może nie odważne, może właśnie wprost przeciwne. Bo gdzie tu odwaga, gdy adekwatnych konsekwencji takiego stwierdzenia ponieść nie możesz. > nostromo Snajper. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n0str0m0 jest interes... idziesz snajperze o zaklad? IP: 61.176.138.* 21.07.03, 07:29 > Co innego > jednak jest, gdy ktoś walczy z despotą, > obala go, zmienia ustrój, a POTEM idzie > z pokonanym wrogiem na wódkę. Ma prawo. fakt, do wiezienia za to sie nie idze lecz - jak zawsze o wszystkim decyduja okolicznosci ktore szerokim kolem omijasz a teraz o zakladzie bedzie: despota: pan saddam hussein zwalczony, obalony, ustroj zmieniony zakladam sie z toba o sume dowolna - byle znaczaca ze sledzia w occie pod setuchne saddam z bushem dablju zakaszac NIE bedzie... co ty na to, wedlug twoich prawidel - moglby wedlug zasad moralnosci tobie obcej - to sie nigdy nie stanie > To jego decyzja, owszem, obciaza tylko jego (michnika) wlasnie > bo to on ma prawo mieć > żal, zal mu sie komuny zrobilo... ech, nie kazdy ma dzis sentymenta takie... > a może też po ludzku przebaczyć. to juz znosniejsze papiez wybaczyl ali agcy gdy ten w wiezieniu siedzial nic nie bylo w prasie o tym by flaszke ze soba na widzenie przyniosl przebaczenie - o tym pozniej... > Gdyby były dowody, że Jaruzelski kazał mordować, to niech go dsąd sądzi. gdyby miedzy innymi nie obrona michnika to jaruzelski dawno by siedzial po sprawiedliwym procesie gdy sie jest dyktatorem w panstwie policyjnym bierze sie odpowiedzialnosc osobowa za funkcjonowanie panstwa ...a moze powiesz ze stan wojenny kto inny wprowadzal czy ministrem obrony rzadu przed robotnikami w 1970 roku tez kto inny byl? > Uprawiały, uprawiały. Po zakończeniu działań wojennych dzięki wstawiennictwu > generała MacArthura Hirohito utrzymał swą władzę. Tak więc MacArthur wspierał > swego byłego wroga. Czyżby się fraternizował ? A może nawe sake wspólnie pili ? > > Strrraszne, prawda ? )) bzdury piszesz co gorsza, wiem ze swiadomie bo takie brednie tylko glupota mozna usprawiedliwiac przyklad chybiony ze wzgledu na kontekst > > (a japonia ma do dzis w azji przechlapane z powodu tamtej wojny...) wsrod mieszkancow chin, korei, calego poludniowego pacyfiku co ma do tego siedzacy dziesiec tysiecy kilometrow dalej zawodowy polityk? odleglosc ma do zrozumienia krzywd bardzo wiele juz brytyjczycy w czasie drugiej wojny dziwili sie polakom skad u nich taka nieprzejednana nienawisc do niemcow sami bowiem bezposrednio zbrodniarzy nie znali ot - wojna, ot zolnierze... hmmmm... > Otóż nie. Tak twierdzą jedynie ci, dla których każdy pretekst jest dobry, byle > tylko Michnika opluć. Zawiść, zazdrość, antysemityzm... ani mu zazdroszcze, ani zadne z pozostalych - pudlo... po prostu odwracasz kota ogonem > A tu jest to drugie miejsce, o którym pisałem na początku. JA TAK NIE NAPISAŁEM > . > Ja napisałem >uczyc sie mozna od diabla i fraternizowac z BYŁYM wrogiem tez& > #60. > Kwestia momentu, w którym się fraternizujemy jest tu najważniejsza. owszem, a moment ten niby lepszy dzis niz dwadziescia lat temu? zaniki pamieci spowodowane uplywem czasu maja to spowodowac ze byly wrog juz jest cacy? byly wrog ma szanse win odkupienia lecz nie li tylko z tego powodu ze wladze stracil! gdybys byl praktykujacym chrzescianinem (nie wiem i nie dociekam) to pamietalbys jakie sa warunki win odkupienia szczery zal za grzechy i win odkupienie - pokuta pewny jestes, ze win jednak jaruzelski nie posiada bo sad by go osadzil... ja natomiast pewny jestem ze winny jest jak diabli i tu mozemy tylko sie przegadywac "winny" "niewinny" "winny" "niewinny" do smierci usranej... a sad? coz - pewnie posluchal michnika i sie od generalow wszelkich od... > > Wróg to nie przyjaciel i nigdy tak nie twierdziłem. Natomiast jest dla mnie > oczywiste, że BYLY wróg, wrogiem być nie musi. BYLY wrog - jak wyzej - grzechy swe odkupic musi glownie poprzez ich ZROZUMIENIE i SKRUCHE jaruzelski i cala reszta bandy butnie glowe trzymaja wysoko znow - pod parasolem propagandowym adama m... a wiec smierdzi zdrada ta fraternizacja a nie miloscia blizniego niestety... > Zaufanie jakie czytelnicy mają do GW > Michnik od nikogo w prezencie nie dostał. > Sam na nie zapracował. owszem, gazeta reprezentuje idealnie jego poglady z zaufaniem czytelnikow jednak bylbym ostrozniejszy ja osobiscie czytuje ja z takim samym nastawieniem jak czytalem dwadziescia lat temu zolnierza wolnosci czy trybune ludu... (ok, wstaw jakikolwiek tytul komunistyczych szmatlawcow z tamtych lat) > Poglądów ówczesnych, czy dzisiejszych ? > Bo Ty piszesz o tych pierwszych, a dziś > istotne są te drugie. owszem - badzo istotne i jak najbardziej - kreowane przez michnika ktory moralnie jest nizej trawy > Tak uważasz ? A po czym sądzisz, że można mi bezkarnie pluć w twarz ? Bardzo > odważne stwierdzenie. A może nie odważne, może właśnie wprost przeciwne. Bo > gdzie tu odwaga, gdy adekwatnych konsekwencji > takiego stwierdzenia ponieść nie > możesz. pragniesz zadoscuczynienia? to przeczyloby twoim wczesniejszym wywodom... choc przecie niby jestesmy kwita ja zarzucilem ci brak moralnosci ty mi - brak odwagi balans wychodzi na zero...? niestety - z przykroscia podtrzymuje swoj zarzut a twoj - pusty i prozny jest ja podtrzymuje bowiem swoje slowa z swiadomoscia cala konsekwencji tegoz: sluze uprzejmie adresem i sposobami kontaktu napisz na priv - odpisze... lecz zadanie "zwrotu honoru" nie bardzo pasuje do twojej tyrady o fraternizacji a przeciez ani czuc sie winny nie musze ani cie przepraszac do sadu tez nie pojdziemy...? > > Snajper. nostromo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: jest interes... idziesz snajperze o zaklad? IP: *.acn.waw.pl 22.07.03, 01:09 Gość portalu: n0str0m0 napisał(a): ) ) ) Co innego ) ) jednak jest, gdy ktoś walczy z despotą, ) ) obala go, zmienia ustrój, a POTEM idzie ) ) z pokonanym wrogiem na wódkę. Ma prawo. ) ) fakt, do wiezienia za to sie nie idze ) lecz - jak zawsze o wszystkim decyduja okolicznosci ) ktore szerokim kolem omijasz ) ) a teraz o zakladzie bedzie: ) ) despota: pan saddam hussein ) zwalczony, obalony, ustroj zmieniony ) zakladam sie z toba ) o sume dowolna - byle znaczaca ) ze sledzia w occie pod setuchne ) saddam z bushem dablju zakaszac NIE bedzie... ) ) co ty na to, wedlug twoich prawidel - moglby ) wedlug zasad moralnosci tobie obcej - to sie nigdy nie stanie Wojna w Iraku trwa, Saddam i jego zwolennicy nadal walczą, ustrój nie jest zmieniony, giną żołnierze kolalicji. O czy Ty piszesz ? Poczekaj te dwdzieścia lat, zobaczymy kto z kim bedzie pił wódkę. Od stanu wojennego minęły 22 lata ! Oprócz tego nie porównuj sytuacji po krwawej wojnie, do sytuacji po zmianie systemu. ) ) To jego decyzja, ) ) owszem, obciaza tylko jego (michnika) wlasnie Według niektórych, zapomniałeś dodać. ) ) ) bo to on ma prawo mieć ) ) żal, ) ) zal mu sie komuny zrobilo... ) ech, nie kazdy ma dzis sentymenta takie... ) ) ) a może też po ludzku przebaczyć. ) ) to juz znosniejsze ) papiez wybaczyl ali agcy ) gdy ten w wiezieniu siedzial ) nic nie bylo w prasie ) o tym by flaszke ze soba na widzenie przyniosl A widziałeś, aby papież z kimś pił wódkę ? Może z Glempem ? Albo z Głódziem ? Tak, jeśli już, to z Głódziem. ) ) przebaczenie - o tym pozniej... ) ) ) Gdyby były dowody, że Jaruzelski kazał mordować, to niech go dsąd sądzi. ) ) gdyby miedzy innymi nie obrona michnika ) to jaruzelski dawno by siedzial ) po sprawiedliwym procesie Oooo, to Michnik sędzinę zgwałcił, ławników porwał, prokuratora zaszantażował ? A ja Cię n0str0m0 za rozsądnego człowieka uważałem... ) gdy sie jest dyktatorem ) w panstwie policyjnym ) bierze sie odpowiedzialnosc ) osobowa ) za funkcjonowanie panstwa Powiedz to tym, co ryngraf Pinochetowi wieźli. Ich przekonaj. ) ...a moze powiesz ze stan wojenny ) kto inny wprowadzal ) czy ministrem obrony rzadu przed robotnikami w 1970 roku ) tez kto inny byl? Dobrze wiesz, że zdania o stanie wojennym są bardzo podzielone. Duża część społeczeństwa zaakceptowała go, jako mniejsze zło. Ale może nie rozpoczynajmy kolejnego tematu. SW był 22 lata temu. Ta wojna jest już dawno skończona. N0str0m0, czas wyjść z okopów. ) ) Uprawiały, uprawiały. Po zakończeniu działań wojennych dzięki wstawiennictwu ) ) generała MacArthura Hirohito utrzymał swą władzę.Tak więc MacArthur wspierał ) ) swego byłego wroga. Czyżby się fraternizował ? A może nawe sake wspólnie pi ) ) li ? ) ) ) ) Strrraszne, prawda ? )) ) ) bzdury piszesz ) co gorsza, wiem ze swiadomie ) bo takie brednie tylko glupota mozna usprawiedliwiac ) ) przyklad chybiony ) ze wzgledu na kontekst A dlaczegóż to ???? Krwawo ze sobą walczyli, ale wojna się skończyła i w czasie pokoju zostali partnerami w budowie porządku światowego. Przykład jak najbardziej trafny. A że Tobie się on bardzo nie podoba, to oczywiście dobrze rozumiem. On jest ZBYT trafny. ) ) ) ) (a japonia ma do dzis w azji przechlapane z powodu tamtej wojny...) ) ) wsrod mieszkancow chin, korei, calego poludniowego pacyfiku ) co ma do tego siedzacy dziesiec tysiecy kilometrow dalej ) zawodowy polityk? ) ) odleglosc ma do zrozumienia krzywd bardzo wiele ) juz brytyjczycy w czasie drugiej wojny dziwili sie polakom ) skad u nich taka nieprzejednana nienawisc do niemcow ) sami bowiem bezposrednio zbrodniarzy nie znali ) ) ot - wojna, ot zolnierze... hmmmm... Co Ty piszesz ? Z kim Amerykanie walczyli na Pacyfiku ? Z Rosjanami ??? Kto Amerykańskich jeńców przetrzymywał w koszmarnych warunkach w obozach jenieckich ? Niemcy ???? Kto Pearl Harbour zdradziecko zaatakował ? Włosi ??? ) ) Otóż nie. Tak twierdzą jedynie ci, dla których każdy pretekst jest dobry, ) ) byle tylko Michnika opluć. Zawiść, zazdrość, antysemityzm... ) ) ani mu zazdroszcze, ani zadne z pozostalych - pudlo... ) po prostu odwracasz kota ogonem Nie odwracam. Oceniam sytuację. Staram się zrozumieć przyczynę takiej zapiekłej nienawiści do Michnika. U niektórych większej od ich nienawiści do Urbana, Jaruzelskiego, Kiszczaka. ) ) A tu jest to drugie miejsce, o którym pisałem na początku. JA TAK NIE NAPISA ) ) ŁEM. Ja napisałem )uczyc sie mozna od diabla i fraternizowac z BYŁYM wrogiem ) ) tez(. Kwestia momentu, w którym się fraternizujemy jest tu najważniejsza. ) ) owszem, a moment ten niby lepszy dzis niz dwadziescia lat temu? Tak. Bo tamta wojna już się dawno skończyła. ) zaniki pamieci spowodowane uplywem czasu maja to spowodowac ) ze byly wrog juz jest cacy? Tu nie chodzi o zaniki pamięci, bo pamiętamy wszyscy. Ale pamięć nie jest powodem do życiu w nienawiści. No, chyba, że ktoś lubi. ) byly wrog ) ma szanse win odkupienia ) lecz nie li tylko z tego powodu ) ze wladze stracil! ) ) gdybys byl praktykujacym chrzescianinem ) (nie wiem i nie dociekam) ) to pamietalbys jakie sa warunki win odkupienia Winy się albo osądza, albo wybacza. Oskarżanie przez dziesięciolecia jest zwykłym znęcaniem się i oznaką sadyzmu. ) szczery zal za grzechy ) i win odkupienie - pokuta ) ) pewny jestes, ze win jednak jaruzelski nie posiada ) bo sad by go osadzil... ) ja natomiast pewny jestem ) ze winny jest jak diabli ) i tu mozemy tylko sie przegadywac ) "winny" "niewinny" "winny" "niewinny" ) do smierci usranej... ) ) a sad? ) ) coz - pewnie posluchal michnika i sie od generalow wszelkich od... Może po prostu nie miał najmniejszych powodów, aby inny wyrok wydać. ) ) Wróg to nie przyjaciel i nigdy tak nie twierdziłem. Natomiast jest dla mnie ) ) oczywiste, że BYLY wróg, wrogiem być nie musi. ) ) BYLY wrog - jak wyzej - grzechy swe odkupic musi ) glownie poprzez ich ZROZUMIENIE i SKRUCHE ) jaruzelski i cala reszta bandy ) butnie glowe trzymaja wysoko ) ) znow - pod parasolem propagandowym adama m... Ależ ten Michnik ma w Twych oczach władzę... WSZYSTKO może. Tylko pozazdrościć. ) a wiec smierdzi zdrada ta fraternizacja ) a nie miloscia blizniego niestety... ) ) ) Zaufanie jakie czytelnicy mają do GW ) ) Michnik od nikogo w prezencie nie dostał. ) ) Sam na nie zapracował. ) ) owszem, gazeta reprezentuje idealnie jego poglady ) z zaufaniem czytelnikow jednak bylbym ostrozniejszy ) ja osobiscie czytuje ja z takim samym nastawieniem ) jak czytalem dwadziescia lat temu ) zolnierza wolnosci czy trybune ludu... ) ) (ok, wstaw jakikolwiek tytul komunistyczych szmatlawcow z tamtych lat) To mamy miliony masochistów katujących się codziennie GW. Co za kraj... ) ) Poglądów ówczesnych, czy dzisiejszych ? ) ) Bo Ty piszesz o tych pierwszych, a dziś ) ) istotne są te drugie. ) ) owszem - badzo istotne ) i jak najbardziej - kreowane przez michnika ) ktory moralnie jest nizej trawy To ta trawa musi gwiazd sięgać. ) ) Tak uważasz ? A po czym sądzisz, że można mi bezkarnie pluć w twarz ? Bardzo ) ) odważne stwierdzenie. A może nie odważne, może właśnie wprost przeciwne. Bo ) ) gdzie tu odwaga, gdy adekwatnych konsekwencji ) ) takiego stwierdzenia ponieść nie ) ) możesz. ) ) pragniesz zadoscuczynienia? ) to przeczyloby twoim wczesniejszym wywodom... Którym ? Że za dwadzieścia lat być może napijemy się wódki ? )) ) choc przecie niby jestesmy kwita ) ja zarzucilem ci brak moralnosci ) ty mi - brak odwagi ) balans wychodzi na zero...? ) ) niestety - z przykroscia podtrzymuje ) swoj zarzut ) a twoj - pusty i prozny jest ) ja podtrzymuje bowiem swoje slowa ) z swiadomoscia cala konsekwencji tegoz: ) ) sluze uprzejmie adresem i sposobami kontaktu ) napisz na priv - odpisze... ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Obcięło, ale tylko podpis. ___________nt IP: *.acn.waw.pl 22.07.03, 01:10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n0str0m0 poczekac wypadnie nam,... IP: 61.176.140.* 22.07.03, 04:53 lat dwadziescia na fraternizacje saddama i busza i wiesz co? moze sie doczekamy... a jednak moze tego zakladu proponopwac nie trza bylo bo inwestowac forse w wiarygodnosc obecnej administracji usa to jak... ech - znam lepsze sposoby marnowania pieniedzy rece opadaja lecz rozumiec staram sie ciebie ponoc najlatwiej ukryc w lesie lisc... UDALO sie!!! (tu owacje na stojaco, rechot i poklepywanie wzajemne po plecach) wymanewrowac jaruzelskiego od odpowiedzialnosci wiec z definicji - pomniejsi aparatczycy sa "biali i puszysci" "przekret" sie udal... szczegolnie gdy byly antagonista amienia maske i protagonista okazuje sie byc! a tymczasem zamiast wolnej polski mamy farse pookraglostolowa gdzie do jaruzelskiego et cohortes dolaczyli zdrajcy narodu "z drugiej strony barykady" zamiatac historii pod dywan nie wolno jedna - choc nikla - jest moja nadzieja... ze to sie jeszcze da jakos odkrecic i choc widmo latarni straszy... to norymberge w warszawie powitalbym z gorzka radoscia nostromo p.s. "okragly stol", "magdalenka" oraz "przekret" sa synonimami wielu zakulisowych dzialan i ukladow, ktorych suma spowodowala obecna sytuacje, nie demonizuje michnika jako jedynej osoby ponoszacej odpowiedzialnosc za obecny stan rzeczy, jest jednak jedna z kluczowych i najjawniej pogarde dla narodu polskiego okazujacych postaci. p.p.s. domyslam sie, ze mozesz jeszcze wyprodukowac setke podobnych do powyzszcych swoich postow, nasyconych usmiechami i wymuszona poblazliwoscia, lecz watpie czy zmienia one w najmniejszym stopniu merytoryke - jestes obronca zagorzalym obecnej, chorej sytuacji, ja pozostaje, chocby samotnie, w smutku i gniewie p.p.p.s. wbrew temu, co mi insynuujesz, jestem osoba chetnie przebaczajaca i pelna zrozumienia, nie z powodu zgorzknialej nienawisci nie dopuszczam jednak przebaczenia bez zadoscuczynienia - wracam do plucia w twarz, bez prawdziwego zadoscuczynienia bowiem o podawaniu reki mowy byc nie moze. tlumaczenie, ze ja ci tylko naplulem, a "kto inny to by cie w jaja kopnal" nie jest zadnym usprawiedliwieniem, a w ten sposob wlasnie kaze sie akceptowac polakom stan wojenny oraz inne zbrodnie komunistycznej kliki p.p.p.p.s. kazde swinstwo latwo sie usprawiedliwia, wystarczy tylko byc w nim umoczonym, o wiele latwiej to przychodzi, gdy poplecznikiem jest osoba elokwentna i inteligentna, o moralnosci elastycznoscia przescigajacej amebe - a komunistyczni zdrajcy znalezli sobie takiego w postaci adama michnika p.p.p.p.p.s. dla twej informacji - papiez wodke do obiadu pija (lub pijal) codziennie w bardzo umiarkowanej ilosci, nie o trunek jednak chodzi a o niemoralne zachowanie, a takim by bylo na przyklad papieskie chlanie gorzaly z glownym kaplanem sadomasochistycznego kultu transwetyczeno-kazirodczo- zoofilnego wielbicieli szatana i wspolne sranie na relikwie koscielne, przepraszam - wspolne odprawianie ichnich rytualnych obrzadkow, papiez rowniez nie znizyl sie nigdy do nazwania katolikow "banda baranow" ani nie oswiadczyl, ze czasem sie czuje katolikiem a czasem satanista... co nie przeszkadza mu w ramach oficjalnych audiencji przyjmowac osoby moralnosci watpliwej, bez uszczerbku na jego honorze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Relatywizm moralny. IP: *.acn.waw.pl 21.07.03, 02:01 Gość portalu: EUROMIR napisał(a): > Drogi Panie Snajperze, > > roznimy sie, gdy idzie o pojecie honoru, konsekwencji i lojalnosci w zyciu > prywatnym i politycznym. > > Czemu tak sie dzieje ? > Zapewne jest to kwestia odmiennego wychowania, roznych zyciowych pryncypiow,a > co za tym idzie, i odmiennych pogladow na otaczajacy nas swiat. > > Otoz w przeciwienstwie od Pana uwazam, ze dla bylego dzialacza opozycji > niepodleglosciowej, dyshonorem jest spoufalac sie do czynnosci (w mych oczach) > tak intymnej, jak wspolne picie wodki z bylymi swoimi i swych kolegow > oprawcami. > A przeciez (nie oszukujmy sie) to wspolne biesiadowanie jest tylko zewnetrznym > dowodem zbratania, dokonanego glownie na plaszczyznie ideologicznej. Otóż ja widzę przyczynę całkiem gdzie indziej. Pan Panie Euromirze patrzy na Jaruzelskiego, czy Urbana jako na polskiego Hitlera czy Goebbelsa. Przerysowuje Pan ich winy, zrównując ze zbrodniami hitlerowskimi. Dlaczego ? Bo to nie z Pana obozu politycznego osoby. Morderca Pinochet jest idolem tych, co Jaruzelskiego mieszają z błotem. No cóż, zbrodniarz, ale nasz zbrodniarz, że pozwolę sobie sparafrazować znane powiedzenie. Filozofia Kalego jest jak widzę nawet w północnych krajach bardzo rozpowszechniona. Michnik ryngrafu Jaruzelskiemu nie sprezentował. > Naturalnie i ja rozumiem potrzebe "zgody narodowej", skoro przy okraglym stole > obie strony wynegocjonowaly kompromis zezwalajacy Polsce na bezkrwawa zmiane > systemu politycznego. > > Istnieje jednak cos co nazywam zwykla ludzka przyzwoitoscia. To ona nie > powinna pozwalac fraternizowac sie z bylymi katami. Albo z ludzmi o moralnosci > Urbana. Jaruzelski katem ? Waćpan raczy żartować. Zrobił to, co uważał, że musi zrobić. Zresztą wydaje mi się, że to właśnie Michnik ma prawo do oceny moralnej Jaruzelskiego czy Urbana, bo to on z nimi walczył a nie jakiś Pan Kowalski, czy, za przeproszeniem, Pan Euromir. Tak więc może pozwólmy temu, którego sadano do więzień za działalność opozycyjną decydować, czy będzie pił wódkę z tym, który go sadzał, czy też nie. Ma do tej decyzji pełne prawo. > Przyzna Pan - wszystko ma swoje granice. > > Mysle, ze dobrym przykladem i analogia do naszej dzisiejszej rozmowy i ocenie > wspolczesnej, polskiej sytuacji jest niemiecka rzeczywistosc po zakonczeniu > dzialan wojennych. Jasne, a von Braun został ze wstrętem zaproszony przez Amerykanów do współpracy w przemyśle kosmicznym. Pewnie wódki nie pili, ale whisky. > Denazyfikacja zycia spolecznego i politycznego wymagala nowych twarzy. Budowa > od podstaw demokracji po II WS zajeli sie wiec, w tej sytuacji, glownie > emigranci antyfaszystowscy. Bo nieemigranci zostali dość skutecznie wyłapani i zamordowani. A co Pan postuluje u nas ? Moskala na prezydenta ? ))) > Zdawali sobie oczywiscie sprawe z tego, iz nie mozna budowac nowych > demokratycznych Niemiec bez udzialu ogromnej grupy ludzi, ktorzy nie tak dawno > temu byli zaangazowani w faszyzm. > Po prostu bylych faszystow, czlonkow NSDAP bylo zbyt wielu, stanowili zbyt > liczna grupe. > Totez nie odtracano ich, ale tez i nie zezwalano, aby zajmowali wazne i > kierownicze w panstwie miejsce. Porównywanie hitlerowskich Niemiec z PRL jest, Panie Euromirze, już zbyt dużym przegięciem. Może by Pan tak zszedł już na ziemię. Buja Pan pod obłokami i muszę krzyczeć, aby mnie Pan usłyszał. Gdzie w PRL budowano obozy zagłady ? Które państwa PRL napadł i okupował ? Jakiemu narodowi PRL zgotował holocaust ? Miej Pan umiar, mocium Panie, boś Pan stajesz się po prostu smieszny. > Potrzeba konsensusu - wowczas w Niemczech, i teraz a Polsce - byly takie same. > A jednak,ani Adenauer, ani Willi Brandt nie odwazyliby sie na >fraternizowanie > sie< z bylymi dzialaczami NSDAP. Nie pozalala im na to zwykla przyzwoitosc. > Pan Michnik cezury tej nie trzyma. No coz... jest nieodrodnym dzieckiem > filozofii wzglednosci... To nie jest filozofia wzgędności. To jest filozofia odróżniania zbrodniarza hitlerowskiego od aparatczyka PRLu. Pan, jak widzę, tego odróżniać nie potrafi, co stwierdzam z pewnym rozczarowaniem. > Pozdrawiam serdecznie : > > Euromir Pozdrawiam równie serdecznie ) Snajper. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR A COZ TO TAKIEGO TEN RELATYWIZM ...? IP: *.cm-upc.chello.se 21.07.03, 03:37 Drogi Panie Snajperze, zatytulowal Pan swoj post - "Relatywizm moralny". Wczytujac sie pracowicie w jego tresc, zdanie po zdaniu, coraz bardziej utwierdzalo mnie w przekonaniu, iz pewnie podswiadomie i bezwiednie, w tytule zawarl Pan wyznawana przez siebie filozofie. Gdyz coz jest synteza Panskiego tekstu ? Wywod, iz totalitaryzm komunistyczny jest lepszy od faszystowskiego? W jaki sposob ? Przyznam, iz taki problem dla mnie nie istnieje. Gdyz oba totalitaryzmy traktuje rownorzednie. Nie widze miedzy nimi zadnej roznicy. Udowodnie to ponizej. Panska argumentacja, np. ze w PRL nie bylo obozow zaglady podobnych faszystowskim, nie jest w zaden sposob argumentem, ktory do mnie dociera. Przeciez tak jak wegierscy, czy francuscy Zydzi byli przywozeni, przez Niemcow do Polski w celu eksterminacji, tak tez i Polacy byli wywozeni z Polski (tak, tak, w czasach PRL 44-53) do ZSSR, do lagrow. W celu zgladzenia. To prawda, naszych wlasnych (peerelowskich) obozow nie bylo duzo. Ale nie bylo ich tez wiele we okupowanej (porownywalnie) Francji Vichego. PRL byl (przyzna Pan ?) krajem jednej uznanej ideologii, jednej partii, jednego pracodawcy, zuniformizowanej, zaklamanej historii, ograniczonej informacji, sadow skazujacych na zamowienie wladzy, panszczyznianego stosunku obywatela do panstwa, wszechwladzy policji politycznej, mordow na przeciwnikach ideowych, ucisku socjalnego i ekonomicznego, cenzury prasy, radia i mysli. Czy to zbyt malo, aby okreslic ten system mianem totalitarnego ? W czym istotnym roznil sie od dyktatury faszystowskiej ? Chcialby Pan licytowac sie w obszarach niewoli jednostki i spoleczenstwa PRL z faszystowskimi Niemcami ? PRL ani o jote nie byla lepsza od Niemiec Hitlera. A prosze tez pamietac - PRL, w trakcie swego istnienia, nigdy nie byla w stanie wojny. Jak zachowywaloby sie to panstwo w warunkach wojennych, mozemy sie tylko domyslac na przykladzie Wietnamu, lub ZSSR. Napisal Pan : "Michnik ma prawo do oceny moralnej Jaruzelskiego czy Urbana, bo to on z nimi walczył a nie jakiś Pan Kowalski, czy, za przeproszeniem, Pan Euromir." W cytowanym powyzej akapicie odbiera mi Pan zatem generalnie prawo do wydawania ocen moralnych politykom kierujacym Polska. Na jakiej podstawie ? Jakie widzimisie, jakie kryteria powoduja, ze sa wg Pana osoby w spoleczenstwie demokratycznym, ktore prawa LEPSZE od innych posiadaja - jak Michnik - i w stopniu WIEKSZYM, anizeli np. Kowalski, albo Euromir na nie zasluguja? Obawiam sie, iz prezentowana przez Pana powyzej logika, rodem jest z (wlasnie) PRL. To panstwo totalitarne, nawyki zen wyniesione pozwalaja Panu kwestionowac moje naturalne prawo do wydawania wolnych, nieskrepowanych niczym opinii. Prawo w tym samym stopniu przynalezne Panu, Michnikowi, mnie, czy Kowalskiemu. Wyrwac sie z okowow zaprezentowanego tu przez Pana, a przez totalitaryzm komunistyczny zaszczepionego myslenia, bedzie niestety - nie tylko Panu Snajperze - ale i wielu innym naszym wspolobywatelom, relatywnie trudniej, anizeli statystycznemu Niemcowi po zakonczeniu II WS. Poniewaz my, w kajdanach totalitaryzmu przebywalismy duzo dluzej. Prawie pol wieku. Wielu z nas nosi w sobie, niestety gleboko, kod homo sovieticusa. I nigdy, byc moze, sie od niego nie uwolni. Pozdrawiam Pana : Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n0str0m0 wybacz euromirze korekte... IP: 61.176.138.* 21.07.03, 07:51 > A prosze tez pamietac - PRL > w trakcie swego istnienia, nigdy nie byla w stanie wojny. to oczywiscie kwestia semantyki tylko lecz dla mnie - od dziecka przezwyczajonego do swistu kul jest to trudne do pominiecia milczeniem prl byla w permanentym stanie wojny ze spoleczenstwem owszem, gdy glos sprzeciwu milkl - okupant chowal czolgi i wyciagal czekulade przeciez i za niemieckiej okupacji tak bywalo o czym snajper nie omieszka przypomniec gdy tylko pol szansy sie mu da nie po to jednak by hitlerowcow bronic a jeno - by polakow ta czekulade przyjmujacych - ponizyc relatywizm... zabrania mu widzenia dokladnej analogii pomiedzy prl a najgorszym okupantem dla niego wspolpraca z komuna naganna nie byla o czym swiadcza jego wlasne slowa powyzej wojna nie zawsze jest wojna "strzelana" spacyfikowane spoleczenstwa sie po prostu okupuje a komunisci okupowali polske ponad czterdziesci lat... dzis dzieki magdalenkowej zdradzie miast gnic w wiezieniach obrastaja w puch a "polska norymberga" poszla w zapomnienie nostromo Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: wybaczcie Panowie ale... 21.07.03, 10:21 czyż darowanie win (prywatnie) nie jest też miarą dobrego chrześcijanina, a dla ateitów, miarą wielkodusznego człowieka? Michnik przecież teraz nie jest w formalnych strukturach władzy żaden immunitet go nie ochrania w żadnych wyborach na jakiekolwiek stanowiska nie bierze udziału przesiedział w więzieniach wtedy, kiedy inni kończyli uczelnie, dorabiali się, zakładali rodziny itd. a on walczył, walczył prawie samotnie i wywalczył i założył najlepszy dziennik w Polsce i za ten dziennik Solidarność się go wyparła cóż może pomyśleć sobie wtedy niegłupi przecież człowiek? wiele rzeczy sobie może pomyśleć, a jedną z nich być może było-ja już swoje zrobiłem-teraz czas na innych-teraz to ja już pomyślę o sobie i o to złość? że miał czelność pomyśleć o sobie? i z tego myślenia o sobie całkiem nieźle sobie żyje czy to jest naganne? czyż my tak nie postępujemy? czyż obecni polityko-urzędnicy myślą inaczej? nie możecie Michnikowi darować jego obecnych kontaktów z poprzednią ekipą rządzącą? czyż jeden Michnik jest odpowiedzialny za porozumienie okrągłego stołu, które wtedy prawie wszyscy uznawali za wielki sukces. a gdzie reszta uzgadniaczy? a gdzie społeczeństwo co demokratycznie wybiera władze? a gdzie sądownictwo i aparat ścigania nie tych , których się powinno ścigać? znowu ktoś jeden ma robić porządki? jakieś bardzo skryte marzenie o dyktaturze takiej mądrej i dobrej? co my robimy dobrego oprócz pisania tu na forum "mądrych" indywidualnych tekstów? czy coś dobrego przybywa komukolwiek z nas? przecież my sami nie umiemy porozumieć się w najprostrzej sprawie. przecież do tej pory nie każdy z uczestników byłych naszych wojen chce i może uczestniczyć dalej na forum. ale nie teraz ławą i szturmem po raz kolejny na gospodarza forum i tylko dlatego, że mu się powiodło 1.stworzyć najlepszy dziennik w Polsce 2. mieć dość pieniędzy by nie wchodzić w brudy sceny polityczno-gospodarczej zazdrościcie mu jego wolności? nawet wolności komu podaje rękę i z kim się obejmuje? ależ jesteście małostkowi zawistnicy d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berek Josolewicz Do d_nutki IP: 212.14.60.* 21.07.03, 12:57 Kochana moja! Czy ten mihnik w brudy pol-gosp. nie wchodzi, to ja bym sie sprzeczal (patrz afera Rywina - wiem ze sie wielu wydaje ze On, Adam stanal na strazy sprawidliwosci - zachowal sie bardzo dwuznacznie wkopujac swych najlepszych kumpli. A prawica sie od niego odwraca bo owszem wybaczac mozna, a nawet trzeba - ale w usta sie z kiszczakiem calowac, z urbanem wodeczke popijac? sa granice) . To samo jesli chodzi o ten najlepszy dziennik w polsce - "Zycie" bylo lepsze.. Odpowiedz Link Zgłoś
tete D_nutka 21.07.03, 15:46 d_nutka napisała: > czyż darowanie win (prywatnie) nie jest też miarą dobrego chrześcijanina, a dla > > ateitów, miarą wielkodusznego człowieka? > Michnik przecież teraz nie jest w formalnych strukturach władzy > żaden immunitet go nie ochrania > w żadnych wyborach na jakiekolwiek stanowiska nie bierze udziału > przesiedział w więzieniach wtedy, kiedy inni kończyli uczelnie, dorabiali się, > zakładali rodziny itd. > a on walczył, walczył prawie samotnie i wywalczył > i założył najlepszy dziennik w Polsce > i za ten dziennik Solidarność się go wyparła > cóż może pomyśleć sobie wtedy niegłupi przecież człowiek? > wiele rzeczy sobie może pomyśleć, a jedną z nich być może było-ja już swoje > zrobiłem-teraz czas na innych-teraz to ja już pomyślę o sobie > i o to złość? > że miał czelność pomyśleć o sobie? > i z tego myślenia o sobie całkiem nieźle sobie żyje > czy to jest naganne? > czyż my tak nie postępujemy? > czyż obecni polityko-urzędnicy myślą inaczej? > nie możecie Michnikowi darować jego obecnych kontaktów z poprzednią ekipą > rządzącą? > czyż jeden Michnik jest odpowiedzialny za porozumienie okrągłego stołu, które > wtedy prawie wszyscy uznawali za wielki sukces. > a gdzie reszta uzgadniaczy? > a gdzie społeczeństwo co demokratycznie wybiera władze? > a gdzie sądownictwo i aparat ścigania nie tych , których się powinno ścigać? > znowu ktoś jeden ma robić porządki? > jakieś bardzo skryte marzenie o dyktaturze takiej mądrej i dobrej? > co my robimy dobrego oprócz pisania tu na forum "mądrych" indywidualnych > tekstów? > czy coś dobrego przybywa komukolwiek z nas? > przecież my sami nie umiemy porozumieć się w najprostrzej sprawie. > przecież do tej pory nie każdy z uczestników byłych naszych wojen chce i może > uczestniczyć dalej na forum. > ale nie > teraz ławą i szturmem po raz kolejny na gospodarza forum > i tylko dlatego, że mu się powiodło > 1.stworzyć najlepszy dziennik w Polsce > 2. mieć dość pieniędzy by nie wchodzić w brudy sceny polityczno-gospodarczej > > zazdrościcie mu jego wolności? > nawet wolności komu podaje rękę i z kim się obejmuje? > ależ jesteście małostkowi zawistnicy > d_nutka Michnik jest szefem opiniotwórczego dziennika ; osobiście brzydzą mnie jego wódeczki z Urbanem a poklepywanie się po pleckach z Jaruzelskim było wstrząsem po którym już nie czytało mi się "tak samo" Gazety ... D_nutko, Michnik nie musiał (nie chciał) startować w żadnych wyborach - znacznie ciekawsze jest układanie sceny politycznej z jego pozycji - dającej tyle możliwości ; Tak, to my wybieramy, demokratycznie ale GW ma ogromny wpływ na to KOGO wybieramy ; Chyba jednak nie walczył samotnie, D_nutko ... Chyba jednak nie sam założył i stworzył najlepszy dziennik w Polsce ... Chyba pamiętasz jak było ze znaczkiem Solidarności - o co wtedy poszło ? Zdajesz sobie sprawę, że Gazeta była powszechnie kupowana i czytana WTEDY właśnie dlatego, że ten znaczek miała ? I nadal była kupowana i czytana (bez znaczka) - bo JUŻ zyskała rzeszę czytelników ; Solidarność za to, miała w GW przechlapane ... z punktu ! Ja D_nutko zaczęłam mieć wątpliwości gdy Michnik poklepywał się z Jaruzelskim. To nie kwestia wybaczenia. Problem w nazwaniu po imieniu spraw. Przyznałam kiedyś na forum, że byłam zwolenniczką grubej kreski. Byłam. Teraz wiem, że bardzo się myliłam. Nie o szubienicach myślę ale o nazwaniu zbrodni zbrodnią. GW Michnika zrobiła wiele by tak się nie stało - przyklejając łatkę oszołomów tym, którzy chcieli prawdy. Wiesz co myślałam w czasie dyskusji nad grubą kreską ? Że przecież to oczywiste kto winien dramatu - że łba nie podniesie (a gdzież tam do życia politycznego !!!), że ludzie nie zapomną ... że winni - osuną się w cień ... I takie tam rzeczy naiwne. D_nutko, to nie jest sprawa zawiści, zazdrości itd. Michnik był (niestety był !) dla mnie wielką wspaniałą postacią opozycji. Co do wódeczki z Urbanem ... Urban popija wódeczkę z ważnymi osobami więc nie sądzę bym kiedykolwiek miała otrzymać zaproszenie ale gdyby potraktować to symbolicznie - to z urbanopodobnymi do czynienia nie mam (chyba że na FA ) bo mieć nie chcę. Uważam, że ostracyzm to drobna kara i należałoby się Urbanowi i urbanopodonym typkom brylującym teraz na salonach ... Brylowanie możliwe jest także dzięki GW - ponieważ ich winy są względne i właściwie .... o so choci... Nadal czytam GW ale już nie tak ufnie jak przed laty ...i to jest gorzka porażka - również moja, D_nutko pozdrawiam Cię, tete Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: D_nutka do Tete 21.07.03, 21:06 Tete Ja nie "ustawiłam" się jako obrońca Michnika. Jeśli on był zwolennikiem i wdrożycielem grubej kreski, to mogę mieć do niego o to pretensje, bo ja NIGDY nie byłam zwolenniczką tej grubej kreski w wydaniu Mazowieckiego. Gdyby nie ta krecha pewnie inaczej by dziś wyglądała nasza scena polityczna i gospodarcza. mam jednak zwyczaj, zanim na kogoś "napluję" spróbować ustawić się w jego (tego kogoś) sytuacji i zgodnie ze swoim zwyczajem "ustawiłam" się w sytuacji Michnika. Michnika sprzed 89r i Michnika po 89r. i wiesz tete co mi wyszło? gdybym miała jego talenty i powiązania pewnie uczyniłabym dokładnie to samo co uczynił Michnik. dlaczego? a, to już jest owiane jakby mgłą tajemnicy, a może wynika z tego, że oboje mamy żydowską naturę. tete nie mogę pojąć jednego dlaczego z taką pasją tu na forum pisze inwektywami o tym z kim Michnik się całuje i kogo obściskuje. nie robi tego przecież w ukryciu .mnie tak naprawdę nie obchodzi kto kogo i ile ściska w świecie polityki. podobno Brutus był najlepszym przyjacielem Cezara. ja też (bywa) dla dobra czegoś tam lub spokoju podaję rękę prywatnemu wrogowi. czy to obłuda? zapewne tak, ale czy naprawdę nikt z nas nie bywa obłudny? to chyba najpowszechniejsza przypadłość antymoralna w kontaktach międzyludzkich. niektórzy tą obłudę nazywają eufemistycznie-polityką. złudzenia co do uczciwości pozbyłam się wprawdzie wiele później niż dziewictwa, ale w końcu się pozbyłam (złudzeń) a nie wiary, że bywają ludzie uczciwi co niejednokrotnie pokazało mi życie. nie wyobrażam sobie jednak by istniała działalność polityka bez obłudy. o klasie polityka świadczą wtedy raczej niuanse w zakresie kiedy i kogo wyprowadzi w maliny. tak to jest na tym świecie. choćby Michnik był największą szują, to ja i tak go lubię, bo jest szują z pewnym wdziękiem, a ja czuła jestem na wdzięki. a GW czytam wybiórczo i nie GW kształtuje moje poglądy. żadne medium nie jest w stanie już kształtować moich poglądów. co nie znaczy, że poglądy mam stałe, bo nie mam stałych. byłabym głupcem gdybym nie dostosowywała swoich poglądów do zmiany sytuacji. i potrafię też być "szują" jeśli stwierdzę, że wszystkie inne uczciwe metody są nieskuteczne w osiągnięciu nadrzędnego celu(nie osobistego). trzeba mieć naprawdę prosty moralnie kręgosłup by we współczesnym (czy tylko) świecie móc zrealizować czy obronić pewne wartości ponadczasowe " oto Ja posyłam was jak owce pomiędzy wilki, bądźcie tedy roztropni jak węże i niewinni jak gołębice". to nie jest nauka ze Starego Testamentu,. to jest zapisane w NT. Michnik jak na razie jest "niewinny jak gołębica", a że szczwany ? a któż broni innym być mu podobnymi? pozdrawiam d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OSTRACYZM Re: D_nutka do Tete IP: *.telia.com 21.07.03, 22:28 Dlaczego "Gazeta Wyborcza" nie wzywa do usuniecia ze stanowisk panstwowych bylych czlonkow partii komunistycznej lub faszystowskiej,jak to zrobiono w Czechach (Czechoslowacji)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR DO PANA OSTRACEGO IP: *.cm-upc.chello.se 22.07.03, 00:30 Szanowny Panie Ostracy, sa dwa powody, dla ktorych GW nie wzywa - jak to Pan pisze - do : " usuniecia ze stanowisk panstwowych bylych czlonkow partii komunistycznej lub faszystowskiej". Pierwszy powod : W Polsce (PRL) nie bylo zadnej legalnie dzialajacej partii faszystowskiej. Totez nielogicznym byloby wzywanie przez (w miare rozgarnietych) Redaktorow Gazety, do usuniecia ze stanowisk panstwowych jej (bylych?) czlonkow. Powod drugi : GW nie wzywa do usuniecia ze stanowisk panstwowych bylych czlonkow partii komunistycznej, poniewaz wiekszosc redaktorow to albo kryptokomunisci, albo osoby wywodzace sie z PZPR, czy tez srodowisk komunistycznych, ktore mialy wladze w latach istnienia PRL. Chyba rozumie Pan, ze nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie dzialac wbrew wlasnemu dobrze rozumianemu interesowi. Pzdr : Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: DO PANA EUROMIRA 22.07.03, 06:53 Gość portalu: EUROMIR napisał(a): > Chyba rozumie Pan, ze nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie dzialac wbrew > wlasnemu dobrze rozumianemu interesowi. > > Pzdr : > > Euromir o, tak! nikt przy "zdrowych zmysłach" nie będzie wybierał z poza kolesi pozdrawiam d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: D_nutka do Tete 22.07.03, 06:51 Gość portalu: OSTRACYZM napisał(a): > Dlaczego "Gazeta Wyborcza" nie wzywa do usuniecia ze stanowisk panstwowych > bylych czlonkow partii komunistycznej lub faszystowskiej,jak to zrobiono w > Czechach (Czechoslowacji)? a znasz lepsze zamienniki? tych "zamienników" po 89r było już bardzo dużo i co? lepiej nam? lepsi są? uczciwsi są? coś w systemie wyborów jest nie tak, że transformacja ustrojowa nie "polepszyła" wybieranych pozdrawiam d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n0str0m0 do histerycznej danutki IP: 61.176.140.* 22.07.03, 08:38 danutko podobno umiejetnosc zadania pytania to wiecej niz skuteczne udzielenie odpowiedzi nie jest tak niestety w momencie gdy zza lasu znakow zapytania odpowiedz wskazuje jednoznacznie na chorobliwa frustracje pytajacego pomimo braku wiary w skutecznosc mej pomocy podopowiadam dorzucajac pytan pare w twoim kierunku 1. czy bylo warto zmieniac system na inny gdy w jednym i drugim u zloba "bezkonkurencyjni" sa ciagle ci sami? 2. komu wiec sie to oplacalo? 3. czy "dasz sobie reke uciac" gwarantujac czystosc rak "odchodzacych" od wladzy komunistow i czy w naiwnosci swojej twierdzisz ze opozycyjne do komunistycznego ukladu partie rozwiajaly sie w atmosferze wolnej od politycznego sabotazu...? 4. a jesli tak - to skad nagle sie wzielo takie owej opozycji rozdrobnienie? 5. czy nie sadzisz ze ze wzgledu na wypracowany przez dekady system mafijnych powiazan pzpr postkomunisci nie maja lepszego startu? 6. czy brakuje ci doswiadczenia zyciowego ktore powinno podpowiedziec ci ze lek przed kara jest powodem dla ktorego wszyscy "umaczani" w komunizmie na gwalt probuja (skutecznie) zaklamac historie ostatnich dekad i propaguja dialektyke pseudomoralna w miejsce zwyklego ludzkiego poczucia przyzwoitosci? 7. czy magdalenkowe uklady i gruba kreska mialy pozytywny wplyw na rozwoj polski po roku 1989? 8. czy uwazasz tez ze opinia publiczna swobodnie jest wyrazana w srodkach masowego przekazu w tym telewizji publicznej? 9. czy nie zauwazasz wieloletniego znajdywania tematow zastepczych ktorych jedynym zadaniem jest przekonac spoleczenstwo ze w porownaniu z nim (spoleczenstwem owym, winnym za wszelkiej masci grzechy) komunistyczna klika jest bez skazy? 10. czy wreszcie nie zauwazasz ze wiarygodnosc traci sie gdy cale zycie dowodzi sie ze 2+2=4 po czym kpi sie jawnie z tych co w to rowniez uwierzyli? 11. i na sam koniec zapytam: co cie dzis (ponownie?) ugryzlo??? zycie dokopalo, zwykla deprecha czy po prostu juz stesknilas sie do lez? nostromo Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: od 'histerycznej danutki" 22.07.03, 09:03 Gość portalu: n0str0m0 napisał(a): > danutko > > podobno umiejetnosc zadania pytania > to wiecej niz skuteczne udzielenie odpowiedzi ???? czy ważniejsze pytanie czy odpowiedź? z tym bywa różnie, bo są pytania na które nie ma prawdę mówiącej odpowiedzi > > nie jest tak niestety > w momencie gdy zza lasu znakow zapytania > odpowiedz wskazuje jednoznacznie > na chorobliwa frustracje pytajacego ???? frustracja? być może czy chorobliwa? też być może > > pomimo braku wiary w skutecznosc mej pomocy > podopowiadam dorzucajac pytan pare > w twoim kierunku ??? pomoc? a diagnoza? czy zgodna z rzeczywistością? > > 1. czy bylo warto zmieniac system na inny > gdy w jednym i drugim > u zloba "bezkonkurencyjni" sa ciagle ci sami? nie wiem > > 2. komu wiec sie to oplacalo? to widać i słychać i czuć > > 3. czy "dasz sobie reke uciac" > gwarantujac czystosc rak "odchodzacych" od wladzy komunistow nie dam nawet brudu zza paznokcia > i czy w naiwnosci swojej twierdzisz > ze opozycyjne do komunistycznego ukladu partie > rozwiajaly sie w atmosferze wolnej od > politycznego sabotazu...? nigdy tak nie twierdziłam, ale wiem, że idea w głowie to nie to samo co jej realizacja a sabotaż polityczny? owszem, był, jest i będzie zawsze > > 4. a jesli tak - to skad nagle sie wzielo takie owej opozycji rozdrobnienie? ???? wiele jest przyczyn, ale moim zdaniem to rozdrobnienie opozycji wynika już nie ze wspólnej idei pokonać komunizm, czy go uczłowieczyć, czy o socjalizacji społeczeństwa wogóle zapomnieć > > 5. czy nie sadzisz > ze ze wzgledu na wypracowany przez dekady > system mafijnych powiazan pzpr > postkomunisci nie maja lepszego startu? mają ,i to ZDECYDOWANIE, lepszy start ale go nie mieli w 89r > > 6. czy brakuje ci doswiadczenia zyciowego > ktore powinno podpowiedziec ci > ze lek przed kara > jest powodem dla ktorego > wszyscy "umaczani" w komunizmie > na gwalt probuja (skutecznie) > zaklamac historie ostatnich dekad tak, nie brak mi doświadczenia życiowego i tak-lęk przed karą jest praprzyczyną wszelkiego kłamstwa ale ja się nie boję prawdy i nie mam lęku przed prawdą, nawet tą która bardzo zaboli > i propaguja dialektyke pseudomoralna > w miejsce zwyklego ludzkiego poczucia przyzwoitosci? tak czynią i ci z prawa i ci z lewa, a ci w centrum sobie wybierają co im jest wygodniejsze i bardziej doraźnie korzystniejsze > > 7. czy magdalenkowe uklady i gruba kreska > mialy pozytywny wplyw na rozwoj polski > po roku 1989? NIE, NIE i jeszcze raz NIE!!! wtedy podzielili się władzą co widać, słychać i czuć ale czy było inne rozwiązanie NIE WIEM > > 8. czy uwazasz tez > ze opinia publiczna swobodnie jest wyrazana > w srodkach masowego przekazu > w tym telewizji publicznej? > zdecydowanie NIE to co widzę i słyszę to jest URABIANIE opini a nie jej pokazywanie > 9. czy nie zauwazasz wieloletniego > znajdywania tematow zastepczych > ktorych jedynym zadaniem jest > przekonac spoleczenstwo > ze w porownaniu z nim > (spoleczenstwem owym, winnym za wszelkiej masci grzechy) > komunistyczna klika jest bez skazy? te "tematy zastępcze" też są ważne, ale nie powinny przysłaniać ważnych aktualnie spraw, a tak czyni telewizja publiczna odciągając uwagę społeczeństwa od tego co w danym momencie jest ważniejsze mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że tematy zastępcze (aborcja itp) służą władzy do ODWRACANIA UWAGI od swoich machlojek na społeczeństwie > 10. czy wreszcie > nie zauwazasz > ze wiarygodnosc traci sie > gdy cale zycie dowodzi sie ze 2+2=4 > po czym kpi sie jawnie z tych co w to rowniez uwierzyli? ???? to nie tak prosto odpowiedzieć, choć z pozoru odpowiedź narzuca się automatycznie > > 11. i na sam koniec zapytam: > co cie dzis (ponownie?) ugryzlo??? > zycie dokopalo, zwykla deprecha czy po prostu juz stesknilas sie do lez? > > nostromo już mi przeszło chwilowy kryzys formy psychofizycznej(były powody) )) d_nurka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n0str0m0 no to siup! IP: 61.176.140.* 22.07.03, 09:44 > tematy zastępcze (aborcja itp) służą > władzy do ODWRACANIA UWAGI od swoich machlojek na społeczeństwie dodac mozna wiele - w tym "wyssany z krwia antysemityzm" czy teraz rozumiesz dlaczego i ja "antysemicka" postawe zajmuje > > 10. czy wreszcie > > nie zauwazasz > > ze wiarygodnosc traci sie > > gdy cale zycie dowodzi sie ze 2+2=4 > > po czym kpi sie jawnie z tych co w to rowniez uwierzyli? > > ???? > to nie tak prosto odpowiedzieć, choć z pozoru odpowiedź narzuca się > automatycznie a ja potrafie na to odpowiedziec bez wahania i z przykroscia wielka twierdze ze autorytetow moralnych w polsce brak autorytet papieski bowiem poza krajem sie znajduje > już mi przeszło > chwilowy kryzys formy psychofizycznej(były powody) > )) > d_nurka no to wspaniale zadowolony jak zwykle z kazdej twojej "poprawy" nostromo p.s. "da nurka"? byle kapielisko bezpieczne bylo )) Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: no to siup! 22.07.03, 10:10 Gość portalu: n0str0m0 napisał(a): > > > tematy zastępcze (aborcja itp) służą > > władzy do ODWRACANIA UWAGI od swoich machlojek na społeczeństwie > > dodac mozna wiele - w tym "wyssany z krwia antysemityzm" > czy teraz rozumiesz dlaczego > i ja "antysemicka" postawe zajmuje rozumiem rozumiem nie od dziś, że "antysemityzm" bywa wyciągany jak królik z rękawa dla gawiedzi i bolało mnie nie raz, że tak mało, że aż niezauważalnie, się o tym mówiło i pisało > > > > 10. czy wreszcie > > > nie zauwazasz > > > ze wiarygodnosc traci sie > > > gdy cale zycie dowodzi sie ze 2+2=4 > > > po czym kpi sie jawnie z tych co w to rowniez uwierzyli? > > > > ???? > > to nie tak prosto odpowiedzieć, choć z pozoru odpowiedź narzuca się > > automatycznie > > a ja potrafie na to odpowiedziec > bez wahania > i z przykroscia wielka twierdze > ze autorytetow moralnych w polsce brak nie wymagam od ludzi niewykonalnego i dlatego raczej nie mam autorytetów moralnych wśród ludzi ludzi za coś cenię lub nie, ale nie stawiam na piedestale autorytetu nieomylności i może dlatego potrzebny mi jest autorytet samego "Boga" > > autorytet papieski bowiem > poza krajem sie znajduje > > > już mi przeszło > > chwilowy kryzys formy psychofizycznej(były powody) > > )) > > d_nurka > > no to wspaniale > zadowolony jak zwykle z kazdej twojej "poprawy" > > nostromo > p.s. "da nurka"? byle kapielisko bezpieczne bylo )) jak trzeba-ZAWSZE d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
institoris1 skompromitowac mozna sie na wiele sposobow... 21.07.03, 13:29 Niekiedy wystarczy jedno czy dwa zdania i kompromitacja jest perfekt. Oto przyklad: Pan Euromir napisal: "Czul sie komunista i jako komunista niejednokrotnie sie deklarowal. Publicznie uczynil to w czasie swego procesu w 1969." Mysle, ze okreslenie "kompromitacja intelektualna" pasuje tu doskonale. (nie wykluczam oczywiscie polemicznego zacietrzewienia i braku czasu do przemyslenia tego o czym sie pisze) Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Panie EUROMIRZE! Juz wiem jak z tym Miloszem... 21.07.03, 10:03 ...jest. Zgadza sie, ale tylko czesciowo. To OSKAR Milosz, daleki krewny Czeslawa i tez literat (aczkolwiek duzo mniej znany) mial matke Zydowke. W rodzinie Czeslawa byly same goje od wielu pokolen. Te informacje uzyskalem od pana, ktory chodzil z poeta do jednej klasy w gimnazjum w Wilnie. W koncu go dorwalem przez telefon. To rodzony stryj Kuby, ktorego Pan zna, a propos. Z powazaniem, Cees Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR CEESIAK, MILOSZ, SZABESGOJ I UPIERDLIWOSC IP: *.cm-upc.chello.se 21.07.03, 12:11 Szanowny Panie Ceesiaku, meczy mnie coraz bardziej stale prostowanie przypisywanych mnie przez Pana, a nigdy nie wypowiedzianych przeze mnie opinii. Rznie Pan przyslowiowego glupka, i kolejny juz raz zaczepia mnie sugerujac jakobym kiedykolwiek twierdzil, iz Czeslaw Milosz jest pochodzenia zydowskiego. Tymczasem ja przecie nigdy nic takiego nie napisalem. W dysusji dotyczacej Jacka Kaczmarskiego, mowiac o istniejacej w polskiej literaturze tradycji skargi zydowskiej, wymienilem nazwisko Cz.Milosza w grupie literatow, ktorzy nurt ten reprezentowali. Zaliczylem do niej i Cz.Milosza dzieki jego wierszowi poswieconemu powstaniu w warszawskim gettcie. Przywolalem wowczas popelnione w nim przez naszego nobliste naduzycie. - Opis zabawy Polakow (na jarmarcznej karuzeli ustawionej przy murze getta), Polakow obojetnych na zaglade Zydow. Opis historycznie falszywy, bedacy Milosza manipulacja. To dlatego nazwisko Milosza znalazlo sie pomiedzy nazwiskiem Grynberga, autora "Malowanego Ptaka", Kaczmarskiego, czy Tuwima. Milosz znalazl sie w tym towarzystwie z powodu jak wyzej, a nie z racji urodzenia. Totez mozna mi z powodzeniem zarzucic, iz uznalem go za wspanialy przyklad polskiego szabesgoja. Nie mozna natomiast - tak jak Pan to zlosliwie i falszywie, ktorys juz raz czyni - za polskiego Zyda. To sprostowanie, skierowane do Pana, bedzie juz moim ostatnim w tej sprawie, gdyz zmeczyl mnie Pan swoimi zlosliwymi insynuacjami do tego stopnia, iz rozmawiac z Panem wiecej na ten temat nie zamierzam. Pan zreszta zapewne moich sprostowan nie czyta. Wiec sa tez zapewne zbyteczne. Ciekaw jestem natomiast, kiedy Pan zauwazy, iz upierdliwa zlosliwosc i zla wola, ktorych powoli staje sie Pan na Forum personifikacja, dyskwalifikuje Pana coraz bardziej, jako godnego szacunku partnera w naszych dyskusjach. Czy ocknie sie Pan dopiero wowczas, gdy stwierdzi, ze nie ma z kim rozmawiac ? Pozdrawiam Pana : Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cs137 Re: CEESIAK, MILOSZ, SZABESGOJ I UPIERDLIWOSC IP: *.client.attbi.com 21.07.03, 20:18 Gość portalu: EUROMIR napisał(a): > Przywolalem wowczas popelnione w nim przez naszego nobliste naduzycie. - Opis > zabawy Polakow (na jarmarcznej karuzeli ustawionej przy murze getta), Polakow > obojetnych na zaglade Zydow. > Opis historycznie falszywy, bedacy Milosza manipulacja. Panie Euromirze, Moze Pan o tym nie slyszal, ale od ponad dwoch tysiecy lat istnieje takie pojecie jak "licentia poetica". Fakt, ze karuzeli naprawde nie bylo, nie jest zadnym falszerstwem ze strony Milosza. W zamierzeniu autora mogla to byc zwykla metafora. A co do oojetnosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR MILOSZA BRAK ODPOWIEDZIALNOSCI ZA SLOWO IP: *.cm-upc.chello.se 21.07.03, 22:00 Szanowny Panie Ceesiaku, dosc retorycznie stwierdza Pan : "Moze Pan o tym nie slyszal, ale od ponad dwoch tysiecy lat istnieje takie pojecie jak "licentia poetica". " Otoz Panie Ceesiaku - slyszalem. Slyszalem nawet, iz ta licentia istnieje jeszcze dluzej. Ktos mi cos wspominal nawet o czterech tysiacach lat. Tylko co z tego, ze prawo poety do fikcji literackiej ma tak dluga i wspaniala historie ? W jaki sposob to prawo do poetyckiej deformacji rzeczywistosci chcialby Pan przelozyc na prawo manipulowania historycznymi faktami ? Czy podobalby sie Panu wiersz, a ktorego tresci wynikaloby, iz faszystowska Rzesza niemiecka, przy okazji kazdej zydowskiej smierci zamierala ze zgrozy, widzac w niej metaforyczna smierc jakiegos niepowtarzalnego mikroswiata ? Czy panegiryki pisane przez najtezsze nasze polskie piora, np. o tow.Stalinie, wzbudzaja w Panu zachwyt ? Przecie natezenie fikcji w nich jest ogromne! Czy fakt, iz wspomniany Generalissimus byl znienawidzony przez lud pracujacy, przestaje byc prawda, dzieki umiejetnemu zastosowaniu przez W.Szymborska, wlasnie tej wspomnianej przez Pana, czarodziejskiej licentia poetica ? Coz z tego, iz zaklamujacej rzeczywistosc i prawde historyczna ? A jak rzecz ma sie, gdy idzie o Milosza ? Jego jedyny znany wiersz poswiecony Powstaniu w Gettcie, bazuje na nieprawdzie i falszu. Kreuje "nowa" miloszowa prawde historyczna. Oto ten wiersz stal sie, na naszych oczach, falszywym, lecz jakze popularnym "swiadkiem" wydarzen. Dotykamy tu oczywiscie kwestii moralnej odpowiedzialnosci artysty za napisane slowo. Czeslaw Milosz nie jest jedynym znanym polskim poeta, ktory tego brzemienia nie potrafil udzwignac. W tym skomunizowanym czasie, srodowisku i pokoleniu mial wielu wspanialych nasladowcow. Pozdrawiam Pana : Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakoś tam Re: CEESIAK, MILOSZ, SZABESGOJ I UPIERDLIWOSC IP: *.am.poznan.pl 22.07.03, 08:23 Gość portalu: cs137 napisał(a): > Gość portalu: EUROMIR napisał(a): > > > > Przywolalem wowczas popelnione w nim przez naszego nobliste naduzycie. - > Opis > > zabawy Polakow (na jarmarcznej karuzeli ustawionej przy murze getta), > Polakow > > obojetnych na zaglade Zydow. > > Opis historycznie falszywy, bedacy Milosza manipulacja. > > Panie Euromirze, > > Moze Pan o tym nie slyszal, ale od ponad dwoch tysiecy lat istnieje takie > pojecie jak "licentia poetica". Fakt, ze karuzeli naprawde nie bylo, nie jest > zadnym falszerstwem ze strony Milosza. W zamierzeniu autora mogla to byc > zwykla metafora. A co do oojetnosci Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: CEESIAK, MILOSZ, SZABESGOJ I UPIERDLIWOSC 22.07.03, 08:40 jeśli nieprawdą jest "ta karuzela" pod murem Warszawskoego Getta, to tą symboliką uczyniono ogółowi Polaków bardzo dużą szkodę. do tej pory "ową karuzelę" brałam za fakt historyczny, tym bardziej, że oglądałam tą scenkę w jakimś filmie fabularnym o tamtych wydarzeniach jakiegoś polskiego reżysera (czy nie Wady?) jeśli ta symbolika oparta jest na licentia poetica to jednak poeta zaszedł w tej poetica zdecydowanie za daleko. pozdrawiam d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fakt Re: CEESIAK, MILOSZ, SZABESGOJ I UPIERDLIWOSC IP: *.am.poznan.pl 22.07.03, 10:48 Gość portalu: jakoś tam napisał(a): > Gość portalu: cs137 napisał(a): > > > Gość portalu: EUROMIR napisał(a): > > > > > > > Przywolalem wowczas popelnione w nim przez naszego nobliste naduzycie > . - > > Opis > > > zabawy Polakow (na jarmarcznej karuzeli ustawionej przy murze getta), > > > Polakow > > > obojetnych na zaglade Zydow. > > > Opis historycznie falszywy, bedacy Milosza manipulacja. > > > > Panie Euromirze, > > > > Moze Pan o tym nie slyszal, ale od ponad dwoch tysiecy lat istnieje takie > > pojecie jak "licentia poetica". Fakt, ze karuzeli naprawde nie bylo, Panie Cs, to jest właśnie manipulacja, FAKT, karuzela( mała) była, stała nieczynna~!! nie j > est > > zadnym falszerstwem ze strony Milosza. W zamierzeniu autora mogla to byc > > zwykla metafora. A co do oojetnosci Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: CEESIAK, MILOSZ, SZABESGOJ I UPIERDLIWOSC 22.07.03, 10:53 DO REDAKCJI Nieruchoma karuzela na placu Krasińskich Jak to było z tą karuzelą na placu Krasińskich w Warszawie podczas powstania w getcie? Stała czy nie? Kręciła się czy tkwiła nieruchomo? Czy ktoś bawił się na niej, gdy obok ginęli ludzie w nierównej walce? Dziękuję Redakcji, a panu Ryszardowi Matuszewskiemu w szczególności, za próbę wyjaśnienia tych kwestii ("Plus Minus" z 10 - 11 maja). Byłem mieszkańcem Starego Miasta (ul. Freta 11) i doskonale pamiętam okupację. Otóż karuzeli na placu Krasińskich nie było. Stały tam trzy huśtawki dla dzieci i strzelająca korkiem armatka, którą w tym celu należało silnie pchnąć ręką (siłomierz). Oba te urządzenia pozostały po wielkim lunaparku "Sto Pociech", który do września 1939 r. istniał po praskiej stronie mostu Kierbedzia między ulicą Jagiellońską a terenem Zoo. Natomiast karuzela stała na placyku utworzonym między ulicami Bonifraterską a Nowiniarską. Wyburzono tam w roku 1940 ruiny domów spalonych we wrześniu 1939 r. Pozostały wyasfaltowane podwórza z klombami, na których, po przesunięciu granic getta, okoliczni mieszkańcy sadzili pomidory. Na jednym z takich "podwórek" postawiono karuzelę. Obok stał podobny do cyrkowego wozu na kółkach - wóz obsługi. Była to karuzela łańcuchowa - z wieńca górnego zwieszały się na łańcuszkach foteliki. Nie mogło być mowy, by ktoś mógł korzystać z karuzeli. Znajdowała się bowiem na linii ognia zarówno strzelców żydowskich, jak i niemieckiej obsługi działek i armat. Dokumentują to zachowane zdjęcia. Działa stały na ulicy Nowiniarskiej i Świętojerskiej. Strzelały na wprost, dziurawiąc kolejno ściany domów. Wzdłuż muru, który ustawiono na ul. Bonifraterskiej, jeździł czołg. Jakiś czas temu oglądałem w TV film o tym, jak to bawiono się wesoło, gdy obok ginęli ludzie. Pokazano jakąś karuzelę z dekoracyjnymi konikami, dzwoneczkami itp., co wydało się dziwne wobec faktu, że zdjęcia omawianej karuzeli znajdują się w albumach i prasie od roku 1946. Pierwsze zdjęcia znalazłem w piśmie "Tydzień" z tegoż roku. Karuzela stała jednak jako martwy przedmiot. Na zachowanych zdjęciach łatwo zauważyć, że w czasie walk w getcie nie była przygotowana do użytkowania (brak schodków, a foteliki są podwieszone. Karuzela - świadek walk jednak tak silnie działała na wyobraźnię poety i pisarza, że stworzył obraz głęboko krzywdzący społeczeństwo Warszawy. Ciekawe, że w swoim opisie tamtych walk (wydanym w Łodzi w 1945 r.) pan Marek Edelman nie wspomina, że była jakaś karuzela, chociaż obrońcy musieli ją widzieć ze swoich stanowisk strzeleckich, szczelin strychowych i wybitych w ślepej ścianie okien. Stanisław Soszyński Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oracz Re: CEESIAK, MILOSZ, SZABESGOJ I UPIERDLIWOSC IP: *.tele2.pl 22.07.03, 12:10 Cos tu nie tak. Moja matka (obecnie 91 lat i trudny kontakt) opowiadala mi przed laty zgorszona, że żulia warszawska krecila sie na karuzeli usytuowanej pod murem getta. Widziała to na wlasne oczy i nie jeden raz. Nie wiem gdzie ta karuzela stała i jakiego dokładnie czasu te jej wspomnienia dotyczyly. Jednak musialo to byc przynajmniej w pobliżu powstania w getcie bo pamietala dymy unoszace sie za murem. Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: CEESIAK, MILOSZ, SZABESGOJ I UPIERDLIWOSC 22.07.03, 12:20 Gość portalu: oracz napisał(a): > Cos tu nie tak. Moja matka (obecnie 91 lat i trudny kontakt) opowiadala mi > przed laty zgorszona, że żulia warszawska krecila sie na karuzeli usytuowanej > pod murem getta. Widziała to na wlasne oczy i nie jeden raz. Nie wiem gdzie ta > karuzela stała i jakiego dokładnie czasu te jej wspomnienia dotyczyly. Jednak > musialo to byc przynajmniej w pobliżu powstania w getcie bo pamietala dymy > unoszace sie za murem. żulia (obecnie menelstwo) była,jest i niestety będzie-zawsze a symbolika pozostanie też(oby) na zawsze symbolika obojętności przecież bywamy i współcześnie obojętni na krzywdy innych(tych "gorszych") Narodów tym bardziej obojętni im dalsi od nas d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n0str0m0 watek rozpirzony? IP: 61.176.140.* 22.07.03, 12:40 i tak - watek za sprawa swini ceesa zeszedl na psy to jest - na karuzel film pokazywal elegancko ubrane dziewczynki zazywajace - w domysle - codziennej rozrywki slepe i gluche jak wszyscy inni co z mlekiem wyssali itp itd itr... na cierpienia za murem getta a wiec do prawdy im (filmowi i miloszowi) jak urbanowi do beatyfikacji przez papieza daleko nostromo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dalsi Re: CEESIAK, MILOSZ, SZABESGOJ I UPIERDLIWOSC IP: *.am.poznan.pl 22.07.03, 12:42 d_nutka napisała: > żulia (obecnie menelstwo) była,jest i niestety będzie-zawsze > a symbolika pozostanie też(oby) na zawsze > symbolika obojętności > przecież bywamy i współcześnie obojętni na krzywdy innych(tych "gorszych") > Narodów tym bardziej obojętni im dalsi od nas > d_nutka Oj d_nutko, mnipulantko mała, ustalanie FAKTÓW to wg Ciebie menelstwo- obojętność, no kto by to przypuszczał ! To klasyczne odwracanie kota ogonkiem ! Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: CEESIAK, MILOSZ, SZABESGOJ I UPIERDLIWOSC 22.07.03, 18:40 Gość portalu: Dalsi napisał(a): > d_nutka napisała: > > > żulia (obecnie menelstwo) była,jest i niestety będzie-zawsze > > a symbolika pozostanie też(oby) na zawsze > > symbolika obojętności > > przecież bywamy i współcześnie obojętni na krzywdy innych(tych "gorszych") > > > Narodów tym bardziej obojętni im dalsi od nas > > d_nutka > > Oj d_nutko, mnipulantko mała, ustalanie FAKTÓW to wg Ciebie menelstwo- > obojętność, no kto by to przypuszczał ! To klasyczne odwracanie kota ogonkiem ! to nie manipulanctwo z mojej strony to dochodzenie do prawd ogólniejszych w toku dyskusji w miarę rzeczowej i spokojnej a fakty? ponoć z faktami się nie dyskutuje d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Mały zawistniku, do pięt mu nie dorastasz IP: *.chello.pl 22.07.03, 20:23 Odpowiedz Link Zgłoś