Dodaj do ulubionych

Wyobraź sobie taką sytuację.

IP: *.chello.pl 04.08.03, 22:27
Bandyci napadli Was w domu, ciebie pobili i związali, dzieci też, a twoją
żonę gwałcą. Zaczynasz się miotać, jakoś się uwalniasz. Bandyci biją Cię
znowu, ale udaje Ci się wyskoczyć oknem i uciekasz wołając o pomoc. Bandyci
mordują twoją rodzinę, rabują i podpalają twój dom.

Na procesie bandyci zeznają: „Mieliśmy zamiar tylko zgwałcić mu żonę i
obrabować dom, ale on sam swoim głupim zachowaniem sprowokował nas i
zezłościł, dlatego zabiliśmy mu żonę i dzieci i podpaliliśmy dom”.

Czy takie oświadczenie bandyty wystarcza, aby uznać męża winnym śmierci żony
i dzieci?

Mamy tu na forum wypowiedzi różnych qrew sowieckich na temat winy AK za
śmierć Warszawiaków i za zniszczenie Warszawy. Jako Warszawiak z dziada
pradziada oświadczam, że Warszawiacy nie obwiniają ani AK ani powstańców za
niemieckie zbrodnie. A wszystkim sowieckim qrwom, które zwalają winę na
Polaków przekazuję starowarszawskie pozdrowienie: „ch... wam wielki w d...”
Obserwuj wątek
    • nurni Panie Doku 04.08.03, 23:11
      czy moglby Pan jeszcze wlasna krwia zaznaczyc
      ze watek ten to nie zwyczajna Panu prowokacja

      ale zwykly pozbawiony drugiego dna watek

      pytam i zdezorientowany ale i ochotny by przekazawac slowa szacunku

      oczywiscie jak tylko okaze sie ze jest komu

      nurni
      • gini Re: Panie Doku 04.08.03, 23:46
        Czy pan aby nie chory?Juz od kilku dni zaskakuja mnie panskie posty, nie wiem
        czy to nie jakas fatamorgana przy tych upalach.A moze pan na urlopie i ktos
        pisze za pana?
        Pozdrowka
        • Gość: doku Rzeczywiście Nurni jakoś złagodniał IP: *.chello.pl 05.08.03, 00:39
          gini napisała:

          > Czy pan aby nie chory?Juz od kilku dni zaskakuja mnie panskie posty, nie wiem
          > czy to nie jakas fatamorgana przy tych upalach.A moze pan na urlopie i ktos
          > pisze za pana?
          > Pozdrowka
      • institoris1 Panie nurni 05.08.03, 02:19
        nurni napisał:

        > czy moglby Pan jeszcze wlasna krwia zaznaczyc
        > ze watek ten to nie zwyczajna Panu prowokacja
        >
        > ale zwykly pozbawiony drugiego dna watek
        >
        > pytam i zdezorientowany ale i ochotny by przekazawac slowa szacunku
        >
        > oczywiscie jak tylko okaze sie ze jest komu
        >
        > nurni

        zapewniam Pana, ze ten watek to zadna prowokacja ze strony Pana doku.
        Doku wyznaje bezgraniczne poswiecenie dla idei, dla doku jednostki z
        perspektywy szczytnego idealu nie maja zadnego znaczenia (odsylam do watku o
        rewolucji francuskiej- dokladnie tytulu nie pamietam, ale autor, o ile sie nie
        myle, to osobnik o nicku Galba). Tam to doku wylozyl swoja teorie w temacie
        smierci, witalnosci, tudziez pojmowania ludzkosci jako gatunku.

        pozdrawiam w nadziei, ze choc troche rozwialem Panskie watpliwosci (trudno,
        zeby doku zapewnial, ze on na powaznie ten watek).


      • Gość: siedem Re: Panie Doku IP: 213.216.66.* 05.08.03, 08:02
        doku przeszedł transmutację i już nie jest ołowiany. teraz jest prawdziwym
        prawdziwym prawicowcem i jak "muuu" w wigilię mówi ludzkim głosem.

        5040
    • Gość: wojciech j. No wszystkie pedzie na tym forum....... IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.03, 23:37
      .....to już ręce zacierają. Już widze tę lawinę postów, że powstanie było be wink
    • Gość: murof Co ma piernik do wiatraka ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.08.03, 23:46
      Opisano sutuacja ani w jednym punkcie nie przystaje do
      okolicznosci wybuchu i przebiegu Powstania Warszawskiego.
      Co za brednie.

      • gini Re: Co ma piernik do wiatraka ? 04.08.03, 23:49
        Gość portalu: murof napisał(a):

        > Opisano sutuacja ani w jednym punkcie nie przystaje do
        > okolicznosci wybuchu i przebiegu Powstania Warszawskiego.
        > Co za brednie.
        >
        A gdzie tu widzisz brednie?Powstanie bylo aktem obrony przed niemieckim
        terrorem, to nie powstancy sie wyrzneli sami wraz z ludnoscia cywilna, tylko
        zrobili to Niemcy przy biernej postawie Rosjan.Dosc juz moze zaklamywania
        historii i obwoniania Polakow o wszystko.
        • rycho7 a jaki przebieg mialo powstanie w Brukseli 06.08.03, 09:29
          gini napisała:

          > A gdzie tu widzisz brednie?Powstanie bylo aktem obrony przed niemieckim
          > terrorem, to nie powstancy sie wyrzneli sami wraz z ludnoscia cywilna, tylko
          > zrobili to Niemcy przy biernej postawie Rosjan. Dosc juz moze zaklamywania
          > historii i obwoniania Polakow o wszystko.

          Czy moglabys Aniu porownac sprawy zapewne Ci bliskie? Jakie Bruksela
          przeprowadzala akty obrony przed niemieckim terrorem? Jakie w zwiazku z tym
          byly zniszczenia Grand Place i innych zabytkow tego miasta. moze takie
          porownianie Brukselczykow z Warszawiakami pozwoli Ci zrozumiec o czym pisza
          Twoi adwersarze w takich dyskusjach. Uwzglednij takze aspekt nakrecania sie
          spirali terroru i odwetu.

          Pozdrawiam
          • gini Re: a jaki przebieg mialo powstanie w Brukseli 06.08.03, 09:33
            rycho7 napisał:

            > gini napisała:
            >
            > > A gdzie tu widzisz brednie?Powstanie bylo aktem obrony przed niemieckim
            > > terrorem, to nie powstancy sie wyrzneli sami wraz z ludnoscia cywilna, tyl
            > ko
            > > zrobili to Niemcy przy biernej postawie Rosjan. Dosc juz moze zaklamywania
            >
            > > historii i obwoniania Polakow o wszystko.
            >
            > Czy moglabys Aniu porownac sprawy zapewne Ci bliskie? Jakie Bruksela
            > przeprowadzala akty obrony przed niemieckim terrorem? Jakie w zwiazku z tym
            > byly zniszczenia Grand Place i innych zabytkow tego miasta. moze takie
            > porownianie Brukselczykow z Warszawiakami pozwoli Ci zrozumiec o czym pisza
            > Twoi adwersarze w takich dyskusjach. Uwzglednij takze aspekt nakrecania sie
            > spirali terroru i odwetu.
            >
            > Pozdrawiam

            A czy Ty porownales terror w Brukseli i terror w Warszawie?Czy w ogole mozna to
            porownac?
            Jak sobie to porownasz to bedzie dobrze, choc na zrozumienie nie licze.
            • rycho7 spodziewana odpowiedz 06.08.03, 09:46
              gini napisała:

              > A czy Ty porownales terror w Brukseli i terror w Warszawie?Czy w ogole mozna
              to
              > porownac?
              > Jak sobie to porownasz to bedzie dobrze, choc na zrozumienie nie licze.

              Spodziewajac sie uniku takiego jak wyzej napisalem w swoim tekscie co
              nastepuje "Uwzglednij takze aspekt nakrecania sie spirali terroru i odwetu.".
              Ciekawe, ze w Twej zapalczywosci umknelo to Twojej uwadze.

              Zapewniam Cie, ze terror w Warszawie i Brukseli mozna porownywac i analizowac.
              Czy mozesz podac jakies merytoryczne przeciwskazania? Oba miasta byly w tym
              samym mniej wiecej czasie pod okupacja tego samego wroga. Belgowie maja swe
              piekne karty w historii. Przykladowo obrona Liege. Wieke ich jednak rozni od
              Polakow. Czy w zwiazku z tym z gory wiesz, ze porownywanie sposobow dzialania i
              skutkow jest oskarzaniem Polakow?

              Pozdrawiam
              • gini Re: spodziewana odpowiedz 06.08.03, 09:55
                rycho7 napisał:

                > gini napisała:
                >
                > > A czy Ty porownales terror w Brukseli i terror w Warszawie?Czy w ogole moz
                > na
                > to
                > > porownac?
                > > Jak sobie to porownasz to bedzie dobrze, choc na zrozumienie nie licze.
                >
                > Spodziewajac sie uniku takiego jak wyzej napisalem w swoim tekscie co
                > nastepuje "Uwzglednij takze aspekt nakrecania sie spirali terroru i odwetu.".
                > Ciekawe, ze w Twej zapalczywosci umknelo to Twojej uwadze.
                >
                > Zapewniam Cie, ze terror w Warszawie i Brukseli mozna porownywac i
                analizowac.
                >

                A co Ci wyjdzie z tego porownania?I z tej analizy?

                Czy mozesz podac jakies merytoryczne przeciwskazania? Oba miasta byly w tym
                > samym mniej wiecej czasie pod okupacja tego samego wroga. Belgowie maja swe
                > piekne karty w historii. Przykladowo obrona Liege. Wieke ich jednak rozni od
                > Polakow. Czy w zwiazku z tym z gory wiesz, ze porownywanie sposobow dzialania
                i
                >
                > skutkow jest oskarzaniem Polakow?
                >
                > Pozdrawiam

                Czekam az porownasz sytuacje w Brukseli i w Warszawie, taa oba miasta byly pod
                okupacja tego samego wroga, podaj mi przyklad Wawra, brukselskiego, Palmir i
                inych podobnych.
                • rycho7 Re: spodziewana odpowiedz 06.08.03, 10:24
                  gini napisała:

                  > A co Ci wyjdzie z tego porownania?I z tej analizy?

                  Wiesz co wyjdzie. Kto jest od kogo madrzejszy i dzieki temu bogatszy.

                  > Czekam az porownasz sytuacje w Brukseli i w Warszawie

                  Odwracasz pytanie. Bruksela nie jest mi tak bliska jak Tobie totez bedzie mi
                  trudniej odpowiedziec na pytanie, ktore sam zadalem Tobie. Zauwaz, ze gdybym to
                  wiedzial to nie musialbym zadawac pytania Tobie jako osobie, po ktorej
                  spodziewam sie wiekszej wiedzy.

                  > taa oba miasta byly pod
                  > okupacja tego samego wroga, podaj mi przyklad Wawra, brukselskiego, Palmir i
                  > inych podobnych.

                  Zacznijmy od tego, ze cenne miasto mozna poddac bez walki. Nie ma wtedy strat
                  zwiazanych ze zdobywaniem miasta. Czy Bruksela byla broniona do ostatniego
                  pocisku i ostatniego zolnierza? Warszawa zostala potraktowana przez Polakow jak
                  twierdza. Porownujac mozliwosci Warszawy z twierdza Modlin od razu widac
                  roznice w nakladach, stratach i skutkach. Twierdza Modlin bronila sie bardzo
                  dlugo a straty odniosla minimalne. Mozna to teraz stwierdzic zwiedzajac ja. Kto
                  mial madrzejszych dowodcow? Warszawa czy Bruksela? Czy zwiedzalas w Liege gdzie
                  bronili sie Belgowie? Na wzgorzu daleko za miastem. Odpowiednikiem w Warszawie
                  bylaby obrona Cytadeli lub Modlina.

                  Belgowie dostosowali wielkosc swego ruchu oporu do wsparcia jakie uzyskali od
                  swych sojusznikow w swej wojnie obronnej przeciwko Niemcom. Polacy zrobili
                  odwrotnie. Polacy nakrecali spirale terroru i odwetu. Belgowie grzecznie
                  produkowali na potrzeby niemieckich frontow. Przy okazji zwiekszali inwestycje
                  w swa gospodarke. Ani Polska ani Belgia nie wyzwolily sie silami swego ruchu
                  oporu. Polske wyzwolila wroga Polakom Armia Czerwona. Bylo to oczywiste od
                  czasu sprawy Katynia i smierci Sikorskiego. Takie realia dowodcy musieli
                  uwzgledniac przy planowaniu strategicznym. Wymordowanie kwiatu inteligencji w
                  Powstaniu Warszawskim pozbawilo narod tych sil w przyszlosci. Przegrana zostala
                  ta bitwa i cala pozniejsza wojna z komunizmem. Bez pierestrojki w ZSSR polskie
                  podrygi na nic by sie nie zdaly. Bez wymordowanej w 1944 roku inteligencji
                  Polska wspolczesnie jest taka jaka jest. Obrazanie tych co to widza i pojmuja
                  na nic sie nie zda.

                  Szkoda Aniu, ze cie patriotyzm zaslepia. Taki patriotyzm szkodzi Polsce i
                  Polakom.

                  Pozdrawiam
                  • gini Re: spodziewana odpowiedz 06.08.03, 10:35
                    rycho7 napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > A co Ci wyjdzie z tego porownania?I z tej analizy?
                    >
                    > Wiesz co wyjdzie. Kto jest od kogo madrzejszy i dzieki temu bogatszy.
                    >
                    > > Czekam az porownasz sytuacje w Brukseli i w Warszawie
                    >
                    > Odwracasz pytanie. Bruksela nie jest mi tak bliska jak Tobie totez bedzie mi
                    > trudniej odpowiedziec na pytanie, ktore sam zadalem Tobie. Zauwaz, ze gdybym
                    to
                    >
                    > wiedzial to nie musialbym zadawac pytania Tobie jako osobie, po ktorej
                    > spodziewam sie wiekszej wiedzy.
                    >
                    > > taa oba miasta byly pod
                    > > okupacja tego samego wroga, podaj mi przyklad Wawra, brukselskiego, Palmir
                    > i
                    > > inych podobnych.
                    >
                    > Zacznijmy od tego, ze cenne miasto mozna poddac bez walki. Nie ma wtedy strat
                    > zwiazanych ze zdobywaniem miasta. Czy Bruksela byla broniona do ostatniego
                    > pocisku i ostatniego zolnierza? Warszawa zostala potraktowana przez Polakow
                    jak
                    >
                    > twierdza. Porownujac mozliwosci Warszawy z twierdza Modlin od razu widac
                    > roznice w nakladach, stratach i skutkach. Twierdza Modlin bronila sie bardzo
                    > dlugo a straty odniosla minimalne. Mozna to teraz stwierdzic zwiedzajac ja.
                    Kto
                    >
                    > mial madrzejszych dowodcow? Warszawa czy Bruksela? Czy zwiedzalas w Liege
                    gdzie
                    >
                    > bronili sie Belgowie? Na wzgorzu daleko za miastem. Odpowiednikiem w
                    Warszawie
                    > bylaby obrona Cytadeli lub Modlina.
                    >
                    > Belgowie dostosowali wielkosc swego ruchu oporu do wsparcia jakie uzyskali od
                    > swych sojusznikow w swej wojnie obronnej przeciwko Niemcom. Polacy zrobili
                    > odwrotnie. Polacy nakrecali spirale terroru i odwetu. Belgowie grzecznie
                    > produkowali na potrzeby niemieckich frontow. Przy okazji zwiekszali
                    inwestycje
                    > w swa gospodarke. Ani Polska ani Belgia nie wyzwolily sie silami swego ruchu
                    > oporu. Polske wyzwolila wroga Polakom Armia Czerwona. Bylo to oczywiste od
                    > czasu sprawy Katynia i smierci Sikorskiego. Takie realia dowodcy musieli
                    > uwzgledniac przy planowaniu strategicznym. Wymordowanie kwiatu inteligencji w
                    > Powstaniu Warszawskim pozbawilo narod tych sil w przyszlosci. Przegrana
                    zostala
                    >
                    > ta bitwa i cala pozniejsza wojna z komunizmem. Bez pierestrojki w ZSSR
                    polskie
                    > podrygi na nic by sie nie zdaly. Bez wymordowanej w 1944 roku inteligencji
                    > Polska wspolczesnie jest taka jaka jest. Obrazanie tych co to widza i pojmuja
                    > na nic sie nie zda.
                    >
                    > Szkoda Aniu, ze cie patriotyzm zaslepia. Taki patriotyzm szkodzi Polsce i
                    > Polakom.
                    >
                    > Pozdrawiam


                    Taa patriotyzm to bardzo niepopularne zjawisko , szczegolnie gdy rozmawia sie z
                    Toba, i chodzi o Niemcow.To Polacy nakrecali spirale terroru, absolutnie nie
                    Niemcy.
                    Co do Belgii, Leopold III wydal rozkaz zlozenia broni po 18 dniach obrony,
                    niewdzieczni Belgowie kazali mu abdykowac za to, ale moze jeszcze kiedys
                    postawia mu pomnik, narazie sie nie zanosi na to.Tak jak nie zanosi sie na
                    stawianie pomnikow legionistom , ktorzy walczyli ramie w ramie z Niemcami.
                    Ty pewnie to ich uznal bys za patriotow.
                    • rycho7 roznica miedzy odwaga a glupota 06.08.03, 11:14
                      gini napisała:

                      > Taa patriotyzm to bardzo niepopularne zjawisko , szczegolnie gdy rozmawia sie
                      z
                      > Toba, i chodzi o Niemcow.

                      Gdy rozmawiamy o patriotyzmie to warto co nieco napisac o odwadze. Gdy ktos
                      podejmuje jakies dzialanie nie wiedzac o jego ewentualnych skutkach to jest to
                      glupota. Gdy ktos bedac swiadomy negatywnych skutkow podejmuje dzialania dla
                      celow wyzszych to jest to odwaga.

                      Celem wyzszym nie jest samo poniesienie smierci aby upodobnic sie do bohaterow
                      romantycznych. Celem jest przyszle dobro mojej spolecznosci. W Powstaniu
                      Warszawskim na jeden zniszczony czolg przypada 1000 martwych Polakow. To nie
                      jest bilans ludzi odwaznych. To jest blians desperatow. Bilans w obliczu bardzo
                      bliskiego wyzwolenia. Faktyczne nastapilo 17 stycznia.

                      > To Polacy nakrecali spirale terroru, absolutnie nie
                      > Niemcy.

                      Zjawisko nakrecania spirali ma to do siebie, ze zawsze uczestnicza w tym obie
                      strony. Ciekawe, ze tego nie chcesz zauwazyc.

                      > Co do Belgii, Leopold III wydal rozkaz zlozenia broni po 18 dniach obrony,
                      > niewdzieczni Belgowie kazali mu abdykowac za to, ale moze jeszcze kiedys
                      > postawia mu pomnik, narazie sie nie zanosi na to.

                      Zawsze uwazalem wladcow belgijskich za bardzo rozsadnych ludzi. A wedlug Ciebie
                      ile powinni sie bronic zamiast 18 dni? Oczekujac na pomoc aliantow do ladowania
                      w Normandii?

                      > Tak jak nie zanosi sie na
                      > stawianie pomnikow legionistom , ktorzy walczyli ramie w ramie z Niemcami.
                      > Ty pewnie to ich uznal bys za patriotow.

                      To jest bardzo ciekawy temat. Czy moglabys go rozwinac? Polski Quisling. Tego
                      jeszcze nie slyszalem. NSZ wycofujacy sie przed Rosjanami to troszke inny
                      temat. Ale tak u boku Niemcow od 1939 roku to warte upublicznienia.
                      • gini Re: roznica miedzy odwaga a glupota 06.08.03, 11:25
                        rycho7 napisał:

                        > gini napisała:
                        >
                        > > Taa patriotyzm to bardzo niepopularne zjawisko , szczegolnie gdy rozmawia
                        > sie
                        > z
                        > > Toba, i chodzi o Niemcow.
                        >
                        > Gdy rozmawiamy o patriotyzmie to warto co nieco napisac o odwadze. Gdy ktos
                        > podejmuje jakies dzialanie nie wiedzac o jego ewentualnych skutkach to jest
                        to
                        > glupota. Gdy ktos bedac swiadomy negatywnych skutkow podejmuje dzialania dla
                        > celow wyzszych to jest to odwaga.
                        >
                        > Celem wyzszym nie jest samo poniesienie smierci aby upodobnic sie do
                        bohaterow
                        > romantycznych. Celem jest przyszle dobro mojej spolecznosci. W Powstaniu
                        > Warszawskim na jeden zniszczony czolg przypada 1000 martwych Polakow. To nie
                        > jest bilans ludzi odwaznych. To jest blians desperatow. Bilans w obliczu
                        bardzo
                        >
                        > bliskiego wyzwolenia. Faktyczne nastapilo 17 stycznia.
                        > °°°°°°°°°°
                        Tak Rosjanie nas wyzwolili, a Ty wiesz tak jak i inni, jakby sie potoczylo bez
                        powstania.WArszawa stalaby nienaruszona, i wszyscy Warszawiacy zyliby dlugo i
                        szczesliwie.
                        > > To Polacy nakrecali spirale terroru, absolutnie nie
                        > > Niemcy.
                        >
                        > Zjawisko nakrecania spirali ma to do siebie, ze zawsze uczestnicza w tym obie
                        > strony. Ciekawe, ze tego nie chcesz zauwazyc.
                        > °°°°°°°°°°°°
                        Wiec nie nalezy sie bronic, jak Cie ktos zaatakuje bejsbolem to stoj grzecznie,
                        bo to ty bedziesz obwiniony o nakrecanie spirali, przeciez sa dwie strony
                        atakujacy i atakowany.
                        > > Co do Belgii, Leopold III wydal rozkaz zlozenia broni po 18 dniach obrony,
                        >
                        > > niewdzieczni Belgowie kazali mu abdykowac za to, ale moze jeszcze kiedys
                        > > postawia mu pomnik, narazie sie nie zanosi na to.
                        >
                        > Zawsze uwazalem wladcow belgijskich za bardzo rozsadnych ludzi. A wedlug
                        Ciebie
                        >
                        > ile powinni sie bronic zamiast 18 dni? Oczekujac na pomoc aliantow do
                        ladowania
                        >
                        > w Normandii?
                        >°°°°°°°°°°°°°Belgowie jakos nie doceniaja Twojego podziwu, nie bardzo sa dumni
                        ze swoich poczynan podczas II wojny swiatowej, i chetniej eksponuja swoj ruch
                        oporu niz legiony i Leopolda III.
                        Przyjedz do Belgii z cyklem wykladow i uswiadom im jak straszny blad
                        popelniaja.
                        > > Tak jak nie zanosi sie na
                        > > stawianie pomnikow legionistom , ktorzy walczyli ramie w ramie z Niemcami.
                        > > Ty pewnie to ich uznal bys za patriotow.
                        >
                        > To jest bardzo ciekawy temat. Czy moglabys go rozwinac? Polski Quisling. Tego
                        > jeszcze nie slyszalem. NSZ wycofujacy sie przed Rosjanami to troszke inny
                        > temat. Ale tak u boku Niemcow od 1939 roku to warte upublicznienia.

                        Pisalam o legionach belgijskich bo takie byly i flamandzki i wallonski tyle, ze
                        Belgowie nie lubia sie za bardzo nimi chwalic, wiec Ty tez pewnie o nich nie
                        syszales.
                        • rycho7 Re: roznica miedzy odwaga a glupota 06.08.03, 12:03
                          gini napisała:

                          > WArszawa stalaby nienaruszona, i wszyscy Warszawiacy zyliby dlugo i
                          > szczesliwie.

                          Uratowanie 300 tysiecy Warszawiakow nie jest dla Ciebie zadna wartoscia?

                          > Wiec nie nalezy sie bronic, jak Cie ktos zaatakuje bejsbolem to stoj
                          grzecznie,
                          > bo to ty bedziesz obwiniony o nakrecanie spirali, przeciez sa dwie strony
                          > atakujacy i atakowany.

                          Nalezy sie bronic rozsadnie. Przykladowo elektrownie jadrowe poddac bez walki.
                          Wobec palki najlepiej uciec i strzelic zza wegla. Pamietac, ze moze to byc
                          uznane za morderstwo z premedytacja. Nie nalezy strzelac sobie w leb bo wzieli
                          nas do niewoli. W nastepnej wojnie moze uda sie odegrac.

                          > >°°°°°°°°°°°°°Belgowie jakos nie doceniaja Twojego podziwu, nie bardzo sa du
                          > mni
                          > ze swoich poczynan podczas II wojny swiatowej, i chetniej eksponuja swoj ruch
                          > oporu niz legiony i Leopolda III.

                          Narody kupcow sa dobre w gadce i wiedza co sie dobrze sprzedaje. Teraz
                          eksponuja towar bardziej chodliwy.

                          > Przyjedz do Belgii z cyklem wykladow i uswiadom im jak straszny blad
                          > popelniaja.

                          Ja Polaczek mam Belgow uczyc zmyslu handlowego? To ja zawsze bylem u nich malym
                          uczniakiem. Oni zazwyczaj co innego mysla i co innego mowia. Po wykladach nawet
                          by mi nie powiedzieli za jakiego kretyna mnie uwazaja.

                          > Pisalam o legionach belgijskich bo takie byly i flamandzki i wallonski tyle,
                          ze
                          > Belgowie nie lubia sie za bardzo nimi chwalic, wiec Ty tez pewnie o nich nie
                          > syszales.

                          Slyszalem ale zapomnialem.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: Ania Re: roznica miedzy odwaga a glupota IP: 213.46.162.* 06.08.03, 12:58
                            rycho7 napisał:

                            > gini napisała:
                            >
                            > > WArszawa stalaby nienaruszona, i wszyscy Warszawiacy zyliby dlugo i
                            > > szczesliwie.
                            >
                            > Uratowanie 300 tysiecy Warszawiakow nie jest dla Ciebie zadna wartoscia?
                            >
                            A jaka masz pewnosc, ze by przezyli?
                            > > Wiec nie nalezy sie bronic, jak Cie ktos zaatakuje bejsbolem to stoj
                            > grzecznie,
                            > > bo to ty bedziesz obwiniony o nakrecanie spirali, przeciez sa dwie strony
                            > > atakujacy i atakowany.
                            >
                            > Nalezy sie bronic rozsadnie. Przykladowo elektrownie jadrowe poddac bez
                            walki.
                            > Wobec palki najlepiej uciec i strzelic zza wegla.
                            Jak to a strzelanie zza wegla do faceta z palka to nie terror?Zdaje sie,ze to
                            przekroczenie obrony koniecznej.

                            Pamietac, ze moze to byc
                            > uznane za morderstwo z premedytacja. Nie nalezy strzelac sobie w leb bo
                            wzieli
                            > nas do niewoli. W nastepnej wojnie moze uda sie odegrac.
                            >
                            > > >°°°°°°°°°°°°°Belgowie jakos nie doceniaja Twojego podziwu, nie bardzo
                            > sa du
                            > > mni
                            > > ze swoich poczynan podczas II wojny swiatowej, i chetniej eksponuja swoj r
                            > uch
                            > > oporu niz legiony i Leopolda III.
                            >
                            > Narody kupcow sa dobre w gadce i wiedza co sie dobrze sprzedaje. Teraz
                            > eksponuja towar bardziej chodliwy.
                            >
                            > > Przyjedz do Belgii z cyklem wykladow i uswiadom im jak straszny blad
                            > > popelniaja.
                            >
                            > Ja Polaczek mam Belgow uczyc zmyslu handlowego? To ja zawsze bylem u nich
                            malym
                            >
                            > uczniakiem. Oni zazwyczaj co innego mysla i co innego mowia.

                            Ach jak dobrze znasz Belgow.

                            Po wykladach nawet
                            >
                            > by mi nie powiedzieli za jakiego kretyna mnie uwazaja.
                            >
                            Nic dziwnego.
                            > > Pisalam o legionach belgijskich bo takie byly i flamandzki i wallonski tyl
                            > e,
                            > ze
                            > > Belgowie nie lubia sie za bardzo nimi chwalic, wiec Ty tez pewnie o nich n
                            > ie
                            > > syszales.
                            >
                            > Slyszalem ale zapomnialem.
                            >
                            A myslalam, ze wiesz wszystko na temat Belgii.
                            Zdaje mi sie, ze zbyt dlugo dyskutowales z Danka zaczynasz stosowac takie
                            chwyty jak ona troche to zenujace.
                            > Pozdrawiam
                            • rycho7 Re: roznica miedzy odwaga a glupota 06.08.03, 13:25
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              > A jaka masz pewnosc, ze by przezyli?

                              Mam glebokie przekonanie, ze nie zgineloby 300 tysiecy.

                              > Ach jak dobrze znasz Belgow.

                              No moze nie tak dobrze jak bym chcial ale tyciu na pewno.

                              > > Slyszalem ale zapomnialem.
                              > >
                              > A myslalam, ze wiesz wszystko na temat Belgii.

                              Nie przesadzaj, nigdy tak o sobie nawet nie myslalem. Gdy zwracam sie do Ciebie
                              jak do eksperta to Cie nie podpuszczam.

                              > Zdaje mi sie, ze zbyt dlugo dyskutowales z Danka zaczynasz stosowac takie
                              > chwyty jak ona troche to zenujace.

                              Przypominam, ze juz pisalem, ze wychowywalem sie wsrod Zydow (kosmopolitow
                              pulawian). Totez mam zapewne wiele nawykow o wiele starszych niz bywanie na tym
                              forum. A konkretnie o jakie chwyty Ci chodzi?

                              Pozdrawiam
                              • gini Re: roznica miedzy odwaga a glupota 06.08.03, 14:47
                                rycho7 napisał:

                                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                >
                                > > A jaka masz pewnosc, ze by przezyli?
                                >
                                > Mam glebokie przekonanie, ze nie zgineloby 300 tysiecy.
                                >
                                AAA masz przekonanie glebokie to juz bardzo duzo Rychu.Zydzi tez pewnie by
                                przezyli zeby nie to powstanie w getcie warszawskim, no coz sami sobie winni.

                                > > Ach jak dobrze znasz Belgow.
                                >
                                > No moze nie tak dobrze jak bym chcial ale tyciu na pewno.
                                >
                                > > > Slyszalem ale zapomnialem.
                                > > >
                                > > A myslalam, ze wiesz wszystko na temat Belgii.
                                >
                                > Nie przesadzaj, nigdy tak o sobie nawet nie myslalem. Gdy zwracam sie do
                                Ciebie
                                >
                                > jak do eksperta to Cie nie podpuszczam.
                                >
                                > > Zdaje mi sie, ze zbyt dlugo dyskutowales z Danka zaczynasz stosowac takie
                                > > chwyty jak ona troche to zenujace.
                                >
                                > Przypominam, ze juz pisalem, ze wychowywalem sie wsrod Zydow (kosmopolitow
                                > pulawian). Totez mam zapewne wiele nawykow o wiele starszych niz bywanie na
                                tym
                                >
                                > forum. A konkretnie o jakie chwyty Ci chodzi?
                                >
                                > Pozdrawiam

                                A wiesz na przyklad o takie, ze rozpaczasz nad inteligencja polska, ktora
                                zginela w PW a zapominasz, ze Niemcy juz wczesniej planowo te inteligencje
                                eksterminowali.
                                Zapominasz o tym ,ze Hitler Slowian uwazal rowniez za podludzi zas Belgow juz
                                nie.
                                Zapominasz Rychu o wielu rzeczach tak jakos wybiorczo.
                                Wiesz Rychu ogolnie lubie Belgow, ale gdy trzeba to rzucam i te ich legiony
                                prosto w twarz.
                                Popieram ich stosunek do Amerykanow w tej chwili, choc jest calkiem inny niz
                                stosunek Polski, wiec nie jestem zaslepiona to co jest dobre jest dobre,co jest
                                zle to jest zle ale oskarzanie ofiary, o to,ze sie bronila to juz lekka
                                przesada.

                                Wiesz klocisz sie z Danka, ale co do Niemcow jestes zgodni, oboje ich
                                uniewinniacie prawie, zwalajac wine na Polakow.
                                • rycho7 Re: roznica miedzy odwaga a glupota 06.08.03, 16:42
                                  gini napisała:

                                  > AAA masz przekonanie glebokie to juz bardzo duzo Rychu.Zydzi tez pewnie by
                                  > przezyli zeby nie to powstanie w getcie warszawskim, no coz sami sobie winni.

                                  To w zwiazku z powstaniem w getcie warszawskim zginelo 300 tysiecy cywili? A
                                  moze Warszawiakow po likwidacji getta wywozono do Treblinki? Do 1944 roku nie
                                  bylo wszak problemow z transportem Warszawa-Treblinka. Moce przerobowe byly w
                                  pelni wykorzystane?

                                  > A wiesz na przyklad o takie, ze rozpaczasz nad inteligencja polska, ktora
                                  > zginela w PW a zapominasz, ze Niemcy juz wczesniej planowo te inteligencje
                                  > eksterminowali.

                                  Wiec daremnie rozpaczam bo Niemcy do 17 stycznia zwiekszyliby wydajnosc o 40
                                  tysiecy razy?

                                  > Zapominasz o tym ,ze Hitler Slowian uwazal rowniez za podludzi zas Belgow juz
                                  > nie.

                                  Nie zapominam tez, ze ze Slowian chcial zrobic niewolnikow. Ale to tylko
                                  Amerykanie mowia "dobry Indianin to martwy Indianin". A niewolnikami byli
                                  muzyni. Tych nie chcieli miec martwych. Sadzisz, ze Hitler byl glupszy od
                                  Busza? Chcial martwych niewolnikow?

                                  > Zapominasz Rychu o wielu rzeczach tak jakos wybiorczo.
                                  > Wiesz Rychu ogolnie lubie Belgow, ale gdy trzeba to rzucam i te ich legiony
                                  > prosto w twarz.
                                  > Popieram ich stosunek do Amerykanow w tej chwili, choc jest calkiem inny niz
                                  > stosunek Polski, wiec nie jestem zaslepiona to co jest dobre jest dobre,co
                                  jest
                                  > zle to jest zle ale oskarzanie ofiary, o to,ze sie bronila to juz lekka
                                  > przesada.

                                  Tak Mikolajczyk 1 sierpnia w Moskwie dzielnie bronil sie przed nadmiarem
                                  alkoholu. A Warszawiacy wydali sobie sami rozkaz. A moze bys sie ustosunkowala
                                  do tego co faktycznie twierdze? Ze dowodcy wydali zly rozkaz.

                                  > Wiesz klocisz sie z Danka, ale co do Niemcow jestes zgodni, oboje ich
                                  > uniewinniacie prawie, zwalajac wine na Polakow.

                                  Uniewinnianie poprzez przyznanie, ze poniesli ofiary to doskonaly Twoj piruet
                                  slowny. Wiesz wczoraj ogladalem program o Prusach Wschodnich. Rosjanie z
                                  Krolewca maja wiecej rozumu. Imperializm potrafi otumaniac ale otwiera tez
                                  szerokie horyzonty. Polska i Belgia to niewielkie kraje. To malostkowosc
                                  upierac sie, ze Niemcy nie maja prawa do uczczenia swych ofiar.

                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: Ania Re: roznica miedzy odwaga a glupota IP: 213.46.162.* 06.08.03, 17:22
                                    rycho7 napisał:

                                    > gini napisała:
                                    >
                                    > > AAA masz przekonanie glebokie to juz bardzo duzo Rychu.Zydzi tez pewnie by
                                    >
                                    > > przezyli zeby nie to powstanie w getcie warszawskim, no coz sami sobie win
                                    > ni.
                                    >
                                    > To w zwiazku z powstaniem w getcie warszawskim zginelo 300 tysiecy cywili? A
                                    > moze Warszawiakow po likwidacji getta wywozono do Treblinki? Do 1944 roku nie
                                    > bylo wszak problemow z transportem Warszawa-Treblinka. Moce przerobowe byly w
                                    > pelni wykorzystane?
                                    > )))))))Tak tylko,ze po powstaniu getto zburzono wiec to pewnie Zydow wina ,
                                    bo gdyby nie powstanie to getto by stalo.
                                    No wlasnie przed powstaniem Zydzi sie nie buntowali nie nakrecali spirali
                                    terroru, grzecznie sie zbierali na Unszlak placu i tez gineli, i to zginelo
                                    duzo wiecej niz 300 tysiecy cywili, czyja glupota tym razem zawinila?
                                    > > A wiesz na przyklad o takie, ze rozpaczasz nad inteligencja polska, ktora
                                    > > zginela w PW a zapominasz, ze Niemcy juz wczesniej planowo te inteligencje
                                    >
                                    > > eksterminowali.
                                    >
                                    > Wiec daremnie rozpaczam bo Niemcy do 17 stycznia zwiekszyliby wydajnosc o 40
                                    > tysiecy razy?
                                    > )))))))))Wspominasz o jednym zapominasz o drugim, zapominasz o tym co Hitler
                                    pisal o Warszawie i w ogole o Polakach.
                                    > > Zapominasz o tym ,ze Hitler Slowian uwazal rowniez za podludzi zas Belgow
                                    > juz
                                    > > nie.
                                    >
                                    > Nie zapominam tez, ze ze Slowian chcial zrobic niewolnikow. Ale to tylko
                                    > Amerykanie mowia "dobry Indianin to martwy Indianin". A niewolnikami byli
                                    > muzyni. Tych nie chcieli miec martwych. Sadzisz, ze Hitler byl glupszy od
                                    > Busza? Chcial martwych niewolnikow?
                                    > )))))))))A co znowu ma wspolnego Hitler z Buszem?
                                    > > Zapominasz Rychu o wielu rzeczach tak jakos wybiorczo.
                                    > > Wiesz Rychu ogolnie lubie Belgow, ale gdy trzeba to rzucam i te ich legion
                                    > y
                                    > > prosto w twarz.
                                    > > Popieram ich stosunek do Amerykanow w tej chwili, choc jest calkiem inny n
                                    > iz
                                    > > stosunek Polski, wiec nie jestem zaslepiona to co jest dobre jest dobre,co
                                    >
                                    > jest
                                    > > zle to jest zle ale oskarzanie ofiary, o to,ze sie bronila to juz lekka
                                    > > przesada.
                                    >
                                    > Tak Mikolajczyk 1 sierpnia w Moskwie dzielnie bronil sie przed nadmiarem
                                    > alkoholu. A Warszawiacy wydali sobie sami rozkaz. A moze bys sie
                                    ustosunkowala
                                    > do tego co faktycznie twierdze? Ze dowodcy wydali zly rozkaz.
                                    > )))))))))Wcale nie jestem tego taka pewna, tak jak nie ma tej pewnosci wielu
                                    historykow.
                                    > > Wiesz klocisz sie z Danka, ale co do Niemcow jestes zgodni, oboje ich
                                    > > uniewinniacie prawie, zwalajac wine na Polakow.
                                    >
                                    > Uniewinnianie poprzez przyznanie, ze poniesli ofiary to doskonaly Twoj piruet
                                    > slowny.

                                    ))))))))))Tak poniesli ofiary i ponosili je od poczatku wojny,te ofiary
                                    poniesli dlatego,ze chcieli przestrzeni zyciowej, i duzo niewolnikow, chcieli
                                    luksusu a za luksus trzeba placic.
                                    Bandyta , ktory ginie w czasie napadu to wg.ciebie ofiara i nalezy mu pomnik
                                    postawic.

                                    Wiesz wczoraj ogladalem program o Prusach Wschodnich. Rosjanie z
                                    > Krolewca maja wiecej rozumu. Imperializm potrafi otumaniac ale otwiera tez
                                    > szerokie horyzonty. Polska i Belgia to niewielkie kraje. To malostkowosc
                                    > upierac sie, ze Niemcy nie maja prawa do uczczenia swych ofiar.
                                    >
                                    > Pozdrawiam

                                    To niech Hitlerowi pomnik postawia on tez byl ofiara tej wojny.
                                    • rycho7 niech Hitlerowi pomnik postawia 07.08.03, 08:56
                                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                                      > rycho7 napisał:

                                      > > To w zwiazku z powstaniem w getcie warszawskim zginelo 300 tysiecy cywili?
                                      > A
                                      > > moze Warszawiakow po likwidacji getta wywozono do Treblinki? Do 1944 roku
                                      > nie
                                      > > bylo wszak problemow z transportem Warszawa-Treblinka. Moce przerobowe byl
                                      > y w
                                      > > pelni wykorzystane?
                                      > > )))))))Tak tylko,ze po powstaniu getto zburzono wiec to pewnie Zydow wina
                                      > ,
                                      > bo gdyby nie powstanie to getto by stalo.
                                      > No wlasnie przed powstaniem Zydzi sie nie buntowali nie nakrecali spirali
                                      > terroru, grzecznie sie zbierali na Unszlak placu i tez gineli, i to zginelo
                                      > duzo wiecej niz 300 tysiecy cywili, czyja glupota tym razem zawinila?

                                      Aniu wymigujesz sie stale od dyskusji ze mna. Wolisz dyskutowac ze swoimi
                                      wyobrazeniami. Nie ustosunkowalas sie do mojej tezy o eksterminacji Polakow.
                                      Zapewniam Cie, ze w obozach zaglady takich jak Treblinka Polakow-katolikow nie
                                      mordowano. Totez porownanie aktywnosci bojowej Zydow i Polakow nic nie wnosi.
                                      Bez Powstania Warszawskiego zgineloby znacznie mniej ludzi i Warszawa zostalaby
                                      mniej zburzona. Warszawiakow zapedzano do kopania rowow przed atakiem Armii
                                      Czerwonej. Gdyby chciano ich wystrzelac to zapedzanoby ich do kopania swych
                                      mogil przez cale 5 lat okupacji. Zwycieski pochod Armii Czerwonej nie zachecal
                                      Niemcow do zwiekszania puli obciazajacych ich zbrodni. Pewien szacunek dla
                                      faktow i szczypta logiki sa wskazane w dyskusji. No moze chcesz robic z siebie
                                      profesora fircyka. Wtedy nawet gdy nazwe Cie profesorem to bedzie dla Ciebie
                                      obelga.

                                      > > )))))))))A co znowu ma wspolnego Hitler z Buszem?

                                      Pytanie dotyczylo jedynie tego czy moze byc ktos glupszy od Busza. Po prostu
                                      wzorzec glupoty przy pomiarach. Wzorzec Ci sie nie podoba?

                                      A co z zagadnieniem przydatnosci martwych niewolnikow. Nabralas wody w usta bo
                                      moj argument niewygodny? Czy Hitler pisal niewyraznie mimo iz drukowanymi
                                      literami?

                                      > > )))))))))Wcale nie jestem tego taka pewna, tak jak nie ma tej pewnosci wie
                                      > lu
                                      > historykow.

                                      Sprawa rozkazu jest mimo wszystko dosc prosta. Sadzac po skutkach to rozkaz
                                      doprowadzil do kleski i potwornych strat ludzkich i materialnych. Dyspozycyjni
                                      historycy usiluja cos z tym fantem zrobic. Ale faktow nie zmienia. Efekt wraz z
                                      brakiem wspoldzialania z sojusznikami sa oczywiste. Samobojstwa nie popelnia
                                      sie na rozkaz. Zbiorowe samobojstwo bez referendum lub wiecu obciaza tego kto
                                      wydal rozkaz. Przykro mi ale tak dzial ten swiat.

                                      > ))))))))))Tak poniesli ofiary i ponosili je od poczatku wojny,te ofiary
                                      > poniesli dlatego,ze chcieli przestrzeni zyciowej, i duzo niewolnikow, chcieli
                                      > luksusu a za luksus trzeba placic.
                                      > Bandyta , ktory ginie w czasie napadu to wg.ciebie ofiara i nalezy mu pomnik
                                      > postawic.

                                      Sadze, ze rodzina na cmentarzu postawi mu pomnik gdy dobrze zadolowal kase.
                                      Wszak zapewnil tej rodzinie poprawe doli. Podobnie jest z Niemcami. W sumie
                                      zyskali na II WS i pozniejszej zimnej wojnie. A teraz chca postawic pomnik
                                      miedzy innymi niemowletom z Drezna ktore bestialsko napadly na Europe. Chca tez
                                      upamietnic utrate swych Heimatow na wschodzie. To jest bardzo ludzkie i z tym
                                      nie wygrasz. Belg myslalby jak zarobic na tym a Polacy tocza jakies dla mnie
                                      niezrozumiale spory. Tak naprawde to ja nie wiem o co Ci chodzi w calej tej
                                      dyskusji.

                                      > To niech Hitlerowi pomnik postawia on tez byl ofiara tej wojny.

                                      Przykro to mowic ale w umyslach starych Rosjanek Hitler ma juz swoj pomnik.
                                      Oczywiscie nie tak wprost. Natomiast w przekonaniu o tym, ze dobrze aby
                                      powrocily czasy sprzed czerwca 1942 roku to napewno. Ja tego nie pojmuje. Ale
                                      slyszalem na wlasne uszy jak wielka wiare maja w Niemcow. Te narody naprawde
                                      sie kochaja.

                                      Pozdrawiam
      • Gość: doku Przystaje w wielu punktach. IP: *.chello.pl 05.08.03, 23:02
        Gość portalu: murof napisał(a):

        > Opisano sutuacja ani w jednym punkcie nie przystaje do
        > okolicznosci wybuchu i przebiegu Powstania Warszawskiego

        Nie musisz wszystkiego rozumieć, ale jedno spróbuję Ci wytłumaczyć. Niemcy,
        którzy mordowali Polaków, mogli mówić co im ślina na język przyniosła.

        Mogli mówić, że mordowali Polaków dlatego, że Polacy przyjaźnili się z Żydami.
        Wtedy jacyś debile mogliby twierdzić, że winni śmierci Polaków są ci, co
        przyjaźnili się z Żydami.

        Mogli mówić, że mordują Polaków, bo Polacy nie potrafią być pokornymi
        niewolnikami, ale buntują się i wszczynają powstania. Wtedy jacyś debile
        mogliby twierdzić, że winni smierci Polaków są ci, co się buntowali.

        Mogliby twierdzić, że mordują Polaków i niszczą Warszawę, bo Polacy nie są dość
        gościnni i nie chcą dawać Niemcom swoich żon do bzykania. Ci sami debile
        twierdziliby, że winni śmierci Polaków i zniszczenia Warszawy są zazdrośni
        mężowie.

        Czy rozumiesz już absurd twierdzenia, że winni śmierci Polaków i zniszczenia
        Warszawy są ci, co wywołali powstanie? Ludzie, którzy obwiniają dowództwo AK,
        to są debile tacy, jak opisałem wyżej.
        • rycho7 dowodcy odpowiadaja za skutki swych rozkazow 06.08.03, 09:55
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Czy rozumiesz już absurd twierdzenia, że winni śmierci Polaków i zniszczenia
          > Warszawy są ci, co wywołali powstanie? Ludzie, którzy obwiniają dowództwo AK,
          > to są debile tacy, jak opisałem wyżej.

          Honorowi dowodcy strzelali sobie w leb po takich przegranych jak w Warszawie.
          Doku broni oficerow bez honoru. Doku nawet nie rozumie dlaczego ci honorowi
          popelniali samobojstwo. Dowodcy odpowiadaja za zycie podleglych im zolnierzy.
          Akcje stracencze podejmuje sie tylko z wyraznym zamyslem strategicznym. Bez
          porozumienia i uzgodnienia strategii z innymi dowodcami nie mozna mowic o
          jakimkolwiek zamysle strategicznym. Jezeli powstancy chcieli popelnic zbiorowe
          samobojstwo to mogli to sobie uzgodnic na wiecu wraz z zagrozona ludnoscia
          cywolna. Wydanie rozkazu w zastepstwie wiecu bylo dzialaniem kata wykonujacego
          kare smierci. Dowodca znal ilosc broni i zapasy amunicji. Zolnierze i cywile
          tego nie wiedzieli.

          Pozdrawiam, Debil wedlug Doka (to chyba powazny komplement)
          • d_nutka Re: dowodcy odpowiadaja za skutki swych rozkazow 06.08.03, 12:06
            prawie tak jak każdy tutaj za swoje słowo
            jest forum-są słowa
            jest wojna-są polegli
            a mądry w gadaniu jest każdy żywy
            co myśli, że myśli prawidłowo bo zjadł też wszystkie rozumy
            oczywiście by być jeszcze żywy

            d_nutka
            • rycho7 celem wojny jest zwyciestwo 06.08.03, 13:38
              d_nutka napisała:

              > jest wojna-są polegli

              Polegli nie sa celem wojny. Zwycieska wojna ze zbyt wielka iloscia poleglych
              jest zwyciestwem pozornym. Anglikom smierc Polaczkow nie przeszkadzala. Ale kto
              to zechce pojac.
          • Gość: doku A wiesz co to honor? IP: *.chello.pl 06.08.03, 22:17
            rycho7 napisał:

            > Honorowi dowodcy strzelali sobie w leb po takich przegranych jak w Warszawie.
            > Doku broni oficerow bez honoru.

            Wybuchu powstania powstrzymać nie mogli. Jeśli jednak wiesz coś o ich
            prawdziwych zaniedbaniach czy błędach, to chętnie się zgodzę, że powinni
            strzelić sobie w łeb. Gdyby np. z powodów politycznych nie przyjęli od Stalina
            pomocy w zakresie dostaw amunicji czy medykamentów, wtedy sam bym ich chętnie
            powiesił mimo, że Stalina nienawidzę.

            Bardzo dobrze to rozumiem, że jako żołnierz mogę plunąć w twarz sowieckiemu
            sanitariuszowi, który chce opatrzyć moją ranę. Ale jako dowódca muszę przyjąć
            pomoc sowietów, aby ratować moich rannych. Nie insynuuj mi więc czegoś tylko
            dlatego, że nie przeczytałeś uważnie tego co napisałem.

            Decyzja o wybuchu powstania była słuszna – to nie wyklucza twierdzenia, że
            dowództwo później zaniedbało sprawy i porzuciło powstańców na pastwę wroga
            (chociaż nie przypuszczam aby to była prawda).
            • rycho7 honor a Doku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.08.03, 09:18
              Gość portalu: doku napisał(a):

              Doku przeciez wiesz, ze dyskutujac z Toba pokazuje, ze nie wiem co to honor.
              Honorowy czlowiek by z Toba nie dyskutowal. Chciales szczerosci to ja masz.

              > rycho7 napisał:
              >
              > > Honorowi dowodcy strzelali sobie w leb po takich przegranych jak w Warszaw
              > ie.
              > > Doku broni oficerow bez honoru.
              >
              > Wybuchu powstania powstrzymać nie mogli.

              Mogli nie wydawac rozkazu o rozpoczeciu powstania. Za decyzje wiecu by nie
              odpowiadali. To na prawde dziecinnie proste.

              > Jeśli jednak wiesz coś o ich
              > prawdziwych zaniedbaniach czy błędach, to chętnie się zgodzę, że powinni
              > strzelić sobie w łeb. Gdyby np. z powodów politycznych nie przyjęli od
              Stalina
              > pomocy w zakresie dostaw amunicji czy medykamentów, wtedy sam bym ich chętnie
              > powiesił mimo, że Stalina nienawidzę.

              Czesi potrafili uzgodnic z Sowietami powstanie w Pradze. Robil to Benesz
              przedwojenny prezydent. Wiec co Ty tu mowisz o zaniedbaniach po fakcie.
              Podstawowy i oczywisty blad byl przed. Mikolajczyk pojechal do Moskwy aby
              postawic Sowietow przed faktami dokonanymi. To nie sa sztabowe przygotowania do
              wspolnej walki.

              > Bardzo dobrze to rozumiem, że jako żołnierz mogę plunąć w twarz sowieckiemu
              > sanitariuszowi, który chce opatrzyć moją ranę.

              Przeczytaj sobie kilka razy to powyzsze Twoje zdanie. Z oczu sanitariusza
              wyczytales, ze jest on politrukiem? Wiec dlaczego naraza sie na fracie jako
              sanitariusz? Widzisz tu logike. Bo dla mnie jest to wlasnie logika a la Doku,
              czyli zaslepienie nienawiscia. Na zlosc babci odmroze sobie uszy. A Doku bedzie
              sie cieszyl z gangreny w antykomunistycznej ranie. Chyba tak tez rozumowali
              dowodcy wydajacy rozkaz powstania.

              > Ale jako dowódca muszę przyjąć
              > pomoc sowietów, aby ratować moich rannych. Nie insynuuj mi więc czegoś tylko
              > dlatego, że nie przeczytałeś uważnie tego co napisałem.

              A moze Ty zauwazysz, ze uwazne przeczytanie tego co piszesz obnaza mialkosc
              Twej argumentacji.

              > Decyzja o wybuchu powstania była słuszna – to nie wyklucza twierdzenia, ż
              > e
              > dowództwo później zaniedbało sprawy i porzuciło powstańców na pastwę wroga
              > (chociaż nie przypuszczam aby to była prawda).

              Nieudolnie probujesz wybielic ludzi dla ktorych nie ma zadnego
              usprawiedliwienia. Ogrom strat obciaza ich sumienie na wiecznosc. A Ty zywisz
              sie jedynie swym antykomunizmem. To nie jest dobra strawa i dobry doradca.
              Jestes zalosnie smieszny. Skutki pokazuja jednoznacznie, ze rozkaz o
              rozpoczeciu powstania byl zly. Bohaterstwo zolnierzy nie przysloni zlej woli
              naczelnego dowodztwa.
              • Gość: doku Nie wiesz nawet co to szczerość IP: *.chello.pl 07.08.03, 23:31
                rycho7 napisał:

                > Gość portalu: doku napisał(a):
                >
                > Honorowy czlowiek by z Toba nie dyskutowal.

                Co ty możesz o tym wiedzieć?

                > Chciales szczerosci to ja masz.

                Mylisz szczerość z emfazą (z komedianctwem, żebyś zrozumiał). Taka obłuda,
                udawane oburzenie, popisywanie się nienawiścią i pogardą do lepszych od siebie
                (mam na myśli dowódców powstania) jest przeciwieństwem szczerości.

                Twoja nienawiść do powstańców jest jakaś taka wymuszona, trąci na milę stylem
                dawnych sowieckich lizusów, którzy musieli udowodnić, że każdą rzecz cenną dla
                Polaków są w stanie zbezcześcić, aby zasłużyć na awans w hierarchii PZPR czy SB.
    • Gość: jaski Re: Wyobraź sobie taką sytuację. IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 05.08.03, 00:11
      Gość portalu: doku napisał(a):
      .... Jako Warszawiak z dziada
      > pradziada oświadczam, że Warszawiacy nie obwiniają ani AK ani powstańców za
      > niemieckie zbrodnie. A wszystkim sowieckim qrwom, które zwalają winę na
      > Polaków przekazuję starowarszawskie pozdrowienie: „ch... wam wielki w d..
      > .”
      Jako warszawiak z dziada - pradziada oswiadczam, ze warszawiacy obwiniaja tzw
      generalow-oslow z Ak o zbrodnie na swym wlasnym narodzie. A ja osobiscie mam
      tylko jedno pytanie, jak takie gowno moglo zostac generalem????
      • gini Re: Wyobraź sobie taką sytuację. 05.08.03, 00:25
        Gość portalu: jaski napisał(a):

        > Gość portalu: doku napisał(a):
        > .... Jako Warszawiak z dziada
        > > pradziada oświadczam, że Warszawiacy nie obwiniają ani AK ani powstańców z
        > a
        > > niemieckie zbrodnie. A wszystkim sowieckim qrwom, które zwalają winę na
        > > Polaków przekazuję starowarszawskie pozdrowienie: „ch... wam wielki
        > w d..
        > > .”
        > Jako warszawiak z dziada - pradziada oswiadczam, ze warszawiacy obwiniaja tzw
        > generalow-oslow z Ak o zbrodnie na swym wlasnym narodzie. A ja osobiscie mam
        > tylko jedno pytanie, jak takie gowno moglo zostac generalem????

        Wiesz jaski ty jestes jednak ubek i swinia na dodatek.
        • jaski Re: Wyobraź sobie taką sytuację. 05.08.03, 00:41
          gini napisała:


          > Wiesz jaski ty jestes jednak ubek i swinia na dodatek.
          E tam, swinia to i owszem, ale u-bek to juz co nieco za mlody jestem, s-bek juz
          predzej pasuje. Aha, wiesz, gowno mnie rozne takie kleczace patriotyczne pienia
          interesuja, o wojnie to jako byly wojskowy pisze, bo inne podejscie jest
          falszywe i co nieco glupie. I nic nie zmieni faktu, ze ci panowie dali dowody
          swej calkowitej indolencji w dziedzinie za ktora ktos im placil. Tylko, ze my,
          to sobie pisujemy i co najwyzej mozesz sie na mnie obrazic i zwyzywac(bardzo
          prosze), a tu pareset tysiecy ludzi do piachu poszlo przez to, ze pan
          komorowski i spolka mial wade wzroku.
          • gini Re: Wyobraź sobie taką sytuację. 05.08.03, 00:48
            jaski napisał:

            > gini napisała:
            >
            >
            > > Wiesz jaski ty jestes jednak ubek i swinia na dodatek.
            > E tam, swinia to i owszem, ale u-bek to juz co nieco za mlody jestem, s-bek
            juz
            >
            > predzej pasuje. Aha, wiesz, gowno mnie rozne takie kleczace patriotyczne
            pienia
            >
            > interesuja, o wojnie to jako byly wojskowy pisze, bo inne podejscie jest
            > falszywe i co nieco glupie. I nic nie zmieni faktu, ze ci panowie dali dowody
            > swej calkowitej indolencji w dziedzinie za ktora ktos im placil. Tylko, ze
            my,
            > to sobie pisujemy i co najwyzej mozesz sie na mnie obrazic i zwyzywac(bardzo
            > prosze), a tu pareset tysiecy ludzi do piachu poszlo przez to, ze pan
            > komorowski i spolka mial wade wzroku.


            Po tym co przeczytalam to ty panie byly wojskowy o Powstaniu nie wiesz nic.
            Decyzji nie podejmowal sam pan Komorowski, poza tym w innym watku, popisales
            sie taka ignorancja, ze moze daj sobie spokoj juz z pisaniem na temat powstania
            bo sie tylko osmieszasz.
            • gini Re:Jaski 05.08.03, 00:58
              musi byc niezlym idiota ten, kto uwaza, ze banda kiepsko wyszkolonych i
              jeszcze gorzej uzbrojonych gowniarzy moze z jakas nawet minimalna szansa bic
              sie z regularnymi oddzialami, nawet drugiego rzutu. Palanctwa nie nauczyla nie
              tylko przegrana wojna we wrzesniu ale nawet dalszy jej ciag, zapomieli
              misiaczki o czyms takim jak czolgi i samoloty. No coz, szable w dlon, do
              szarzy!!!. Aha, na brygade Sosaba liczyli i angielski desant. Tylko, ze oops,
              alianci nie dysponowali wtedy ZADNYM typem samolotu bedacym w stanie doleciec
              do Warszawy. A pol brygady to byl desant szybowcowy, czyli jeszcze
              smieszniejszy.


              A wiesz jakie straty zadala ta banda kiepsko wyszkolonych i jeszcze gorzej
              uzbrojonych gowniarzy?Nie wiesz tego bo Jaryzelski o tym nie uczyl Ciebie
              uczyli tylko o AL to byla sluszna armia.
              .
              Powstańcy zadali Niemcom poważne straty: wg obliczeń von dem Bacha - ok. 26 000
              ludzi (17 tyś. zabitych i 9 tyś. rannych); przez 63 dni wiązano znaczne siły 9
              Armii niemieckiej; „walka najbardziej zażarta spośród prowadzonych od początku
              wojny, równie ciężka jak walka uliczna o Stalingrad" (Himmler do generałów
              niemieckich -21.IX. 1944).

              Ale wg ciebie to byli gowniarze, stosujesz pogardliwie ubeckie okreslenia, nie
              liczac sie z tym,ze wielu z nich nie zyje, ze pisza tu rodziny tych ludzi.
              Zwykle chamstwo i jeszcze nazywasz Bora gownem,bo jak sie lizalo tylek roznym
              Jaruzelskim to i smak gowna pozostal.
              Chamstwo i tyle.
              • jaski Re:Jaski 05.08.03, 01:08
                gini napisała:

                > A wiesz jakie straty zadala ta banda kiepsko wyszkolonych i jeszcze gorzej
                > uzbrojonych gowniarzy?Nie wiesz tego bo Jaryzelski o tym nie uczyl Ciebie
                > uczyli tylko o AL to byla sluszna armia.

                Nie ta armia Moja Droga.

                > .
                > Powstańcy zadali Niemcom poważne straty: wg obliczeń von dem Bacha - ok. 26
                000
                >
                > ludzi (17 tyś. zabitych i 9 tyś. rannych); przez 63 dni wiązano znaczne siły
                9
                > Armii niemieckiej; „walka najbardziej zażarta spośród prowadzonych od poc
                > zątku
                > wojny, równie ciężka jak walka uliczna o Stalingrad" (Himmler do generałów
                > niemieckich -21.IX. 1944).

                Pytanie ma do Ciebie, jakie jednostki niemieckie braly udzial w walkach?

                >
                > Ale wg ciebie to byli gowniarze, stosujesz pogardliwie ubeckie okreslenia,
                nie
                > liczac sie z tym,ze wielu z nich nie zyje, ze pisza tu rodziny tych ludzi.

                Wybacz, nie chcialem Cie urazic osobiscie. Pisze co mysle, a dla mnie(bo
                widzialem czolg w zyciu pare razy i to z bl;iska nawet) musi byc gowniarzem ten
                kto mysli, ze butelka z benzyna daje mu jakies szanse. To nie jego wina, to
                wina tych, co go takich glupot nauczyli.

                > Zwykle chamstwo i jeszcze nazywasz Bora gownem,bo jak sie lizalo tylek roznym
                > Jaruzelskim to i smak gowna pozostal.
                Wybacz, ale lizanie tylkow to juz moja osobista sprawa i niejako mam wolne
                prawo lizac sobie tylki tym kim chce, oczywiscie jezeli nikomu z lizanych nie
                stwarza to przykrosci.

                > Chamstwo i tyle.
                Przesadzasz. Prawda raczej.
                • gini Re:Jaski 05.08.03, 01:28
                  jaski napisał:

                  > gini napisała:
                  >
                  > > A wiesz jakie straty zadala ta banda kiepsko wyszkolonych i jeszcze gorzej
                  >
                  > > uzbrojonych gowniarzy?Nie wiesz tego bo Jaryzelski o tym nie uczyl Ciebie
                  > > uczyli tylko o AL to byla sluszna armia.
                  >
                  > Nie ta armia Moja Droga.
                  >
                  > > .
                  > > Powstańcy zadali Niemcom poważne straty: wg obliczeń von dem Bacha - ok. 2
                  > 6
                  > 000
                  > >
                  > > ludzi (17 tyś. zabitych i 9 tyś. rannych); przez 63 dni wiązano znaczne si
                  > ły
                  > 9
                  > > Armii niemieckiej; „walka najbardziej zażarta spośród prowadzonych o
                  > d poc
                  > > zątku
                  > > wojny, równie ciężka jak walka uliczna o Stalingrad" (Himmler do generałów
                  >
                  > > niemieckich -21.IX. 1944).
                  >
                  > Pytanie ma do Ciebie, jakie jednostki niemieckie braly udzial w walkach?
                  > °°°°°°°A po co to puytanie?Oczywiscie, ze jak sie uprzesz to Ci podam
                  wszystko na tacy, tylko jak sie ma moja informacja o biemieckich stratach do
                  tego co Ty obelzywie o AK napisales?Moze odnies sie najpierw do tego vo sam
                  pisales.
                  > >
                  > > Ale wg ciebie to byli gowniarze, stosujesz pogardliwie ubeckie okreslenia,
                  >
                  > nie
                  > > liczac sie z tym,ze wielu z nich nie zyje, ze pisza tu rodziny tych ludzi.
                  >
                  > Wybacz, nie chcialem Cie urazic osobiscie. Pisze co mysle, a dla mnie(bo
                  > widzialem czolg w zyciu pare razy i to z bl;iska nawet) musi byc gowniarzem
                  ten
                  >
                  > kto mysli, ze butelka z benzyna daje mu jakies szanse. To nie jego wina, to
                  > wina tych, co go takich glupot nauczyli.
                  >
                  To Ty jestes glupi, i malo wiesz albo nie wiesz nic, bo iles tych czolgow
                  powstancy zdobyli , a iles tam zniszczyli w encyklopedii pisza, ze 300
                  opancerzonychg pojazdow.
                  Ja tez widzialam czolg z bliska, i tez nie mialabym odwagi isc na niego z
                  butelka z bezyna, wiec tym bardziej szanuje ludzi, ktorzy szli.
                  > > Zwykle chamstwo i jeszcze nazywasz Bora gownem,bo jak sie lizalo tylek roz
                  > nym
                  > > Jaruzelskim to i smak gowna pozostal.
                  > Wybacz, ale lizanie tylkow to juz moja osobista sprawa i niejako mam wolne
                  > prawo lizac sobie tylki tym kim chce, oczywiscie jezeli nikomu z lizanych nie
                  > stwarza to przykrosci.
                  >
                  > > Chamstwo i tyle.
                  > Przesadzasz. Prawda raczej.

                  Nie przesadzam, piszesz w sposob pogardliwy, obelzywy, ktorzy co dzien narazali
                  zycie, piszesz cos ,ze im za to placili, a jaka cene zaplacili oni?M%ogli
                  siedziec gdzies jak u pana Boga za piecem albo po prostu kolaborowac z
                  Niemcami, podpisac volksliste i miec swiety spokoj.
                  Za nim cos napiszesz zastanow sie najpierw.
                  • jaski Re:Jaski 05.08.03, 02:00
                    gini napisała:
                    >
                    > > Pytanie ma do Ciebie, jakie jednostki niemieckie braly udzial w walkach?
                    > > °°°°°°°A po co to puytanie?Oczywiscie, ze jak sie uprzesz to Ci podam
                    > wszystko na tacy, tylko jak sie ma moja informacja o biemieckich stratach do
                    > tego co Ty obelzywie o AK napisales?Moze odnies sie najpierw do tego vo sam
                    > pisales.

                    A po to, ze w tlumieniu powstania braly udzial JEDNOSTKI ZAPASOWE. glownie.
                    To nie byly(z malymi wyjatkami) pierwszoliniowe oddzaly whermatu i ss, to byly
                    sotnie rohna, pulki szkolne i inne niemiecko ukrainskie talatajstwo, ktore w
                    spotkaniu z reguralnym wojskiem, np. sovieckim nie mialo szans utrzymac sie
                    przez pierwsze 15 minut. Z powstancami radzili sobie calkiem niezle.
                    > >
                    > To Ty jestes glupi,

                    Ba, niezbadane sa wyroki opatrznosci

                    i malo wiesz albo nie wiesz nic, bo iles tych czolgow
                    > powstancy zdobyli , a iles tam zniszczyli w encyklopedii pisza, ze 300
                    > opancerzonychg pojazdow.
                    > Ja tez widzialam czolg z bliska, i tez nie mialabym odwagi isc na niego z
                    > butelka z bezyna,

                    No widzisz, a ja choc nigdy nie bylem generalem(i zapewne nidgy nie bede) nie
                    mialbym CYWILNEJ odwagi Ciebie na ten czolg z ta butelka poslac. Bo od tego sa
                    piaty i bazooki a nie dziewczyny. I skoro ja to wiem, to czemu oni tego nie
                    wiedzieli.


                    .
                    >
                    > Nie przesadzam, piszesz w sposob pogardliwy, obelzywy, ktorzy co dzien
                    narazali

                    Ja zawsze pisze w sposob obelzywy o wszystkim. Poza taka.

                    > zycie, piszesz cos ,ze im za to placili, a jaka cene zaplacili oni?M%ogli
                    > siedziec gdzies jak u pana Boga za piecem albo po prostu kolaborowac z
                    > Niemcami, podpisac volksliste i miec swiety spokoj.
                    > Za nim cos napiszesz zastanow sie najpierw.

                    A mogli, mogli, zapewne byliby szczesliwsi, a przynajmniej zywi. Jeszcze raz Ci
                    powtorze Moja Droga, od robienia wojny to sa zolnierze.
                    • Gość: camrut _______to na nic 'jaski'__________________________ IP: *.echostar.pl 05.08.03, 02:04
                      to na nic jaski.
                      Meczysz sie tu tylko myslac,ze cokolwiek wskorasz;szkoda twojego cennego
                      czasu, zreszta cale to 'towarzystwo kanapkowe /gini/ania/ wiku/sceptyk/ -
                      wykazujea zaskakujaco zbiezne ze soba poglady.
                      ......

                      Kazdy przy zdowych zmyslach powinien zadac sobie pytanie o cel i slusznosc
                      wydania rozkazu do powstania. Prosta procedura historyka. Kazdy, komu
                      beznamietne i bezrefleksyjne podazanie za coraz pieknieszymi historiami z
                      kazdym rokiem bardziej ukwieconymi i epatowanymi nie jest w stanie zastapic
                      prawdy.

                      Mowic krytycznie o powstaniu, to dla tych co wybieraja droge na intelektulne
                      skroty tyle co besztac pamiec powstancow. Rozroznienie pomiedzy krytyka
                      wydanego rozkazu i jego zasadnoscia, wprowadzaniem go przez niektorych
                      babrbarzynsko w czyn a poklonieniem sie nad poleglymi to dla nich zbyt
                      subtelna roznica.
                      Wystarczy,zebys wyrazil sie niepoprawnie, niepolitycznie o powstaniu a zaraz
                      bedziesz mial amatorow od znecania sie nad poleglymi w mogilach na karku.
                      Jakie to znamienne,ze blize jest im epatowanie wyroku smierci jaki na nich
                      wydano niz pochylenie sie nad tragedia zwyklych ludzi poslanych na pewna
                      smierc, bez przygotowania, bez zorganizowania w pospiechu jedynie (...).
                      ..........

                      Przy okazji stosuja zadziwiajaca waloryzacje 'smierci', za nic majac tych,
                      ktorzy polegli po wydaniu przez Bora - Komorowskiego rozkazu do wycofania
                      walczacych oddzialow z zajmowanych do tej pory miejsc i udanie sie na obrone
                      stolicy (...)

                      Tak to juz jest, ze ci, ktorzy walczyli za Warszawe umierali na polu chwaly,
                      reszta natomiast ginela na polu walki (...)

                      .........
                      W uszach im jedynie bedzie dzwonic jakze pusty ton...bohaterska smierc...

                      .........

                      Zwazywszy tak dalego zakrojony instrumentalizm, trudno postarac sie o
                      wiekszy 'nietakt' crying

                      pozdrawiam
                      K.R.




                • rycho7 Jaski na grilu T34 06.08.03, 10:39
                  jaski napisał:

                  > kto mysli, ze butelka z benzyna daje mu jakies szanse. To nie jego wina, to
                  > wina tych, co go takich glupot nauczyli.

                  To po co zolnierzu we wspolczesnych czolgach sa instalacje gasnicze? Butelka z
                  bezyna byla po prostu bardzo grozna. Oczywiscie jak ktos trafil w lufe to nic
                  sie nie dzialo. Ale o skutkach wlasciwego trafiania zolnierz powinien co nie co
                  wiedzec.

                  A co do lizania to sadze, ze Ania nie docenia mozliwosci jezyka francuskiego.
                  • Gość: jaski Re: Jaski na grilu T34 IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 07.08.03, 05:29
                    rycho7 napisał:


                    > To po co zolnierzu we wspolczesnych czolgach sa instalacje gasnicze?
                    O Rany, jakiegos sierzanta zapytaj, ale w skrocie, pare rodzaji amunicji jest,
                    APSDF,APHE,HE,HEHT, HVAP, HEAT (nie wiem jak to po polsku bedzie) i jeszcze
                    pare innych o ktorych juz nie pamietam. Niektore z nich dzialaja mechanicznie
                    utwardzonym rdzeniem pocisku inne termicznie, powodujac rozklad pancerza wysoka
                    temperatura. Nawet trafienie nietermicznym pociskiem moze powodowac pozar wozu
                    (silnik, paliwo, amunicja) no i po to sa instalacje. Czolg w terenie
                    zabudowanym nie dziala sam. A przynajmniej na odleglosc Twojej butelki, bo na
                    ole mozesz te flaszke rzucic? 30 m.? Armata w czolgu ma wiele wiekszy zasieg. A
                    bokami idzie piechota, ktora wlasnie dba, zeby tych wszystkich amatorow
                    rozstrzeliwac.

                    Butelka z
                    > bezyna byla po prostu bardzo grozna.
                    Na filmach glownie. See saving pr ryan.

                    Oczywiscie jak ktos trafil w lufe to nic
                    > sie nie dzialo. Ale o skutkach wlasciwego trafiania zolnierz powinien co nie
                    co
                    >
                    > wiedzec.

                    Sadze, ze wiekszosc czolgow zostala zalatwiona przez piaty i petery.
                    >
                    > A co do lizania to sadze, ze Ania nie docenia mozliwosci jezyka francuskiego.

                    Hmmm? Ja to lizanie to znam tylko teoretycznie.
                    • rycho7 Jaski na grilu T34 07.08.03, 09:28
                      Gość portalu: jaski napisał(a):

                      > Czolg w terenie
                      > zabudowanym nie dziala sam. A przynajmniej na odleglosc Twojej butelki, bo na
                      > ole mozesz te flaszke rzucic? 30 m.? Armata w czolgu ma wiele wiekszy zasieg.
                      A
                      > bokami idzie piechota, ktora wlasnie dba, zeby tych wszystkich amatorow
                      > rozstrzeliwac.

                      Wiesz, Warszawa to taki teren zabudowany na ktorym szerokosc ulic (odleglosc
                      miedzy zwartymi ciagami zabudowy) wynosila czesto mniej niz 30 metrow. Domy
                      mialy wysokosc 4-6 pieter (po amerykansku 5-7 etazy). Piechota idac po bokach
                      zabezpieczala wiec wedlug Ciebie takze w pionie. Walki w miescie najwyraznie
                      cwiczyles jedynie przy flaszce.

                      Ja nie twierdze, ze butelka z benzyna jest skuteczniejsza od Panzerfaust'u. Ale
                      byla dostatecznie skuteczna przy braku innej broni i przy stracenczej
                      determinacji powstancow.
                      • Gość: siedem Re: Jaski na grilu T34 IP: 213.216.66.* 07.08.03, 11:12
                        rycho7 napisał:

                        > Gość portalu: jaski napisał(a):
                        >
                        > > Czolg w terenie
                        > > zabudowanym nie dziala sam. A przynajmniej na odleglosc Twojej butelki, bo
                        > na
                        > > ole mozesz te flaszke rzucic? 30 m.? Armata w czolgu ma wiele wiekszy zasi
                        > eg.
                        > A
                        > > bokami idzie piechota, ktora wlasnie dba, zeby tych wszystkich amatorow
                        > > rozstrzeliwac.
                        >
                        > Wiesz, Warszawa to taki teren zabudowany na ktorym szerokosc ulic (odleglosc
                        > miedzy zwartymi ciagami zabudowy) wynosila czesto mniej niz 30 metrow. Domy
                        > mialy wysokosc 4-6 pieter (po amerykansku 5-7 etazy). Piechota idac po bokach
                        > zabezpieczala wiec wedlug Ciebie takze w pionie. Walki w miescie najwyraznie
                        > cwiczyles jedynie przy flaszce.
                        >
                        > Ja nie twierdze, ze butelka z benzyna jest skuteczniejsza od Panzerfaust'u.
                        Ale
                        >
                        > byla dostatecznie skuteczna przy braku innej broni i przy stracenczej
                        > determinacji powstancow.


                        amerykancew majom bomby "stokrotki" a tu sie okazuje ze zeby zburzyc 2 jedne z
                        najwiekszych budynkow na swiecie wystarczy istrukcja obslugi samolotu
                        pasazerskiego i noz do kopert.

                        5040
                      • Gość: jaski Re: Jaski na grilu T34 IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 07.08.03, 23:57
                        rycho7 napisał:


                        > Wiesz, Warszawa to taki teren zabudowany na ktorym szerokosc ulic (odleglosc
                        > miedzy zwartymi ciagami zabudowy) wynosila czesto mniej niz 30 metrow. Domy
                        > mialy wysokosc 4-6 pieter (po amerykansku 5-7 etazy). Piechota idac po bokach
                        > zabezpieczala wiec wedlug Ciebie takze w pionie. Walki w miescie najwyraznie
                        > cwiczyles jedynie przy flaszce.
                        >
                        > Ja nie twierdze, ze butelka z benzyna jest skuteczniejsza od Panzerfaust'u.
                        Ale
                        >
                        > byla dostatecznie skuteczna przy braku innej broni i przy stracenczej
                        > determinacji powstancow.

                        Wiesz co, zabawmy sie w zgadywanke( to tylko zabawa, nie bedzie szczegolow bo
                        to nie cwiczenia z taktyki ani kierowania walka), powiedzmy, ze jest jakas
                        ulica w miescie(wszystko jedno, Warszawa -Berlin, teren jak slusznie zauwazyles
                        zabudowany i to bardzo), w glebi jest barykada na ktorej sobie siedzisz i masz
                        zamiar jej bronic, ulica taka sobie-20 m. szerokosci. Po obu stronach blokowce,
                        niech bedzie, ze rowne, tak po cztery pietra z winda(bo przedwojenna zabudowa).
                        No, a ja jestem ten Niemiec i mam tak mniej wiecej kompanie piechoty(ok 160-200
                        ludzi), pare mozdzierzy(wchodzi w sklad organiczny) no i dwa Pzkfwg IV dostalem
                        do wsparcia. Zaczynamy sie tluc?
                        1. Wersja filomowao-bohaterska

                        Rzucam swoja piechote przetkana czolgami do czolowego ataku z piesnia na ustach.
                        Piechota zalega pod ogniem km (zakladam, ze jakis posiadasz, moze nawet dwa),
                        czolgi jada dalej, dostaja sie w zasieg ognia recznych ppanc( 100-150m,ale
                        zakladam, ze sprytna sztuka jestes, to podpuscisz jak najblizej, nie?) piat
                        niszczy, peter unieruchomi. Unieruchomiony tank spokojnie mozna podpalic.
                        Efekt? Ladny widoczek, ale mi juz nikt niczym nie pozwoli dowodzic.

                        2. Wersja realna-podrecznikowa.
                        Moje mozdzierze ostrzeliwuja Twoja barykade i pozycje bezposrednia(ogien
                        nekajacy moze byc, to nie artyleria przelamania).
                        Dwa plutony mojej piechoty opanowuja i czyszcza budynki po lewo i prawo na
                        zalozonej glebokosci. Czolgi zostawiam sobie bezposrednio za pozostala
                        piechota, ktora powolutku rusza sobie do przodu(ogorki caly czas tluka po
                        TObie, moze nie za bardzo grozne, ale nieprzyjemne na pewno, no i kapke zycie
                        utrodnia). I idzie sobie ta piechota. Jej linia zwiera sie z linia plutonow
                        skrzydlowych- i znowu skrzydla do przodu, srodek i czolgi nieco dalej za nimi.
                        No i wkoncu zaczneisz strzelac. Czolgi stop, i obrabiamy z dzial 75mm. Twoje
                        punkty ogniowe i barykade, Jak tak sobie postrzelamy pare minut, znowu rusza
                        piechota. Nadzieje sie na nastepny opr- znow moje czolgi sobie postrzelaja pare
                        minut. I w tym momencie powinienes wycofac swoje resztki na pozycje zapasowa.

                        Efekt? W obozie jenieckim mozesz spokojnie pisac dzielo swego zycia " butelka z
                        benzyna a sprawa Polska"
    • balzer Re: Wyobraź sobie taką sytuację. 05.08.03, 23:56
      Gość portalu: doku napisał(a):

      > Bandyci napadli Was w domu, ciebie pobili i związali, dzieci też, a twoją
      > żonę gwałcą. Zaczynasz się miotać, jakoś się uwalniasz. Bandyci biją Cię
      > znowu, ale udaje Ci się wyskoczyć oknem i uciekasz wołając o pomoc. Bandyci
      > mordują twoją rodzinę, rabują i podpalają twój dom.
      >
      > Na procesie bandyci zeznają: „Mieliśmy zamiar tylko zgwałcić mu żonę i
      > obrabować dom, ale on sam swoim głupim zachowaniem sprowokował nas i
      > zezłościł, dlatego zabiliśmy mu żonę i dzieci i podpaliliśmy dom”.
      >
      > Czy takie oświadczenie bandyty wystarcza, aby uznać męża winnym śmierci żony
      > i dzieci?
      >
      > Mamy tu na forum wypowiedzi różnych qrew sowieckich na temat winy AK za
      > śmierć Warszawiaków i za zniszczenie Warszawy. Jako Warszawiak z dziada
      > pradziada oświadczam, że Warszawiacy nie obwiniają ani AK ani powstańców za
      > niemieckie zbrodnie. A wszystkim sowieckim qrwom, które zwalają winę na
      > Polaków przekazuję starowarszawskie pozdrowienie: „ch... wam wielki w d..
      > .”

      Brawo Doku, wreszcie ktos to powiedział. Powstanie miało na celu nie tylko
      walke z niemieckim okupantem, ale też miało przygotowac Warszawe na wejscie
      Sowietow. Ale ci nawet Wisły nie przekroczyli, bo Stalinowi byłoby to bardzo
      nie na reke wchodzic do "polskiej" już Warszawy, a nie "niemieckiej".
      Powstanie miało jak najbardziej sens, tyle że było nienajlepiej zorganizowane,
      nie mowiac już o zapleczu.
    • d_nutka Re: Wyobraź sobie taką sytuację. 06.08.03, 08:20
      Pomimo ofiar i zniszczeń dobrze się stało, że Powstanie Warszawskie BYŁO.
      Bo ono jeszcze jest, jest w nas i może być naszą mądrością.
      Mądrością wspólną i mądrością indywidualną.
      d_nutka
      • mr_watchman Re: Wyobraź sobie taką sytuację. 06.08.03, 12:09
        d_nutka wyprodukowała:

        > Pomimo ofiar i zniszczeń dobrze się stało, że Powstanie Warszawskie BYŁO.

        Bo d-nutka tak twierdzi.

        > Bo ono jeszcze jest, jest w nas i może być naszą mądrością.

        To dobrze, że temu facetowi z przykładu otwierającego wątek przydarzyły się
        opisane nieszczęście - ma teraz mądrość (co prawda taką d-nutkową, ale zawsze).

        > Mądrością wspólną i mądrością indywidualną.

        Masz w zanadrzu więcej takich "mądrości" czy na razie wyczerpały ci się
        bateryjki?
        • d_nutka Re: Wyobraź sobie taką sytuację. 06.08.03, 12:58
          mr_watchman napisał:

          > Masz w zanadrzu więcej takich "mądrości" czy na razie wyczerpały ci się
          > bateryjki?

          ????
          czyje bateryjki?
          a ty skąd je ładujesz?
          masz je odnawialne?
          wygląda jednak jakbyś był na wyczerpaniu
          uzupełnij zapas, bo marnie nadajesz
          już tylko aby, aby...

          d_nutka
          • mr_watchman Re: Wyobraź sobie taką sytuację. 06.08.03, 13:27
            d_nutka napisała:

            > czyje bateryjki?

            Twoje, przecież to wynika z kontekstu zdania.

            > a ty skąd je ładujesz?
            > masz je odnawialne?
            > wygląda jednak jakbyś był na wyczerpaniu
            > uzupełnij zapas, bo marnie nadajesz
            > już tylko aby, aby...

            Ale się wysiliłaś. Często odgrzewasz cudze pomysły? No tak - do przedstawiania
            swoich trzeba mieć jakieś ich źródło, np. rozum.
        • Gość: doku Cieszysz się, że Polska została napadnięta i ... IP: *.chello.pl 06.08.03, 22:16
          ... okupowana? Ma teraz mądrość?

          mr_watchman napisał:

          > To dobrze, że temu facetowi z przykładu otwierającego wątek przydarzyły się
          > opisane nieszczęście - ma teraz mądrość

          Nie zrozumiałeś analogii.
          • mr_watchman Re: Cieszysz się, że Polska została napadnięta i 07.08.03, 08:31
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > ... okupowana? Ma teraz mądrość?

            Skąd ten wniosek porażający swą głębią intelektualną?
            Od mądrości jest d-nutka - jej spytaj, jaką mądrość zyskaliśmy dzięki
            zagładzie Warszawy.

            > mr_watchman napisał:
            >
            > > To dobrze, że temu facetowi z przykładu otwierającego wątek przydarzyły
            > > się opisane nieszczęście - ma teraz mądrość
            >
            > Nie zrozumiałeś analogii.

            Z niecierpliwością czekam na pogłębioną analizę.
            • d_nutka Re: Cieszysz się, że Polska została napadnięta i 07.08.03, 09:45
              mr_watchman napisał:

              >
              > Skąd ten wniosek porażający swą głębią intelektualną?
              > Od mądrości jest d-nutka - jej spytaj, jaką mądrość zyskaliśmy dzięki
              > zagładzie Warszawy.

              ty wachman zyskałeś swoją, a ja swoją
              a jaką mamy razem?
              mądrości się nie sumuje tak jak demokracji w liczbach oddanych głosów
              liczba ofiar to nie liczba z demokracji
              bywało już w historii, że ofiara jednego człowieka(lub małej grupki nawet)
              ocalała to co najważniejsze a niematerialne
              a pogłębiona analiza "niematerialnego"?
              możesz ją zrobić tylko sam
              ale wątpię czy mnie zrozumiałeś
              bo to też wymaga własnej analizy
              d_nutka
              • mr_watchman Re: Cieszysz się, że Polska została napadnięta i 07.08.03, 12:04
                d_nutka napisała:

                > mr_watchman napisał:
                > >
                > > Skąd ten wniosek porażający swą głębią intelektualną?
                > > Od mądrości jest d-nutka - jej spytaj, jaką mądrość zyskaliśmy dzięki
                > > zagładzie Warszawy.
                >
                > ty wachman zyskałeś swoją, a ja swoją
                > a jaką mamy razem?
                > mądrości się nie sumuje tak jak demokracji w liczbach oddanych głosów
                > liczba ofiar to nie liczba z demokracji

                Wiem, tylko spójrz uważnie na to, co napisałem - gdzie ja wspominam cokolwiek
                o sumowaniu mądrości? Niestety, to twój pomysł.

                > bywało już w historii, że ofiara jednego człowieka(lub małej grupki nawet)
                > ocalała to co najważniejsze a niematerialne

                Dawaj przykład, bo ja lubię mówić o konkretach.

                > a pogłębiona analiza "niematerialnego"?
                > możesz ją zrobić tylko sam
                > ale wątpię czy mnie zrozumiałeś
                > bo to też wymaga własnej analizy

                Nie, zrozumienie ciebie wymaga przestawienia się na tory myślenia, w których
                nie liczą się ani fakty, ani to, co pisze oponent, a jedynie - twoje własne
                przekonanie o tym, kto i co napisał. Ty prowadzisz wyłącznie dyskusje sama z
                sobą w ogóle nie zważając na to, co piszą inni. Najlepszym przykładem jest
                pierwsza wypowiedź w twoim poście.
                • d_nutka Re: Cieszysz się, że Polska została napadnięta i 07.08.03, 12:18
                  mr_watchman napisał:

                  > Nie, zrozumienie ciebie[to o mnie d_nutce] wymaga przestawienia się na tory
                  myślenia, w których
                  > nie liczą się ani fakty, ani to, co pisze oponent, a jedynie - twoje własne
                  > przekonanie o tym, kto i co napisał. Ty prowadzisz wyłącznie dyskusje sama z
                  > sobą w ogóle nie zważając na to, co piszą inni. Najlepszym przykładem jest
                  > pierwsza wypowiedź w twoim poście.

                  jesteś już bardzo blisko mojej analizy
                  czy czek przesłać mam pocztą?
                  ile?
                  tylko jeszcze jeden drobiazg
                  to ja decyduję co czytam i na co odpowiadam, a to nie zawsze jest tożsame ze
                  sobą, bo w życiu przeczytałam(i usłyszałam) wiele różnych ciekawych rzeczy i
                  jak piszę to mam w pamięci słowa innych też (tych nieobecnych też)
                  analizuj mnie dalej jak masz ochotę, tylko zadaj sobie pytanie-czy warto byś mi
                  poświęcał swój drogocenny czas, bo wiesz, w tym kapitaliźmie czas to pieniądz,
                  a my nie mamy umowy ile mam ci zapłacić za myślenie o mnie
                  pozdrawiam niewypłacalnie
                  d_nutka
                  • mr_watchman Re: Cieszysz się, że Polska została napadnięta i 07.08.03, 13:06
                    d_nutka napisała:

                    > jesteś już bardzo blisko mojej analizy
                    > czy czek przesłać mam pocztą?
                    > ile?

                    100.000 USD (jak wpłacisz jednorazowo, dam rabat 5%)

                    > tylko jeszcze jeden drobiazg
                    > to ja decyduję co czytam i na co odpowiadam, a to nie zawsze jest tożsame ze
                    > sobą, bo w życiu przeczytałam(i usłyszałam) wiele różnych ciekawych rzeczy i
                    > jak piszę to mam w pamięci słowa innych też (tych nieobecnych też)

                    Tradycyjnie odpowiadasz na pytanie, które wcześniej zadałaś sama sobie. Czy
                    jesteś w stanie wyobrazić sobie, że rozmowa polega na tym, że jedna osoba
                    zadaje pytanie, a druga - na nie odpowiada? Dam ci przykład (wzięty z pewnej
                    dyskusji na forum): 1. Osoba A rozważa system podatkowy oparty na kilku
                    zmiennych stawkach z elementami progresji oraz ryczałtu. 2. Osoba B pyta - czy
                    nie sądzisz, że system z jedną stawką byłby prostszy? 3. Osoba A odpowiada -
                    mój system nie jest skomplikowany.
                    Chwytasz, o czym mówię, czy zastanie mnie głęboka noc przy komputerze?

                    > analizuj mnie dalej jak masz ochotę, tylko zadaj sobie pytanie-czy warto byś
                    > mi poświęcał swój drogocenny czas, bo wiesz, w tym kapitaliźmie czas to
                    > pieniądz, a my nie mamy umowy ile mam ci zapłacić za myślenie o mnie

                    Pozwolisz, że samodzielnie zdecyduję, komu i na co poświęcę swój czas. Nie bój
                    się - nie zaniedbuję z twojego powodu ważniejszych spraw w moiom życiu.

                    PS. Co z tym historycznym przykładem ofiary jednego człowieka, która ocaliła
                    to co najważniejsze a niematerialne?
                    • d_nutka Re: Cieszysz się, że Polska została napadnięta i 07.08.03, 18:59

                      Nie- nie cieszę się,że Polska została napadnięta,ale staram się zrozumieć
                      DLACZEGO?
                      i czy można było tego uniknąć

                      ===============
                      PS. Co z tym historycznym przykładem ofiary jednego człowieka, która ocaliła
                      to co najważniejsze a niematerialne?
                      ===============

                      mr_watchman

                      czy naprawdę ciebie interesuje co ja odpowiem na to pytanie, które sama sobie
                      zadałam w odpowiedzi (niby) na twój post?
                      ale zanim odpowiem , a może i nie odpowiem , na twoje pytanie, odpowiem na inne.
                      masz rację
                      lubię z sobą rozmawiać, a forum jest do takiej rozmowy najlepszym miejscem bo
                      od razu otrzymuję odpowiedź (od innych) czy idę sobie właściwym tropem.
                      jak do tej pory system mi się sprawdza.
                      różnię się od większości osób piszących tu na forum przede wszystkim celem jaki
                      sobie postawiłam na samym początku swojej tu obecności.
                      i wyobraź sobie, że ten główny cel osiągnęłam, a przy okazji, całkiem
                      nieoczekiwanie, spotkała mnie na forum niejedna niespodzianka, która ....no,
                      zobaczę co dalej....
                      kiedy zauważyłam od pewnego czasu, że "jesteś przy mnie" tu na forum, odebrałam
                      tą informację raczej niezbyt mile pamiętając ciebie z innych postów.
                      pomyślałam: następny typ w rodzaju, Rycha i Gini za mną chodzi by mi deptać po
                      piętach.
                      a efekt końcowy? (na razie oczywiście)
                      ta moja odpowiedź do ciebie
                      chcesz wiedzieć kogo miałam na myśli pisząc o ofierze jednego człowieka, która
                      ocaliła to co najważniejsze?
                      odpowiedź wbrew pozorom nie jest prosta choć jakby nasuwa się sama.
                      Bóg to czy Człowiek?
                      zahaczamy już o największe sacrum w tym pytaniu.
                      nie oczekuj ode mnie odpowiedzi na to pytanie tu na forum wśród tylu bluzgów i
                      nienawiści.
                      niech moje posty ci odpowiedzą na tak postawione pytanie co? (kogo?) miałam i
                      mam na myśli.
                      pozdrawiam
                      d_nutka

                      • mr_watchman Re: Cieszysz się, że Polska została napadnięta i 08.08.03, 09:32
                        d_nutka napisała:

                        > Nie- nie cieszę się,że Polska została napadnięta,ale staram się zrozumieć
                        > DLACZEGO?
                        > i czy można było tego uniknąć

                        Czyżbyś dopiero teraz sopstrzegła, czego dotyczy wątek?

                        > czy naprawdę ciebie interesuje co ja odpowiem na to pytanie, które sama
                        > sobie zadałam w odpowiedzi (niby) na twój post?

                        Interesują mnie odpowiedzi na zadawane pytania - uzewnętrznianie dialogów
                        toczących się wewnątrz twojej głowy mnie nie obchodzi.

                        > ale zanim odpowiem , a może i nie odpowiem , na twoje pytanie, odpowiem na
                        > inne.

                        Jak powiedziałem, mechanizm twoich procesów myślowych jest mi obojętny.

                        > masz rację
                        > lubię z sobą rozmawiać, a forum jest do takiej rozmowy najlepszym miejscem
                        > bo od razu otrzymuję odpowiedź (od innych) czy idę sobie właściwym tropem.

                        Nie, forum nie jest od rozmawiania z samym sobą, ale z innymi ludźmi. Robisz
                        błąd już na dzień dobry.

                        > jak do tej pory system mi się sprawdza.

                        Tobie może tak...

                        > różnię się od większości osób piszących tu na forum przede wszystkim celem
                        > jaki sobie postawiłam na samym początku swojej tu obecności.
                        > i wyobraź sobie, że ten główny cel osiągnęłam, a przy okazji, całkiem
                        > nieoczekiwanie, spotkała mnie na forum niejedna niespodzianka, która ....no,
                        > zobaczę co dalej....
                        > kiedy zauważyłam od pewnego czasu, że "jesteś przy mnie" tu na forum,
                        > odebrałam tą informację raczej niezbyt mile pamiętając ciebie z innych
                        > postów.
                        > pomyślałam: następny typ w rodzaju, Rycha i Gini za mną chodzi by mi deptać
                        > po piętach.
                        > a efekt końcowy? (na razie oczywiście)
                        > ta moja odpowiedź do ciebie

                        No i popatrz, ile czasu i energii zabiera ci przygotowanie się do odpowiedzi
                        na jedno w sumie proste pytanie.

                        > chcesz wiedzieć kogo miałam na myśli pisząc o ofierze jednego człowieka,
                        > która ocaliła to co najważniejsze?

                        Nie żartuj! Skąd wiesz, że o to pytam?

                        > odpowiedź wbrew pozorom nie jest prosta choć jakby nasuwa się sama.
                        > Bóg to czy Człowiek?
                        > zahaczamy już o największe sacrum w tym pytaniu.
                        > nie oczekuj ode mnie odpowiedzi na to pytanie tu na forum wśród tylu
                        > bluzgów i nienawiści.
                        > niech moje posty ci odpowiedzą na tak postawione pytanie co? (kogo?) miałam
                        > i mam na myśli.

                        Tradycyjnie nie potrafisz napisać krótko i na temat. A wystarczyłoby
                        odpowiedzieć: Jezus. I co - stało się coś? Naprawdę tak trudno napisać jedno
                        słowo zamiast stu?

                        *** UWAGA! *** PYTANIE *** UWAGA! *** PYTANIE *** UWAGA! *** PYTANIE ***

                        A do rzeczy - jak się ma ofiara Jezusa do powstania warszawskiego?

                        *** UWAGA! *** PYTANIE *** UWAGA! *** PYTANIE *** UWAGA! *** PYTANIE ***
                        • d_nutka Re: Cieszysz się, że Polska została napadnięta i 08.08.03, 09:44
                          mr_watchman napisał:

                          >
                          > *** UWAGA! *** PYTANIE *** UWAGA! *** PYTANIE *** UWAGA! *** PYTANIE ***
                          >
                          > A do rzeczy - jak się ma ofiara Jezusa do powstania warszawskiego?
                          >
                          > *** UWAGA! *** PYTANIE *** UWAGA! *** PYTANIE *** UWAGA! *** PYTANIE ***

                          watchmanie
                          ja już znam odpowiedź na to co mnie interesowało
                          dziękuję za wyczerpującą odpowiedź
                          powodzenia
                          d_nutka
    • prawdziwypatriot DOK I BÓR-KOMOROWSKI TO ŻYDZI 08.08.03, 19:16
      I DLATEGO CHCIELI NASZEJ ZAGŁADY
      • Gość: doku A ty kto? IP: *.chello.pl 09.08.03, 14:24
        prawdziwypatriot napisał:

        > I DLATEGO CHCIELI NASZEJ ZAGŁADY

        nazista czy sowiet?
    • kataryna.kataryna Re: Wyobraź sobie taką sytuację. 09.08.03, 15:04
      Kolejny wątek rozliczeniowy, siedzą przy herbatce i psioczą na głupotę dowódców
      Powstania Warszawskiego, przeliczając ile trupów powstańców na zniszczony czołg
      przypadło i im wychodzi, że nie było warto. W zasadzie co nam szkodziło poddać
      się na początku wojny, i zniszczeń by się uniknęło, i strat w ludziach, a komu
      by przeszkadzało, że teraz byśmy po niemiecku mówili. W zasadzie każdy opór
      jest głupi, bo rodzi większą agresję, a szans na zwycięstwo nie gwarantuje,
      nieprawdaż? Gdyby na przykład Rychu był takim dowódcą to by pokombinował na
      czym najlepiej wyjdziemy, może na współpracy z okupantem, może na poddaniu się,
      po co się bawić w desperacką obronę? Oczywiście, pewnym problemem jest to, że
      Rychu musiałby ze swoją strategiczną decyzją poczekać na koniec wojny, bo
      dopiero wtedy okazało się jak się to wszystko potoczyło. No a to jak się mogło
      potoczyć gdyby to czy tamto pozostaje w sferze spekulacji wyłącznie. Ale co to
      komu przeszkadza? Mamy w historii ludzi, którzy uznali, że są wartości, których
      trzeba bronić za wszelką cenę i za tę obronę oddali życie a my zamiast
      uszanować pamięć tych, których zrobili coś na co większości z nas nie byłoby
      stać wolimy im groby odgrzebywać. Bo dowódcy głupi. A dlaczego głupi? Naprawdę
      ktoś uważa, że wydawali rozkazy z głupoty? Że chcieli sobie krwią własnych
      żołnierzy miejsce w książkach do historii zapisać? Jakie mamy moralne prawo,
      nie mając zielonego pojęcia o tym co czuł, o czym myślał, jak widział szanse i
      jaką alternatywę dla Powstania, oceniać i to w taki sposób? I stawiać zarzut,
      że dowódca, który wysłał żołnierzy w nierówny bój jest bardziej winny ich
      śmierci niż ten kto zabił, bo powinien przewidzieć, rozważyć, skalkulować. A
      najśmieszniejsze jest to, że pewnie myślicie, krytycy Powstania, że Wasze
      wypowiedzi to dowód intelektualnej odwagi, przeciwieństwo chodzenia na skróty,
      którego efektem jest szacunek i wdzięczność dla tych co się z motyką na słońce
      porwali. Bo to takie postępowe, powyciągać wszystko co się do tej pory
      szanowało, powywracać na wszystkie strony i popaplać, że głupota. Intelektualna
      awangarda. Szarganie symboli widać w modzie, nawet jeśli są to symbole z
      których przez lata kolejne pokolenia czerpały siłę i wiarę, że czasami trzeba
      zgodnie z zasadą "żądajmy tego co niemożliwe, by osiągnąć to co możliwe".

      Jedno pytanie mam ochotę Wam zadać. Co bylibyście w stanie poświęcić na miejscu
      powstańców, zakładając, że Powstanie miało szansę? Poszlibyście się bić? Gotowi
      bylibyście umrzeć? Walczylibyście, wiedząc, że walka może być wygrana, choćby
      Waszym kosztem? Jeśli nie, to się zamknijcie, bo na taką forumową odwagę stać
      każdego.
      • xiazeluka Kolejny strateg od stolika z warcabami 09.08.03, 15:11
        kataryna.kataryna napisała:

        > Jedno pytanie mam ochotę Wam zadać. Co bylibyście w stanie poświęcić na
        miejscu powstańców, zakładając, że Powstanie miało szansę?

        Odpowiedź jest prosta - tak.
        Dlaczego? Ponieważ, jak sam napisałeś, poszlibyśmy walczyć w sytuacji, gdybyśmy
        mieli szansę.
        1 sierpnia (a raczej - 31 lipca po południu, gdyż wtedy padł rozkaz) nie
        istniało żadne uzasadnienie wojskowe to wszczynania walk, co naturalnie nie
        oznacza, że nie pojawiłoby się np. pod koniec sierpnia, kiedy Sowieci podjęliby
        ofensywę na przedmoście.
        Czy to tak trudne do zrozumienia?
        • kataryna.kataryna Re: Kolejny strateg od stolika z warcabami 09.08.03, 15:26
          xiazeluka napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Jedno pytanie mam ochotę Wam zadać. Co bylibyście w stanie poświęcić na
          > miejscu powstańców, zakładając, że Powstanie miało szansę?
          >
          > Odpowiedź jest prosta - tak.


          A, czyli wiesz, że byłbyś tak samo odważny jak powstańcy, tylko mądrzejszy. Na
          szczęście nie będziesz miał okazji tego sprawdzić. Bo widzisz, ja siebie aż tak
          pewna nie jestem, nie wiem na co by mnie było stać w takiej sytuacji, może
          zabrakłoby mi odwagi, może zimnej krwi, nie wiem tego. Ale skoro dla Ciebie
          odpowiedź jest prosta.


          > Dlaczego? Ponieważ, jak sam napisałeś, poszlibyśmy walczyć w sytuacji,
          gdybyśmy
          >
          > mieli szansę.
          > 1 sierpnia (a raczej - 31 lipca po południu, gdyż wtedy padł rozkaz) nie
          > istniało żadne uzasadnienie wojskowe to wszczynania walk, co naturalnie nie
          > oznacza, że nie pojawiłoby się np. pod koniec sierpnia, kiedy Sowieci
          podjęliby
          >
          > ofensywę na przedmoście.
          > Czy to tak trudne do zrozumienia?


          I jesteś pewien, że to wszystko było wtedy równie dobrze wiadomo jak teraz? Że
          decyzje wtedy podejmowane były podejmowane przy pełnej dostępności wszystkich
          danych? A jeśli tak, to dlaczego dowódcy wiedząc dokładnie to co wiesz Ty
          podjęli takie decyzje? Z głupoty? Z potrzeby przelania krwi swoich żołnierzy za
          przegraną sprawę? Z chęci postawienia się Niemcom za wszelką cenę? Czy tak
          trudno zrozumieć, że oni mogli zwyczajnie wierzyć, że Powstanie ma szanse i
          uznać, że walczą o coś dla czego warto ponieść duże ryzyko?

          To nie ja, to Wy jesteście strategami od stolika z warcabami, ja nie mówię o
          strategii, tylko o tym co myślę o takich zabawach w gdybanie nad książką do
          historii. Sąd nad przegranymi się znalazł, a co jeden to bardziej kompetentny.
          A może tak jak są pyrrusowe zwycięstwa, których nie warto było odnosić, tak są
          klęski warte swojej ceny, z różnych powodów. Choćby po to, żeby kolejnym
          pokoleniom pokazywać, że są rzeczy ważne, tak ważne, że trudno im cenę
          przypisać.
          • xiazeluka Re: Kolejny strateg od stolika z warcabami 09.08.03, 15:39
            kataryna.kataryna napisała:

            > Bo widzisz, ja siebie aż tak
            > pewna nie jestem, nie wiem na co by mnie było stać w takiej sytuacji, może
            > zabrakłoby mi odwagi, może zimnej krwi, nie wiem tego. Ale skoro dla Ciebie
            > odpowiedź jest prosta.

            Droga Pani, jeśli jestem żołnierzem, to mam obowiązek wykonywać rozkazy, nawet
            jeśli mam ciepło w gaciach. Czy AK była formacją militarną czy drużyną
            skautowską na podchodach na wiejskim cmentarzu o północy?

            > I jesteś pewien, że to wszystko było wtedy równie dobrze wiadomo jak teraz?

            To znaczy co? Komenda Główna miała świadomość, że broni i amunicji jest tylko
            na dwa tygodnie walk w obronie, wiedziano również o koncentracji niemieckich
            sił pancernych w widłach Narwi i Wisły, widziano, że Niemcy postanowili jednak
            bronić Warszawy, o braku porozumienia taktycznego z Sowietami (na wzór 27 DP AK
            na Wołyniu czy oddziałów wileńskich) nie wspominając. To są elementy układanki,
            które należy uwzględnić. Wydać rozkaz byle jak i bez zastanowienia to każdy
            potrafi, nawet, z całym szacunkiem, Pani.

            > Z głupoty?

            Tak! Niestety, tak. Komorowski podjął taką decyzję wbrew wszelkim racjonalnym
            uzasadnieniom. To nie jest tylko moja opinia, ale poważnych historyków, których
            zresztą już tu cytowano (Kirchmeyer, Ciechanowski na przykład).

            > Z chęci postawienia się Niemcom za wszelką cenę?

            To dlaczego powstanie nie wybuchło np. w 1942 r., skoro "za wszelką cenę"?

            > Czy tak
            > trudno zrozumieć, że oni mogli zwyczajnie wierzyć, że Powstanie ma szanse i
            > uznać, że walczą o coś dla czego warto ponieść duże ryzyko?

            Od wojskowych wymaga się nieco więcej niż od maglarek.

            > To nie ja, to Wy jesteście strategami od stolika z warcabami, ja nie mówię o
            > strategii, tylko o tym co myślę o takich zabawach w gdybanie nad książką do
            > historii.

            Myli się Pani - Komorowski WIEDZIAŁ o braku broni, o tężejącym oporze Niemców i
            tak dalej. Czy robi Pani zakupy na najbliższy tydzień w supermarkecie mając 20
            PLN w torebce?

            > Sąd nad przegranymi się znalazł, a co jeden to bardziej kompetentny.

            Przegrani nie podlegają ocenom?

            > A może tak jak są pyrrusowe zwycięstwa, których nie warto było odnosić, tak
            są klęski warte swojej ceny, z różnych powodów.

            Sugeruje Pani, że Komorowski postanowił poświęcić milion mieszkańców Warszawy
            tylko po to, by kolejne pokolenia miały o czym rozmyslać? No to jaka nauka
            płynie z tragedii Warszawy?

          • Gość: doku Na ten błąd historyków zwrócił uwagę już Tołstoj IP: *.chello.pl 09.08.03, 16:11
            w "Wojnie i Pokoju"

            kataryna.kataryna napisała:

            > decyzje wtedy podejmowane były podejmowane przy pełnej dostępności wszystkich
            > danych?

            Przeciętny historyk skłonny jest przypisywać dowódcom wiedzę jaką sam posiada.
            Przeciętny historyk myśli, że wodzowie znali treść wszystkich dokumentów, które
            historykom udało się odkopać, że zna treść wszystkich meldunków, które dotarły
            do jego sztabu.

            Przeciętny historyk ma skłonność przestawiać chronologię zdarzeń tak, aby
            wyglądało na to, że wola dowódcy zawsze wyprzedza bieg zdarzeń. W ten sposób
            historykowi łatwiej jest układać zdarzenia w proste ciągi przyczynowo-skutkowe.
            Nie musi dokonywać on wysiłku, jakim jest zrozumienie całej różnorodności
            przyczyn zdarzeń - łatwiej jest przyswoić zdanie: "zdarzenie to miało miejsce,
            bo taka była wola dowódcy".
            • xiazeluka Re: Na ten błąd historyków zwrócił uwagę już Tołs 09.08.03, 16:27
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Przeciętny historyk skłonny jest przypisywać dowódcom wiedzę jaką sam
              posiada.

              Przeciętny być może - w odróżnieniu ode mnie. Ja jestem ponadprzeciętny,
              dlatego tak chetnie powołuję się na ówczesną wiedzę KG AK, a nie swoje
              dzisiejsze mądrości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka