d_nutka.bis
15.12.07, 16:11
kryminalisty,czyli jak upieksza się rzeczywistosc ku pokrzepieniu
serc maluczkich.
dedykuje Rychowi07 jako ze to on(jeśli dobrze pamietam) był jednym z
tych,którzy uwazali,iż moje problemy z ‘antysemickimi’ sasiadami
oparte były o „potykanie się o meble na wspolnym korytarzu”.
W dzisiejszym wydaniu Wysokich Obcasow nr50,dodatku do GW jest
artykol pod znamiennym tytulem „Superniania dla doroslych”.Przypadek
zdarzyl,ze bohaterka tego reportarzu jest mi dobrze znana,gdyz
ten „dom samotnej matki” w którym ponoc przebywala Monika, to nic
innego jak czesc wspolnego mieszkania.To ja bylam ta glupia,która
lepila pierogi dla dzieci z wolowiny z rosolu wedlug
przepisu „superniani” i wykonywala wszystkie inne czynnosci domowe,
i opiekuncze i zarobkowe,ot tak z nudow tylko,bo...przeciez „bogaci
Zydzi wszystko maja z „pochodzenia” gdyz inni na nich pracuja”.
Wystarczy przeciez ocwanic lub zalozyc biznes holocaust i ...hulaj
dusza-wszystko nasze.
Ach,i jeszcze jedno.W reportarzu zapomniano napisac,ze ojciec dzieci
Moniki niekoniecznie odbywa wyrok za nieplacenie alimentow,gdyz jego
dwaj nieletni siostrzency jeszcze nie maja dzieci i tez przebywaja
w „koniecznym odosobnieniu”.To tylko wyrywek uzupelnienia tego mniej
pokrzepiajacego dzialania poprzedniczek i poprzednikow „superniani
dla doroslych” w mojej Gminie,na mojej ulicy i w moim domu.
ps.
a Monika to naprawde wysoka i cicha dziewczyna.
ps2
napisalam ten watek nie dlatego aby powracac do starych spraw i
rozdrapywac stare rany.ale jesli juz przypadek sprawi,ze sama GW
wkroczyla mimochodem w moje najblizsze otoczenie to...skorzystalam z
okazji