Dodaj do ulubionych

Telenowela dokumentalna pt : ,,Na Parkowej’’.

26.12.07, 13:38
Ciekawy portret psychologiczny mieszkańców rządowej willi,
zamieszkiwanej przez premierów, sporządzony przez lokatorów
sąsiadującej z willą kamienicy.

,,Władysław Gomułka mieszkał we własnym domu na Frascati, ale Edward
Gierek jako pierwszy wprowadził się do willi na Parkowej.(-)
Kamienica życiu pierwszego sekretarza przyglądała się z ciekawością.
Porównywano osoby wysiadające z czarnych Wołg, podjeżdżających na
Parkową, ze zdjęciami z „Trybuny Ludu”. Zastanawiano się, czy
spacerująca po ogrodzie żona Gierka, Stanisława, tym razem czesała
się w Warszawie, czy może – jak plotkowano – w Paryżu. Nie najgorzej
też układały się sąsiedzkie stosunki z obstawą pierwszego
sekretarza.’crying-)

Pierwszy premier wolnej Polski na Parkową przychodził piechotą,
nawet bez borowca. W willi przyjmował oficjalnych gości, nigdy się
do niej jednak nie wprowadził.

Pierwszą lokatorką została Hanna Suchocka, bardzo otwarta na
sąsiadów. Po obu stronach ulicy Sulkiewicza robiło się wesoło, gdy
pani premier przyjmowała gości. Latem – zawsze w ogrodzie, więc
nawet menu nie było tajemnicą.(-) Jej stałymi gośćmi byli Jan Maria
Rokita oraz Tadeusz Syryjczyk. (-)
To wtedy mieszkańcom Sulkiewicza przychodziło do głowy, że w
zasadzie to mogliby tej premier nawet dotknąć, jak tak biesiaduje z
Rokitą i Syryjczykiem za płotem w ogrodzie. Nic się ich nie bała.
Innych ludzi chyba też nie, bo do pracy chodziła piechotą przez
Łazienki. W towarzystwie tylko jednego borowca. (-)

Włodzimierz Cimoszewicz też chodził sam. I to nie tylko do pracy w
Aleje Ujazdowskie, ale także na Belwederską do rodziców. Nieraz
szedł za nim facet w cywilu, ale każdy wiedział, że to ochroniarz.

Natomiast z Józefem Oleksym porozmawiać się nie dało, choć psa
posiadał. Nie uśmiechał się do nikogo, w ogrodzie też nie
biesiadował. Sąsiedzi z Sulkiewicza nie posiadali się z oburzenia.

Za premiera Jerzego Buzka stosunki z psiarzami z Sulkiewicza ożywiły
się za sprawą bezdomnych kotów. Pełno ich się kręciło po rządowym
terenie, zwłaszcza że premier osobiście często je dokarmiał. (-)
Agata często odwiedzała ojca. Wszyscy wiedzieli, kiedy jest na
Parkowej, bo w willi aż huczało. Zresztą premier – podobnie jak
poprzednicy – żył przy otwartych okiennicach, więc sąsiedzi
widzieli, kiedy odwiedza go żona, a kiedy minister Teresa Kamińska,
odpowiedzialna za reformę zdrowia i emerytalną.(-)

Kazimierz Marcinkiewicz sąsiadom w pamięć nie zapadł, ale ‘’

ciąg dalszy nastąpi
Obserwuj wątek
    • ewa8a Re: Telenowela dokumentalna pt : ,,Na Parkowej 26.12.07, 13:40
      i tu przechodzimy wprost do życia naszego SŁONECZKA, NAJBARDZIEJ
      STRZEŻONEGO SKARBU IV RP :

      ,, ale za Jarosława Kaczyńskiego życie na Parkowej uległo gruntownej
      przemianie. Najpierw zatrzaśnięto drewniane okiennice, co mieszkańcy
      Sulkiewicza zrozumieli jako symbol zerwania więzi międzysąsiedzkich.
      Do tej pory stan posiadania psów lub kotów kolejnych lokatorów
      rządowej willi nie był dla nikogo tajemnicą. Teraz kot premiera
      został starannie ukryty przed wścibskimi oczami.
      Nikt nie dostrzegł też żadnych ruchów, świadczących o obecności
      Pierwszej Mamy, pani Jadwigi. Sąsiedzi są też pewni, że brata nie
      odwiedza pan prezydent. (-)

      Za to cicha Parkowa zrobiła się niesłychanie ruchliwą ulicą,
      ponieważ premier poruszał się w ogromnej kolumnie samochodów. Zawsze
      wiadomo, kiedy zamierzał wyjechać z domu, bo wtedy pod bramą
      pojawiał się wielki terenowy samochód z ośmioma żołnierzami –
      relacjonuje sąsiad. – Potem na rządowy teren wjeżdżały trzy czarne
      limuzyny BMW, też z obstawą. Do jednej z nich, sąsiedzi nigdy nie
      wiedzieli której – wsiadał premier. Czasem ta kawalkada samochodów
      czekała po kilka godzin, co kamienica na Sulkiewicza nieżyczliwie
      komentuje – tanie państwo. Kiedy już włączali wszystkie światła i
      koguty, cała dzielnica słyszała, że jedzie władza. I pomyśleć, że
      naśmiewali się z Waldemara Pawlaka, gdy wyjeżdżał z Parkowej
      Polonezem. Z taką pompą jak Jarosław Kaczyński nikt nigdy z willi do
      pracy nie jeździł.

      Nawet w upalne letnie wieczory premier nigdy nie pokazał się w
      ogrodzie. – Boi się nas, czy co? – zastanawiała się sąsiadka. –
      Nawet jak wychodził po schodach z willi do limuzyny, towarzyszyło mu
      po bokach dwóch ochroniarzy.’’

      Ta krótka opowieść to najlepszy dowód na to, że rodzina Kaczyńskich
      z jakiejś innej gliny jest ulepiona, do wyższych celów stworzona.

      tiny.pl/p9fp
      • szach0 Pomocnicy układu tym się różnią od przeciwnika 26.12.07, 18:59
        że nie boją się podciętych przewodów hamulcowych, zawałów serca
        lub udaru mózgu
        = od 1990 r. każdego roku ginęło w tajemniczych okolicznościach
        kilka osób, które miały wiedzę o niejasnych interesach i
        powiązaniach polityczno-biznesowych. Prokuraturze nie udało się
        wyjaśnić żadnej z tych spraw.
        www.wprost.pl/ar/?O=70593
        Co więcej, w większości tych spraw stało się tak nie przez
        przypadek, ale przez celowe działanie. Fragment prawdy o
        tajemniczych zgonach może odsłonić sejmowa komisja śledcza ds.
        Orlenu. Posłowie komisji przesłuchają bowiem Andrzeja Czyżewskiego,
        byłego prokuratora. W latach 90. był on przedstawicielem niemieckich
        koncernów handlujących ropą. To jego zeznania przyczyniły się do
        tego, że obecnie prokuratura zaczęła rozbijać naftowe gangi, a
        większość bossów paliwowej mafii siedzi w areszcie. - Zeznania
        Czyżewskiego mają tę dodatkową wartość, że mówi on o tajemniczej
        serii zgonów, których ofiarą padli członkowie paliwowych gangów -
        twierdzi Zbigniew Wassermann (PiS), wiceprzewodniczący komisji
        śledczej ds. Orlenu.

        Czyżewski chce opowiedzieć komisji o tajemniczych okolicznościach
        śmierci Stanisława Faltynowskiego, hotelarza, który prowadził
        interesy z paliwową mafią. W hotelu w Wierzchowni, należącym do
        Faltynowskiego, odbywały się narady paliwowych baronów. W grudniu
        2000 r. Faltynowski został odnaleziony martwy. Zdaniem Czyżewskiego,
        w dziwnych okolicznościach zginął także Zdzisław Majka, kolejny z
        pośredników w interesach paliwowej mafii. Majka miał koordynować
        działalność gangów z Częstochowy z największą polską spółką
        fałszującą benzyną - BGM ze Szczecina. W lutym 2002 r. znaleziono go
        martwego w mieszkaniu należącym do barona mafii paliwowej w
        Częstochowie.
        Sejmowa komisja śledcza chce się też zająć sprawą śmierci Marka
        Karpia, twórcy i byłego szefa Ośrodka Studiów Wschodnich. W sierpniu
        tego roku został on wepchnięty przez białoruskiego tira pod
        nadjeżdżającą ciężarówkę. Prokuratura zamiast wyjaśnić okoliczności
        wypadku, swoimi działaniami w istocie zacierała ślady. Nie
        zatrzymano nawet białoruskiego kierowcy tira. Tuż przed śmiercią
        Karp informował Zbigniewa Wassermanna, że chce mu przekazać istotne
        informacje dotyczące rosyjskich firm naftowych.

        W miarę jak komisja śledcza odsłania kulisy politycznego kapitalizmu
        w Polsce oraz paliwowe interesy na wielką skalę, o swoje
        bezpieczeństwo obawia się coraz więcej osób. O ochronę poprosił
        Zbigniew Siemiątkowski, były szef UOP i AW, który stwierdził,
        że "nie chce skończyć jak generał Papała". O swoje bezpieczeństwo
        obawia się też Roman Giertych (LPR), który podczas przesłuchania
        Leszka Millera przed komisją śledczą otrzymał SMS z pogróżkami.
        Podobnie było z Józefem Gruszką (PSL), szefem komisji śledczej. Obaj
        posłowie domagają się przyznania im policyjnej ochrony.
        Z zastraszaniem i próbami szantażu zetknął się Zbigniew Ziobro,
        członek komisji śledczej badającej aferę Rywina. Wieczorem w dniu
        przesłuchania Leszka Millera (podobnie jak obecnie Giertychowi)
        telefonicznie grożono mu śmiercią. Gdy Sejm przyjął jego raport,
        który wskazywał na istnienie grupy trzymającej władzę, ktoś
        poluzował wszystkie śruby w kole jego samochodu. Kilka tygodni temu
        włamano się do mieszkania Ziobry. Złodziei nie interesowały żadne
        wartościowe przedmioty oprócz laptopa i twardego dysku. Zdaniem
        Romana Giertycha, w takich sprawach o przypadku nie może być mowy. -
        Biją w nas, bo za dużo wiemy. Nie tylko o nieprawidłowościach, ale
        po prostu o zwykłych zbrodniach - mówi Giertych.
        • marouder.eu To komentarz do wypowiedzi sasiadow Jaroslawa? 26.12.07, 21:02
          Bardzo oryginalny komentarz moim zdaniem..bez jednego slowa n/t zachowan Slonca
          Zoliborza, ze tak powiem, w miejscu zamieszkaniasmile)
        • ewa8a Re: Pomocnicy układu tym się różnią od przeciwnik 27.12.07, 11:23
          A tak konkretnie Hasz, to co właściwie chciałeś powiedzieć ?
          • babariba-babariba normę musi haszu wyrobić... 28.12.07, 10:13
            ... bo trzynastki nie dostanie. A że najlepiej ma opanowane sekwencje Ctrl+C i
            Ctrl+V, to i mamy do imentu takich wpisów nie pricziom.
            Musimy z tym żyć smile
      • owca_czarna Re: Telenowela dokumentalna pt : ,,Na Parkowej 26.12.07, 23:52
        ewa8a napisała:

        > i tu przechodzimy wprost do życia naszego SŁONECZKA, NAJBARDZIEJ
        > STRZEŻONEGO SKARBU IV RP :
        >
        > ,, ale za Jarosława Kaczyńskiego życie na Parkowej uległo gruntownej
        > przemianie. Najpierw zatrzaśnięto drewniane okiennice, co mieszkańcy
        > Sulkiewicza zrozumieli jako symbol zerwania więzi międzysąsiedzkich.
        > Do tej pory stan posiadania psów lub kotów kolejnych lokatorów
        > rządowej willi nie był dla nikogo tajemnicą. Teraz kot premiera
        > został starannie ukryty przed wścibskimi oczami.
        > Nikt nie dostrzegł też żadnych ruchów, świadczących o obecności
        > Pierwszej Mamy, pani Jadwigi. Sąsiedzi są też pewni, że brata nie
        > odwiedza pan prezydent. (-)
        >
        > Za to cicha Parkowa zrobiła się niesłychanie ruchliwą ulicą,
        > ponieważ premier poruszał się w ogromnej kolumnie samochodów. Zawsze
        > wiadomo, kiedy zamierzał wyjechać z domu, bo wtedy pod bramą
        > pojawiał się wielki terenowy samochód z ośmioma żołnierzami –
        > relacjonuje sąsiad. – Potem na rządowy teren wjeżdżały trzy czarne
        > limuzyny BMW, też z obstawą. Do jednej z nich, sąsiedzi nigdy nie
        > wiedzieli której – wsiadał premier. Czasem ta kawalkada samochodów
        > czekała po kilka godzin, co kamienica na Sulkiewicza nieżyczliwie
        > komentuje – tanie państwo. Kiedy już włączali wszystkie światła i
        > koguty, cała dzielnica słyszała, że jedzie władza. I pomyśleć, że
        > naśmiewali się z Waldemara Pawlaka, gdy wyjeżdżał z Parkowej
        > Polonezem. Z taką pompą jak Jarosław Kaczyński nikt nigdy z willi do
        > pracy nie jeździł.
        >
        > Nawet w upalne letnie wieczory premier nigdy nie pokazał się w
        > ogrodzie. – Boi się nas, czy co? – zastanawiała się sąsiadka. ̵
        > 1;
        > Nawet jak wychodził po schodach z willi do limuzyny, towarzyszyło mu
        > po bokach dwóch ochroniarzy.’’
        >
        > Ta krótka opowieść to najlepszy dowód na to, że rodzina Kaczyńskich
        > z jakiejś innej gliny jest ulepiona, do wyższych celów stworzona.
        >
        > tiny.pl/p9fp

        Ale fajny artykuł wyszukałaś. Gdyby ściany miały uszy to człowiek mógłby
        ciekawych rzeczy się dowiedzieć big_grin Ale i tak wiele wniosków możemy wyciągnąć z
        innego źródła .... Psiarze mówią, że pies jest oznaką kompleksu jaki posiada
        właściciel ... ciekawe jaki kompleks leczył Oleksy tym swoim ratlerkiem smile

        Sprawa okiennic szybko sie wyjaśniła, zamknięto je za karę, za złe zachowanie
        Alika w Sejmie wink!

        rownolegly.pl/news/kot-kaczynskiego-sprawca-politycznego-zamieszania,904564
        I od razu mamy wyjaśnienie dlaczego Tusk nie chce tam mieszkać - oczywiście ze
        względu na swojego jąkającego się ptaka big_grin

        A tak w ogóle to front tej willi przypomina Pomnik Nieznanego Żołnierza uncertain

        owca_czarna
        • ewa8a Re: Telenowela dokumentalna pt : ,,Na Parkowej 27.12.07, 11:20
          Krążyły pogłoski o tym, że bracia są wyjątkowo czuli na punkcie
          własnego bezpieczeństwa, ale nie sądziłam, że ochrona przybiera
          takie monstrualne rozmiary – terenowy samochod z ośmioma żołnierzami
          + 3 limuzyny ochroniarzy z okazji każdego wymarszu z domu.
          Podejrzewam, że nawet przebili Fidela Castro. Jakim to trzeba być
          palantem, by mieszkać przy zamkniętych okiennicach i nie wychodzić
          do ogrodu, mając go na wyciągnięcie ręki !

          • haszszachmat ____Castro boi się jedynie Amerykanów 27.12.07, 11:33
            Czy jest jakiekolwiek porównanie do perfidii
            jakiej doznali i doznają wciąż Polacy?

            Nawet na tym durnym Aquanecie?
            • ewa8a Re: ____Castro boi się jedynie Amerykanów 27.12.07, 11:38
              A kogo boi się Jarosław K.?

              > Czy jest jakiekolwiek porównanie do perfidii
              > jakiej doznali i doznają wciąż Polacy?

              Możesz jaśniej ?
            • haszszachmat Pytaliście np. rodzinę Bartoszcze? 27.12.07, 11:42
              Tragedia, która spadła na Polskę w 1989 roku w postaci “okrągłego
              stołu”, wolnych wyborów i rządu Mazowieckiego nie została jeszcze
              przez większość Narodu zrozumiana.
              www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=&id=309
              wybrańcy narodu są wyjęci spod polskiego prawa. Podlegają pod prawo
              Mojżeszowe
              • haszszachmat Odsiej z linku antysemityzm i zostaw fakty/n 27.12.07, 11:44
              • ewa8a Re: Pytaliście np. rodzinę Bartoszcze? 27.12.07, 11:45
                Jesteś pewien, że nie pomyliłeś wątków ?
                • haszszachmat Re: Pytaliście np. rodzinę Bartoszcze? 27.12.07, 12:10
                  Widzisz, każdemu komu się wydaje jakoby żył w kraju
                  normalnym, demokratycznym, gdzie prawa znaczy prawo,
                  prosto znaczy prosto

                  pokazanie trupa politycznego nic nie mówi
                  dopóki tym trupem nie jest np. poseł z SLD.

                  Choćby nawet śmierci nie zapobiegło stado najlepiej wyszkolonych i
                  uzbrojonych funkcjonariuszy

                  do tego w kominiarkach a nie garniturach jak ochroniarze rzadowi
                  chroniący premiera nie SLD.
                  • haszszachmat Cyz tematem nie była ochrona premiera nie z SLD?/n 27.12.07, 12:12
                    • ewa8a Re: Cyz tematem nie była ochrona premiera nie z S 27.12.07, 12:16
                      Nie - ochrona premiera z PiS.
                      • haszszachmat Ależ tak! Nie z SLD = z PiS Nie z SLD = Bartoszcze 27.12.07, 12:24
                  • ewa8a Re: Pytaliście np. rodzinę Bartoszcze? 27.12.07, 12:15
                    Wątek jest o nietypowym zachowaniu premiera Kaczyńskiego (jeszcze
                    nie trupa politycznego, a przynajmniej nie w czasie, gdy był
                    podglądany przez `sąsiadów).
                    Czy wy – jego zwolennicy potraficie wyjaśnić przed kim premier,
                    mający wielkie poparcie w narodzie zachowuje tak duże środki
                    ostrożności ? Dlaczego mieszka przy zamkniętych okiennicach i nie
                    wychodzi do ogrodu ?
                    • haszszachmat Zajrzałaś do linku? 27.12.07, 12:32
                      Nic nie wiesz o Bartoszcze? O Gruszcze? O śmierci Marka Karpia,
                      twórcy i byłego szefa Ośrodka Studiów Wschodnich00

                      www.wprost.pl/ar/?O=70593
                      z linku wcześniej:
                      W Polsce w czasie Wydarzeń Czerwcowych 1956 roku zabito kilkaset
                      osób, a kilka tysięcy było rannych. W czasie Wydarzeń Grudniowych na
                      Wybrzeżu w 1970 roku (Gdańsk, Gdynia, Słupsk, Szczecin) faktycznie
                      były setki zamordowanych i tysiące rannych. Prasa polsko-żydowska
                      dotychczas nie podała prawdziwych danych o dokonanej rzezi w grudni
                      1970 roku. Zwłoki były grzebane w plastikowych workach nocą, bez
                      rodzin i księży. Dla maskowania ilości pochówków wykorzystywano
                      cmentarze w innych miejscowościach, odległych od miejsc wydarzeń.
                      Dalszy krwawy szlak to: Kopalnia Wujek, Ursus, Lubin. Męczennicy
                      tych wydarzeń nie zostali uhonorowani międzynarodowym świętowaniem.
                      Zginęli jako ofiary zaplanowanych żydo-masońskich “wypadków”.

                      ...
                      tylko w Polsce już po 1944 roku zginęło z rąk żydowskiego UB, NKWD
                      ponad 300 tysięcy osób.
                      ....
                      Powtórka szaleństwa z Gomułką z 1956 roku udała się na 5-kę.
                      ...
                      W wyniku tak skoordynowanych działań żydostwo utrzymało władzę
                      nad “Solidarnością”, zaś 800 tysięcy kwiatu polskiej, na wskroś
                      patriotycznej młodej inteligencji zmuszono do wyjazdu za granicę.

                      Taka jest prawda o stanie wojennym. Reszta jest kłamstwem i oszustwem

                      #######################################...
                      na oczach całej Polski perfidnie sfałszował wybór Jaruzelskiego na
                      prezydenta.
                      ################################
                      Ilez wątków o tym pisałem!
                      • haszszachmat Re: Zajrzałaś do linku? 27.12.07, 12:36
                        Nić nie wiesz o wysłaniu paczki z nabojami o różnych kalibrach
                        premierowi?

                        Ze ktoś poluzował wszystkie śruby w kole samochodu Ziobry?

                        Tylko smiech jak z wanny Wassemana?

                        Kąpałaś się w wodzie pod 230V ?
                        • haszszachmat _______Kąpałaś się w wodzie pod napięciem 230V ?/n 27.12.07, 12:37
                          • qwardian Re: _______Kąpałaś się w wodzie pod napięciem 230 27.12.07, 17:24
                            Ale Pani Ewa wyskoczyła z tym wątkiem dokładnie w momencie
                            asasynacji Benazir Butto. To się nazywa brak timingu.
                          • ewa8a Re: _______Kąpałaś się w wodzie pod napięciem 230 27.12.07, 17:51
                            Ja nie, ale odnoszę wrażenie, że Ty kąpiesz się pod napięciem kilka
                            razy dziennie.
    • qwardian Łatwy do rozstrzygnięcia argument. 27.12.07, 16:56
      Po prostu Pani Ewa publikuje natychmiast tutaj swoje dane osobowe i
      adres zamieszkania co uwiarygodni ją jako otwartą i szczerą osobę,
      albo argument przypadnie Haszowi. Proste.
      • ewa8a Re: Łatwy do rozstrzygnięcia argument. 27.12.07, 17:50
        Racz zauważyć Qwardianie, że link prowadzi do ,,Polityki’’, a nie do
        mojego blogu. Nie mieszkam w Warszawie, a narratorka – Pani Kiędra
        jest osobą bardziej wiekową od mojej mamy.
        Zamiast wysilać się na miernej klasy dowcipy, napisz - dlaczego
        premier Kaczyński czuł się aż tak zagrozony, że nie wyściubiał nosa
        poza drzwi domu bez 8 żołnierzy i ochroniarzy w trzech limuzynach, a
        taki np. Cimoszewicz czy Suchocka przemierzali ulice miasta w
        towarzystwie jednego (w przypadku Cimoszewicza CZASAMI tylko)
        ochroniarza ?

        Czy czasy za panowania PiSu zrobiły się nagle tak niebezpieczne ?

        • stormy_weather Re: Łatwy do rozstrzygnięcia argument. 27.12.07, 18:10
          A Józio Cyrankiewicz popier'dalał po polsce bez żadnej „bor-osłony”.
          A teraz solidaruchy i inne bartoszki pier’dolą , że walczyli z
          komuną ...hihihi...
          Gdzie byli ? mając cyrana na dłoni mogli sie chociaż z nim
          zabawić ... bokserską rękawicą styropianową ...chojraki ...
          opozycyjne dupki ...
          a gen .Walter to się nawet kulów nie bojał ...
          ech ta droga ....
          • szach0 Cyrankiewicz był agentem gestapo 27.12.07, 19:20
            przewerbowanym przez bolszewików wg IPN

            dlaczego jesli taki odwazny a nie pojawił się w 56 w Poznaniu
            bez czołgów?
            • szach0 ________Ewo8a! 27.12.07, 19:28
              co z Komisją Śledczą d/s śmierci Faltzmana i Pańki?

              d/s zabójstwa Marka Papały

              Tusk mówi że nie wyjaśnienie śmierci
              Barbary Blidy będzie nam zatruwało życie.
              Ale dlaczego zatruwa nam życia
              śmierć Gł. Komendanta Policji,
              smierć trzech policjantów, którzy przybyli jako pierwsi na miejsce
              wypadku?
              dziwne zbiegi okoliczności po smierci szefa studiów Wschodnich?
              umorzenie sprawy wanny?

              śmierć Faltzmana,
              smierć Pańki,

              • szach0 mam wyliczać nst. którzy odwazyli się 27.12.07, 19:30
                wyjaśniać układ?

                Żartujesz sobie z premierem i ochroną, prawda?
                • ewa8a Re: mam wyliczać nst. którzy odwazyli się 28.12.07, 18:13
                  No nareszcie wszystko się wyjasniło – Kaczyński tak bardzo troszczy
                  się o swoje bezpieczeństwo, bo boi się zemsty ,,układu’’.
                  Czy trzeba bylo dochodzić do tego wniosku taką zawiłą drogą,
                  wklejać idiotyczne antysemickie artykuły, przywoływać duchy z
                  zaświatów ?

                  Definicja układu, stworzona przez Lecha Kaczyńskiego :
                  "układ interesów, który się wyłonił z dawnego ustroju
                  komunistycznego, dokooptował do siebie niektórych ludzi z obozu
                  Solidarności’’.

                  Czy on rzeczywiście temu układowi aż tak się naraził ?

            • stormy_weather Re: Cyrankiewicz był agentem gestapo 27.12.07, 19:49
              bo ta wyprawa miała być segmentem przeglądu technicznego , taki
              sobie TIV ...
              Jeff łapki nikomu nie uciął ... inny dużo później straszył toporkiem
              a i skarpetki chciał podpier’dolić biedakom ...jeszcze inny
              zbudował polit-szafot-instytut ..i publika nie ryczy , nie
              narzeka , nie wyrzeka , a to że Jożio liniałem chciał po łapach
              chlastać tępych analfabetów do dzisiaj mu się to wypomina...
              naprawdę głupi ten nar ....
              Józio był cool ... pamiętam jego foto jak z niną popier’dałał w
              Indiach na słoniu ...
              • hasz0 Wybielanie G*W*na: Kaczyński to Putin? 28.12.07, 10:21
                Jeśli zrównuje się Polskę z krajem, w którym zabijani są
                dziennikarze, kneblowane media, gdzie manipuluje się wyborami i
                uzależnia organizacje pozarządowe od państwa, to dzisiejsza Polska
                zaczyna się jawić jako kraj, w którym nie obowiązują podstawowe
                prawa obywatelskie. Czy zatem nie jest gorsza od PRL lat 70.?
                Tymczasem po zwycięstwie PiS Polska poszła tak naprawdę w kierunku
                dokładnie przeciwnym niż Rosja. Większość polskich gazet i czasopism
                chłoszcze Kaczyńskich, nie ponosząc żadnych przykrych konsekwencji.
                Jeden z najważniejszych znawców systemów totalitarnych Walter
                Lacquer podsumował to tak: gdyby Kaczyńscy byli podobni do Putina,
                to Michnik znalazłby się tam, gdzie jest w tej chwili Anna
                Politkowska. Tymczasem w opinii Michnika Rosja, w której następuje
                centralizacja władzy i podporządkowanie podziemia gospodarczego
                Kremlowi, która dokonała ludobójstwa w Czeczenii i której samoloty
                zapuszczają się coraz dalej na terytorium Gruzji, ma się prawie
                niczym nie różnić od Polski. Mamy tutaj podwójne dno. Z jednej
                strony oczerniano braci Kaczyńskich, ale z drugiej dowartościowywano
                Putina. Jeśli Polska przypomina Rosję, to z kolei Rosja przypomina
                Polskę, kraj pluralizmu politycznego i medialnego. Z tego wynika, że
                Putin nie jest taki straszny, jak się go często przedstawia. W ten
                sposób Michnik puszcza oko przede wszystkim w stronę lewicowej
                opinii publicznej na Zachodzie. Nasuwa się więc pytanie: czy to
                nienawiść do Kaczyńskich, czy sympatia do Putina dyktuje Michnikowi
                takie słowa?

                bloogerek.salon24.pl/39115,index.html
                • hasz0 Kaczyński jest satrapą, dyktatorem, oprawcą 28.12.07, 10:24
                  czyha na życie Lisów jak na Politkowską
                  i dlatego się boi własnego narodu i nie wychodzi do ogrodu.

                  Tak Ewo8a?
                  • ewa8a Re: Kaczyński jest satrapą, dyktatorem, oprawcą 28.12.07, 18:18
                    To nie on czyha na cudze życie, tylko ponoć inni czyhają na jego. Ze
                    strachu biedak nie otwiera okiennic i nie wychodzi do ogrodu. Co za
                    żywot ......tylko współczuć.
                    • owca_czarna Re: Kaczyński jest satrapą, dyktatorem, oprawcą 28.12.07, 20:01
                      i na dodatek uzbrojonym


                      ""Mały pistolecik" premiera Kaczyńskiego

                      O zamiłowaniu Kaczyńskiego do broni przypomniał podczas przedwyborczej debaty
                      Donald Tusk. "Ciebie zabić to jak splunąć - tak Pan powiedział do mnie kiedyś w
                      windzie, wyjmując broń" - powiedział. Premiera zamurowało. "Nie było takiego
                      wydarzenia" - odpowiedział tylko. A Tusk już do tego nie wrócił.

                      Na konferencji prasowej Kaczyński o tym nie opowiadał, ale wspomniał, że jakiś
                      incydent z bronią rzeczywiście się wydarzył. Przyznał, że miał w tamtych czasach
                      "malutki pistolecik". Ale powtórzył, że takich słów, jakie zacytował Tusk, nigdy
                      nie powiedział.""

                      www.dziennik.pl/polityka/article93302/Kaczynski_znow_moze_nosic_bron.html
                      owca_czarna
                      • hasz0 to podobnie jak z Ćwiąkalskim i Rysiem K. 28.12.07, 23:20
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=73720051&a=73763101
                        prokurator zataił brak zeznań o fałszywym zeznaniu a niezeznający
                        bez wiedzy i świadomości ministra o takiej możliwości znowuż
                        wyjechał za granicę

                        cóż adwokackie szarmanckie obyczaje prokuratora generalnego
                        pasują do normalności jaka powróciła po 21.10.2007

                        po 45, 56, 82 1989 też zapanowała normalność
                        • szach0 ____Na prowincji tez normalność strach się bać! 31.12.07, 11:27
                          zrozumieli intencje Ćwiąkalskiego
                          by zachować się bardziej jak adwokat
                          niz prokurator?

                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4799212.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka