cs137
10.08.03, 17:11
Dziś polazłem do kościoła w dzielnicy Capacabana. Nabożeństwo było po
brazylijsku, psianoga! A ja dopiero opanowałem jedno słowo, "obrigado". Tyle
się mogłem zorientować, że chyba to była Ewangelia wg. Św. Jana. Czy ktoś mi
może powiedzieć, czy miałem rację i która to Ewangelia była?
Wracając do mojego hotelu połaziłem trochę po uliczkach "na zapleczu"
reprezentacyjnej fasady Capacabana (to sznurek, hotel za hotelem, na oko 4 km
długi) i tam natknąłem się na namacalny dowód, że Ogórek, Rafał, f i inni
mają świętą rację: Na jednym budyneczku stało coś po brazylijsku, a pod
spodem w tłumaczeniu na angielski jak byk (bykk wręcz!) stało "Jewish
Center". A więc macki światowego jewrejstwa już dosięgły Brazylii! Na razie
nie chca za bardzo leźć w oczy, więc tak skromniutko na zapleczu się kryją...
Zaraz potem zdobyłemjeszcze bardziej koronny dowód, że Żydzi przeniknęli Rio.
Mianowicie, w moim "Capacabana Hilton" jeden boy wyraźnie miał semickie oczy.
Więc ja do niego znienacka palnąłem mówkę w Jidysz