Dodaj do ulubionych

Zagadka o powstaniu: kto to powiedział?

12.08.03, 11:16
"Wywołanie powstania uważamy za ciężką zbrodnię i pytamy, kto ponosi za to
odpowiedzialność"

oraz

"wywołanie powstania w Warszawie w obecnej chwili było nie tylko głupotą, ale
wyraźną zbrodnią".
Obserwuj wątek
    • pollak Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? 12.08.03, 11:22
      xiazeluka napisał:

      > "Wywołanie powstania uważamy za ciężką zbrodnię i pytamy, kto ponosi za to
      > odpowiedzialność"

      www.nowe-panstwo.pl/np_28_2001/31_opinie_bohater.htm
      • xiazeluka Brawo! 12.08.03, 11:34
        Cóż za szybkość...

        A teraz poczekajmy na naszych patriotów, którzy będą wyczyniać oryginalne
        łamańce umysłowe, by pogodzić te słowa z nie byciem sowieckim pachołkiem.
        • rycho7 patriotyzm polega na mitomanii balwochwalczej slus 12.08.03, 11:53
          xiazeluka napisał:

          > Cóż za szybkość...
          >
          > A teraz poczekajmy na naszych patriotów, którzy będą wyczyniać oryginalne
          > łamańce umysłowe, by pogodzić te słowa z nie byciem sowieckim pachołkiem.

          Cytuje za ww. linkiem: Tak się złożyło, że tego samego dnia generał Władysław
          Anders (...) Swoje wątpliwości jeszcze dobitniej wyłożył w depeszy z 18
          sierpnia do ministra obrony narodowej, generała Mariana Kukiela: "(...)
          Wywołanie powstania uważamy za ciężką zbrodnię i pytamy się, kto ponosi za to
          odpowiedzialność".

          Wiec patriotyzm polega na mitomanii balwochwalczej slusznosci Powstania
          Warszawskeigo. Natomiast troska o zycie Polakow jest postawa zdradziecka czyli
          antypatriotyczna. To moze juz lepiej byc sowieckim pacholkiem. Konia za cugle
          przymocuja i czasem ktos podleje cieplym moczem.
          • Gość: Cytat Re: patriotyzm polega na mitomanii balwochwalczej IP: *.am.poznan.pl 12.08.03, 14:14
            rycho7 napisał:

            > Cytuje za ww. linkiem: Tak się złożyło, że tego samego dnia generał Władysław
            > Anders (...) Swoje wątpliwości jeszcze dobitniej wyłożył w depeszy z 18
            > sierpnia do ministra obrony narodowej, generała Mariana Kukiela: "(...)
            > Wywołanie powstania uważamy za ciężką zbrodnię i pytamy się, kto ponosi za to
            > odpowiedzialność".

            Każdy ma prawo do swojej oceny, z małym dodatkiem, że to nie on był na miejscu
            zdarzeń, to nie on podejmował decyzję i że jego ocena musi być oparta na
            faktach i okolicznościach, które tam miały tam miejsce z militarnego punktu
            widzenia, a nie politycznego. Czy nie jest obowiązkiem dowódcy , wojska ktore
            ma walczyć z okupntem, wydać rozkazu do tej walki w sprzyjającej sytuacji,
            która może przyspieszyć koniec wojny, a co za tym idzie ocalić zycie setek
            tysięcy ludzi. Totalną bzdurą jest uważać, że dowódcy nie brali pod uwagę ,
            sytuacji w której nie doczekają się nie tylko pomocy, ale zamiastnich spotkają
            się nawet utrudnieniami ze strony Rosji!!! Oni to brali pod uwagę, ale słusznie
            uznali ,że obowiązkiem Polaków i polskich wojsk jest wzięcie tego ryzyka ,
            jeżeli te ryzyko mogłoby ocalić setki tysięcy ludzi i skrócić tę wojnę !! Ot i
            wszystko, spełnili swój żołnierski obowiązek !! Tylko sieczka może uznać, że
            zrobili to oni z głupoty , mitomani lub że nie zakładali takiego rozwoju
            sytuacji jakie miało miejsce !!!

            > Wiec patriotyzm polega na mitomanii balwochwalczej slusznosci Powstania
            > Warszawskeigo. Natomiast troska o zycie Polakow jest postawa zdradziecka
            czyli
            > antypatriotyczna. To moze juz lepiej byc sowieckim pacholkiem. Konia za cugle
            > przymocuja i czasem ktos podleje cieplym moczem.


            Patriotyzm ,ale nie tylko, możliwość szybszego zakończenia wojny jest warte
            wykonania( spełnienia) żołnierskiego obowiązku !
            • rycho7 Nie mieszaj obowiazkow zolnierzy z ocena dowodcow 12.08.03, 14:42
              Gość portalu: Cytat napisał(a):

              > Każdy ma prawo do swojej oceny, z małym dodatkiem, że to nie on był na
              miejscu
              > zdarzeń, to nie on podejmował decyzję i że jego ocena musi być oparta na
              > faktach i okolicznościach, które tam miały tam miejsce z militarnego punktu
              > widzenia, a nie politycznego. Czy nie jest obowiązkiem dowódcy , wojska ktore
              > ma walczyć z okupntem, wydać rozkazu do tej walki w sprzyjającej sytuacji,
              > która może przyspieszyć koniec wojny, a co za tym idzie ocalić zycie setek
              > tysięcy ludzi.

              Obowiazkiem wiec dowodcy bylo posiadanie radiowej lacznosci ze sztabem Armii
              Czerwonej aby "wydać rozkaz do tej walki w sprzyjającej sytuacji". Sytuacja
              uzgodniona z zamiarami AC bylaby na pewno najbardziej sprzyjajaca. Bedac na
              miejscu Bor-Komorowski mog takze wskazac najbardziej sprzyjajace sytuacje AC.
              Przygotowywujac rozgrywke polityczna dowodztwo PW nie traktowalo AC jako
              alianta lecz jako wroga. W praktyce haslo "ocalić zycie setek tysięcy ludzi."
              oznaczalo doprowadzenie do wymordowania 180 tysiecy Warszawiakow i zburzenie
              wielkiego miasta przez Niemcow.

              > Totalną bzdurą jest uważać, że dowódcy nie brali pod uwagę ,
              > sytuacji w której nie doczekają się nie tylko pomocy, ale zamiastnich
              spotkają
              > się nawet utrudnieniami ze strony Rosji!!!

              Bor-Komorowski liczyl najwyrazniej na 3-4 dni walk przed wkroczeniem Sowietow.
              Gdyby bylo inaczej to nie chcialby 31 lipace 1944 roku odwolac rozkazu ze
              wzgledu na zle rozpoznanie przez wywiad AK ruchow czolgow sowieckich. On na
              pewno nie planowal utrudnien ze strony Rosji. Co jest wiec bzdura? To ze B-K
              chcial odwolac rozkaz ale bylo za pozno?

              > Oni to brali pod uwagę, ale słusznie
              > uznali ,że obowiązkiem Polaków i polskich wojsk jest wzięcie tego ryzyka ,
              > jeżeli te ryzyko mogłoby ocalić setki tysięcy ludzi i skrócić tę wojnę !! Ot
              i
              > wszystko, spełnili swój żołnierski obowiązek !! Tylko sieczka może uznać, że
              > zrobili to oni z głupoty , mitomani lub że nie zakładali takiego rozwoju
              > sytuacji jakie miało miejsce !!!

              Ofiara 180 tysiecy Warszawiakow nie skrocila wojny nawet o jeden dzien. Byla
              wiec daremna. Dowodcy niepotrzebnie poswiecili Warszawe. Licza sie skutki przy
              ocenie rozkazu. Dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane.

              > Patriotyzm ,ale nie tylko, możliwość szybszego zakończenia wojny jest warte
              > wykonania( spełnienia) żołnierskiego obowiązku !

              Nie mieszaj obowiazkow zolnierzy z ocena dowodcow. Zolnierze wykonali rozkaz
              lepiej niz mozna to sobie wyobrazic. Ale zrobili to daremnie. Wojny nie
              skrocili. Rzadu londynskiego w Warszawie nie zainstalowali. Wykonali zly i
              zbrodniczy rozkaz. To widac po skutkach.
              • Gość: Pytanie Re: Nie mieszaj obowiazkow zolnierzy z ocena dowo IP: *.am.poznan.pl 12.08.03, 15:00
                rycho7 napisał:

                >
                > Nie mieszaj obowiazkow zolnierzy z ocena dowodcow. Zolnierze wykonali rozkaz
                > lepiej niz mozna to sobie wyobrazic. Ale zrobili to daremnie. Wojny nie
                > skrocili. Rzadu londynskiego w Warszawie nie zainstalowali. Wykonali zly i
                > zbrodniczy rozkaz. To widac po skutkach.

                Rycho zadaj sobie pytanie , czy rozkaz walki był przczyną śmierci i zniszczenia
                Warszawy ??? Czy ta smierć i zniszczenie był skutkiem rozkazu , czy też
                określonych lub nie określonych innych działań ????
                • rycho7 Zabijali 100-1000 Polakow za jednego Niemca 12.08.03, 15:56
                  Gość portalu: Pytanie napisał(a):

                  > Rycho zadaj sobie pytanie , czy rozkaz walki był przczyną śmierci i
                  zniszczenia
                  > Warszawy ??? Czy ta smierć i zniszczenie był skutkiem rozkazu , czy też
                  > określonych lub nie określonych innych działań ????

                  Sztuka wojenna jest sztuka osiagania celow (zwyciestwa) przy pomocy
                  najmniejszych wlasnych nakladow, ze szczegolnym uwzglednieniem ograniczenia
                  smierci wlasnych zolnierzy i cywilow.

                  Kazdy wie, ze wrog w czasie wojny chce zadac nam jak najwieksze straty. To tez
                  jest oczywistoscia to, ze wrog (w przapadki II WS Niemcy) chca zadac jak
                  najwieksze straty przeciwnikowi. Gdy nie uczestniczy sie w walce wtedy
                  minimalizuje sie straty wsrod ludnosci cywilnej. W ramach odwetu za zbrojne
                  dzialania konspiracji Niemcy od 1939 roku stosowali brutalne represje w
                  stosunku do ludnosci cywilnej. To byla podstawowa wiedza dowodcy AK wadajacego
                  rozkaz. Dowodca wiedzial, ze w wyniku jego rozkazu Niemcy bardzo nasila odwet
                  na ludnosci cywilnej. On rozkaz wydal a Niemcy zabili 180 tysiecy Warszawiakow
                  i Niemcy zburzyli wielkie miasto. Bez tego rozkazu straty bylyby nieporownanie
                  mniejsze. Mozna to porownac do wyzwolenia Lublina, Krakowa i setek innych
                  polskich miast i miasteczek.

                  Reasumijac. Rozkaz walki był przczyną śmierci i zniszczenia Warszawy. Ta smierć
                  i zniszczenie były skutkiem rozkazu i zostaly bezposrednio wykonane przez
                  Niemcow, ktorzy dokladnie tak samo postepowali przez cala okupacje. Zabijali
                  100-1000 Polakow za jednego Niemca.
                  • Gość: J.K. Rychu, matematyka nie zawsze bywa dobrym doradca IP: 192.120.171.* 12.08.03, 16:54
                    doradca.

                    partyzantka polska zabila w czasie walk kilkadziesiat tysiecy Niemcow
                    (nie liczac Warszawy i powstania)

                    Niemcy w odwiecie zabili kilkaset tysiecy Polakow.

                    Niemcy mowili o proporcji 1 : 100

                    Ta faktyczna byla ca. 1 : 10 (dziesieciu Polakow zabitych za jednwego Niemca).

                    Podaje tylko scislejsze dane.
                    na interpretacje polityczna, niestety nie mam dzisiaj czasu.

                    • mr_watchman Re: Rychu, matematyka nie zawsze bywa dobrym dora 13.08.03, 09:00
                      Gość portalu: J.K. napisał(a):

                      > partyzantka polska zabila w czasie walk kilkadziesiat tysiecy Niemcow
                      > (nie liczac Warszawy i powstania)
                      >
                      > Niemcy w odwiecie zabili kilkaset tysiecy Polakow.
                      >
                      > Niemcy mowili o proporcji 1 : 100
                      >
                      > Ta faktyczna byla ca. 1 : 10 (dziesieciu Polakow zabitych za jednwego
                      > Niemca).

                      A tymczasem ustaliłeś, czego mają dowodzić owe niezmiernie istotne fakty?

                      > Podaje tylko scislejsze dane.
                      > na interpretacje polityczna, niestety nie mam dzisiaj czasu.

                      Och, brak czasu! Jaka szkoda. Ale masz rację - zajmij się czymś, co nie będzie
                      zbytnio absorbować twojego rozumu.
                  • andrzejg Re: Zabijali 100-1000 Polakow za jednego Niemca 12.08.03, 17:01
                    rycho7 napisał:


                    > Reasumijac. Rozkaz walki był przczyną śmierci i zniszczenia Warszawy. Ta
                    smierć i zniszczenie były skutkiem rozkazu i zostaly bezposrednio wykonane
                    przez Niemcow, ktorzy dokladnie tak samo postepowali przez cala okupacje.
                    Zabijali 100-1000 Polakow za jednego Niemca.

                    Strzelam z liczebnościa Polski przed wojną.
                    35 mln Polaków/100-1000 = 350000-35000.
                    Czyz nie powinnismy nie istnieć?

                    A.
                  • Gość: Krzys52 Dodaj jeszcze do tego spalone wczesniej Getto... IP: *.proxy.aol.com 12.08.03, 18:19
                    ...ktore to doswiadczenie, okazuje sie, nie mialo najmniejszego wplywu na
                    proces decyzyjny w dowodztwie. Getto to byl spory kawalek Warszawy, jak by nie
                    bylo... Wiadomo bylo na co stac jest Niemcow. Mimo to podejmujac odnosna
                    decyzje dowodztwo zalozylo rozowe okulary.
                    O braku komunikacji z sowietami nie wspominam, gdyz, jak znam zycie, gdy
                    pojawila sie watpliwosc co do pozytywnego zaangazowania sowietow to odpowiedz
                    wygladala nastepujaco: "No jakze to tak - nie wespra Powstania? Przeciez caly
                    swiat patrzy..." .
                    Rutynowe przylepianie wlasnych poboznych zyczen w stosunku do zachowan innych.
                    .
                    K.P.
            • xiazeluka Re: patriotyzm polega na mitomanii balwochwalczej 12.08.03, 14:51
              Gość portalu: Cytat napisał(a):

              > Każdy ma prawo do swojej oceny, z małym dodatkiem, że to nie on był na
              miejscu zdarzeń,

              Czyli prawo do oceny mają tylko uczestnicy powstania?
        • Gość: nurni lamance IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.03, 01:29
          xiazeluka napisał:

          > Cóż za szybkość...
          >
          > A teraz poczekajmy na naszych patriotów, którzy będą wyczyniać oryginalne
          > łamańce umysłowe, by pogodzić te słowa z nie byciem sowieckim pachołkiem.

          poczekam w tym miejscu na fanow Wielopolskiego
          wieloruskim w tamtych czasach wolanym

          od kogo ten wielki Polak dostal medal i za co?

          ktos mu pomnik na forum chcial stawiac
          pozno... totez zapomnialem kto zacz byl
          • xiazeluka Coś nie tak? 18.08.03, 07:11
            Gość portalu: nurni napisał(a):

            > poczekam w tym miejscu na fanow Wielopolskiego
            > wieloruskim w tamtych czasach wolanym

            ..i przywracającym autonomię Królestwa Polskiego, ograniczonej po buncie
            szaleńców listopadowych?

            > od kogo ten wielki Polak dostal medal i za co?

            Jak to za co?
            "Dążył do odbudowy autonomii Królestwa Polskiego w ramach państwa rosyjskiego,
            uzyskał reaktywowanie Rady Stanu i samorządów municypalnych, spolonizował
            administrację. Z jego inicjatywy w 1862 wprowadzono powszechne oczynszowanie
            chłopów, zniesiono ograniczenie praw ludności żydowskiej, przywrócono prawa
            szkolnictwu polskiemu, w tym także wyższemu (powstała Szkoła Główna
            Warszawska). Przeciwnik zbrojnego powstania [czerwonych]".
            Za mało tego, prawda, nurni? Brakuje jeśli nie jakiejś wojny, to przynamniej
            zamachu bombowego na jakiegoś ważnego Ruska...

            > ktos mu pomnik na forum chcial stawiac
            > pozno... totez zapomnialem kto zacz byl

            Przypomnę: ja. Wielopolskiemu należy się bardziej niż tym świrom od powstania
            styczniowego.
            • Gość: nurni Re: Coś nie tak?__________ owszem kilka drobiazgow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.03, 10:09
              xiazeluka napisał:

              > Gość portalu: nurni napisał(a):
              >
              > > poczekam w tym miejscu na fanow Wielopolskiego
              > > wieloruskim w tamtych czasach wolanym
              >
              > ..i przywracającym autonomię Królestwa Polskiego, ograniczonej po buncie
              > szaleńców listopadowych?
              >
              > > od kogo ten wielki Polak dostal medal i za co?
              >
              > Jak to za co?
              > "Dążył do odbudowy autonomii Królestwa Polskiego w ramach państwa
              rosyjskiego,
              > uzyskał reaktywowanie Rady Stanu i samorządów municypalnych, spolonizował
              > administrację. Z jego inicjatywy w 1862 wprowadzono powszechne oczynszowanie
              > chłopów, zniesiono ograniczenie praw ludności żydowskiej, przywrócono prawa
              > szkolnictwu polskiemu, w tym także wyższemu (powstała Szkoła Główna
              > Warszawska). Przeciwnik zbrojnego powstania [czerwonych]".
              > Za mało tego, prawda, nurni?

              za malo
              pominales skromnie stlumienie powstania styczniowego /usmirjenie miatieza/
              + skromna dotacje 10 tys srebrnikow czy innych rubli
              ktore wraz z medalem nasz narodowy bohater nie dosyc ze otrzymal
              to i bez zbednych ceregieli przyjal

              tez bys tez przyjal? czy moze wolalbys zostac swirem????


              Brakuje jeśli nie jakiejś wojny, to przynamniej
              > zamachu bombowego na jakiegoś ważnego Ruska...

              nie brakuje za to przykladow pogardy dla Polakow

              ale z drugiej strony zaborcy nie rozdawali medali na prawo i lewo
              trzeba bylo sie troche postarac

              > > ktos mu pomnik na forum chcial stawiac
              > > pozno... totez zapomnialem kto zacz byl
              >
              > Przypomnę: ja. Wielopolskiemu należy się bardziej niż tym świrom od
              powstania
              > styczniowego.

              czy mozemy zatem przyjac ze margrabia
              zostal juz wystarczajaco uhonorowany i doceniony?

              a odkladajac na bok ilustracje z wieloruskim i jego medalem
              czy mozemy przylozyc te sama miare do naszych ocen
              dajmy na to Komorowskiego i Wielopolskiego

              i coz tam zobaczymy?

              'zbrodnia' Komorowskiego polegala na tym ze nie przwewidzial
              ogromu bestialstwa niemcow i zdrady aliantow

              zasluga Wielopolskiego jest to ze przewidzial swoje miejsce
              na smietniku historii w dniu w ktorym powstanie wybuchlo
              i z gorliwoscia godna przyszlego medalu niszczyl Polakow

              dla pewnego uproszczenia przyjmijmy ze obaj chcieli dobrze
              stac mnie /zadna zreszta trudnosc/ by i o Wielopolskim cieplo napisac
              pol zdania

              tyle ze wybor Komorowskiego nie zakladal koniecznosci przelewu polskiej krwii
              tak jak to sie stalo na starowce czy woli

              Wielopolski nie tylko ze dopuszczal ale i jawnie rozlew ten prowokowal
              uderzajac w imie swej oblakanej polityki ...w Polakow

              kazdy zaborca potrzebuje i zawsze bedzie potrzebowal
              lokalnych jaruzelskich i wielopolskich
              pomysl by kto inny niz sami zzaborcy stawial im pomniki
              jest...zastanawiajacy sad

              trzeba by najpierw podzielic ich punkt widzenia
              najwiekszym zagrozeniem dla Polski sa sami Polacy
              a dalej to juz z gorki
              • xiazeluka Drobiazgi 18.08.03, 11:08
                Gość portalu: nurni napisał(a):

                > za malo
                > pominales skromnie stlumienie powstania styczniowego /usmirjenie miatieza/

                Wielopolski w lipcu 1863 r. wychał na stałe do Niemiec - jak więc mógł tłumić
                tę rebelię, która trwała do 1864 roku?

                Wielopolski usiłował nie dopuścić do wybuchu walk - to prawda. I miał rację!
                Nie po to w pocie czoła odbudowywał polskość w Królestwie, by teraz paru
                czerwonych wywróciło do góry nogami jego dokonania. Od kiedy to, nurni, jesteś
                lewakiem?

                > + skromna dotacje 10 tys srebrnikow czy innych rubli
                > ktore wraz z medalem nasz narodowy bohater nie dosyc ze otrzymal
                > to i bez zbednych ceregieli przyjal

                A za co przyjął?
                Pamiętasz, jak paru małpiszonów z Radykalnej Akcji Antypolskiej urządziło
                polowanie na czarownice, którego ofiarą padł Łysiak? Jemu również zarzucono, że
                przyjmował gratyfikacje za wydane w peerelu książki, że nie odmawiał nagród - w
                skrócie: że nie zginął w lochu SB, co by go ewentualnie uwiarygodniło jako
                patriotę miary Traugutta.

                > tez bys tez przyjal? czy moze wolalbys zostac swirem????

                O jakiej sytuacji piszesz?

                > nie brakuje za to przykladow pogardy dla Polakow

                Zacytuj, proszę.

                > ale z drugiej strony zaborcy nie rozdawali medali na prawo i lewo
                > trzeba bylo sie troche postarac

                Przyjrzyj się piersiom generałów wczesnej II RP - i podziwiaj bogactwo carskich
                medali. Zdrajcy?

                > czy mozemy zatem przyjac ze margrabia
                > zostal juz wystarczajaco uhonorowany i doceniony?

                Jeszcze nie - nadal nie ma pomnika. A nawet byle zaułka...

                > 'zbrodnia' Komorowskiego polegala na tym ze nie przwewidzial
                > ogromu bestialstwa niemcow i zdrady aliantow

                Komorowski był żołnierzem, a nie politykiem - i wymaga się od niego
                podejmowania racjonalnych decyzji wojskowych, a nie pojęcia o geopolityce.
                Zawiódł - i dlatego jest krytykowany.
                Po drugie - bestialstwo Niemców i zdrada aliantów nie ma tu nic do rzeczy.
                Nurni, proszę Cię, zapoznaj się najpierw z celami "Burzy" w Warszawie: plan
                zakładał walkę nie dłuższą niż 3-4 dni, a to oznaczało, że należało uderzyć w
                chwili, gdy Sowieci będą u bram stolicy, a nie wtedy, kiedy Niemcy
                przystępowali właśnie do przeciwnatarcia!

                > zasluga Wielopolskiego jest to ze przewidzial swoje miejsce
                > na smietniku historii w dniu w ktorym powstanie wybuchlo
                > i z gorliwoscia godna przyszlego medalu niszczyl Polakow

                "Dążył do odbudowy autonomii Królestwa Polskiego w ramach państwa
                rosyjskiego..." - wskaż mi w tym zdaniu uzasadnienie swojego krzywdzącego
                stanowiska. I nie zapomnij dodać czegoś o Polakach z zaboru austriackiego,
                którzy prowadzili podobną politykę.

                > tyle ze wybor Komorowskiego nie zakladal koniecznosci przelewu polskiej krwii
                > tak jak to sie stalo na starowce czy woli

                A co zakładał? Spacerek pod rękę z Okulickim Alejami Jerozolimskimi?
                Nurni, jeżeli rozpoczyna się walki uliczne na dużą skalę, to skrajną naiwnością
                jest zakładać, że krwi nie będzie.

                > Wielopolski nie tylko ze dopuszczal ale i jawnie rozlew ten prowokowal
                > uderzajac w imie swej oblakanej polityki ...w Polakow

                W czerwonych szaleńców, którzy w swym obłąkaniu rzucili się z dubeltówkami na
                regularne wojsko, niszcząc wszystko to, co mrówczą pracą pragnęli osiągnąć
                biali - a zapewniam Cię, że nie chodziło im o medale czy gratyfikacje. To oni
                są godni szacunku, a nie czerwona dzicz, która w akompaniamencie
                hurrapatriotycznych hasełek rodem z kabotyńskiej operetki zniszczyła wszystko
                to, co udało się mrówczą pracą zbudować Wielopolskiemu i białym.

                > pomysl by kto inny niz sami zzaborcy stawial im pomniki
                > jest...zastanawiajacy sad

                Mnie natomiast zastanawia co innego - skąd u tak rozsądnego człowieka jak Ty
                takie nieprzytomne uwielbienie dla bezmyślności i doraźności, o aplauzie dla
                lewactwa nie wspominając?

                > trzeba by najpierw podzielic ich punkt widzenia
                > najwiekszym zagrozeniem dla Polski sa sami Polacy
                > a dalej to juz z gorki

                Zgoda - to właśnie tacy jak Jarosław Dąbrowski, Piotr Wysocki, Bór-Komorowscy,
                Jarema Wiśniowiecki są zagrożeniem dla Polski, ponieważ sprowadzali na nasz
                kraj nieszczęścia, śmierć i ruinę. Największą jednak szkodę czyni wynoszenie
                tych pomyleńców na ołtarze narodowej martyrologii i opluwanie tych, którzy
                naprawdę coś zbudowali.
                • nurni Re: Drobiazgi tragedia i cytaty 18.08.03, 15:21
                  tragedia!
                  mozolnie wstukiwana odpowiedz wlasnie mi bylo wcielo

                  ale nie ma tego zlego
                  zastukam w nocy wkleje kilka cytatow /ksiazki mam w domu/

                  obok samego Wielopolskiego prosi sie rowniez Swietochowski
                  ten ostatni to jesli sie nie myle
                  chyba nie hura_patriota_idiota

                  popraw mnie jesli sie myle to chetnie oszczedze smile

                  nurni


                  ps

                  naprawde przerasta mnie odpowiedz na b sensowne pytanie
                  dlaczego Wielopolski dostal medal i gratyfikacje za stlumienie powstania

                  skromnie sygnalizuje jedynie ze ewentualne pretensje
                  kierowac nalezy do carskich fundatorow albo samego obdarowanego
                  ktory ten drobiazg wraz z rublowa wziatka byl przyjal

                  dywagacje ze bardziej skrupulatnie ogladal banknoty niz sam order
                  sa oczywiscie nieuprawnione /skad nam to wiedziec!/

                  tyle ze ja naprawde nie mam z tym nic wspolnego!

                  cytaty? oczywiscie ze beda! smile

                  przygotuj sie na polemike nie tyle ze mna
                  co z Wielopolskim i Swietochowskim

                  trzymam za Ciebie kciuki /hm..tu sklamalemsmile/
                  • xiazeluka Re: Drobiazgi tragedia i cytaty 18.08.03, 15:39
                    nurni napisał:

                    > tragedia!
                    > mozolnie wstukiwana odpowiedz wlasnie mi bylo wcielo

                    Znam ten ból - giną bezpowrotnie błyskotliwe pchnięcia, erystyczne cymesy,
                    niekonwencjonalne figury stylistyczne...

                    > popraw mnie jesli sie myle to chetnie oszczedze smile

                    Ależ proszę bardzo, nie oszczędzaj.

                    > naprawde przerasta mnie odpowiedz na b sensowne pytanie
                    > dlaczego Wielopolski dostal medal i gratyfikacje za stlumienie powstania

                    Stłumił powstanie, które jeszcze trwało, kiedy wyjeżdżał za granicę? A to
                    ciekawostka - nie bądź sobek, daj linka.

                    > cytaty? oczywiscie ze beda! smile

                    Mają być cytaty - ja od razu jednym służę:

                    "Że myśmy nie życzyli powodzenia, a utrudniali dzieło Wielopolskiego, to łatwo
                    zrozumieć, lecz że go Polacy nie poparli, to się nigdy nie da wytłumaczyć".

                    Autorem tych słów jest Bismarck. Znasz tego pana?

                    PS. A co tam - jeszcze jeden cytat:

                    "Zdobywał Wielopolski stopniowo ustępstwa dla kraju, a pod wpływem jego
                    działania mnożyły się w sposób zdumiewający dla społeczeństwa owoce tych
                    ustępstw; dowiódł, że nie od ilości ustępstw, ale od sposobu zużytkowania ich
                    wszystko zależy w takim jak nasze położeniu. Naraz pod ożywczymi promieniami
                    myśli Wielopolskiego kraj zakwitł we wszystkich kierunkach; wychowanie
                    publiczne, wiekopomne dzieło Wielopolskiego, zajaśniało świetnym blaskiem, kraj
                    uczuł dobrodziejstwa samorządu, sprawa włościańska na właściwą weszła drogę,
                    Warszawa stała się znowu sercem i głową narodu, Warszawa z margrabią
                    Wielopolskim na czele zwróciła na siebie uwagę, i nadzieje całej Polski i oczy
                    Europy, a w Petersburgu liczono się z nią; wszystko to stało się w jednej
                    chwili i stało się tak, iż zdawać się mogło, że "marzenia" rozsądnych ludzi w
                    znacznej części ziszczone zostały. W tak krótkim czasie i w ten sposób tyle
                    zdziałać mógł tylko człowiek niezwykły. Jest to najpiękniejsza chwila życia
                    margrabiego Wielopolskiego, owoc głębokiej myśli, który, gdyby danym mu było
                    dojrzeć, byłby zaspokoił na długie lata duchowe i gospodarcze potrzeby narodu."

                    Autorem powyższych słów jest Stanisław Koźmian, uczestnik powstania 1863 roku.
                    • nurni Re: Drobiazgi tragedia i cytaty 18.08.03, 16:12
                      xiazeluka napisał:

                      >
                      > Znam ten ból - giną bezpowrotnie błyskotliwe pchnięcia, erystyczne cymesy,
                      > niekonwencjonalne figury stylistyczne...

                      ech...nic dodac

                      > > popraw mnie jesli sie myle to chetnie oszczedze smile
                      >
                      > Ależ proszę bardzo, nie oszczędzaj.

                      uprzedzam
                      ze z Swietochowskiego bede korzystal tak jak Ty z Sosnkowskiego
                      wybiorczo

                      > Stłumił powstanie, które jeszcze trwało, kiedy wyjeżdżał za granicę? A to
                      > ciekawostka - nie bądź sobek, daj linka.

                      tzw lynka nie bedzie
                      chyba nie ma nic w sieci /znajde czas poszukam/

                      mozlonie wstukam wszystko tymi palcyma!
                      nasza czerwona? sprawa warta kilku odciskow


                      > Mają być cytaty - ja od razu jednym służę:
                      >
                      > "Że myśmy nie życzyli powodzenia, a utrudniali dzieło Wielopolskiego, to
                      łatwo
                      > zrozumieć, lecz że go Polacy nie poparli, to się nigdy nie da wytłumaczyć".
                      >
                      > Autorem tych słów jest Bismarck. Znasz tego pana?

                      nie znam chyba jakis nietutejszy

                      ale podoba mi sie Twoj sposob myslenia
                      jakos rodzimych patriotow oceniamy uzywajac obcego zaborczego szkielka

                      wszak Bogiem a prawda ktoz lepiej moze wiedziec co dla nas dobre
                      jak nie bruksela pardon Bismarck

                      to powiadasz ze wielki przyjaciel Polski i Polakow Bismark tak powiedzial??????

                      czy ja musze juz wywiesic biala flage
                      czy moge sie jeszcze troche posmiacsmile)))))


                      > PS. A co tam - jeszcze jeden cytat:
                      >
                      > "Zdobywał Wielopolski stopniowo ustępstwa dla kraju, a pod wpływem jego
                      > działania mnożyły się w sposób zdumiewający dla społeczeństwa owoce tych
                      > ustępstw; dowiódł, że nie od ilości ustępstw, ale od sposobu zużytkowania ich
                      > wszystko zależy w takim jak nasze położeniu. Naraz pod ożywczymi promieniami
                      > myśli Wielopolskiego kraj zakwitł we wszystkich kierunkach; wychowanie
                      > publiczne, wiekopomne dzieło Wielopolskiego, zajaśniało świetnym blaskiem,
                      kraj
                      >
                      > uczuł dobrodziejstwa samorządu, sprawa włościańska na właściwą weszła drogę,
                      > Warszawa stała się znowu sercem i głową narodu, Warszawa z margrabią
                      > Wielopolskim na czele zwróciła na siebie uwagę, i nadzieje całej Polski i
                      oczy
                      > Europy, a w Petersburgu liczono się z nią;

                      porownanie Jaruzleskiego z Wielopolskim jest dla tego ostatniego
                      chyba krzywdzace

                      ale cisnie sie na usta symetria liczenia sie z wasalem

                      > wszystko to stało się w jednej
                      > chwili i stało się tak, iż zdawać się mogło, że "marzenia" rozsądnych ludzi w
                      > znacznej części ziszczone zostały. W tak krótkim czasie i w ten sposób tyle
                      > zdziałać mógł tylko człowiek niezwykły. Jest to najpiękniejsza chwila życia
                      > margrabiego Wielopolskiego, owoc głębokiej myśli, który, gdyby danym mu było
                      > dojrzeć, byłby zaspokoił na długie lata duchowe i gospodarcze potrzeby
                      narodu."
                      >
                      > Autorem powyższych słów jest Stanisław Koźmian, uczestnik powstania 1863 roku.

                      nie znam tego swiadectwa

                      za to zachety Wielopolskiego do represji wobec Polakow
                      pisane juz z drezna/z orderem za pazucha/ ....w przygotowaniu smile
                      • xiazeluka Re: Drobiazgi tragedia i cytaty 18.08.03, 16:28
                        nurni napisał:

                        > uprzedzam
                        > ze z Swietochowskiego bede korzystal tak jak Ty z Sosnkowskiego
                        > wybiorczo

                        Nurni, ja nie korzystałem z Sosnkowskiego...

                        > tzw lynka nie bedzie
                        > chyba nie ma nic w sieci /znajde czas poszukam/

                        No dobrze, poczekam (albo sam poszukam w zbiorze "Baśnie").

                        > nie znam chyba jakis nietutejszy

                        Owszem. Nie dość, że przybłęda, to jeszcze się mądrzy i poucza. Cham!

                        > ale podoba mi sie Twoj sposob myslenia
                        > jakos rodzimych patriotow oceniamy uzywajac obcego zaborczego szkielka

                        Mnie Twój sposób myślenia przestał się właśnie podobać - kiedy przeciwnik
                        chwali, to jest to najlepszy dowód uznania.

                        > wszak Bogiem a prawda ktoz lepiej moze wiedziec co dla nas dobre
                        > jak nie bruksela pardon Bismarck

                        Sugerujesz, że Bismarck zwalczał Wielopolskiego z miłości do Polski i Polaków?

                        > czy ja musze juz wywiesic biala flage
                        > czy moge sie jeszcze troche posmiacsmile)))))

                        Śmiech to zdrowie.
                        Czy Napoleon wyrażający się w superlatywach o tym czy innym Polaku był równie
                        zabawny?

                        > ale cisnie sie na usta symetria liczenia sie z wasalem

                        Symetria krucha - co zostawił po sobie wartościowego tow. gen. ŚlepoWRON?

                        > nie znam tego swiadectwa

                        W takim razie cieszę się, że mogłem Ci rozszerzyć horyzonty.

                        > za to zachety Wielopolskiego do represji wobec Polakow
                        > pisane juz z drezna/z orderem za pazucha/ ....w przygotowaniu smile

                        O rany, to skopiuj wszystko, zamiast redagować.
                        • rycho7 order od krola Polski 18.08.03, 17:33
                          Ich Imperatorskie Wieliczeskosci byli sie o ile pamietam calkiem legalnymi
                          krolami Polski. Podobnie legalnymi jak arcypolscy Wazowie, Sasi i inni
                          podrobni. Legalnosc byla moze troche nowoczesna ale a stylu zamachu Konstytucji
                          3 Maja. Waszmoscie sobie gaworzycie o polskiej racji stanu a zapominacie, ze
                          najwazniejsze jest zuzycie polskiego heroizmu na hektar lub kwadratowa wiorste.
                          Bez tego grozi nam calkowity uwiad nadwislanskiej mitomanii.
                          • nurni Re: order od krola Polski 18.08.03, 17:43
                            rycho7 napisał:
                            Waszmoscie sobie gaworzycie o polskiej racji stanu a zapominacie, ze
                            > najwazniejsze jest zuzycie polskiego heroizmu na hektar lub kwadratowa
                            wiorste.

                            spor /przyznaje z mojej strony czasem ostry/
                            tyczy nie zuzycia polskiego heroizmu

                            tego dzieki tradycjom powstan zuzyc nie sposob

                            raczej dokonujemy subtelnego /choc nie subtelnie/ pomiaru
                            gdzie konczy sie serwilizm a zaczyna zwykla zdrada

                            > Bez tego grozi nam calkowity uwiad nadwislanskiej mitomanii.

                            spokojna czaszka
                            zagrozone sa jedynie pryncypia dla niepolskich wyborow

                            zmartwienie owszem ale dla agentow wplywu
                            polskojezycznych bohaterow zwiazku radzieckiego
                            i europejczykow roku ktorym z Polska zawsze bylo nie po drodze

                            spij spokojnie Rychu
                            • rycho7 odwiecznie ruskie 19.08.03, 09:38
                              nurni napisał:

                              > raczej dokonujemy subtelnego /choc nie subtelnie/ pomiaru
                              > gdzie konczy sie serwilizm a zaczyna zwykla zdrada

                              Zdrada zaczela sie dopuszczeniem Ruskiego niejakiego Jogajle do tronu
                              Polskiego. A skonczyla sie 10.11.1917 przyjazdem pociagu historii na dworzec w
                              Warszawie. Z pozniejszymi przerwami. Z dyskusji na forum slowianskim wynika
                              takze, ze zdrady nalezy sie doszukiwac wczesniej bo juz w najezdze Alana
                              przywódcy Licikaviców rzezi-Mieszka I na bogobojne slowianskie plemiona
                              lechickie.

                              > > Bez tego grozi nam calkowity uwiad nadwislanskiej mitomanii.
                              >
                              > spokojna czaszka
                              > zagrozone sa jedynie pryncypia dla niepolskich wyborow

                              Pryncypia jakos to bedzie i stania nierzadem. Faktycznie odwieczne.

                              > zmartwienie owszem ale dla agentow wplywu
                              > polskojezycznych bohaterow zwiazku radzieckiego
                              > i europejczykow roku ktorym z Polska zawsze bylo nie po drodze

                              Ciesze sie ze mnie tak ladnie tytulujesz bo z takimi tradycjami polskimi od
                              dawna nie bylo mi po drodze.

                              > spij spokojnie Rychu

                              W pracy gdy u mnie niepolski (knujacy) pracodwca?

                              Pozdrawiam
                        • nurni Re: Drobiazgi tragedia i cytaty 18.08.03, 17:35
                          xiazeluka napisał:

                          > nurni napisał:
                          >
                          > > uprzedzam
                          > > ze z Swietochowskiego bede korzystal tak jak Ty z Sosnkowskiego
                          > > wybiorczo
                          >
                          > Nurni, ja nie korzystałem z Sosnkowskiego...

                          te cytaty w gorze to chyba slowa Sosnkowskiego?

                          co prawda duzo czytelniejszy jest slynny rozkaz /z 1 wrzesnia/
                          ale tu zanurzamy sie w meandrach miliona interpretacji
                          kogo tak naprawde oskarzal Sosnkowski

                          dlatego swiadomie oddalem pole


                          > No dobrze, poczekam (albo sam poszukam w zbiorze "Baśnie").

                          w basniach znajdziesz wypisy Bismarcka

                          gdyby bajarz ow napisal kiedys jak to polskie sprawy mu na sercu leza
                          nie wahaj ani chwili tylko przytocz

                          tylko sie pospiesz
                          sezon ogorkowy juz sie konczy

                          > > nie znam chyba jakis nietutejszy
                          >
                          > Owszem. Nie dość, że przybłęda, to jeszcze się mądrzy i poucza. Cham!
                          >
                          > > ale podoba mi sie Twoj sposob myslenia
                          > > jakos rodzimych patriotow oceniamy uzywajac obcego zaborczego szkielka
                          >
                          > Mnie Twój sposób myślenia przestał się właśnie podobać - kiedy przeciwnik
                          > chwali, to jest to najlepszy dowód uznania.

                          masz oczywiscie racje.......tylko

                          kto jest adwokatem Wielopolskiego
                          czy aby nie sponsor rysyfikator albo pruski germanizator

                          bo jesli tak to robi sie ..niewyraznie

                          co robimy jak adwokaci Balcerowicza czy Michnika
                          oprowadzja nas po salonie pelnym zagranicznych dyplomow czy pucharow
                          ekonomiscie roku europejczykowi roku etc

                          wzruszamy ramionami czyz nie tak????

                          duzo bardziej sensowne bylo swiadectwo Kozminskiego

                          co prawda jedno przeciw setkom innych
                          ale za to o niebo wiarygodniejsze od bismarcka!!!!

                          > > wszak Bogiem a prawda ktoz lepiej moze wiedziec co dla nas dobre
                          > > jak nie bruksela pardon Bismarck
                          >
                          > Sugerujesz, że Bismarck zwalczał Wielopolskiego z miłości do Polski i Polaków?

                          sugeruje jedynie ze polskie interesy byly bismarckowi delikatnie mowiac..
                          ... obojetne

                          wybacz huzarska szarze smile

                          > > czy ja musze juz wywiesic biala flage
                          > > czy moge sie jeszcze troche posmiacsmile)))))
                          >
                          > Śmiech to zdrowie.
                          > Czy Napoleon wyrażający się w superlatywach o tym czy innym Polaku był równie
                          > zabawny?

                          nikt w tamtych czasach nie dal Polsce tyle co Napoleon co francuzi

                          popraw mnie jesli bladze
                          czy Wielopolski w wojnie prusko francuskiej poparl ojczyzne napoleona
                          czy raczej ojczyzne wielkiego przyjaciela Polakow nietutejszego Bismarcka

                          chyba jeszcze latwiej zrozumiesz jaki mam dystans
                          do przytoczonej przez Ciebie laurki Bismarka

                          > > ale cisnie sie na usta symetria liczenia sie z wasalem
                          >
                          > Symetria krucha - co zostawił po sobie wartościowego tow. gen. ŚlepoWRON?

                          protestuje!!!!!
                          bezwstydnie uciales moj wstep!

                          > > nie znam tego swiadectwa
                          >
                          > W takim razie cieszę się, że mogłem Ci rozszerzyć horyzonty.

                          w trosce o rozwoj tzw horyzontow napisalem rowniez /przed chwila/
                          do tzw osobowego zrodla wiedzy o medalu dla Wielopolskiego
                          z prosba o wiecej konkretow

                          uczmy sie razem! /choc przyjdzie nam pewno poczekac/

                          > > za to zachety Wielopolskiego do represji wobec Polakow
                          > > pisane juz z drezna/z orderem za pazucha/ ....w przygotowaniu smile
                          >
                          > O rany, to skopiuj wszystko, zamiast redagować.

                          tylko bez nerw!
                          apeluje o pozytywistyczny stosunek do zyciasmile

                          • xiazeluka Narodowy barszcz z grochem i kapustą 18.08.03, 19:55
                            nurni napisał:

                            > te cytaty w gorze to chyba slowa Sosnkowskiego?

                            Nurni, do cholery, udajesz inż. balzera, liberała-komunistę?
                            To słowa gen. Andersa...

                            > gdyby bajarz ow napisal kiedys jak to polskie sprawy mu na sercu leza
                            > nie wahaj ani chwili tylko przytocz

                            Właśnie dlatego, że mu nie leżały, wypowiedź ta jest istotna - przecież to
                            zdumione westchnienie ulgi...

                            > kto jest adwokatem Wielopolskiego
                            > czy aby nie sponsor rysyfikator albo pruski germanizator

                            Adwokat? Raczej zbój, wyrażający zadowolenie, że kupcy zostawili w grodzie
                            eskortę i nocą ruszyli przez knieję w drogę.

                            > sugeruje jedynie ze polskie interesy byly bismarckowi delikatnie mowiac..
                            > ... obojetne

                            III Rzesza oddała honory Piłsudskiemu po jego śmierci... To dowód braku
                            obojętności. Kiedy wreszcie w 1953 r. Terminator z Kremla uległ definitywnej
                            awarii, to tysiące ludzi wizytowało otwartą trumnę, by upewnić się o tym na
                            własne oczy...

                            > nikt w tamtych czasach nie dal Polsce tyle co Napoleon co francuzi

                            To nieistotne. Chodzi o zasadę - czy każda wypowiedź innostrańca jest
                            automatycznie nieważna.

                            > czy Wielopolski w wojnie prusko francuskiej poparl ojczyzne napoleona
                            > czy raczej ojczyzne wielkiego przyjaciela Polakow nietutejszego Bismarcka

                            A jakimi kierował się motywami, co? Piłsudski to niby kogo popierał podczas I
                            wojny - Hitlerowo czy Żabojadowo?

                            > uczmy sie razem! /choc przyjdzie nam pewno poczekac/

                            Skoro mamy chwilkę - znasz to?
                            (pewnie znasz, ale tekst bardzo a propos):

                            Przez Plac Saski czerkieskie sotnie pędzą
                            A przed zamkiem sto ognisk dzisiaj płonie
                            Jak pan robi to, Wasza Ekscelencjo
                            Że po każdej nienawidzą Cię stronie?

                            Pan, margrabio, nie myślisz na rozkaz
                            Więc u cara toś już podejrzany -
                            Nie uwierzy Petersburg ani Moskwa
                            Polakowi, co własne ma plany

                            Pan margrabia wciąż kroczy po linie
                            Niebezpiecznie tak wysoko chodzić
                            Przecież klęska go w końcu nie ominie
                            Bo ma pecha, kto tutaj się rodzi
                            Twej pogardy nikt ci nie wybaczy
                            Myśmy ciemni, zapalni i łzawi
                            A tyś dumny, tyś z nami nie raczył
                            W narodowym barszczu się pławić
                            Po co w twarze logiką nam chlustasz?
                            Nie czytaliśmy Hegla jaśnie panie
                            Dla nas Szopen - groch i kapusta
                            I od czasu do czasu powstanie

                            Pan margrabia wciąż kroczy po linie
                            Przepaść z lewej i przepaść po prawej
                            Jeśli z ręki rodaka nie zginie
                            To z urzędu odejdzie w niesławie
                            Tyle pracy, panie hrabio, i na nic.
                            Nadaremna ta branka w rekruty
                            Będzie to, co ma być - my zwyczajni
                            Bój bez broni, katorga i knuty
                            Pan narodu, margrabio, nie zmienisz
                            Tu rozsądku rzadko się używa
                            A jedno, co naprawdę umiemy
                            To najpiękniej na świecie przegrywać.

                            Pan margrabia wciąż kroczy po linie
                            Choć niezgrabny i posturę ma dzika
                            A gdy spadnie, to zyska jedynie
                            Miano zdrajcy zamiast pomnika.
                            Że spadłeś,to zwykły los Polski
                            Każdy w końcu z liny tej spadnie
                            Tylko czemuś zapomniał, Wielopolski,
                            Że upadać też trzeba ładnie?
                            • balzer Re: Narodowy barszcz z grochem i kapustą 18.08.03, 20:30
                              xiazeluka napisał:

                              Nurni, do cholery, udajesz inż. balzera, liberała-komunistę?
                              > To słowa gen. Andersa...
                              >

                              Konserwatysta - faszysta sie odezwał.
                              • xiazeluka A ten tu czego? 18.08.03, 20:47
                                balzer napisał:

                                > Konserwatysta - faszysta sie odezwał.

                                Znowu świnia wlazła w szkodę... Paszła won!
                                • balzer Faszysta sie zapienił 18.08.03, 20:55
                                  xiazeluka napisał:

                                  .
                                  > Znowu świnia wlazła w szkodę... Paszła won!

                                  Takie teksty to możesz sobie do swojej żony puszczac, ale watpie by Ci odwagi
                                  starczyło.
                                  • xiazeluka Oj, bo każę bata wziąć ekonomowi, brudny knurze... 18.08.03, 21:27
                                    balzer wyrzygał:

                                    > Takie teksty to możesz sobie do swojej żony puszczac, ale watpie by Ci odwagi
                                    > starczyło.

                                    Moja Żona to dama, odpadku. Ty jesteś ciotowata szynka na czterech łapach.
                                    Różnice w zwracaniu się do kobiety i ciebie są oczywiste.
                                    A teraz zmiataj do chlewika, masz w korycie świeże resztki z mojego stołu.
                            • alfalfa Re: barszcz z "uszkami" 18.08.03, 22:28
                              Nie odzywałem się w tamtym wątku, przepraszam, nieplanowa przerwa. Czytam
                              jednak, że pan kolega w panu nurnim dyskutanta znalazł. Temat jak rzeka.
                              pzdr.
                              A.
                              ps.Panie nurni, ja też na cytaty czekam, do dzieła!

                              • xiazeluka Re: barszcz z 'uszkami' 18.08.03, 22:35
                                alfalfa napisał:

                                > Nie odzywałem się w tamtym wątku, przepraszam, nieplanowa przerwa.

                                Nic nie szkodzi. Chyba powiedzieliśmy sobie wszystko.

                                > Czytam jednak, że pan kolega w panu nurnim dyskutanta znalazł.

                                O, to okazja nie lada - jeszcze nigdy z kol. nurnim się nie kłóciłem. Nie mogę
                                się doczekać.

                                > ps.Panie nurni, ja też na cytaty czekam, do dzieła!

                                Tylko powoli, oglądam właśnie "Spida".
                                • alfalfa Re: barszcz z 'uszkami' 18.08.03, 22:46
                                  xiazeluka napisał:

                                  > > Nie odzywałem się w tamtym wątku, przepraszam, nieplanowa przerwa.
                                  >
                                  > Nic nie szkodzi. Chyba powiedzieliśmy sobie wszystko.

                                  Też tak sądzę, odszukałem i nie mogłem weny złapać.

                                  >
                                  > > Czytam jednak, że pan kolega w panu nurnim dyskutanta znalazł.
                                  >
                                  > O, to okazja nie lada - jeszcze nigdy z kol. nurnim się nie kłóciłem. Nie
                                  mogę
                                  > się doczekać.

                                  Fakt. O kłócącego się nurniego trudno tu.
                                  smile

                                  >
                                  > > ps.Panie nurni, ja też na cytaty czekam, do dzieła!
                                  >
                                  > Tylko powoli, oglądam właśnie "Spida".

                                  Tego programu nie mam. Ale wiem jak się film kończy. Podać?smile
                                  pzdr.
                                  A.
                                  • xiazeluka Re: barszcz z 'uszkami' 18.08.03, 23:11
                                    alfalfa napisał:

                                    > Tego programu nie mam. Ale wiem jak się film kończy. Podać?smile

                                    Nieee... Ale, tak między nami, oglądam go głównie dla Sandry Bullock. Ależ ona
                                    jest śliczna.
                                    • alfalfa Re: barszcz z 'uszkami' 18.08.03, 23:25
                                      A ja "Człowieka z marmuru" właśnie. Jak Janda się żarłocznie tym papierosem
                                      zaciąga to normalnie...
                                      smilepzdr.
                                      A.
                                      • xiazeluka Re: barszcz z 'uszkami' 19.08.03, 00:21
                                        alfalfa napisał:

                                        > A ja "Człowieka z marmuru" właśnie. Jak Janda się żarłocznie tym papierosem
                                        > zaciąga to normalnie...

                                        Porównujesz Jandę z Bullock?!
                                        • alfalfa Re: barszcz z 'uszkami' 19.08.03, 00:44
                                          xiazeluka napisał:


                                          >
                                          > Porównujesz Jandę z Bullock?!

                                          Miałbym taki konflikt zaryzykować? Co ja, wariat? smile

                                          To jest inna liga ta Sandra. Nie ma "płaszczyzny" porównawczej.
                                          • xiazeluka Re: barszcz z 'uszkami' 19.08.03, 00:48
                                            alfalfa napisał:

                                            > To jest inna liga ta Sandra. Nie ma "płaszczyzny" porównawczej.

                                            No!
                                            • nurni naklamalem! 19.08.03, 06:35
                                              obiecywalem odpowiedz wieczorem sad

                                              odezwe sie dopiero w czwartek piatek
                                              przepraszam!

                                              pozdrawiam bialych i czerwonych
      • d_nutka Re: Zagadka o powstaniu: 12.08.03, 11:43
        czy znane są odpowiedzi na pytanie tych co przeżyli to powstanie, teraz po
        ponad 50 latach, że gdyby mieli powtórnie decydować,ale z wiedzą, którą mają
        dziś, to zdecydowaliby się na udział w powstaniu?
        d_nutka
        • rycho7 takich pytan sie nie zadawalo 12.08.03, 12:00
          d_nutka napisała:

          > czy znane są odpowiedzi na pytanie tych co przeżyli to powstanie, teraz po
          > ponad 50 latach, że gdyby mieli powtórnie decydować,ale z wiedzą, którą mają
          > dziś, to zdecydowaliby się na udział w powstaniu?

          Bylo to pokolenie maksymalnie skopane przez zycie. Byli milkliwi i nie
          odpowiadali na zadawane im pytania. Aby ich nie urazic pytan sie nie zadawalo.
          Sadze, ze nie chcieliby powtorki z potwornosci. Jednoczesnie gdyby ponownie
          wydanoby im zbrodniczy rozkaz to rozkaz ten po zolniersku by wykonali.

          Zadalas falszywe pytanie "gdyby mieli powtórnie decydować". A przeciez to nie
          zolnierze i nizsi dowodcy decydowali. Oni wykonali rozkaz.
          • d_nutka Re: takich pytan sie nie zadawalo 12.08.03, 12:11
            rycho7 napisał:

            > d_nutka napisała:
            >
            > > czy znane są odpowiedzi na pytanie tych co przeżyli to powstanie, teraz po
            >
            > > ponad 50 latach, że gdyby mieli powtórnie decydować,ale z wiedzą, którą ma
            > ją
            > > dziś, to zdecydowaliby się na udział w powstaniu?
            >
            > Bylo to pokolenie maksymalnie skopane przez zycie. Byli milkliwi i nie
            > odpowiadali na zadawane im pytania. Aby ich nie urazic pytan sie nie
            zadawalo.
            > Sadze, ze nie chcieliby powtorki z potwornosci. Jednoczesnie gdyby ponownie
            > wydanoby im zbrodniczy rozkaz to rozkaz ten po zolniersku by wykonali.
            >
            > Zadalas falszywe pytanie "gdyby mieli powtórnie decydować". A przeciez to nie
            > zolnierze i nizsi dowodcy decydowali. Oni wykonali rozkaz.


            to moje pytanie ma wyraźnego adresata
            nie odpowiadaj za innych, chyba że dali ci takie upoważnienie

            możesz rozwinąć wątek "fałszywe pytanie"?
            d_nutka
            • rycho7 po co? 12.08.03, 13:11
              d_nutka napisała:

              > rycho7 napisał:
              >
              > > Zadalas falszywe pytanie "gdyby mieli powtórnie decydować". A przeciez to
              > nie
              > > zolnierze i nizsi dowodcy decydowali. Oni wykonali rozkaz.
              >
              > możesz rozwinąć wątek "fałszywe pytanie"?

              Moge ale po co? Nie rozumiesz tego? Kto mialby powtornie decydowac? Wykonawcy
              rozkazu w Warszawie? Czy politycy w Londynie? Bor-Komorowski chcial 31 lipca
              1944 r. wieczorem rozkaz odwolac. On sie wiec juz ustosunkowal. Bylo za pozno
              na odwolanie zlego rozkazu. Bo przeciez dobrego rozkazu nie trzeba odowlywac.
              • Gość: NEMO Re: po co? IP: *.telkom-ipnet.co.za 12.08.03, 13:42
                rycho7 napisał:

                > d_nutka napisała:
                >
                > > rycho7 napisał:
                > >
                > > > Zadalas falszywe pytanie "gdyby mieli powtórnie decydować". A przecie
                > z to
                > > nie
                > > > zolnierze i nizsi dowodcy decydowali. Oni wykonali rozkaz.
                > >
                > > możesz rozwinąć wątek "fałszywe pytanie"?
                >
                > Moge ale po co? Nie rozumiesz tego? Kto mialby powtornie decydowac? Wykonawcy
                > rozkazu w Warszawie? Czy politycy w Londynie? Bor-Komorowski chcial 31 lipca
                > 1944 r. wieczorem rozkaz odwolac. On sie wiec juz ustosunkowal. Bylo za pozno
                > na odwolanie zlego rozkazu. Bo przeciez dobrego rozkazu nie trzeba odowlywac.

                Podziwiam upor z jakim "rycho7" prezentuje swe poglady. Czasami jednak postawy
                i podjete decyzje bywaja po czasie oceniane jako iracjonalne. W innym miejscu,
                gdzie sobie grzecznie dyskutujemy, podalem przyklad z zycia lotnikow SAAF w
                okresie lotow nad Warszawe. Jest on o tyle ciekawy, ze Afrykanerzy nie sa
                znani z porywow romantycznych ( tak jak to przypisuje sie Polakom ), chociaz
                lubia sie bic.


                Pozdrowienia
    • Gość: Perła ja to się dziwię Niemcom przedwszystkim IP: *.zin.lublin.pl 12.08.03, 12:01
      Polscy dowódcy PW mieli ograniczone możliwości rozpoznania wojskowego i
      politycznego. Co innego Niemcy. Mieli ogólnoświatowy wywiad, doskonale
      orientowali sie w swojej sutyacji i sytuacji wroga. Wiedzieli o rządzie
      londyńskim, ustroju polityczny USA i ZSRR, o AK. Niemcy w tamtym czasie nie
      mieli szans na odzyskanie utraconych terenów po drugiej stronie Wisły. Mieli
      natomiast przed sobą potężną armię sowiecką. Wybóch PW był dla nich gwiazdką z
      nieba. Powinni natychmiast poddać Warszawę. Rząd londyński by się zainstalował
      w Warszawie i powstałoby w ten sposób państwo Polskie. Na gigantycznej lini
      frontu odzielającej Niemców i Ruskich powstało by państwo, bez żadnego
      znaczenia militarnego, ale za to niezbyt przychylne Sowietom. Niemcy i tak byli
      wrogami dla wszystkich, dlatego też mogli nie liczyć się zbytnio ze światem i
      zdławić to państwo gdyby wojenna fortuna odwróciła się. Ruscy tego nie mogli by
      zrobić bo to państwo było by przyjacielem ich przyjaciół. I było by wieką
      przeszkadą polityczną dla nich. Problem tego panstwa mógł na długo wstrzynać
      ofensywę Ruskich na Niemców.
      Naprawdę dziwię się Niemcom.

      Perła
      • rycho7 "panstwo" o jakim piszesz powstalo na Ukrainie i B 12.08.03, 13:56
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > I było by wieką
        > przeszkadą polityczną dla nich. Problem tego panstwa mógł na długo wstrzynać
        > ofensywę Ruskich na Niemców.
        > Naprawdę dziwię się Niemcom.

        Przeciez takie "panstwo" o jakim piszesz powstalo na Ukrainie i Bialorusi w
        ramach planu Burza. NKWD zwinelo to "panstwo" w 3-4 dni, wywiozlo na Sybir i
        nikt nie zauwazyl, ze istnialo. Zadne Angole ani USAki nie dopominaly sie
        wstrzymania ofensywy na froncie wschodnim. Gdzie Ty zyjesz?
      • Gość: Aram Re: ja to się dziwię Niemcom przedwszystkim IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.03, 16:57
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Polscy dowódcy PW mieli ograniczone możliwości rozpoznania wojskowego i
        > politycznego. Co innego Niemcy. Mieli ogólnoświatowy wywiad, doskonale
        > orientowali sie w swojej sutyacji i sytuacji wroga. Wiedzieli o rządzie
        > londyńskim, ustroju polityczny USA i ZSRR, o AK. Niemcy w tamtym czasie nie
        > mieli szans na odzyskanie utraconych terenów po drugiej stronie Wisły. Mieli
        > natomiast przed sobą potężną armię sowiecką. Wybóch PW był dla nich gwiazdką
        z
        > nieba. Powinni natychmiast poddać Warszawę. Rząd londyński by się
        zainstalował
        > w Warszawie i powstałoby w ten sposób państwo Polskie. Na gigantycznej lini
        > frontu odzielającej Niemców i Ruskich powstało by państwo, bez żadnego
        > znaczenia militarnego, ale za to niezbyt przychylne Sowietom. Niemcy i tak
        byli
        >
        > wrogami dla wszystkich, dlatego też mogli nie liczyć się zbytnio ze światem i
        > zdławić to państwo gdyby wojenna fortuna odwróciła się. Ruscy tego nie mogli
        by
        >
        > zrobić bo to państwo było by przyjacielem ich przyjaciół. I było by wieką
        > przeszkadą polityczną dla nich. Problem tego panstwa mógł na długo wstrzynać
        > ofensywę Ruskich na Niemców.
        > Naprawdę dziwię się Niemcom.
        >
        > Perła

        No do diabła, przesadziłeś! Pomijam już wątpliwy sens dywagacji "co by było
        gdyby.." ale nie łudź się, że Polska londyńska traktowana była przez anglosasów
        jak przyjaciel! Raczej jak niewiele znaczący sojusznik i do tego cholernie
        kłopotliwy. To Stalin był wówczas traktowany jak pierwszy przyjaciel i alianci
        nie zrobili by NICZEGO co by mogło go zdenerwować. Mam Ci przypomnieć ich
        milczenie w sprawie Katynia i innych, znanych już wtedy zbrodni Sowietów?
        Możemy sobie podywagować, ale nie poprawiajmy historii!
      • Gość: polishAM Re: ja to się dziwię Niemcom przedwszystkim IP: *.tnt33.ewr3.da.uu.net 18.08.03, 00:51
        Absolutnie sie zgadzam z Perla. To byla ostatnia szansa Niemcow. Niemcy chyba
        cos przeczuwali i bardzo honorowo potraktowali jencow Powstania Warszawskiego.
        Bylo to jednak za malo i za pozno. Niemcy nigdy nie mieli wyczucia, i
        postepowali wedlug prawa lomu (pinch bar). Wygrane powstanie i wolna Polska
        ozaczalyby rowniez zero ziem zachodnich, nie wspominajac o Kotlinie Klodzkiej,
        Swinoujscia i Suwalszczyzny.
    • balzer Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? 12.08.03, 15:01
      Znajac Ciebie Luka to mogłby byc to Lenin, ale skoro nie te czasy to pewnie
      bedzie Stalin smile
      • xiazeluka Ślepa komendo... 12.08.03, 15:07
        balzer napisał:

        > Znajac Ciebie Luka to mogłby byc to Lenin, ale skoro nie te czasy to pewnie
        > bedzie Stalin smile

        ...odpowiedź juz przecież padła - nie był to żaden z wymienionych przez Ciebie
        powyżej tuzów myśli liberalnej, której jesteś wyznawcą.
        • balzer Re: Ślepa komendo... 12.08.03, 15:08
          xiazeluka napisał:

          > balzer napisał:
          >
          > > Znajac Ciebie Luka to mogłby byc to Lenin, ale skoro nie te czasy to pewni
          > e
          > > bedzie Stalin smile
          >
          > ...odpowiedź juz przecież padła - nie był to żaden z wymienionych przez
          Ciebie
          > powyżej tuzów myśli liberalnej, której jesteś wyznawcą.

          Nie chciało mi sie czytac.
          • xiazeluka Wszystko jasne 12.08.03, 15:30
            balzer napisał:

            > Nie chciało mi sie czytac.

            Jesteś głupek.
            • balzer Re: Wszystko jasne 12.08.03, 15:32
              xiazeluka napisał:

              > balzer napisał:
              >
              > > Nie chciało mi sie czytac.
              >
              > Jesteś głupek.

              Ciekawe rozumowanie: Komus nie chciało sie przeczytac wiec jest głupkiem.
              Tak własnie mysla faszysci.
              • xiazeluka Re: Wszystko jasne 12.08.03, 15:36
                balzer napisał:

                > Ciekawe rozumowanie: Komus nie chciało sie przeczytac wiec jest głupkiem.

                Jest głupkiem, ponieważ nie czytając zasugerował odpowiedź wedle osobistych
                uprzedzeń.

                > Tak własnie mysla faszysci.

                Tak właśnie myślą(?) idioci.
                • balzer Re: Wszystko jasne 12.08.03, 15:40
                  xiazeluka napisał:

                  > balzer napisał:
                  >
                  > > Ciekawe rozumowanie: Komus nie chciało sie przeczytac wiec jest głupkiem.
                  >
                  > Jest głupkiem, ponieważ nie czytając zasugerował odpowiedź wedle osobistych
                  > uprzedzeń.

                  Na mózg Ci padło ? - Jakich znowu uprzedzen ? Odpowiedziałem sobie i tyle,
                  nie było w tym żadnych podtekstow, ale Ty oczywiscie musisz sie ich
                  doszukiwac niczym zawodowy UBek. Nie mam czasu czytac wszystkich odpowiedzi.


                  > > Tak własnie mysla faszysci.
                  >
                  > Tak właśnie myślą(?) idioci.

                  Chyba Ci upały zaszkodziły - czas na okrycie głowy.
                  • xiazeluka Re: Wszystko jasne 12.08.03, 15:44
                    balzer napisał:

                    > Odpowiedziałem sobie i tyle,
                    > nie było w tym żadnych podtekstow, ale Ty oczywiscie musisz sie ich
                    > doszukiwac niczym zawodowy UBek. Nie mam czasu czytac wszystkich odpowiedzi.

                    Na co odpowiedziałeś, durniu? Zaproponowałeś tylko odpowiedzi cyt. "znając
                    mnie" - a więc z podtekstem.
                    A jeśli nie masz czasu, to dlaczego:
                    a) w ogóle się wypowiadasz
                    b) ciągniesz tę pyskówkę?

                    > Chyba Ci upały zaszkodziły - czas na okrycie głowy.

                    dzięki za radę. Tobie analogicznej czynności nie proponuję, ponieważ nie chcę
                    się naśmiewać z kaleki.
                    • balzer Re: Wszystko jasne 12.08.03, 15:54
                      xiazeluka napisał:

                      > balzer napisał:
                      >
                      > > Odpowiedziałem sobie i tyle,
                      > > nie było w tym żadnych podtekstow, ale Ty oczywiscie musisz sie ich
                      > > doszukiwac niczym zawodowy UBek. Nie mam czasu czytac wszystkich odpowiedz
                      > i.
                      >
                      > Na co odpowiedziałeś, durniu? Zaproponowałeś tylko odpowiedzi cyt. "znając
                      > mnie" - a więc z podtekstem.
                      > A jeśli nie masz czasu, to dlaczego:
                      > a) w ogóle się wypowiadasz

                      Bo miałem taka ochote - faszysta mi zabroni ?

                      > b) ciągniesz tę pyskówkę?

                      Lubie miec ostatnie słowo, ale że dyskusja zamienia sie w jałowa pyskówke
                      to faktycznie sobie odpuszcze

                      > > Chyba Ci upały zaszkodziły - czas na okrycie głowy.
                      >
                      > dzięki za radę. Tobie analogicznej czynności nie proponuję, ponieważ nie chcę
                      > się naśmiewać z kaleki.

                      No własnie - jałowa pyskówka.
                      • xiazeluka Re: Wszystko jasne 12.08.03, 16:03
                        balzer napisał:

                        > Bo miałem taka ochote - faszysta mi zabroni ?

                        To co się stawiasz, skoro mam rację?

                        > Lubie miec ostatnie słowo, ale że dyskusja zamienia sie w jałowa pyskówke
                        > to faktycznie sobie odpuszcze

                        Za cienki w uszach jesteś, patałachu, by utrzymać pole.
                        A poza tym, jak każdy lewak, przeczysz sam sobie - nie masz czasu, ale ględzisz
                        do oporu.
                        Co za kretyn.

                        • balzer Re: Wszystko jasne 12.08.03, 16:09
                          xiazeluka napisał:


                          >
                          > To co się stawiasz, skoro mam rację?

                          W tym, że jest Ci potrzebne okrycie głowy, tak masz racje.

                          > Za cienki w uszach jesteś, patałachu, by utrzymać pole.

                          Faktycznie w chamstwie cieżko dotrzymac Ci pola.

                          > A poza tym, jak każdy lewak, przeczysz sam sobie - nie masz czasu, ale
                          ględzisz
                          >
                          > do oporu.
                          > Co za kretyn.

                          Na czytanie kilkunastu postów czasu nie mam, ale na uswiadamanie faszysty
                          chwilke znajde.
                          • xiazeluka Co tu jeszcze robisz, towarzyszu lokomotywowy? 12.08.03, 16:12
                            balzer napisał:

                            > W tym, że jest Ci potrzebne okrycie głowy, tak masz racje.

                            Niczego takiego nie napisałem, ale inż. balzer przecież nie czyta cudzych
                            postów, więc skąd może wiedzieć.

                            > Faktycznie w chamstwie cieżko dotrzymac Ci pola.

                            Nie tylko w chamstwie - w błyskotliwości i inteligencji również.

                            > Na czytanie kilkunastu postów czasu nie mam, ale na uswiadamanie faszysty
                            > chwilke znajde.

                            To zaczynaj - chętnie popatrzę na dyskusję faceta z lustrem.
                            • balzer Marnuje swój drogocenny czas na Ciebie 12.08.03, 16:23
                              xiazeluka napisał:

                              > balzer napisał:
                              >
                              > > W tym, że jest Ci potrzebne okrycie głowy, tak masz racje.
                              >
                              > Niczego takiego nie napisałem, ale inż. balzer przecież nie czyta cudzych
                              > postów, więc skąd może wiedzieć.

                              A kto mi "dziekował za rade" 4 posty wyżej ?

                              > > Faktycznie w chamstwie cieżko dotrzymac Ci pola.
                              >
                              > Nie tylko w chamstwie - w błyskotliwości i inteligencji również.

                              Szkoda, że to tylko Twoja opinia.

                              > > Na czytanie kilkunastu postów czasu nie mam, ale na uswiadamanie faszysty
                              > > chwilke znajde.
                              >
                              > To zaczynaj

                              A własnie że KONCZE (robota czeka).

                              - chętnie popatrzę na dyskusję faceta z lustrem.

                              Jakbym miał w lustrze Twoje odbicie ogladac, to chyba poddałbym sie operacji
                              plastycznej
                              • xiazeluka Gdybyś czytał moje posty, to miałbyś... 12.08.03, 16:31
                                ...tego świadomość już od kilkunastu minut, ćwoku.

                                balzer napisał:

                                > A kto mi "dziekował za rade" 4 posty wyżej ?

                                A od kiedy podziękowanie za radę jest potwierdzeniem stanu faktycznego - głupku?

                                > Szkoda, że to tylko Twoja opinia.

                                Nie tylko moja - chwalono mnie tutaj na Forum wielokrotnie. A Ciebie, padalcu?

                                > A własnie że KONCZE (robota czeka).

                                Powtórzę po raz siódmy - to na co czekasz?

                                > Jakbym miał w lustrze Twoje odbicie ogladac, to chyba poddałbym sie operacji
                                > plastycznej

                                Na szczęście to niemożliwe - w lustrze widzisz tylko tego przygarbionego
                                półgłówka o fizjonomii niedomytego rzeźnika z jednym okiem wytrzeszczonym, a
                                drugim na wpół przymnkniętym, łupież na jego ramionach i resztki obiadu w
                                kącikach ust.
                                • andrzejg brrr 12.08.03, 16:35
                                  xiazeluka napisał:

                                  >
                                  > Na szczęście to niemożliwe - w lustrze widzisz tylko tego przygarbionego
                                  > półgłówka o fizjonomii niedomytego rzeźnika z jednym okiem wytrzeszczonym, a
                                  > drugim na wpół przymnkniętym, łupież na jego ramionach i resztki obiadu w
                                  > kącikach ust.

                                  Chyba nie masz nic do 'ludzi pracy'?

                                  A.
                                  • xiazeluka Re: brrr 12.08.03, 16:36
                                    andrzejg napisał:

                                    > Chyba nie masz nic do 'ludzi pracy'?

                                    Do kogo?
                                    • andrzejg Re: brrr 12.08.03, 16:44
                                      xiazeluka napisał:

                                      > andrzejg napisał:
                                      >
                                      > > Chyba nie masz nic do 'ludzi pracy'?
                                      >
                                      > Do kogo?

                                      no do tego zacytrowanego rzeźnika pokrzywionego ziąbem chłodni

                                      A.
                                      • Gość: Aram Re: Panowie,Panowie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.03, 17:03

                                        ...jak Wam nie wstyd? Zachowujecie sięjak baby (przepraszam baby!) w maglu! A
                                        zaczęliśmy od takich poważnych spraw!
                                      • xiazeluka Re: brrr 13.08.03, 06:48
                                        andrzejg napisał:

                                        > no do tego zacytrowanego rzeźnika pokrzywionego ziąbem chłodni

                                        To w najlepszym wypadku jeden "ludź".
                                • balzer Chyba sie jednak przegrzałes 12.08.03, 20:31
                                  xiazeluka napisał:


                                  > Nie tylko moja - chwalono mnie tutaj na Forum wielokrotnie. A Ciebie, padalcu?

                                  Chwalili Cie faszysci Twojego pokroju.


                                  >
                                  > > Jakbym miał w lustrze Twoje odbicie ogladac, to chyba poddałbym sie operac
                                  > ji
                                  > > plastycznej
                                  >
                                  > Na szczęście to niemożliwe - w lustrze widzisz tylko tego przygarbionego
                                  > półgłówka o fizjonomii niedomytego rzeźnika z jednym okiem wytrzeszczonym, a
                                  > drugim na wpół przymnkniętym, łupież na jego ramionach i resztki obiadu w
                                  > kącikach ust.

                                  Ty Luka, uważaj bo Ci jeszcze żyłka jakas w głowie strzeli od tych fantazji.
                                  Najpierw robisz ze mnie maszyniste, teraz rzeznika - masz chyba jakies
                                  problemy natury psychicznej albo po prostu kompleks niższosci.
                                  • xiazeluka Uciekłeś na tyle godzim, duszyczko? 13.08.03, 06:52
                                    balzer napisał:

                                    > Chwalili Cie faszysci Twojego pokroju.

                                    Tak czy inaczej - chwalili. A jak u was, towarzyszu?

                                    > Ty Luka, uważaj bo Ci jeszcze żyłka jakas w głowie strzeli od tych fantazji.

                                    Nie ma obawy - takie teksty wypisuję małym palcem u lewej nogi.

                                    > Najpierw robisz ze mnie maszyniste, teraz rzeznika - masz chyba jakies
                                    > problemy natury psychicznej albo po prostu kompleks niższosci.

                                    Inżynierze balzer, o waszej pogoni lokomotywą po parku za jakąś biedną
                                    dziewczynką pisała prasa o światowym zasięgu - więc po co ta skromność?

                                    Po drugie - towarzyszu, nauczcie się czytać ze zrozumieniem: "wyglądać jak
                                    rzeźnik" nie oznacza "być rzeźnikiem" - kretynie.
                                • Gość: Krzys52 Xiakretyn tez wyszedl z twarza... :))) IP: *.proxy.aol.com 12.08.03, 20:46
                                  xiakretyn wymamrotal:

                                  Nie tylko moja - chwalono mnie tutaj na Forum wielokrotnie.
                                  .
                                  ::
                                  Dobre, heh - zupelnie jak z dowcipu Mleczki.
                                  .
                                  On, mizerak (dowcipowy urzadniczyna) siedzi smutny na brzegu lozka. Widac, ze
                                  dal plame. Obok lezy ona (taaka babasmile i drwiaco na niego spoglada.
                                  .
                                  "Ale w pracy mnie chwala" - powiada on.
                                  .
                                  .
                                  K.P.
                                  • xiazeluka kretyn52 żartuje - nieprawdopodobne 13.08.03, 06:59
                                    Intruz portalu: Kretyn52 wysilił się na coś z sensem:

                                    > "Ale w pracy mnie chwala" - powiada on.

                                    Ja też lubię Mleczkę. W rewanżu inny jego dowcip:

                                    kretyn52 leży na kobiecie i pręży się z wysiłku. Kobieta pyta:
                                    "Czy mogę już zacząć udawać orgazm?"
          • alfalfa Re: Ślepa komendo... 12.08.03, 22:54
            balzer napisał:


            > Nie chciało mi sie czytac.

            Czytać Ci się nie chciało a post walnąć to i owszem? To na cholerę się
            wtrącasz? Dla draki?
    • Gość: comrade Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? IP: *.chello.pl 13.08.03, 00:55
      Krytycy decyzji o podjeciu walki i wybuchu powstania maja ta wyzszosc ze
      oceniaja z perspektywy czasowej, maja wglad w przeszlosc i wiedza jak sie
      sprawa skonczyla. Dowodztwo AK nie moglo przeniesc sie w przyszlosc i
      przewidziec skutków powstania. Zdawali sobie sprawe ze decyzja jest obarczona
      ryzykiem ale podjeli to ryzyko. My wiemy z perspektywy czasu ze ryzyko bylo
      wieksze niz oni mogli przypuszczac ale tylko dlatego ze zyjemy juz po fakcie.
      • xiazeluka Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? 13.08.03, 07:04
        Gość portalu: comrade napisał(a):

        > Krytycy decyzji o podjeciu walki i wybuchu powstania maja ta wyzszosc ze
        > oceniaja z perspektywy czasowej, maja wglad w przeszlosc i wiedza jak sie
        > sprawa skonczyla.

        Wypowiedzi gen. Andersa z 23 i 31 sierpnia 1944 r. Czyli: ocena ta sama, choć
        nie było perspektywy czasowej, wglądu w przeszłość i nie wiadomo było, jak
        sprawa się skończy. Zresztą już 3 sierpnia gen. Anders oświadczył, że decyzję o
        powstaniu uważa za "nieszczęście".
        Co z tym zrobisz?
    • Gość: Test Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? IP: *.am.poznan.pl 13.08.03, 07:13
      Czy Rycho i jego "wyznawcy" zdołali ustalić między sobą , kto wyznawał "teorię
      dwóch wrogów", która była powodem śmierci Polaków i zniszczenia Warszawy ???
      Wybór jest szalenie prosty :
      Polacy, bo uderzyli na Niemców
      Rosjanie, bo uznali Polaków uderzających na Niemców za wrogów !!
      Powiem wprost ten test jest nie do przejścia przez tych co im komuna w szkole
      zrobiła sieczkę z mózgu !
      • Gość: NEMO Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? IP: *.telkom-ipnet.co.za 13.08.03, 08:56
        Gość portalu: Test napisał(a):

        > Czy Rycho i jego "wyznawcy" zdołali ustalić między sobą , kto
        wyznawał "teorię
        > dwóch wrogów", która była powodem śmierci Polaków i zniszczenia Warszawy ???
        > Wybór jest szalenie prosty :
        > Polacy, bo uderzyli na Niemców
        > Rosjanie, bo uznali Polaków uderzających na Niemców za wrogów !!
        > Powiem wprost ten test jest nie do przejścia przez tych co im komuna w szkole
        > zrobiła sieczkę z mózgu !

        A jaka jest wlasciwa odpowiedz?


        Pozdrawiam
      • Gość: Zagadka Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? IP: *.am.poznan.pl 13.08.03, 10:45
        Gość portalu: Test napisał(a):

        > Czy Rycho i jego "wyznawcy" zdołali ustalić między sobą , kto
        wyznawał "teorię
        > dwóch wrogów", która była powodem śmierci Polaków i zniszczenia Warszawy ???
        > Wybór jest szalenie prosty :
        > Polacy, bo uderzyli na Niemców
        > Rosjanie, bo uznali Polaków uderzających na Niemców za wrogów !!
        > Powiem wprost ten test jest nie do przejścia przez tych co im komuna w szkole
        > zrobiła sieczkę z mózgu !

        mr..., jakoś tam twierdzi, że negatywna opnia Andersa o wybuchu powstania, jest
        dowodem na to , że to na skutek tej decyzji zginęło 180 tys. Warszawiaków i
        zniszczona została Warszawa !!!

        Tak może twierdzić tylko ten co czyta i nic z tego nie rozumie co czyta , czyli
        funkcjonalny analfabeta !
        • xiazeluka Re: Zagadka o gościu z Posen: co to za czubek? 13.08.03, 10:50
          Możliwe odpowiedzi:

          1. Zdefektowana automatyczna sekretarka, która puszcza nagrania od tyłu.
          2. Zbiegła z klatki małpa przyciskająca na oślep te fajne kwadraciki na takiej
          podłużnej desce.
          3. Snopowiązałka bez tłumika.
          4. Autor podręcznika historii alternatywnej w okresie głodu narkotycznego.
          • Gość: Marzyciel Re: Zagadka o gościu z Posen: co to za czubek? IP: *.am.poznan.pl 13.08.03, 11:03
            xiazeluka napisał:

            > Możliwe odpowiedzi:
            >
            > 1. Zdefektowana automatyczna sekretarka, która puszcza nagrania od tyłu.
            > 2. Zbiegła z klatki małpa przyciskająca na oślep te fajne kwadraciki na
            takiej
            > podłużnej desce.
            > 3. Snopowiązałka bez tłumika.
            > 4. Autor podręcznika historii alternatywnej w okresie głodu narkotycznego.

            Jak wiadomo , każdy marzy o tym czego mu brak !
            • mr_watchman Re: Zagadka o gościu z Posen: co to za czubek? 13.08.03, 11:14
              Gość portalu: Marzyciel napisał(a):

              > Jak wiadomo , każdy marzy o tym czego mu brak !

              A jak tam w Poznaniu? Ładna pogoda?
    • mr_watchman Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? 13.08.03, 09:13
      Tyle postów naprodukowali nasi towarzysze forumowcy, a jakoś nikt jeszcze nie
      odważył się nazwać Andersa zdrajcą, któremu PRL-owska propaganda zrobiła
      sieczkę z mózgu. Czyżby jednak gen. Anders miał prawo negatywnie oceniać
      wybuch powstania warszawskiego? Czy też brak oczywiście słusznej oceny Andersa
      to po prostu niedopatrzenie naszych forumowców-ideowców z ugrupowania
      FA "Rozumu za grosz"?
      • Gość: FA Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? IP: *.am.poznan.pl 13.08.03, 11:22
        mr_watchman napisał:

        > Tyle postów naprodukowali nasi towarzysze forumowcy, a jakoś nikt jeszcze nie
        > odważył się nazwać Andersa zdrajcą, któremu PRL-owska propaganda zrobiła
        > sieczkę z mózgu. Czyżby jednak gen. Anders miał prawo negatywnie oceniać
        > wybuch powstania warszawskiego? Czy też brak oczywiście słusznej oceny
        Andersa
        > to po prostu niedopatrzenie naszych forumowców-ideowców z ugrupowania
        > FA "Rozumu za grosz"?

        Pójdź do zagadki a odgadniesz komu brak rozumu za grosz !
        • mr_watchman Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? 13.08.03, 11:25
          Gość portalu: FA napisał(a):

          > Pójdź do zagadki a odgadniesz komu brak rozumu za grosz !

          Ale jaka jest pogoda w Poznaniu?
          • Gość: FA Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? IP: *.am.poznan.pl 13.08.03, 11:26
            mr_watchman napisał:

            > Gość portalu: FA napisał(a):
            >
            > > Pójdź do zagadki a odgadniesz komu brak rozumu za grosz !
            >
            > Ale jaka jest pogoda w Poznaniu?

            Jak wiadomo każdy zazdrości tego co sam nie ma !
            • mr_watchman Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? 13.08.03, 11:29
              Gość portalu: FA napisał(a):

              > > Ale jaka jest pogoda w Poznaniu?
              >
              > Jak wiadomo każdy zazdrości tego co sam nie ma !

              Zdekonspirowałeś mnie. Zazdroszczę ci pogody.
              • Gość: Zagadka Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? IP: *.am.poznan.pl 13.08.03, 11:33
                mr_watchman napisał:

                > Gość portalu: FA napisał(a):
                >
                > > > Ale jaka jest pogoda w Poznaniu?
                > >
                > > Jak wiadomo każdy zazdrości tego co sam nie ma !
                >
                > Zdekonspirowałeś mnie. Zazdroszczę ci pogody.


                No popatrz, a ja myślałem, ze "rozumu za grosz" !!

                Nie wiedziałeś że pogoda jest zawsze ?
                • mr_watchman Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? 13.08.03, 11:37
                  Gość portalu: Zagadka napisał(a):

                  > No popatrz, a ja myślałem, ze "rozumu za grosz" !!

                  To nie myśl, bo ci to zupełnie nie wychodzi.

                  > Nie wiedziałeś że pogoda jest zawsze ?

                  Dlatego nie pytałem, czy jest pogoda, ale - jaka. Czy przeterminowana
                  galaretka, którą chowasz w zakamarkach swojej mózgoczaszki, jest w stanie
                  okiełznać intelektualnie tę subtelną różnicę?
                  • Gość: Subtelny Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? IP: *.am.poznan.pl 13.08.03, 14:08
                    mr_watchman napisał:

                    > To nie myśl, bo ci to zupełnie nie wychodzi.
                    >
                    > > Nie wiedziałeś że pogoda jest zawsze ?
                    >
                    > Dlatego nie pytałem, czy jest pogoda, ale - jaka. Czy przeterminowana
                    > galaretka, którą chowasz w zakamarkach swojej mózgoczaszki, jest w stanie
                    > okiełznać intelektualnie tę subtelną różnicę?

                    Kto to powiedział ?
                    • mr_watchman Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? 13.08.03, 15:31
                      Gość portalu: Subtelny napisał(a):

                      > mr_watchman napisał:
                      >
                      > > To nie myśl, bo ci to zupełnie nie wychodzi.
                      > >
                      > > > Nie wiedziałeś że pogoda jest zawsze ?
                      > >
                      > > Dlatego nie pytałem, czy jest pogoda, ale - jaka. Czy przeterminowana
                      > > galaretka, którą chowasz w zakamarkach swojej mózgoczaszki, jest w stanie
                      > > okiełznać intelektualnie tę subtelną różnicę?
                      >
                      > Kto to powiedział ?

                      Ten, kogo właśnie zacytowałeś. Tak trudno to zrozumieć?

                      PS. Jak tam pogoda w Poznaniu? Ładnie jest?
                      • Gość: Kto powiedział Re: Zagadka o powstaniu: kto to powiedział? IP: *.icpnet.pl 13.08.03, 20:29
                        mr_watchman napisał:

                        > Gość portalu: Subtelny napisał(a):
                        >
                        > > mr_watchman napisał:
                        > >
                        > > > To nie myśl, bo ci to zupełnie nie wychodzi.
                        > > >
                        > > > > Nie wiedziałeś że pogoda jest zawsze ?
                        > > >
                        > > > Dlatego nie pytałem, czy jest pogoda, ale - jaka. Czy przeterminowana
                        >
                        > > > galaretka, którą chowasz w zakamarkach swojej mózgoczaszki, jest w st
                        > anie
                        > > > okiełznać intelektualnie tę subtelną różnicę?
                        > >
                        > > Kto to powiedział ?
                        >
                        > Ten, kogo właśnie zacytowałeś. Tak trudno to zrozumieć?
                        >
                        > PS. Jak tam pogoda w Poznaniu? Ładnie jest?


                        To ja cytowałem ??
                        A kogo cytowałem pogodę ?
    • nurni represje ktorych w w-wie dany jest przyklad 24.08.03, 17:54
      xiazeluka napisał:

      ) Wielopolski usiłował nie dopuścić do wybuchu walk - to prawda. I miał rację!
      ) Nie po to w pocie czoła odbudowywał polskość w Królestwie, by teraz paru
      ) czerwonych wywróciło do góry nogami jego dokonania.

      polemista pisze ze Wielopolski usiłował nie dopuścić do wybuchu walk

      zatem chyba uprawniony jest wniosek
      ze rozmawiamy teraz o skrajnym nieudaczniku
      bez odrobiny chocby zdolnosci przewidywynia skutkow swoich dzialan
      czy chyba raczej calkowityej odpornosci na realia tamtych czasow

      mozemy chyba pozwolic sobie na taka swobode ocen wobec Wielopolskiego
      skoro doczytalismy u polemisty podobnych ocen co do dowodcow PW

      dodatkowo general jaruzelski wykazal sie duzo wieksza sprawnoscia
      mimo ze miliony a nie paru solidarnosciowcow
      usilowaly wywrocic do gory nogami prl-owska autonomie

      zatem skrajny i zbrodniczy nieudacznik Wielopolski
      uznal ze najlepszym rowiazaniem dla grozby wybuchu powstania
      bedzie skierowanie 12 tysiecy swoich rodakow na wieloletnia sluzbe
      z dala od Polski i jej granic

      pietnastoletnia sluzba w mundurach jego cesarskiej mosci
      musiala stanowic i stanowila dla Polakow wystarczajaca zachete do buntu

      sam Wielopolski z jedej strony rznal glupa
      piszac 19/01/63 o radosc /sic!/ jaka wykazywali rekruci zabierani w soldaty
      z drugiej chelpil sie swoja sila:
      'wrzod wezbral i rozciac go nalezy. powstanie stlumie w ciagu tygodnia i wtedy
      rzadzil bede'

      historyk Henryk Wereszycki ocenil krotko:
      'popelnil blad tragiczny a mocna powiedziec i zbrodniczy ze stanowiska
      narodowego nie zdawal sobie sprawy ze zarowno on jak i jego polityka sa
      rzadowi carskiemu tylko tak dlugo potrzebni jak dlugo bedzie mogl uchronic
      carat przed polska insurekcja.
      skoro ona wybuchla przestal byc potrzebny'


      polemista zaklada falsz tezy o medalu dla Wielopolskiego
      piszac o Lysiaku:

      ) Pamiętasz, jak paru małpiszonów z Radykalnej Akcji Antypolskiej urządziło
      ) polowanie na czarownice, którego ofiarą padł Łysiak? Jemu również zarzucono,
      że
      )
      ) przyjmował gratyfikacje za wydane w peerelu książki, że nie odmawiał nagród -
      w
      )
      ) skrócie: że nie zginął w lochu SB, co by go ewentualnie uwiarygodniło jako
      ) patriotę miary Traugutta.

      czytalem tez ze L jezdzil drogimi samochodami
      w czasach gdy wszyscy czekali na trabanta w przedplatach

      nic na niego nie maja...stad bezradnosc

      ale wracajac do pomnikasmile

      napis na medalu dla Wielopolskiego brzmial:
      'za usmirjenie miatieza'
      gratyfikacja 10 tysiaczkow rubli /chyba sporo/

      fakt ten zaczerpnalem z polemiki prasowej Nowak- Artur Gorski
      /znasz tego drugiego pana?/
      jak miala miejsce w styczniu 99r na lamach Naszego Dziennika

      oczywiscie mozliwe ze to tylko tzw 'fakt prasowy' czyli g..wart
      ale...

      polemika byla glosna i nie skonczyla sie na dwoch artykulach

      argument o medalu byl wylozony juz w pierwszej polemice
      i zdaje sie sklonil pierwszego monarchiste IIIRP Gorskiego
      do poszukiwania lepszych niz Wielopolski
      wzorow dla promocji konserwatywnych ideii

      to po pierwsze
      po drugie sam fakt przyjecia medalu jest na tyle zaskakujacy
      ze jesli prawdziwy to wyrzuca na smietnik
      duzo bardziej znane panegiryki niz cytowany przez Ciebie Kozminski

      trzymam reke na pulsie
      powiadomie w swoim/ dzis trydnym do przewidzenia/ czasie
      o szczegolach tego wartego zreszta wyrycia na projektowanym pomniku
      'ciekawego' wydarzenia

      powiedzmy ze samo przyjecie medalu i jakis tam rubli od zaborcy
      to jeszcze nie powod by dezauwowac dokonania Wielopolskiego
      powiedzmy..przymykajac na te okazje oko na haslo konserwatystow:
      Bog Honor Ojczyzna

      przymykajac...tym bardziej ze to nie koniec zdziwien
      niedowierzanie ustapi miejsca logice i konsekwencji parszywych wyborow
      jakie byly udzialem Wielopolskiego

      o czym polemiscie napisze jeszcze nizej

      dopomina sie bowiem polemista o przyklady pogardy dla Polakow
      zadajac nieostroznie:

      ) Zacytuj, proszę.

      do deputacji polskiej szlachty nasz pomnik rzecze w te slowa:

      'waszego ani niczyjego poparcia nie zadam i nie potrzebuje
      dla Polakow mozna czasem cos dobrego zrobic
      ALE Z POLAKAMI NIGDY'

      tekst najbardziej znany i szeroko juz omawiany

      duzo mniej znany i szczegolnie skandaliczny byl glos Wielopolskiego
      w rok po wybuchu powstania w okresie najkrwawszych represji carskich
      W ubolewal ze wladze austriackie sa zbyt spolegliwe wobec polskiej konspiracji:

      'o stanie rzeczy w krakowie nader niepokojace dochodza nas wiadomosci
      kiedyz rzad tamtejszy opamieta sie i pojdzie za przykladem represji
      ktorych w Warszawie dany jest przyklad?'

      tekst ow popelnil nasz potencjalny pomnik
      w czasach krwawych represji niejakiego Murawiewa
      lepiej znanego w carskim zaborze jako Wieszatilel

      stosunek do Wieszatiela mial zreszta nasz bohater ze wszechmiar pozytywistyczny
      zalecajac swojemu synowi Zygmuntowi by ten poszukal u niego protekcji
      w BARDZO WAZNYCH SPRAWACH....majatkowych

      niezwykle przychylny Wielopolskiemu Adam Skalkowski
      autor jego trzytomowej biografii napisal o naszym pomniku:
      'gotowosc szukania protekcji nawet u Wieszatiela
      szla w parze z chorobliwym juz wstretem do rodakow
      od ktorych czul sie zawsze przesladowanym'

      na wiesc o wprowadzniu stanu oblezenia w Galicji
      ucieszony ta jak pisal radosna choc o rok spozniona decyzja
      pisal Wielopolski do swego syna Zygmunta:
      ' /spozniona/ i pod wzgledem band zbrojnych i band artykulow dziennikarskich
      ktore to ostatnie kto wie czy ona teraz juz poskromi'

      bandy dziennikarskie???? co Ty na to Luka?

      jeszcze przy okazji syna Zygmunta...
      Wielopolski ustanowil swego trzydziestoletniego potomka
      prezydentem Warszawy i przewodniczacym tamtejszej rady miejskiej

      jestem w tym miejscu gotow na finansowy wklad /10 groszy/
      na projektowany przez polemiste pomnik dla Wielopolskiego
      oczywiscie jesli tylko bedzie to pomnik nepotyzmu

      10 groszy piechota nie chodzi

      o wielkim 'przyjacielu' spraw polskich niejakim Bismarcku
      zafascynowany Wielopolski pisal ze 'najdoskonalej wyobrazal tezyzne junkrow'
      slac przy tym czy to powinszowania z powodu unikniecia zamachu
      czy wyrazy poparcia dla Niemiec przy okazji ich wojny z Francja

      przepraszam w tym miejscu polemiste za przydlugi fragment o bismarcku
      zapytam tylko:
      czy polemista ma jeszcze w zanadrzu jakies opinie Bismarcka o Wielopolskim???

      bo ja juz nic wiecej nie mam

      jeszcze ciekawostka:

      zdymisjonowany przez cara w lipcu 64 r Wielopolski
      zostal zeslany na sybir i wyslany z carska straza....

      no dobra... bylo troche inaczejsmile

      nie zostal zeslany tylko sam wyjechal
      nie na sybir tylko do drezna
      a carska straz byla tak naprawde eskorta przed Polakami

      w Toruniu naszego bohatera narodowego przypadkowo znienawidzonego przez rodakow
      eskortowala juz policja pruska

      czy przyjecie medalu i pieniazkow za stlumienie powstania
      wydaje sie nam dalej malo prawdopodobne???


      polemista zacheca mnie :

      ) Przyjrzyj się piersiom generałów wczesnej II RP - i podziwiaj bogactwo
      carskich
      )
      ) medali. Zdrajcy?

      oczywiscie na historii znam sie srednio

      totez spragniony kolejnego poszerzenia horyzontow pytam polemiste :

      czy generalowie IIRP otrzymywali owe ordery za jakies zaslugi
      dla polityki caratu gdzies tam...

      czy moze...
      czego mimo mglawicowej znajomosci historii... zupelnie sie nie obawiam
      za przesladowania Polakow

      no smialo!



      polemista smutno zauwaza ze:

      ) Jeszcze nie - nadal nie ma pomnika. A nawet byle zaułka...

      o slepych uliczkach i zaulkach napisze polemiscie oddzielnie
      na koncu

      ) "Dążył do odbudowy autonomii Królestwa Polskiego w ramach państwa
      ) rosyjskiego..." - wskaż mi w tym zdaniu uzasadnienie swojego krzywdzącego
      ) stanowiska. I nie zapomnij dodać czegoś o Polakach z zaboru austriackiego,
      ) którzy prowadzili podobną politykę.

      wskaz mi raczej zawodowych serwilistow pokroju Wieloposlkiego w tym zaborze
      nawolujacych do represji wobec Polakow i wyrazajacych sie z taka pogarda

      przypominam ze nasz pomnik /wciaz
      • nurni Re: represje ktorych w w-wie dany jest przyklad 24.08.03, 17:55

        > "Dążył do odbudowy autonomii Królestwa Polskiego w ramach państwa
        > rosyjskiego..." - wskaż mi w tym zdaniu uzasadnienie swojego krzywdzącego
        > stanowiska. I nie zapomnij dodać czegoś o Polakach z zaboru austriackiego,
        > którzy prowadzili podobną politykę.

        wskaz mi raczej zawodowych serwilistow pokroju Wieloposlkiego w tym zaborze
        nawolujacych do represji wobec Polakow i wyrazajacych sie z taka pogarda

        przypominam ze nasz pomnik /wciaz nie wybudowany/
        gotow byl sprzymierzyc sie z kazdym /rusek prusak czy austriak/
        dla realizacji swoich polskich /czy aby na pewno?/ celow
        dodam jeszcze faworyzowanie mieszczan zydowskich w opozycji do polskich
        sluze na zyczenie cytatem Michala Bobrzynskiego /chyba ze to jakis czerwony?/

        zahaczamy tu juz o psychologiczny portret naszego 'bohatera'
        jak bardzo trzeba nienawidziec czy miec w pogardzie Polakow
        by wyslugiwac sie wszystkim trzem i to jednoczesnie!!!!!

        optyka Polski i Polakow jako wrzodu ktory trzeba przeciac
        to skladnia typowa dla naszych najwiekszych wrogow
        od pokrzywy luksemburg przez hitlera do molotowa

        zadziwiajaca gotowosc naszego pomnika
        /czy nie moglby to byc pomnik w ksztalcie choragiewki??? /
        do laczenia sie z kazdym byle tylko przeciw Polakom

        nie moge powstrzymac sie tu od analogii z dzisiejszym postprl'em

        czy w czasach jedwabnego wolynia i centrum wypedzonych
        w czasach szpagatow a to proeuropejskich a to proamerykanskich
        zgrabnie wykonywanych przez nasze elity

        czy nie widac jak na dloni ze prowadzenie polityki propolskiej
        /przepraszam za szowinizm ksenofobie czy jakos tak../
        to przede wszystkim identyfikacja z dusza narodu /za Dmowskim to pisze/

        zabraklo jej Wielopolskiemu
        pelnemu pychy przechwalek i pogardy dla ...Polakow wlasnie


        > W czerwonych szaleńców, którzy w swym obłąkaniu rzucili się z dubeltówkami
        na
        > regularne wojsko, niszcząc wszystko to, co mrówczą pracą pragnęli osiągnąć
        > biali - a zapewniam Cię, że nie chodziło im o medale czy gratyfikacje. To
        oni
        > są godni szacunku, a nie czerwona dzicz, która w akompaniamencie
        > hurrapatriotycznych hasełek rodem z kabotyńskiej operetki zniszczyła
        wszystko
        > to, co udało się mrówczą pracą zbudować Wielopolskiemu i białym.

        jest pewien szkopul w zestawieniu

        biali chyba przylaczyli sie do powstania
        mimo rezerwy jaka do tego pomyslu mieli
        rezerwy delikatnie piszac

        biali nie zachecali zaborcow do wiekszych represji wobec Polakow
        nie wypinali piersi do odznaczen za antypolskie represje
        ani lapek po pieniazki za to samo

        pojedynek miedzy bialymi i czerwonymi odbyl sie bez carskich bagnetow
        nie rozszerzam swojej krytyki na caly oboz konserwatywny
        tylko na zdrajcow-targowiczan i patriotow

        roznica nie taka znow subtelna

        -----------------------
        • alfalfa Re: przeczytano /nt 25.08.03, 13:10
        • andrzejg Re: represje ktorych w w-wie dany jest przyklad 25.08.03, 14:08
          nurni napisał:

          >
          > pyta Karlin:
          >
          > Czy więcej zyskalibyśmy, zanurzając się w mieszczańskim mnożeniu dóbr i
          > umiejętności? A może jedynie zachęcilibyśmy najeźdźców do łupieskich wypraw,
          > a okupantów do bardziej zajadłej walki o łakomy kąsek?
          >
          > Czy wreszcie polska skłonność do aprobowania historycznej spuścizny „walk
          > i przede wszystkim” to nasz wkład do geopolityki, czy też może na tę
          > geopolitykę jedyna, możliwa odpowiedź?
          >
          >
          > --------------------------------------------------


          Uzyskalibyśmy zdecydowanie więcej , bo to własnie praca pokoleń przynosi efekty.
          Możecie mnie obsobaczyć,oplući powyzywać, ale to co mówię wiem z włsnej
          autopsji.Jestem drugim pokoleniem ,które jakoś przebrnęło normalnie przez
          okres komuny(a to dzieki uporowi mojego ojca) i w tej chwili trzecie pokolenie
          ma warunki startu o jakich mozna pomarzyć.Powtarzam-praca pokoleń i to właśnie
          'mieszczańskie mnożenie dóbr',bo bez tego ci z wierchuszki nie wyżyją.
          Któż kupi i ch idee m sztukę jak nie będący w pogardzie mieszczanie.

          Czy na to bardziej złakomia się najeżdcy?NIE!
          Łakomy kaskiem jest możliwość robienia interesu ,włsaność ziemi-bo to co na niej
          jest juz mniej warte.Normalnym jest dazenie aby włascicielami polskiej ziemi
          byli polscy własciciele.Za trudne do przebrnięcia?
          Zawiść sasiedzka zacmiewa wszystko?No własnie.


          Ponadto bez umiejętności robienia biznesu zawsze będziemy na przegranej pozycji.
          A przecież to takie łatwe.Przecież każdy z nas ma tę zdolnosć.
          Więc co?
          Hurra do boju?

          NIE!
          Do pracy rodacy.


          A.
          • alfalfa Re: represje ktorych w w-wie dany jest przyklad 25.08.03, 14:31
            Zgoda Andrzeju ale zwróć uwagę na cytowanego pozytywistę. Skrajność może
            owocować posiadaniem ziemi przez "z pochodzienia" Polaka. To cel? Jest
            codzienność gdy bogacić się można (należy) i są sytuacje gdy na kalkulacje
            czasu nie ma i pozostają odruchy. Tego babcia przy kominku uczy, miałaby ona o
            ekonomii wnukom prawić?
            pozdrawiam
            A.
            • andrzejg Re: represje ktorych w w-wie dany jest przyklad 25.08.03, 14:47
              alfalfa napisał:

              > Zgoda Andrzeju ale zwróć uwagę na cytowanego pozytywistę. Skrajność może
              > owocować posiadaniem ziemi przez "z pochodzienia" Polaka. To cel? Jest
              > codzienność gdy bogacić się można (należy) i są sytuacje gdy na kalkulacje
              > czasu nie ma i pozostają odruchy. Tego babcia przy kominku uczy, miałaby ona
              o ekonomii wnukom prawić?
              > pozdrawiam
              > A.

              Nie w tym problem ,że nie ma czasu prawić o ekonomii.Czas zawsze jest.
              Gorzej z mozliwościami.Cóż zrobisz jak Cie nie stać?Jak Twoi rodzice
              nie są w stanie pomóc?Nic.
              Będziesz klepał dalej tą biedę.Ale to nie jest najgorsze.
              Najgorszym jest wmawianie Polakom zła jakie niesie ze sobą bogacenie się.
              Sposcizna komunizmu?
              A może dalej?

              Ludzie!
              Bogaćcie się.
              A reszta wyniknie sama.
              I patriotyzm....jakże łatwiej zwycięzyc gdy ma się sponsorów.
              Spójrzcie na Izrael.Kurna.
              Czy bez bogatych Żydów w USA istniałby dalej?
              Dlaczego nie mamy bogatych Polaków w USA?
              Dlaczego mamy skłoconych Polaków w USA?



              A.
              • alfalfa Re: represje ktorych w w-wie dany jest przyklad 25.08.03, 21:21
                andrzejg napisał:

                >
                > Nie w tym problem ,że nie ma czasu prawić o ekonomii.Czas zawsze jest.
                > Gorzej z mozliwościami.Cóż zrobisz jak Cie nie stać?Jak Twoi rodzice
                > nie są w stanie pomóc?Nic.

                Mam sprawdzony model: wyjeżdza się do reichu na pracę malarz-tapeciarz-
                drobiazgi i tym sposobem zdobywa kapitał. Bardziej język sie przydaje niż
                bohaterstwo, fakt.


                > Będziesz klepał dalej tą biedę.Ale to nie jest najgorsze.
                > Najgorszym jest wmawianie Polakom zła jakie niesie ze sobą bogacenie się.
                > Sposcizna komunizmu?
                > A może dalej?

                Owszem - bieda jest "szlachetna" a bogactwo podejrzane (złodziej...). Zdaje
                się, że łatwiej jest znieść biedę własną niż bogastwo (małe mimo wszystko w
                Polsce zazwyczaj) innego. To znana, niestety powszechna, zawiść. Z tym się też
                emigruje (to do części poniżej). Biednym trzeba pomagać a bogatych skubać.
                Janosik i Che są coolsmile Samemu się wzbogacić? Już pominę tych co mają "komucha"
                ale mało to próbowało i próbuje? Szanse mają kiepskie teraz (pamiętasz np. to
                zwolnienie z podatków na poczatku 90-tych? na ile to było, 3 lata? nie
                załapałem się) i tu problem - ciągle się gada o wspomaganiu a na głupie
                potwierdzenie z zus o niezaleganiu ponad miesiąc się czeka (się dowiadywałem i
                uzbrajam się w cierpliwość już od tego tygodnia). Zresztą to bagatela i nie na
                temat.

                >
                > Ludzie!
                > Bogaćcie się.
                > A reszta wyniknie sama.
                > I patriotyzm....jakże łatwiej zwycięzyc gdy ma się sponsorów.
                > Spójrzcie na Izrael.Kurna.
                > Czy bez bogatych Żydów w USA istniałby dalej?
                > Dlaczego nie mamy bogatych Polaków w USA?
                > Dlaczego mamy skłoconych Polaków w USA?
                >
                >
                >
                > A.
        • mr_watchman Sam sobie bijesz brawo czy prosisz o pomoc? 25.08.03, 14:09
        • xiazeluka Re: represje ktorych w w-wie dany jest przyklad 25.08.03, 15:41


          1. "Nie dopuścić" to chyba coś innego od "wszcząć"? To drugie jest znacznie
          łatwiejsze: "Zaczynajcie, panowie! Brak broni i amunicji nic to, uzbroi was
          duch czystości
          i mocy!"

          Świętochowski mylić się nie mógł - nie sposób podważyć zdania, zaczynającego
          się od "Prawdopodobnie...", czyz nie?

          Odpornością na realia wykazali się czerwoni buntownicy, rojący sobie o
          mozliwości pokonania regularnej armii chaotycznie działającymi oddziałkami
          szaleńców wyposażonych w dubeltówki. Byli to zbrodniarze - ideologicznie i
          praktycznie - mordujący naiwnych patriotów, sprowadzających represje, głód i
          nędzę... Wieszatiel to skąd się wziął - z salonu Wielopolskiego czy wypuszczony
          z butelki przez rebeliantów? Gdyby nie ruchawka to Murawiew siedziałby sobie
          gdzieś w Rosji i popijał czaj...

          2. Patriota Wielopolski postanowił zdusić prekomunistyczną konspirację w
          zarodku. Chciał ocalić życie 12 tys. młodych ludzi, którym czerwona zaraza
          nasrała w głowach. Nie udało się - straty powstańców wyniosły ogółem ok. 30
          ludzi. Mundury carskie uwierały? Chyba nie tak bardzo, skoro w uniform
          Imperatora przez lata odziany był np. Jarosław Dąbrowski...

          3. 19 stycznia istotnie protestów podczas branki nie było - ponieważ
          najbardziej zapalczywi i tak juz uciekli do lasów jeszcze w zeszłym roku. A
          siłę zademonstrował Wielopolski, przyznasz, dziwnie - zamiast wytoczyć działa,
          kazał sołdatom łapać zbiegów za pomocą li tylko bagnetów (aby uniknąć rozlewu
          krwi). Tak więc, mój drogi nurni, "stłumienie" wedle jego koncepcji polegać
          miało na bezkrwawym obezwładnieniu elementów wywrotowych.

          Henryk Wereszycki albo się mylił, albo był zaślepiony pychą - "uchronić
          carat"?! Przed czym? Znowu ten bezmyślny polonocentryzm i pozbawione podstaw
          przekonanie o swej ważności... A gdyby "ochrona caratu" była skuteczna przez
          lata, to okazałoby się, że car i jego doradcy to durnie, prawda? Wielopolski
          skutecznie bowiem rozszerzał zakres autonomii, zasięg języka polskiego w
          pismach urzędowych... Gdyby nie powstanie, to kto, czy sam nurni nie piałby
          peanów na cześć tego, który nie dość, że zachował substancję narodową, ale i
          pielęgnował ją niezłomnie tak, że co roku coraz silniej kwitła...

          4. Nie zrozumiałeś - tu nie chodzi o "mienie" czy "niemienie", ale życie pod
          okupacją inaczej, niż z naganem w kieszeni kurtki.

          5. Napis na medalu brzmi: "Za usmirenie Polskowo miasteża 1863-1864". Możesz mi
          wyjaśnić, nurni, jakim cudem Wielopolski dostał ten medal w 1863 r., skoro
          zaczęto go wybijac dopiero rok później? Czy aby połowa Twoich argumentów nie
          legła niniejszym w gruzach?

          6. 'waszego ani niczyjego poparcia nie zadam i nie potrzebuje dla Polakow mozna
          czasem cos dobrego zrobic ALE Z POLAKAMI NIGDY'

          Och, co Cię tu tak ubodło? Pominąwszy zapalczywe i niesprawiedliwe uogólnienie
          (jednak zrozumiałe, gdyż rzucone pod adresem petentów, a nie całego narodu)
          było reakcją na sowizdrzalstwo i romantyczne "jakoś to będzie". Tak to jest,
          kiedy rzucone w świat słowa są opacznie zapamiętywane - no, chyba że będziesz
          chciał twierdzić, że Wielopolski to Rusek.

          7. Represje wobec czerwonych zawsze są miłe sercu każdego patrioty -
          szczególnie tych zbrodniczych, którzy na Polskę zgubę sprowadzali, m.in. w
          osobie Wieszatiela.

          8. Po 1863 r. Wielopolski był znienawidzony już wszędzie - w Królestwie i w
          Petersburgu. Nic dziwnego, że czuł się prześladowany, niedoceniony, zniechęcony
          i niesprawiedliwie traktowany przez rodów, którzy nie potrafili wznieść się na
          jego poziom polityczny. Nie pierwsza to postać w naszej historii, która zbiera
          cięgi - podobny był los Jerzego Ossolińskiego, kanclerza wielkiego koronnego,
          równie jak Wielopolski znienawidzonego przez szlachtę. Za co? Za to, że
          potrafił patrzeć dalej, niż na czubek własnego nosa - tak jak i murgrabia.

          9. "Bandy zbrojne" należy zwalczać. Jeśli w naszym kraju powstanie rząd
          wolnościowy, a komuniści przejdą do podziemia, to również trzeba będzie
          zwalczać hołotę siłą, choćby wyćwierkiwali hymn narodowy co godzinę.

          10. Nepotyzm - ależ masz lekkie pióro! To była zagrywka polityczna - w osobie
          Zygmunta gwaracja polityki prorosyjskiej.

          11. Bismarck - drogi nurni, Polaczkowie nie byli wówczas na tyle istotni, by
          europejscy mężowie stanu (cokolwiek by o nich sądzić) tracili czas na pisanie
          biografii osób szerzej nieznanych.

          12. Medale przedwojenni generałowie dostawali za wybitną służbę - co chyba
          oznacza, że mieli zasługi dla polityki caratu, nieprawdaż? A mogli przecież
          wzorem Józefa Hallera podziękować za służbę w zaborczej armii...

          13. Pogardzany przez Ciebie "Zawodowy serwilista" uczynił więcej dla polskości,
          niż wojowniczy debile z obozu "czerwonych" - wskaż mi jakieś ich wymierne
          osiągnięcia. Tak, zasługują oni na pogardę i represje - pogardę za głupotę,
          represje jako nauczkę i środek zapobiegawczy.

          14. Sprzymierzanie się z wrogami nie jest niczym dziwnym, niespotykanym czy
          bezwzględnie nagannym - przykład Piłsudskiego powinien Ci zamknąć usta.

          15. Daj ten cytat z Bobrzyńskiego, niech się dowiem, co za antysemickie treści
          tam wykryłeś.

          16. Wielopolski z nienawiści do Polaków odbudowywał polskość w Królestwie pod
          rękę z trzema zaborcami, twierdzisz. No dobrze - a po co?

          17. Biali przyłączyli się do powstania na zasadzie "ratujmy co się da" oraz
          nadziei, że los Polaków kogoś tam w Europie obchodzi. Wydarzenia przynały rację
          Wielopolskiemu - nikt się powstaniem na serio nie zainteresował co dowodzi, że
          jego polityka współpracy, a nie konfrontacji z caratem była prawidłowa -
          ponieważ, w przeciwieństwie do latania po zaśnieżonym polu ze złamaną szblą,
          przynosiła wymierne efekty.

          18. Ja Komorowskiemu miana patrioty nie odmawiałem - Ty odmawiasz
          Wielopolskiemu, choć to ten drugi ma większe zasługi. To a propos symetrii.

          19. Świętochowskiego radzę przeczytać na zimno, bez hurrapatriotycznych
          uniesień - pomimo metafizycznej sztukaterii fakty biją mocniej od tych
          kabotyńskich zaklęć i filipik skierowanych przeciw "kupcom".

          20. Wątek Karlina mi nie umknął. Odpowiedzi na pytania już w nim zawarłem.

          21. Wielopolski za swe heroiczne wysiłki dla uchronienia Polski przed tragedią
          Powstania Styczniowego uchodzi dziś za uosobienie zdrajcy idei narodowej. To za
          tych (wiesz kogo) poważać?
          • Gość: nurni respons wieczorem IP: *.man.polbox.pl 25.08.03, 16:28
            dzieki za odpowiedz

            Bobrzynski jak sam wiesz stanczyk oczywiscie bedzie
            wydaje mi sie ze potrzeba bedzie jeszcze kilku innych autorow

            gdybym znow dal ciala z czasem... prosze o zrozumieniesmile

            pozdrawiam
            • xiazeluka Może być jutro 25.08.03, 16:34
              Gość portalu: nurni napisał(a):

              > gdybym znow dal ciala z czasem... prosze o zrozumieniesmile

              OK. Adres Ci się zmienił?
              • nurni a moze byc w weekand albo inne wakacje? nt 25.08.03, 16:39
          • nurni Re: represje ktorych w w-wie dany jest przyklad 26.08.03, 23:53
            xiazeluka napisał:

            ) 1. "Nie dopuścić" to chyba coś innego od "wszcząć"? To drugie jest znacznie
            ) łatwiejsze: "Zaczynajcie, panowie! Brak broni i amunicji nic to, uzbroi was
            ) duch czystości
            ) i mocy!"

            z tym oczywiscie trudno dyskutowac

            ) Świętochowski mylić się nie mógł - nie sposób podważyć zdania, zaczynającego
            ) się od "Prawdopodobnie...", czyz nie?

            to prawda tyle ze:
            zdan jest wiecej jak dwa i to pisanych /1904-05/ juz z pewnej pespektywy
            napotkalem wiele gorzkich sadow S o powstaniach
            tyle ze pisanych znacznie wczesniej!

            okazuje sie ze mozna docenic role narodowych zrywow
            bedac pozytywista do szpiku kosci

            mozna ale jak czytam widac nie trzeba:

            ) Odpornością na realia wykazali się czerwoni buntownicy, rojący sobie o
            ) mozliwości pokonania regularnej armii chaotycznie działającymi oddziałkami
            ) szaleńców wyposażonych w dubeltówki. Byli to zbrodniarze - ideologicznie i
            ) praktycznie - mordujący naiwnych patriotów, sprowadzających represje, głód i
            ) nędzę... Wieszatiel to skąd się wziął - z salonu Wielopolskiego czy
            wypuszczony
            ) z butelki przez rebeliantów? Gdyby nie ruchawka to Murawiew siedziałby sobie
            ) gdzieś w Rosji i popijał czaj...

            nie twierdze przeciez ze Murawiew pojawil sie w tej historii
            z powodu esemesa od Wielopolskiego!!!!!

            mysle Luka ze dokonujesz tu przewrotnej manipulacji
            to tak jakby oskarzac zolnierzy westerplatte
            o rozstrzelanie pracownikow gdanskiej poczty

            albo w ogole wszystkich zolnierzy wrzesnia
            za masowe egzekucje Polakow we wrzesniu 39

            ) 2. Patriota Wielopolski postanowił zdusić prekomunistyczną konspirację w
            ) zarodku.

            pre....co?

            ) Chciał ocalić życie 12 tys. młodych ludzi, którym czerwona zaraza
            ) nasrała w głowach. Nie udało się - straty powstańców wyniosły ogółem ok. 30
            ) ludzi. Mundury carskie uwierały?

            a coz w tym dziwnego dla przecietnego Polaka????

            przypominam ze w jednostkach SS nie sluzyl zaden Polak
            mimo ze te byly jeszcze lepiej skrojone

            pytam w tym miejscu: to dobrze czy zle?

            )Chyba nie tak bardzo, skoro w uniform
            ) Imperatora przez lata odziany był np. Jarosław Dąbrowski...

            ten sam Dabrowski ktory wlaczyl sie do powstania styczniowego
            dodajmy dla informacji ewentualnych czytelnikow


            ) 3. 19 stycznia istotnie protestów podczas branki nie było - ponieważ
            ) najbardziej zapalczywi i tak juz uciekli do lasów jeszcze w zeszłym roku. A
            ) siłę zademonstrował Wielopolski, przyznasz, dziwnie - zamiast wytoczyć
            działa,
            ) kazał sołdatom łapać zbiegów za pomocą li tylko bagnetów (aby uniknąć
            rozlewu
            ) krwi).

            nie wiem Luka co chcesz przez to powiedziec

            ze mogl byc jeszcze gorszy?...ja to przeciez wiem!
            Jaruzelski tez mogl pobudzic prawdziwa koniunkture wsrod grabarzy w XII 81r
            nie zrobil tego z pragnienia unikniecia ofiar /jak dzis twierdzi/
            czy raczej dlatego ze opor byl mniejszy niz zakladal /tak ja twierdze/

            ale obaj bohaterowie dla realizacji swoich celow gotowi byli na wszystko
            przypominam ze nasz bohater siedzac sobie w dreznie wysmazyl skandaliczny list
            zadaj represji wobec swoich rodakow!!!!

            tyle ze zbrodniarzami wg Ciebie byli powstancy....sad

            ) Tak więc, mój drogi nurni, "stłumienie" wedle jego koncepcji polegać
            ) miało na bezkrwawym obezwładnieniu elementów wywrotowych.

            Luka...czy zauwazyles jakiego jezyka uzywasz
            do opisu tej sytacji?

            elementy wywrotowe ...

            ) Henryk Wereszycki albo się mylił, albo był zaślepiony pychą - "uchronić
            ) carat"?! Przed czym?

            krotko: przed klopotami

            ) Znowu ten bezmyślny polonocentryzm i pozbawione podstaw
            ) przekonanie o swej ważności... A gdyby "ochrona caratu" była skuteczna przez
            ) lata, to okazałoby się, że car i jego doradcy to durnie, prawda? Wielopolski
            ) skutecznie bowiem rozszerzał zakres autonomii, zasięg języka polskiego w
            ) pismach urzędowych...

            ja pisalem juz o tym ze stac mnie na pol zdania
            by o Wielopolskim napisac dobrze

            ) Gdyby nie powstanie, to kto, czy sam nurni nie piałby
            ) peanów na cześć tego, który nie dość, że zachował substancję narodową, ale i
            ) pielęgnował ją niezłomnie tak, że co roku coraz silniej kwitła...

            tu niestety wrozymy z fusow bo nie wiemy jak by bylo
            tzn ja nie wiem a Ty zdajesz sie byc lepiej poinformowany

            wiele lat przed wybuchem powstania kazdemu Polakowi znane bylo haslo cara
            haslo skierowane wlasnie do Polakow: 'PANOWIE..ZADNYCH MARZEN'

            ) 4. Nie zrozumiałeś - tu nie chodzi o "mienie" czy "niemienie", ale życie pod
            ) okupacją inaczej, niż z naganem w kieszeni kurtki.
            )
            ) 5. Napis na medalu brzmi: "Za usmirenie Polskowo miasteża 1863-1864". Możesz
            mi
            )
            ) wyjaśnić, nurni, jakim cudem Wielopolski dostał ten medal w 1863 r.

            czyli cos czego nie twierdzilem...

            , skoro
            ) zaczęto go wybijac dopiero rok później? Czy aby połowa Twoich argumentów nie
            ) legła niniejszym w gruzach?

            moje zrodlo podaje rok 1864 jako rok tego milego wydarzenia
            jak rozumiem kwestionujesz fakt otrzymania /i o zgrozo przyjecia/ medalu

            ok!

            ciezar dowodu spoczywa na mnie
            co jak juz pisalem moze /a raczej musi/ potrwac

            prosze o duzo cierpliwosci
            ale zarazem deklaruje ze w wypadku tzw obsuwy nie bede zwalal winy na kogos tam

            fakt przyjecia medalu to rzeczywiscie duza rzecz
            na razie mamy dowody posrednie w rodzaju 'represji ktorych w w-wie....

            ja juz czuje ze to musi byc prawda!

            ) 6. 'waszego ani niczyjego poparcia nie zadam i nie potrzebuje dla Polakow
            mozna
            )
            ) czasem cos dobrego zrobic ALE Z POLAKAMI NIGDY'
            )
            ) Och, co Cię tu tak ubodło? Pominąwszy zapalczywe i niesprawiedliwe
            uogólnienie
            ) (jednak zrozumiałe, gdyż rzucone pod adresem petentów, a nie całego narodu)
            ) było reakcją na sowizdrzalstwo i romantyczne "jakoś to będzie". Tak to jest,
            ) kiedy rzucone w świat słowa są opacznie zapamiętywane - no, chyba że
            będziesz
            ) chciał twierdzić, że Wielopolski to Rusek.

            wydaje mi sie ze znam swoje ograniczenia
            tym chetniej podziele 'opaczne' zrozumienie tych slow
            ze slowami innego widac tez ubodzonego... Romana Dmowskiego:

            'nieprawda jest ze dla Polski mozna cos zrobic 'ale z Polakami nigdy'
            chcac zrobic cos dla Polski jak zreszta dla kazdego kraju
            TRZEBA ISC Z JEDNYMI RODAKAMI PRZECIW INNYM /podkr moje/
            i glowna rzecz trzeba zrozumiec swoje spoleczenstwo jego dusze
            znac jego instynkty w ktorych podstawie zawsze lezy instynkt samozachowawczy
            narodu'


            ) 7. Represje wobec czerwonych zawsze są miłe sercu każdego patrioty -
            ) szczególnie tych zbrodniczych, którzy na Polskę zgubę sprowadzali, m.in. w
            ) osobie Wieszatiela.

            tylko trzy nieprawdy w jednym zdaniu /za to przyznaje dlugim/

            1 mile sercu byly..ale zaborcom
            2 zbrodnicze byly ...ale dzialania Murawiewow i Bergow
            /przypominam.... to oni mordowali/
            3 osobe wieszatiela dopieszczal nasz targowiczanin a nie powstancy

            ) 8. Po 1863 r. Wielopolski był znienawidzony już wszędzie - w Królestwie i w
            ) Petersburgu. Nic dziwnego, że czuł się prześladowany, niedoceniony,
            zniechęcony

            czul sie przesladowany ...przez Polakow
            niedoceniony...przez cara ktory go zdymisjonowal
            zniechecony do budowy swoich utopijnych w tamtych realiach wizji

            za to zaskakujaco ochotny do szczucia na Polakow innych zaborcow

            przyznam Ci sie ze czyniac we wczesniejszym liscie wtret
            o psychologicznym portrecie naszego 'bohatera'
            zrobilem to swiadomie i celowo

            im dalej w las tym wrazenie coraz bardziej przygnebiajace

            ) i niesprawiedliwie traktowany przez rodów, którzy nie potrafili wznieść się
            na
            ) jego poziom polityczny. Nie pierwsza to postać w naszej historii, która
            zbiera
            ) cięgi - podobny był los Jerzego Ossolińskiego, kanclerza wielkiego
            koronnego,
            ) równie jak Wielopolski znienawidzonego przez szlachtę. Za co? Za to, że
            ) potrafił patrzeć dalej, niż na czubek własnego nosa - tak jak i murgrabia.
            )
            ) 9. "Bandy zbrojne" należy zwalczać. Jeśli w naszym kraju powstanie rząd
            ) wolnościowy, a komuniści przejdą do podziemia, to również tr
            • nurni Re: represje ktorych w w-wie dany jest przyklad 26.08.03, 23:54
              > 9. "Bandy zbrojne" należy zwalczać. Jeśli w naszym kraju powstanie rząd
              > wolnościowy, a komuniści przejdą do podziemia, to również trzeba będzie
              > zwalczać hołotę siłą, choćby wyćwierkiwali hymn narodowy co godzinę.

              nie rozumiem

              nie przychodzi mi na mysl zaden rzad jak piszesz'wolnosciowy'
              ktory chocby dopuszczal zwalczanie Polakow
              a zdaje sie ze o nich /hymn/ piszesz

              moze zatem lepiej niech ten rzad ktory ma powstac
              powstanie sobie gdzie indziej

              i nie nazywajmy go wbrew elementarnemu rozsadkowi
              rzadem polskim bo ani to smiesznie ani logicznie

              odcinaniem reki ktora podniosla sie na wladze /czyli rzad 'polski'/
              grozil juz kiedys Cyrankiewicz

              zyczylbym sobie i Tobie bysmy takich rzadow 'polskich' nie doczekali

              > 10. Nepotyzm - ależ masz lekkie pióro! To była zagrywka polityczna - w
              osobie
              > Zygmunta gwaracja polityki prorosyjskiej.

              wierz mi ze staralem sie unikac takich argumentow

              i nie dlatego bym uwazal ze sa nic nie warte

              jesli popelniles kiedys "Intelektualistow" Johnsona
              to wiesz ze wymiar prywatnych /a moze prywaty/ dzialan roznych herosow
              jest b pozyteczny i pouczajacy gdy ukladamy na szalce
              wartosc sprzedawanych nam maluczkim...ideii i innych farmazonow


              > 11. Bismarck - drogi nurni, Polaczkowie nie byli wówczas na tyle istotni, by
              > europejscy mężowie stanu (cokolwiek by o nich sądzić) tracili czas na
              pisanie
              > biografii osób szerzej nieznanych.

              Bismarck nie byl mi do niczego potrzebny
              Ty go uzyles ja tylko kontrowalem

              oszczedzilem np opinii historyka Berga /krewniak TEGO Berga tyle ze historyk/
              mimo ze byla o niebo wiarygodniejsza od Bismarcka

              do tego b ciekawasmile

              > 12. Medale przedwojenni generałowie dostawali za wybitną służbę - co chyba
              > oznacza, że mieli zasługi dla polityki caratu, nieprawdaż? A mogli przecież
              > wzorem Józefa Hallera podziękować za służbę w zaborczej armii...

              dopominalem sie o przyklady /a teraz chocby jeden/
              zaslug tychze generalow w tepieniu 'polskiej holoty'

              nie ma ich?
              to znaczy ze nie ma sprawy
              a przy okazji Twoj argument wlasnie byl zszedl

              > 13. Pogardzany przez Ciebie "Zawodowy serwilista" uczynił więcej dla
              polskości,
              > niż wojowniczy debile z obozu "czerwonych" - wskaż mi jakieś ich wymierne
              > osiągnięcia. Tak, zasługują oni na pogardę i represje - pogardę za głupotę,
              > represje jako nauczkę i środek zapobiegawczy.

              wymierne osiagniecia wskazal juz Swietochowski
              ktorego o 'prekomunizm' chyba nie posadzasz

              to co napisales w tym akapicie nie nadaje sie do rozmowy
              czy chocby komentarza

              dyskutuj lepiej ze Swietochowskim

              > 14. Sprzymierzanie się z wrogami nie jest niczym dziwnym, niespotykanym czy
              > bezwzględnie nagannym - przykład Piłsudskiego powinien Ci zamknąć usta.

              przypominam Ci w tym miejscu slowa Dmowskiego
              'trzeba isc z jednymi rodakami przeciw drugim'

              specjalnie podkreslilem to twierdzenia
              z jednymi Polakami przeciw drugim Polakom

              nigdy z jednym zaborca przeciw..... Polakom!!!!!!

              w wypadku Wielopolskiego napiszmy:
              z KAZDYM zaborca..przeciw Polakom

              Luka tu jak mysle lezy klucz do zrozumienia istoty rzeczy

              jak myslisz czemu przypierdolilem sie wlasnie do pomnika Wielopolskiemu
              a nie np do wymienianego przez Ciebie w tym samym zadaniu
              prorosyjskiego przeciez ksiecia Lubeckiego?

              > 15. Daj ten cytat z Bobrzyńskiego, niech się dowiem, co za antysemickie
              treści
              > tam wykryłeś.

              prosze bardzo
              oto inkryminowany antysemicki tekst:
              M Bobrzynski Dziej Polski w zarysie tom 3

              'przychylnie odezwal sie tylko wobec Zydow/../Przemawiajac do nich oswiadczyl
              ze
              z nich ma sie wytworzyc mieszczanstwo co mieszczanie chrzescijanscy
              slusznie uznali za ponizenie.Wyrazne bylo ze W nie rozumial sily i znaczenia
              jakie mialo juz polskie i polonizujace sie mieszczanstwo./.../ nie mozna tez
              niezreczniej i niepotrzebnie wiekszej na swojej drodze napietrzyc przeszkody
              zamiast zjednac sobie spoleczenstwo uciekl sie do uspokajania go sila'

              nawet car Aleksander ktorego jak pamietasz cele opisalem krotkim:
              'zero klopotow'
              probowal interweniowac w tej sprawie

              Bobrzynski pisze o tym kilka stron dalej:
              'zwrocil uwage Wielopolskiemu na to ze projekt nie jest korzystny
              dla wloscian ..ten sie jednak zacial'

              ciekawe choc nie takie antysemickie jak pewno czekales
              Borzynski to oczywiscie konserwa a nie czerwony


              > 16. Wielopolski z nienawiści do Polaków odbudowywał polskość w Królestwie
              pod
              > rękę z trzema zaborcami twierdzisz.

              nic takiego nie twierdze
              napisalem wyraznie ze cele ktore identyfikujesz jako polskie
              polskimi nie byly


              > 17. Biali przyłączyli się do powstania na zasadzie "ratujmy co się da" oraz
              > nadziei, że los Polaków kogoś tam w Europie obchodzi. Wydarzenia przynały
              rację
              > Wielopolskiemu - nikt się powstaniem na serio nie zainteresował co dowodzi,
              że
              > jego polityka współpracy, a nie konfrontacji z caratem była prawidłowa -
              > ponieważ, w przeciwieństwie do latania po zaśnieżonym polu ze złamaną szblą,
              > przynosiła wymierne efekty.

              znajdz moze najpierw przyklady moich wypowiedzi
              gdzie dezauwowalbym zaslugi Wielopolskiego przed powstaniem
              powolanie szkoly polskiej to naprawde wielka rzecz

              pozniejsza obledna i fanatyczna postawa W zasluguje na inna ocene
              konserwatysta i stanczyk
              /wiem jestem okropny...cytuje tylko konserwatysow miast tych okropnych
              czerwonych/
              Jozef Szujski wystawil Wieloposlkiemu krotka cenzurke:
              "TARGOWICZANIN'

              zachecam zatem do polemiki z Szujskim

              > 18. Ja Komorowskiemu miana patrioty nie odmawiałem - Ty odmawiasz
              > Wielopolskiemu, choć to ten drugi ma większe zasługi. To a propos symetrii.

              nazwales /polegam tylko na pamieci/ B Komorowskiego zbrodniarzem
              zreszta...niech sie cieszy ze nie 'czerwonym'

              ja nazwalem Wielopolskiego skrajnym zbrodniczym nieudacznikiem
              pograzajacym sie w swojej alienacji w coraz wieksze bagno
              czy to oblakanej polityki czy wreszcie prywaty

              przy okazji tej ostatniej
              napotkalem w tym tygodniu w antyku na grzybowskiej na biografie Komorowskiego
              biografie nieco dziwna same rozkazy i relacje bez slowa komentarza

              natrafilem ciekawy fakt
              Komorowski nie raczyl poinformowac o wybuchu powstania swoja ciezarna zone
              ta po wielu perturbacjach /m.i.n cudem uniknela rzezi na Woli/
              wydostala sie z w-wy

              pytany po latach czemu nie powiedzial swojej zonie by uciekala z w-wy
              powiedzial krotko: 'w w-wie bylo takich kobiet setki
              nie moglem poczynic wyjatku' /z pamieci pisze/
              ...........

              pisalem wczesniej o zabiegach Wielopolskiego u Murawiewa
              w sprawach majatkowych

              przykro mi ale symetrii miedzy tymi dwoma Polakami
              bedziesz musial poszukac samodzielnie

              > 19. Świętochowskiego radzę przeczytać na zimno, bez hurrapatriotycznych
              > uniesień - pomimo metafizycznej sztukaterii fakty biją mocniej od tych
              > kabotyńskich zaklęć i filipik skierowanych przeciw "kupcom".

              czytalem!
              toz on zneca sie nad hurapatriotyzmem jak moze

              ale...

              > 20. Wątek Karlina mi nie umknął. Odpowiedzi na pytania już w nim zawarłem.

              ..ale jak to sugerowal chyba wczesniej Karlin
              istota rzeczy to zrozumienie ze wszelkie drogi ktore prowadza do celu

              celu ktorym jesli nam to gdzies w szermierce nie ucieklo
              jest Polska /taka zwyczajna polska nawet z malej litery.. byle wreszcie wolna/

              Polska Traugutta i Czartoryskiego Lubeckiego i Poniatowskiego
              Pilsudskiego i Dmowskiego

              a jaruzelskie i Wielopolskie niech sie spotkaja w czyscu
              tym bardziej ze jestesmy narodem wyjatkowo spolegliwym dla zdrajcow

              pozdrawiam... tradycyjnie juz przepraszajac za zwloke

              nurni

              ps

              polemiste zachecam do odwiedzenia swojej skrzynki pocztowej
              gdzie zasylam mu nalezne i niecenzurowane wiachy
              w bogatym i pozytywnie wyrozniajacym nas tym wzgledzie od innych
              jezyku rodzimym

              czynie to tam a nie tu
              bo wyjatkowo predki ostatni Admin wycialby ten tekst bez wahania
              • xiazeluka nurni, mam odpowiadać czy czekać? /nt 27.08.03, 11:49
                • nurni Re: nurni, mam odpowiadać czy czekać? /nt 27.08.03, 12:18
                  Luka

                  odpowiadac
                  bo czekac przyjdzie nam byc moze dlugo

                  jest karlin z ciekawym nieznanym mi zrodlem
                  czy nie przypominajacym aby dezauwowane przez Ciebie tezy Bobrzynskiego?

                  wzrosly szanse na spotkanie w pol drogi
                  lub na totalna bijatyke

                  obie ewentualnosci biore pod uwage
                  choc ta pierwsza widzi mi sie bardziej logiczna

                  dawaj Pan!
                  • nurni psiakrew 27.08.03, 12:40
                    watpliwe 'zalety' pisania w trakcie pracy

                    nurni napisał:

                    > czy nie przypominajacym aby dezauwowane przez Ciebie tezy Bobrzynskiego?

                    oczywiscie Wereszyckiego
                    • xiazeluka Odpowiedź cz. I 28.08.03, 15:14
                      Nurni, ja nie dyskutuję na temat mistycznych objawień ("duch" i "moc"), których
                      pacjent nie jest w dodatku pewny ("prawdopodobnie").

                      A poważnie - okres 1904-05 był burzliwy, naturalnym stało się odnoszenie do
                      najbliższego, znanego wszak osobiście, zrywu, wraz z pewnym załagodzeniem
                      stanowiska. Świętochowski, jako narodowiec, w koncepcji "ducha narodowego"
                      widział więc także tych, którzy poświęcili życie w samobójczym akcie
                      patriotyzmu (według mnie wąsko rozumianego, ale to były inne czasy - nie można
                      się było emocjonować np. polską wyprawą na Mount Everest czy puszyć się
                      sukcesami "Legii" w europejskich pucharach); dlatego głośny, aczkolwiek
                      przedśmiertny, krzyk w rodzimym języku rozlegający się echem po kontynencie
                      niósł treści mistyczne. Tak, to jest wkład w tradycję polskości - tyle że tę
                      sommnambuliczną.
                      Dostańmy widzenia i my - gdzie by ta Polska była, gdyby w 1863 r. "kupiecka"
                      mentalność zwyciężyła? Wyobraźmy sobie polską tradycję bez paranoi styczniowej -
                      i co, jest jakoś uboższa, bledsza, odrażająca? Owszem, Grottger nie
                      nasmarowałby paru obrazów z rebeliantami na koniach, przez co zubożyłby nasze
                      malarstwo, ale może powstające fabryki z polskimi właścicielami,
                      zindustrializowane miasta, zaułki, kominy, nowe twarze na ulicach natchnęłyby
                      jakiegoś XIX-wiecznego Tyrmanda czy Wiecha? W polskiej tradycji brak jest
                      poszanowania dla pracy i własności, a uniknięcie powstania być może ten
                      stan "ducha" by zmieniło - niestety, zamiast pracy organicznej mamy kolejną
                      wielką klęskę, która niczego nam nie dała - poza coraz bardziej pijanym
                      pychą "duchem".

                      Murawiew był reakcją na czyn, a nie nieoczekiwana plagą. Gdyby Polacy zajęli
                      się pracą, a nie durnymi zamieszkami, to Wieszatiel nie zawitałby do Wilna.
                      Co innego 1939 rok - towarzysze naziści byli plagą, a obrona wymuszoną reakcją.
                      Nie zachodzi tu więc analogia, zatem o także i manipulacja. Jeżeli napadnie
                      mnie na ulicy jakiś kwadratowy łysielec w dresie, to się bronię z braku innych
                      mozliwości, ale nie kopię go samobójczo w goleń, kiedy spokojnie przechodzi
                      mimo.

                      > pre....co?

                      Prekomunistyczną.

                      >ten sam Dabrowski ktory wlaczyl sie do powstania styczniowego
                      >dodajmy dla informacji ewentualnych czytelnikow

                      Dodajmy również co nieco o innym niezłomnym pomniku rebelii 1863 roku:

                      "W grudniu 1844 roku Traugutt zdał egzamin na junkra do saperów, a w styczniu
                      1845 rozpoczął wojskowy staż w Żelechowie na Lubelszczyźnie. W wojsku carskim
                      spędził 17 lat – prawie całe dorosłe życie. Był wzorowym, szybko pnącym się po
                      szczeblach kariery wojskowej żołnierzem. [...]
                      Prawdziwym chrztem bojowym stał się dla Traugutta udział w tłumieniu Wiosny
                      Ludów na Węgrzech. W 1849 roku młody praporszczyk (chorąży) w armii dowodzonej
                      przez gen. Iwana Paskiewicza, pogromcę powstania listopadowego, walczył po
                      przeciwnej stronie niż Józef Bem, Henryk Dembiński i tysiące anonimowych
                      Polaków, bijących się "za waszą wolność i naszą". Jeśli nawet polski
                      praporszczyk przeżywał jakieś rozterki wewnętrzne, nie ujawniał tego. Za
                      kampanię węgierską otrzymał srebrny medal; wkrótce awansowano go na porucznika
                      (1851).
                      Drugim ważnym wydarzeniem w żołnierskim życiu Traugutta była wojna krymska
                      (1853–1856), w której wykazał się niepodważalnymi u wojskowego zaletami:
                      fachowością i zimną krwią w obliczu niebezpieczeństwa. Traugutt brał udział w
                      obronie Sewastopola [...] Traugutt nie okazywał strachu, ale nie okazywał też,
                      by polityczna strona tej wojny cokolwiek go obchodziła. Gdy inni Polacy przy
                      najmniejszym niepowodzeniu wojsk sprzymierzonych (Francji i Anglii) nie
                      ukrywali złego humoru, Traugutt zawsze był jednaki, nie uśmiechnięty, ani też
                      zasępiony[...] w styczniu 1859 roku zaliczono go do korpusu inżynierów armii,
                      mimo iż nie ukończył akademii wojskowej; w lutym 1859 został instruktorem-
                      wykładowcą w Wojskowym Instytucie Galwaniczno-Technicznym. W tym samym roku
                      awansowano go na kapitana i odznaczono Orderem św. Anny III stopnia.
                      [...] Pod koniec 1861 roku podpułkownik Traugutt, mimo perspektywy dalszej
                      błyskotliwej kariery, poprosił o dymisję. Przyczyn tej decyzji należy jednak
                      szukać nie w pobudkach patriotycznych (jak chcieliby liczni Trauguttowi
                      hagiografowie), lecz w tragedii osobistej. Na przełomie lat 1859–1860 w ciągu
                      zaledwie paru miesięcy zmarło kilka osób z najbliższej rodziny Traugutta:
                      ukochana żona Anna Pikiel (którą poślubił w 1852 roku), dwoje młodszych dzieci
                      i babka[...] Zrozpaczony i osierocony człowiek wrócił w rodzinne strony[...]"

                      /Joanna Rusin, "Traugutt – bohater narodowego mitu", Mówią wieki 1/2003/

                      Jak to co chcę powiedzieć? Powtarzasz w kółko, że Wielopolski owładnięty był
                      manią zniszczenia Polaków, co przejawiało się w "pogardzie", "otrzymywaniu
                      medali" itp. Gdyby tak było w rzeczywistości, to nie narażałby się na gniew
                      ruskiego dowództwa wysyłaniem rozbrojonych oddziałów, tylko normalnie dokonałby
                      krwawej pacyfikacji - co, jak insynuujesz, było jego szczerym pragnieniem.
                      Natomiast zestawianie go z gen. ŚlepoWRONEM jest krzywdzące, więcej, to
                      draństwo. Wielopolski służył Polsce tak, jak umiał najlepiej, wedle obranego
                      planu, natomiast tow. Jaruzel był tylko namiestnikiem obcego mocarstwa,
                      posłuszny nie idei narodowej, ale komunistycznej zarazie.

                      > elementy wywrotowe ...

                      To eufemizm. Na szajkę Czerwonych mam cały skład inwektyw, znacznie gorszych.

                      > krotko: przed klopotami

                      Jakimi?

                      > tzn ja nie wiem a Ty zdajesz sie byc lepiej poinformowany

                      A kto cytował mi tu relację Świętochowskiego z odlotu w dziewiąty wymiar?

                      >haslo skierowane wlasnie do Polakow: 'PANOWIE..ZADNYCH MARZEN'

                      ...wypowiedziane 7 lat wcześniej, co w polityce jest czasami epoką. W dodatku,
                      pomimo tak surowo wyrażonego stanowiska, rządy nowego cara przyniosły okres
                      tzw. "jesieni posewastopolskiej", czyli poluzowanie kajdanów. Kajdany te z
                      biegiem czasu coraz mniej uwierały, szczególnie w okresie rządów
                      Wielopolskiego. "Nigdy nie mów nigdy" to nie tylko tytuł filmu o Bondzie...

                      > moje zrodlo podaje rok 1864 jako rok tego milego wydarzenia
                      > jak rozumiem kwestionujesz fakt otrzymania /i o zgrozo przyjecia/ medalu

                      Wielopolski wyjechał na stałe do Niemiec 16 lipca 1863 r. Sugerujesz, że rok
                      później wysłannik cara zapierdalał przez pół Europy do jakiegoś zużytego,
                      wykorzystanego i całkowiecie już niepotrzebnego Polaczka z medalem i forsą? A
                      po co właściwie, ja się pytam? Czyżby jednak Wielopolski był dla Aleksandra II
                      znacznie bardziej istotny niż to się wydaje kol.kol. Karlinowi i Szwarcowi?
                      • xiazeluka Re: Odpowiedź cz. II 28.08.03, 15:15
                        > TRZEBA ISC Z JEDNYMI RODAKAMI PRZECIW INNYM

                        Owszem - czy to pretensja, że Wielopolski nie zdołał zbudować sobie zaplecza
                        politycznego?

                        > mile sercu byly..ale zaborcom

                        W takim razie jestem zaborca, skoro nie trawię czerwonych mącicieli.

                        > zbrodnicze byly ...ale dzialania Murawiewow i Bergow

                        Tego nikt nie kwestionuje - ale czy Ty aby pamiętasz o przyczynach,
                        koncentrując się na skutkach?

                        > osobe wieszatiela dopieszczal nasz targowiczanin a nie powstancy

                        To banda czerwonych była targowicą, a nie Wielopolski. No i jak hrabia
                        dopieszczał tego Wieszatiela?

                        >czul sie przesladowany ...przez Polakow

                        Dokonano na niego co najmniej dwóch zamachów. Sprawcami nie byli Eskimosi.

                        >niedoceniony...przez cara ktory go zdymisjonowal

                        Niedoceniony przez rodaków, co jest słuszną konstatacją. Np. nurni go nie
                        docenia...

                        > zniechecony do budowy swoich utopijnych w tamtych realiach wizji

                        Nazywasz utopią jego realne osiągnięcia w odbudowie polskości? To jak nazwiesz
                        powstanie styczniowe? Podaj parę przykładów tej zbrojnej antyutopii...

                        > za to zaskakujaco ochotny do szczucia na Polakow innych zaborcow

                        Nie na Polaków, ale na obłąkane warcholstwo, rozumujące w perspektywie co
                        najwyżej następnego wtorku.

                        >nie przychodzi mi na mysl zaden rzad jak piszesz'wolnosciowy'
                        >ktory chocby dopuszczal zwalczanie Polakow

                        Wrogów Polski się zwalcza, niezależnie od ich pochodzenia etnicznego.
                        Rząd II RP dopieszczał komunistów polskiej narodowości twierdzisz? Albo AK nie
                        wydawała wyroków śmierci na Polaków-konfidentów?

                        >jesli popelniles kiedys "Intelektualistow" Johnsona

                        Tytuł powinien brzmieć: "Młot na Ałtorytety" ***

                        > wartosc sprzedawanych nam maluczkim...ideii i innych farmazonow

                        No i?

                        > mimo ze byla o niebo wiarygodniejsza od Bismarcka

                        Z powodu...?

                        >dopominalem sie o przyklady /a teraz chocby jeden/
                        >zaslug tychze generalow w tepieniu 'polskiej holoty'

                        "Władysław Branicki, syn hetmana wielkiego koronnego Ksawerego[...] Na wojnę
                        1812 r. wyruszał już jako trzydziestoletni pułkownik kwatery głównej Aleksandra
                        I. Udział w niej przyniósł mu złota szpadę za odwagę i order Św. Włodzimierza
                        IV stopnia. Adam Ożarowski, syn powieszonego w Warszawie hetmana w. koronego
                        Piotra[...] Za odwagę w wojnie 1812 r. otrzymał złotą szpadę z diamentami i
                        order Św. Anny I stopnia.
                        [...] Adam (Eufemiusz) Czaplic. Ów niezamożny szlachcic z Mohylewszczyzny,
                        dzięki protekcji ks. Potiomkina oraz zasługom w kampaniach przeciw Turkom i
                        własnym rodakom (w 1792 i 1794 r., kiedy to trafił nawet do polskiej niewoli),
                        po wielu latach służby osiągnął wreszcie upragniony stopień generała i w 1812
                        r. dowodził (na nieszczęście dla pułku szwoleżerów litewskich) brygadą
                        kawalerii w 3 Armii Zachodniej.
                        [...] W większości przypadków złożone z Polaków pułki kawalerii biły się
                        dobrze. Polski pułk ułański wsławił się nawet fortelem godnym najlepszych
                        tradycji dawnych zagończyków ratując okrążoną przez Francuzów znaczną partię
                        partyzantów: korzystając z podobieństwa swoich mundurów do ułanów Księstwa
                        Warszawskiego, na oczach wojsk francuskich „natarł” na oddział partyzantów,
                        wziął go do niewoli i odprowadził w bezpieczne miejsce.
                        Postawa Polaków walczących w 1812 r. przeciw własnym rodakom doczekała się
                        wielu surowych ocen. Jeden z oficerów Księstwa Warszawskiego, wzięty do niewoli
                        podczas odwrotu wielkiej Armii, z odrazą wspominał ówczesne zachowanie wielu
                        Polaków w służbie rosyjskiej, którzy w stosunku do własnych ziomków w niewoli
                        często okazywali się bardziej bezwzględni od Rosjan.[...]

                        /Jarosław Czubaty, „Zmoskwiczeni Polacy”? Polscy ochotnicy w armii rosyjskiej w
                        1812 r., Mówią Wieki , nr 11/2002/

                        Poszukać przykładów z nieco bliższych nam czasów?
                        • xiazeluka Re: Odpowiedź cz. III 28.08.03, 15:16


                          >to co napisales w tym akapicie nie nadaje sie do rozmowy
                          >czy chocby komentarza

                          Tylko bez takich. Ale skoro mnie nie chcesz słuchać, to złajaj także Feliksa
                          Koniecznego:

                          "Założył [Wielopolski] uniwersytet polski i cały szereg szkół średnich. W
                          następnym roku rozszerzono jego władzę na wszystkie urzędy. Spolszczył je więc
                          wszystkie i mieliśmy w Kongresówce czysto polską administrację. Pod koniec r.
                          1862 oddano pod władzę Wielopolskiego nawet policję; cały więc rząd w
                          Kongresówce był już polski. Z wyjątkiem wojska wszystko pozostawało w polskim
                          ręku.

                          I wtedy właśnie wybuchło powstanie! Spiskowcy urządzili nawet zamach na życie
                          Wielopolskiego. Tajny rząd postanowił urządzić powstanie bezwarunkowo; wszystko
                          jedno, czy potrzebne, czy niepotrzebne, czy korzystne czy szkodliwe. Nikt nie
                          wiedział, kto zasiada w tajnym "rządzie narodowym"; zbyt późno wykryło się, że
                          były to same młokosy.

                          A nie było do tego powstania, które wybuchło ostatecznie w styczniu 1863 r.
                          żadnych wojennych przygotowań, ani oficerów, ani pieniędzy, ani nawet żadnej
                          wyższej komendy wojskowej. Zrobiła się ruchawka partyzancka bez ładu i składu.
                          Łudzono się na próżno, że nadejdzie pomoc z Anglii i Francji a nawet z Austrii
                          i przeciągnięto to powstanie aż do lata 1864 r.

                          Wielka była radość w Berlinie, Bismarck zawarł wtedy z Rosją ścisły sojusz
                          przeciwko sprawie polskiej. W razie, gdyby któreś państwo wypowiedziało Rosji
                          wojnę, zobowiązał się dopomóc Rosji całą niemiecką siłą wojenną, a nawzajem
                          Rosja zobowiązała się do neutralności w każdej wojnie, którą by prowadziły
                          Prusy. Zyskiwał tedy Bismarck na powstaniu styczniowym, żeby pomiędzy Polską a
                          Rosją wykopać przepaść, że Polska i Rosja nie pogodzą się, i nie zwrócą się
                          razem przeciw Prusom; zyskiwał dalej, że Prusy, bezpieczne od Polski i Rosji,
                          będą mieć wolną rękę przeciw Austrii i Francji.

                          Po stłumieniu powstania nic nie zostało z dzieła Wielopolskiego. Chociaż w
                          dalszym ciągu powstania przystąpiły do rządu narodowego osoby poważniejsze, nic
                          nie zdołało powstrzymać najstraszniejszej klęski. Na nic bohaterstwo bojowe
                          powstańców, na nic poświęcenia bez miary w całym społeczeństwie! Na wszystkich
                          urzędach osadzono samych Moskali, w szkołach i w sądach wprowadzono wyłącznie
                          język rosyjski. W Wilnie nowemu gubernatorowi Murawiewowi sami Moskale nadali
                          przydomek "Wieszatiela". Na Litwie zakazano nawet mówić po polsku w miejscach
                          publicznych. Sypały się w całym zaborze rosyjskim wyroki śmierci, więzienia,
                          wygnania na Sybir i konfiskaty majątków. Mnóstwo rodzin szlacheckich straciło
                          całe mienie."

                          /Feliks Koneczny - "Święci w dziejach Narodu Polskiego"/

                          > nigdy z jednym zaborca przeciw..... Polakom!!!!!!

                          Komuniści to nie Polacy, tylko kosmopolityczne śmiecie. Potępiasz Piłsudskiego
                          za walkę z reżimem, w którym pozycję nr 2 miał Feliks Dzierżyński? Przeciwko
                          Polakowi?!

                          >jak myslisz czemu przypierdolilem sie wlasnie do pomnika Wielopolskiemu

                          Nie mam pojęcia. Zostałeś komunistą czy jak?

                          >ciekawe choc nie takie antysemickie jak pewno czekales

                          nie szukając daleko, fragment artykułu przytoczonego przez kol. Karlina:

                          "5 czerwca 1862 roku ogłoszono ukazy carskie o czynszowaniu chłopów,
                          równouprawnieniu Żydów i wychowaniu publicznym. Były to decyzje doniosłe,
                          świadczące o realizacji ważnych punktów programu politycznego margrabiego.
                          [...] Obowiązujące dotychczas przepisy, na mocy których Żydzi pozbawieni byli
                          praw wyborczych, płacili podatki wyższe niż reszta ludności i nie mogli
                          mieszkać przy głównych ulicach większych miast, były reliktem feudalnych
                          stosunków. Znosząc je, można było liczyć na poparcie znacznej grupy
                          mieszczaństwa i burżuazji."

                          > napisalem wyraznie ze cele ktore identyfikujesz jako polskie
                          > polskimi nie byly

                          Jeżeli przywracanie polskości i dążenie do autonomii nie jest celem polskim,
                          natomiast rzeź w samobójczym powstaniu najlepszej części narodu tak, to
                          faktycznie mam kłopoty z identyfikacja polskiej racji stanu.

                          > pozniejsza obledna i fanatyczna postawa W zasluguje na inna ocene

                          Słuszna i zimna - fanatykami byli psychopaci, którzy wszczęli powstanie.

                          >zachecam zatem do polemiki z Szujskim

                          Proszę bardzo: panie Szujski, nie zgadzam się. Co pan na to?

                          A może Ty podyskutujesz sobie z Popielem i Bobrzyńskim podczas seansu
                          spirytystycznego? Albo może wolisz żywego krytyka stanowiska Szujskiego? Dr
                          Bartyzel zapewne Ci odpowie...

                          A prawda jest taka - Szujski uważał Rosję za wroga Polski numer 1 i niezłomnie
                          stał na tym stanowisku, dlatego każdy, kto prezentował postawę prorosyjską był
                          u niego skazany na obelgi.

                          > nazwales /polegam tylko na pamieci/ B Komorowskiego zbrodniarzem
                          > zreszta...niech sie cieszy ze nie 'czerwonym'

                          Wydał zbrodniczy rozkaz - ale nie z nienawiści do Polaków, tylko głupoty i
                          słabego stanu nerwów. Patriotyzm tu nie ma nic do rzeczy. A dlaczego miałbym
                          nazywać go "czerwonym"?

                          > czy to oblakanej polityki czy wreszcie prywaty

                          Jasne - lepiej zburzyć resztki polskości w szarży na osłach wymachując drągami,
                          niż powoli i wytrwale budować, czekając na właściwą sposobność. Machiavelli
                          napisał: "Macie bowiem wiedzieć, że są dwa sposoby walczenia - trzeba być lisem
                          i lwem." (co powtórzył później Mickiewicz w "Konradzie Wallenrodzie"); dla
                          hurrapatriotów jednak bliższe jest "Jakoś to będzie!"

                          >przykro mi ale symetrii miedzy tymi dwoma Polakami
                          >bedziesz musial poszukac samodzielnie

                          Wielopolski wyjechał z kraju, Komorowski natomiast, zamiast strzelić sobie w
                          łeb, próbował udowodnić słuszność swych decyzji z lipca 1944 r. Jakaś symetria
                          jednak tu jest.

                          >a jaruzelskie i Wielopolskie niech sie spotkaja w czyscu

                          Życzyłbym sobie Polski Wielopolskiego bardziej niż Republiki Rad Dąbrowskiego,
                          szefa Komuny paryskiej.


                          *** "Ałtorytet", w odróżnieniu od "autorytetu", to nadęta ważnością wydmuszka w
                          koszyku pełnym innych fałszywych relikwi.
                          • xiazeluka Bonus 28.08.03, 15:19
                            "Wybuch powstania przyśpieszyła nowa fala represji władz carskich i planowany
                            przez Wielkopolskiego dodatkowy pobór, tzw. branka, której celem było usunięcie
                            z kraju rewolucyjnej młodzieży ze stronnictwa Czerwonych. Zagrożona branką
                            młodzież skryła się w lasach, zaś Centralny Komitet Czerwonych ogłosił się
                            Rządem Narodowym i wezwał do walki. Pierwszym aktem wydanym przez rząd
                            powstańczy, pozostający w początkowym okresie powstania w rękach Czerwonych,
                            był Manifest o natychmiastowym uwłaszczeniu chłopów. Manifest ten
                            głosił "Ziemia, którą lud rolniczy posiadał dotąd na prawach czynszu lub
                            pańszczyzny, staje się od tej chwili bezwarunkową jego własnością dziedzictwem
                            wieczystym... Wszyscy zaś komornicy i wyrobnicy wstępujący w szeregi obrońców
                            kraju otrzymują z dóbr narodowych udział obronionej od wrogów ziemi".


                            Zajeżdża nieco pekawuenem, nieprawdaż? Czyżby jednak naprawdę te klimaty
                            zrobiły Ci się nagle milsze od normalnych?

                            Więcej takich odlotowych tekstów znajdziesz tu:

                            www.proletariat0.republika.pl/
                            • nurni przed podsumowaniem 01.09.03, 16:01
                              xiazeluka napisał:

                              > Więcej takich odlotowych tekstów znajdziesz tu:
                              >
                              > www.proletariat0.republika.pl/

                              strone owszem napotkalem
                              ale wejsc na nia nie bylem taki skory

                              staralem sie mniej czy bardziej udolnie
                              uzywac jedynie argumentow polskich konserwatystow

                              ani razu nie wskazalem na symetrie Twoich argumentow
                              z wystapieniami czy Bochenskiego czy Pruszynskiego
                              naszych rodzimych renegatow
                              poszukujacych goroaczkowo usprawiedliwienia dla swego serwilizmu

                              Ty tymczasem wkladasz mi komunizm w usta
                              jakbys znal mnie od wczoraj i nie wiedzial co to dla mnie znaczy

                              przed podsumowaniem ktore niedlugo /sam nie wiem kiedy/ napisze
                              sluze ciekawym linkiem:


                              groups.google.pl/groups?q=za++Wielopolskiego&hl=pl&lr=&ie=UTF-8&oe=UTF-8&selm=aara0v%24bug%241%40readme.uio.no&rnum=1


    • karlin Szanse Wielopolskiego 27.08.03, 10:20
      "Kluczowym zagadnieniem przy analizie szans margrabiego jest jednak stosunek do
      niego Petersburga. W kołach rządzących Rosją traktowano go co najwyżej jako
      narzędzie, które powinno posłużyć do uspokojenia Polaków stosunkowo niewielkim
      kosztem. Potwierdza to opublikowana korespondencja namiestników Królestwa
      Polskiego z carem. Nasuwa się jednak pytanie, czy gdyby Wielopolskiemu udało
      się zapobiec powstaniu styczniowemu, oznaczałoby to utrwalenie reform i
      umocnienie jego pozycji. Chyba jednak nie. Gdyby przestał istnieć polski ruch
      narodowy, przestałaby istnieć racja, dla której Rosja sięgnęła niechętnie po
      ugodę i margrabiego. Wzrost tendencji nacjonalistycznych i centralistycznych
      nie wróżył niczego dobrego. W latach osiemdziesiątych zniesiono elementy
      samorządu guberni bałtyckich, a potem przekreślono autonomię Finlandii.
      Rusyfikacja dotknęła nie tylko Polaków, ale wszystkie narodowości zamieszkujące
      imperium Romanowów."
      --------------------------------------------------------



      Całość artykułu
      • xiazeluka Re: Szanse Wielopolskiego - odpowiedź 27.08.03, 11:48
        karlin napisał:

        > "Chyba jednak nie."

        Chyba jednak tak.***


        ***Tylko jak udowodnić prawdziwość jednego lub drugiego?

        • karlin Re: Szanse Wielopolskiego - brak odpowiedzi 27.08.03, 11:53
          xiazeluka napisał:

          > ***Tylko jak udowodnić prawdziwość jednego lub drugiego?
          -----------------------------------------------------------------

          Zapytaj autora, którego zacytowałem. Adres - Instytut Historii UW.

          • xiazeluka Odpowiedzią jest brak odpowiedzi 27.08.03, 12:28
            karlin napisał:

            > Zapytaj autora, którego zacytowałem. Adres - Instytut Historii UW.

            A skąd Autor to może wiedzieć? Ma dostęp do światów równoległych, a szczególnie
            tego, w którym powstania styczniowego nie było? "Chyba" to nie jest żaden fakt,
            ale ostrożne, niemożliwe do udowodnienia przypuszczenie. Można je co najwyżej
            uprawdopodobnić, co też autor czyni:

            "Chyba jednak nie. Gdyby przestał istnieć polski ruch narodowy, przestałaby
            istnieć racja, dla której Rosja sięgnęła niechętnie po ugodę i margrabiego."

            Zatem warunkiem, według kol. Szwarca, zawarcia i utrzymania ugody był ruch
            narodowy, ten sam, który został zmiażdżony fizycznie, ideologicznie i moralnie
            w powstaniu styczniowym. W interesie zatem owego "ruchu narodowego" (cokolwiek
            to znaczy) było wspieranie polityki Wielopolskiego... Kolejny raz okazuje się,
            że wściekła narodowa tromtradacja to samobójczy polityczny lunatyzm...


            • karlin Tak Luka, masz rację.... 27.08.03, 14:40
              xiazeluka napisał:

              > "Chyba jednak nie. Gdyby przestał istnieć polski ruch narodowy, przestałaby
              istnieć racja, dla której Rosja sięgnęła niechętnie po ugodę i margrabiego."

              > Zatem warunkiem, według kol. Szwarca, zawarcia i utrzymania ugody był ruch
              narodowy, ten sam, który został zmiażdżony fizycznie, ideologicznie i moralnie
              w powstaniu styczniowym. W interesie zatem owego "ruchu narodowego" (cokolwiek
              to znaczy) było wspieranie polityki Wielopolskiego... Kolejny raz okazuje się,
              że wściekła narodowa tromtradacja to samobójczy polityczny lunatyzm...<
              -----------------------------------------------------------------------------

              ....Ruch narodowy w Polsce był dla Rosji przyczyną sięgnięcia do takich środków
              (w tym Wielowiejskiego), które miały ten ruch co najmniej zneutralizować. Jego
              neutralizacja lub "zmiażdżenie fizyczne, ideologiczne i moralne", do których to
              celów Wielowiejski dążył, rzeczywiście wykluczyłyby utrzymanie ugody. I z
              pewnością jest to jeszcze jeden dowód "samobójczego, politycznego lunatyzmu"
              Wielowiejskiego.

              A jeśli chodzi o inne argumenty kol. Szwarca o których pisze on w swoim
              artykule (np. ocena Wielopolskiego w korespondencji namiestników Królestwa
              Polskiego z carem), to naprawdę zachęcam do tego, abyś o ich rozwinięcie
              poprosił kol. Szwarca. O ile się oczywiście z nim nie zgadzasz.

              Luka, zapytałeś "jak" udowodnić. Pomyślałem, że może chcesz się czegoś
              dowiedzieć o "warsztacie badawczym". Moja wina, powinienem się domyślić, że nie
              chcesz. Tylko mam pytanie, czy Ty może masz dostęp do światów równoległych? Na
              przykład Polska bez Powstania Warszawskiego...

              • xiazeluka Oczywiście - jak zwykle, zresztą 27.08.03, 15:23
                karlin napisał:

                > ....Ruch narodowy w Polsce był dla Rosji przyczyną sięgnięcia do takich
                środków
                > (w tym Wielowiejskiego), które miały ten ruch co najmniej zneutralizować.
                Jego
                > neutralizacja lub "zmiażdżenie fizyczne, ideologiczne i moralne", do których
                to
                > celów Wielowiejski dążył, rzeczywiście wykluczyłyby utrzymanie ugody. I z
                > pewnością jest to jeszcze jeden dowód "samobójczego, politycznego lunatyzmu"
                > Wielowiejskiego.

                1. Nie jest prawdą, że Wielopolski dążył do zniszczenia ruchu narodowego. On
                też był przedstawicielem narodu, więc chyba nie niszczył sam siebie?
                2. Między neutralizacją a zmiażdżeniem istnieje ogromna różnica, którą, mimo
                wszystko, chyba jednak dostrzegasz? W dodatku neutralizacja miała polegać na
                wyciszeniu elementów skrajnych, agresywnych, oślepionych w imię powolnej
                odbudowy polskiej autonomii.
                3. Sytuacja Królestwa Polskiego (przy wszystkich znanych mankamentach) była
                znacznie lepsza od sytuacji nadwiślańskiej guberni przed 1863 r., o
                popowstaniowej Polsce nawet nie wspominając. Zdaje się, że według Ciebie,
                Karlinie, np. polonizacja urzędów jest gorsza od rusyfikacji? Potępiasz bowiem
                człowieka, który przywrócił język polski w administracji, a chwalisz
                obłąkańców, którzy swoim postępowaniem wywołali falę rusyfikacji.

                > A jeśli chodzi o inne argumenty kol. Szwarca o których pisze on w swoim
                > artykule (np. ocena Wielopolskiego w korespondencji namiestników Królestwa
                > Polskiego z carem), to naprawdę zachęcam do tego, abyś o ich rozwinięcie
                > poprosił kol. Szwarca. O ile się oczywiście z nim nie zgadzasz.

                1. Nie ma chyba obowiązku zgadzania się z każdym, prawda?
                2. Argumenty kol. Szwarca nt oceny Wielopolskiego przez Rusków niczego przecież
                nie zmieniają w toku mojego rozumowania: hrabia balansował na cienkiej linie,
                wrogo traktowany przez rodaków i okupantów. Tym bardziej godne podziwu są jego
                osiągnięcia.

                > Luka, zapytałeś "jak" udowodnić. Pomyślałem, że może chcesz się czegoś
                > dowiedzieć o "warsztacie badawczym". Moja wina, powinienem się domyślić, że
                nie chcesz.

                Warsztat badawczy historyka jest nieco bezradny, kiedy zaczyna się go używać do
                pracy w dziedzinie historii alternatywnej. Naturalnie można zbudować solidnie
                uzasadnione i wysoce prawdopodobne hipotezy, które można nawet przyjąć jako
                zasadne, ale nie sposób ich udowodnić - z tego prostego powodu, że to nie fakty.
                Dlatego używa się wtedy analogii. Kol. Szwarc, jak zresztą to podkreśliłem,
                również uciekł się do analogii, powołując na sytuację w Finlandii i guberniach
                nadbałtyckich - dlatego napisał "chyba nie"; można z tym się zgadzać, ale z
                pewnością nie należy mędrkować o "warsztacie", kiedy się nie rozumie, iż
                niemożność udowodnienia tego "jak" miałem na myśli...

                > Tylko mam pytanie, czy Ty może masz dostęp do światów równoległych? Na
                przykład Polska bez Powstania Warszawskiego...

                Co "Polska bez powstania warszawskiego"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka