Gość: borsuk
IP: *.dip.t-dialin.net
30.12.01, 12:07
Praslowianski tum
trzy wycieczki w nim.
Zwiedzajacych tlum,
a nad chramem dym.
Choragwiany szum,
dym, ofiarny stos.
Obywatel tlum
slyszy surmy glos.
Obywatel tlum
nic nie mnozy nic nie dzieli.
Obywatel tlum
to nie tlum obywateli.
Ktos kazanie ma,
chyba to nie ksiadz.
A surma wciaz gra,
tu Maryska siadz.
Towarzysze,a
czy wy wiecie, ze..
A surma wciaz gra
tlum kielbase zre.
Obywatel tlum...
Czuwaj nie spi wrog,
tam na scianie miecz.
Slychac tupot nog,
piwo jest po szesc.
Gdzies zakrakal kruk.
Gdzies sie zrywa piesn.
Razem z nami Bog.
Na sztandarach plesn.
Obywatel tlum....
Zadzwieczalo szklo,
szabli w pochwie zgrzyt.
Naszym wrogiem szkop,
katabas i Zyd.
Rabze wroga rab,
klujze wroga kluj.
Dupa, zloty zab
i zlamany chuj
Obywatel tlum
nic nie mnozy nic nie dzieli.
Obywatel tlum
to nie tlum obywateli.
Moim przyjaciolom, oponentom, przeciwnikom (a takze wrogom, a co mi tam)
z nadzieja, ze kazdy sam sie do wlasciwej kategorii zaliczy, przesylam ten
wierszyk na wypadek, gdyby w nudny Sylwestrowy wieczor nie mieli nic lepszego
do roboty, niz siedziec przy komputerze.
Zycze sobie i wszystkim zebysmy sie w przyszlym roku mogli spotkac przed
chramem, przetrzec oczy zalzawione dymem i spojrzec na swiat jaki jest.
A kto powiedzial, ze musi byc on piekny i sprawiedliwy?
Wasz borsuk