martin.aero
07.05.08, 10:19
Słynny śpiewak Bernard Ładysz otrzymał we wtorek tytuł doktora
honoris causa Akademii Muzycznej (AM) im. Fryderyka Chopina w
Warszawie.
"Bernard Ładysz zawsze podążał swoją drogą - i w życiu, i w sztuce.
Nie kłaniał się nikomu i nie zabiegał o przychylność. Nie musiał,
był w śpiewie nieprzeciętny. (...) Dostarczał zawsze niezapomnianych
przeżyć i wzruszeń, jakie przynosi tylko wielka sztuka na najwyższym
poziomie doskonałości artystycznej" - mówił podczas wtorkowej
uroczystości rektor AM prof. Stanisław Moryto.
Prof. Ryszard Cieśla w wygłoszonej laudacji, podkreślając m.in.
doskonałość warsztatową śpiewaka, stawiał go studentom i absolwentom
AM za wzór artysty do naśladowania.
"Doskonałość warsztatowa to niezbędne narzędzie, bez którego brakuje
legitymacji do uprawiania sztuki. Ale doskonałość warsztatowa bez
idei, bez intencji, bez wierności swojemu rozumieniu sztuki to pusta
zabawa, to Salieri, którego dziś nikt nie słucha i nie gra, tylko
pamięta, że szkodził Mozartowi" - mówił prof. Cieśla.
"Jestem szczęśliwy, że na stare lata zostałem uhonorowany, uznany,
uszanowany przez warszawską Akademię Muzyczną. To wielkie
szczęście" - mówił Bernard Ładysz.
Urodzony w Wilnie śpiewak podkreślił, że kocha Warszawę, ale tęskni
za swoim rodzinnym miastem. "Nie wiem, czy tam nie złożę swych
kości, bo tęsknię za tym miastem, choć w roku 1947 bardzo zakochałem
się w Warszawie" - wspominał artysta.
Quelle PDN-NY