Dodaj do ulubionych

________________________UKŁAD____ _________________

14.05.08, 20:19
michalszuldrzynski.salon24.pl/74513,index.html
michalszuldrzynski.salon24.pl/70513,index.html
Obserwuj wątek
    • andrzejg Re: ________________________UKŁAD____ ___________ 14.05.08, 22:37
      przerżneli sprawe jak Ty Tadziu

      musi byc z tym prawem cos nie tak

      A.
      • kasz0 z granatem do sadu 15.05.08, 06:37
        andrzejg napisał:

        > musi byc z tym prawem cos nie tak

        Obywatel z bronia w reku wezmie prawo w swoje rece. Martwi nie beda
        mieli racji. Sprawiedliwosc bedzie po stronie zywych.

        Ciekawe skad bierze sie genetyczna odpornosc na istnienie pojec i
        zasad prawa? Istnieja przeciez podreczniki "Historii i podstaw
        prawa". Czlowiek cywilizowany przed wlaczeniem sie do dyskusji moze
        zapoznac sie z podrecznikami aby nie obnazac swego niedouczenia.
        Przeciez "inteligencja" nie sluzy do zastepowania i eliminowania
        wiedzy. Jakie trzeba miec IQ aby zatrudnili w japonskiej restauracji
        jako kucharza od trujacych ryb? Czy w salonie4 do dobrego tony
        nalezy sranie na dywan i kopulowanie na stole?

        Czy przy IQ ponad 500 zostaje sie automatycznie cesarzem ONZ'u? Czy
        w psychiatrykach sa osobne sale dla cesarzy ONZ?
        • hasz0 z granatem do sądu w Jeleniej G. kwasem w twarz 15.05.08, 07:29
          Pozdrawiam Rycho
          - rozwiązanie w MO Wydz. ds Przestepstw Godpodarcz.
          - zredukow. z 200.000 o połowę milicji
          - zagwarantowanie bezkarności przez POstołu, nocną metodą
          - malowanie kolejnych premierów antyrzodkiewkowo
          - ukrycie dyplomu z Moskwy
          - samolustracja sędziów i efekt "wstąpię do PZPR by ją naprawić"
          - "bolemizowanie falandyzacją kapci"

          ...
          teorie spiskowe bankier.pl
          Członkowie komisji śledczej do spraw PKN Orlen twierdzą, że mają
          dokument, pokazujący jak w Polsce mogła powstać mafia paliwowa.
          Dokumentem jest zapis z posiedzenia rządu z 1995 roku. Komisja
          uzyskała go od przesłuchiwanego dziś ponownie byłego wiceprezesa PKN
          Orlen, Krzysztofa Kluzka.

          Jak powiedział członek komisji, Zbigniew Wasserman, dokument
          pokazuje scenariusz wypchnięcia z rynku paliwowego państwowej firmy
          Ciech. Była ona w tym czasie jednym z głównych dostawców ropy dla
          polskich rafinerii, skupowała też odpady ropy, które mogą służyć do
          fałszowania paliw. Jak mówi Wasserman - firma miała zostać
          wypchnięta z rynku, by na jej miejsce mogła wejść mafia.

          Inny członek komisji Antoni Macierewicz mówi, że od decyzji rządu
          SLD-PSL10 lat temu zaczęła się działalność mafii paliwowej z całą
          siecią tak zwanych spółek paliwowych i dystrybucji zysków.

          Poseł Macierewicz uważa, że opowiedzialnością za tamtą decyzję można
          obciążyć Józefa Oleksego, Wiesława Kaczmarka i Marka Borkowskiego,
          którzy w 1995 roku byli w rządzie.
          www.bankier.pl/wiadomosc/Komisja-ds-PKN-Orlen-Decyzja-rzadu-Oleksego-umozliwila-powstanie-mafii-paliwowej-1301236.html
          • hasz0 __________POwstanie nocą money.pl tez POtwierdza 15.05.08, 07:33
            Powoływanie się przy tym przez pana posła na bliżej niesprecyzowane
            osiągnięcia USA w zakresie koncesjonowania nikotyny trąci Beny
            Hillem, jeśli przypomnimy sobie tamtejsze sukcesy na polu
            prohibicji, a także współczesne owoce wychowawcze, jakimi jesteśmy
            bombardowani kilka razy do roku po kolejnych szkolnych
            strzelaninach.

            www.money.pl/archiwum/felieton/artykul/plaskon;koncesja;na;papierosy;traci;beny;hillem,51,0,309555.html

            Proponuję obok prawa jazdy wprowadzić koncesje na kierowanie
            samochodem. Otrzymywałby ją od wójta, burmistrza lub prezydenta
            miasta każdy posiadacz ,,prawka" w celu weryfikacji jego wiedzy i
            umiejętności praktycznych.

            Koncesje uszczelniłby sieć kontrolną władzy nad obywatelem oraz
            spowodowały dopływ żywej gotówki do kas wzmiankowanych urzędów, a
            także do portfeli urzędników. Jak bowiem powszechnie wiadomo, nic
            tak nie sprzyja korupcji, jak poszerzania pola dla urzędniczej
            swawoli.

            W dalszej kolejności można by objąć reglamentacją inne obszary życia
            i obywatelskiej aktywności, co spowodowałoby konieczność
            przygotowania serii aktów legislacyjnych. Obie izby parlamentu oraz
            prezydent RP mieliby zajęcie na lata. Uzależniając na przykład od
            akcyzy sprzedaż środków antykoncepcyjnych państwo mogłoby w pełni
            kontrolować procesy demograficzne oraz niepożądane zachowania
            małolatów. Wójt kazałby sklepowej zapisywać w zeszycie kto ile
            prezerwatyw kupuje, a burmistrz mógłby chadzać na wizytacje do sex
            shopów.

            Pomysły te wykluły mi się z wyobraźni pod wpływem wiadomości, iż
            poseł PO Michał Szczerba pracuje nad projektem ustawy mającej
            wprowadzić koncesje na handel papierosami dla sklepów i knajp. W
            jego z kolei głowie powstała myśl, że jeśli wymienieni na wstępie
            urzędnicy będą nadzorować sprzedaż wyrobów nikotynowych, to
            przestaną one trafiać do dzióbków nieletnich, a poza tym zostanie
            zatrzymany dopływ lewych fajek na rynek.

            Okres mamy świąteczny, nie można więc wykluczyć, że poseł Szczerba
            urwał się z jakiejś choinki. Jeśli podejrzenie jest bezzasadne,
            należy w takim razie zapytać, czy wywodzi się z tej samej Platformy,
            co Donald Tusk, który jakiś miesiąc temu zapowiadał, że obecne
            państwo przestanie wreszcie robić sobie szutki z obywateli i tworzyć
            prawo, które zachęca wręcz do łapówkarstwa.

            • hasz0 Re: __________POwstanie nocą money.pl tez POtwier 15.05.08, 07:37
              www.dlapolski.pl/Szejkowie-na-WSI-art1440.html
              Raport sejmowej komisji śledczej badającej aferę PKN Orlen, a co za
              tym idzie - wyciągnięcie konsekwencji wobec "Pierwszego", "Leszka" i
              pozostałych umoczonych w ropie, nie spotkały się jak na razie z
              zainteresowaniem parlamentu. Chociaż jest to zapisane w ustawie,
              Sejm nie doprowadził nawet do posiedzenia Izby, na którym raport
              poddany byłby pod dyskusję. Posłowie ciągle też nie wystąpili do
              Trybunału Stanu z wnioskami dotyczącymi Aleksandra Kwaśniewskiego,
              Leszka Millera, Józefa Oleksego, Włodzimierza Cimoszewicza, Barbary
              Piwnik, Zbigniewa Siemiątkowskiego i Wiesława Kaczmarka, mimo że
              politycy ci zostali uznani przez komisję śledczą za winnych
              przestępczych działań dużego kalibru. Ich dalekosiężnym celem było
              oddanie całego polskiego sektora energetycznego Rosji, a tym samym
              całkowite pozbawienie Polski suwerenności gospodarczej. Czy
              rzeczywiście nie można zebrać 115 posłów (a w wypadku
              Kwaśniewskiego - 140), żeby wnieść wniosek o postawienie śmietanki
              SLD przed Trybunałem Stanu?

              Poszczególnymi wątkami afery, w tym głównie rozpracowywaniem mafii
              paliwowej, która od co najmniej 1998 r. tworzyła ogólnopolską
              zorganizowaną strukturę - a w nadużycia paliwowe zamieszanych jest
              dobrze ponad tysiąc firm - zajmuje się na razie prokuratura. Został
              właśnie aresztowany warszawski adwokat Janusz Szymański, który miał
              brać udział w porwaniu biznesmena Jana Załuski, co jest o tyle
              ciekawą sprawą, że "mówi się", iż za porwaniem stali oficerowie WSI,
              którzy w przestępczy sposób chcieli przejąć kluczowe spółki Skarbu
              Państwa: "Ciech", dostarczający ropę dla PKN Orlen, i Rafinerię
              Trzebinia, produkującą paliwa samochodowe z komponentów. Gdyby nie
              nagłośnienie afery Orlenu i powołanie w maju 2004 r. sejmowej
              komisji śledczej, kontrolę nad główną polską rafinerią przejęłyby
              prawdopodobnie właśnie WSI.

              Mafia u boku Orlenu
              O Rafinerii Trzebinia, należącej w większości do PKN Orlen (77 proc.
              udziałów) i częściowo do Skarbu Państwa, było już głośno dwa lata
              temu, po aresztowaniu siedmiu osób: trzech przedsiębiorców i
              czterech pracowników rafinerii, w związku z zarzutami prania
              brudnych pieniędzy, poświadczania nieprawdy w dokumentach,
              przyjmowania i wręczania łapówek oraz udziału w zorganizowanej
              grupie przestępczej. Krakowska prokuratura apelacyjna, która
              przełamała niemoc organów ścigania w walce z przestępczością
              paliwową, potwierdziła związki rafinerii z mafią paliwową. Według
              śledczych, w nielegalne operacje mogło być zamieszanych nawet
              kilkadziesiąt spółek. Łapówki miały płacić firmy, które kupowały w
              rafinerii bez akcyzy komponenty do "uszlachetniania" olejów
              technologicznych. Firmy te następnie sprzedawały komponenty stacjom
              benzynowym jako pełnowartościowe paliwo.
              "Rafineria Trzebinia zarabia na sprzedaży oleju, który kierowcy leją
              do baków jako paliwo. Olej oficjalnie jest przeznaczony dla
              górnictwa i dzięki temu firma płaci za niego minimalną akcyzę. Skarb
              Państwa traci na tym miliony złotych. (...)
              Chodzi o dwa oleje - Flonaft i FL. Oficjalnie są przeznaczone do
              uzdatniania węgla i innych zastosowań technologicznych. Polskie
              górnictwo potrzebuje ich rocznie tylko ok. 300 ton. Nieduże ilości
              odbierają także dwie kopalnie czeskie. Tymczasem rafineria produkuje
              kilkaset razy więcej. (...)
              Oleje stały się jednak przebojem w zupełnie innej dziedzinie - jako
              paliwo dla ciężarówek. Budżet traci miliony złotych, bo są obłożone
              minimalną akcyzą. W dodatku nie są barwione, dlatego w czasie
              kontroli drogowej nie da się stwierdzić fałszerstwa. Sprzedaż oleju
              zakwestionował urząd celny. Ale już po kilku dniach hurtownicy
              sprzedający oleje firmom transportowym znów ruszyli tłumnie do
              Trzebini. Okazało się, że rafineria przygotowała nowe oleje. Nowe,
              chociaż niemal identyczne, jak te wycofane" - opisywała
              proceder "Rzeczpospolita" w październiku 2004 roku. Według gazety, w
              strukturze mafii paliwowej rafinerie stoją nad baronami paliwowymi -
              organizatorami fałszowania paliw i dokumentacji.
              Dziś Rafineria Trzebinia jest znów na tapecie, tym razem za sprawą
              aresztowania adwokata Janusza Szymańskiego, podejrzanego o udział w
              aferze domu maklerskiego Sur5Net oraz w porwaniu w sierpniu 2001 r.
              biznesmena Jana Załuski, który stanął na przeszkodzie wyłudzeniu 100
              milionów dolarów z amerykańskiego banku, za które to oficerowie WSI
              mieli kupić pakiet większościowy udziałów w Rafinerii Trzebinia.
              Według informacji PAP, porywacze bezskutecznie chcieli wymusić na
              Janie Załusce sfałszowanie dokumentu, który umożliwiłby spółce
              Sur5Net (założonej pod przykrywką przez WSI) otrzymanie 100 mln
              dolarów kredytu.
              Jana Załuskę zwolniono, bo obiecał 600 tys. dolarów okupu, a
              porywaczy wkrótce potem zatrzymano. Ich szefem okazał się Łukasz
              Młynarski, najpierw szpieg WSI w Norwegii, następnie wspólnik
              prezesa zarządu Rafinerii Trzebinia Kazimierza Trębacza.
              Powołując się na ustalenia prokuratury, Leszek Szymowski pisze na
              stronie Polskie Radio - online, że za pieniądze rafinerii Młynarski
              kupował sobie dzieła sztuki i antyki, a na podstawie faktur za
              fikcyjne usługi transferował z rafinerii na konta swoich firm
              dziesiątki tysięcy złotych.

              Fundacja żydowska z WSI i mafią w tle
              "Przygoda" z WSI Jana Załuski , w przeszłości współpracownika
              kardynała Stefana Wyszyńskiego, następnie - po zmuszeniu go przez
              bezpiekę do opuszczenia kraju - właściciela firmy polonijnej w
              Wiedniu, zaczyna się w połowie lat 90., gdy jako niczego nieświadomy
              zostaje zaproszony do współpracy przez fundację żydowską "Chewra",
              której oficjalnym celem miało być polsko-żydowskie pojednanie, a
              misją, jak można przeczytać na zaktualizowanej po raz ostatni w 2002
              r. stronie internetowej fundacji - "udzielanie pomocy opiekuńczej,
              kulturalnej, oświatowej, ofiarom Holokaustu i ich rodzinom oraz ich
              potomkom, osobom innych narodowości na terenie wszystkich krajów
              świata". Szefem "Chewry" był od lat związany z polskim wywiadem
              wojskowym Leszek Łazowski, z którym jednak Załuska - po tym, jak
              Łazowskiemu rekomendacji udzielił ówczesny minister spraw
              zagranicznych Władysław Bartoszewski, a wcześniej ambasador w
              Wiedniu - chętnie nawiązał współpracę.
              "W 1998 r., na prośbę Łazowskiego, Załuska założył w Austrii firmę
              GlobalEco. Miało to być prywatne przedsięwzięcie biznesowe, którego
              zyski zasilałyby fundację 'Chewra'. 50 proc. udziałów w GlobalEco
              miał sam Łazowski, a drugie jego amerykański wspólnik Joseph Rumley.
              Prezesem jednoosobowego zarządu był właśnie Załuska. W ten sposób
              założona przez niego firma znalazła się w centrum gry operacyjnej
              WSI. (...) W 2000 r. Leszek Łazowski zapoznał Załuskę z Łukaszem
              Daremiakiem - prezesem Domu Maklerskiego Sur5net. (...) Z ramienia
              WSI opiekę operacyjną nad Sur5net sprawował ppłk Gerard Załoga -
              wówczas i dziś jeden z najważniejszych oficerów kontrwywiadu WSI, w
              PRL-u oficer II Zarządu Sztabu Generalnego. (...) Polski biznesmen
              nie wiedział wówczas, że firma ta jest przykrywką dla działań
              operacyjnych Wojskowych Służb Informacyjnych (...)" - pisze Leszek
              Szymowski w Polskim Radiu - online.
              Rafineria za pieniądze... rafinerii
              Szef "Chewry" próbował wmanewrować firmę Jana Załuski w kredyt w
              wysokości 100 milionów dolarów, zaciągnięty w amerykańskim domu
              maklerskim na zakup obligacji bankowych w USA. Zabezpieczeniem
              pożyczki miał być depozyt wysokości
              10 milionów dolarów, który firma Daremiaka Sur5net przelała na konto
              firmy Załuskiego GlobalEco rzekomo "ze swoich" środków, później
              jednak prokuratura ustaliła, że pieniądze na depozyt pochodziły...
              z "Ciechu" i z Rafinerii Trzebinia. Porozumienie ze strony "Ciechu"
              podpisał związany z WSI Robert Bałabanow, a ze strony rafinerii -
              Kazimierz Trębacz i Kazimierz Wronkowski. "Porozumien
              • hasz0 __________Ziobro?... Won! Qui bene? 15.05.08, 07:39
                Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro jest przeciwny powołaniu
                komisji śledczej, która miałaby zbadać wyłącznie okoliczności
                śmierci Barbary Blidy, powinna natomiast zając się tzw. "mafią
                węglową".

                Według Ziobry, ewentualna komisja mogłaby natomiast zająć się
                szeroką działalnością mafii węglowej - powiedział Dawid Stachurski z
                wydziału informacji Ministerstwa Sprawiedliwości.

                - Zdaniem ministra Zbigniewa Ziobro, jeżeli miałaby powstać komisja
                śledcza, to zajęłaby się sprawą mafii węglowej. Sprawa Barbary Blidy
                mogłaby być jedynie jednym z licznych wątków prac komisji. Same
                okoliczności samobójstwa pani Blidy nie stanowiłyby zainteresowania
                komisji - podkreślił Stachurski.

                • andrzejg sie rozumie 15.05.08, 07:47
                  nikt nie lubi jak sie go sprawdza
                  a szczególnie tacy czyści i prawi jak zero

                  A.
        • andrzejg Re: z granatem do sadu 15.05.08, 07:45
          nie wyczytałes mojego sarkazmu wobec Hasza?

          Wiadomo,ze materiał dowodowy musi byc mocny.
          Skoro obrona znalazła w nim luki i niedopowiedzenia,
          to winą za taki stan rzeczy nalezy obciązyc prokuraturę.

          A.
          • hasz0 ________________________prokurato rów z IPN? 15.05.08, 07:57
            by roszerzyć krąg świadków o Hitlera, Stalina, Pol Pota, Bieruta?

            Albo o Roosvelta, Churchilla, de Gaulla?

            A moze tylko o Papieża, Reagana, Breżniewa i Jelcyna?

            Czy załóżmy o Tatcher, Buscha, Gorbaczowa, Brzezińskiego...
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=79484998&a=79589082
            Jana Rokita (PO), z ewentualnego powstania komisji śledczej, będzie
            pożytek, pod warunkiem, że zadziała ona "na serio".

            Marek Jurek (PR), podkreślił, że sprawą Blidy zajmuje się już
            komisja ds. służb specjalnych.

            - Ja myślę, że nad tragedią ludzkiej śmierci, szczególnie
            samobójczej, trzeba zachować więcej spokoju. (...) W tym momencie
            badanie całej technicznej strony przebiegu tych wypadków należy do
            komisji służb specjalnych i wydaje mi się, że ona akurat swoją pracę
            wykonała - dodał Jurek.

            - Komisje śledcze powinny powstawać do czasu, dopóki administracja
            nie zacznie działać zgodnie z konstytucją, tzn. na podstawie i w
            granicach prawa, i ta sprawa jest kolejnym dowodem, że brak jest
            dokumentacji w bardzo poważnej sprawie i tu jest główny kłopot

            Ziobro
            Mamy tyle oskarżeń, tyle insynuacji, tyle pomówień nieżyjącej już
            osoby, która się nie może bronić, a mamy jednocześnie oszczędne
            gospodarowanie prawdą. (...)
            • hasz0 _____________ile auto- BlaMaży trzeba Wam________ 15.05.08, 09:00
              jeszcze zaliczyć ....

              by cuś ....jakaś iskierka z popielnika PRL-u.....

              w tyle głowy Was olśniła....

              ____________król jest nagi!!!!!

              Starsznie sie PO-mylilismy ...zbłaźniliśmy się....

              # chyba ma rację....przecież to fikcja....
              przecież to cyrk...przecież to parodia prawa...
              parodia państwa....przecież te przetargi...na autostrady....


              to państwo prawa ...dla bezprawia....TAAAAAAAAAAAAAAK!!!!
              to było całay zcas pod lody......

              by Polaków zostawić na lodzie....

              jak mogą być najdroższe autostrady świata w tak płaskim kraju...
              przez który waliły obce armie na koniach, czołgach...

              jak można sprzedawać do dziś całe dzielnice z mieszkańcami...
              dla geszeftu...

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=79556877&a=79591331
              • hasz0 _______Czy ten BlaMaŻ jest ostatni o niePO-prawni? 15.05.08, 10:14
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=79556877&a=79591331
                zcekam na kolejne autoblamaże...prooooszę Waaaaas...

                Błoński, Chaim Litai, Gross, Kosiński...filmy, wiersze z karuzelą...

                - ZAMIAST OPISYWAC fakty, rzeczywiste zbrodnie, hekatombę
                ludobójstwa, upadku zasad moralnych, wyzbycia sie ludzkich cech,
                przykazań Boga...

                zamiast wskazywać MOCODAWCÓW zaplanowanych rzezi,
                wykonawców zbrodni, agresorów paktujacych potajemnie z obu stron...

                specjalizuja się w talmudycznych zawiajsach, pokrętnych
                rozumowaniach, nie mających w materii dowodowej pokrycia - symbolach

                jak wyszydzanie 'szabel ułańskich', tnących bezmyślnie w lufę
                niemieckiego tanku, zdarzenia filmowego "faktu" który NIGDY nie miał
                miejsca....

                ______________Wajda - dlatego nagrodzony Oscarem u krętaczy filmami

                jak hańbiące oszczerstwo (nieistotne aż do absurdu!) mające
                psychologiczno-marketingową siłę znaną specjalistom geszeftu
                o śmiejących się dzieciach na NIECZYNNEJ karuzeli obok Getta...

                Wajda film Nobel, Miłosz wiersz - nagrodzony Noblem,

                Czym wynagradzają Scana Panisko Aquanetu?


                "Zachwyconego" demagogią symboliczną "faktów" metafizycznych
                Błońskiego:

                "...kiedy się odkrywa, ile było w polskim społeczeństwie nienawiści –
                można się nieraz dziwić, że za słowami nie poszły czyny. Ale nie
                poszły (albo szły rzadko). Bóg tę rękę zatrzymał. Tak, Bóg, bo jeśli
                nie wzięliśmy udziału w tej zbrodni, to dlatego, że byliśmy jeszcze
                trochę chrześcijanami, że w ostatniej chwili pojęliśmy, jak
                szatańskie to było przedsięwzięcie... Ale od współwiny wcale nas to
                nie uwalnia. Skażenie, zbezczeszczenie polskiej ziemi miało miejsce
                i dalej ciąży na nas obowiązek oczyszczenia. "




                • hasz0 ________po tym poście prawdy- już widzę jak_______ 15.05.08, 10:38
                  będa rosnąć parawany na prawdę by zasłonić postującym
                  z powodu jej deficytu.
                  • felicia Karuzela 15.05.08, 10:44
                    Temat karuzeli był tu wałkowany nie raz, przez tych
                    samych "historyków" i moralistów, którzy nie dopuszczając do swej
                    świadomości tego, co już kiedyś czytali. W roku 2005 pisaliśmy np.
                    tak:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=23913894&a=24097289
                    F.
                    • hasz0 Nie odpowiadają szczrcy na moje pytania o karuzelę 15.05.08, 11:40
                      Tak jak na inne niewygodne bo demaskujące obłudę...
                      www.geocities.com/jedwabne/zblo_w_cudzym_oku.htm
                      • hasz0 ___Oglądają filmy Wajdy, Holland, Arbold, Hoffmana 15.05.08, 12:32
                        gdzie "Ogniem i mieczem"

                        to pochwała Paniska Chmielnickiego - zdrajcy!

                        jakie strój jaki postać!!!!!!!!!!!!!!!

                        jaka Wygrana Ostatnia bitwa i klęska HUSARII!!!!!!!!!!!!!!


                        co opuścił jakie bitwy ...jak przedstawił króla, Polaków

                        ________skrzydła husarskie w bagnie...

                        jaka urzekająca głowna postać Amanta Atamana..........

                        Polki rozkochane w Ukraińcu...

                        kluby-iv-rp.salon24.pl/66804,index.html
                        "Stodoła" Arnold - ogladaliscie zeznania za pół litra
                        dla wykolejećów alkoholowych-jedwabników morw polskich?

                        Lubicie to....WIEM!

                        no to poczyatjcie...


                        • hasz0 link uciekł..tak jak Wy od dyskusji..:-) 15.05.08, 12:33
                          nczas.com/publicystyka/wideo-rozmowa-z-antonim-zambrowskim-historia-nieznana/
                      • ariadna-enta Re: Nie odpowiadają szczrcy na moje pytania o kar 15.05.08, 13:21
                        a o co Ci hasz chodzi z tą karuzelą
                        tak naprawdę?
                        • hasz0 Tak! Na- prawdę! Sama interpunkcjąmogłabyśsobieodp 15.05.08, 14:39
                          a o co Ci hasz chodzi z tą karuzelą
                          > tak naprawdę?
                          ------------------Tak! Na prawdę! Nie! Na fałsz!

                          ___________________Tylko i aż o TO!_________________

                          Gdy już będziesz w moim wieku...gdy już spojrzysz wstecz za siebie...
                          - gdy zamiast wybierać co raz to nową przyszłość...

                          Gdy zatrzymasz się z refleksą o mecie jaka na Ciebie czeka,
                          docenisz przeszłosc jako swą JEDYNĄ NAUCZYCIELKĘ!!!!!!!!!!

                          Docenisz ludzi, którzy okazali sie po prostu ludźmi...
                          nie wściekłymi, podekscytowanymi wilczkami, ze złą czarną duszą,
                          z gładkimi licami, z czarną chmurą w sercu i uśmiechem na ustach
                          ...gotowi gołymi rękami wyrwać tkliwe serca z piersi przeciwnika...

                          gotowi przegyźć gardła krzyczące o sprawiedliwość ...

                          gotowi wyłupać oczy widzące nieprawość!

                          Wszystkie media od wczoraj piszą o zastrzeleniu JELENIA
                          który wdarł się z lasu do ich miasta!

                          Nic ich nie obchodzą "rejsowe" tanie loty Tuska. Nic ich nie obchodzą
                          stare rozklekotane samoloty rządowe - które nie mogą dolecieć
                          bezpiecznie do Czech...

                          Nic ich nie obchodza kto doradza Komisarzom Rewolucji
                          Antypisowskiej...

                          Nic ich nie obchodzą Białoruskie Metody rodzimego Łukaszenki
                          niszczenia prawdy wyrywania kamer, zdejmowania spodni i macana
                          dziennikarskich jaj, dekonspirowania z wyrwanych dyskietek źródeł
                          i informatorów mediów łąmiac prawa prasowe, obyczaje i zasady
                          demokracji...


                          jak długo ludzie wytrzymają oszustwa, kpienie z nich w żywe oczy?

                          Jerzy Stachowicz był tym, który kilka razy mnie przesłuchiwał.
                          Ponieważ nie był widocznie zadowolony z odpowiedzi, których mu
                          udzielałem, zaprzestał ich protokołowania. Przez kilka kolejnych dni
                          strażnik więzienny prowadził mnie z celi do pokoju przesłuchań i tam
                          Jerzy Stachowicz przy pomocy gróźb słownych próbował rozmiękczyć
                          mnie, abym wydał moich kolegów (tak nie zrobiłem). Mianowicie
                          stwierdzał, że ponieważ wystąpiłem przeciw władzy ludowej, to żywy z
                          więzienia nie wyjdę, za moją działalność otrzymam wyrok śmierci, a
                          poza tym tacy ludzie jak ja nie są warci życia. Zrobi się też
                          porządek z moją rodziną, przecież łatwo o nieszczęśliwy wypadek,
                          który może się przytrafić moim dzieciom.
                          Trwało to przez kilka dni, w tej chwili nie pamiętam jak długo, ale
                          wciąż pamiętam groźby kary śmierci czy fizycznej likwidacji w
                          więzieniu. Odpowiadałem mu, że na życiu mi nie zależy, a o rodzinę
                          się ktoś upomni. W końcu nie mogłem już dłużej wytrzymać i
                          powiedziałem mu mniej więcej tak: "Ja może żywy z więzienia nie
                          wyjdę, ale kiedyś przyjdzie niepodległa Polska i Pan będzie wisiał
                          za to, co Pan robi". Potem już nie było więcej przesłuchań.
                          Nigdy nie przyszło mi do głowy, że takie bydlę, bo przecież trudno
                          go określić człowiekiem, będzie ekspertem dla Komisji Sejmowej w
                          niepodległej Polsce. To hańba. Wierzę, bo tylko to mi pozostaje, że
                          Pan nie pozwoli, aby człowiek, który prześladował działaczy
                          niepodległościowych i "Solidarności" i łamał nawet tamte PRL-owskie
                          prawo, był teraz ekspertem w polskim Sejmie.
                          Niestety, wiara w posła Czumę okazała się płonna.
                          Paweł Siergiejczyk
                          • hasz0 Jelenie będą odstrzelane na rozkaz Nocnej Zmiany/n 15.05.08, 14:41
                            • hasz0 A Karuzela stanowisk faryzeuszy będzie Cię kręcić! 15.05.08, 14:42
                              Kręcić i kręcić aż staniesz się jeleniem...
                              • hasz0 Tak samo jak ja 40 lat temu dziś mam zapłatę od Zy 15.05.08, 14:45
                                dów (tych których znasz i cenisz!!!)
                                i od filosemitów nuwaryszy takich jak Katarasińska-Śledzińksa,
                                które w Marcu 1968 zachowała sie zupełnie odrwrotnie niż ja.

                                Komu z was fałsz przeszkadza.......? Pytam!
                              • ariadna-enta Re: A Karuzela stanowisk faryzeuszy będzie Cię kr 15.05.08, 14:59
                                hasz zadałam Ci proste pytanie na które i tak nie odpowiedziałes,ale
                                też niczego innego się po tobie nie spodziewałam
                                za to zaczynasz mnie oceniać.Czemu Tobie się ciągle wydaje,że jesteś
                                ponad wszystkich i tylko Ty znasz prawdę,a inni się mylą i są
                                zepsuci?
                                już ci raz pisałam meglaloman z Ciebie,

                                • hasz0 _______PO-dłapałaś tę metodę od AG? jak bliźniacy. 15.05.08, 19:22
                                  Porównaj:

                                  ____________________________________________________________
                                  "zaczynasz mnie oceniać" / "niczego innego się po tobie nie
                                  spodziewałam"
                                  ------------------------------------------------------------

                                  To twoje mysli jedna po drugiej lub na odwrót! smile
                                  Czyli Ty oceniasz mnie jak Kali, prognozując wcześniej ocenę - czyli
                                  masz już utrwalona opinię na temat karuzeli, mnie, ostatecznej prawdy
                                  - o dziwo bez konfrontowania faktów czy sięgania po wypowiedzi
                                  świadków,
                                  których trudno posądzać o ukryty zamiar manipulowania w celu
                                  osiągnięcia korzyści...

                                  mogłabyś zajrzeć choćby do linku przeciwnika mej tezy o kariule
                                  niejakiej Felicii

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=23913894&a=24097289
                                  i znalazłabys tam wypowiedzi, które pozwalają na podstawie
                                  dostępnych fotografii w gazetach z tamtych dni poznac prawde o
                                  tym czy Miłosz Wajda Edelmann i inni mijają sie z prawdą
                                  a są to osoby, które mają powody by lansować Polakom p. widzenia na
                                  przeszłość wygodne dla ich mocodawców.

                                  Takie Hollywood np. USA, np. albo Izraela czy żydowskie lobby
                                  holocaust bizness.

                                  Ty wolisz metodę podpatrzoną u AG. Nękającą z doskoku...
                                  i nie przyjmowania rycerskiej walki z otwartą przyłbicą,
                                  honorowej na udeptanym polu ...

                                  A ja na to nie idę.

                                  • hasz0 ___Poza tym Ci odpowiedziałem wprost: O prawdę! 15.05.08, 19:23
                                    By zabić nią fałszerzy!
                                  • ariadna-enta Re: _______PO-dłapałaś tę metodę od AG? jak bliźn 15.05.08, 19:39
                                    zaraz hasz,a gdzie ja napisałam,że mam ugruntowane zdanie na temat
                                    kazruzeli
                                    skąd mam je mieć,mogę czytać naocnych świadków,a każdy z nich
                                    patrząc na nią coś innego widział
                                    więc mam w głowie te relacje różnych ludzi
                                    pewnie każdy trochę mówi prawdę.Miłosz opisał to po swojemu
                                    jak on to widział. nie miał do tego prawa,a Edelman?
                                    tak samo.Dlaczego zarzucasz im manipulację?
                                    Wiesz lepiej co tam sie wtedy działo przy tej nieszczęsnej karuzeli?

                                    • hasz0 Wiem! Bo większośc zwyczajnych ludzi nie jest perf 15.05.08, 19:46
                                      idna. Ani wtedy ani teraz.

                                      • hasz0 Nawet sam Miłosz i Edelman się przyznają czytaj 15.05.08, 19:53
                                        duszą. Analizuj co czują...

                                        I jak przyznają, ze nie widzieli kręącej się karuzeli,
                                        nie widzieli śmięjacyh sidziewczynek - potem znajdź relacje
                                        parwdziwych świadków - nie interpetatorów uczuc i faktów
                                        ############################################

                                        CZESŁAW MIŁOSZ: - Ten wiersz, jak i niektóre inne wiersze pochodzące
                                        z moralnego oburzenia, gniewu, został wydarty ze mnie przez zbieg
                                        okoliczności. Jechałem do Jerzego Andrzejewskiego, który mieszkał na
                                        Bielanach. Linia tramwajowa przechodziła właśnie tam, gdzie stała
                                        karuzela i gdzie słychać było strzały broniących się powstańców. Był
                                        zator tramwajowy i przez dłuższy czas patrzyłem na to, co się tam
                                        działo. Pod naciskiem emocji zaraz napisałem ten wiersz.
                                        Andrzejewski napisał opowiadanie "Wielki tydzień". W domu
                                        Andrzejewskiego były osoby pochodzenia żydowskiego, które przeżywały
                                        dramat z powodu tego, że nie są w getcie. Andrzejewski pokazał tę
                                        sytuację w swoim opowiadaniu. Mój wiersz został wydrukowany w takiej
                                        małej antologii "Z otchłani", która się ukazała w rok po Powstaniu w
                                        getcie, w kwietniu 1944 roku, po czym został przedrukowany zaraz w
                                        Nowym Jorku.

                                        Ten wiersz miał rozmaite wersje, bo ja straciłem kontrolę nad
                                        krążącymi odpisami. Jest taka książka Natana Grossa "Poeci i Shoah.
                                        Obraz zagłady Żydów w poezji polskiej", której rozdział "Dzieje
                                        pewnego wiersza" pokazuje, jak krążyły rozmaite wersje.
                                        Korespondowałem z autorem, trochę broniłem tych innych wersji. Ale
                                        wreszcie kiedy Gross był ostatniego lata w Krakowie, po rozmowie z
                                        nim przyznałem, że wersja pierwotna była poprawniejsza, a późniejsza
                                        moja poprawka - niepotrzebna. Uznałem to.

                                        Jaka była pierwsza wersja? Ta właśnie wydana w zbiorze "Z otchłani"
                                        jeszcze w czasie wojny; następna wersja ukazała się w
                                        antologii "Pieśń ujdzie cało" wydanej przez Michała Borwicza zaraz
                                        po wojnie. Po rozmowie z Natanem Grossem przywróciłem w późniejszych
                                        wydaniach tekst pierwotny. Na czym polegała różnica? Poza
                                        nieistotnymi drobiazgami, dosyć istotna zmiana dotyczyła wersów o
                                        Giordanie Brunie:

                                        ja jednak wtedy myślałem
                                        o samotności ginących,
                                        O tym, że kiedy Giordano
                                        wstępował na rusztowanie
                                        nie było w ludzkim języku
                                        ani jednego wyrazu,
                                        żeby coś zdołał powiedzieć
                                        ludzkości, która zostaje.

                                        To jest wersja pierwotna. A w tomie "Ocalenie" było:

                                        nie znalazł w żadnym języku
                                        ani jednego wyrazu,
                                        żeby nim ludzkość pożegnać,
                                        tę ludzkość, która zostaje.

                                        Ta wersja pierwsza jest silniejsza, prawda?

                                        JAN BŁOŃSKI: - Znacznie silniejsza, naturalnie.

                                        CZESŁAW MIŁOSZ.: - I to przywróciłem. Poza tym na samym końcu Gross
                                        kwestionował wersję:

                                        i ci, ginący, samotni,
                                        już zapomniani od świata.
                                        Język nasz stał się im obcy
                                        jak język dawnej planety

                                        W niektórych wersjach jest "język ich stał się nam obcy".

                                        Aż wszystko będzie legendą
                                        i wtedy po wielu latach,
                                        na nowym Campo di Fiori
                                        bunt wznieci słowo poety.

                                        On przypomniał, że w pierwotnej wersji było:

                                        na wielkim Campo di Fiori
                                        bunt wznieci słowo poety.

                                        To lepiej, prawda?




                                        JERZY TUROWICZ: - Oczywiście.

                                        JAN BŁOŃSKI: - To znaczy, że cały świat jest Campo di Fiori, poeta
                                        wznieci bunt na świecie. Sens tego wiersza był jednak kwestionowany,
                                        na przykład niektórzy ludzie twierdzili, że nie było tych karuzel.
                                        Ja, chociaż byłem małym chłopcem, widziałem te karuzele chodząc na
                                        piechotę ze Starego Miasta na Żoliborz. Doskonale pamiętam karuzelę
                                        stojącą przy murze getta; koło niej grała katarynka, a zza muru było
                                        słychać wystrzały.

                                        www.dialog.org/dialog_pl/campo-di-fiori.html
                                  • andrzejg w sprawie ad personam 16.05.08, 07:01
                                    ty nigdy, broń Boże
                                    taka chodząca uczciwość???

                                    > niejakiej Felicii

                                    A Felicja napisała ci tu raz i bez personalnych wtrętów

                                    Jestes po prostu nieuleczalny buc i cham.
                                    Jestes tadziu damski bokser

                                    A.
                                    • haszszachmat ___w sprawie ad personam - Ty aż tak durny jesteś? 16.05.08, 09:26
                                      Ten SYNDROM reagowania chamstwem w obliczu przegranej polemiki,

                                      gdy widzisz, ze ostatnie argumenty się wyczerpały,
                                      że tezy nie da sie dalej obronić...

                                      - że ugodowy przeciwnik, jakim tu jestem
                                      (a to najłatwiej mogę wykazać na niezliczonych przykładach i to
                                      nawet w stosunku do najbardziej zaperzonych i nabzdyczonych
                                      Aquanetowców!!!smile)

                                      - który za wszelką cenę dąży do kosensusu, bo TO JA UWAŻAM
                                      że zgoda buduje... a tak nie uważasz Ty i dożynający watahę
                                      Platfusi..

                                      bo to ja ostrzegałem, że metoda nienawiści RUJNUJE POLSKĘ (Któz to
                                      nie chciał POPiS-u???!!)

                                      gdy jestem bliski wykazania swej racji...

                                      Ty jak ten bezrozumny... jak rozkapryszony dzieciak,
                                      histericznie ograniczasz polemikę i rozumowanie do personalnej
                                      napaści, WYKLUCZAJACEJ mającego rację poza nawias.

                                      Takim pokazujesz się od wielu lat ...siedgnij do wieloletnich
                                      polemik z R7 - zawsze wskakiwałeś jak bokser z doskoku...
                                      jak Filip z konopi, by zakłócić tok rozumowania ...

                                      Byle tylko twoje było na wierzchu...

                                      byle jak ten Twój 12-latek, popaparaniec i dzieciak nie stawić czoła
                                      problemowi do rozwiązania!!!

                                      - byle byś był syty racji, systy pieniędzy, syty uznania, syty
                                      prestiżu....kosztem ludzi dobrej woli!

                                      Tak było ZAWSZE...za każdym razem...

                                      gdy jest już dla wszystkich jasne o co chodzi...

                                      Ty tylko po to by odwrócić uwagę od ISTOTY sprawy
                                      wyskakujesz z AG - syndromem. Jak z kłoniskiem na wiejskiej zabawie!

                                      Ten syndrom sam opisałes w swojej firmie...które wyjaśniło Twoje
                                      szydzenie z mojej sytuacji w TP S. A....gdzie patalogie te były na
                                      porządku dziennym...gdzie młodzi, wychowani bez szacunku do innych...
                                      nie cofali się przed haniebnymi, niedopuszczalnymi wybiegami...
                                      klamstwami, insynuacjami, gdzie kierownik wysokiego szczebla posuwał
                                      się do kłamwliwych zapenień..gdzie co innego mówił i co innego myslał
                                      - metoda PO i Tuska! Sami Juz Przyznajecie, ze hasła wyborcze a
                                      rządy...TAKIMI WŁASNIE metodami JAKimi Ty posługiwałeś się tutaj OD
                                      LAT a jakie zwalczam i tepię bezwzględnie ale trochę inną - niż Ty
                                      sugerujesz
                                      • haszszachmat __________________________Opamięt aj się Sasiedzie! 16.05.08, 10:00
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=79639070&a=79639755
                                        Bardzo proszę...
                                        • andrzejg nawzajem sasiedzie 16.05.08, 10:08
                                          czasami wejdę na odpowiedzi Adriadny i co widze?
                                          Przechodzi to samo co ja onegdaj, na poczatku naszych dyskusji

                                          opamiętaj się

                                          A.
                                          • ariadna-enta Re: nawzajem sasiedzie 16.05.08, 10:52
                                            andrzejgu,ależ zapewniam Cię,ze mnie te "dialogI" z haszem bawią
                                            wiem.że on zawsze wie lepiej ,a ja durna jestem ja but i nic nie
                                            rozumiem,ale to własnie jest cały urok tych rozmówek.)))
                                            gdyby tak nie było to bym sie nie wdawała się z nim w polemiki.

                                            a,ze czasem mnie opieprzy? daj mu Boże na zdrowie
                                            jak ma mu ulżyć.
                                            jak mi się to znudzi to przestanę.))
                                            • haszszachmat ___zabawa z Polski ? Karuzelą filmami? nu ładna! 16.05.08, 11:12
                                              Jesli jeszcze dostaje się za to ambsady, stanowiska,
                                              Noble, Oscary...65.000.000.000 $
                                              to mozna sie bawić smiać i szydzić z prawdy...

                                              Krótkie nóżki.. ta blaga z zabawą...bez zasad

                                              no moze z zasadą Gołotów............
                                              • haszszachmat ale mącicie oboje..nie idzie o Was tylko o Felicję 16.05.08, 11:14


                                                mataczycie teraz oboje ....czy się znowu mylę?

                                                Ale co to za mataczenie z unikami, które uwidoczniam
                                                i punktuję?
                                              • ariadna-enta Re: ___zabawa z Polski ? Karuzelą filmami? nu ład 16.05.08, 11:22
                                                hasz Ty nawet nie wiesz jak jesteś śmieszny z tym swoim napuszeniem
                                                mam alergię na wielkie słowa,z których nic nie wynika.
                                                gadaj sobie do mnie zdrów,że bez zasad
                                                mnie to rybka.

                                                • haszszachmat mam traktować ppppPOoo-wważnie szyderstwa i fałsz? 16.05.08, 11:28
                                                  jak Kuba...
                                          • haszszachmat Co widzisz insynuatorze i sekwestratorze? Co? 16.05.08, 10:55
                                            Kolejną insynuację

                                            - nie umiesz wsakzać co złego napisałem o Felicji?

                                            Byle tylko zagmatawać o Karuzeli
                                            o symbolach poniżających Polaków?

                                            W tym nawet nie jesteś dobry?

                                            Pądź mężczyzną honorowym i skutecznym!
                                            Napisz co mi zarzucałeś w cytowaniu linki Felicji?

                                            A jesli nie wchodzisz na ring i nie przestrzegasz zasad
                                            nawet tych Gołoty to usiądź na widowni!

                                            • andrzejg Re: Co widzisz insynuatorze i sekwestratorze? Co? 16.05.08, 12:50
                                              juz ci wytłumaczyłem

                                              nie jesteś w stanie zrozumieć?
                                              Podpowiem ci

                                              jestes zanadto zapatrzony w siebie narcyzku

                                              a twoje oskarzenia lataja mi , bo oskarzasz mnie juz od kilku lat o
                                              rózne bezeceństwa. Przywykłem do tego haszu. Sa one dla mnie tyle
                                              warte co zeszłoroczny snieg

                                              A.



                                              A.
                                              • hasz0 przecież poszło o Felicję? Skleroza? 16.05.08, 15:21
                                                ale kręcisz? Wystarczy jak sobie sprawdzisz w Archiwum kto napadał
                                                i na kogo - nie odnosząc się do treści - ale do obsmarowywania osoby
                                                dyskutującej...

                                                masz jakąś kontuzję?

                                                Odpowiedz na temat Felicji i karuzeli chociażby tylko.

                                                Tylko.
                                                • hasz0 ____________A wątek dotyczy prawa i praworządności 16.05.08, 15:27
                                                  Cytat z pierwszego postu:
                                                  "Dzisiejsza decyzja Sądu Okręgowego w Warszawie o zwróceniu pionowi
                                                  śledczemu IPN aktu oskarżenia celem uzupełnienia „istotnych braków"
                                                  ma jedną praktyczną konsekwencję - sprawa nigdy nie zostanie
                                                  rozstrzygnięta.

                                                  Po pierwsze z powodu na wiek oskarżonych - średnia wieku głównych to
                                                  ponad osiemdziesiątka. Po drugie - lista dokumentów, o które zwrócił
                                                  się sąd (co zaś było zgodne z linią obrony) jest tak długa, że nigdy
                                                  nie uda się ich zebrać. Przesłuchanie Gorbaczowa, Thatcher,
                                                  kanclerza Schmidta powinno być jeszcze połączone z seansem
                                                  spirytystycznym, w którym zeznania złożą zmarli świadkowie - jak
                                                  wyjaśniać, to na całego."

                                                  Dodaj sobie wyczyny Bondaryka z insynuacjami i torpedowaniem Komisji
                                                  Weryfikacyjnej...tej Macierewicza od WSI...

                                                  Weź te insynuacje na temat wynoszonych dokumentów tajnych

                                                  "rzekomo odnalezione w trakcie przeszukania przeprowadzonego przez
                                                  Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w mieszkaniu jednego z członków
                                                  komisji weryfikacyjnej, to pochodzące sprzed kilkudziesięciu lat,
                                                  odtajnione już materiały UB i SB dotyczące rozpracowywania
                                                  środowiska żołnierzy lubelskiej Armii Krajowej i WiN. Materiały z
                                                  lat 40. i 50., pochodzące z zasobów Instytutu Pamięci Narodowej,
                                                  służyły Leszkowi Pietrzakowi, byłemu pracownikowi IPN, do
                                                  przygotowania obronionej już pracy doktorskiej i historycznych
                                                  publikacji naukowych.
                                                  www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080516&id=po01.txt
                                                  weź te napaści u Pospieszalskiebo Karpiniuka

                                                  BLAMAŻ KOMPLETNY

                                                  bo kłamała na temat wyroków sądowych, które obnazyły oczernianie
                                                  Macierewicza przez starych agentów WSI i WSW

                                                  weź te włąmanie do domu Olewników...
                                                  100 innych Ci wymienić...?

                                                  Wiem, zę to dla Ciebie za trudne bo to nie kram na bazarze...

                                                  • hasz0 ___________czy zgodzisz się choćby z tym tylko. że 16.05.08, 15:36
                                                    Sąsiedzi powinni umieć rozmawiać bo nie to Gross napisze nową książkę

                                                    "Sąsiedzi" o zarobi.. dla firmy następne 65 mrd $...od nas!

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=79631664&a=79652370
                                                • andrzejg Re: przecież poszło o Felicję? Skleroza? 17.05.08, 03:57
                                                  bardziej chodzi o ciebiie haszu

                                                  ja juz nie potrafie z toba rozmawiac i jedynie patrze na twoje
                                                  fikołki (nie mysl ,ze czytam wszystkie twoje wypociny - strzelam
                                                  losowo) i jak wpadne na cos sprzecznego z twoim własnym zachowaniem
                                                  to sygnalizuję.

                                                  Powiem ci jeszcze raz.
                                                  Inaczej oceniasz tego samego typu słowa skierowane do siebie niz te
                                                  skierowane do innych, a wypowiedziane przez ciebie ...ufff,
                                                  skomplkowane to

                                                  A.
                                                  • hasz0 _____________To co robisz TO JeST niedopuszczalne! 17.05.08, 13:02
                                                    To oznacza, że vqu..asz ludzi - którym idzie o zasady i
                                                    o porządek z powodu włąsnego lenistwa umysłowego, z lekceważenia
                                                    zasad logiki, z niedbalstwa, z zadufania, z pychy, zpowodu
                                                    podwórkowych skłonności do pieniactwa, do bagatelizowania
                                                    spraw na rzecz ulubionego ad pesonam
                                                  • andrzejg Re: _____________To co robisz TO JeST niedopuszcz 17.05.08, 16:04
                                                    pieniacz jestes i tyle

                                                    Jak chcesz walczyc o prawde , to uzywaj tylko prawdy
                                                    a tu nie tylka ja złapałem cie na kłamstewkach

                                                    Opisujesz sie kulturalnym, to takim bądź
                                                    i przykladaj tą sama miarke do siebie co do innych


                                                    Jak będziesz takim, to moze porozmawiamy
                                                    o ile znów nie uciekniesz z odpowiedzią w inny temat

                                                    A.
                                  • felicia Co niejaka Felicia zacytowała niegdyś 16.05.08, 18:54
                                    Tzw. gadzinówka (gazeta wydawana przez Niemców, a konkretnie "Nowy
                                    Kurier W-wski" informowała, że 5 sierpnia 1942 uruchomiono na Placu
                                    Krasińskich wesołe miasteczko. Od 22 lipca tego roku za murami
                                    getta trwała wielka akcja wywożenia Żydów do Treblinki.

                                    27 IV roku 1943 ta sama gazeta pisze: "Upał, który trwał prawie do
                                    wieczora, spowodował, że w kioskach i owocarniach zabrakło wody
                                    sodowej i lemoniad. Pomimo zapowiadających się słonecznie Świąt,
                                    ranek pierwszego dnia przyniósł rozczarowanie. Nad miastem zawisły
                                    ciężkie powały chmur i nawet zaczął padać deszcz. Powietrze
                                    oziębiło się silnie i powiał chłodny wiatr... W południe niebo
                                    rozjaśniło się trochę i wreszcie ukazało się słońce. Wieczór
                                    był już zupełnie pogodny. Na place zabaw ludowych po raz pierwszy w
                                    tym sezonie ściągnęły tłumy młodzieży. W kilkunastu punktach miasta
                                    odezwały się melodie płyt, nadawanych przy karuzelach przez
                                    megafony".

                                    I właśnie tych melodii tego wieczoru słuchano na placu zabaw przy
                                    Placu Krasińskich. W getcie trwały walki. Paliło się. Stał nad nim
                                    obłok dymu.

                                    20 maja w tejże gazecie ukazał się tekst "Polacy w szponach
                                    żydostwa", pisano w nim: "Żydzi są aktualnym tematem rozmów,
                                    dyskusji i plotek. Większość społeczeństwa polskiego docenia
                                    szczęśliwy fakt oswobodzenia od plagi żydostwa, lecz są jeszcze
                                    tacy, którzy boleją nad niedolą wybranego narodu. Z tkliwości
                                    słowiańskiej Żydzi ciągnęli wysokie zyski. Trzeba zamknąć
                                    przeczulone serca, a otworzyć oczy".

                                    ---------
                                    Ani Miłosz, ani tym bardziej Edelman (!) nie zaprzeczali istnieniu
                                    tej karuzeli. Edelman z oczywistych powodów się nie przyglądał
                                    temu, co działo się za murem.
                                    F.
                                    • hasz0 Co Felicia cytuje? gadzinówkę...i przewrotkę eryst 17.05.08, 13:34
                                      > Ani Miłosz, ani tym bardziej Edelman (!) nie zaprzeczali istnieniu
                                      > tej karuzeli. Edelman z oczywistych powodów się nie przyglądał
                                      > temu, co działo się za murem.

                                      Ja nie napisałem NIGDZIE że oni "zaprzeczali"...

                                      oni stworzyli fakt "medialny" (filmowy, poetycki...)
                                      i w linku podanym przeze mnie rozmwiali o "słusznych" odczuciach
                                      wobec tkliwych i mniej tkliwych Słowian...

                                      cytata i fotografia karuzeli:
                                      "Fotografia nieczynnej karuzeli

                                      Reprodukowana tu fotografia opublikowana została po raz pierwszy w
                                      warszawskim piśmie ilustrowanym "Tydzień" 4 sierpnia 1946 r.
                                      Niestety nie wiemy, kiedy dokładnie zdjęcie zostało wykonane ani kto
                                      jest jego autorem. Rzeczywiście pokazuje ono tylne ściany budynków
                                      getta, widziane od strony ulicy Bonifraterskiej. Widoczna na nim
                                      karuzela stoi nieczynna - nie może być co do tego jakiejkolwiek
                                      wątpliwości!"
                                      -----------------------!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                      "Uwidocznione na fotografii działko niemieckie ostrzeliwało punkty
                                      oporu powstańców żydowskich, którymi w tym miejscu
                                      (szop "szczotkarzy") dowodził Marek Edelman. Ślady pocisków
                                      artyleryjskich dostrzec można bez trudu. Rację ma więc oczywiście
                                      Zbigniew Wolak, wówczas żołnierz AK, mieszkający przy ul.
                                      Franciszkańskiej, gdy w wydawanym w Toronto tygodniku "Głos Polski"
                                      (nr z 7 - 13 listopada 2000) pisze: "Jazda na tej karuzeli byłaby
                                      samobójstwem. Bo obszar placu był w zasięgu krzyżowego ognia Niemców
                                      i Żydów".
                                      polish-jewish-heritage.org/pol/Feb_04_Karuzela_na_pl_Krasinskich.htm

                                      Podawałem linki świadków, którzy potwierdzają fakt nieczynnej
                                      karuzeli i nie otrzymują żadnej odpowiedzi na swoje listy
                                      w celu KONFRONTACJI SZCZEGÓŁÓW - żaden znich Miiłosz, Wajda i
                                      Edelmann nie reagują od lat na te wezwania - nikt nie chce powaznie
                                      tego zbadać...identycznie jak z ekshumacją w Jedwabnem

                                      TE SAME szechterskie METODY!


                                      • hasz0 _______________________To naśladowcy gadzinówek! 17.05.08, 13:40
                                        Dlatego też nie mogę przejść do porządku nad niesłychaną, moim
                                        zdaniem, insynuacją, że wizja (?) Miłosza - obraz tłumu
                                        warszawskiego bawiącego się i fruwającego na huśtawkach i karuzeli
                                        na placu Krasińskich, podczas gdy tuż obok płonęło getto i słychać
                                        było kanonadę niemiecką - jest niczym innym niż metaforą poetycką.

                                        "Żadnego obrazu, w którym by, jak pisze poeta, 'salwy za murem getta
                                        głuszyła skoczna melodia i wzlatywały pary wysoko w pogodne niebo',
                                        żadnych śmiejących się 'wesołych tłumów' nie tylko nigdy nie
                                        zauważyłem, przejeżdżając koło karuzeli, ale mogę stwierdzić z całą
                                        stanowczością, że ten obraz jest poetycką metaforą, niemogącą
                                        pretendować do historycznej ścisłości" - pisze Matuszewski. To
                                        znaczy, że Miłosz i Andrzejewski po prostu wymyślili tę całą
                                        historię z rozbawionymi tłumami przy karuzeli... Po co? Brakło im
                                        tematu? Wstrząsające!...

                                        polish-jewish-heritage.org/pol/Feb_04_Karuzela_na_pl_Krasinskich.htm
                                        • hasz0 __________A powód ten sam 17.05.08, 13:44
                                          Żydowski ruch roszczeniowy: “Idźcie i odbierzcie naszą własność”…
                                          przekupując polskich polityków!

                                          Shlomo Taub z Izraela, określany jako założyciel zarejestrowanej w
                                          Polsce organizacji mającej na celu “restytucję mienia żydowskiego w
                                          Polsce”, udzielił wywiadu izraelskiemu radiu Israel National Radio i
                                          w ostrych słowach wezwał do jak najszybszego “odebrania mienia z rąk
                                          władz administracyjnych, głównie w Polsce, zarządzających majątkiem
                                          żydowskim”.[1]
                                          “Musimy pamiętać” - mówi Taub - “że przed wojną w Polsce było 3.5
                                          miliona Żydów, a po niej ocalało tylko 280- do 300-tysięcy. Życie
                                          zostało wymazane, ale własność - nie, i ona tam ciągle jest. Wzywamy
                                          do uświadomienia sobie tego. Uświadomienie - oto motto naszej
                                          działalności. Prawo tych 280 tysięcy ocalalych do odebrania swojej
                                          własności, nigdy nie zostało zmazane ani zniszczone. Własność tam
                                          jest i jest używana. Mówimy więc: idźcie i odbierzcie ją, lub co
                                          najmniej pozwijcie o nią do sądu - w innym przypadku będzie stracona
                                          na zawsze. Czas jest absolutnie najważniejszy tutaj.”
                                          Pan Taub opowiada, że włączył się w ruch “restytucji mienia
                                          żydowskiego w Polsce” po swoim własnym doświadczeniu, gdy wbrew
                                          przestrogom swoich rodziców, przyjechał z powrotem do Polski. “Nam
                                          dzieciom zawsze wpajano, że nigdy już nie powinniśmy dotykać tego
                                          [mienia], bo jest poniżej naszej godności by dotykać polskiej
                                          ziemi”[2] - wspomina Taub, urodzony w Polsce i mieszkający po wojnie
                                          w Krakowie (”a rodzice posiadali tam posiadłości”wink do 1951 roku,
                                          kiedy to z rodziną wyjechał do Izraela. Około 10 lat temu pan Taub
                                          przyjechał do Polski i zdecydował się “zobaczyć swoją rodzinną
                                          własność”. “Pojechałem więc i zobaczyłem piękne domy w centrum
                                          Krakowa, w żydowskiej dzielnicy. Domy były w dobrym stanie, z
                                          Polakami mieszkającymi w nich. Nie wiedzialem czy zdawali sobie oni
                                          sprawę kto jest właścicielem. Sprawdziłem też, że moi rodzice byli
                                          cały czas zapisani w księgach jako właściciele, a władze
                                          administracyjne zarządzały tylko własnością w imieniu nieobecnych
                                          właścicieli.” - mówi Taub, który przystąpił od razu do
                                          działania. “Było mi bardzo łatwo udowodnić, że jestem spadkobiercą,
                                          ale musialem znaleźć miejscowe biuro prawnicze chcące dla mnie
                                          pracować. Zajęło mi dwa lata aby sąd orzekł zwrot tych dwóch
                                          pięknych domów w Krakowie. W tym czasie inni zapytywali
                                          mnie: ‘Słuchaj Shlomo, może znajdziesz naszą własność w Łodzi albo i
                                          w innych miejscach?’ I tak właśnie narodziła się organizacja Legacy.”
                                          Pierwsze biuro organizacji Legacy (www.polishlegacy.org) powstało w
                                          Krakowie, “a następnie otworzyliśmy jedno w Warszawie, potem w
                                          Pradze, a teraz działamy w Rumunii i w Niemczech.”
                                          Taub jest zaniepokojony tym, że “w 60 lat po Holokauście, tyle
                                          żydowskich własności w Europie nie zostało zwróconych ich żydowskim
                                          wlaściclelom.” “Jest dużo organizacji zajmujących się restytucją i
                                          kompesacją” - mówi Taub - “takie jak Jewish Agency, Bnai Brith,
                                          Kongres, itp., ale oni nic nie robią a dokumenty tylko zbierają kurz
                                          leżąc na półkach; klienci przychodzą później do mnie z tymi
                                          zakurzonymi aktami… Niestety, jest tam cały czas 40-miliardowa
                                          własność żydowska, leży nieruszona. A rząd izraelski w 2005 roku
                                          ocenił to na jeszcze większą sumę…“
                                          Taub krytykuje również polskie rządy, które “grają cynicznie. Prawie
                                          każdego roku powstaje w Polsce nowy rząd i ich Premier wychodzi z
                                          nowymi pięknymi zaproszeniami do Żydów. Najnowszy polski Premier na
                                          przykład, ten wybrany w listopadzie zeszłego roku, zaoferował
                                          rekompensatę, ale powiedział, że będzie to minimalny procent
                                          prawdziwej wartości, na dodatek wypłacany i rozłożony na wiele lat.
                                          Chcą aby ludzie czekali w kolejce, próbowali dowodzić swojej
                                          własności, przynosili wszystkie dokumentacje, a potem, jeśli uda im
                                          się, mają otrzymać minimalną wartość. [...]“
                                          Proces nie jest jednak ani prosty ani tani, podsumowuje
                                          Taub: “Czasami przedstawiciele władzy muszą być specjalnie
                                          wynagrodzeni; jakby to powiedzieć: trzeba przemówić do nich w ich
                                          własnym języku. Będą też inne koszty i to należy przygotować bardzo
                                          drobiazgowo, krok po kroku. Musimy pracować z prawnikami w Polsce,
                                          przyszli właściciele muszą udowodnić, że są spadkobiercami ostatnich
                                          właścicieli, a to nie jest łatwe i nie zawsze możliwe. Ale w końcu
                                          może to przynieść wielki zysk. Z każdych dziesięciu przypadków, dwa
                                          czy trzy kończą się sukcesem, co myślę jest dobrym wskaźnikiem - a
                                          te własności warte są setki tysięcy dolarów lub więcej.”
                                          “Nie wspominając aspektu moralnego” - dodaje prowadząca rozmowę w
                                          izraelskim radio Eve Harow - “Nie próbując odebrać tej własności,
                                          umożliwiamy sytuację, w której umożliwiamy również mordercom
                                          przejęcie jej, jak w przypadku króla Achaba” [starożytnego króla
                                          Izraela - biblijny symbol niegodziwości] [3].
                                          Podkreślenia w tekście pochodzą od Redakcji BIBUŁY
                                          PRZYPISY - brzmienie po angielsku wypowiedzianych słów:
                                          1. “efforts to help Holocaust-era Jews reclaim their long-lost
                                          property from the hands of absentee-owner administration
                                          authorities, mostly in Poland.“
                                          2. “we [the children] were always told that we shouldn’t go touch it
                                          because it was unworthy for us to step on Polish soil.“
                                          3. “By not trying to claim these properties, we are allowing a
                                          situation of allowing the murderers to inherit as well, as in the
                                          case of King Ahab.“
                                          • hasz0 __________Oskarżyciel aluzyjny Miłosz 17.05.08, 13:50
                                            W "Campo di Fiori" Czesław Miłosz

                                            - oskarża o obojętność.

                                            Oskarżenie to dotyczy nie tylko mieszkańców Warszawy, owych
                                            beztroskich ludzi na karuzeli - dotyczy ono całej ludzkości.
                                            • hasz0 ____Oskarżyciel beletrysta Szczypiorski (za DM) 17.05.08, 13:51
                                              "Początek" Andrzeja Szczypiorskiego.
                                              W jednej ze scen mieszkaniec Warszawy patrząc na płonące getto mówi:

                                              - „Żydki się smażą, aż skwierczy”.
                                              • hasz0 i dla odmiany dla AG ____Oskarżyciel Stropp: 17.05.08, 13:53
                                                Stroop mówi:

                                                „Polacy walczyli nie tylko w getcie, ale zaczepiali nas zbrojnie na
                                                terenach zewnętrznych”.
                                                #:
                                                Jak to pogodzisz?
                                                • hasz0 ~~Kto oskarża? Alez proszę...:::~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 17.05.08, 14:05
                                                  środa, 14 maja 2008 11:45
                                                  ~
                                                  W sobotnich "Wysokich Obcasach" znalazłem reportaż Pawła
                                                  Smoleńskiego
                                                  "Nie pamiętam, czy się wtedy uśmiechałam" o żołnierkach z Izraela.

                                                  Jest tam i taki fragment:

                                                  "I jeszcze jedno zdjęcie z albumu, o którym nigdy wcześniej nie
                                                  opowiadała. Młody Palestyńczyk, trup, a ma erekcję.

                                                  Żołnierze pokazują zwłoki palcami, wołają dziewczyny.

                                                  Żołnierki śmieją się, ale jaja, nie żyje, a mu stoi.

                                                  Meital prosi:

                                                  Cyknijcie mi, ku.., fotkę. Dlaczego chce takiej pamiątki? Nie wie.

                                                  To zdjęcie męczy ją przez lata. Kiedy przegląda album, zawsze
                                                  opuszcza tę stronę. Do chwili, gdy ma dość sił, żeby zająć się złem,
                                                  które jest w każdym człowieku, w niej także.

                                                  Powie: - Chciałam wreszcie zobaczyć, czy się wtedy uśmiechałam".
                                                  • hasz0 muzyka przy karuzeli zła a żydowska w getcie nie 17.05.08, 14:33
                                                    z watku obok:
                                                    "Wlasciwy, regularny przemyt mieli w swych rekach potentaci w
                                                    rodzaju Kohna IHellera, przemyt ten odbywal sie latwiej I zupelnie
                                                    bezpiecznie. Przekupione warty zandarmskie sleply po prostu w
                                                    umowionych godzinach I wowczas pod ich nosem I cichym patronatem
                                                    wjezdzaly przez brame getta cale kolumny wozow zaladowanych
                                                    zywnoscia, drogimi napojami, najwystawniejszymi przysmakami,
                                                    tytoniem wiezionym prosto z Grecji, czy francuska galanteria I
                                                    kosmetykami.

                                                    Wystawe tego przemytu ogladalem codziennie w “Nowoczesnej”. Tam sie
                                                    schodzili bogacze, obwieszeni zlotem I blyszczacy brylantami, tam
                                                    wymalowane fladry uwodzily przy stolikach zastawionych frykasami
                                                    dorobkiewiczow wojennych, w takt pekajacych butelek szampana.

                                                    Tam tez utracilem dwa zludzenia: o powszechnej solidarnosci I
                                                    muzykalnosci zydowskiego spoleczenstwa.

                                                    Przed “Nowoczesna nie wolno bylo wystawac zebrakom. Odpedzali ich
                                                    kijami dobrze wypasieni portierzy. W nadjezdzajacych z dala rikszach
                                                    siedzieli rozparci mezczyzni I kobiety w drogich welnach, jezeli
                                                    byla zima, a w kosztownych angielskich placionkach I jedwabiach
                                                    francuskich, jesli to bylo lato. Zanim przedostali sie w strefa
                                                    broniona kijami portierow, opedzali sie na wlasna reke laskami przed
                                                    holota, z wyrazem oburzenia na twarzach. Nie mieli w zwyczju
                                                    rodawania jalmuzny. Ich zdaniem- demoralizowalo to ludzi. Nalezalo
                                                    prcowac tak jak oni I tak samo zarabiac. Ostatecznie kazdy mial
                                                    droge otwarta I sam sobie byl winien, jesli nie potafil urzadzic
                                                    sobie zycia.

                                                    Gdy juz siedzieli przy stolikach dosc obszernego lokalu, dokad
                                                    zjezdzali jedynie zmuszani interesami zaczynali rozmowy od
                                                    utyskiwania na ciezkie czasy I na brak solidarnosci ze strony Zydow
                                                    w Ameryce.- Co to jest? Tu ludzie gina, nie maja co do ust wlozyc,
                                                    dzieja sie straszne rzeczy, a prasa amerykanska milczy I zydowscy
                                                    bankierzy zza oceanu nic nie robia, by Ameryka wypowiedziala Niemcom
                                                    wojne, choc gdyby chcieli mogliby to polecic w kazdej chwili.”
                                                    “ Mojej muzyki nikt w “Nowoczesnej” nie sluchal. Im glosniej gralem,
                                                    tym glosniej biesiadnicy mowili I dzien po dniu odbywaly sie te same
                                                    zapasy miedzy publicznoscia I mna, kto kogo zdola zagluszyc, a raz
                                                    zdarzylo sie po prostu, iz jeden z gosci zwrocila sie do mnie przez
                                                    kelnera z prosba, abym na chwile gre przerwal, gdyz uniemozliwiam mu
                                                    sprawdzeni e czystosci dzwieku zlotych dwudziestodolarowek, ktore
                                                    nabyl od sasiada.” przy stole I teraz uderzal o marmurowy blat,
                                                    podnoszac je potem na czubku palca do ucha I przysluchujac sie
                                                    pilnie ich brzekowi- jedynej muzyce, zdolnej go zainteresowac.

                                                    Niedlugo wytrzymalem w tej spelunce. Dostalem Bogu dzieki,
                                                    engagementdo lokalu zupelnie innego typu, przy Siennej, gdzie
                                                    schodzila sie inteligencja zydowska, aby sluchac mojej gry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka