Dodaj do ulubionych

SLD straszniejsze od mafii?

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 14:39
Slyszalem o skruszonych mafiosach i zolnierzach mafii, ktorzy sypali
organizacje, aby sie uratowac, nie bacząc na konsekwencje (zemsta bylych
kompanow) swoich zeznań. Ale jeszcze nikt nie odważył się zeznawać przeciwko
SLD, o tym jak partia ta traktuje Polske jak teren prywatny do podzialu
(oczywiscie w gre wchodza tu konkretne i podpadające pod paragrafy
dzialania). Czyzby dlatego nikt się nie odważył, ze wie, ze pod względem sily
i znaczenia mafia (w Ameryce czy we Wloszech) jest niczym w porownaniu z SLD?
I ze zaden sedzai (a juz na pewno nie pan Kapu...) by za takim zeznającym się
nie ujął? I koniec jego musialby być straszny. To wszystko jest straszne.

A.

Obserwuj wątek
    • Gość: f Re: SLD straszniejsze od mafii? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 20.09.03, 14:42
      Slizgaczu bądz sobą a nie Mleczkiem!
    • Gość: Herman Re: SLD straszniejsze od mafii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 15:00
      Znowu masz jakiś nawrót... bełkoczesz znowu to samo.

      Napisz Adasiu wszystkim tu, skąd u ciebie takie lęki i psychozy?

      Czy twój tatuś, UBecka, komunistyczna świnia (a w czasie wojny volksdeutsch!),
      dymał cię w dzieciństwie dużo w kakaowe oko??? Innego wyjaśnienia chyba nie
      ma... uraz jakiś bardzo głęboki masz do niego.
      • Gość: AdamM Herman IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 15:10
        vel p_ndzelek vel cos tam jeszcze przedstawil nam skrotowo historie swojej
        rodziny i siebie:

        Fragment:
        "....Mój tatuś, UBecka, komunistyczna świnia (a w czasie wojny volksdeutsch!),
        dymał mnie w dzieciństwie dużo w kakaowe oko!!!! Innego wyjaśnienia mojego
        zachowania chyba nie ma... uraz jakiś bardzo głęboki mam do niego..."

        To smutne tak pisac o rodzinie. Ale i Herman smutnym jest czlowiekiem.

        A.

        • Gość: Herman Re: Herman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 15:24
          Ilu was jest w tej konińsko-poznańskiej rodzince bezmózgich kopiantów Rzepy?

          Pacynkarze żałośni. Stać was tylko na skopiowanie - teraz nawet tego co
          napisałem.
      • Gość: Pomniki Lenina Re: SLD straszniejsze od mafii? IP: *.telia.com 20.09.03, 19:04
        Wielu SLD-owcow kontynuuje linie PZPR ( byli czlonkowie tammtej komunistycznej
        partii na stanowiskach w SLD).Nie ma tam jeszcze czystki.
    • Gość: .com Paranoja straszniejsza od mafii? IP: *.com 20.09.03, 18:36
      Niniejszy post składa się wyłącznie z wyboru
      cytatów z książki R. S. Robinsa i J. M. Posta "Paranoja
      polityczna - Psychopatologia nienawiści" (również
      większość śródtytułów jest stamtąd) dokonanych przez niejakiego "Informatora"
      na Forum Kraj. . Autorzy opisują, z wieloma przykładami, mechanizmy działania
      paranoi w życiu politycznym. Ponieważ idealnie pasują do osoby AdamaM, więc...:

      Wstęp

      "Paranoja nie jest tajemniczą chorobą dotykającą
      wyłącznie szaleńców. Żadne społeczeństwo nie jest od
      niej wolne. W każdym znajdą się dotknięte paranoją grupy
      i jednostki. Przeważnie uznaje się je za obłąkane - i
      czasem ignoruje,czasem wyśmiewa, czasem prześladuje."
      (s. 52)

      "Niedoszłego przywódcę, występującego z paranoicznym
      przesłaniem, czeka los proroka wołającego na puszczy.
      Będzie go słuchać tylko niewielka grupka oddanych
      wyznawców, chyba że trafił na odpowiedni moment.
      Zdarzają się takie momenty - okresy napięć, kiedy byt
      społeczeństwa wydaje się zagrożony - wtedy paranoiczne
      przesłania bywają szczególnie pociągające. [...]" (s. 52)

      "Styl paranoiczny nietrudno rozpoznać. Jego zwolennicy
      są przekonani o istnieniu wielkiego perfidnego spisku,
      który ma zniszczyć ich styl życia. W poglądach paranoika
      na historię godne odnotowania jest nie to, że wierzy on
      w istnienie i znaczenie spisków - w końcu zdarzają się i
      mogą mieć znaczenie - ale że uznaje spisek za siłę
      napędową historii oraz podstawową zasadę organizującą
      świat wszelkiej polityki." (s. 53)

      "Jest rzeczą charakterystyczną, że spisek określa się
      jako potężny i rosnący w siłę. Czasu pozostało niewiele.
      Bliskie jest absolutne, nieodwracalne zwycięstwo
      spiskowców. Ci nieliczni, którzy dostrzegają
      niebezpieczeństwo, muszą ich zdemaskować i zwalczać.
      Konfliktu nie da się rozwiązać w drodze kompromisu ani
      przez mediację. To walka na śmierć i życie. Spiskowcy
      reprezentują sobą zło absolutne, a skoro tak się rzeczy
      mają, członkowie paranoicznej grupy, jako przeciwnicy
      tej złowrogiej potęgi, uważają się za silę walczącą o
      dobro. We własnych oczach istotnie stają się obrońcami
      wszystkiego co dobre. Walka jest ujmowana w kategoriach
      manichejskich, toczy się między dobrem i złem." (s. 53)

      Podejrzliwość

      "[...] Paranoik nie dopuszcza by jego uwagę rozpraszały
      pozornie niewinne fakty - twierdzi, że wie, co się za
      nimi kryje. Wciąż szuka ukrytych znaczeń, sygnałów
      wskazujących na obecność wrogów, o których wie, ze go
      otaczają. [...] Nie przyjmuje do wiadomości najbardziej
      niezbitych dowodów podważających jego przekonania, uważa
      je za oszukaństwo umyślnie spreparowane po to, by uśpić
      jego czujność. [...]" (s. 18)

      "[...] Paranoik [...] z góry zna 'prawdę' i szuka jej
      potwierdzenia. Nie dąży do potwierdzenia lub obalenia
      hipotezy. Wie, że jeśli bardzo się postara, znajdzie
      dowody, które potwierdzą jego podejrzenia. W swych
      poszukiwaniach wybiera tylko te 'dowody', które
      przemawiają za jego przekonaniem o zagrożeniu." (s. 18-
      19)

      "Przywiązując ogromną wagę do szczegółu, paranoik w swej
      interpretacji odsiewa fakty (często niezwykle
      umiejętnie), które nie pasują do jego urojeń. We
      wszystkich zdarzeniach i wypowiedziach dopatruje się
      ukrytych treści i 'prawdziwych znaczeń'. [...] W świecie
      widzianym oczami paranoika nic się ot tak po prostu nie
      zdarza, wszystko jest przez kogoś umyślnie powodowane.
      Nie ma czegoś takiego jak zbieżność faktów. Wszystko
      zostało zaplanowane. [...]" (s. 19)

      "W swym rozumowaniu pozbawionym krytycznego osądu, w
      niezrównoważonym operowaniu faktami klasyczny paranoik
      jest w stu procentach logiczny. Fałszywe są jego
      przesłanki. Z upodobaniem kolekcjonuje fakty, ale tylko
      te, które pasują do skonstruowanego przezeń logicznego
      systemu." (s. 19)

      Ksobność

      "Świat paranoika zaludniają wrogowie, a on sam stanowi
      ośrodek ich uwagi. Ta ksobność, jedna z najbardziej
      znamiennych cech paranoika, ma charakter defensywny.
      Lepiej być głównym obiektem wrogich knowań niż być
      lekceważonym." (s. 21)

      Mania wielkości

      "Aroganckie przekonanie o własnej wielkości pozostaje w
      bliskim związku z wiarą paranoika, iż jest on centralnym
      obiektem zainteresowania. Jest pewien swoich racji, nie
      dopuszcza różnicy zdań." (s. 21)

      Wrogość

      "Pierwszą cechą, jaka rzuca się w oczy nawet przy
      przypadkowym zetknięciu z paranoikiem, jest nie tyle
      jego przekonanie o spisku czy arogancja, ile generalnie
      wrogie nastawienie do świata. [...]" (s. 21)

      "Paranoik ma w sobie tyle nienawiści, że nurtuje go
      coraz bardziej przemożna potrzeba miłości. Ponieważ
      jednak bardzo wątpi w siebie, przygotowany jest na
      odrzucenie, a poszukiwanie miłości skazane jest na
      porażkę. [...] Wszędzie naokoło wyczuwa wrogość,
      przekonany, że otaczają go ludzie zdecydowani, by go
      dopaść. Przeciwstawia się wyimaginowanym wrogom i
      wywołując wilka z lasu, prowokuje wrogie reakcje, co
      tylko utwierdza go w przekonaniu." (s. 22)

      Lęk przed utratą niezależności

      "Nie toleruje poddania się zewnętrznym naciskom lub
      autorytetowi. Nieustannie zachowuje czujność, bo jakaś
      siła wyższa albo inni ludzie mogliby podjąć próbę
      narzucenia mu swojej woli, on zaś manifestuje przesadną
      niezależność." (s. 23)

      "[...] Całe życie upływa mu [...] na wyobrażaniu sobie
      okoliczności, w których jego bezpieczeństwo mogłoby
      zostać zagrożone, a następnie na odtwarzaniu tych
      fantazji. [...] Paranoik boi się słabości, pogardza
      miękkością i subtelnymi uczuciami. Te obawy świadczą, że
      chce być kontrolowany, biernie ulegać sile wyższej.
      Takiego pragnienia paranoik nie może jednak zaakceptować
      i wznosi mocne psychologiczne blokady przeciw tej
      możliwości, której tak się obawia (i tak pragnie)." (s.
      23)

      "[...] Żeby żyć w społeczeństwie, trzeba się
      podporządkować i przystosować do woli innych oraz
      pogodzić się z pewnym stopniem niepewności. Paranoik nie
      umie tolerować takiej niedoskonałości ani zaakceptować
      kompromisów, jest więc w stanie nieustannej wojny z
      prawdziwymi i wyimaginowanymi przeciwnikami, którzy chcą
      nad nim zapanować i odebrać mu niezależność." (s. 23)

      Projekcja

      "Projekcja jest aberracją względnie normalnego uczucia
      wstydu. Ktoś, kto nie jest w stanie znieść dręczącego
      uczucia, dokonuje jego projekcji na otaczających go
      ludzi i w ten sposób mu zaprzecza. Mechanizm ten polega
      na przejęciu uczuć, które nie dają się zaakceptować, i
      przeniesienie ich na otoczenie. Można go uznać za
      korzystny, bo przekształca nieznośne zagrożenie
      wewnętrzne w zagrożenie zewnętrzne, z którym łatwiej się
      uporać. Ale odbywa się to kosztem rzeczywistości. [...]
      Paranoika dokonującego projekcji nie obchodzi dający się
      zaobserwować oczywisty stan rzeczy, ale motywy innych
      ludzi, kryjące się za tym, co można zaobserwować.
      Projekcja to kompromis z rzeczywistością:
      paranoik 'spotyka się z rzeczywistością w pół drogi'."
      (s. 24)

      Myślenie urojeniowe

      "Urojenia prześladowcze i wielkościowe najczęściej
      znajdują drogę do świata polityki. Te właśnie urojenia
      oraz towarzyszące im uczucia występują u paranoika
      przekonanego o własnej wyjątkowości. Oczekuje
      specjalnego traktowania, ale sam manipuluje ludźmi i
      wykorzystuje ich, nie uświadamiając sobie, jak to na
      nich działa. Kiedy nie jest traktowany w specjalny
      sposób, reaguje urazą, gniewem, a niekiedy mściwą
      furią." (s. 25)

      Podsumowanie

      "W skrajnym wydaniu paranoiczny styl uprawiania polityki
      przynosi więcej szkody niż jakikolwiek inny. Paranoicy
      nie mają przeciwników, rywali czy oponentów, tylko
      wrogów, tych zaś nie wystarczy zwyczajnie pokonać, a już
      na pewno nie można się z nimi wdawać w kompromisy czy
      ich pozyskiwać. Wrogów się niszczy. [...]" (s. 15)
      • Gość: .com Re: Paranoja straszniejsza od mafii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 13:29
        Napisz coś fajnego paranoiku!
    • balzer Przecież SLD to własnie mafia 23.09.03, 13:34
      Powiazania władzy ze swiatem przestepczym - przykładow aż nadto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka