Dodaj do ulubionych

Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn

27.06.08, 19:46
pl.wikipedia.org/wiki/Benita_von_Falkenhayn
Piekna historia... Az sie prosi by ja zekranizowacsmile
Obserwuj wątek
    • podolski.4 Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn 27.06.08, 19:52
      Zubozala arystokratke zagralaby oczywiscie patipati. Wydaje sie jak stworzona do
      roli. No i ta dekapitacja,co tu duzo gadac, mi odpowiada jak najbardziej.wink))
      Ale kto by zagral szarmanckiego polskiego szpiega? Jakies typy?wink
      • podolski.4 Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn 27.06.08, 20:29
        Po dluzszym zastanowieniu sie, doszedlem do wniosku,ze najlepszym absztyfikantem
        naszej zubozalej i pozniej glowy pozbawionej arystrokratki bedzie...oczywiscie!
        Absztyfikant. Gratulacje!wink))
        • absztyfikant Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn 27.06.08, 20:40
          Nie dokazuj Pozarski, bo tez Ci znajde roletongue_out
          • podolski.4 Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn 27.06.08, 20:47
            Zapraszam,szarmancki. Wolnosc Tomku. Moze byc zabawnie.wink
            • dana33 Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn 27.06.08, 21:00
              podolski.... znajaz pozarskiego to widze cie juz broniacego prawdy i
              ukochanej wlasna piersia... smile)))
              • podolski.4 Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn 27.06.08, 21:02
                Widze,ze mnie rozumiesz,Dana. Tez jestes romantyczka,co? Tak w glebi duszy.wink))
                • absztyfikant Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn 27.06.08, 21:43
                  Pozarski, ja dla Ciebie trzymam role katasmile
                  • podolski.4 Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn 27.06.08, 21:44
                    Sluzba nie druzba.wink))
                    • podolski.4 Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn PS 27.06.08, 21:51
                      Ale zdajesz sobie,szarmancki,sprawe z faktu,ze tracisz prace,a ja wciaz ja mam i
                      nowy pracodawca zatrudni nie kogo innego,tylko mnie,zeby cie skrocic o glowe.
                      Wiec zastanow sie,czy ci sie to oplaca.wink))
                      • absztyfikant Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn PS 27.06.08, 21:54
                        Pozarski, zajmij sie ostrzeniem siekiery.
                        • podolski.4 Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn PS 27.06.08, 21:57
                          Szarmancki,poki co,robiem co chcem. Zaplacisz,bede na twoje rozkazy.wink)
                          • absztyfikant Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn PS 27.06.08, 22:04
                            Pozarski, ja mam chetnych do tej roli na peczki, wiec lepiej trenuj, bo
                            odpadniesz na castingutongue_out
                            • podolski.4 Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn PS 27.06.08, 22:09
                              Szarmancki,wiesz co? Watpie.wink
                              • absztyfikant Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn PS 27.06.08, 22:10
                                Watpisz? To oznaka inteligencji.
                                • podolski.4 Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn PS 27.06.08, 22:12
                                  Hm.wink
                • dana33 Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn 27.06.08, 21:45
                  jasne...... zawsze bylam... smile)))
    • absztyfikant Monday, Feb. 25, 1935 27.06.08, 19:59
      www.time.com/time/magazine/article/0,9171,754540,00.html
      Swietny archiwalny tekst. Zaraz poszukam portretow tych nieszczesnych kochankow.
      • absztyfikant Re: Monday, Feb. 25, 1935 27.06.08, 20:01
        pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Sosnowski_%28oficer_wywiadu%29
        • dana33 Re: Monday, Feb. 25, 1935 27.06.08, 20:04
          ty to masz drang do nieszczesliwych kochankow, absztyfikant? smile)))
          • absztyfikant Re: Monday, Feb. 25, 1935 27.06.08, 20:06
            Wlasnie smile)))
            • absztyfikant Re: Monday, Feb. 25, 1935 27.06.08, 20:10
              Die Spionageaffäre diente als Motiv für mehrere Verfilmungen.

              * Kinofilm Rittmeister Wronski von 1954, mit den Schauspielern Willy Birgel
              und Irene von Meyendorff in den Hauptrollen nach den Realfiguren Sosnowski und
              von Natzmer.
              * Fernsehfilm Kostenpflichtig zum Tode verurteilt von 1966 mit den
              Schauspielern Ernst Stankovski und Doris Schade in den Hauptrollen.
      • absztyfikant Re: Monday, Feb. 25, 1935 27.06.08, 20:04
        Wkrótce Sosnowski jako zdobywca serc niewieścich pozyskał względy m.in. Ireny
        von Jena, Renaty von Natzmer i Benity von Falkenhayn, które pełniły funkcje
        sekretarek wysokich osobistości w hierarchii wojskowej Reichswehry, a później
        Wehrmachtu.
        www.greendevils.pl/polacy/rotmistrz/rotmistrz_sosnkowski.html
        • dana33 Re: Monday, Feb. 25, 1935 27.06.08, 20:15
          klasyczna pozycja do dokladnego strzalu.... smile)))
    • perla ech, dyletanci 28.06.08, 00:30
      taki film o Benicie powstał już.
      Podpowiedź jest. Ten film ma koneksje pewne z Czterema pancernymi i
      psie właśnie.
      smile
      • perla podpowiedź nr 2 jest 28.06.08, 00:40
        w filmie Benita w dwóch osobach jest. Jako córka genarała i zubożała
        arytokratka, chcąca szpiegostwem ratować majątak ojca. W filmie
        zdemaskował ją oficer Olaf.
        No i wszytko chyba już jasne jest. W Polsce tylko jeden Olaf jest
        właśnie smile
        • perla sorki 28.06.08, 01:03
          przypomniałem dokładnie sobie. Benita osobno była w filmie tym, a
          Renate jako zubożała arystokratka też osobno. Obydwie zostały
          ścięte. Sosnowski został wymieniony za niemieckiego szpiega, zresztą
          też kobietę, która dostała zamiast kary śmierci 15 lat, i siedziała
          w Krakowie na Montelupich.
          Ironią jest, że w wyniku wewnętrznych walk w wojsku polskim,
          Sosnowski natychmiast po wymianie został aresztowany i oskarżony o
          zdradę, co wywołało bunt wśród oficerów wywiadu polskiego, i to tuż
          przed wojną.
          Podpowiedź nr 3 jest. Sosnowskiego w filmie grał Stockinger właśnie.
          • podolski.4 Re: sorki 28.06.08, 07:09
            Szkoda. Znaczy mojego filmu z patipati i szarmanckim w glownych rolach nie
            bedzie.crying(
            • perla Re: sorki 28.06.08, 11:00
              podolski.4 napisał:

              > Szkoda. Znaczy mojego filmu z patipati i szarmanckim w glownych
              rolach nie
              > bedzie.crying(

              ależ dlaczego nie? Filmuj. Nie ma licencji na temat.
              Tym bardziej, że życie Sosnowskiego to temat na kilka filmów jest.
              Szpiegowskich , miłosnych, etc. Ale także o nieudolności wywiadu
              polskiego i niemieckiego.
              Sosnowski osiągał tak oszałamiające sukcesy, że Warszawa mu nie
              wierzyła po prostu. Podejrzewano, że gra na dwie strony, że
              preparuje dokumenty, naciąga wywiad na kasę... Nic z tych rzeczy.
              Sosnowski stworzył całą siatkę agentów i faktycznie miał sukcesy.
              Zdobył na przykład cały plan ataku na Polskę, który Warszawa
              odrzuciła bo nie mogli uwierzyć, że mogło mu się udać coś takiego
              zdobyć, i pewnikiem spreparowany jest. Sosnowski był po prostu za
              dobrym szpiegiem i dlatego wzbudzał podejrzenia u przełożonych w
              Warszawie.
              Sosnowskiego wydał polski oficer, agent niemiecki, za co dostał
              czapę z wyroku sądu polskiego.
              Wywiad niemiecki też zachował się idiotycznie, bo po zdemaskowaniu
              Sosnowskiego zamiast podjąć grę z Polakami, aresztował wszystkich.
              No prawie wszystkich. Sosnowski werbował głównie kobiety z którymi
              nawiązywał romanse. Ale udało mu się też zwerbować oficera Abwery,
              który przekazał masę informacji. Lojalność Sosnowskiego i Benity w
              kryciu swojego agenta spowodowała, że tego oficera nie aresztowano.
              A to wzbudziło kolejne idiotyczne podejrzenia Warszawy względem
              Sosnowskiego. Sosnowski dostał dożywocie, a Benita i Renate zostały
              ścięte dwa dni po ogłoszeniu wyroku.
              Sosnowskiego wymieniono na 7 szpiegów niemieckich, po czym
              aresztowano i oskarżono o zdradę. Dostał 15 lat. Co było wielką
              pomyłką polskiego wojska, bo on naprawdę lojalny był. Istnieje kilka
              hipotez co z nim się stało od września 1939 roku.
              A ten jego niemiecki agent, oficer Abwery i tak wpadł. Jakiś polski
              idiota uciekając w popłochu zostawił wszystkie akta na temat tego
              agenta, i Niemcy po wkroczeniu do Warszawy szybko połapali się kto
              to jest. Popełnił samobójstwo.

              Film o którym pisałem, dość luźno traktuje tą historię. Dlatego
              można nakręcić inny właśnie.
              • podolski.4 Re: sorki 28.06.08, 11:33
                Nie mam kasy, Perla. Nie bylo w tym namoczonego jakiegos Zyda? Nie wiem
                dlaczego,ale jakos mi sie to wszystko zdaje niepelne bez tego watku.Z drugiej
                strony faktycznie fascynujace.Nie przypomina ci troche historii z hydraulikiem?wink
                • perla Re: sorki 28.06.08, 12:42
                  Żyda zawsze może stworzyć w sceniariuszu. Ale tylko do 1933 roku,
                  rozumiesz...
                  Sosnowski działał w latach 26-34, aż do aresztowania. W tej
                  największej historii polskiego szpiegostwa tyle tajemnic jest, że aż
                  dziw, iż nikt tego nie sfilmował jeszcze. Film o którym pisałem
                  to "Pogranicze w ogniu", i ten wątek chyba w dwóch odcinkach jest.
                  Ale luźno z faktami powiązany.
                  W tych szpiegowskich tajemnicach fantazja scenarzysty może pójść
                  bardzo daleko. Temat kapitalny jest bo wszystko dzieje się na
                  najwyższych półkach ówczesnego Berlina. Arystokracja, dyplomaci,
                  piękne kobiety mające dostęp do najściślejszych tajemnic,
                  oficerowie, wyścigi, bankiety. Ten berliński klimat...
                  Wyżej napisałem, że Sosnowskiego zdenucjował podwójny agent, za co
                  skończył na szafocie. Ale to jedna z hipotez. Druga to taka, że
                  Niemcy podstawili mu na kochankę swoją agentkę - aktorkę, która go
                  rozpracowała.
                  Ale to wszystko hipotezy są. Ja mam swoją. Według mnie Sosnowskiego
                  zgubiły pieniądze. Jako szpieg musiał prowadzić hulaszczy i wystawny
                  tryb życia aby mieć wejście w najwyższe kręgi. Jego działaność
                  pochłonęła aż 2 miliony złotych, czyli połowę budżetu wywiadu na
                  Niemcy. Bojowy samolot kosztował wtedy 500 tys. zł. Generałowie
                  innych pionów musieli być wściekli, że im się obcina budżet przez
                  Sosnowskiego, i ryli non stop pod nim, oskarżając o wszystko.
                  Z kolei niemiecki wywiad w końcu musiał zadać sobie podstawowe
                  pytanie. Skąd Sosnowski ma pieniądze na taki tryb życia? On sam
                  twierdził, że dostaje od bogatej ciotki z Polski. Musiano to
                  sprawdzić. Ciotka faktycznie istniała, przelewy od też, ale sama
                  tonęła w długach i ledwo wiązała koniec z końcem. Tu spieprzył
                  sprawę polski wywiad, który nie zadbał o pozory finansowego bogactwa
                  ciotki.
                  Niemcy wiedząc, że przelewy od ciotki to lipa, musieli zacząć
                  obserwować Sosnowskiego. I musiało im wyjść, że jego kochanki to
                  panie pracujące w ministerstwach i sztabach, mające dostęp do
                  najwyższych tajemnic.
                  Zawsze wszystko o kasę rozbija się.
                  Po wojnie dotarto do niemieckich dokumentów z których wynika, że
                  Sosnowski nigdy nie był ich agentem. Czyli wyrok w Polsce na niego
                  był niesłuszny. Ale okazało się też, że Sosnowski zirytowany ciągłym
                  podważaniem autentyczności dostarczanych dokumentów przez Warszawę,
                  zaczął opylać te dokumenty wywiadom francuskim i brytyjskim. Oni, w
                  przeciwieństwie do Polaków, potraktowali sprawę serio.
                  Myślę też, że nie przeżył września 39 roku. Musiał zostać
                  rozstrzelany na podstawie dekretu o likwidacji wszystkich więźniów
                  oskarżonych o zdradę stanu, w momencie wybuchu wojny.
                  Ciekawe czy został zrehabilitowany właśnie?
                  • podolski.4 Re: sorki 28.06.08, 12:55
                    Faktycznie nieslychana historia. Kobieta dla mezczyzny gotowa na
                    wszystko.Ciekawe co na to feministki? Moze dlatego zadna sie nie bierze do
                    pisania scenariusza? A przeciez moznaby odwrocic kota ogonem i pokazac
                    zwyrodnienie mezczyzn,ktorzy zguba kobiet sa wlasnie. Co powiesz?wink
                    • perla Re: sorki 28.06.08, 13:10
                      podolski.4 napisał:

                      > Kobieta dla mezczyzny gotowa na
                      > wszystko.

                      no nie do końca. Benita tak, ta zakochana była bo on ponoć amantem
                      jak z bajki był. Ale inne panie, oprócz alkowy, dostawały spore sumy
                      właśnie.
                      • podolski.4 Re: sorki 28.06.08, 13:13
                        Ale mnie sie zdalo,ze bylo odwotnie.Ze one kochaly,dawaly sekrety i jeszcze
                        dodatkowo oplacaly jego fochy.Co prawda piszesz,ze generalicja miala za zle jego
                        wydatki...no...w naszym scenariuszu trzeba bedzie zatuszowac te sprawy i caly
                        szmal przeniesc w rece zakochanych niemek.Bedzie to film proeuropejski. Co myslisz?
                        • perla Re: sorki 28.06.08, 13:18
                          podolski.4 napisał:

                          > Ale mnie sie zdalo,ze bylo odwotnie.Ze one kochaly,dawaly sekrety
                          i jeszcze
                          > dodatkowo oplacaly jego fochy.Co prawda piszesz,ze generalicja
                          miala za zle jeg
                          > o
                          > wydatki...no...w naszym scenariuszu trzeba bedzie zatuszowac te
                          sprawy i caly
                          > szmal przeniesc w rece zakochanych niemek.Bedzie to film
                          proeuropejski. Co mysl
                          > isz?

                          oczywiście, można i tak. Ale to ryzykowne. Niemki finansują polski
                          wywiad z miłości do polskiego szpiega...
                          Lepiej trzymać się faktów. On je chyba wszystkie kochał i one jego,
                          co im nie przeszkadzało brać spory szmal od niego właśnie.
                          • podolski.4 Re: sorki 28.06.08, 13:24
                            Cos mi sie tu nie podoba. One go kochaly I braly szmal? A on je kochal i dawal
                            szmal? Nie smierdzi ci to,Perla? Jak kochaly to powinny byly dawac sekrety za
                            darmo.Tak powinno byc i tak bedzie w naszym filmie.wink))
                            • perla Re: sorki 28.06.08, 13:29
                              podolski.4 napisał:

                              > Cos mi sie tu nie podoba. One go kochaly I braly szmal? A on je
                              kochal i dawal
                              > szmal? Nie smierdzi ci to,Perla? Jak kochaly to powinny byly dawac
                              sekrety za
                              > darmo.Tak powinno byc i tak bedzie w naszym filmie.wink))

                              nie zgadzam się na taki scenariusz. Nic nie kręci widza bardziej niż
                              wielki szmal właśnie.
                              • podolski.4 Re: sorki 28.06.08, 13:53
                                Nasz bohater bedzie mial wielki szmal i jezdzil z mamuska po roznych spa,ktorych
                                owczesnie bylo w Europie (a nawet w Polsce)bez liku. W miedzyczasie jego liczne
                                kochanki beda przyjezdzaly m.in do Karlovych Varu z sekretami Abwehry. Co ty na
                                to? Bedzie taka milosc i inna milosc. Europa i Polska. Zdrowie i Ekologia.
                                Jeszcze tylko paru Zydow i mamy film.wink
                                • perla z Żydów zrezygnował bym jednak 28.06.08, 14:07
                                  nikt nie uwierzy, że brodaty i pejsaty Żyd asem wywiadu w ówczesnym
                                  Berlinie był. Za bardzo naciągane jest. Karlove Vary też nie bardzo.
                                  Lepsza będzie francuska Rivera gdzie faktycznie bywał ze swoimi
                                  kochankami - agentkami. No i Berlin, hotel Aldon (kurna, za
                                  najtańszy pokój zażądali ode mnie 450 euro), itp. itd. właśnie.
                                  • absztyfikant Adlon 28.06.08, 14:16
                                    www.riehle.org/travel-stories/europe/hotel-adlon-vom-bb-tor.jpg
                                    • absztyfikant Zobacz Perla 28.06.08, 14:21
                                      www.hotel-adlon.de/de/hotel/index.htm?id=463
                                      Poza wersja niemiecka i angielska strona tego hotelu ma jeszcze 2 wersje
                                      jezykowe. Francuskiego nie uswiadczysz, ale rosyjski i ARABSKI jest.
                                      • perla Re: Zobacz Perla 28.06.08, 15:04
                                        po polsku też chyba nie ma. Tam jak podjeżdża autem się to doskakują
                                        tacy w uniformach i drzwi auta otwierają. I od razu mnie pyta w
                                        jakim języku chcę mówić. Ja, że po polsku. A on zakręcił się i w mig
                                        drugiego przyprowadził ubranego w identyczny uniform. Facet znał
                                        tylko podstawowe zwroty i wyrazy po polsku, ale wypowiadał je
                                        nienagannym akcentem, co zdumiało mnie. Pytam więc go o ten akcent,
                                        a on, że jego mama Polką jest właśnie.
                                  • absztyfikant co do watku zydowskiego... 28.06.08, 14:17
                                    Nie widze go w moim scenariuszu. No chyba, ze wymyslicie jakis watek poboczny i
                                    wyrazista postac drugoplanowasmile
                                    • podolski.4 Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 14:21
                                      Po pierwsze,scenariusz nie jest twoj,a po drugie...No, po drugie tez nie ma.wink
                                      • absztyfikant Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 14:22
                                        Kacie, zajmuj sie siekierka, a nie moim scenariuszemtongue_outPPPP
                                        • podolski.4 Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 14:24
                                          absztyfikant napisał:

                                          > Kacie, zajmuj sie siekierka, a nie moim scenariuszemtongue_outPPPP
                                          >
                                          Juz ci mowilem,szarmancki,ze jak zaplacisz,to zaczne sluchac twoich rozkazow.
                                          Ale nie przedtem.wink)
                                          • absztyfikant Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 14:29
                                            W ciemno nie place. Zreszta, mam paru katow w Bollywood. Indie to potegasmile
                                            • podolski.4 Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 14:31
                                              Bierz hindusow.Bedziecie sie dobrze rozumieli,bo pidgin english to ich
                                              specjalnosc.wink
                                              • absztyfikant Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 14:35
                                                Twardo negocjujesz swoja gazetongue_out Myslisz sie co do mojej znajmomosci tego
                                                jezykatongue_out Nawiasem mowiac film bedzie grany po polsku i niemiecku.
                                                • podolski.4 Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 14:38
                                                  Nie stac cie na moja gaze,a poza tym,co ma kat do gadania?Steknac moze
                                                  czasami,jak za duzo macha toporem.No i robisz smieszne literowki.Nie czytasz
                                                  postu przed wyslaniem?wink))
                                                  • absztyfikant Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 14:41
                                                    Kazdemu sie moze cos takiego przytrafic. Twoja awersja do spacji po przecinkach
                                                    czy kropkach tez jest zabawnatongue_out A kat ma duzo do gadania. Naszkicowalem juz
                                                    scene rozmowy miedzy Benita a katem. Taka o wartosciach, milosci, wybaczaniu i
                                                    patriotyzmie.
                                                  • podolski.4 Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 14:51
                                                    Ty szarmancki jedziesz na wysokich tonach,a wysokie C bralem tylko od
                                                    Pavarottiego.No i cienka skorke masz,wbrew pozie,ktora starasz sie epatowac na
                                                    forach.Ja pisze smieszne i ty piszesz smieszne cos u mnie. Eee,slabo cos z toba.EOT
                                                  • absztyfikant Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 14:54
                                                    Hehehe.
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia)
                                                  • podolski.4 Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 14:57
                                                    I wierzysz w byle bzdet. Co za czlowiek.wink
                                                  • of.woman.born Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 15:02
                                                    podolski.4 napisał:

                                                    > I wierzysz w byle bzdet. Co za czlowiek.wink

                                                    A już miałam nadzieję, że załapię się na jakiś epizod..smileMogę być t-oporem,
                                                    chociaż trochę mi się źle kojarzy, jeśli wiecie co mam na myśli.
                                                  • absztyfikant wiemy, wiemy 28.06.08, 15:05
                                                    Znajde Ci ladna rolesmile Nie sluchaj podszeptow tego dybukasmile
                                                  • podolski.4 Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 15:22
                                                    of.woman.born napisała:

                                                    Rozumiem skojarzenie i dlatego odradzam.Moze przyjmiesz role katyni (zony kata)?wink
                                                  • absztyfikant Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 15:03
                                                    Wyluzuj Pozarski. Etykietka, ktora probujesz mi z uporem godnym lepszej sprawy
                                                    przylepic ma badziewiasty klej. Zaprawde, to nielatwa sztuka mnie zdenerwowactongue_out
                                                  • dana33 Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 15:12
                                                    oj nielatwo.... probowalam pare razy i przegralam sromotnie... smile))
                                                  • absztyfikant Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 15:18
                                                    On nie uwierzy terazsmile
                                                  • podolski.4 Re: co do watku zydowskiego... 28.06.08, 15:23
                                                    No,nie narzekam.wink
                                  • podolski.4 Re: z Żydów zrezygnował bym jednak 28.06.08, 14:20
                                    Perla,ty mi robisz wbrew!Zydow bedziemy mieli nowoczesnych.W koncu to juz 2
                                    wieki po Haskala, nie? Ubrani jak spod igly i zadnych zewnetrznych symboli
                                    narodowej proweniencji. Zrob mi te przyjemnosc. I Karlove Vary w drodze na
                                    Riviere,co? Kompromis.wink
                                    • perla Re: z Żydów zrezygnował bym jednak 28.06.08, 15:06
                                      podolski.4 napisał:

                                      > Perla,ty mi robisz wbrew!Zydow bedziemy mieli nowoczesnych.W koncu
                                      to juz 2
                                      > wieki po Haskala, nie? Ubrani jak spod igly i zadnych zewnetrznych
                                      symboli
                                      > narodowej proweniencji.

                                      no to jak chcesz przekazać widzowi, że to Żyd jest? Żyd w filmie bez
                                      pejsów, chałata i jarmułki to żaden Żyd właśnie.
                                      • podolski.4 Re: z Żydów zrezygnował bym jednak 28.06.08, 15:28
                                        Nazwiemy go np Hitler.Kiedys czytalem w Kulturze list Herlinga-Grudzinskiego o
                                        jego przyjacielu Icku Hitlerze...To by mogl byc ten Icek Hitler.Albo ten nasz
                                        Zyd moglby nosic mycke w kieszeni i czasami pomylkowo,zamiast chustki do
                                        nosa,wyciagnac nakrycie glowy. Wlasnie wczoraj w tskz-cie przydazyla sie taka
                                        historia jednemu takiemu.No, co ty na to?wink
                                        • perla Pożarski, Żydom mówimy zdecydowane nie 28.06.08, 15:33
                                          w filmie tym. To nie ma być 1 679 823 film o Holocauście, a film o
                                          największej aferze szpiegowskiej, miłości, ryzyku, życiu na
                                          najwyższym poziomie i obrotach, luksusie, klimacie ówczesnego
                                          Berlina. No i o kretyniźmie wysokich oficerów z Warszawy właśnie.
                                          • podolski.4 Re: Pożarski, Żydom mówimy zdecydowane nie 28.06.08, 15:35
                                            Ok.Perla.Widze,ze nie mam szans,ale proby byly warte wysilku.wink
    • aaki Re: Baronessa Benita Ursula von Falkenhayn 28.06.08, 12:23
    • aaki koniec makabryczny 28.06.08, 12:31
      www.coldwarhistory.us/Exhibitions/History/Love__Espionage__and_the_Ax/body_love__espionage__and_the_ax.html
      w rzeczywistości realia egzekucji były nieco inne niż opisywane powyzej.istnieją zachowne zdjęcia z podobnej egzekucji ale nie będę wnikał w szczegóły.
      • perla lekka pomyłka jest 28.06.08, 13:04
        nie Renata von Falkenhayn a Benita von Falkenhayn. Renate nazywała
        się von Netzmer.
        Opis egzekucji chyba się zgadza. Benita była silna, ale Renata nie.
        I pewnie pękła.
        Sosnowski robił wszystko już w areszcie aby je uratować. Kombinował
        fikcyjne małżeństwa z obywatelami polskimi, bo jako żony tych
        obywateli natychmiast by miały polskie obywatelstwo, i jako takie
        wedle ówczesnych przepisów, nie mogły by zostać stracone. Sam
        zwrócił się do Hitlera o zgodę na małżeństwo z Benitą, Adolf ponoć
        odmówił, ale mnie się wydaje, że to sprawka wywiadu niemieckiego.
        Wywiad nie dał czasu po prostu. Wyrok wykonano dwa dni po
        ogłoszeniu. A Beck zaczął za późno interweniować.
        Tu chyba znów sprawę spieprzył wywiad polski. One żyły w takim
        zagrożeniu, że już dawno powinny mieć polskich mężów i polskie
        obywatelstwo.
        Polacy postępowali szlachetniej. Kiedy złapali niemiecką agentkę to
        polski prezydent zgodził się na jej małżeństwo w areszcie z
        obywatelem niemieckim, co uchroniło ją od szafotu właśnie.
        • perla na marginesie jest 28.06.08, 13:34
          ścięcie to ponoć jedna z łagodniejszych egzekucji. Skazaniec nie
          czuje bólu a śmierć następuje natychmiast.
          Pomijając średniowieczne metody uśmiercania, to chyba najgorsze
          krzesło elektryczne jest. Szok, potworny ból i stosunkowo długie
          umieranie właśnie.
          • aaki nie jestem pewien 28.06.08, 15:30
            świadomośc prawdopodobnie utrzymuje się jeszcze przez kilka-kilkanascie sekund po dekapitacji
            • podolski.4 Re: nie jestem pewien 28.06.08, 15:32
              Znaczy co? Jeszcze mozesz pomyslec:I co teraz?wink))
            • perla Re: nie jestem pewien 28.06.08, 15:37
              aaki napisała:

              > świadomośc prawdopodobnie utrzymuje się jeszcze przez kilka-
              kilkanascie sekund
              > po dekapitacji

              no nie wiem. Spece utrzymują, że skazaniec czuje co najwyżej lekki
              chłód na szyji, a poprzez przerwanie jakiś tam rdzeni czy nerwów
              traci świadomość od razu właśnie.
              • perla na tamtym świecie trzeba będzie zapytać tego 28.06.08, 15:42
                Brytyjczyka, który wybudował we własnym domu gilotynę a potem
                wypróbował ją na sobie właśnie.
                • podolski.4 Re: na tamtym świecie trzeba będzie zapytać tego 28.06.08, 15:45
                  Brytyjczyk?Musial miec jakies niemieckie albo francuskie korzenie. A poza tym
                  nic nie wiem;daj link,Perla.wink
                  • perla Re: na tamtym świecie trzeba będzie zapytać tego 28.06.08, 15:49
                    nie chce mi się szukać linka. Kiedyś przeczytałem o tym.
                    A słyszałeś o tym terroryście co nadał paczkę z bombą do ambasady
                    USa czy też Israela? Niestety, zapomniał nalepić znaczki i poczta
                    zwróciła mu to. A ten kretyn otworzył...
                    • podolski.4 Re: na tamtym świecie trzeba będzie zapytać tego 28.06.08, 15:59
                      Nie slyszalem,ale jesli byl w moim wieku,to go rozumiem.wink
                      • perla Re: na tamtym świecie trzeba będzie zapytać tego 28.06.08, 16:02
                        ten terrorysta wygrał w konkursie na najgłupszą śmierć właśnie.
                        • podolski.4 Re: na tamtym świecie trzeba będzie zapytać tego 28.06.08, 16:12
                          perla napisał:

                          > ten terrorysta wygrał w konkursie na najgłupszą śmierć właśnie.
                          >
                          Wcale sie nie dziwie,ale tak to wyglada,jak sie osiagnie pewien wiek.Czlowiek
                          myslisurprised,paczka!I nie zaglada nawet na adresy tylko rozrywa sznurki i otwiera...a
                          tu bum.No, niespodziewajka.Skad mialem wiedziec,ze ta poczta do mnie wroci,eh?wink
              • aaki Re: nie jestem pewien 28.06.08, 16:30
                paryż 17 czerwiec 1939/ trwa to bardzo szybko...
                pl.youtube.com/watch?v=1NkkkU4NRc4&feature=related
                ale nie tak szybko jakbyś chciał....
                blog.soulwire.co.uk/literature/clippings/the-guillotined-head-of-languille/
    • kasz0 maleszkowa degrengolada 28.06.08, 13:41
      absztyfikant napisał:

      > Piekna historia... Az sie prosi by ja zekranizowacsmile

      Wspolpraca z polskimi sluzbami specjalnymi jest szczegolnie hanbiace.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka