galba
02.10.03, 13:31
Refleksja po wczorajszym oglądaniu TV.
Polski są dwie i idą z zupełnie przeciwnych kierunkach.
Jest Polska, z której możemy być dumni, Polska niosąca Wolność, Polska śląca
żołnierzy by ramię w ramię z anglo-amerykańskim sojusznikiem nieśli pomoc
potrzebującym, Polska o ponadeuropejskim znaczeniu. Wzruszające zdjęcia
polskich chłopców z radością witanych w jednej z centralnoirackich wiosek
pozostaną na zawsze w mojej pamięci. Ludzie, którzy od dziesięcioleci
pozbawieni byli bieżącej wody, a głodowali od urodzenia dziś kwiatami witają
naszych techników i ochraniających ich kolegów. Dzieci tulą się do polskiego
munduru, który w tamtej wiosce już na zawsze będzie synonimem spełnionych
nadziei.
Jest też Polska ponura, faszystowska, zapatrzona w totalitarny wzorzec z
Unii. Polska z pogardą traktująca sąsiadów ze wschodu (w tym naszych
rodaków). Polska budująca mur na Bugu łudząco podobny do tego ulbrichtowego w
Berlinie. Jest Polska z satysfakcją wypisująca w swym największym dzienniku,
że kiedyś nas poniżano na granicach a teraz my sobie poponiżamy. Jest Polska
z sadystyczną lubością przyglądająca się kilometrowym kolejkom przed swymi
konsulatami. Jest Polska, w której państwowa telewizja promuje rasizm i
ksenofobię – w programie dla młodzieży usłyszeć można: Europejczyk to brzmi
dużo lepiej niż Azjata czy Białorusin! To jest Polska nienawiści, niewoli i
izolacjonizmu. Polska w Unii.
Jak za 10 lat będzie postrzegana nasza Ojczyzna w świecie? Będzie budzić
powszechną sympatię jako niepodległy i przyzwoity członek Sojuszu Dobra? A
może stanie się malutką cegiełką w murze unijno-zatęchłego obozu?
Znienawidzona przez swych sąsiadów i wykorzystana do cna przez swych panów?
Jeszcze jest czas by każdy z nas odpowiedział sobie na pytanie, z którą
Polską jest mu po drodze.
G.