Gość: Perła
IP: *.zin.lublin.pl
02.10.03, 14:09
Onegdaj dostałem ulotkę do skrzynki pocztowej. Stoi tam aby popierać jakąś
partię emerytów i rencistów niby. Mnie co prawda do emerytury szmat czasu,
zdrowie dzięki Bogu jako tako, także na rentę też mi nie po drodze jest, ale
przeczytałem to. Piszą dumnie, że w partii 1,5 miliona ludzi jest. Jak na
nasz kraj to potężna siła jest. I to skłoniło mnie do reflesji.
Otóż wybory to nic innego jest, jak wybieranie ludzi, którzy kasę dzielić
będą. Uczciwie by było aby kasę dzieli ci, którzy ją zasilają. Z tego
wniosek, że prawo wyborcze powinni mieć tylko ci co podatki płacą. Takie
rozwiązanie chyba we Francji proponowane było.
Ja zasilam kasę państwa Polskiego. To chyba powinienem większe prawo w
dzieleniu jej mieć, niż na przykład student jakiś czy mieszkaniec USA, który
zasila kasę Waszyngtonu w tym czasie.
Tak samo i renciści i emeryci i bezrobotni itd. nie powinni prawa wyborczego
mieć. Zobowiązania wobec nich, firmy ubezpieczeniowe mają.
Jednym słowem: prawo wyborcze tylko dla tych co podatki płacą właśnie.
Perła