lech.niedzielski
13.01.02, 21:23
Dziesiąty raz "pod batutą" mężczyzny w żółtej koszuli, różowych okularach i
czerwonych spodniach zagrała w niedzielę w całej Polsce Wielka Orkiestra
Świątecznej Pomocy! Przed godz. 20. na koncie fundacji WOŚP było już ponad 5
mln zł
Tempo tego wielkiego koncertu od dziesięciu lat nie słabnie. Z roku na rok w
Orkiestrze gra więcej osób. W tym do akcji Jurka Owsiaka przyłączyło się już
100 tys. wolontariuszy. Zbierają pieniądze oraz dary na ratowanie życia dzieci
z wadami wrodzonymi, a zwłaszcza na leczenie operacyjne noworodków oraz
niemowląt.
Fiskus nie weźmie od Orkiestry żadnych podatków od zakupionego sprzetu/
Kiedy po godz. 10 Orkiestra miała pierwsze wejście na żywo w
telewizyjnej "Dwójce", można było zobaczyć maluchy na kolanach rodziców, które
żyją dzięki Orkiestrze.
W Polsce rodzi się rocznie około 360 tys. dzieci. Z tego ok. 10 tys. z nich ma
wrodzone wady, a ok. 7 tys. - wady ciężkie, które wymagają właśnie leczenia
operacyjnego. W tym roku po raz pierwszy Orkiestra gra także za granicą: w
Chicago, w Nowym Jorku, Vancouver, Trypolisie, Toronto, Berlinie, Atenach,
Bejrucie. - Orkiestra grała w Nowym Jorku, mamy już 20 tys. dolarów, dzięki -
krzyczał rano w telewizji Owsiak. Podczas pierwszego finału w 1993 roku zebrano
1,5 mln dolarów, a w 2002 - 6,2 mln. W sumie kupiono sprzęt dla ok. 400
polskich szpitali za blisko 28 mln dol. W piątek minister finansów Marek Belka
zwolnił z cła, podatków od towarów i usług oraz podatku akcyzowego sprzęt
zakupiony za granicą w tym roku przez WOŚP. W niedzielę w TVP przedstawiciela
ministerstwa finansów dodała natomiast: - Fiskus nie weźmie ani jednej złotówki
od przedsięwzięć Orkiestry. A Mariusz Łapiński, minister zdrowia przekazał od
swojego resortu 3 mln zł.
Tony bilonu UE
Orkiestra to oprócz tradycyjnych zbiórek także - jak zwykle - wiele innych
aukcji. Złotych serduszek, złotych kart telefonicznych, a w tym roku również
rakiety tenisowej Andre Agassiego, kufer z wydaniami "Harry'ego Pottera", a
także dar od Narodowego Banku Polskiego.
Kiedy w niedzielę rano wielka orkiestrowa machina ruszyła, przed wszystkimi
gmachami Narodowego Banku Polskiego wystawiono skarbonki na wycofany bilon
krajów Unii Europejskiej, które wprowadziły euro. Pieniądze zebrane przez NBP
będą przeznaczone także na sprzęt dla hospicjów dziecięcych w całej Polsce.
Zebrane monety bank wymieni na złotówki, ale bez pobierania prowizji, i
przekaże WOŚP. Prezes NBP Leszek Balcerowicz zadecydował, że monety wycofane z
12 krajów UE będą zbierane na rzecz WOŚP do końca miesiąca. W niedzielę
Balcerowicz powiedział, że dla Orkiestry zebrano już ok. 3 ton bilonu.
Orkiestra licytuje także pióro, którym Leszek Balcerowicz i Jurek Owsiak
podpisali umowę o przekazaniu Orkiestrze zebranych przez NBP.
Już w sobotę "Karolinka", 18-letnia rakieta przeciwlotnicza ziemia-powietrze
średniego zasięgu z wyrzutnią, stanęła po południu przed kaliskim Ratuszem.
Pieniądze z jej licytacji będą dla Orkiestry. Przeciwlotniczy zestaw
rakietowy "Wołochow" dawniej służył do zestrzeliwania samolotów szpiegowskich U-
2. W ub. roku "Karolinka" stała się pierwszą w Polsce rakietą wystawioną na
licytację. Wtedy, w Gliwicach kupiła ją dla WOŚP jedna z podkaliskich firm. Ma
11 m długości, waży 200 ton, a wraz z wyrzutnią - 12,5 tony. Oczywiście nie ma
materiałów wybuchowych i napędowych, a ma za to na korpusie duży napis "Sie ma"
oraz wielkie serce. Rok temu kosztowała 33,5 tys. zł.
We Włocławku Serce WOŚP z 1750 kilogramów cukierków, pretendujące do Księgi
Guinnessa, ułożyli w sobotę studenci Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej.
Cukierki z tego serca trafią do włocławskich domów dziecka, małych pacjentów
szpitali oraz sztabu Jurka Owsiaka. Część w woreczkach będzie licytowana. Na
ulice Łodzi wyruszył w niedzielę "Wesoły autobus" Wielkiej Orkiestry
Świątecznej Pomocy, w którym można wpłacać pieniądze kartą kredytową. Autobus
odwiedzać będzie łódzkie osiedla i hipermarkety. Towarzyszy mu 40-letnia
zabytkowa warszawa "Klara".
We Wrocławiu dla WOŚP wystąpił światowej sławy argentyński tenor Jose Cura, ale
w nietypowej roli dyrygenta Sinfonii Varsovii. - Wiem czym jest Orkiestra, bo
od lat się interesuję tym, co się dzieje w krajach rozwijających się. Każdego
roku relacje z tego, co w drugą niedzielę stycznia dzieje się w całej Polsce
pokazywane są w mediach na całym świecie - mówił Cura.
Atrakcją X finału Orkiestry we Wrocławiu są także... trzy konie służące w
straży miejskiej. Każdy, kto wrzuci pieniądze do puszek, może przejechać się
konno po Rynku. Oprócz strażników kwestują też policjanci. A do naszego
warszawskiego biura ogłoszeń pewien ojciec z dwiema córeczkami przynieśli
skrzętnie odkładane jednogroszówki - było ich dziesięć tysięcy (czyli razem 100
zł).
Wielka Orkiestra-Symfonia Dobroci
- Przekształćmy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy w symfonię ludzkiej
dobroci - powiedział w niedzielę arcybiskup lubelski Józef Życiński. - Dziesięć
lat działalności WOŚP pozwala sformułować jednoznaczną ocenę, że służy dobrym
celom. Wyzwala bowiem z serc wielkie energie u osób, które włączają się w akcję
ze swoim darem - dodał abp Życiński, który uważa za zrozumiałe, że przy tak
wielkiej akcji występują "lokalne iskrzenia i zgrzyty". - Dlatego wydaje mi się
czymś bardzo ważnym, byśmy nie przeakcentowali tych ostatnich, nie obrażali się
i nie gorszyli - mówił metropolita lubelski.
- WOŚP zasługuje na uznanie i poparcie - uważa biskup tarnowski Wiktor Skworc.
Dodał, że praca Orkiestry i Caritas są potrzebne i nawzajem się uzupełniają.
Podobnie jak przed rokiem, biskup kielecki Kazimierz Ryczan chłodno mówił o
akcji Owsiaka. W homilii do parafialnych zespołów Caritas mówił: - Wy nie
gracie, Caritas nie gra miłosierdzia, Caritas czyni miłosierdzie, to wynika z
naśladwania Chrystusa. Wy nie gracie raz do roku, bo gra się w teatrze i na
scenie; człowiek Caritasu nie jest aktorem ani Kuglarzem - mówił bp. Ryczan.
Dodał: - Caritas nie urządza Woodstocku, gdzie panuje zasada "Róbta co chceta" -
pijcie, uprawiajcie seks, bądźcie na luzie, ale organizujcie pomoc dla
uzależnionych.
Bez serca
Doszło także do zamieszek. W Krakowie w czasie koncertu grupa pijanych punków -
jak tłumaczył rzecznik krakowskiej policji Dariusz Nowak - chciała odebrać
wolontariuszom puszkę z datkami. Chcieli ich obronić ochroniarze z klubu, przed
którym zorganziowano koncert, ale otoczyło ich kilkudziesięciu pijanych
chuliganów. Kiedy przyjechało ok. 200 policjantów, zaczęli rzucać w nich
butelkami, puszkami i kamieniami. Policjanci odpowiedzieli strzałami z broni na
kauczukowe kule. Czterech policjantów jest rannych, zatrzymano kilkudziesięciu,
najbardziej agresywnych chuliganów. - To nie punki kradną! Znam punków,
hippisów, skateowców. To nie oni, to ubrani inaczej nas okradają. Zamieńcie się
w kamień - mówił Owsiak w telewizyjnej relacji.
Do godz. 19. policja zanotowała 43 napadów w całym kraju na kwestujących
wolontariuszy. Zatrzymano 24 sprawców. - Generalnie akcja zbierania pieniędzy
przebiega spokojnie - mówił Paweł Biedziak, rzecznik Komendy Głównej Policji.
Za GW