Gość: Terek
IP: *.chello.pl
04.08.01, 07:12
Poniższy tekst - skierowany przez red. do stałych czytelników - przekazuję bez
porozumienia z red. nacz. Midrasza, ale w nadziei, że gdyby był tu, to powinien
był to zrobić co ja:
----------------------------------------------------------
Drodzy Czytelnicy,
W imieniu własnym oraz redaktorów i współpracowników żydowskiego
miesięcznika "Midrasz" zwracam się z uprzejmą prośbą o zapoznanie się z
dramatyczną sytuacją naszego pisma. Przyszłość "Midrasza" jest zagrożona.
Amerykańska Fundacja Ronalda S. Laudera, dzięki której pismo mogło cztery lata
temu powstać i ukazywać się, w ubiegłym roku zredukowała swój grant o połowę.
Mimo wysiłków nie udało nam się zapełnić w całości tej luki w budżecie. Przed
pismem staje groźba bankructwa, a numer wrześniowy może okazać się numerem
ostatnim.
Przez cztery lata swojego istnienia "Midrasz" stał się najważniejszym
pismem polskich Żydów, adresowanym nie tylko do nich, ale do każdego czytelnika
zainteresowanego współczesnymi problemami polskiej diaspory żydowskiej i jej
kulturalnym dziedzictwem. Staliśmy się nie tylko forum polskiej społeczności
żydowskiej, ale również jednym z jej reprezentantów zagranicą. Zabieramy głos w
istotnych dla stosunków polsko-żydowskich debatach, jak choćby ostatnio w
sprawie zbrodni w Jedwabnem i prowadzonego w związku z nią śledztwa.
Dla kilku tysięcy naszych czytelników "Midrasz" jest comiesięcznym - i
często jedynym - źródłem informacji o żydowskiej kulturze. Ze swoimi artykułami
na temat żydowskiej religii, tradycji i historii, z drukowanymi w każdym
numerze lekcjami języka hebrajskiego i wiadomościami z żydowskiej diaspory
docieramy do odległych zakątków Polski.
W ciągu kilku zaledwie lat naszej działalności udało nam się nie tylko
wydać 50 numerów pisma, lecz także zorganizować lub współorganizować wiele
imprez kulturalnych, z których największym osiągnięciem były trzy już edycje
Targów Książki Żydowskiej.
Niestety, wszystkie nasze osiągnięcia nie wystarczają do tego, byśmy
mogli uzyskać finansową samodzielność. Pismo takie, jak nasze, skazane jest na
utrzymywanie się z grantów, gdyż zyski ze sprzedaży pokrywają ledwie
kilkanaście procent kosztów produkcji. Aby móc wydawać "Midrasz" do końca roku
2001, musimy zebrać jeszcze około 140 tysięcy złotych. Podejmowane przez nas
rozliczne próby zgromadzenia tej sumy jak dotąd nie przyniosły spodziewanego
efektu. W przyszłym roku "Midrasz" ma zapewnione dalsze finansowanie przez
Fundację Laudera. Mamy również nadzieję na otrzymanie innych grantów (np. z
Fundacji Rotszyldów, z European Association for Jewish Culture), które pozwolą
nam kontynuować naszą pracę. Niewykluczona jest też pomoc ze strony
Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Zwracam się przeto z uprzejmą prośbą o pomoc finansową dla naszego
pisma. Jakiekolwiek wsparcie ze strony kierowanego przez Pana Biura byłoby dla
nas ogromnie cenne, a "Midraszowi" pomogłoby nadal docierać do jego czytelników.
-----------------------------------------------------------
Dodatek od Terka:
Stwarzyszenie Midrasz, Warszawa, Twarda 6
PBK SA IX o/Wwa
11101040 - 401040102891
www.midrasz.home.pl
Darowiznę możecie spokojnie odliczyć od podatku dochodowego (Zaznaczcie na
przekazie "darowizna").