Dodaj do ulubionych

Godność pedała.....

IP: *.echostar.pl 23.10.03, 19:59
A kto przeprosi bikiniarzy, kto się upomni o ich godność ????
----------------------------------------------------------------
"Błochowiak naruszyła godność wielu osób"

Pełnomocnik rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn Izabela Jaruga-
Nowacka w liście do Anity Błochowiak (SLD) zwróciła uwagę, iż członkini
sejmowej komisji śledczej swoją wypowiedzią naruszyła godność wielu osób.

Dodała, że wierzy, iż Błochowiak nie miała zamiaru obrazić homoseksualistów.
Jaruga-Nowacka zareagowała na środową wymianę zdań między Błochowiak a -
przesłuchiwanym przez komisję śledczą badającą sprawę Rywina - redaktorem
naczelnym "Gazety Wyborczej" Adamem Michnikiem. Gdy Michnik zauważył w pewnym
momencie, że "wszyscy bikiniarze chodzili w kolorowych skarpetkach",
Błochowiak dodała: "mówi się, że pedały też".

W czwartkowym liście minister napisała m.in.:"Tego typu określenie pozostaje
w dysonansie z dotychczasową Pani postawą, posłanki SLD, a więc osoby, dla
której prawa człowieka są niewątpliwie wartością nadrzędną".

Jaruga-Nowacka dodała, że prawa osób homoseksualnych są w Polsce ciągle
dziedziną zbyt mało znaną - z uwagi na wieloletnie milczenie i brak
publicznej dyskusji na ten temat. Przekazała Błochowiak publikację "Prawa
mniejszości seksualnych - prawami człowieka", wydaną przez biuro pełnomocnika
rządu.

Wcześniej Błochowiak przeprosiła za sformułowanie, którego użyła podczas
środowego przesłuchania. Zapewniła jednocześnie, że nie ma "żadnych uprzedzeń
w stosunku do homoseksualistów".

Obserwuj wątek
    • Gość: pytanko Czyżby tytuł Twego postu sugerurował, że... IP: 209.234.157.* 23.10.03, 21:34
      ...preferencje seksualne determinują godność człowieka?
      Że godność heteroseksualisty jest czymś lepszym od
      godności homoseksualisty?
      • gini Re: Czyżby tytuł Twego postu sugerurował, że... 23.10.03, 21:39
        A ja tam codziennie o pedalach mowie pedaly.Pedaly mowia o hetero "heretycy" i
        niech sobie mowia ich sprawa.
        Jaruga lepiej by zrobila gdyby sie zajela problemami kobiet.
        • Gość: pytanko Re: Czyżby tytuł Twego postu sugerurował, że... IP: 130.94.123.* 23.10.03, 22:07
          gini napisała:

          > A ja tam codziennie o pedalach mowie pedaly.Pedaly
          > mowia o hetero "heretycy" i niech sobie mowia ich
          > sprawa. Jaruga lepiej by zrobila gdyby sie zajela
          > problemami kobiet.

          Ty sobie możesz mówić, nie ma sprawy - Twoja rzecz.
          Ale Błochowiak jest posłem na Sejm RP, a to już nie
          jest to samo.
          Poza tym "pedał" to określenie pogardliwe, a "heteryk" -
          neutralne. Odpowiednikiem "heteryka" od biedy mógłby
          być "homoś".
          Co do przeznaczenia Jarugi, to się zgadzam.
          • gini Re: Czyżby tytuł Twego postu sugerurował, że... 23.10.03, 22:21
            Gość portalu: pytanko napisał(a):

            > gini napisała:
            >
            > > A ja tam codziennie o pedalach mowie pedaly.Pedaly
            > > mowia o hetero "heretycy" i niech sobie mowia ich
            > > sprawa. Jaruga lepiej by zrobila gdyby sie zajela
            > > problemami kobiet.
            >
            > Ty sobie możesz mówić, nie ma sprawy - Twoja rzecz.
            > Ale Błochowiak jest posłem na Sejm RP, a to już nie
            > jest to samo.
            > Poza tym "pedał" to określenie pogardliwe, a "heteryk" -
            > neutralne. Odpowiednikiem "heteryka" od biedy mógłby
            > być "homoś".
            > Co do przeznaczenia Jarugi, to się zgadzam.

            Wyrwalo sie kobiecie ot co , czy trzeba robic z tego tragedie, od razu.
            • astra18 Re: Czyżby tytuł Twego postu sugerurował, że... 23.10.03, 22:23
              gini napisała:

              > Gość portalu: pytanko napisał(a):
              >
              > > gini napisała:
              > >
              > > > A ja tam codziennie o pedalach mowie pedaly.Pedaly
              > > > mowia o hetero "heretycy" i niech sobie mowia ich
              > > > sprawa. Jaruga lepiej by zrobila gdyby sie zajela
              > > > problemami kobiet.
              > >
              > > Ty sobie możesz mówić, nie ma sprawy - Twoja rzecz.
              > > Ale Błochowiak jest posłem na Sejm RP, a to już nie
              > > jest to samo.
              > > Poza tym "pedał" to określenie pogardliwe, a "heteryk" -
              > > neutralne. Odpowiednikiem "heteryka" od biedy mógłby
              > > być "homoś".
              > > Co do przeznaczenia Jarugi, to się zgadzam.
              >
              > Wyrwalo sie kobiecie ot co , czy trzeba robic z tego tragedie, od razu.


              Co w sercu to na języku, ot co.
              • jacek#jw Re: Czyżby tytuł Twego postu sugerurował, że... 23.10.03, 22:25
                astra18 napisała:

                > Co w sercu to na języku, ot co.

                I tak ma być! Po co później opowiadać jaka pokrętna jest ta polityka.
        • Gość: wikul Re: Czyżby tytuł Twego postu sugerurował, że... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.10.03, 23:56
          gini napisała:

          > A ja tam codziennie o pedalach mowie pedaly.Pedaly mowia o hetero "heretycy"
          i
          > niech sobie mowia ich sprawa.
          > Jaruga lepiej by zrobila gdyby sie zajela problemami kobiet.


          Jaruga jest pełnomocnikiem równego statusu kobiet i mężczyzn a więc powinna
          się zajmować w równym stopniu sprawami kobiet i mężczyzn . A zwłaszcza
          dyskryminacją mężczyzn w przepisach emerytalno - rentowych . Obecnie
          zajmuje sie wyłącznie sprawami kobiet .
      • Gość: XXL Nie, sugeruję że........ IP: *.echostar.pl 23.10.03, 21:59
        ......bikiniarze też mają swoją godność.
        A nikt nie chce stawać w ich obronie.
        I hetero też mają swoją godność.

        A jak pana godność ????
        Pytanko zdaje się....
        • Gość: pytanko Re: Nie, sugeruję że........ IP: 209.234.157.* 23.10.03, 22:12
          Gość portalu: XXL napisał(a):

          > ......bikiniarze też mają swoją godność.
          > A nikt nie chce stawać w ich obronie.

          Chwila, chwila... O godność bikiniarzy nikt już się nie
          musi upominać, co najmniej od epoki Gierka, a już na
          pewno od 1989 roku. Zostali, na czele z I bikiniarzem
          Peerelu - Tyrmandem, w pełni zrehabilitowani, jako
          obyczajowa awangarda walki ze stalinowską, betonową
          szarzyzną.

          > I hetero też mają swoją godność.

          Również nikt ich jej, tylko z tej racji, że są hetero,
          nie usiłuje pozbawić.

          > A jak pana godność ????
          > Pytanko zdaje się....

          Natenczas - pytanko. smile)))
          • Gość: XXL Re: Nie, sugeruję że........ IP: *.echostar.pl 23.10.03, 22:50
            Gość portalu: pytanko napisał(a):

            > Chwila, chwila... O godność bikiniarzy nikt już się nie
            > musi upominać, co najmniej od epoki Gierka, a już na
            > pewno od 1989 roku. Zostali, na czele z I bikiniarzem
            > Peerelu - Tyrmandem, w pełni zrehabilitowani, jako
            > obyczajowa awangarda walki ze stalinowską, betonową
            > szarzyzną.

            Chwila, chwila..... musi musieć.
            Kto dziś z młodych o tym jeszcze pamięta ?
            Bo jak o pedałach i skarpetkach Pani Poseł raczyła, to już cała Polska
            największych wygibasach kajać się zaczeła.

            A jak szanowny Pan Redaktor Lew Polskiego Dziennikarstwa
            tak o tych bikiniarzach .... to co ??
            Pies z kulawą nogą.

            To ja, jako ten Rejtan samotny godności ich bronię.

            > Natenczas - pytanko. smile)))

            To Pan pewnie Wojskiego zna
            Też Natenczas mu było.
            Natenczas Wojski wziął róg ........
            • Gość: pytanko Re: Nie, sugeruję że........ IP: 130.94.123.* 23.10.03, 23:22
              Gość portalu: XXL napisał:


              > Chwila, chwila..... musi musieć.
              > Kto dziś z młodych o tym jeszcze pamięta ?

              Jeśli nawet nie pamiętają, to Michnik im objaśnił
              zupełnie wyczerpująco.

              > Bo jak o pedałach i skarpetkach Pani Poseł raczyła,
              to > już cała Polska największych wygibasach kajać się
              > zaczeła.

              No, bo to chamówa była, a nikt, pócz Leppera, za chama
              uchodzić nie lubi. smile)


              > A jak szanowny Pan Redaktor Lew Polskiego
              > Dziennikarstwa tak o tych bikiniarzach .... to co ??
              > Pies z kulawą nogą.

              A po co by mieli...? Skoro nikt się od 1970 roku
              bikiniarzy nie czepia?


              > To ja, jako ten Rejtan samotny godności ich bronię.

              He, he, he!!! Raczej jak Don Quijote de La Mancha. smile)))


              > > Natenczas - pytanko. smile)))
              >
              > To Pan pewnie Wojskiego zna

              A to niby quo modo?

              > Też Natenczas mu było.

              E tam. Było mu Hreczecha. A o imieniu w epopei się nie
              gada. Więc skojarzenie nieprawidłowe. smile))

              > Natenczas Wojski wziął róg ........

              "W on czas", "onego czasu", "naówczas", "natenczas"...
              Co to tych staropolskich imion było...? Ho, ho? smile)
              • Gość: Drewniak Pedaly wszystkich krajow laczcie sie IP: *.acn.waw.pl 23.10.03, 23:59
          • Gość: wikul Re: Nie, sugeruję że........ IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.10.03, 00:50
            Chwila, chwila... O godność bikiniarzy nikt już się nie
            > musi upominać, co najmniej od epoki Gierka, a już na
            > pewno od 1989 roku. Zostali, na czele z I bikiniarzem
            > Peerelu - Tyrmandem, w pełni zrehabilitowani, jako
            > obyczajowa awangarda walki ze stalinowską, betonową
            > szarzyzną.


            Bikiniarze (początkowo nazywani biglarzami) "wyginęli" znacznie wcześniej ,
            bo już po październikowej odwilży w 1956 r. Ich rolę przejęli chuligani .
            Emocje i ostracyzm towarzyszące bikiniarzom ze strony władz i posłusznym im
            dziennikarzom , pisarzom i poetom oddaje taki oto ciekawy wierszyk o
            bikiniarzach . Niestety nie znam autora tego wiersza .


            TARYFA ULGOWA

            Z wysiłku ludzkiego rzecz wielka się tworzy
            I raz bywa lepiej, a raz bywa gorzej:
            Są stajnie Augiasza i prace Syzyfa,
            I jest obok tego - ulgowa taryfa.

            Gdy są obiektywne, jak mówią, przeszkody,
            Gdy kiep jest uległy, gdy głupiec jest młody,
            Gdy popsuj czy szkodnik pozory zachowa,
            Osłania go zawsze taryfa ulgowa.

            Pojawił się u nas bikiniarz przed laty:
            Plereza, naleśnik, szalone krawaty,
            Wzorzyste skarpety i portki do kostek -
            Przesiąknął tym stylem niejeden wyrostek,

            Wychować ich trzeba - to wniosek logiczny,
            A przy tym krytyczny i samokrytycmy.
            We wszystkich świetlicach więc rok trwały bity
            Prelekcje, wykłady i różne odczyty.

            Tymczasem bikiniarz się stał chuliganem,
            Grasował po mieście z koleżką szemranem,
            Koleżkom podkładał się grzecznie przechodzień
            I letko paletko zdzierano zeń co dzień.
            Milicja na wszystko patrzała bez słowa.
            Co robić, gdy rządzi taryfa ulgowa?

            Odbyło się mnóstwo dyskusji i narad
            I głowił się nad tym państwowy aparat.
            A dni upływały, miesiące wciąż biegły,
            Koleżkom sprzykrzyły się pałki i cegły
            I stał się chuligan bandytą zwyczajnym.
            Wciąż rosną i krzepną bandyckie ferajny,
            W ruch poszły nie kije, lecz majchry i noże.
            Milicja? A cóż tu milicja pomaże,
            Jeżeli bandytów się wpierw nie wychowa?
            Są młodzi. Dla młodych - taryfa ulgowa.
            Odbyło się mnóstwo dyskusji i narad
            I głowił się nad tym państwowy aparat.

            A przecież to wszystko są zwykłe przerosty!
            Na takich "koleżków" jest sposób dość prosty:
            Pójść tylko do domu, gdzie mieszka "koleżka",
            Spakować manatki "koleżki" do mieszka,
            Za kołnierz "koleżkę" i - koniec zabawy!
            I fora z mieszkania, i jazda z Warszawy!
            Z korzeniem go wyrwać, jak pęk suchej trawy!
            Niech po nim mieszkanie natychmiast dostanie
            Ten, który na próżno od lat czeka na nie.
            Bo nie dla szumowin igraszki ponurej
            Robotnlk warszawski budował te mury.
            Zgniliznę wymiećmy! Nie czas już na słowa!
            Niech skończy się wreszcie taryfa ulgowa!
            • Gość: pytanko Re: Nie, sugeruję że........ IP: 209.234.160.* 24.10.03, 01:05
              Gość portalu: wikul napisał(a):

              > Emocje i ostracyzm towarzyszące bikiniarzom ze strony
              > władz i posłusznym im dziennikarzom , pisarzom i
              > poetom oddaje taki oto ciekawy wierszyk o
              > bikiniarzach . Niestety nie znam autora tego wiersza .


              Będziesz zdziwiony, jak Ci powiem,że napisał go
              Jan Brzechwa? smile))
              • Gość: XXL Re: Nie, sugeruję że........ IP: *.echostar.pl 24.10.03, 01:16
                Gość portalu: pytanko napisał(a):

                > Będziesz zdziwiony, jak Ci powiem,że napisał go
                > Jan Brzechwa? smile))

                Ale on miał ciągoty (z pewnych względów) do jedynie słusznej ideii.

                BIKINIARZ. Sądząc po przeprowadzonej niedawno w telewizyjnym programie ankiecie
                ulicznej, można stwierdzić, iż niewielu pamięta, kogo nazywano bikiniarzem w
                Polsce u progu lat pięćdziesiątych. Słowniki języka polskiego a także wyrazów
                obcych na przestrzeni lat podają wyjaśnienia o różnym zabarwieniu emocjonalnym.
                W „Słowniku wyrazów obcych” (Warszawa 1963) znajdujemy następujące
                wyjaśnienie: „osobnik popisujący się krzyczącym ubiorem, pozujący na złotego
                młodzieńca w źle pojętym amerykańskim stylu”, zaś „Słownik poprawnej
                polszczyzny” (Warszawa 1980) zastępuje przymiotnik „krzyczący” — „jaskrawym”,
                rezygnując ze „źle pojętego amerykańskiego stylu”. Natomiast w wydanym w 1993
                r. „Słowniku wyrazów obcych” pod red. B. Pakosz i E. Sobol hasło „bikiniarz”
                brzmi następująco: „młody człowiek ubierający się ekstrawagancko, w sposób
                przesadnie modny (egzotyczny krawat, wąskie spodnie, niedbała fryzura itp.),
                wzorujący się na stylu młodzieży amerykańskiej lat 50-tych”. W żadnym jednak
                słowniku nie ma wzmianki o tym, że był to epitet używany przez propagandę w
                określonym czasie i w określonym celu.

              • Gość: wikul Re: Nie, sugeruję że........ IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.10.03, 01:49
                Gość portalu: pytanko napisał(a):

                > Gość portalu: wikul napisał(a):
                >
                > > Emocje i ostracyzm towarzyszące bikiniarzom ze strony
                > > władz i posłusznym im dziennikarzom , pisarzom i
                > > poetom oddaje taki oto ciekawy wierszyk o
                > > bikiniarzach . Niestety nie znam autora tego wiersza .
                >
                >
                > Będziesz zdziwiony, jak Ci powiem,że napisał go
                > Jan Brzechwa? smile))


                Nie jestem zaskoczony . Pozdrawiam .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka