Dodaj do ulubionych

Stracony rok...

16.11.08, 22:10
Rafał A. Ziemkiewicz, publicysta „Rzeczpospolitej”

Rok zastoju

Rok rządów PO jaki był, każdy widział. Ale może nie każdy pamięta
listę wyborczych obietnic partii Donalda Tuska. Otwierała ją
zapowiedź przyśpieszenia wzrostu gospodarczego i jego lepszego
wykorzystania. Gospodarka zwalnia, co wprawdzie nie jest winą PO -
ale właśnie w obliczu spowolnienia trudno twierdzić, by miniona
koniunktura została dobrze wykorzystana. PO nie podjęła żadnych
reform, które miałyby służyć poprawieniu konkurencyjności gospodarki
czy stabilności budżetu; po prostu patrzy na odziedziczoną po
poprzednikach dziurę w dachu, nic nie robiąc, by ją załatać, nim
zacznie padać deszcz.
Dalej obiecywała PO bezpłatny dostęp do służby zdrowia (jakby przed
Tuskiem go nie było) i likwidację NFZ. O likwidacji NFZ zapomniała
nazajutrz po wyborach, zajęła się za to prywatyzowaniem szpitali -
co po prostu nie ma sensu, chyba, że istotnie chodzi o otwarcie
drogi do nadużyć. Dopóki monopolistyczny NFZ dyktuje po uważaniu
ceny i limity usług medycznych, kwestia własności szpitali i
przychodni ma charakter drugorzędny i niczego nie zmienia.
Obietnica „sieci darmowych autostrad, dróg ekspresowych, mostów i
obwodnic” budzi tylko pusty śmiech; wciąż nie wiadomo nawet, gdzie
mają one być. Zamiast tego mamy zapowiedzi ustawiania tysięcy nowych
radarów, podnoszenia wysokości mandatów i konfiskowania za
przewinienia drogowe samochodów. Można pęknąć ze śmiechu
przypominając sobie, jak w kampanii wyborczej kpił sobie Tusk z
Kaczyńskiego, że stawia fotoradary zamiast budować drogi.
Punkt piąty programu wyborczego: „Uprościmy podatki - wprowadzimy
podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat
urzędowych” - nie wymaga komentarza. Podobnie jak
zapowiedź „powszechnego dostępu do Internetu” oraz z założenia
ezoteryczne obietnice w rodzaju „podniesiemy poziom edukacji”
czy „sprawimy, że emigranci będą wracać do domu”. Rzeczywiście,
wielu wraca, ale to efekt kryzysu finansowego. Podobnie i wycofanie
wojsk z Iraku nie jest wielkim sukcesem, gdy wycofali się stamtąd
już niemal wszyscy. A co do zapowiedzi „rzeczywistej walki z
korupcją” - jeśli jej przejawem ma być pół miliarda dla ITI na
przerobienie stadionu Legii na centrum handlowe, popisy PSL w KRUS i
agencjach rolnych czy samej PO w KGHM i innych spółkach skarbu
państwa, to ja za taką „rzeczywistą walkę” dziękuję.
Zapowiadany nowy styl w polityce zagranicznej nie przyniósł nam nic -
Niemcy tak jak mówili „nein” na tupanie Kaczyńskiego, tak
mówią „nein” na umizgi Tuska, nie zmienił się stosunek do nas Rosjan
ani Unii Europejskiej, która aprobuje bilionowe wydatki na ratowanie
zachodnich banków, a polskie stocznie niszczy za nielegalne jej
zdaniem 3,5 miliona euro dotacji od budżetu. A w sferze
bezpieczeństwa publicznego rząd ten okazał się eksponentem ciasnego
egoizmu lobby prawniczego, czego dobitnym przejawem była
egzaminacyjna rzeź kandydatów na aplikacje.
Dodajmy do tego zamęt w pracach rządu, ciągłe składanie zapowiedzi -
w rodzaju finansowania zapłodnień in vitro, likwidacji habilitacji
czy obowiązku szkolnego dla sześciolatków - które po pierwszych
głosach krytyki są wycofywane i nic z nich nie wynika. Nie
zapomnijmy o tyleż zajadłym, co nieudolnym polowaniu na
poprzedników - tropieniu zepsutych laptopów, pustym ględzeniu
sejmowych komisji śledczych czy nieprzemyślanych pokazówkach w
rodzaju wyliczania byłemu ministrowi ośmiu złotych za dorsza, przy
przemilczeniu, ile wydawał wówczas ze służbowej karty „na
reprezentację” obecny szef MSZ. Nie zapominajmy też o wojnie z PZPN,
w której rząd tak zajadle tropiący Ziobrę sięgnął po zagrania godne
Putina, z wykorzystaniem prokuratury i służb skarbowych - na dodatek
nieudolnie, bo i tak sromotnie przegrał.
Co można zapisać PO na plus? Część budżetówki rzeczywiście dostała
zauważalne podwyżki, uproszczono też niektóre uciążliwe dla
obywateli procedury - np. zasady przyznawania zezwoleń budowlanych.
To raczej niewiele wobec nadziei, z jakimi Tusk rozpoczynał swe
rządy.
Obserwuj wątek
    • pro100 Re: Stracony rok... 16.11.08, 22:31
      ty gwardian to malkontent jesteś. mogł tusku spieprzyć zdecydowanie więcej? na pewno. i na razie sie nie udało i oby tak dalej - leserstwo dodka ma jednak jakieś zalety.
    • wikul Re: Stracony rok... 16.11.08, 22:59
      ...rządu Kaczyńskiego

      19 lipca 2006 roku Sejm udzielił wotum zaufania rządowi Jarosława
      Kaczyńskiego. W wygłoszonym tego dnia w Sejmie expose premier wiele
      obiecywał.
      Zapowiedział przeprowadzenie reformy finansów państwa, budowę dróg i
      mieszkań, walkę z korupcją i biurokracją, zwiększenie bezpieczeństwa
      państwa, w tym bezpieczeństwa energetycznego. (...)
      Jarosław Kaczyński został desygnowany na premiera 10 lipca minionego
      roku. Zastąpił na tym stanowisku Kazimierza Marcinkiewicza. Jeszcze
      za jego urzędowania pod koniec kwietnia 2006 roku PiS i Samoobrona
      podpisały umowę koalicyjną.
      Tydzień później do porozumienia dołączyła LPR i 5 maja 2006 r.
      powstał koalicyjny rząd PiS-Samoobrona-LPR kierowany wówczas przez
      Marcinkiewicza. Doszło wtedy do rekonstrukcji jego gabinetu.
      Lepper został wicepremierem i ministrem rolnictwa, szef LPR Roman
      Giertych wicepremierem i ministrem edukacji. Do kryzysu w relacjach
      PiS - Samoobrona doszło kilka miesięcy później w czasie prac nad
      budżetem na 2007 r.
      Od połowy września 2006 r. Lepper groził wielokrotnie, że jeśli
      budżet na 2007 r. będzie w takim kształcie, jak przewidywał projekt
      resortu finansów, to Samoobrona go nie poprze. Kolejną przyczyną
      konfliktu w koalicji była zapowiedź wysłania ponad tysiąca polskich
      żołnierzy do Afganistanu - czemu sprzeciwiała się Samoobrona.
      22 września, w atmosferze wzajemnych zarzutów między politykami
      koalicji, na wniosek premiera, prezydent Lech Kaczyński odwołał
      Leppera z funkcji w rządzie.
      Szef rządu uzasadniając wówczas wniosek o odwołanie Leppera
      powiedział, że szef Samoobrony otrzymał szansę na uczestniczenie w
      procesie dobrego rządzenia, ale z niej nie skorzystał i powrócił
      do "swoich praktyk - warcholstwa".
      Oświadczenie premiera Lepper skomentował następująco: "Chamstwo,
      chamstwo i jeszcze raz chamstwo. To nie ja zachowałem się jak
      awanturnik, jak cham, jak niewychowany. Brak kultury politycznej,
      osobistej, to, co premier wyprawia w tym rządzie nie konsultując nic
      z nikim".
      Niedługo po odejściu Leppera z rządu rozpoczęły się rozmowy o
      powrocie Samoobrony do koalicji. Zdecydowanym zwolennikiem
      reaktywacji koalicji był wicepremier Giertych.
      Po niecałym miesiącu kryzysu politycznego, 16 października 2006 r.,
      Lepper powrócił do rządu, powtórnie zostając wicepremierem i szefem
      resortu rolnictwa. Uroczystość jego powołania w skład Rady Ministrów
      odbyła się bez udziału mediów. Tego samego dnia PiS, Samoobrona i
      LPR podpisały deklarację programową, zawierającą wspólny program.
      Lepper został po raz drugi odwołany z rządu 9 lipca 2007 r.
      prezydent Lech Kaczyński. Powodem jest śledztwo prowadzone przez
      CBA. "Nie mogę wykluczyć, że Andrzej Lepper uczestniczył w
      działalności o charakterze przestępczym. Śledztwo, które się toczy
      będzie w tym czy innym sensie obejmowało Andrzej Leppera" - mówił
      premier. Według Kaczyńskiego, jeśli nie będzie możliwości zachowania
      rządu większościowego, będą nowe wybory
      "Do tego rządu oświadczam z ręką na sercu, nie wrócę" - oświadczył
      wówczas Lepper.
      Ostatecznie Samoobrona zdecydowała o pozostaniu w koalicji. Lepper
      mówił, że chociaż "zrobiono wielką krzywdę Samoobronie, to ponad
      sprawami ambicjonalnymi jest nasza Polska". Teraz - powiedział
      Lepper - "decyzja należy do PiS-u, czy wywiąże się ze wszystkich
      zobowiązań". (...)

      www.money.pl/gospodarka/polityka/artykul/burzliwy;rok;rzadu;kaczynskiego,173,-1,254125.html
      • sz0k wikul obudź się 17.11.08, 00:58
        wikul napisał:

        > ...rządu Kaczyńskiego
        >
        > 19 lipca 2006 roku

        Teraz mamy już 2009 za pasem, a ty ciągle żyjesz w "Polsce Kaczyńskich". To już
        nawet nie jest zabawne...
        • wikul Re: wikul obudź się 17.11.08, 15:49
          sz0k napisał:

          > Teraz mamy już 2009 za pasem, a ty ciągle żyjesz w "Polsce
          > Kaczyńskich". To już nawet nie jest zabawne...


          Może to i nie jest zabawne, jak dla kogo, ale zabawne jest jak
          szybko kaczofile zapominają co sie działo jeszcze nie tak dawno
          i co znaczna większośc Polaków uznała za naprawedę stracony czas.

          1. zniesienie pozwolenia na budowę, np. domu - zastąpienie go
          uproszczoną procedurą wpisu do rejestru robót budowlanych
          2. możliwość legalizacji samowoli budowlanej, w przypadku braku
          planu miejscowego, po przedstawieniu ostatecznej decyzji o warunkach
          zabudowy
          3.likwidacja 20 głównych opłat, m.in. za wydanie dowodu osobistego,
          paszportu, sporządzenie aktu małżeństwa, wypisu z planu
          zagospodarowania przestrzennego czy zaświadczenia o niezaleganiu w
          podatkach
          4. zwolnienie od podatku od spadków i darowizn
          5. likwidacja obowiązku meldunkowego do 2011 r. Od 2009 r.
          zlikwidowane zostaną wszystkie formy meldunku czasowego
          6. wydłużenie urlopów macierzyńskich w 2009 r., z 18 do 20 tygodni
          przy urodzeniu jednego dziecka oraz z 28 do 31 tygodni w przypadku
          urodzenia np. bliźniąt lub trojaczków
          7. możliwość wykorzystania zakładowego funduszu świadczeń socjalnych
          na tworzenie przyzakładowych żłobków i przedszkoli
          8. osoby na urlopach wychowawczych będą mogły otrzymywać na swoje
          konto emerytalne w ZUS i OFE zamiast obecnych 82 zł - prawie 300 zł
          9. wydłużenie okresu otrzymywania świadczenia chorobowego przez
          kobiety w ciąży - z obecnych 182 do 270 dni
          10. określenie praw i obowiązków pacjenta - pacjent będzie mógł
          wnieść sprzeciw, w przypadku gdy nie zgadza się z rozpoznaniem
          lekarza orzekającego o jego stanie zdrowia; powołanie rzecznika praw
          pacjenta
          11.ułatwienia w zakładaniu i prowadzeniu firm m.in.:
          - skrócenie terminu zwrotu VAT z obecnych 180 do 60 dni
          - zakładanie firmy w "jednym okienku" - składanie 1 formularza
          zamiast obecnych 4
          - możliwość wykonywania działalności gospodarczej niezwłocznie, już
          w dniu złożenia wniosku
          12. odrolnienie gruntów klas IV-VI poza granicami miast i gruntów
          klas I-VI dla inwestycji w granicach miast
          13. pracodawca, który zatrudni osobę bezrobotną w wieku "50+",
          będzie czasowo zwolniony z odprowadzania składek na Fundusz Pracy
          oraz Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych - wprowadzenie
          pełnego zwolnienia pracodawców z opłacania tych składek za osoby w
          wieku przedemerytalnym (55 lat dla kobiet i 60 lat dla mężczyzn)
          14. zmniejszenie liczby dni chorobowych, z obecnych 33 do 14 dni w
          roku, finansowanych przez pracodawcę za pracowników w wieku "50+"
          15.likwidacja gospodarstw pomocniczych i państwowych zakładów
          budżetowych
          16. otwarty nabór do pracy w służbie publicznej
          17. wprowadzenie zakazu stadionowego na okres od 2 do 6 lat,
          rozszerzenie uprawnień służb porządkowych organizatora o możliwość
          stosowania miotaczy gazu i kajdanek
          18.podniesienie pensji dla nauczycieli, w sumie o 10 proc. w 2009
          r.; na koniec roku nauczyciele stażyści i nauczyciele kontraktowi
          otrzymają średnio więcej o 586 zł i 412 zł brutto. Wynagrodzenie
          nauczyciela dyplomowanego będzie wyższe o 381 zł, a nauczyciela
          mianowanego o 316 zł
          19. przeznaczenie dodatkowych 50 mln zł na program dożywiania dzieci
          w szkołach, łącznie będzie to 550 mln zł
          20. zagwarantowanie depozytów bankowych do równowartości 50 tys.
          euro, czyli ok. 175 tys. zł
          21. od 1 stycznia 2010 r. nie będzie już w polskiej armii żołnierzy
          z poboru
          Autor: Tomasz Sygut

          Można i trzeba być krytycznym, można i trzeba oczekiwać wiecej ale
          trzeba być idiotą albo wykazywać złą wolę by rok w którym załatwiono
          ww.sprawy nazywać rokiem straconym.
          A dla mnie osobiście samo ograniczenie pomostówek wystarczy by nie
          uznać tego roku za stracony.
          • sz0k Re: wikul obudź się 17.11.08, 16:08
            wikul napisał:

            > sz0k napisał:
            >
            > > Teraz mamy już 2009 za pasem, a ty ciągle żyjesz w "Polsce
            > > Kaczyńskich". To już nawet nie jest zabawne...
            >
            >
            > Może to i nie jest zabawne, jak dla kogo, ale zabawne jest jak
            > szybko kaczofile zapominają co sie działo jeszcze nie tak dawno
            > i co znaczna większośc Polaków uznała za naprawedę stracony czas.

            Ja tam nie widzę różnicy od tych 17 lat. Po rzekomym zerwaniu z PRL-em obserwuję
            nieustające pogłębianie się socjalizmu. Zmiana z '89 porównywalna do tej po
            śmierci Stalina (zerwanie z okresem "błędów i wypaczeń"). Niby się zmieniło, a
            kluczowe rzeczy po staremu...

            > Można i trzeba być krytycznym, można i trzeba oczekiwać wiecej ale
            > trzeba być idiotą albo wykazywać złą wolę by rok w którym załatwiono
            > ww.sprawy nazywać rokiem straconym.

            Nie, to po prostu przykładanie dokładnie tej samej miary, która była przykładana
            przez przeciwników PiS-u za ich kadencji. Wtedy porównywanie do poprzednich
            rządów (SLD) było fee i nie na miejscu, bo liczy się tu i teraz. Teraz ciągłe
            stręczenie rządem sprzed roku jest na miejscu.

            > A dla mnie osobiście samo ograniczenie pomostówek wystarczy by nie
            uznać tego roku za stracony.

            A już zostało ograniczone, bo nie orientuję się w szczegółach? Wiem, że PO to ma
            dużo w "planach", albo mówi czego to nie zrobi, a faktycznych sukcesów niewiele.
            • wikul Re: wikul obudź się 17.11.08, 16:24
              Może nie zwróciłeś uwagi na tytuł wątka - "Stracony rok". Chyba nie
              uważasz że jedynym "rokiem" jest rok ostatni. Tym bardziej że lata
              rządów Kaczyńskiego, jego przepychanki z niesławnej pamieci
              koalicjantami i inne wyjatkowe afery z tych czasów, przejdą do
              historii.
              Chciałbym więcej zmian i mam ndzieję że będzie ich więcej ale
              likwidowanie haraczy i zbędnych opłat powinno być zauważone.
              Dlatego ja widzę zmiany na przestrzeni 17 lat.
    • benek231 Wolne zarty, panie Ziemkiewicz 17.11.08, 05:40
      "Dopóki monopolistyczny NFZ dyktuje po uważaniu ceny i limity usług medycznych,
      kwestia własności szpitali i przychodni ma charakter drugorzędny i niczego nie
      zmienia."

      ==
      Oj zmienia zmienia. Szczegolnie gdy dany szpital za psi pieniadz staje sie
      (prywatna) wlasnoscia. Bo przy przemianach wlasnosciowych tego typu
      "reformatorami" kieruje glownie chec wejscia w posiadanie danego smakowitego
      kaska. Najlepiej za darmo.
    • benek231 Oczywiscie :O)) Jedni warci drugich byli i sa 18.11.08, 04:38
      wramach "demokracji katolickiej" nie jest takie znow wazne ktora z
      socjalistycznych grup oligarchicznych wlasnie rzadzi, gdyz zadna nie zdecyduje
      sie na przekroczenie nakreslonych przez kk granic.

      Troska o panstwo wyznaniowe, a wiec o status quo, jest najwazniejszym zadaniem
      kazdej z partii pro systemowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka