watto
08.11.03, 19:00
Wczoraj widziałem reportaż na temat działania policji w
szkołach amerykanskich.
Jeżeli dzieciak coś zbroi w szkole, to wzywa sie
policję. To nazywa sie "zero tolerance policy".
W jednym przypadku oskarżono dziecko i uznano, że
posiadało niebezpieczną broń. Bronią tą było jajko.
W innym przypadku oskarżono grupę dzieciaków o
terroryzm, bo bawiły sie w policjantów i złodziei.
Wszystko to za TV ABC.
A tu cos równie ciekawego.
Dyrektor szkoły w Płd. Karolinie wezwał brygadę
antyterrorystyczną do szkoły w poszukiwaniu marihuany.
Antyterrorysci wpadli z bronią i celując w nie kazali
sie dzieciom położyć na ziemi.
Te dzieci, które nie wykonały rozkazu wystarczająco
szybko, zostały zakute w kajdanki.
A narkotyków nie znaleziono.
www.ksat.com/news/2620644/detail.html
"A drug sweep Wednesday morning at a South Carolina
school has some parents and students questioning police
tactics.
Surveillance video from Stratford High School in Goose
Creek shows 14 officers, some with guns drawn, ordering
students to lie the ground as police searched for
marijuana. Students who didn't comply with the orders
quickly enough were reportedly handcuffed. Police
didn't find any criminals in the armed sweep, but they
say search dogs smelled drugs on a dozen backpacks. "