cepekolodziej
14.01.09, 23:40
Witaj w domu. Nareszcie wiesz kim jesteś. Dotychczas, naiwnie, nie
wiedziałeś.
Ja miałem tak samo.
Dla mnie też spotkanie z ludźmi, którzy brak bezkrytycznej adoracji
przyjmują za oznakę zapiekłej wrogości, było całkowitym zaskoczeniem.
W Polsce tacy powoli już wymierają. Są jednak, jak widać kraje, w
których kreowanie wrogów należy do bon-tonu.