hasz0
26.01.09, 09:28
tak myslę, bo jeśli z dnia na dzień gdzieś wywiało
POŁOWĘ
kapitału swiatowego - 60 bilionów $
i nie znaleziono nigdzie pasera ani tym bardziej skradzionej sumy
to musi byc winny jedynie błąd matematyczny obliczania cen akcji na
giełdzie.
(jeden taki moze najmniejszy.... nawet znalazłem sam)
Wexmy np. 100 $
gdy podczas bessy spadnie o 50% to wyniesie po spadku 50 $
a gdy znów z powrotem wzrośnie o 50% to nie osiągnie 100 $
ale jedynie 75 $!
Choć nikt nie ukradł 25 $...
-----
Jesli np. 20 zadeklaruje cenę o 20% a 30 o 15% niższą
itd. to jaki powinien być
ALGORYTMNIEOKRADAJĄCY ŚWIATA (drobnych ciułaczy)?
Pytam się teraz kilkudzisięciu Noblistów z Ekonomii...
Czy chociaż tyle wiedzą? Od kogo dostali te nagrody?
Nie z giełdy?