babariba-babariba 29.01.09, 11:36 www.polityka.pl/nauka-przetrwania/Lead33,934,280037,18/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szach0 szkoda, ze zamieszcza to jedynie czerwony tygodnik 29.01.09, 11:55 ------- ----- skutki uboczne. Jednym z nich jest powiększanie różnic dochodowych .. eną za to jest wepchnięcie milionów ludzi w pułapkę rozwierania się nożyc płacowych Nie robimy tego, bo zdezawuowaliśmy rządowe interwencje, inwestycje społeczne, pomoc dla tych, którzy sobie nie radzą. Polityka społeczna została wyklęta. Ze względów ideologicznych? Także dlatego, że kiedy dół piramidy społecznej zapadał się coraz niżej, jej szczyt gwałtownie się podnosił. Dla mnie to był ekonomiczny fenomen. Moi studenci prosto po uniwersytecie lądowali na Wall Street i od razu zarabiali miliony. Wiem, co umieli, więc wiem, że nie byli tych pieniędzy warci. prawdziwy fenomen drugiej części epoki Reagana polegał na tym, że nawet po kolejnych kryzysach, bańkach spekulacyjnych, skandalach, nie wytworzyły się mechanizmy samokorekcyjne, które są największą siłą demokratycznego kapitalizmu. Kiedy nadmiernie rosną nierówności, powinien się pojawić jakiś ruch społeczny, który by się domagał ich ograniczenia. Kiedy spekulacja niszczy gospodarkę, powinna się pojawić siła polityczna ograniczająca swobodę spekulantów. Po raz pierwszy w historii Ameryki nic takiego się nie wydarzyło. Dlaczego? Amerykańska polityka jest skorumpowana bardziej niż kiedykolwiek. Nigdy od najbogatszych ludzi i największych firm nie płynęły do polityki tak wielkie pieniądze. Nigdy kosztująca miliony reklama nie miała tak wielkiego wpływu na wybory. To chyba Chomsky powiedział, że w Ameryce wciąż głosują równi obywatele, ale wybierają już tylko wielkie pieniądze. Posłużono się fałszywym argumentem, że opodatkowanie bogatych hamuje gospodarkę. Wystarczy popatrzeć na jakość życia w Skandynawii czy Niemczech, żeby się przekonać, jak dobrze mogą się rozwijać gospodarki stosujące wysokie opodatkowanie wysokich dochodów. Amerykanom daleko jest do jakości życia północnej Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 ________Sachs - bolszewik/komuch? Koledzy jak go 29.01.09, 12:01 nazwiecie? Bo uczeń B. był w lektorem BP KC PZPR to jak będzie z nauczycielem? A ja nie byłem w PZPR - może piq i AG się odezwą wreszcie jak niepyszni? Odpowiedz Link Zgłoś
babariba-babariba mnie zaskoczyło, że Sachs... 29.01.09, 12:22 ...określa się w tym wywiadzie jako socjaldemokrata. W końcówce wywiadu co prawda mendzi trochę uzasadniając swoje recepty dla Polski z początku lat 90-tych. Ale... Ale ponieważ nie jest krową - potrafił zmienić sposób widzenia świata, oceniając efekty swoich recept. W odróżnieniu od różnych takich, którzy z powodu ospałości umysłowej, albo smażąc własne kotlety, ciągle jako remedium wciskają nam wielce uproszczone recepty Sachsa z początku lat 90-tych. Jak np. L.B. Tu jest też fajny tekst: www.polityka.pl/swiat-wedlug-naomi-klein/Text01,934,275298,18/ Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu No, fajna kobieta z tej Naomi... 29.01.09, 12:32 ..jak bym tam byl nie od tego, zeby z nia pokonwersowac w sposob niezobowiazujacy www.polityka.pl/_gAllery/12/67/12/126712/0klein600.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
cyniol Re:kto nakrecal ten szalony mechanizm? 29.01.09, 12:41 Ale Greenspan, Rubin, Bernanke, Paulson, którzy wywodzili się z tego środowiska, poprzez deregulację coraz mocniej nakręcali ten szalony mechanizm. Odpowiedz Link Zgłoś
cyniol Re: Z kim rozmawial Sachs w Polsce? 29.01.09, 13:03 kraju, w ktorym nie ma ponoc Zydow? Kto tutaj ma urojenia? W „Końcu nędzy” sam pan opisał swoje spotkania z Geremkiem, Michnikiem, Kuroniem, Mazowieckim, którym wykładał pan podstawy reformy rynkowej. Dzięki „Gazecie Wyborczej” pański szybki kurs rynku przeszła duża część polskiego społeczeństwa. Ale ten kurs skończył się na pierwszym rozdziale. Odpowiedz Link Zgłoś