Gość: Emily
IP: *.dc.dc.cox.net
14.11.03, 02:15
Wlasnie czylalam prace, gdzie pokazano korelacje religijnosci ludzi z
zawartoscia w mozgu receptora 5HT1A, ktory kontroluje synaptyczne wydzielanie
serotoniny (neurotransmitera blogosci). Im mniejsza byla zawartosc tego
receptora w mozgu, tym ludzie byli bardziej religijni, co mozna tlumaczyc w
ten sposob, ze u religijnych w mozgu serotonina jest bardziej aktywna.
Podobnie dzialaja antydepresanty typu prozac. To chyba mozna interpretowac
tak, ze osoby religijne doznaja wiekszego uczucia blogosci/szczesliwosci z
obrzadkow reigijnych niz osoby nireligijne i dlatego uzalezniaja sie od
religii, bo ona dziala na nich troche jak narkotyk typu LSD.