Gość: doku
IP: *.chello.pl
15.11.03, 19:06
... terroryzmu
Jak wiadomo, w Iraku jest niebezpiecznie.
Bandy baasowców włóczą się po kraju i sieją terror w obawie przed
mścicielami, którzy polują na nich, aby ukarać ich za zbrodnie jakich
dokonywali za Saddama, kiedy bezkarnie torturowali i mordowali opozycję,
dokonywali ludobójstwa na Kurdach i szyitach, którzy teraz dyszą rządzą
zemsty.
Bandy szyitów polują na ukrywających się baasowców i sieją terror ponieważ
pragną połączyć swój kraj z Iranem. Sunnici nie chcą zostać poddanymi
strażników rewolucji, więc walczą przeciwko szyickim zdrajcom.
Iran przemyca do Iraku swoje terrorystyczne bojówki, aby wspomóc szyitów w
walce.
Syria przemyca do Iraku swoje terrorystyczne bojówki, aby przeszkadzały
Amerykanom w budowie kapitalizmu i demokracji w Iraku.
Międzynarodówka terrorystyczna przemyca do Iraku swoje bojówki, aby je
szkolić w warunkach bojowych, gdyż umundurowani Amerykanie są wyśmienitym
celem i pretekstem do mordowania, ponieważ atak na umundurowanych okupantów z
definicji nie jest atakiem terrorystycznym, więc nie podlega ściganiu z
punktu widzenia prawa międzynarodowego. Irak jest idealnym poligonem dla
terrorystów.
Jak widać, w Iraku jest niebezpiecznie.
Dlatego irytują mnie argumenty różnych tchórzów, że wyślą swoje wojska
dopiero wtedy, gdy w Iraku będzie bezpiecznie. Tchórzliwi politycy różnych
krajów mówią, że już mieli wysłać do Iraku swoje wojska, ale ostatnio
sytuacja w Iraku stała się bardziej niebezpieczna, więc na razie wstrzymują
wysłanie wojsk, oczekując na poprawę sytuacji w Iraku.
Po co więc oni chcieli wysyłać tam wojsko? Na rabunek? Logika nakazuje
przecież wysłać więcej wojska wtedy, gdy nasila się aktywność terrorystów i
walczących ze sobą szyitów i sunnitów. Natomiast kiedy pokój wraca, wtedy
można wojsko odwoływać.