_____________Tusk nie lata Lufthansą?

16.02.09, 19:57
JAKUB KUMOCH: Miał pan kiedyś przygodę z Lufthansą podobną do tej
Jana Rokity. Która historia jest ciekawsza?
PROF. JĘDRZEJ KRAKOWSKI: Moja jest bardziej absurdalna. W 2007 roku
policja wyprowadziła mnie we Frankfurcie z samolotu Lufthansy, bo
chciałem... przeczytać gazetę.

Gazetę?!
No tak gazetę. Wracałem z Lizbony do Katowic i we Frankfurcie miałem
przesiadkę. Siedziałem w pierwszym rzędzie klasy ekonomicznej i
zobaczyłem, że steward proponuje trzem czy czterem pasażerom klasy
biznes polskie gazety. Nikt ich jednak nie brał, bo w klasie biznes
siedzieli sami Niemcy.

Poszedł pan do klasy biznes i wziął sobie gazetę?
Skądże. Poprosiłem stewarda i zapytałem, czy mógłby mi podać gazetę,
ale usłyszałem, że są "nur für Business". No więc mówię, że przecież
nikt ich nie czyta, jest niedziela wieczór, a jutro te gazety będą
makulaturą. Usłyszałem mniej więcej tyle, że "verboten ist
verboten" - zabronione to zabronione. I ta "makulatura" jakoś
strasznie człowieka zdenerwowała.

I tu sprawa powinna się zakończyć?
Nie. Bo przyszedł kapitan i pyta, o co chodzi. Więc mu opowiadam o
gazecie i o tym, że jego podwładny mógłby być bardziej miły dla
podróżnych. Stanął jednak po stronie stewarda, więc powtórzyłem to o
makulaturze i spytałem, dlaczego w klasie ekonomicznej nie ma
polskich gazet. I tu odezwali się rodacy. Jak powiedziałem to o
polskich gazetach, przednia część klasy ekonomicznej zaczęła mi bić
brawo.

Panie profesorze, wywołuje pan wojny polsko-niemieckie.
Istotnie, Niemiec poczuł się dotknięty. Poczerwieniał, mruknął coś i
poszedł do siebie. Samolot wciąż stał na pasie i wciąż był otwarty
rękaw. Po kilkunastu minutach pojawiło się dwóch policjantów.
Poprosili mnie o opuszczenie pokładu. Po chwili wyglądali na nieco
zagubionych: spodziewali się pewnie pijanego pasażera, a nie
grzecznego, eleganckiego, starszego pana.

Spędził pan noc na komisariacie?
Skąd. Zażądałem spotkania z przedstawicielem Lufthansy. Przyszedł,
więc policjanci zasalutowali i sobie poszli. Trzeba przyznać, że
menedżer był kulturalnym człowiekiem. Przyjął moje wyjaśnienia,
polecił wystawić mi bilet na poranny lot, dał mi voucher na 5-
gwiazdkowy hotel i wyraził ubolewanie. To był jedyny miły moment w
całej tej żenującej historii.

Czyli Lufthansa poza kapitanem była w porządku?
Raczej jeden człowiek był w porządku. Potem, gdy odbierałem w kasie
bilet i voucher, próbowano mnie jeszcze raz ustawiać do pionu.
Powiedziano mi na lotnisku, że tym razem mi się upiekło i że
następnym razem dostanę zakaz latania Lufthansą. Nie przywykłem do
takiego traktowania przez linie lotnicze.

I tak pańska historia skończyła się lepiej niż Rokity.
Tylko dlatego, że trafiłem na przyzwoitych policjantów. Obaj
padliśmy ofiarą niemieckiej mentalności. To takie połączenie
skrupulatności, znanego wszystkim "Ordnung muss sein" i co tu mówić -
sporej dawki niechęci wobec Polaków.

Sprawa Rokity musiała pana nieźle zdenerwować.
Tak, nawet bardzo. Podobnie jak komentarze, że Rokita jest sam sobie
winien. To taki przejaw polskich kompleksów wobec Niemców -
przekonania, że jak Niemcy coś robią, to tak musi być. Tymczasem już
moja historia pokazuje, że oni wciąż mają swoje chore fobie.

Prof. Jędrzej Krakowski, europeista, były ambasador RP w Korei
Południowej (1990-1994), przez dziewięć lat dyrektor Ośrodka Studiów
Europejskich Uniwersytetu Śląskiego, działacz
pierwszej "Solidarności", internowany w czasie stanu wojennego.

    • cyborg.jr Re: _____________Tusk nie lata Lufthansą? 16.02.09, 20:04
      Prof. ....., europeista, były ambasador RP w Korei
      Południowej (1990-1994), przez dziewięć lat dyrektor Ośrodka Studiów
      Europejskich Uniwersytetu Śląskiego, działacz
      pierwszej "Solidarności", internowany w czasie stanu wojennego.
      ---
      • hasz0 __________które te bolkowe czy te niebolkowe? 16.02.09, 20:06
        • cyborg.jr Re: __________które te bolkowe czy te niebolkowe? 16.02.09, 20:15
          wszystkie one bolkowe.... dupki które zdewatowali ojaczy zne i
          hunwejbinów na pałace wnieśli ...plebs przy nich to diament ...
          spójrz na idiotę Borysa ...no , tego marschala... niesiołów ,
          cymanów, tuskinów , gosiów edgarów , czarneckych , jurków
          markowych , rokitników walnietych na parter lufthansy jak kot
          dzings , piterowatych ...dalej nie wymienię bo musiałbym wymieć cały
          komplet sejmu , senatu i i rządu polskiego nie wyłączając
          belwederu ......
          • hasz0 A Kornel Morawiecki? 16.02.09, 20:34
            widziałeś go na zdjęciu ze mną
            • cyborg.jr Re: A Kornel Morawiecki? 16.02.09, 20:39
              kornela kojarze se mgielnie ,on ci do glanow nie dorasta...
              ponieważ nie wszedł mi na zwój , to jakaś miernota , ale przypominam
              sobie był taki sztygar ...
            • awuk Re: A Kornel Morawiecki? 18.02.09, 17:40
              hasz0 napisał:

              > widziałeś go na zdjęciu ze mną



              Oszołom do oszołoma ciągnie. Pamietam jak Morawiecki próbował
              przekonać do siebie Polaków, jeszcze za pierwszej Solidarności
              i poźniej gdy na wizji wywracał symboliczny okrągły stolik w
              kampanii wyborczej. Zyskiwał śladowe poparcie. Polacy nie wybierają
              oszołomów.
      • awuk Czy abprall nie lata Aeroflotem ? 17.02.09, 01:01
        cyborg.jr napisał:

        > Prof. ....., europeista, były ambasador RP w Korei
        > Południowej (1990-1994), przez dziewięć lat dyrektor Ośrodka
        Studiów
        > Europejskich Uniwersytetu Śląskiego, działacz
        > pierwszej "Solidarności", internowany w czasie stanu wojennego.
        > ---
        • cyborg.jr Re: Czy abprall nie lata Aeroflotem ? 17.02.09, 08:58
          każdy działacz "Solidarności", to podejrzany typ...
          mój trust level do nich jest zerowy ...
          zwykłe hochsztaplery polityczne , czyli awans społeczny bis ...
          mają tytuły a jakże , niektórzy nawet w super modern łordl rejdio
          Maryja się produkują...
          odznaczani , ambasadory , pgr-salonowcy ....
          wracając do rzeczy , nie jestem mu niczego winny , ten facet wisi mi
          jak kilo kitu na agrafce ( porzekadło z lat 60-tych w akademikach)
          jezeli jako ambasador nie kapi , że jak gazety są przypisane
          bussines class a nie dla plebsu , to niech się dokształci...
          dam mu jeden semestr czasu ...
          qrwa polscy dyplomaci ....
          ----------
          • awuk Re: Czy abprall nie lata Aeroflotem ? 17.02.09, 19:54
            cyborg.jr napisał:

            > każdy działacz "Solidarności", to podejrzany typ...
            > mój trust level do nich jest zerowy ...
            > zwykłe hochsztaplery polityczne , czyli awans społeczny bis ...
            > mają tytuły a jakże , niektórzy nawet w super modern łordl
            rejdio
            > Maryja się produkują...
            > odznaczani , ambasadory , pgr-salonowcy ....
            > wracając do rzeczy , nie jestem mu niczego winny , ten facet wisi
            mi
            > jak kilo kitu na agrafce ( porzekadło z lat 60-tych w akademikach)
            > jezeli jako ambasador nie kapi , że jak gazety są przypisane
            > bussines class a nie dla plebsu , to niech się dokształci...
            > dam mu jeden semestr czasu ...
            > qrwa polscy dyplomaci ....
            > ----------
            • cyborg.jr Re: Czy abprall nie lata Aeroflotem ? 18.02.09, 10:07
              Oczywiście jako bolszewik muszę być a priori podejrzany ….
              Ty pisze : „Rapacki robił co mu bolszewicy kazali i Moskwa
              zaaprobowała. Jeżeli to świadczy o wielkości to lepiej weź sobie
              lewatywę i pie...ij sie w pusty łeb..”…
              ------------
              Rapackiemu Moskwa mniej kazała i aprobowała , niż dzisiejszym
              kaczorom , tuskinom , sikorom , generalnie całemu prawicowemu
              Komitetowi Centralnemu , Waszyngton.
              Jeśli to świadczy ..itd ...
              jest dzień w kalendarzu w którym zmieciemy was jak zmiotki
              śmierdzącego sera ...
              • awuk Re: Czy abprall nie lata Aeroflotem ? 18.02.09, 17:21
                cyborg.jr napisał:

                > Rapackiemu Moskwa mniej kazała i aprobowała , niż dzisiejszym
                > kaczorom , tuskinom , sikorom , generalnie całemu prawicowemu
                > Komitetowi Centralnemu , Waszyngton.
                > Jeśli to świadczy ..itd ...
                > jest dzień w kalendarzu w którym zmieciemy was jak zmiotki
                > śmierdzącego sera ...


                Jesteś głupszy niz Moskwa wymaga. Ale czego wymagać od betonowego
                komucha. Te bolszewickie brednie maja usprawiedliwić wasze waslne
                zachowania sprzed transformacji ?
                Zmieść to sobie możesz rzygowiny w chlewiku a Polska robi co uzna
                za stosowne i to was boli, czerwone pachołki.
    • cyniol Re: _____________Tusk nie lata Lufthansą? 16.02.09, 20:42
      hasz0 napisał:


      >
      > I tak pańska historia skończyła się lepiej niż Rokity.
      > Tylko dlatego, że trafiłem na przyzwoitych policjantów. Obaj
      > padliśmy ofiarą niemieckiej mentalności. To takie połączenie
      > skrupulatności, znanego wszystkim "Ordnung muss sein" i co tu mówić -
      > sporej dawki niechęci wobec Polaków.
      >
      > Sprawa Rokity musiała pana nieźle zdenerwować.
      > Tak, nawet bardzo. Podobnie jak komentarze, że Rokita jest sam sobie
      > winien. To taki przejaw polskich kompleksów wobec Niemców -
      > przekonania, że jak Niemcy coś robią, to tak musi być. Tymczasem już
      > moja historia pokazuje, że oni wciąż mają swoje chore fobie.

      A niby dlaczego nie maja miec chorych fobii? Czyzby fakt zaplacenia Zydom,
      zmienil Niemcow?
      • cyborg.jr Re: _____________Tusk nie lata Lufthansą? 16.02.09, 20:47
        zaczynasz swoje bla,bla...fanzolisz..nie dupcz fleków ...
        ...(zapytaj Kutza co to oznacza)..
    • polski_francuz Co tu duzo kryc 16.02.09, 20:51
      "To takie połączenie skrupulatności, znanego wszystkim "Ordnung muss sein" i co
      tu mówić -sporej dawki niechęci wobec Polaków."

      To prawda.

      PF
      • cyborg.jr Re: Co tu duzo kryc 16.02.09, 20:56
        jeszcze ciebie tu trzeba z twoimi inowacjami ...
        polaky sa bardzo lubiane w germanii, oczywiście durnie nie !!!

        a w ogólw wyjmij mi , bo mnie uwiera...

        www.fun-insite.de/Verruecktes-lustige-bilder-Flasche-im-Arsch-12-97ac1f1315.html
        • polski_francuz Koszarowe dowcipasy 16.02.09, 20:59
          Polacy sa owszem lubiani, pod warunkiem ze przegrywaja, sa glupsi, mnie zdolni, itp.

          Pracowalem ponad 4 lata u nich i wiem.

          I jeszcze dodam, ze ich szanuje. Ale i uwazalem i uwazam, ze pracowity Polak
          jest od nich lepszy.

          PF
          • jureek Re: Koszarowe dowcipasy 17.02.09, 16:31
            polski_francuz napisał:

            > Polacy sa owszem lubiani, pod warunkiem ze przegrywaja, sa glupsi, mnie zdolni,
            > itp.
            >
            > Pracowalem ponad 4 lata u nich i wiem.

            Ja pracuję trochę dłużej i mam zupełnie inne doświadczenia. Oczywiście,
            wywyższających się dupków nigdzie się nie lubi i to bez względu na narodowość
            takiego dupka.
            Jura
            • polski_francuz Jurwa 18.02.09, 10:41
              "Ja pracuję trochę dłużej i mam zupełnie inne doświadczenia"

              To sie nimi podziel. I nie badz takim dupkiem obrzucajacym epitetami.

              PF
              • jureek Re: PF 18.02.09, 11:36
                polski_francuz napisał:

                > "Ja pracuję trochę dłużej i mam zupełnie inne doświadczenia"
                >
                > To sie nimi podziel.

                Moje doświadczenie jest takie, że w pracy jestem lubiany i doceniany, mimo iż
                jestem Polakiem nie głupszym i nie mniej zdolnym od Niemców. Właśnie przed
                chwilą zaproponowano mi przeprowadzenie wewnętrznego szkolenia, żebym mógł
                podzielić się z kolegami swoim know-how.
                O zarozumiałych pisałem ogólnie, czyżby nie był Ci znany taki typ kolego z
                pracy? Jeśli odniosłeś to do siebie, to już Twój problem.
                Jura
                • polski_francuz Re: PF 18.02.09, 14:08
                  Dzieki za opinie.

                  Moje doswiadczenia sa inne, chociaz tez bylem lubiany w pracy. I nie o lubienie
                  tu chodzi tylko o tzw przesady. I Niemcy ich maja pelno w stosunku do Polakow.
                  Moze mam tez dalsza perspektywe bo juz w Niemczech nie pracuje. Ale niez sadze
                  bym sie mylil.

                  Jesli nie chcesz obrazac nikogo to przestan uzywac epitetow. Nikt wtedy nie
                  bedzie sie czul obrazony.

                  A zatem problem jest twoj.

                  PF
                  • jureek Re: PF 18.02.09, 14:45
                    polski_francuz napisał:

                    > Moje doswiadczenia sa inne, chociaz tez bylem lubiany w pracy.

                    Trochę niekonsekwentnie piszesz. Poprzednio napisałeś: "Polacy sa owszem
                    lubiani, pod warunkiem ze przegrywaja, sa glupsi, mnie zdolni, itp. ". Czy z
                    tych dwóch zdań ma wynikkać, że przegrywałeś, byłeś głupszy, mniej zdolny itd.?
                    Skoro takie cechy są Twoim zdaniem warunkiem bycia lubianym, a potem piszesz, że
                    lubiany byłeś, to wychodzi na to, że takie cechy posiadałeś.

                    > I nie o lubienie
                    > tu chodzi tylko o tzw przesady. I Niemcy ich maja pelno w stosunku do Polakow.

                    A Ty właśnie powyżej wyraziłeś swój przesąd w stosunku do Niemców smile

                    > Jesli nie chcesz obrazac nikogo to przestan uzywac epitetow. Nikt wtedy nie
                    > bedzie sie czul obrazony.

                    To nie był epitet, tylko nazwanie po imieniu pewnej postawy. Jak inaczej można
                    nazwać "zarozumiałego dupka", żeby nie zostało to odebrane jako epitet? Przecież
                    zarozumiałych dupków spotyka się w każdej prawie firmie. I nie są to osoby
                    lubiane. Co jest takiego obraźliwego w stwierdzeniu takiego faktu? Czy ja
                    napisałem, że Ty jesteś jednym z nich?
                    Jura
                    • polski_francuz Re: PF 18.02.09, 15:15
                      Widzisz dyskusje na forum nie maja charakteru osobistego.

                      Postaraj sie wiec zatem przestac personifikowac. Tu nie chodzi ani o mnie ani o ciebie.

                      Nie wiem czy jestes dupkiem czy geniuszem. I malo mnie obchodzi czy jestes lubiany w pracy czy nie. Wnioskuje o tobie z tego co piszesz n/t tematu watku ale nie z tego co piszesz o sobie.

                      Wyrazilem poglad syntetyczny. Ty zas caly czas sprowadzasz wszechswiat do twojej firmy w ktorej centrum jestes ty. Lubiany i szanowany, a w domysle, inteligentny i pracowity.

                      Jesli usuniemy te roznice w pisaniu, tzn. jesli przestaniesz sie patrzyc w twoj pepek, to moze posuniemy sie dalej w dyskusji.

                      Widze jeszcze jedna roznice. Za moich czasow, w godzinach pracy w Niemczech, nie ogladalo sie pepka.

                      Cos sie zatem zmienilo.

                      Moze za duzo lubianych dupkow?

                      PF
                      • jureek Re: PF 18.02.09, 16:32
                        O jakim personifikowaniu tutaj piszesz? Przecież wyraźnie napisałem, że pojęcia
                        "zarozumiały dupek" nie odnosiłem ani do Ciebie, ani do nikogo z tutaj piszących
                        personalnie, to było nazwanie pewnego zjawiska, bo tacy ludzie są w firmach i
                        nigdzie nie są lubiani, bez względu na narodowość.
                        Postawiłeś jakąś tezę, że Niemcy są tacy, czy inni, opierając się nab Twoich
                        własnych doświadczeniach. Ja opierając się na swoich doświadczeniach tezy tej
                        nie potwierdziłem. Poprosiłeś mnie o napisanie, jakie to ja mam doświadczenia,
                        więc to zrobiłem. Najpierw mi za to nawet podziękowałeś, ale już po chwili
                        czynisz mi z tego zarzut, że patrzę tylko w swój pępek. A Ty w czyj pępek
                        patrzysz? Przecież tak samo pisałeś na podstawie własnych doświadczeń.
                        Prowadziłeś może jakieś badania socjologiczne w tym temacie? Możliwe, ale nic o
                        nich nie wspominałeś. Ja w każdym bądź razie takich badań nie prowadziłem, więc
                        jeśli nie interesuje Cię dyskusja oparta o własne doświadczenia, to nie ze mną.
                        Nie pretenduję do ogłaszania syntetycznych poglądów, bo to nie moja działka.
                        Jura
                      • jureek Re: PF 18.02.09, 16:51
                        I jeszcze jedno. Syntetyczny pogląd od przesądu oddziela cienka tylko granica.
                        Jura
                        • polski_francuz Re: PF 18.02.09, 17:02
                          Syntetyczny pogląd od przesądu oddziela doswiadczenie zyciowe.

                          PF
                          • jureek Re: PF 18.02.09, 17:33
                            polski_francuz napisał:

                            > Syntetyczny pogląd od przesądu oddziela doswiadczenie zyciowe.

                            Hm. Twoje doświadczenie życiowe jest takie, że byłeś lubiany przez niemieckich
                            kolegów w pracy. Twój syntetyczny pogląd jest taki, że Niemcy mogą lubić Polaka
                            tylko wtedy, gdy Polak przegrywa, jest głupszy, mmniej zdolny itp. Nie sądzę,
                            abyś był przegrańcem, głupszym i mniej zdolnym od Twoich niemieckich kolegów.
                            Wychodzi więc na to, że doświadczenie życiowe stoi w sprzeczności z wyrażanym
                            przez Ciebie syntetycznym poglądem.
                            Jura
                            • polski_francuz Re: PF 18.02.09, 17:47
                              "niemieckich kolegów w pracy...Niemcy"

                              Dokladnie to.

                              Doswiadczenia z Niemcami dotyczy:

                              .Kolegow w pracy;
                              .Stewardessy Lufthansy;
                              .Panie z Ausländeramt;
                              .Panow z garazu VW;
                              .Pani z Dresdener Bank;
                              ...
                              i to przez kilka dobrych lat. No i sie te kontakty sumuja w syntetyczna opinie.

                              jest wiec o wiele szersze.

                              Niemcy sie sprowadzaja dla ciebie dla firmy. Mam nadzieje, ze wychodzisz z pracy
                              i idziesz w Niemcy od czasu do czasu, was?

                              PF

                              • polski_francuz Tym bardziej 18.02.09, 17:49
                                ze koledzy z pracy wiedza zes geniusz bo cie znaja a wszyscy inni wiedza jedynie
                                zes Polak (na podstawie, nazwiska, imienia, akcentu, facjaty..).


                                PF
                                • jureek Re: Tym bardziej 18.02.09, 18:27
                                  polski_francuz napisał:

                                  > ze koledzy z pracy wiedza zes geniusz bo cie znaja a wszyscy inni wiedza jedyni
                                  > e
                                  > zes Polak (na podstawie, nazwiska, imienia, akcentu, facjaty..).

                                  No właśnie. Skąd więc ci pozostali mają wiedzieć, że przegrywasz, jesteś
                                  głupszy, mniej zdolny itp. ? A to przecież, według Ciebie, jest kryterium tego,
                                  czy Niemiec będzie Cię lubił, czy nie.
                                  Dlatego właśnie ograniczyłem się do kolegów z pracy, bo tylko w ich przypadku
                                  podane przez Ciebie kryterium w ogóle ma sens.
                                  Po raz drugi robisz mi zarzut z tego, że nie piszę ogólnie, lecz odnoszę się do
                                  tego, co napisałeś.
                                  Jura
                                  • polski_francuz Badzmy scisli 18.02.09, 19:00
                                    napisalem: "Polacy sa owszem lubiani, pod warunkiem ze przegrywaja, sa glupsi,
                                    mnie zdolni, itp".

                                    Nie pislame tego o sytuacji w pracy ale o niemieckich przesadach.

                                    Ale jak chcesz zostanmy przy pracy.

                                    Dajmy kilka przykladow na podparcie mojej tezy.

                                    Po pierwsze - szparagi.

                                    Niemcy hoduja szparagi ale nie lubia ich zbierac bo to zbyt ciezka praca. Robote
                                    te wykonywali Polacy (do czasu). I pamietam dobrze artykuly pokazujace, ze ci
                                    Polacy, ktorzy szparagi zbieraja to lekarze inzynierowie, nauczyciele. Wniosek
                                    dla tego, ktory czytal artykul byl: polski inzynier=niemiecki zbieracz szparagow.

                                    Przyklad 2 - zwiazek Polakow w Niemczech.

                                    Za moich czasow (lata 80) Polacy nie mogli pracowac w Niemczech. Tzn mogli,pod
                                    warunkiem ze nie ma Niemca na ich miejsce. I powoli wszyscy chcac, niechcac
                                    znajdowali owczarka niemieckiego w rodzinie kuzyna poprzedniej zony i stawali
                                    sie rodowitymi Niemcami. Proletaricka reszta zyla na jakis Doldungach, czy
                                    podobnych papierach i pracowala na czarno.

                                    I juz osobiscie, bo wiem ze to lubisz. W Berlinie bylem wowczas jednym z 50-250
                                    tys. Polakow z polskim paszportem. Ale, sadzac z opadajacej szczeki panow z
                                    Ausländeramtu, bylem jedynym ktory mial pozwolenie na pobyt i na prace.

                                    No wiec ci, ktorym sie powiodlo to byli rodowici Niemcy a nie Polacy.

                                    Proste, ale wystarczylo dobrze pomyslec.

                                    PF
                              • jureek Re: PF 18.02.09, 18:36
                                polski_francuz napisał:

                                > Niemcy sie sprowadzaja dla ciebie dla firmy.

                                Skąd taki wniosek? Ograniczyłem się do firmy tylko dlatego, żeby odnieść się do
                                podanego przez Ciebie kryterium lubienia (przegrywający, mniej zdolny,
                                głupszy...),a w pozostałych kontaktach z Niemcami kryterium to jest przecież bez
                                znaczenia.
                                Oczywiście, że oprócz pracy mam jeszcze inne kontakty z Niemcami. Leżałem tu w
                                szpitalu, chodzę do kościoła w niemieckiej parafii, chodzę na wywiadówki,
                                składam zeznania podatkowe itd. Przypadki jakiegoś traktowania mnie z góry
                                dlatego, że jestem Polakiem, są absolutnie marginalne w tych kontaktach. Nie
                                mieszkałbym przecież w kraju, gdzie tak się mnie traktuje.
                                Jura
    • cyniol Re: A gdyby to byl rabin Schudrich zamiast Rokity? 16.02.09, 20:57
      on tez ma polskie obywatelstwo od 2004 roku? Tak mi przyszlo do glowy, po
      wymowkach Absztyfa, ze nie ma nic o Zydachsmile



      "W tej sprawie milczeć nie sposób. Nie tylko dlatego, że tak potraktowany został
      bardzo znany polityk, przez 18 lat bez przerwy zasiadający w parlamencie, były
      minister, kandydat na premiera. Niewyobrażalne, aby w ten sposób w Polsce
      potraktowano polityka np. niemieckiej CDU. Jednak niemniej ważne, a może nawet
      jeszcze ważniejsze, że jest to wymowny przykład na to, jak Niemcy traktują
      polskich obywateli. Arogancja, buta, wulgaryzmy, poczucie wyższości (skąd my to
      znamy?)… Ile razy spotkaliśmy się z czymś takim bezpośrednio lub słyszeliśmy o tym.


      Jeżeli dla niektórych polskich dziennikarzy, polityków czy tzw. zwykłych
      obywateli "sprawa Rokity" stanowi powód do żartów to należy im współczuć, a
      także życzyć, żeby nigdy ich samych coś takiego nie dotknęło. Wówczas ironiczne
      uśmiechy zamrą im na twarzy, a


      atyryczne komentarze uwięzną w gardle. Tyle że będzie już za późno.



      A Niemcy spokojnie sprawdzają, na co mogą sobie pozwolić. I właśnie na to im nie
      pozwólmy.

      • cyniol Re: A gdyby to byl rabin Schudrich zamiast Rokity 16.02.09, 21:00
        link:
        www.niezalezna.pl/blog/show/id/941
      • polski_francuz Cyniol 16.02.09, 21:01
        idz z tymi Zydami na FEI. Trzymaj sie tematu watku i olej propagandziste.

        PF
        • cyniol Re: Cyniol 16.02.09, 21:09
          polski_francuz napisał:

          > idz z tymi Zydami na FEI. Trzymaj sie tematu watku i olej propagandziste.
          >
          > PF
          Alez to jest na temat, jak najbardziej. Czy mozesz sobie wyobrazic rejwach na
          calym swiecie gdyby skuto kajdankami, rzucono na podloge rabina Schudricha, za
          przewieszenie plaszcza rabinowej Schudrichowej?smile
          • polski_francuz Re: Cyniol 16.02.09, 21:12
            Kto jest Schuldrich? Ja nie znam zadnego Schuldricha. Co mnie on obchodzi?

            Pisz tym baranie Rokicie, czy o Tusku, czy o Lufthansie a Polakach i zostaw
            mniejszosci etniczne w spokoju.

            PF

            • pro100 Re: Cyniol 16.02.09, 21:19
              polski_francuz napisał:

              > Kto jest Schuldrich? Ja nie znam zadnego Schuldricha. Co mnie on obchodzi?
              >
              > Pisz tym baranie Rokicie, czy o Tusku, czy o Lufthansie a Polakach i zostaw
              > mniejszosci etniczne w spokoju.
              >
              > PF
              >
              >
              ten rebbai to jak najbardziej polski problem. łazi po anclach i prowokuje żeby po zębach dostać. a jak od polaka nie dostanie to w końcu sam się weźmie i pobije (jak to już nieraz bywało z kreatywnymi ofiarami antysemityzmu).
              • cyniol Re: Cyniol 16.02.09, 21:24
                pro100 napisał:


                > >
                > ten rebbai to jak najbardziej polski problem. łazi po anclach i prowokuje żeby
                > po zębach dostać.
                No wlasniesmile Jak mozna nie znac Schudricha, naczelnego rabina Polski, ktory z
                USA przyjechal, otrzymal obywatelstwo polskie i zaczyna juz powoli rzadzic Polska.
            • cyniol Re: Cyniol 16.02.09, 21:20
              polski_francuz napisał:

              > Kto jest Schuldrich? Ja nie znam zadnego Schuldricha. Co mnie on obchodzi?
              >
              > Pisz tym baranie Rokicie, czy o Tusku, czy o Lufthansie a Polakach i zostaw
              > mniejszosci etniczne w spokoju.


              >
              > PF
              >
              Pozwol, ze wykaze sie niesubordynacjasmile
        • cyniol Re: Komentarze Polakow spod granicy niemieckiej 16.02.09, 21:15
          Małgorzata: Zgadzam się w pełni z tym, co napisał p. Czarnecki

          Mieszkam koło granicy zachodniej i często byłam świadkiem zachowania się
          niemieckich turystów w Polsce. Są to głośne, chamskie zachowania. Przewaga
          finansowa nie oznacza przewagi mentalnej! Polacy do góry głowa, bo przeciętny
          Polak jest o wiele bardziej inteligentny od przeciętnego Niemca! Pozbądźmy się
          kompleksów i bądźmy silni w jedności.

          Gazeta Powiatowa Dolny Śląsk: Nie drażnijcie Niemców!

          Witam, Nie będę tego komentował. Takie sytuacje na granicy Polsko-niemieckiej,
          Zgorzelec-Goerlitz to norma. Można do tego przywyknąć. Bulwersuje mnie to, że
          wszyscy o tym wiedzą. Dopiero, gdy spotkało to polityka wysoko postawionego
          podnosicie larum. Polecam wszystkim, tylko stronę www.gazeta-info.pl, choć wiem,
          iż i tak przemknie to wszystkim jako niedorzeczność.

          transfokator: buce funkcyjni z obszaru niemieckojęzycznego

          W pełni się zgadzam z wnioskami podsuwanymi przez Pana Czarneckiego: stale, bo
          sporo podróżuję, mam do czynienia z szykanami, uszczypliwościami i
          złośliwościami ze strony różnych funkcyjnych "niemieckiego obszaru językowego"
          (bo to nie tylko o Zjednoczonych Germańcow chodzi, lecz zwłaszcza o Austrię).
          Widzisz, że masz rację, czujesz się poniżony, lecz wiesz, że polskie władze mają
          cię jako obywatela gdzieś - to cóż możesz zrobić!? Rokita narobił szumu, jest
          przynajmniej dyskusja, ja napisałem tekst pt. "Buce z Austrii", gdzie podałem
          liczne przykłady "prowokacyjnych szykan" na mnie i moich podopiecznych (jako
          pilota wycieczek) - było zero reakcji. Ciekaw jestem, czy coś z tego dalej
          wyniknie, czy też, jak zawsze, sprawa przyschnie, bo Rokita przewiesił żonie
          płaszcz, by go nie zmięto, więc jest butnym arogantem, którego słusznie skuto w
          kajdanki. Ludzie, aleście spsiali! - chciałoby się oponentom tekstu Pana
          Czarneckiego zakrzyknąć.
    • awuk Czy hasz0 nie lata balonem ? 17.02.09, 01:05
      Ciekawy przypadek, tylko co ma do tego Tusk ? Nie otwieraj lodówki
      bo pewnie siedzi tam Tusk.
      Co za matoł, zupełnie ma w dupie swego góru, który zaincjował nową
      politykę.
      • hasz0 ___________________________POPiS zainicował matoł? 17.02.09, 08:31
        niestety jesteś Inteligencie Drogi bardzo ale to bardzo
        zdezinformowany...
        Żal mi Cię.. naprawdę...

        POd każdym dokładnie (jak to Wy mówicie) wzgledem!

        To pomysł Tuska odświeżony ten POPiS...
        Wcale nie Kaczorów....

        Jak myślisz Inteligencie Drogi, DLACZEGO zmienił front?

        Czyzby z bezradności i braku PO-mysli?

        • awuk Re: ___________________________POPiS zainicował m 17.02.09, 19:44
          hasz0 napisał:

          > niestety jesteś Inteligencie Drogi bardzo ale to bardzo
          > zdezinformowany...
          > Żal mi Cię.. naprawdę...
          >
          > POd każdym dokładnie (jak to Wy mówicie) wzgledem!
          >
          > To pomysł Tuska odświeżony ten POPiS...
          > Wcale nie Kaczorów....
          >
          > Jak myślisz Inteligencie Drogi, DLACZEGO zmienił front?
          >
          > Czyzby z bezradności i braku PO-mysli?


          Nieprzytomny jesteś czy nie wiesz co sie wokół ciebie dzieje ?

          www.mojeopinie.pl/zmiana_wizerunku_pis_nowa_polityka_solidarna,3,1231156289


          Amoże przez te konowanie na forum, wszystko ci się juz popie...ło.
          • hasz0 ______________zmiana wizerunku 18.02.09, 19:29
            oznacza niereagowanie na prowokacje w dobie kryzysu
            dla szansy na wspólne poszukiwanie rozwiązań

            propzycja taka - jak wiesz - wyszła w X ze strony PiS-u.

            Jak na to reaguje zdezorientowany i miotajacy się Tusk
            sama chyba widzisz...

            wczoraj postanowił ruszyć du'pę i nawet interwieniować
            unijnymi €

            a dziś się zmęczył i zaprzeczył temu co wczoraj
            tak stanowczo zapowiedział.

            > Nieprzytomny jesteś czy nie wiesz co sie wokół ciebie dzieje ?
      • 1zorro Re: Czy hasz0 nie lata balonem ? 17.02.09, 09:43
        on sam jest jak balon. Nadety i okragly. A w dupie ma wentyl i popuszcza, i
        popuszcza....
        • awuk Re: Czy hasz0 nie lata balonem ? 17.02.09, 19:47
          1zorro napisał:

          > on sam jest jak balon. Nadety i okragly. A w dupie ma wentyl i
          popuszcza, i
          > popuszcza....


          To prawda, wielki i pusty. Szkoda tylko że nie wie co sie wokół
          niego dzieje a wszystkie informacje nagina do swoich wyoobrażeń,
          potrzeb i skojarzeń.
    • marksistowski Bojkotować nazi-hanse. Latajmy Lotem 17.02.09, 10:53
      Kochany, polski, nowoczesny LOT.
      Leciałem kompletnie zapruty Lotem. Kochane polskie stewardessy dały
      mi dwie poduszki i ułozly do snu z tyłu na podłodze. LOT to kochana
      Polska w powietrzu.
    • jureek Re: _____________Tusk nie lata Lufthansą? 17.02.09, 16:28
      Symptomatyczne w jednej i drugiej sprawie jest to, że w obu przypadkach
      dokonfliktu doszło dlatego, że nasz rodak chciał dostać coś, za co nie zapłacił.
      Widać, że honor to już zapomniane słowo. No bo czy honorowym jest żebranie o
      coś, co można przecież bez problemów dostać, jeśli się odpowiednio zapłaci. I to
      jeszcze u Niemca żebrać. Wstyd.
      Jura
      • andrzejg Re: _____________Tusk nie lata Lufthansą? 17.02.09, 16:47
        słuchałem wypowiedź jakiegoś posła z PiSu (nie pamiętam nazwiska),
        który opisywał historie Rokity w sposób znamienny

        'Janek wszedłszy na pokład skorzystał z pustej szafy i powiesił tam
        ubranie, no bo niby dlaczego miałby nie skorzystac?' (z pamięci)

        Inną sprawą jest ow ordnung muss sein - aż do przesady

        Ciekawe jest równiez ,ze Rokita nie tłumaczył sie swoja niewiedzą o
        szafie należącej do klasy biznes. Wiedział i korzystał, bo co ma
        stac puste.

        A.
        • jureek Re: _____________Tusk nie lata Lufthansą? 17.02.09, 17:09
          andrzejg napisał:

          > Inną sprawą jest ow ordnung muss sein - aż do przesady

          To też już raczej przeszłość. Oczywiście, zdarzają się osobniki, które lubią
          pokazać, kto tu rządzi, tacy są w każdej nacji. Nawet taki przysłowiowy kelner z
          PRL lubiał ustawiać gości. Nie jest jednak tak, że w Niemczech jest więcej
          "ordnung" niż u nas w sensie ślepego przestrzegania przepisów. Nieraz widziałem
          pieszych przechodzących na czerwonym, jeśli akurat nie jechał żaden samochód, a
          policja nie reagowała. Ja spotykam się raczej z życzliwym podejściem różnych
          funkcjonariuszy, chociaż po akcencie słychać od razu, że nie jestem Niemcem.
          Kiedyś wyczerpałem z głupoty akumulator stojąc w korku na lewym pasie ruchliwej
          autostrady. Gdy wszyscy ruszyli, ja zostałem jak kołek na lewym pasie
          autostrady. Po chwili zjawiły się dwa radiowozy, które zablokowały na chwilę
          ruch na autostradzie, a panowie policjanci osobiście przepychali mój samochód na
          prawy pas awaryjny. Nie musiałem nawet pomocy drogowej, bo panowie policjanci
          pozwolili mi "pożyczyć" sobie prądu z ich akumulatora, żebym mógł jechać dalej.
          Nie jest to chyba przypadek przesadnego "ordnung muss sein"?
          Jura
          • hasz0 ________ja po wypiciu dużej lampki koniaku 17.02.09, 19:34
            i piwa tak ze 200 g + 0,5 l

            dmuchalem po 3 h
            Niemcom (zachowywali się agresywnie)
            i pojechałem dalej. Trza się umieć zachowac honorowo.

            Zadzwoniła Niemka widząc pralkę ładowaną z garażu o 24:00 którą
            miałem zawieźć jego matce.
            • jureek Re: trza się umieć zachować honorowo 18.02.09, 00:39
              No właśnie, Haszu. Czy jest to zachowanie honorowe, gdy żebrze się, żeby dostać
              coś za darmo, co można normalnie dostać, jeśli się zapłaci.
              Tak właśnie zachował się Rokita i ten pan, który chciał gazetę.
              Jura
          • andrzejg Re: _____________Tusk nie lata Lufthansą? 18.02.09, 11:32
            leciałem kiedyś liniami AirBerlin z między ladowaniem na Majorce
            Samolot stał niedaleko , tak więc poszlismy do niego pieszo
            Ja z zona , tak jak i inni pasażerowie równiutko po linii, które
            wyznaczały trasę dojscia do samolotu. Linia ta była lekko połamana,
            takie boki trójkąta prostokatnego. Wszyscy przykładnie szli po tych
            liniach, , a jedna pasażerka (Hiszpanka zresztą) na przełaj po
            przekatnej. Dostała burę od stewardessy.

            A.
            • jureek Re: _____________Tusk nie lata Lufthansą? 18.02.09, 11:40
              Hiszpanka słusznie dostała burę. I myślę, że na każdym lotnisku taką burę by
              dostała. Nie można chodzić po płycie lotniska, jak się chce, to zbyt niebezpieczne.
              Jura
              • andrzejg Re: _____________Tusk nie lata Lufthansą? 18.02.09, 17:38
                To samo sobie wtedy pomyslałem i tak wpadłem w zadumę nad przyczyna
                takiego zachowania. Przecież ta Hiszpanka doskonale widziała co sie
                dzieje. Kulturowa róznica?Żywiołowość?

                A i nasi 'żywiołowcy' chcą nazwac normalnym swoje zachowania

                A.
            • haszszachmat __"lekko" połamana linia w trójkącie prostokątnym? 18.02.09, 11:41
              Nie widziałem takiego cudu.
              Może w geometrii nieeuklidesowej...
              Oficer armii c.k.


              1832 - praca o geometrii nieeuklidesowej

              „Appendix scientiam spatii absolute veram exhibens” czyli
              dodatek przedstawiający absolutnie prawdziwą naukę o przestrzeni
              Dodatek do podręcznika matematyki napisanego przez ojca

              Obu traktowano jak maniaków. Spotkali się z kompletną obojętnością,
              lekceważącymi docinkami i drwinami.

              Immanuel Kant (1724-1804) - geometria euklidesowa jest inherentna
              w naturze.
              Dopiero ~1860 r. Opublikowano korespondencję Gaussa, który bardzo
              chwalił Łobaczewskiego i Bólyaia, Próbował zmierzyć kąty trójkąta o
              bokach kilkudziesięciu kilometrów (pod Getyngą).

              1854 - P, H, E
              P - przez punkt nie leżący na prostej przechodzi dokładnie jedna
              doń równoległa (nie mająca punktów wspólnych)
              H - przez punkt przechodzi nieskończenie wiele prostych nie
              mających z nią punktów wspólnych). Dwie proste graniczne
              nazywamy równoległymi (lewą i prawą) a pozostałe nazywamy
              rozbieżnymi (lub nadrównoległymi)
              E - przez punkt nie przechodzi ani jedna prosta nie przecinająca
              podstawy (wszystkie koła wielkie na globusie przecinają się)
              Geometria hiperboliczna jest bardziej podobna do eliptycznej niż do
              płaskiej.
              Gdy porównamy te trzy geometrie to nasza płaska geometrią jest
              jakąś dziwną anomalią
              • andrzejg mało w zyciu widziałeś/nt 18.02.09, 17:39
    • cyniol Re: _____________Tusk nie lata Lufthansą? 18.02.09, 00:24
      wiadomosci.onet.pl/komentarz.html
      • hasz0 posiedzi od 6 mcy - 5 lat za naruszenie ciała ste 18.02.09, 00:30
        wardessy.
        • haszszachmat ________ofiara miała znaleźć 120 ofiar skrytob. SB 18.02.09, 09:47
          ________pochylę się nad Tobą dziecko
          Autor: haszszachmat 18.02.09, 09:42 Dodaj do ulubionych Skasujcie
          Odpowiedz cytując Odpowiedz

          pokazałaś mi dziewczynko tym rysuneczkiem do jakiego stanu
          świadomości pokoleniowej rodziców i dzieci /kontra dziadkowie/
          doprowadziła ekipa okrągłostołowa, która umożliwiła wbrew
          oczekiwaniom narodu na zawłaszczanie wszystkich organizacji
          obywatelskich przez twórców i popleczników patologicznej
          transformacji po 1989 roku.

          Nie ma też historyków w Polsce, którzy by zajęli się tym
          wielowątkowym aspektem - choć tak brzemiennym we wszelkie patologie
          nie mające precedensu w tak przecież sprzyjającym okresie w całych
          dziejach Polski.

          IPN jest dziś programowo niszczony a szczątkowa w tym rozumieniu
          działalność, nakierowana głównie na martyrologię i częściowo tylko
          na obronę przed rosyjskimi, ukraińskimi, żydowskimi i niemieckimi
          rewizjonistami historii II WŚ Polski, kompletnie zagłuszana i
          torpedowana medialnym wrzaskiem, w którym niestety uczestniczą
          saturycy tacy jak Sadurski, Ogórek i wielu innych.

          Ten zmasowany FRONT antypolaków i antypatriotów zaprzęgniętych do
          dyszla kieratu światowej finasjery nie ustaje w deformowaniu
          świadomości i postaw pokoleń powojennych Polaków.

          Nawet taka oczywista OCZYWISTOŚĆ jak

          ________fundament DEMOKRACJI_____________tzn. wiedza,

          że opozycja jest gwarantem jakości rządu
          jedynie wtedy, gdy krytyka rządu będzie słyszana w mediach i

          i gdy to prawo opozycji do krytyki rządu
          - nie bedzie kwestionowane przez żadne autorytety
          - nie jest Ci znana!!!

          Platforma i media oraz artyści i nauczyciele, włączajac w to
          naukowców i nauczycieli akademickich, NIESTETY

          są ciężko chore na przewlekłą CZERWONKĘ BOLSZEWICKĄ...

          sra'ją na wszelkie wartości, zasady, utrwalone przez wieki tabu
          cywilizacyjne, normy moralne i etyczne, na skutki społeczne... dawno
          już znane i opublikowane przez socjologów, psychiatrów i
          psychologów, na umowy społeczne i zwyczajne wychowanie jakie w
          normalnych społeczeństwach jest zazwyczaj wpojone przez rodziców.

          Te kosztowne kampanie medialne dla rozbrykanych na stare lata,
          synalków UB-eków, te ksiażki pisane przez szmaty charakterologiczne,
          wyprane z przyzwoitości wysługujące się rynsztokowym tajnym oprawcom
          jako lekarze UB-eccy maskujace ekspertyzami ich skrytobójcz
          zbrodnie,
          m.in. Pyjasa, te sądy, te prokuratury, ci obrońcy beneficjentów
          zatuszowania zbrodni najlepszych synó Ojczyzny...

          nie dopuszczający do ukazania pełenej prawdy o kapusiowskim
          charakterze struktur tej karykatury państwa, w które tak naiwnie
          wierzyła ostatnia porwana ofiara agresywnej służalczości
          wobec globalnych hien!

          I zapłaciła ścietą głową za swą naiwną wiarę!

          Wychowano pokolenia, w ktorym gwałt na koledze, zabicie przechodnia
          dla zabawy, zmakabryczna zbrodnia na koleżance to pryszcz.

          Z takimi tu rozmawiam - którzy tego - co ja tu na Aquie od 10 lat
          opisuję...a co widzi każdy normalny niewytresowany analfabeta -

          nie widzą bo zasłania im ten prawdziwy obraz
          zniszczonej Polski PERMANETNA kampania wizerunkowa!!!

          Tak nieowybrażalnie sztuczna - WIELKA FIKCJA - wykreowanego
          zamordowanego laptopa i autorytarnego satrapy, nazistę i gnojarka,
          bolszewika i faszystę, pedała i jednoczesnie homofoba, dyktatora i
          uzurpatora, ze niewidoczna dla moich krytyków!

          Fikcja, ze chciał zniszczyć postępową, pzrewidującą, błyskawicznie
          reagująca na zagrożenia, czystą krystalicznie partię, dbająca o
          starych, chorych, bezdomnych i skrzywdzonych!
          Tę walczacą z bezrobociem, nadużyciami i korupcją, nie dopuszczająca
          ani starych ani młodych komuchów do władzy, tę partię - która tak
          zabiegała o POPiS przed wyborami i ktora w świetle kamer tak starała
          się namówić
          przegraną nieznacznie koleżankę... miłymi komplementami uprzejmego
          Palikota, Niesiołowskiego, skromna Hanną Gronkowiec, tę partię z
          prawdomównym, dotrzymującym słowa, posiadającym wrodzone wyczucie
          ekonomiczne i polityczne Tuska.

          Znanego patrioty z jego młodzieńczych zapisków...
          pełnych miłości do Ojczyzny (nie pamiętam czy Polski) i ktorej to
          politycy tak trafnie i na czasie wypowiadali się na tematy aktualne.

          Jesteś dziewczynko Awuk nieodrodną córa tego cmentarnego syndromu.
          Nie pamiętasz sklerotyczka nawet tego co było 2 - 3 lata temu.

Pełna wersja