Dodaj do ulubionych

W Tabernakulum mieszka Bog

IP: *.dyn.optonline.net 22.11.03, 09:28

i jest to Bog prawdziwy,ktory ociera lzy cierpiacym,
i przychodzi z pomoca placzacym;wszystkim tym ktorzy
wierza w Niego,a co najwazniejsze kochaja Go.
Pamietam jak dzis,kiedy slowo "tabernakulum" wywolywalo
we mnie dreszcze,to takie piekne slowo,tak piekne jak Ten
co w Nim mieszka;"bo to Ten co stapil z Nieba,
Wielki i Dobry Pan,co zbawil dusze moja,meka i krwia Swych ran..."
"...i przyjal Swe mieszkanie w Tym Tabernakulum...".
To wspaniala piesn,ktora czasami mozna uslyszec w polskich kosciolach
w okresie Wielkiego Postu.
Jak to dobrze,ze Bog istnieje,i ze isnieje Kosciol Katolicki.

obcy,smile
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Re: W Tabernakulum mieszka Bog IP: *.dip.t-dialin.net 22.11.03, 10:04
      a ja mam wrazenie, ze Bog mieszka w nas...jezeli go tam wposcimy.
      W Tabernakulum moze mieszkac co najwyzej kurz
      • Gość: wqrwiony2 Po co z wojującymi nihilistami gadasz? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 23.11.03, 00:41
      • Gość: obcy Re: W Tabernakulum mieszka Bog IP: *.dyn.optonline.net 23.11.03, 01:17
        Gość portalu: ... napisał(a):

        > a ja mam wrazenie, ze Bog mieszka w nas...jezeli go tam wposcimy.
        > W Tabernakulum moze mieszkac co najwyzej kurz

        Popelniasz ten sam blad co Twoj kolega Palnick,ktory nawet nie
        wierzy,ze Bog jest obecny w tym co podlega widocznej przez wiernych
        konsekracji,bo on nie wierzy w nic,tylko w swoja logike,ktora jest
        poprostu nielogiczna nawet z punktu widzenia logiki implikacji.
        Jezeli nie ma w Tobie Boga,to jak mozesz wierzyc w cos takiego jak
        Tabernakulum,tam Bog istnieje naprawde,tyle tylko,ze dla tych co
        w Niego wierza.
        Zreszta,Tabernakulum ma oprocz tego,ze jest w nim Bog pewne znaczenie
        symboliczne,a mianowicie takie,ze jest on tam zamkniety na klucz,
        co wyraza to,ze jest ON dla nas nie tylko niewidoczny,ale i niedostepny
        bezposrednio,tylko wtedy kiedy chcemy Go zobaczyc i przyjac do siebie,
        czyli pokochac.
        Ale to wszystko moze byc zrozumiale tylko dal tych,ktorzy Go kochaja,
        lub chca pokochac ze wszystkich swych sil.Niestety On nas kocha i chce
        byc kochanym,bo jest wlasnie tylko Miloscia.

        pozdrowinia,

        obcy,smile

        • Gość: Nihil Re: W Tabernakulum mieszka Bog IP: *.72.69.197.Dial1.Orlando1.Level3.net 23.11.03, 01:33
          Gość portalu: obcy napisał(a):

          > Gość portalu: ... napisał(a):
          >
          > > a ja mam wrazenie, ze Bog mieszka w nas...jezeli go tam wposcimy.
          > > W Tabernakulum moze mieszkac co najwyzej kurz
          >
          > Popelniasz ten sam blad co Twoj kolega Palnick,ktory nawet nie
          > wierzy,ze Bog jest obecny w tym co podlega widocznej przez wiernych
          > konsekracji,bo on nie wierzy w nic,tylko w swoja logike,ktora jest
          > poprostu nielogiczna nawet z punktu widzenia logiki implikacji.
          > Jezeli nie ma w Tobie Boga,to jak mozesz wierzyc w cos takiego jak
          > Tabernakulum,tam Bog istnieje naprawde,tyle tylko,ze dla tych co
          > w Niego wierza.
          > Zreszta,Tabernakulum ma oprocz tego,ze jest w nim Bog pewne znaczenie
          > symboliczne,a mianowicie takie,ze jest on tam zamkniety na klucz,
          > co wyraza to,ze jest ON dla nas nie tylko niewidoczny,ale i niedostepny
          > bezposrednio,tylko wtedy kiedy chcemy Go zobaczyc i przyjac do siebie,
          > czyli pokochac.
          > Ale to wszystko moze byc zrozumiale tylko dal tych,ktorzy Go kochaja,
          > lub chca pokochac ze wszystkich swych sil.Niestety On nas kocha i chce
          > byc kochanym,bo jest wlasnie tylko Miloscia.
          >
          > pozdrowinia,
          >
          > obcy,smile


          > No dobrze, niech sobie Bog mieszka w tabernakulum. Ostatecznie kroliki sie
          tez w klatkach trzyma. Ale dlaczego sie tego Boga zamyka na klucz? Przeciez
          musi od czasu do czasu przeleciec ta niepokalana chyba. Bo to nieprzyzwoicie
          nie wypelniac obowiazkow...
          >
          >
        • Gość: Palnick Mała weszka ;) IP: *.stenaline.com 23.11.03, 03:51

          > Gość portalu: ... napisał(a):
          >
          > > a ja mam wrazenie, ze Bog mieszka w nas...jezeli go tam wposcimy.
          > > W Tabernakulum moze mieszkac co najwyzej kurz
          --------------------
          Obcy:

          > Popelniasz ten sam blad co Twoj kolega Palnick,ktory nawet nie
          > wierzy,ze Bog jest obecny w tym co podlega widocznej przez wiernych
          > konsekracji,bo on nie wierzy w nic,tylko w swoja logike,ktora jest
          > poprostu nielogiczna nawet z punktu widzenia logiki implikacji.
          > Jezeli nie ma w Tobie Boga,to jak mozesz wierzyc w cos takiego jak
          > Tabernakulum,tam Bog istnieje naprawde,tyle tylko,ze dla tych co
          > w Niego wierza.
          > Zreszta,Tabernakulum ma oprocz tego,ze jest w nim Bog pewne znaczenie
          > symboliczne,a mianowicie takie,ze jest on tam zamkniety na klucz,
          > co wyraza to,ze jest ON dla nas nie tylko niewidoczny,ale i niedostepny
          > bezposrednio,tylko wtedy kiedy chcemy Go zobaczyc i przyjac do siebie,
          > czyli pokochac.
          > Ale to wszystko moze byc zrozumiale tylko dal tych,ktorzy Go kochaja,
          > lub chca pokochac ze wszystkich swych sil.Niestety On nas kocha i chce
          > byc kochanym,bo jest wlasnie tylko Miloscia.
          >
          > pozdrowinia,
          >
          > obcy,smile
          ---------------
          Jasno, krótko i treściwie wink
          Ale co powiesz o tym oto swoim poscie? Czy on nie jest tozsamy z tym co mówił
          twój przedmówca a ty teraz zdecydowanie odrzucasz? Jak to z toba jest?
          Krętacz, cymbał, paranoik?
          Nie rozmawiajcie z tym prymitywnym prowokatorem, który co miesiąc, ba co parę
          chwil mówi co innego. Teraz bedzie twierdził, że to podszywacz - żałosne.

          --------------------------------
          Re: Czy Jezus byl żeńskim klonem?

          Autor: Gość: obcy IP: *.dyn.optonline.net
          Data: 10.10.2003 05:09 + odpowiedz na list

          Testament to tylko jedna wersja wiedzy o Bogu. Znam wiele innych - np. nauki
          przyrodnicze. Dlaczego ograniczasz swa wiedze tylko to mitow, napisanych ok
          2000 lat temu? Bog jest w czlowieku, jesli chce go odnalezc.

          Jaka nauka sie zajmowalem?
          Zajmowalem sie i dalej sie zajmuje fizyka.
          Jestem fizykiem od urodzenia az do dzis.

          zegnam,

          obcy,smile

    • Gość: Palnick Czy w Tabernakulum mieszka Bog? IP: *.stenaline.com 22.11.03, 10:19
      Gość portalu: obcy napisał(a):

      > i jest to Bog prawdziwy,ktory ociera lzy cierpiacym,
      > i przychodzi z pomoca placzacym;wszystkim tym ktorzy
      > wierza w Niego,a co najwazniejsze kochaja Go.
      > Pamietam jak dzis,kiedy slowo "tabernakulum" wywolywalo
      > we mnie dreszcze,to takie piekne slowo,tak piekne jak Ten
      > co w Nim mieszka;"bo to Ten co stapil z Nieba,
      > Wielki i Dobry Pan,co zbawil dusze moja,meka i krwia Swych ran..."
      > "...i przyjal Swe mieszkanie w Tym Tabernakulum...".
      > To wspaniala piesn,ktora czasami mozna uslyszec w polskich kosciolach
      > w okresie Wielkiego Postu.
      > Jak to dobrze,ze Bog istnieje,i ze isnieje Kosciol Katolicki.
      >
      > obcy,smile
      -------------

      Obcy, szanuję twoje przekonania, jakkolwiek byłyby mi obce wink Chciałbym tylko w
      kwestii formalnej zwrócić Twoja uwagę na rozbieżność Twojego rozumienia
      misterium mszy świętej z oficjalną wykładnią Twojego ukochanego Kościoła
      Katolickiego. Otóż wg. KK w tabernakulum nie mieszka Bóg. Opłatek staje się
      nim, jego ciałem dopiero za sprawą i na życzenie kapłana odprawiającego mszę.
      Zaprawdę wielka jest moc sprawcza księży.

      Polecam artykuł:

      www.webmedia.pl/siz/02-1/ofiara.htm

      Fragment:
      "Dostojeństwo kapłana bierze się także stąd, że posiada on moc nad prawdziwym i
      mistycznym ciałem Jezusa Chrystusa. W sprawie mocy, jaką kapłani sprawują nad
      prawdziwym ciałem Jezusa Chrystusa, naucza się, że gdy wygłoszą słowa
      konsekracji, Wcielone Słowo jest zobowiązane posłusznie przyjść do ich rąk w
      postaci sakramentu...
      Sam Bóg posłuszny wypowiedzianym przez kapłanów słowom - HOC EST CORPUS MEUM
      ("To jest ciało moje") - zstępuje na ołtarz, przychodzi gdzie Go zawołają,
      ilekroć Go zawołają, oddając się w ich ręce, choćby byli jego nieprzyjaciółmi.
      Gdy już przyjdzie, pozostaje całkowicie w ich gestii; przesuwają Go z miejsca
      na miejsce, jak im się podoba, mogą też, jeśli sobie życzą, zamknąć Go w
      tabernakulum, zostawić na ołtarzu lub usunąć na zewnątrz kościoła, mogą też,
      jeśli tak postanowią, spożyć Jego ciało lub podać innym jako pokarm...
      W ten sposób kapłan może być nazwany stworzycielem swego Stwórcy, gdyż
      wypowiadając słowa konsekracji, stwarza on jakby Jezusa w sakramencie, dając Mu
      w nim życie, a także oferuje Go jako ofiarę wiecznemu Ojcu... wystarczy, że
      kapłan powie: 'Hoc est corpus meum' i oto chleb przestaje być chlebem, ale
      staje się ciałem Jezusa Chrystusa. Dlatego św. Bernard ze Sienny mówi: 'Moc
      kapłana jest mocą boskiej osoby, gdyż transsubstancjacja chleba wymaga tyle
      samo mocy, ile stworzenie świata'".(7)
      • Gość: Palnick Czy w Tabernakulum mieszka Bog? link poprawiam. IP: *.stenaline.com 22.11.03, 10:21
        www.webmedia.pl/siz/02-1/ofiara.htm
        • kanalia11 Przeciez to wszystko to bzdury nie majace nic wspo 22.11.03, 11:30
          lnego z pierwotnym obrzadkiem chrzescijanskim. To szopka wymyslona przez kler a
          najwazniejszym jej elementem jest taca a wlasciwie to kasa ktora wierni na nia
          klada.
          • Gość: Palnick Drogi K11. IP: *.stenaline.com 22.11.03, 12:15
            Zwróć uwagę na treść mojego postu. Tam widać jaką role przypisuje sobie kler -
            oni są faktycznymi władcami bożymi! Na ich rozkaz Chrystus posłusznie wykonuje
            każde polecenie!
            Napisałem to, bo może jakiś wierzący, np. obcy, zacznie się nad tym
            zastanawiać. Może stwierdzi, że coś tu nie gra? Może w ogóle zacznie myśleć?
            Jakie jest moje zdanie na ten temat - chyba wiesz wink
            Pozdr,
            P.
            • kanalia11 Zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci Twojej . 22.11.03, 14:34
              wypowiedzi. Jednak obawiam sie ze przeceniasz osoby do ktorych kierujesz swoje
              slowa. Oni nie sa w stanie zrozumiec ze caly ten bezsensowny obrzadek to zwykly
              teatrzyk stworzony w celach komercyjnych.
              • Gość: Wqrwiony2 Buzi, buzi, cioty - nie zapomnijćie o Ksyssiu! IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 23.11.03, 00:46
                • kanalia11 A ten dalej swoje-cioty wszedzie widzi. Czlowieku 23.11.03, 09:36
                  masz z tym jakis problem??? Rozumiem ze mozesz wstydzic sie swojej
                  homoseksualnej orientacji ale nie odgrywaj sie na innych. To nie nasza wina ze
                  lubisz dawac dupy. Najlepiej wstap do seminarium albo zakonu tam bedziesz wsrod
                  swoich. Znajdziesz ukojenie i juz nie bedziesz taki Wqrwiony.
      • sen.dzia.li Jednak Mieszka 22.11.03, 13:05
        Palnick napisał:

        > Chciałbym tylko w
        > kwestii formalnej zwrócić Twoja uwagę na rozbieżność Twojego rozumienia
        > misterium mszy świętej z oficjalną wykładnią Twojego ukochanego Kościoła
        > Katolickiego. Otóż wg. KK w tabernakulum nie mieszka Bóg. Opłatek staje się
        > nim, jego ciałem dopiero za sprawą i na życzenie kapłana odprawiającego mszę.
        > Zaprawdę wielka jest moc sprawcza księży.
        >
        > Polecam artykuł:
        >
        > www.webmedia.pl/siz/02-1/ofiara.htm
        >
        > Fragment:
        > "Dostojeństwo kapłana bierze się także stąd, że posiada on moc nad prawdziwym
        i
        >
        > mistycznym ciałem Jezusa Chrystusa. W sprawie mocy, jaką kapłani sprawują nad
        > prawdziwym ciałem Jezusa Chrystusa, naucza się, że gdy wygłoszą słowa
        > konsekracji, Wcielone Słowo jest zobowiązane posłusznie przyjść do ich rąk w
        > postaci sakramentu...
        > Sam Bóg posłuszny wypowiedzianym przez kapłanów słowom - HOC EST CORPUS MEUM
        > ("To jest ciało moje") - zstępuje na ołtarz, przychodzi gdzie Go zawołają,
        > ilekroć Go zawołają, oddając się w ich ręce, choćby byli jego
        nieprzyjaciółmi.
        > Gdy już przyjdzie, pozostaje całkowicie w ich gestii; przesuwają Go z miejsca
        > na miejsce, jak im się podoba, mogą też, jeśli sobie życzą, zamknąć Go w
        > tabernakulum, zostawić na ołtarzu lub usunąć na zewnątrz kościoła, mogą też,
        > jeśli tak postanowią, spożyć Jego ciało lub podać innym jako pokarm...
        > W ten sposób kapłan może być nazwany stworzycielem swego Stwórcy, gdyż
        > wypowiadając słowa konsekracji, stwarza on jakby Jezusa w sakramencie, dając
        Mu
        >
        > w nim życie, a także oferuje Go jako ofiarę wiecznemu Ojcu... wystarczy, że
        > kapłan powie: 'Hoc est corpus meum' i oto chleb przestaje być chlebem, ale
        > staje się ciałem Jezusa Chrystusa. Dlatego św. Bernard ze Sienny mówi: 'Moc
        > kapłana jest mocą boskiej osoby, gdyż transsubstancjacja chleba wymaga tyle
        > samo mocy, ile stworzenie świata'".(7)

        Gdy PO przeistoczeniu nie wszystko zostanie spożyte, to, jak myślisz, gdzie
        jest umieszczane? Obcy jest chyba spójny w swoim tytule wątku z doktryną
        Kościoła katolickiego.

        Atrakcyjność danej religii polega własnie na tym, że ma potężnych czarowników.
        • Gość: Palnick Re: Jednak nie mieszka. IP: *.stenaline.com 22.11.03, 13:58
          sen.dzia.li napisał:

          > Gdy PO przeistoczeniu nie wszystko zostanie spożyte, to, jak myślisz, gdzie
          > jest umieszczane? Obcy jest chyba spójny w swoim tytule wątku z doktryną
          > Kościoła katolickiego.
          ------------
          P. Gdy coś zostaje, to razem z serwetkami i innymi akcesoriami mającymi
          styczność z przeistoczoną hostią, zostaje spalone. W tabernakulum nie ma
          przeistoczonych hostii a tylko te, które czekają na polecenia kapłana kierowane
          do Chrystusa wink.
          Obcy się myli, choc ulega potocznemu mniemaniu na ten temat.
          -------------
          > Atrakcyjność danej religii polega własnie na tym, że ma potężnych czarowników.
          -------------
          Pełna zgodawink. Dlatego kler nie cierpi Harry Pottera smile)
          • sen.dzia.li Jedynak, Mieszka! 23.11.03, 17:21
            Jedynak, bo brak rodzeństwa. W tej wersji naturalnie.


            Palnick napisał:

            > Gdy coś zostaje, to razem z serwetkami i innymi akcesoriami mającymi
            > styczność z przeistoczoną hostią, zostaje spalone. W tabernakulum nie ma
            > przeistoczonych hostii a tylko te, które czekają na polecenia kapłana
            kierowane
            >
            > do Chrystusa wink.
            > Obcy się myli, choc ulega potocznemu mniemaniu na ten temat.


            Coś takiego. Mówisz chyba o jakiejs herezji, heretyckiej sekcie bogopalców
            (palą boga). Czy naprawdę taka sekta mogła opanować wnętrze KK? W każdym razie
            teraz
            informacje ortodoksyjne (bez eksperymentalnego popalania).

            >>Kościół posługuje się różnymi symbolami przypominającymi Jezusa Chrystusa, do
            których można zaliczyć obrazy, ikony, figury, a także krzyż. W tych wizerunkach
            Chrystus nie jest jednak realnie obecny, tak jak w Eucharystii. Wizerunki
            Chrystusa są tylko symbolami, znakami mówiącymi nam o Nim, o wydarzeniach z
            Jego życia, o Jego śmierci itp. w zależności od tego, co nam przedstawiają.
            Eucharystii jednak nie można rozumieć jako symbolu. Trzy określenia używane
            przez Kościół: "prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie" (por. KKK 1374),
            podkreślają realność obecności naszego Zbawiciela. [...]

            - Od jakiego momentu Chrystus jest realnie obecny pod postaciami chleba i wina?
            Mk 14,22-25

            - Momentem przeistoczenia chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa jest
            konsekracja. Kiedy kapłan w imieniu Chrystusa i w zjednoczeniu z Nim mówi
            słowa: „Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, to jest bowiem Ciało moje, które za
            was będzie wydane” oraz „Bierzcie i pijcie [...]”, wówczas chleb i wino
            przeistaczają się w prawdziwe Ciało i Krew Chrystusa. Chlebem używanym do
            sprawowania Eucharystii powinien być chleb pszenny, winem - wino gronowe.

            - CO ZNACZY, że obecność Chrystusa w Eucharystii jest stała?

            - We wszystkich sakramentach Chrystus jest obecny przez swoje działanie. Ono to
            urzeczywistnia się w samym momencie sprawowania danego sakramentu, np. w chwili
            polewania wodą chrzczonej osoby i wypowiadania nad nią sakramentalnych słów
            albo też w momencie udzielania rozgrzeszenia przez kapłana. W Eucharystii
            NATOMIAST Chrystus obecny jest w sposób TRWAŁY, czyli także po konsekracji, A
            NAWET po Mszy św. Dlatego też można Najświętszy Sakrament PRZECHOWYWAĆ w
            tabernakulum, ZANOSIĆ Komunię św. chorym itp.<<

            Powiększenie literek i dwa zaznaczone skróty, to moja robota.
            źródło:
            www.teologia.pl
            [Ks. dr M. Kaszewski: Nauka Kościoła w pytaniach i odpowiedziach (cz. 6 -
            sakramenty) - Microsoft Internet Explorer]

            Przy okazji podreklamowałem firme inform., ktora często od internautów zbiera
            baty.



            > Pełna zgodawink. Dlatego kler nie cierpi Harry Pottera smile)


            Zgadza sie...
            • Gość: obcy Re: Jedynak, Mieszka! IP: *.dyn.optonline.net 24.11.03, 01:55

              sen.dzia.li napisał:

              > Jedynak, bo brak rodzeństwa. W tej wersji naturalnie.
              >
              >
              > Palnick napisał:
              >
              > > Gdy coś zostaje, to razem z serwetkami i innymi akcesoriami mającymi
              > > styczność z przeistoczoną hostią, zostaje spalone. W tabernakulum nie ma
              > > przeistoczonych hostii a tylko te, które czekają na polecenia kapłana
              > kierowane
              > >
              > > do Chrystusa wink.
              > > Obcy się myli, choc ulega potocznemu mniemaniu na ten temat.
              >
              >
              > Coś takiego. Mówisz chyba o jakiejs herezji, heretyckiej sekcie bogopalców
              > (palą boga). Czy naprawdę taka sekta mogła opanować wnętrze KK? W każdym
              razie
              > teraz
              > informacje ortodoksyjne (bez eksperymentalnego popalania).
              >
              > >>Kościół posługuje się różnymi symbolami przypominającymi Jezusa Chrystu
              > sa, do
              > których można zaliczyć obrazy, ikony, figury, a także krzyż. W tych
              wizerunkach
              >
              > Chrystus nie jest jednak realnie obecny, tak jak w Eucharystii. Wizerunki
              > Chrystusa są tylko symbolami, znakami mówiącymi nam o Nim, o wydarzeniach z
              > Jego życia, o Jego śmierci itp. w zależności od tego, co nam przedstawiają.
              > Eucharystii jednak nie można rozumieć jako symbolu. Trzy określenia używane
              > przez Kościół: "prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie" (por. KKK 1374),
              > podkreślają realność obecności naszego Zbawiciela. [...]
              >
              > - Od jakiego momentu Chrystus jest realnie obecny pod postaciami chleba i
              wina?
              >
              > Mk 14,22-25
              >
              > - Momentem przeistoczenia chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa jest
              > konsekracja. Kiedy kapłan w imieniu Chrystusa i w zjednoczeniu z Nim mówi
              > słowa: „Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, to jest bowiem Ciało moje, któ
              > re za
              > was będzie wydane” oraz „Bierzcie i pijcie [...]”, wówczas ch
              > leb i wino
              > przeistaczają się w prawdziwe Ciało i Krew Chrystusa. Chlebem używanym do
              > sprawowania Eucharystii powinien być chleb pszenny, winem - wino gronowe.
              >
              > - CO ZNACZY, że obecność Chrystusa w Eucharystii jest stała?
              >
              > - We wszystkich sakramentach Chrystus jest obecny przez swoje działanie. Ono
              to
              >
              > urzeczywistnia się w samym momencie sprawowania danego sakramentu, np. w
              chwili
              >
              > polewania wodą chrzczonej osoby i wypowiadania nad nią sakramentalnych słów
              > albo też w momencie udzielania rozgrzeszenia przez kapłana. W Eucharystii
              > NATOMIAST Chrystus obecny jest w sposób TRWAŁY, czyli także po konsekracji, A
              > NAWET po Mszy św. Dlatego też można Najświętszy Sakrament PRZECHOWYWAĆ w
              > tabernakulum, ZANOSIĆ Komunię św. chorym itp.<<
              >
              > Powiększenie literek i dwa zaznaczone skróty, to moja robota.
              > źródło:
              > www.teologia.pl
              > [Ks. dr M. Kaszewski: Nauka Kościoła w pytaniach i odpowiedziach (cz. 6 -
              > sakramenty) - Microsoft Internet Explorer]
              >
              > Przy okazji podreklamowałem firme inform., ktora często od internautów zbiera
              > baty.
              >
              >
              >
              > > Pełna zgodawink. Dlatego kler nie cierpi Harry Pottera smile)
              >
              >
              > Zgadza sie...

              Wreszcie ktos normalny zabral tutaj glos.
              Niestety,ale nie bedzie on jak mi sie wydaje zrozumialy poprzez
              tego Palnicka,ktory juz dawno stracil jakikolwiek kontakt z rzeczywistoscia;
              jest to dla niego taki jezyk,jak dla mnie jezyk papuasow;to czlowiek
              ktorego mozg juz dawno rozlozyl sie i wystepuja tam tylko odruchy myslenia
              na zasadzie trudnych,ale ciagle jeszcze mozliwych wspomnien.
              Trudno w tej sytuacji oczekiwac z nim jakies dyskusji;zreszta ostatnio
              zaklada na forum Kraj Club wlasnych wielbicieli,czyli tworzy na tym forum
              nowy zaklad psychiatryczny.

              pozdrowienia,

              obcy,smile

              • Gość: Palnick Re: Jedynak, Mieszka! A gdzie mieszkają obcy? IP: *.stenaline.com 24.11.03, 02:52

                > Gość portalu: ... napisał(a):
                >
                > > a ja mam wrazenie, ze Bog mieszka w nas...jezeli go tam wposcimy.
                > > W Tabernakulum moze mieszkac co najwyzej kurz
                --------------------
                Obcy:

                > Popelniasz ten sam blad co Twoj kolega Palnick,ktory nawet nie
                > wierzy,ze Bog jest obecny w tym co podlega widocznej przez wiernych
                > konsekracji,bo on nie wierzy w nic,tylko w swoja logike,ktora jest
                > poprostu nielogiczna nawet z punktu widzenia logiki implikacji.
                > Jezeli nie ma w Tobie Boga,to jak mozesz wierzyc w cos takiego jak
                > Tabernakulum,tam Bog istnieje naprawde,tyle tylko,ze dla tych co
                > w Niego wierza.
                > Zreszta,Tabernakulum ma oprocz tego,ze jest w nim Bog pewne znaczenie
                > symboliczne,a mianowicie takie,ze jest on tam zamkniety na klucz,
                > co wyraza to,ze jest ON dla nas nie tylko niewidoczny,ale i niedostepny
                > bezposrednio,tylko wtedy kiedy chcemy Go zobaczyc i przyjac do siebie,
                > czyli pokochac.
                > Ale to wszystko moze byc zrozumiale tylko dal tych,ktorzy Go kochaja,
                > lub chca pokochac ze wszystkich swych sil.Niestety On nas kocha i chce
                > byc kochanym,bo jest wlasnie tylko Miloscia.
                >
                > pozdrowinia,
                >
                > obcy,smile
                ---------------
                Jasno, krótko i treściwie wink
                Ale co powiesz o tym oto swoim poscie? Czy on nie jest tozsamy z tym co mówił
                twój przedmówca a ty teraz zdecydowanie odrzucasz? Jak to z toba jest?
                Krętacz, cymbał, paranoik?
                Nie rozmawiajcie z tym prymitywnym prowokatorem, który co miesiąc, ba co parę
                chwil mówi co innego. Teraz bedzie twierdził, że to podszywacz - żałosne.

                --------------------------------
                Re: Czy Jezus byl żeńskim klonem?

                Autor: Gość: obcy IP: *.dyn.optonline.net
                Data: 10.10.2003 05:09 + odpowiedz na list

                Testament to tylko jedna wersja wiedzy o Bogu. Znam wiele innych - np. nauki
                przyrodnicze. Dlaczego ograniczasz swa wiedze tylko to mitow, napisanych ok
                2000 lat temu? Bog jest w czlowieku, jesli chce go odnalezc.

                Jaka nauka sie zajmowalem?
                Zajmowalem sie i dalej sie zajmuje fizyka.
                Jestem fizykiem od urodzenia az do dzis.

                zegnam,

                obcy,smile
                --------------------
                Wyjaśnij tę przemianęwink

                Emily,to proste obcy vel dziki teraz zrobił krok do przodu. Zaakceptował swoje
                rozdwojenie jaźni i pisze w obu postaciach jako obcy.
                To cymbał brzmiacy (matowo) smile)
                Pozdr.
                P.
                • Gość: obcy Re: Jedynak, Mieszka! A gdzie mieszkają obcy? IP: *.dyn.optonline.net 24.11.03, 03:01

                  Gość portalu: Palnick napisał(a):

                  >
                  > > Gość portalu: ... napisał(a):
                  > >
                  > > > a ja mam wrazenie, ze Bog mieszka w nas...jezeli go tam wposcimy.
                  > > > W Tabernakulum moze mieszkac co najwyzej kurz
                  > --------------------
                  > Obcy:
                  >
                  > > Popelniasz ten sam blad co Twoj kolega Palnick,ktory nawet nie
                  > > wierzy,ze Bog jest obecny w tym co podlega widocznej przez wiernych
                  > > konsekracji,bo on nie wierzy w nic,tylko w swoja logike,ktora jest
                  > > poprostu nielogiczna nawet z punktu widzenia logiki implikacji.
                  > > Jezeli nie ma w Tobie Boga,to jak mozesz wierzyc w cos takiego jak
                  > > Tabernakulum,tam Bog istnieje naprawde,tyle tylko,ze dla tych co
                  > > w Niego wierza.
                  > > Zreszta,Tabernakulum ma oprocz tego,ze jest w nim Bog pewne znaczenie
                  > > symboliczne,a mianowicie takie,ze jest on tam zamkniety na klucz,
                  > > co wyraza to,ze jest ON dla nas nie tylko niewidoczny,ale i niedostepny
                  > > bezposrednio,tylko wtedy kiedy chcemy Go zobaczyc i przyjac do siebie,
                  > > czyli pokochac.
                  > > Ale to wszystko moze byc zrozumiale tylko dal tych,ktorzy Go kochaja,
                  > > lub chca pokochac ze wszystkich swych sil.Niestety On nas kocha i chce
                  > > byc kochanym,bo jest wlasnie tylko Miloscia.
                  > >
                  > > pozdrowinia,
                  > >
                  > > obcy,smile
                  > ---------------
                  > Jasno, krótko i treściwie wink
                  > Ale co powiesz o tym oto swoim poscie? Czy on nie jest tozsamy z tym co mówił
                  > twój przedmówca a ty teraz zdecydowanie odrzucasz? Jak to z toba jest?
                  > Krętacz, cymbał, paranoik?
                  > Nie rozmawiajcie z tym prymitywnym prowokatorem, który co miesiąc, ba co parę
                  > chwil mówi co innego. Teraz bedzie twierdził, że to podszywacz - żałosne.
                  >
                  > --------------------------------
                  > Re: Czy Jezus byl żeńskim klonem?
                  >
                  > Autor: Gość: obcy IP: *.dyn.optonline.net
                  > Data: 10.10.2003 05:09 + odpowiedz na list
                  >
                  > Testament to tylko jedna wersja wiedzy o Bogu. Znam wiele innych - np. nauki
                  > przyrodnicze. Dlaczego ograniczasz swa wiedze tylko to mitow, napisanych ok
                  > 2000 lat temu? Bog jest w czlowieku, jesli chce go odnalezc.
                  >
                  > Jaka nauka sie zajmowalem?
                  > Zajmowalem sie i dalej sie zajmuje fizyka.
                  > Jestem fizykiem od urodzenia az do dzis.
                  >
                  > zegnam,
                  >
                  > obcy,smile
                  > --------------------
                  > Wyjaśnij tę przemianęwink
                  >
                  > Emily,to proste obcy vel dziki teraz zrobił krok do przodu. Zaakceptował
                  swoje
                  > rozdwojenie jaźni i pisze w obu postaciach jako obcy.
                  > To cymbał brzmiacy (matowo) smile)
                  > Pozdr.
                  > P.

                  Widze,ze z toba jest coraz gorzej.
                  Powtarzasz to samo w roznych miejscach,bo juz,tak jak przewidywalem,
                  wysiadly ci osrodki odpowiedzialne za teraz juz jakiekolwiek myslenie.

                  Radze jak najszybciej do psychiatry.

                  Trzymam za ciebie kciuki.Wierze ze dasz sobie rade.

                  obcy,smile
                  • Gość: Palnick Re: Jedynak, Mieszka! A gdzie mieszkają obcy? IP: *.stenaline.com 24.11.03, 03:06
                    Nie potrafisz wyjaśnic swojego krętactwa, udawania różnych osób naraz, ba
                    prowadzenia ze soba sporów?
                    To nic dziwnego przy twoich mozliwosciach intelektualnych - zwłaszcza w trakcie
                    paranoi. Czy jesteś ubezpieczony?
                    Szukaj pomocy u lekarzy.
                    • Gość: obcy Re: Jedynak, Mieszka! A gdzie mieszkają obcy? IP: *.dyn.optonline.net 24.11.03, 04:26
                      Gość portalu: Palnick napisał(a):

                      > Nie potrafisz wyjaśnic swojego krętactwa, udawania różnych osób naraz, ba
                      > prowadzenia ze soba sporów?
                      > To nic dziwnego przy twoich mozliwosciach intelektualnych - zwłaszcza w
                      trakcie
                      >
                      > paranoi. Czy jesteś ubezpieczony?
                      > Szukaj pomocy u lekarzy.

                      Jak widac to juz twoje labedzie spiewy.
                      Jestes skonczony.A wiesz dlaczego?
                      Bo jestes idiota,bo zaczales ze mna,a ten kto to zrobi jest
                      wczesniej czy pozniej skonczony.
                      Adios,



              • sen.dzia.li Re: Jedynak, Mieszka! 26.11.03, 23:38
                > Wreszcie ktos normalny zabral tutaj glos.



                Muszę lojalnie uprzedzić, że ja tylko
                w przeważających chwilach jestem normalny. W pozostałych jestem skłonny
                przedstawiać się na przykład
                jako Ap-solut, a nawet wypowiadać się - tak podpisany - w Krzysia52 wątku o
                rypkach i tabernakulum. A niekiedy
                zachowuję się jak kompletny antyreligijny furiat, dotyczy to w szczególności
                wątku karlina "Granice".
                • drf LET US GO UP TO ZION! 27.11.03, 00:40
                  Be ye also patient; stablish your hearts: for the coming of the Lord draweth
                  nigh (James 5:8)
                  For the Lord himself shall descend from heaven with a shout, with the voice of
                  the archangel, and with the trump of God: and the dead in Messiah shall rise
                  first: Then we which are alive and remain shall be caught up together with them
                  in the clouds, to meet the Lord in the air: and so shall we ever be with the
                  Lord (1Thess 4:16,17)
                  Amen. Even so, come, Lord Yeshua! (Rev 22:20)


                  www.kolumbus.fi/gematria/zionism.htm


                  www.kolumbus.fi/gematria/english.htm
                  • Gość: obcy Re: LET US GO UP TO ZION! IP: *.dyn.optonline.net 27.11.03, 01:11
                    drf napisał:

                    > Be ye also patient; stablish your hearts: for the coming of the Lord draweth
                    > nigh (James 5:8)
                    > For the Lord himself shall descend from heaven with a shout, with the voice
                    of
                    > the archangel, and with the trump of God: and the dead in Messiah shall rise
                    > first: Then we which are alive and remain shall be caught up together with
                    them
                    >
                    > in the clouds, to meet the Lord in the air: and so shall we ever be with the
                    > Lord (1Thess 4:16,17)
                    > Amen. Even so, come, Lord Yeshua! (Rev 22:20)
                    >

                    Skoro jak zauwazylem po Twoich innych postach znasz jezyk polski,
                    to czemu nie przetlumaczysz tego?
                    W ten sposob znaczie wiecej osib mogloby sie do tego jakos
                    ustosunkowac.
                    Chcesz w ten sposob podkreslic Swoja "wielkosc"?
                    A wiec,po co to robisz? Wybierajac zlepki cytatow,tylko po to,aby
                    ironia zabijac;tylko co?chyba tylko siebie.

                    obcy,smile

                    • sen.dzia.li UP TO ZION 27.11.03, 13:48
                      Gość portalu: obcy napisał (jak mi się wydaje, a raczej zacytował kiedyś):


                      Robić mistykom zarzut z tego, że kochają Boga tą
                      władzą, jaka jest przeznaczona do miłości seksualnej,
                      to tak jakby wyrzucać malarzowi, że maluje obrazy
                      farbami wyrabianymi z substancji materialnych. Tylko
                      tą władzą możemy kochać, innej nie mamy. Można by
                      zresztą równie dobrze postawić ten zarzut mężczyźnie,
                      kochającemu kobietę. Cały freudyzm przepojony jest
                      przesądem, którego zwalczanie stawia sobie jako misję,
                      a mianowicie, że wszystko co seksualne, jest niskie.

                      Kto jest przekonany, że ma niewiele grzechów, o
                      niewiele Boga prosi i kocha niewiele.

                      [...]

                      Izrael oparł się Rzymowi, bo jego Bóg, chociaż
                      niematerialny, był doczesnym władcą na poziomie
                      Cesarza. Dzięki temu mógł narodzić się chrystianizm.
                      Religia Izraela nie była dosyć szlachetna, aby być
                      krucha i, dzięki tej odporności, mogła chronić wzrost
                      tego, co jest najbardziej szlachetne.



                      Święty Augustyn (przeciw Pelagiuszowi). Jeśli
                      niewierny przyodzieje tych, co są nadzy itd., czyni
                      źle, choć uczynek jego jest dobry. Bo złe drzewo
                      przynosi złe owoce. A drzewo jest złe, bo "bez wiary
                      nie można się Bogu podobać".

                      To coś dokładnie przeciwnego niż słowa Chrystusa,
                      który mówił: "Po ich owocach poznacie ich" - a nie po
                      drzewie poznacie owoce.


                      ____________


                      Mój komentarz. Nie jestem fizykiem. Lubię jak na Aktualnościach lub na innym
                      forum doku i watto wywołują (lub uczestniczą w tym) słowno argumentacyjne
                      wymiany postów dotyczące fizyki, elektryczności, kwantów... Obecność zabójczej
                      ironii ze strony jakiegoś forumowicza w tych wątkach nie przeciwdziała
                      możliwości znalezienia się tam frapujących miejsc.

                      Pozdrawiam

                      sen
                      • Gość: obcy Re: UP TO ZION IP: *.dyn.optonline.net 28.11.03, 04:14
                        sen.dzia.li napisał:

                        > Gość portalu: obcy napisał (jak mi się wydaje, a raczej zacytował kiedyś):
                        >
                        >
                        > Robić mistykom zarzut z tego, że kochają Boga tą
                        > władzą, jaka jest przeznaczona do miłości seksualnej,
                        > to tak jakby wyrzucać malarzowi, że maluje obrazy
                        > farbami wyrabianymi z substancji materialnych. Tylko
                        > tą władzą możemy kochać, innej nie mamy. Można by
                        > zresztą równie dobrze postawić ten zarzut mężczyźnie,
                        > kochającemu kobietę. Cały freudyzm przepojony jest
                        > przesądem, którego zwalczanie stawia sobie jako misję,
                        > a mianowicie, że wszystko co seksualne, jest niskie.
                        >
                        > Kto jest przekonany, że ma niewiele grzechów, o
                        > niewiele Boga prosi i kocha niewiele.
                        >
                        > [...]
                        >
                        > Izrael oparł się Rzymowi, bo jego Bóg, chociaż
                        > niematerialny, był doczesnym władcą na poziomie
                        > Cesarza. Dzięki temu mógł narodzić się chrystianizm.
                        > Religia Izraela nie była dosyć szlachetna, aby być
                        > krucha i, dzięki tej odporności, mogła chronić wzrost
                        > tego, co jest najbardziej szlachetne.
                        >
                        >
                        >
                        > Święty Augustyn (przeciw Pelagiuszowi). Jeśli
                        > niewierny przyodzieje tych, co są nadzy itd., czyni
                        > źle, choć uczynek jego jest dobry. Bo złe drzewo
                        > przynosi złe owoce. A drzewo jest złe, bo "bez wiary
                        > nie można się Bogu podobać".
                        >
                        > To coś dokładnie przeciwnego niż słowa Chrystusa,
                        > który mówił: "Po ich owocach poznacie ich" - a nie po
                        > drzewie poznacie owoce.
                        >
                        >
                        > ____________
                        >
                        >
                        > Mój komentarz. Nie jestem fizykiem. Lubię jak na Aktualnościach lub na innym
                        > forum doku i watto wywołują (lub uczestniczą w tym) słowno argumentacyjne
                        > wymiany postów dotyczące fizyki, elektryczności, kwantów... Obecność
                        zabójczej
                        > ironii ze strony jakiegoś forumowicza w tych wątkach nie przeciwdziała
                        > możliwości znalezienia się tam frapujących miejsc.
                        >
                        > Pozdrawiam
                        >
                        > sen

                        Tak,kiedys to zacytowalem,sa to slowa niejakiej Simone Weil.
                        Dziwie sie,ze to gdzies tam znalazles,chociaz ja juz sam tego nie
                        potrafie znalesc;byc moze dlatego,ze cytujesz wiecej niz ja wtedy tam,
                        co wiecej urywasz wtedy kiedy moze to dla kogos byc wazne;
                        i tak np fragment cytowany poprze Ciebie:

                        " Święty Augustyn (przeciw Pelagiuszowi). Jeśli
                        > niewierny przyodzieje tych, co są nadzy itd., czyni
                        > źle, choć uczynek jego jest dobry. Bo złe drzewo
                        > przynosi złe owoce. A drzewo jest złe, bo "bez wiary
                        > nie można się Bogu podobać".

                        powinienien byc w calosci (bo,to w przypadku Simone Weil jest
                        bardzo wazne):

                        " Święty Augustyn (przeciw Pelagiuszowi). Jeśli niewierny przyodzieje tych, co
                        są nadzy itd., czyni źle, choć uczynek jego jest dobry. Bo złe drzewo przynosi
                        złe owoce. A drzewo jest złe, bo "bez wiary nie można się Bogu podobać".

                        To coś dokładnie przeciwnego niż słowa Chrystusa, który mówił: "Po ich owocach
                        poznacie ich" - a nie po drzewie poznacie owoce. I przeciwnie - to zupełnie
                        przypomina postawę faryzeuszy wobec Chrystusa. To społeczne bałwochwalstwo,
                        bałwochwalcza cześć oddawana Kościołowi, podobna do bałwochwalczej czci Izraela
                        u Żydów. To coś zupełnie przeciwnego niż historia o Samarytaninie (heretyku
                        tamtych czasów).

                        Oto totalitaryzm.

                        W jaki sposób chrystianizm może przepoić wszystko, nie stając się
                        totalitarnym ? Wszystko we wszystkich - i nie stać się totalitarnym.".

                        A zatem wracajac do rzeczy,to nie rozumiem po co to wszystko cytujesz?
                        Simone Weil nigdy nie poslugiwala sie ironia,to jest czysta filozofia.
                        Ty zas mowisz potem o zabojczej ironii ktora moze rodzic jakies mozliwosci?
                        Tak,moze,tylko co to wszystko ma wspolnego z tym cytatem z Simone Weil,
                        i to w dodatku spreparowanym,po co?
                        Czyzbys chcial powiedziec cos,na co zabraklo Ci odwagi?

                        obcy,smile




                        • sen.dzia.li Dwa alibo sporo więcej 29.11.03, 13:13
                          > byc moze dlatego,ze cytujesz wiecej niz ja wtedy tam,

                          Z całą pewnością nie. Cytat został jedynie w najprostszy możliwy sposób
                          zmniejszony o wewnętrzny fragment.

                          > co wiecej urywasz wtedy kiedy moze to dla kogos byc wazne;

                          Każdy, kto cytuje wspomnianą przez Ciebie Autorkę (lub jej rywali, bo chyba
                          miała w swojej dziedzinie jakichs konkurentów, prawda?, można tak chyba
                          powiedzieć?), jest na to narażony. Nie uniknie urwania w momencie, który
                          zostanie przez inną osobę uznany za przedwczesny.

                          > co to wszystko ma wspolnego z tym cytatem z Simone Weil,
                          > i to w dodatku spreparowanym,

                          Spreparowanym? Jak? Sam odpowiem. Jak zawsze - gdy się cytuje, a nie przytacza
                          (na przykład jakieś opowiadanie czy artykuł) w całości.


                          "A zatem wracajac do rzeczy,to nie rozumiem po co to wszystko cytujesz?
                          Simone Weil nigdy nie poslugiwala sie ironia,to jest czysta filozofia.
                          Ty zas mowisz potem o zabojczej ironii ktora moze rodzic jakies mozliwosci?
                          Tak,moze,tylko co to wszystko ma wspolnego z tym cytatem z Simone Weil,
                          i to w dodatku spreparowanym,po co?
                          Czyzbys chcial powiedziec cos,na co zabraklo Ci odwagi?

                          obcy,smile"

                          Przyświecała mi idea: dwa (alibo sporo więcej) w jednym, a i to raczej krótko.

                          Idea okazała się być mierna, co, przyznaję, wykazałeś. Będę próbował o tym
                          pamietać.

                          Po kolei.

                          Zapoznałem się z postem drf-a (albo dra f., w koncu kto powiedzial, że zasady
                          odmieniania nicków przez przypadki są juz ugruntowane w normach polonistów...).
                          w tym rownież z tym, co jest dane w dwóch linkach. Wszystko, co jest w moim
                          poscie nad kreską, czyli cytat, jest właściwie zamierzone jako równocześnie:
                          luźny komentarz/uzupełnienie do kierunku zaproponowanego przez drefka oraz w
                          mniejszym stopniu jako luźny komentarz/uzupelnienie do całego wątku (w którym
                          się znajdujemy). Ja również nie dopatruję się w wypowiedzi Simone Weil ironii,
                          ani tak powstały mój dwuadresowy komentarz/uzupełnienie nie byl w zamierzeniach
                          jakoś specjalnie ironiczny.

                          Teraz o tym, co zostalo ostro oddzielone kreską i znalazło sie pod nią. Raz -
                          jakaś tam zalecana przeze mnie dawka tolerancji dla posługujących się
                          nieprzyjemną nawet ironią, którzy przecież mimo wszystko kontrastują z durniami
                          płci obojga zaśmiecającymi net głównie swoją ordynarną frustracją. Nie
                          przesądzam, kogo należy zaliczyć do posługujących się, bo jest to kwestią z
                          jednej strony intencji, a z drugiej strony interpretacji. Dwa - prosta uwaga,
                          że "przesiadując" trochę, głównie jako czytelnik, "na Aktualnościach" lubię
                          odmianę od tego, co jest tego forum najbardziej częsta strawą.

                          pozdrawiam

                          sen li

                          P S Ostatniego zdania - o niedostatku odwagi - nie komentuję. Ten brak
                          komentarza to dowód, że dobra wola istnieje we wszechświecie.
                • Gość: obcy Re: Jedynak, Mieszka! IP: *.dyn.optonline.net 27.11.03, 03:19
                  sen.dzia.li napisał:

                  > > Wreszcie ktos normalny zabral tutaj glos.
                  >
                  >
                  >
                  > Muszę lojalnie uprzedzić, że ja tylko
                  > w przeważających chwilach jestem normalny. W pozostałych jestem skłonny
                  > przedstawiać się na przykład
                  > jako Ap-solut, a nawet wypowiadać się - tak podpisany - w Krzysia52 wątku o
                  > rypkach i tabernakulum. A niekiedy
                  > zachowuję się jak kompletny antyreligijny furiat, dotyczy to w szczególności
                  > wątku karlina "Granice".

                  Przykro mi,ale to co piszesz raczej nie swiadczy o tym.
                  Tego nie mogl napisac ktos taki jak np......?
                  Wybacz,ale ja sie znam troche na ludziach,i wiem kiedy kto zartuje,
                  a kiedy pisze bez sensu,jak ten Palnick i inni.

                  pozdrowienia,

                  obcy,smile



      • Gość: obcy Re: Czy w Tabernakulum mieszka Bog? IP: *.dyn.optonline.net 23.11.03, 00:39
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        > Gość portalu: obcy napisał(a):
        >
        > > i jest to Bog prawdziwy,ktory ociera lzy cierpiacym,
        > > i przychodzi z pomoca placzacym;wszystkim tym ktorzy
        > > wierza w Niego,a co najwazniejsze kochaja Go.
        > > Pamietam jak dzis,kiedy slowo "tabernakulum" wywolywalo
        > > we mnie dreszcze,to takie piekne slowo,tak piekne jak Ten
        > > co w Nim mieszka;"bo to Ten co stapil z Nieba,
        > > Wielki i Dobry Pan,co zbawil dusze moja,meka i krwia Swych ran..."
        > > "...i przyjal Swe mieszkanie w Tym Tabernakulum...".
        > > To wspaniala piesn,ktora czasami mozna uslyszec w polskich kosciolach
        > > w okresie Wielkiego Postu.
        > > Jak to dobrze,ze Bog istnieje,i ze isnieje Kosciol Katolicki.
        > >
        > > obcy,smile
        > -------------
        >
        > Obcy, szanuję twoje przekonania, jakkolwiek byłyby mi obce wink Chciałbym tylko
        w
        >
        > kwestii formalnej zwrócić Twoja uwagę na rozbieżność Twojego rozumienia
        > misterium mszy świętej z oficjalną wykładnią Twojego ukochanego Kościoła
        > Katolickiego. Otóż wg. KK w tabernakulum nie mieszka Bóg. Opłatek staje się
        > nim, jego ciałem dopiero za sprawą i na życzenie kapłana odprawiającego mszę.
        > Zaprawdę wielka jest moc sprawcza księży.
        >

        Nieprawda,wiele razy, kiedy jest duzo ludzi w kosciele,Komunie Sw.
        rozdaja inni ksieza;sam widzialem jak podczas juz rozdawanej Komunii Sw.
        wyszedl inny ksiadz i otworzyl kluczykiem Tabernakulum,wyjal z Niego
        olbrzymi zloty kielich pelen oplatkow i zaczal rozdawac Komunie Sw.
        rowniez.Podobnie jest z oplatkiem,ktory sie dzielimy w noc wigilijna,
        a ktory dawniej do mojego domu przynosil w walizce organista,wtedy owym
        Tabernakulum byla walizka tego oranisty.
        Coz wiesz,ale troche za malo,aby wykladac w jakims seminarium duchowym.
        Nawiasem mowiac to jak juz gdzies tam powiedzialem zansz sie na wszystkim,
        tyle tylko,ze to co mowic nie ma wogole sensu,a mowisz duzo,a wiec po co?
        Lepiej zglos sie do NASA,tam przyjmuja tylko tych co wszystko wiedza.
        powodzenia

        obcy,smile


      • Gość: Nihil Okropienstwo!!! IP: *.72.69.197.Dial1.Orlando1.Level3.net 23.11.03, 01:38
        Gość portalu: Palnick napisał(a):
        >
        > Obcy, szanuję twoje przekonania, jakkolwiek byłyby mi obce wink Chciałbym
        tylko w
        >
        > kwestii formalnej zwrócić Twoja uwagę na rozbieżność Twojego rozumienia
        > misterium mszy świętej z oficjalną wykładnią Twojego ukochanego Kościoła
        > Katolickiego. Otóż wg. KK w tabernakulum nie mieszka Bóg. Opłatek staje się
        > nim, jego ciałem dopiero za sprawą i na życzenie kapłana odprawiającego mszę.
        > Zaprawdę wielka jest moc sprawcza księży.
        >
        > Polecam artykuł:
        >
        > www.webmedia.pl/siz/02-1/ofiara.htm
        >
        > Fragment:
        > "Dostojeństwo kapłana bierze się także stąd, że posiada on moc nad
        prawdziwym i
        >
        > mistycznym ciałem Jezusa Chrystusa. W sprawie mocy, jaką kapłani sprawują
        nad
        > prawdziwym ciałem Jezusa Chrystusa, naucza się, że gdy wygłoszą słowa
        > konsekracji, Wcielone Słowo jest zobowiązane posłusznie przyjść do ich rąk w
        > postaci sakramentu...
        > Sam Bóg posłuszny wypowiedzianym przez kapłanów słowom - HOC EST CORPUS MEUM
        > ("To jest ciało moje") - zstępuje na ołtarz, przychodzi gdzie Go zawołają,
        > ilekroć Go zawołają, oddając się w ich ręce, choćby byli jego
        nieprzyjaciółmi.
        > Gdy już przyjdzie, pozostaje całkowicie w ich gestii; przesuwają Go z
        miejsca
        > na miejsce, jak im się podoba, mogą też, jeśli sobie życzą, zamknąć Go w
        > tabernakulum, zostawić na ołtarzu lub usunąć na zewnątrz kościoła, mogą też,
        > jeśli tak postanowią, spożyć Jego ciało lub podać innym jako pokarm...
        > W ten sposób kapłan może być nazwany stworzycielem swego Stwórcy, gdyż
        > wypowiadając słowa konsekracji, stwarza on jakby Jezusa w sakramencie, dając
        Mu
        >
        > w nim życie, a także oferuje Go jako ofiarę wiecznemu Ojcu... wystarczy, że
        > kapłan powie: 'Hoc est corpus meum' i oto chleb przestaje być chlebem, ale
        > staje się ciałem Jezusa Chrystusa. Dlatego św. Bernard ze Sienny mówi: 'Moc
        > kapłana jest mocą boskiej osoby, gdyż transsubstancjacja chleba wymaga tyle
        > samo mocy, ile stworzenie świata'".(7)


        > Juz wole Wietnamczykow od katoli. Ci pierwsi chociaz rabanke z psa zzeraja,
        nie uprawiajac kannibalizmu jak katole...
    • Gość: abstrakt Re: Bóg !JEST! i nigdzie nie mieszka. IP: 81.168.184.* 22.11.03, 13:29
      Inna sprawa to religia, wiara i rytuał. Im należy się szacunek i jeśli ktoś
      wierzy że Bóg mieszka w tabernakulum to trzeba to uszanować.
      • Gość: Palnick Re: Bóg !JEST! i nigdzie nie mieszka. IP: *.stenaline.com 22.11.03, 14:02
        Gość portalu: abstrakt napisał(a):

        > Inna sprawa to religia, wiara i rytuał. Im należy się szacunek i jeśli ktoś
        > wierzy że Bóg mieszka w tabernakulum to trzeba to uszanować.
        -------------------
        Szacunek należy sie cudzym przekonaniom, które nie naruszają swobody przekonań
        innych ludzi. Cudza wiara również zasługuje na taka tolerancję.
        Inna sprawa to osobiste poglądy na temat religii, zwiazanych z nią instytucji
        oraz rytuałów.
    • Gość: diabelek Bog chyba mieszka w niebie. IP: *.sympatico.ca 23.11.03, 01:39
      • Gość: obcy Re: Bog chyba mieszka w niebie. IP: *.dyn.optonline.net 23.11.03, 01:55

        Tak,masz racje moj Diabelku,ale czlowiek zanim dojdzie
        do Nieba,to zyje tutaj na ziemi,i potrzebny mu jest pewien
        z Nim kontakt mistyczny,aby nie zapomnial o tym kim jest.
        Stad Tabernakulum,ktore jest sercem Boga i jego ziemska
        rzeczywistoscia.To poprostu wszystko po to,aby nam grzesznym
        ludziom bylo latwiej sie z nim skontaktowac,bo zycie wbrew pozorom,
        chociaz jest dosc krotkie (dla niektorych),to jest pelne niebezpieczenstw
        pochodzacych od Szatana,i dlatego musimy,my ludzie miec jakies znaki
        widoczne,aby przeciwstawic sie zagluszeniu naszej duszy poprzez otaczajaca
        nas koniecznosc,ktora niestety,ale rzadzi Szatan.
        Stad Tabernakulum jest dla nas widocznym i dotykalnych znakiem istnienia
        Boga,bo nie ma innej w tym swiecie mozliwosci zobaczenia Go.

        podrowienia,

        obcy,smile


        • Gość: diabelek Re: Bog chyba mieszka w niebie. IP: *.sympatico.ca 23.11.03, 02:00
          Gość portalu: obcy napisał(a):

          >
          > Tak,masz racje moj Diabelku,ale czlowiek zanim dojdzie
          > do Nieba,to zyje tutaj na ziemi,i potrzebny mu jest pewien
          > z Nim kontakt mistyczny,aby nie zapomnial o tym kim jest.
          > Stad Tabernakulum,ktore jest sercem Boga i jego ziemska
          > rzeczywistoscia.To poprostu wszystko po to,aby nam grzesznym
          > ludziom bylo latwiej sie z nim skontaktowac,bo zycie wbrew pozorom,
          > chociaz jest dosc krotkie (dla niektorych),to jest pelne niebezpieczenstw
          > pochodzacych od Szatana,i dlatego musimy,my ludzie miec jakies znaki
          > widoczne,aby przeciwstawic sie zagluszeniu naszej duszy poprzez otaczajaca
          > nas koniecznosc,ktora niestety,ale rzadzi Szatan.
          > Stad Tabernakulum jest dla nas widocznym i dotykalnych znakiem istnienia
          > Boga,bo nie ma innej w tym swiecie mozliwosci zobaczenia Go.
          >
          > podrowienia,
          >
          > obcy,smile
          ====================
          Witam Pana Profesora.

          Jak to jest, ze Pan naukowcem bedac takie rady jak powyzej mi tutaj udziela?
          • Gość: obcy Re: Bog chyba mieszka w niebie. IP: *.dyn.optonline.net 23.11.03, 02:03
            Gość portalu: diabelek napisał(a):

            > ====================
            > Witam Pana Profesora.
            >
            > Jak to jest, ze Pan naukowcem bedac takie rady jak powyzej mi tutaj udziela?

            Nie sadze,aby bylo to sprzeczne z jakakolwiek nauka,a tym bardziej z fizyka,
            ktora sie zajmuje.

            obcy,smile

            • Gość: Palnick Obcy mam pytanie: IP: *.stenaline.com 23.11.03, 02:28
              Niedawno mówiłeś, że przygotowujesz się intensywnie do chrztu. Nie chciałbym
              zadawać zbyt osobistych pytań ale - czy to już miało miejsce?
              Pytam, bo twoje posty są teraz delikatnie odmienne od poprzednich.
              Pozdr.
              P.
              • Gość: bum bum Re: Obcy mam pytanie: IP: *.nd.zgora.pl 23.11.03, 03:01
                Ejże, co wy tu wygadujecie. Przecież jest odwrotnie. To tylko dziecko albo
                neofita rozumuje w ten sposób. Jeden z wniosków z "Dzieł" św. Augustyna jest
                taki, że to raczej cały nasz świat zawarty jest w Bogu a nie Bóg gdzieś tam.
                Piękna symbolika ma raczej cos chrześcijanom pokazywać i chyba trudne do obrony
                byłoby zdanie, że Bóg jest w Tabernakulum bardziej niz gdzieś indziej.

                Pozdrawiam nocnych filozofów i myslicieli.
                • Gość: diabelek Re: Obcy mam pytanie: IP: *.sympatico.ca 23.11.03, 03:14

                  Gość portalu: bum bum napisał(a):

                  > Ejże, co wy tu wygadujecie. Przecież jest odwrotnie. To tylko dziecko albo
                  > neofita rozumuje w ten sposób. Jeden z wniosków z "Dzieł" św. Augustyna jest
                  > taki, że to raczej cały nasz świat zawarty jest w Bogu a nie Bóg gdzieś tam.
                  > Piękna symbolika ma raczej cos chrześcijanom pokazywać i chyba trudne do
                  obrony
                  >
                  > byłoby zdanie, że Bóg jest w Tabernakulum bardziej niz gdzieś indziej.
                  >
                  > Pozdrawiam nocnych filozofów i myslicieli.
                  =====================

                  Czyli... Bog nigdzie nie mieszka sad
                  • Gość: Iblis he,he... IP: *.ipt.aol.com 23.11.03, 06:33
                    Gość portalu: diabelek napisał(a):

                    >
                    > Gość portalu: bum bum napisał(a):
                    >
                    > > Ejże, co wy tu wygadujecie. Przecież jest odwrotnie. To tylko dziecko albo
                    >
                    > > neofita rozumuje w ten sposób. Jeden z wniosków z "Dzieł" św. Augustyna je
                    > st
                    > > taki, że to raczej cały nasz świat zawarty jest w Bogu a nie Bóg gdzieś ta
                    > m.
                    > > Piękna symbolika ma raczej cos chrześcijanom pokazywać i chyba trudne do
                    > obrony
                    > >
                    > > byłoby zdanie, że Bóg jest w Tabernakulum bardziej niz gdzieś indziej.
                    > >
                    > > Pozdrawiam nocnych filozofów i myslicieli.
                    > =====================
                    >
                    > Czyli... Bog nigdzie nie mieszka sad


                    > A czego sie spodziewac mozna po takim lachudrze, ktory niby wszystko moze,
                    a ciagle nie ma dosyc mamony, bo nawet grosza nie potrafi 'stworzyc'!!!

                    > No i do tego bez adresu...
                • Gość: Emily Re: Obcy mam pytanie: IP: *.dc.dc.cox.net 23.11.03, 03:35
                  Jeden z wniosków z "Dzieł" św. Augustyna jest
                  > taki, że to raczej cały nasz świat zawarty jest w Bogu a nie Bóg gdzieś tam.
                  ===
                  a czy nie jest raczej tak, ze to Bog jest zawarty w calym swiecie, czyli Bog to
                  wszechswiat? czy to jedno i to samo?
                  • Gość: bum bum Re: Obcy mam pytanie: IP: *.nd.zgora.pl 23.11.03, 04:00
                    Przebrzmiewa tu deizm. Uważam, że tak nie jest. Wszechświat to wszechświat a
                    Bóg to Bóg. Jeżeli Bóg ma sto kilometrów to Wszechświat ma raptem z dziesięć
                    centymetrów a może i mniej. A w dodatku jest go trzech.
                    A przy okazji tej Trójcy to mam taką dygresję: zaskoczyła mnie starożytna,
                    taoistyczna myśl z Tao-Te-King, powstała około 3000 lat temu, podczas gdy
                    czytałem św. Jana od Krzyża - mianowicie Lao Tsy (prawdopodobnie on) wymienia
                    kolejne stopnie doskonalenia, czy też przybliżania sie do Tao (tak to rozumiem)
                    i otóż do czegóż on to doszedł? A no że na końcu tej hierarchi jest jakaś
                    potrójna nieoznaczoność - "ale co to jest, nie pytaj, bo nie wiem" tak kończy
                    swój wywód. Wielu powie, że przypadek, ale ja uważam, że chińska myśl
                    filozoficzna bardzo trafnie opisała świat.

                    No to idę w końcu spać, juz postawiłem ten serwer z wszystkimi serwispakami.
                    Nocne pozdrowienia dla wszystkich...
                  • Gość: obcy Re: Obcy mam pytanie: IP: *.dyn.optonline.net 23.11.03, 04:16
                    Gość portalu: Emily napisał(a):

                    > Jeden z wniosków z "Dzieł" św. Augustyna jest
                    > > taki, że to raczej cały nasz świat zawarty jest w Bogu a nie Bóg gdzieś ta
                    > m.
                    > ===
                    > a czy nie jest raczej tak, ze to Bog jest zawarty w calym swiecie, czyli Bog
                    to
                    >
                    > wszechswiat? czy to jedno i to samo?

                    No wiec,jako specjalista od teorii Boga odpowiadam Wam;

                    Po pierwsze, Sw.Augustyn rozumial zawarcie swiata naszego w Bogu
                    jako konsekwencje stworzenia swiata poprzez Boga,a to,ze wymknal
                    sie ten swiat spod Jego "kontroli",bo jest skazony zlem,to juz inna
                    sprawa.Zreszta jest to do dzis bardzo trudna do pojecia koncepcja,
                    a to dlatego,ze czasami Bog moze "ingerowac" w ten swiat na zasadzie
                    tzw. Laski Bozej;i tutaj powstaje pytanie na ktore chyba jeszcze zaden
                    z filozofow nie znalazl odpowiedzi,a mianowicie dlaczego czasami to robi
                    a czasami (chociaz z punktu widzenia ludzkiego byloby to jak najbardziej
                    pozadane) nie?!
                    Widocznie Bog posluguje sie inna logika niz nasza i tutaj mamy niezrozumienie.

                    To co Ty mowisz,Emily, to wlasciwie to samo,bo jezeli caly swiat zawarty jest
                    w Bogu,to tym samym Bog zawarty jest w tym swiecie,tyle tylko,ze nasz swiat
                    (Wszechswiat) to nie to samo co Bog.On jest pojeciem ("zbiorem") szerszym.
                    A to chocby z tej przyczyny,ze ten swiat podlega ewolucji,jakkolwiek by ja
                    rozumiec,nawet w sensie najszerszym;natomiast Bog nie podlega temu prawu,
                    gdyz istnieje poza czasem;to wlasnie dzieki czasowi ten Wszechswiat wogole
                    istnieje,poprostu jest nim,bo tylko on go okresla.
                    A zatem Wszechswiat nasz moze byc zawarty w Bogu lub odwrotnie,bo to to samo,
                    ale Bog nie moze nim byc,bo wtedy musialby podlegac prawom czasu,ktorego on
                    nie zna,chociaz moze byc przez "chwile" Swa tutaj obecny.

                    Oczywiscie,ze jest to moj i nie tylko punkt widzenia,ale wydaje mi sie
                    ze trudno jest mowic o tym na takim forum,bo sa to,niestety ale rzeczy
                    dosc skomplikowane,i niemozliwe do zrozumienia bez pewnej wiedzy,nawet
                    a moze przedewszystkim filozoficznej,a nawet kiedy juz jej zabraknie
                    pewnego oddczucia swiata i to bez wzgledu na jakakolwiek religie.

                    Pozdrowienia,

                    obcy,smile



                    • Gość: Imagine Re: Obcy mam pytanie: IP: *.adsl.navix.net 23.11.03, 04:21
                      masz racje durniu. dzisiaj laska Boza czesto zamianiana jest na laske ksiedza.
                    • Gość: Emily Re: Obcy mam pytanie: IP: *.dc.dc.cox.net 23.11.03, 06:23
                      Witaj Obcy, interesujaco wytlumaczyles teorie Boga. dziekuje, tylko gdzie sa
                      dowody na to, ze Bog istnieje poza czasem. Jesli przyjac (jak nalezy) ze jest
                      to wiara, to ona jest OK. O jakim specjalnym "odczuciu" swiata mowisz?
                      metafizycznym? Poza tym jak tlumaczysz wiare biblijna, ze Bog stworzyl
                      czlowieka na swoj wzor i podobienstwo? Czlowiek jest czasowy, ewolucyjny,
                      smiertelny - Bog nie. (Swoja droga zastanawiam sie, kto Ci robi takie swinstwa,
                      ze rzuca tu miesem pod Twoim serverem i imieniem). wspolczuje.
                      pozdro
                      • Gość: obcy Re: Obcy mam pytanie: IP: *.dyn.optonline.net 23.11.03, 06:41
                        Gość portalu: Emily napisał(a):

                        > Witaj Obcy, interesujaco wytlumaczyles teorie Boga. dziekuje, tylko gdzie sa
                        > dowody na to, ze Bog istnieje poza czasem. Jesli przyjac (jak nalezy) ze jest
                        > to wiara, to ona jest OK. O jakim specjalnym "odczuciu" swiata mowisz?
                        > metafizycznym? Poza tym jak tlumaczysz wiare biblijna, ze Bog stworzyl
                        > czlowieka na swoj wzor i podobienstwo? Czlowiek jest czasowy, ewolucyjny,
                        > smiertelny - Bog nie. (Swoja droga zastanawiam sie, kto Ci robi takie
                        swinstwa,
                        >
                        > ze rzuca tu miesem pod Twoim serverem i imieniem). wspolczuje.
                        > pozdro

                        Jakie dowody? Mowimy tutaj chyba o tzw.Bogu, jak moglby on istniec zwiazany
                        z czasem? To przeciez kompletna bzdura.Boga,albo nie ma,albo jezeli jest
                        to musi byc poza czasem,to chyba oczywiste.
                        Jezeli zalozymy,ze Go nie ma,to nie mamy o czym rozmawiac;jezeli zas zalozymy
                        ze jest tu musi byc taki a nie inny,czyli musi byc poza czasem!
                        Dalej,tak mowilem o odczuciu metafizycznym.
                        Niestety,ale nie potrafie Ci odpowiedzic z taka pewnoscia jak wyzej, dalej.
                        Poprostu tego nie wiem.Stary Testament mowi ze Bog stworzyl czlowieka,
                        na obraz i podobienstwo Swoje,ale poniewaz zlo weszlo w nature,stworzony
                        zostal wtedy wszechswiat i czlowiek,ktory podlega prawom ewolucji i
                        prawom tej natury.Jest smiertelny,ale jego dusza nie.To wszystko.
                        Nie wiem kto mi to robi,byc moze niejaki Krzys52,albo Ty,albo niejaki
                        Kagan?Kto to wie,jaki jest zwiazek pomiedzy wami?
                        Byc moze jestes tym samym,jak Trojca Swieta?Kto wie?

                        pozdr.

                        obcy,smile

                        • Gość: Palnick Emily,to proste obcy vel dziki teraz zrobił krok.. IP: *.stenaline.com 23.11.03, 09:53
                          do przodu. Zaakceptował swoje rozdwojenie jaźni i pisze w obu postaciach jako
                          obcy.
                          To cymbał brzmiacy (matowo) smile)
                          Pozdr.
                          P.
              • Gość: obcy Re: Obcy mam pytanie: IP: *.dyn.optonline.net 23.11.03, 03:02
                Gość portalu: Palnick napisał(a):

                > Niedawno mówiłeś, że przygotowujesz się intensywnie do chrztu. Nie chciałbym
                > zadawać zbyt osobistych pytań ale - czy to już miało miejsce?
                > Pytam, bo twoje posty są teraz delikatnie odmienne od poprzednich.
                > Pozdr.
                > P.

                Niestety,ale mylisz sie,ale zostalem ochrzczony bedac niemowlakiem.
                Cos,ci sie przekielbasilo,jak zwykle zreszta.
                Wiem,ze jest tu,czasami bywa inny obcy,ktory nadaje z tego samego adresu.
                Moze to o niego ci chodzi?

                obcysmile

                • Gość: Imagine Re: Obcy mam pytanie: IP: *.adsl.navix.net 23.11.03, 03:58
                  mysle. ze powinienes rzucic picie. natychmiast.
    • Gość: CHALA W BURDELU TEZ MIESZKA? IP: *.rdu.bellsouth.net 23.11.03, 04:25
      • Gość: obcy Re: W BURDELU TEZ MIESZKA? IP: *.dyn.optonline.net 23.11.03, 04:55

        Alez,oczywiscie ze tak.
        Bog jest wszedzie tam,gdzie dzieja sie jakies zjawiska
        ktore dla czlowieka sa ekstemalne;a to miejsce jest wlasnie
        takim,i to z obustronnego punktu widzenia,czyli klientow i
        pracownikow.

        obcy,smile
        • kanalia11 Re: W BURDELU TEZ MIESZKA? 23.11.03, 09:51
          To chyba pojde sie dzis pomodlic...
    • Gość: Krzys52 To ja juz calkiem Ciebie nie rozumiem... :(( IP: *.proxy.aol.com 23.11.03, 04:53
      Ponizej skopiowalem trzy posty (i ponumerowale je) z watku o rybach w
      tabernakulum. Pierwszy jest Twoj, drugi moj, a trzeci Liska_Spryciuli, ktory
      Ciebie podsumowal.


      I )• Re: Czy Mozna Trzymac Rybki w Tabernakulum? IP: *.dyn.optonline.net
      Gość: obcy 20.11.2003 06:17 odpowiedz na list


      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

      > Oczywiscie mam na mysli zlote rybki, gdyz trzymac inne po prostu nie uchodzi.

      Tam,mozesz nawet trzymac swoje gowno!

      Tabernakulum,jest miejscem,gdzie Bog pod postacia niewidzialna dla ludzi
      jest! i to nie ma znaczenia co tam bedziesz trzymal,baranie!




      II )• Re: Czy Mozna Trzymac Rybki w Tabernakulum? IP: *.proxy.aol.com
      Gość: Krzys52 20.11.2003 09:06 odpowiedz na list


      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

      > Oczywiscie mam na mysli zlote rybki, gdyz trzymac inne po prostu nie uchodzi.

      Tam,mozesz nawet trzymac swoje gowno!

      Tabernakulum,jest miejscem,gdzie Bog pod postacia niewidzialna dla ludzi
      jest! i to nie ma znaczenia co tam bedziesz trzymal,baranie!
      ..
      ::
      Najpierw mowisz cos o jakichs niewidzialnych osobach, pozniej o bogu zamknietym
      w skrzynce - czy musisz byc az tak wulgarny(?)




      III ) • Re: Czy Mozna Trzymac Rybki w Tabernakulum?
      lisek_spryciula 22.11.2003 19:45 odpowiedz na list


      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

      > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
      >
      > > Oczywiscie mam na mysli zlote rybki, gdyz trzymac inne po prostu nie uchod
      > zi.
      >
      > Tam,mozesz nawet trzymac swoje gowno!
      >
      > Tabernakulum,jest miejscem,gdzie Bog pod postacia niewidzialna dla ludzi
      > jest! i to nie ma znaczenia co tam bedziesz trzymal,baranie!
      > ..
      > ::
      > Najpierw mowisz cos o jakichs niewidzialnych osobach, pozniej o bogu
      zamknietym w skrzynce - czy musisz byc az tak wulgarny(?)

      --------------------
      Popatrz na tego gupola - typowy katol. W tej swojej nienawisci do Ciebie
      wrzucil do jednego tabernaklum, ktore "jest miejscem,gdzie Bog pod postacia
      niewidzialna dla ludzi jest!" Boga a nastepnie zalecil bys wrzucil Bogu na
      leb "swoje gowno!".
      To jakis szalony katol chyba.
      Pozdrawiam
      L_S
      .
      ::
      Bo widzisz, Obcy, ja takze nie rozumiem dlaczego razem ze swoim ukochanym
      Bogiem chcialbys zamykac na klucz jakies ekskrementy?!
      Czy potrafilbys to wyjasnic?
      .
      K.P.

      • Gość: Imagine Re: To ja juz calkiem Ciebie nie rozumiem... :(( IP: *.adsl.navix.net 23.11.03, 04:55
        krzys, po kiego czorta ty sie wysilasz z takim przymulem ?
      • Gość: obcy Re: To ja juz calkiem Ciebie nie rozumiem... :(( IP: *.dyn.optonline.net 23.11.03, 05:01
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > ::
        > Bo widzisz, Obcy, ja takze nie rozumiem dlaczego razem ze swoim ukochanym
        > Bogiem chcialbys zamykac na klucz jakies ekskrementy?!
        > Czy potrafilbys to wyjasnic?
        > .
        > K.P.
        >

        Przykro mi,ze z Toba nie mozna rozmawiac normalnie,to juz nie moja wina.
        Nawiasem mowiac,jakie jest Twoje wyksztalcenie?

        pozdr.

        obcy,smile
        • Gość: Krzys52 Re: To ja juz calkiem Ciebie nie rozumiem... :(( IP: *.proxy.aol.com 23.11.03, 05:23
          Ponizej skopiowalem trzy posty (i ponumerowale je) z watku o rybach w
          tabernakulum. Pierwszy jest Twoj, drugi moj, a trzeci Liska_Spryciuli, ktory
          Ciebie podsumowal.


          I )• Re: Czy Mozna Trzymac Rybki w Tabernakulum? IP: *.dyn.optonline.net
          Gość: obcy 20.11.2003 06:17 odpowiedz na list


          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Oczywiscie mam na mysli zlote rybki, gdyz trzymac inne po prostu nie uchodzi.

          Tam,mozesz nawet trzymac swoje gowno!

          Tabernakulum,jest miejscem,gdzie Bog pod postacia niewidzialna dla ludzi
          jest! i to nie ma znaczenia co tam bedziesz trzymal,baranie!




          II )• Re: Czy Mozna Trzymac Rybki w Tabernakulum? IP: *.proxy.aol.com
          Gość: Krzys52 20.11.2003 09:06 odpowiedz na list


          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Oczywiscie mam na mysli zlote rybki, gdyz trzymac inne po prostu nie uchodzi.

          Tam,mozesz nawet trzymac swoje gowno!

          Tabernakulum,jest miejscem,gdzie Bog pod postacia niewidzialna dla ludzi
          jest! i to nie ma znaczenia co tam bedziesz trzymal,baranie!
          ..
          ::
          Najpierw mowisz cos o jakichs niewidzialnych osobach, pozniej o bogu zamknietym
          w skrzynce - czy musisz byc az tak wulgarny(?)




          III ) • Re: Czy Mozna Trzymac Rybki w Tabernakulum?
          lisek_spryciula 22.11.2003 19:45 odpowiedz na list


          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
          >
          > > Oczywiscie mam na mysli zlote rybki, gdyz trzymac inne po prostu nie uchod
          > zi.
          >
          > Tam,mozesz nawet trzymac swoje gowno!
          >
          > Tabernakulum,jest miejscem,gdzie Bog pod postacia niewidzialna dla ludzi
          > jest! i to nie ma znaczenia co tam bedziesz trzymal,baranie!
          > ..
          > ::
          > Najpierw mowisz cos o jakichs niewidzialnych osobach, pozniej o bogu
          zamknietym w skrzynce - czy musisz byc az tak wulgarny(?)

          --------------------
          Popatrz na tego gupola - typowy katol. W tej swojej nienawisci do Ciebie
          wrzucil do jednego tabernaklum, ktore "jest miejscem,gdzie Bog pod postacia
          niewidzialna dla ludzi jest!" Boga a nastepnie zalecil bys wrzucil Bogu na
          leb "swoje gowno!".
          To jakis szalony katol chyba.
          Pozdrawiam
          L_S
          .
          ::
          Bo widzisz, Obcy, ja takze nie rozumiem dlaczego razem ze swoim ukochanym
          Bogiem chcialbys zamykac na klucz jakies ekskrementy?!
          Czy potrafilbys to wyjasnic?
          .
          K.P.
          .
          :::
          Obcy:
          Przykro mi,ze z Toba nie mozna rozmawiac normalnie,to juz nie moja wina.
          Nawiasem mowiac,jakie jest Twoje wyksztalcenie?

          pozdr.

          obcy,smile
          .
          :::
          Otoz to jest Twoja wina ze nie potrafisz rozmawiac normalnie. Opowiadasz jakies
          bzdury, o gownie w tabernakulum (zamknietym na klucz w towarzystwie Boga) a
          pozniej dziwisz sie ogolnej konsternacji. Przeciez to nie ja opowiadalem o tym
          gownie.
          Powyzej masz kompletna wymiane postow na ten temat, wiec wykaz sie choc
          odrobina charakteru i nie wykrecaj sie. Kazdy ma prawo palnac jakas bzdure.
          Wiekszym wstydem jest wypieranie sie tego w zywy kamien.
          .
          K.P.








          • Gość: obcy Re: To ja juz calkiem Ciebie nie rozumiem... :(( IP: *.dyn.optonline.net 23.11.03, 05:36
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > :::
            > Otoz to jest Twoja wina ze nie potrafisz rozmawiac normalnie. Opowiadasz
            jakies
            >
            > bzdury, o gownie w tabernakulum (zamknietym na klucz w towarzystwie Boga) a
            > pozniej dziwisz sie ogolnej konsternacji. Przeciez to nie ja opowiadalem o
            tym
            > gownie.
            > Powyzej masz kompletna wymiane postow na ten temat, wiec wykaz sie choc
            > odrobina charakteru i nie wykrecaj sie. Kazdy ma prawo palnac jakas bzdure.
            > Wiekszym wstydem jest wypieranie sie tego w zywy kamien.
            > .
            > K.P.
            >
            Bardzo mi przykro,ale ja z toba nie chce rozmawiac.
            A o tych gownach powiedzialem dlatego bo sie wkurzylem i tylko
            taki jezyk moze do ciebie przemowic.
            Idz zatem i wysraj sie na najblizsze schody kosciola.
            zegnam.

            • Gość: Krzys52 Re: To ja juz calkiem Ciebie nie rozumiem... :(( IP: *.proxy.aol.com 23.11.03, 05:58
              Bardzo mi przykro,ale ja z toba nie chce rozmawiac.
              A o tych gownach powiedzialem dlatego bo sie wkurzylem i tylko
              taki jezyk moze do ciebie przemowic.
              Idz zatem i wysraj sie na najblizsze schody kosciola.
              zegnam.
              .
              ::
              Dobrze chociaz, ze jest ci przykro, ty obwiesiu.
              Jak widzisz, twoj infantylny jezyk nie przemawia do mnie a swiadczy jedynie zle
              o tobie.
              Ponadto ja tu nie mam nigdzie najblizszego kosciola, wiec poprosze bys zalatwil
              sprawe w moim imieniu, swintuchu. Fu!
              .
              Pozdrawiam
              K.P.





    • Gość: Palnick Czy w głowie obcego mieszka mózg? IP: *.stenaline.com 23.11.03, 09:48
      > Gość portalu: ... napisał(a):
      >
      > > a ja mam wrazenie, ze Bog mieszka w nas...jezeli go tam wposcimy.
      > > W Tabernakulum moze mieszkac co najwyzej kurz
      --------------------
      Obcy:

      > Popelniasz ten sam blad co Twoj kolega Palnick,ktory nawet nie
      > wierzy,ze Bog jest obecny w tym co podlega widocznej przez wiernych
      > konsekracji,bo on nie wierzy w nic,tylko w swoja logike,ktora jest
      > poprostu nielogiczna nawet z punktu widzenia logiki implikacji.
      > Jezeli nie ma w Tobie Boga,to jak mozesz wierzyc w cos takiego jak
      > Tabernakulum,tam Bog istnieje naprawde,tyle tylko,ze dla tych co
      > w Niego wierza.
      > Zreszta,Tabernakulum ma oprocz tego,ze jest w nim Bog pewne znaczenie
      > symboliczne,a mianowicie takie,ze jest on tam zamkniety na klucz,
      > co wyraza to,ze jest ON dla nas nie tylko niewidoczny,ale i niedostepny
      > bezposrednio,tylko wtedy kiedy chcemy Go zobaczyc i przyjac do siebie,
      > czyli pokochac.
      > Ale to wszystko moze byc zrozumiale tylko dal tych,ktorzy Go kochaja,
      > lub chca pokochac ze wszystkich swych sil.Niestety On nas kocha i chce
      > byc kochanym,bo jest wlasnie tylko Miloscia.
      >
      > pozdrowinia,
      >
      > obcy,smile
      ---------------
      Jasno, krótko i treściwie wink
      Ale co powiesz o tym oto swoim poscie? Czy on nie jest tozsamy z tym co mówił
      twój przedmówca a ty teraz zdecydowanie odrzucasz? Jak to z toba jest?
      Krętacz, cymbał, paranoik?
      Nie rozmawiajcie z tym prymitywnym prowokatorem, który co miesiąc, ba co parę
      chwil mówi co innego. Teraz bedzie twierdził, że to podszywacz - żałosne.

      --------------------------------
      Re: Czy Jezus byl żeńskim klonem?

      Autor: Gość: obcy IP: *.dyn.optonline.net
      Data: 10.10.2003 05:09 + odpowiedz na list

      Testament to tylko jedna wersja wiedzy o Bogu. Znam wiele innych - np. nauki
      przyrodnicze. Dlaczego ograniczasz swa wiedze tylko to mitow, napisanych ok
      2000 lat temu? Bog jest w czlowieku, jesli chce go odnalezc.

      Jaka nauka sie zajmowalem?
      Zajmowalem sie i dalej sie zajmuje fizyka.
      Jestem fizykiem od urodzenia az do dzis.

      zegnam,

      obcy,smile
    • ada08 Re: W Tabernakulum mieszka Bog 23.11.03, 10:36
      G.G.Marquez ''Sto lat samotności''

      (o chorobie bezsenności i zanikania pamięci)

      (...)

      Metodę, która przez wiele miesięcy miała ich bronić
      przed zanikiem pamięci, wymyślił Aureliano. Odkrył
      ją przypadkowo. Dobrze znając bezsenność, gdyż był jednym
      z pierwszych, którzy jej ulegli, opanował do perfekcji
      sztukę złotniczą. Pewnego dnia szukał małego kowadełka,
      którego używał do walcowania metali, i nie mógł przy-
      pomnieć sobie nazwy tego narzędzia. Ojciec podpowiedział
      mu: "kowadełko". Aureliano wypisał to na kawałku pa-
      pieru i przykleił etykietę do przedmiotu. W ten sposób
      mógł mieć pewność, ze nie zapomni tej nazwy w przy-
      szłości. Nie przyszło mu na myśl, że jest to pierwszy
      objaw zaniku pamięci, ponieważ przedmiot miał nazwę
      trudną do zapamiętania. W kilka dni później jednak od-
      krył, że z trudem przypomina sobie nazwy prawie wszyst-
      kich przedmiotów w laboratorium. Tak więc oznaczył je
      wszystkie odpowiednimi kartkami i wystarczyło przeczy-
      tać napis, żeby je rozpoznać. Kiedy ojciec zakomunikował
      mu z przerażeniem, że zapomniał prawie wszystkich naj-
      ważniejszych wydarzeń ze swego dzieciństwa, Aureliano
      zapoznał go ze swoją metodą i Jose Arcadio Buendia za-
      stosował ją praktycznie w całym domu, a później narzucił
      całemu miasteczku. Pędzelkiem umoczonym w farbie ma-
      lował na każdej rzeczy jej nazwę: stół, krzesło, zegar,
      drzwi, ściana, łóżko, garnek. Wyszedł do zagrody i ozna-
      czył wszystkie zwierzęta i rośliny: krowa, koza, świnia,
      kura, juka, malanga, banany. Stopniowo obserwując nie-
      skończoność wariantów zaniku pamięci, zdał sobie sprawę,
      że może nadejść dzień, kiedy będą rozpoznawać rzeczy
      po napisach, ale zapomną ich przeznaczenia. Wtedy roz-
      szerzył swoje napisy. Etykieta, którą zawiesił na szyi
      krowy, była przykładem sposobu, w jaki mieszkańcy Macondo
      byli zdecydowani walczyć z chorobą: "To jest krowa, trze-
      ba ją co rano doić, żeby dawała mleko, a mleko trzeba
      zagotować, potem zmieszać z kawą i zrobić kawę z mle-
      kiem". Tak więc żyli w wymykającej się rzeczywistości,
      którą chwilowo mogli schwytać przy pomocy słów, ale która
      musiała wymknąć się bezpowrotnie wraz z zapomnieniem
      wartości słowa pisanego.
      U wylotu drogi z moczarów umieszczono napis "Macondo",
      a nieco dalej inny, większy, przy głównej ulicy: "Bóg istnieje"

      (...)
      a.
      • Gość: obcy Re: W Tabernakulum mieszka Bog IP: *.dyn.optonline.net 24.11.03, 00:10
        ada08 napisała:

        > G.G.Marquez ''Sto lat samotności''
        >
        > (o chorobie bezsenności i zanikania pamięci)
        >
        > (...)
        >
        > Metodę, która przez wiele miesięcy miała ich bronić
        > przed zanikiem pamięci, wymyślił Aureliano. Odkrył
        > ją przypadkowo. Dobrze znając bezsenność, gdyż był jednym
        > z pierwszych, którzy jej ulegli, opanował do perfekcji
        > sztukę złotniczą. Pewnego dnia szukał małego kowadełka,
        > którego używał do walcowania metali, i nie mógł przy-
        > pomnieć sobie nazwy tego narzędzia. Ojciec podpowiedział
        > mu: "kowadełko". Aureliano wypisał to na kawałku pa-
        > pieru i przykleił etykietę do przedmiotu. W ten sposób
        > mógł mieć pewność, ze nie zapomni tej nazwy w przy-
        > szłości. Nie przyszło mu na myśl, że jest to pierwszy
        > objaw zaniku pamięci, ponieważ przedmiot miał nazwę
        > trudną do zapamiętania. W kilka dni później jednak od-
        > krył, że z trudem przypomina sobie nazwy prawie wszyst-
        > kich przedmiotów w laboratorium. Tak więc oznaczył je
        > wszystkie odpowiednimi kartkami i wystarczyło przeczy-
        > tać napis, żeby je rozpoznać. Kiedy ojciec zakomunikował
        > mu z przerażeniem, że zapomniał prawie wszystkich naj-
        > ważniejszych wydarzeń ze swego dzieciństwa, Aureliano
        > zapoznał go ze swoją metodą i Jose Arcadio Buendia za-
        > stosował ją praktycznie w całym domu, a później narzucił
        > całemu miasteczku. Pędzelkiem umoczonym w farbie ma-
        > lował na każdej rzeczy jej nazwę: stół, krzesło, zegar,
        > drzwi, ściana, łóżko, garnek. Wyszedł do zagrody i ozna-
        > czył wszystkie zwierzęta i rośliny: krowa, koza, świnia,
        > kura, juka, malanga, banany. Stopniowo obserwując nie-
        > skończoność wariantów zaniku pamięci, zdał sobie sprawę,
        > że może nadejść dzień, kiedy będą rozpoznawać rzeczy
        > po napisach, ale zapomną ich przeznaczenia. Wtedy roz-
        > szerzył swoje napisy. Etykieta, którą zawiesił na szyi
        > krowy, była przykładem sposobu, w jaki mieszkańcy Macondo
        > byli zdecydowani walczyć z chorobą: "To jest krowa, trze-
        > ba ją co rano doić, żeby dawała mleko, a mleko trzeba
        > zagotować, potem zmieszać z kawą i zrobić kawę z mle-
        > kiem". Tak więc żyli w wymykającej się rzeczywistości,
        > którą chwilowo mogli schwytać przy pomocy słów, ale która
        > musiała wymknąć się bezpowrotnie wraz z zapomnieniem
        > wartości słowa pisanego.
        > U wylotu drogi z moczarów umieszczono napis "Macondo",
        > a nieco dalej inny, większy, przy głównej ulicy: "Bóg istnieje"
        >
        > (...)
        > a.


        To,co tutaj napisalas jest piekne.

        Niestety,ale bardzo smutne,chociaz wydaje mi sie,ze nie bardziej
        od naszej prawdziwej rzeczywistosci?

        Pozdrowienia serdeczne,

        obcy,smile))






        --------------------------------------------------------------------------------
        • zupagrzybowa mieszkanie w odbycie Boga ? 24.11.03, 02:30
          www.meta-library.net/stanford/damasio1-body.html
          • Gość: obcy Re: mieszkanie w odbycie Boga ? IP: *.dyn.optonline.net 24.11.03, 05:25

            Moja ulubiona zupo grzybowa.
            Takich wykladow jak ten Twoj Damasio slyszalem setki,
            to kompletne bzdury,ledwo wytrzymalem do konca;
            facet nawet po angielsku nie umie sie wyslowic,a w dodatku
            chrzani gorzej niz ja na trzezwo.
            Jezeli twoja wiedza opiera sie o takie wlasnie wykladziny,
            to nic dziwnego,ze nie wiesz co powiedziec.

            pozdrowka

            obcy,smile
            • Gość: Palnick Obcy - surowa samoocena IP: *.stenaline.com 24.11.03, 07:55
              Gość portalu: obcy napisał(a):

              > Moja ulubiona zupo grzybowa.
              > Takich wykladow jak ten Twoj Damasio slyszalem setki,
              > to kompletne bzdury,ledwo wytrzymalem do konca;
              > facet nawet po angielsku nie umie sie wyslowic,a w dodatku
              > chrzani gorzej niz ja na trzezwo. (...) > obcy,smile
              ---------------
              W ataku paranoi stajesz się szczery jak dziecko smile))))
              Przeczytaj SWOJĄ deklaracje cymbale nad cymbały wink))))) Zaiste te kompletne
              bzdury w słabej angielszczyźnie, to chrzanienie gorsze niż Twoje na trzwźwowink a
              to trudne !!!!! Hahaaaahaaaa .
              • Gość: obcy Re: Obcy - surowa samoocena IP: *.dyn.optonline.net 24.11.03, 08:01
                Gość portalu: Palnick napisał(a):

                > Gość portalu: obcy napisał(a):
                >
                > > Moja ulubiona zupo grzybowa.
                > > Takich wykladow jak ten Twoj Damasio slyszalem setki,
                > > to kompletne bzdury,ledwo wytrzymalem do konca;
                > > facet nawet po angielsku nie umie sie wyslowic,a w dodatku
                > > chrzani gorzej niz ja na trzezwo. (...) > obcy,smile
                > ---------------
                > W ataku paranoi stajesz się szczery jak dziecko smile))))
                > Przeczytaj SWOJĄ deklaracje cymbale nad cymbały wink))))) Zaiste te kompletne
                > bzdury w słabej angielszczyźnie, to chrzanienie gorsze niż Twoje na trzwźwowink
                a
                >
                > to trudne !!!!! Hahaaaahaaaa .

                Czy ty baranie myslisz,ze ja mowie,ze on nie zna angielskiego?Zna.
                Bo przeciez stamtad pochodzi niby,ale jak ja nie mam nic do powiedzenia
                to po polsku tez sie jakam,tak jak on po angielsku,stary obesrany
                snobie.


    • Gość: obcy Re: W Tabernakulum mieszka Bog IP: *.dyn.optonline.net 25.11.03, 08:47
      Gość portalu: obcy napisał(a):

      >
      > i jest to Bog prawdziwy,ktory ociera lzy cierpiacym,
      > i przychodzi z pomoca placzacym;wszystkim tym ktorzy
      > wierza w Niego,a co najwazniejsze kochaja Go.
      > Pamietam jak dzis,kiedy slowo "tabernakulum" wywolywalo
      > we mnie dreszcze,to takie piekne slowo,tak piekne jak Ten
      > co w Nim mieszka;"bo to Ten co stapil z Nieba,
      > Wielki i Dobry Pan,co zbawil dusze moja,meka i krwia Swych ran..."
      > "...i przyjal Swe mieszkanie w Tym Tabernakulum...".
      > To wspaniala piesn,ktora czasami mozna uslyszec w polskich kosciolach
      > w okresie Wielkiego Postu.
      > Jak to dobrze,ze Bog istnieje,i ze isnieje Kosciol Katolicki.
      >
      > obcy,smile

      Chcialbym tylko tutaj dodac,ze proces przystosowania sie do tego typu widzenia,
      jest procesem dosc trudnym,szczegolnie dla tych,ktorzy nigdy kontaktu z Bogiem
      nie mieli,lub go zapomnieli,lub tez poniewieraja sie gdzies po rozdrozach
      tego zycia.
      A zatem jedyna rzecza jaka moga w tej sytuacji zrobic,jest szczera i pelna
      zalu za grzechy Spowiedz Sw.,a natepnie,o ile to nie pomoze pelna ekspiacji
      decyzja stanowczej poprawy.
      Po tym mozna bedzie przystapic do Komunii Sw. i tam byc moze zobaczyc
      otwarte Tabernakulum,gdzie jest Bog bezustannie,i wtedy po przyjeciu
      Komunii Sw.nalezy podejsc po zakonczeniu Mszy Sw.pod oltarz glowny,
      i kleknac przed Tabernakulum (juz zamknietym),aby podziekowac Bogu za to,
      co sie przed chwila stalo.
      Kiedys czytalem pewna ksiazeczke,pt."Bog istnieje,spotkalem Go",napisana
      bodajze poprzez chyba jakigos Francuza,ktory cale zycie byl ateista,
      i majac 40 pare lat wszedl przypadkowo do kosciola,zdaje sie ze z powodu
      ulewnej burzy.Tam,jak mowi cos powalilo go na kolana,chociaz nigdy przed tym
      nawet nie ukleknal w kosciele,"cos sie tam wtedy ze mna stalo,
      i to cos dziwnego;nie wiem dlaczego nagle znalazlem sie kleczac,chociaz
      nie bylo nikogo w kosciele;nie musialem przeciez tego robic,ale to bylo
      tak silne,tak silne,ze nie moglem sie temu oprzec;w koncu zrozumialem
      ze jakas niewyslowiona,potezna sila kaze mi to zrobic;nie mialem pojecia
      po co? Az,nagle wszystko stalo sie dla mnie jasne i proste,zrozumialem
      ze nie musze kleczec,ale zaczalem tego chciec,i tak przekleczalem az do
      rana,kiedy to jakis czlowiek (byc moze koscielny) obudzil mnie z tego "snu".
      Co pan tu robi o tej porze?zapytal.Odpowiedzialem mu ze nie wiem i wyszedlem
      z kosciola.
      Od tej pory stalem sie czlowiekiem wierzacym,ale do kosciola chodze rzadko,
      tylko od jakiegos wielkiego swieta,bo zawsze mysle,ze znowu stanie sie
      cos ze mna;niestey juz wiecej sie to nie powtorzylo,ale tamtej chwili
      nigdy nie zapomne i modlac sie przed tamtym Tabernakulum,gdzie mi sie to
      przytrafilo czuje sie bardzo podobnie,jak wlasnie wtedy;dlatego uwazam,
      ze wtedy spotkalem poprostu Boga,i do dzis nie potrafie sobie wyobrazic,
      jak ja dawniej nie moglem Go zauwazac?dlaczego?".

      obcy,smile



      • kkkaczory_piss_brothers strasznie zle robi ten francuz, przeciez on pojdzi 28.11.03, 04:51
        pojdzie do piekla!!!
        Poniewaz nie przestrzega 5 przykazan koscielnych.
        A nieprzestrzeganie ich to grzech smiertelny,aaa wszyscy wiemy...wszyscy
        wiemy...gdzie idz ludzie nie przeszczegajacy 5 przykazan koscielnych.
        Tak mi go szkoda, z bajeczki wnioskuje, ze on na prawde wierzy i to jest
        strasznie przykre, ze on nie pojdzie do nieba a ja pojde(bylem w kosciele w
        pierwsze piatki 9x z rzedu i wg jakijs tam objawionej: ten kto bedzie 9 x z
        rzedu w pierwsze piatki musi isc do nieba, sorry, ale nic juz na to nie
        poradze, tak miedzy bogiem a prawda to babcia mnie ciagala, jak jeszcze bylem
        dzieciakiem, no ale stalo sie).
        Ja uwazam, ze jest to niesprawiedliwe.
        Ja uwazam, ze to jest straszne sqrwielstwo, ze taki antykatolik jak ja pojdzie
        do nieba, a ten niepraktykujacy francuz(ale jakze gleboko wierzacy) nie.
        *******************************************************

        w piatek nie zabawiaj sie, w niedziele zaplac !!!!
        Bog zaplac!!!smile

        Bylo tak:
        1. Ustanowione przez Kościół dni święte święcić.
        2. W niedziele i święta we Mszy św. uczestniczyć.
        3. Posty nakazane zachowywać.
        4. Przynajmniej raz w roku spowiadać się i w czasie wielkanocnym komunię
        św. przyjmować.
        5. W czasach zakazanych zabaw hucznych nie urządzać.
        **********************
        ale jak widac 'za pieknie nie bylo'!
        Czego brakowalo w przykazaniachsmile
        Oto nowe:

        Obecnie przykazania kościelne zatwierdzone dla Polski przez Kongregację Nauki
        Wiary brzmią następująco:
        1. W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy świętej i powstrzymać
        się od prac niekoniecznych
        2. Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty
        3. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym przyjąć Komunię Świętą
        4. Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w
        okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach
        5. Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła

        Piąte przykazanie kościelne przypomina by troszczyć się o potrzeby wspólnoty
        Kościoła. Dziękujemy wiernym za zrozumienie tych potrzeb i za ofiary składane
        na potrzeby Kościoła.

        andrzej.kai.pl/ekai/serwis/?MID=6235
        Pytanie do wierzacych:
        Jak podobaja sie wam nowe przykazania (szczegolnie piate)?
        Bo dla mnie 5 sprowadza sie do:
        Zaplac albo masz grzech!!!

        GENIALNIE TO SOBIE OBMYSLILIsmile)))))))))

        Zaplac w niedziele lub sie wyspowiadajsmile

        Uwazam, iz katolicy w lot pojma o co chodzismile
        Kiedys 2 przykazanie koscielne(W niedziele i święta we Mszy św. uczestniczyć)
        mialo rozwiazywac problem zysku w firmie, jednakze juz nie spelnia ono swojej
        funkcj(przyjsc przyjad, za darmo sobie posluchaja, nawet abonamentu nie
        wykupiasmile, czy tez jak to powiedzial jakis ksiezulek w TVN( Fakty 27.11.br-
        cytuje żywcem z powtorki o 1:30 na TVN24):
        "Jeżeli by wszyscy dali choć po trochu to wystarczy, ale jeśli część daje
        trochę to jest to za mało"
        • kkkaczory_piss_brothers Re: strasznie zle robi ten francuz, przeciez on p 28.11.03, 05:00
          dodam jeszcze, ze samo chodzenie nie wystarczalo, knal byl w tym, ze trzeba
          bylo przyjmowac....i przyjmowac....przyjmowac..i ...tak 9 razy, a moze z
          rozpedu (babcinego i mojego) wiecej razy przyjolem?.
          A moze nawet moglbym nawet kilku ludzi abonamentem na niebo obdarowac?

          ale wracajac do meritum:
          strasznie to niesprawiedliwe........i w jakim dobrym polozeniu sa katolicysmile
          np. protestanci nie mieli takiej objawionejsmile
          • Gość: obcy Re: strasznie zle robi ten francuz, przeciez on p IP: *.dyn.optonline.net 28.11.03, 05:04
            kkkaczory_piss_brothers napisał:

            > dodam jeszcze, ze samo chodzenie nie wystarczalo, knal byl w tym, ze trzeba
            > bylo przyjmowac....i przyjmowac....przyjmowac..i ...tak 9 razy, a moze z
            > rozpedu (babcinego i mojego) wiecej razy przyjolem?.
            > A moze nawet moglbym nawet kilku ludzi abonamentem na niebo obdarowac?
            >
            > ale wracajac do meritum:
            > strasznie to niesprawiedliwe........i w jakim dobrym polozeniu sa katolicysmile
            > np. protestanci nie mieli takiej objawionejsmile

            Idz sie wyspac dobrze;i nie wracaj tu wiecej,bo nie masz po co.

            obcy,smile
            • kkkaczory_piss_brothers czy ty uwazasz,ze jest sprawiedliwe z tymi 9piatka 28.11.03, 05:09
              czy ty uwazasz,ze jest sprawiedliwe z tymi 9 piatkami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka