nie, nie znudziło mi się na samoistnej banicji
mogę jeszcze długo milczeć
popalać sobie swoją fajeczkę, poczytać twory-posty "chorych" umysłów
nie bawi mnie to jednak, nic a nic
ubolewam jedynie nad kondycją umysłowo-charakteriologiczną uczestników forów
GW-wszystkich w jakich bywałam
i nie żałuję ani przez chwilę nie bycia w tych, w ktorych nie bywałam
coś mi te fora przypominają naszą elitę polityczno-biznesowo-medialną
takie same spektrum charakterów i poziomu moralnego, tylko waga słow i ich
znaczenie, a raczej nieznaczenie różni to co w realu i to co na forach
nie mam złudzeć, ale mam po prostu ochotę wypalić fajeczkę pokoju z tymi,
którzy nie czują złości i nienawiści do innych ludzi
to chyba musi być miłe usiąść sobie razem przy cieple ogniska przyjaznych
rozmów i uczuć
czy ktoś tu jeszcze pamięta jaki marzył mu się świat w młodych latach?
czy wie dlaczego te marzenia się nie spełniają?
ja wiem, że moje nie mogły się spełnić, bo dopiero "pełne rozczarowanie może
dać jasny umysł", o ile po drodze nie zmarnuje się szansy na naukę tego co
najważniejsze.
a co jest najważniejsze do nauczenia?
umieć wypalić fajkę pokoju
pozdrawiam palaczy-nie mylić z podpalaczami
d_nutka