Dodaj do ulubionych

Chanson triste , Pimpek marynarz …

25.03.09, 17:35
Byli my w jakimś zach-porcie , (nie pamiętam którym) i na pokład
wszedł po trapie pimpek (tak go później nazwaliśmy) …
taki kundel wlazł i bosman przybiegł i zameldował , że
takie „bydlę” wlazło na deck ..
no powiedział ja : bosman , no pokaż …
no miał ryj taki inteligentny i tak się zachowywał , że polskie
posły by mu nie dorównali ..
bosman rzekł , zamustruje go pan czif ?
z punktu powiedziałem , no pewnie, że tak ..
pierwszy portem był harmburś (Hamburg ) ..
i ta qrwa , zanim my jeszcze trap nie zdążyli ustawić , już leciał
po nim i z pół trapu skoczył na keję…
poszedł w tango …
po dwóch dniach gdy dali my tyfon , że schodzimy ta qrwa przywlokła
się w ostatniej chwili i wlazła na trap .. ale nie była w stanie
wejść na pokład … trapowy wziął go na ręce i posadził na decku …
to biedaczysko było okaleczone , rozharatane przez Niemców
(oczywiście psy i suczki) i ślepia miał tak smutne , że w uchu
słyszałem dzwony kościelne z pożegnalnej ceremonii…
ale wylazł z tego ..
kazałem szefowi kuchni podać mu najlepsze racje posiłkowe
oficerskie …
wylazł z tego , szli my potem an Anvers (Antwerpia) i znowu ledwo
my do kei dobili ta qrwa znowu skoczyła z nierozwiniętego trapu i
poszła w port ...
Wrócił tak sam złajdaczony , potem gdy staliśmy long side z
innymi statkami pol-floty pomylił statki i wlazł na ms
Sienkiewicza …jak mi kolegi opowiedzieli …
My czekali , ale musieli wziąć cumy i wyjść …
W awanporcie dali my po trzykroć tyfon … na pożegnanie … na pewno
było mu smutno ..
Te jego ślepia … szanson tristee…

Potem gdy latałem na Amerykę nigdy go już nie spotkałem …

www.youtube.com/watch?vshock5qpCh3fAB0
Obserwuj wątek
    • belgijska Re: Chanson triste , Pimpek marynarz … 25.03.09, 19:29

      No wiesz! Pimpel! Dorosly pies, zadnych pympli nie mial ...To jest moje psisko,
      jezeli myslisz, ze go oddam... Jaki Sienkiewicz? Chyba Ci sie cos .... jakies
      fonie .... Hmm, wstrzymam sie od slow... Prinz go nazwalam - w slepiach to on
      mial cala arystokracje hanowerska & rostocka + szamotulska(i jeszcze cos tam ale
      juz dalej nie dochodzilam, bo bym musiala go testom kynometrycznym poddac a to
      ponoc bolesne jest - psiska meczyc nie chcialam)... Sluchaj, jesli Ty masz na
      mysli .... za zadne skarby swiata ... za cytrynowe brylanty, tez nie... Siedzi
      teraz przy mnie, ucho mu sie podnioslo (naderwane bylo ale wykurowalismy) ... !:

      www.youtube.com/watch?v=hLtei5Fr9iE&NR=1
      Po cos tam do tej Hameryki latal? Tam Cie jeszcze nie bylo?.... Na drugi raz
      zostaw klucze... moze byc u sasiadow.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka