perla
04.04.09, 22:05
Święta Wielkanocne mają swą osobliwą tradycję w Polsce. Za tydzień,
w Wielką Sobotę, prawie wszyscy ruszymy do kościoła aby poświęcić
koszyczek z jedzeniem. W koszyczku wiklinowym, przykrytym śnieżno
białą serwetką, obowiązkowo jajka ugotowane na twardo muszą być,
pisanki, chleb, sól, pieprz i chrzan. W ogóle, podczas tych Świąt, w
domu chrzanem powinno pachnieć. W koszyczku również zawsze cukrowy
baranek jest. A poza tym, co już ludzka fantazja wymyśli. Czyli
każdy wkłada z żywności do koszyczka to co chce aby ksiądz
poświęcił. Dzieci w rodzinach walczą aby to któreś z nich koszyczek
do kościoła zaniosło. Dlatego też, w wielu rodzinach matki dla
każdego dziecka osobny koszyczek przygotowują. A ponieważ to po
poście Wielkiego Piątku jest, to w kościele pachnie całą gamą
smaków.
Tylko kilka razy spędziłem te Święta w innym kraju, i tam nie
zauważyłem tradycji tej. A to jedna z najbardziej urokliwych
katolickich tradycji jest. Choć jak sądzę, nie mających odnośników w
Piśmie.
Tylko elementy do tego stopnia tak zdegenerowane jako wściekli
ateiści, niczym absztyfikant, Rysio7 i syjonistyczne żydostwo, o
muslim fanatycznym nie wspominając, koszyczka swego do kościoła nie
zaniesie.
A to taka piękna polska tradycja jest właśnie.