Gość: Nowy
IP: 195.205.121.*
18.04.01, 14:18
Warto przyjrzeć się wreszcie "czarnej legendzie" Inkwizycji i zobaczyć co
naprawdę kryje się pod warstwą błota, którym hojnie ciska lewica.
Najsamprzód należy zauważyć, że Inkwizycja jest instytucją jak najbardziej
naturalną. Co więcej, jest niezbędna w każdej społeczności, która pragnie
zachowania własnego istnienia. Każde społeczeństwo nadzoruje i kontroluje tych,
którzy pragną wywrócić do góry nogami jego porządek. I to nie jedynie tych ,
którzy negują jego podstawy w całości, ale choćby tylko po części, tych, którzy
są nieposłuszni jednemu nawet prawu. Nikogo to raczej nie dziwi. Odwrotnie,
byłoby dziwne, gdyby tak się nie działo - społeczność nie mogłaby wówczas
istnieć i szybko zostałaby zniszczona przez wrogów ładu.
Inkwizycja w takim znaczeniu występuje pod wieloma różnymi nazwami. Wielkim
Inkwizytorem w rodzinie jest ojciec, który czuwa nad żoną, dziećmi, służbą,
wszystkimi domownikami. Upewnia się, czy wszystko jest w porządku, czy
obowiązki zostały wykonane; a w razie potrzeby karze winnych. Starożytny Rzym
znał prawo ius necis, które pozwalało ojcu ukarać nieposłusznego syna śmiercią.
Prawo mojżeszowe nakazywało rodzicom niepoprawnego syna zgłoszenie tego
sędziom, którzy mogli skazać go na ukamienowanie.
(Adam Gwiazda)
Ustalenie dokładnych danych dla całej Hiszpanii jest rzeczą sporną, istnieją
bowiem źródła dawne, choć o kilkaset lat późniejsze od Torquemady, szacujące
liczbę spalonych na stosie przez Inkwizycję - w ciągu całej jej kilkusetletniej
działalności - nawet na trzydzieści tysięcy. Jest to największa z kiedykolwiek
rzuconych liczb; wymienia ją Juan Antonio Llorente, historyk zdecydowanie
niechętny Kościołowi, nie wskazując jednak żadnych konkretnych źródeł tych
danych. Nawet jeśli przyjąć tę liczbę bezkrytycznie, jak uczyniła to część
dawniejszych historyków, wydaje się ona stosunkowo skromna w porównaniu z
osiągnięciami choćby republikańskich władz tejże Hiszpanii, które w czteroleciu
1936-39 zdążyły zgładzić ponad sześćdziesiąt tysięcy obywateli za takie
zbrodnie, jak arystokratyczne urodzenie, zbyt duży majątek, zbyt wysokie
wykształcenie bądź śluby zakonne.
(Rafał A. Ziemkiewicz) - ("Nowa Fantastyka"?)
Pragnąc jasno i dokładnie przedstawić sprawę Inkwizycji... należałoby rozpocząć
od zagadnień metafizycznych; od wyjaśnienia rzeczywistej wartości duszy
ludzkiej i rozważenia ceny jej zbawienia, od dokładnego uzmysłowienia całej tej
grozy niepojętej, jaką w sobie zawiera zwichnięcie duchowości człowieka - czyli
po prostu wszelkie naruszenie jedynej prawdy zawartej w doktrynie katolickiej,
a więc wszelka herezja (...)
Przede wszystkim więc epokę owych Wieków Średnich zupełnie nam mylnie
przedstawiono. Te czasy, które dziś jeszcze u olbrzymiej większości ludzi
uważane są za okres zastoju nieładu i ciemnoty - to całkiem odwrotnie,
przepyszna epoka ludzkości w swej wysokości ideałów, swej harmonii społecznej i
w swoim zjednoczeniu. Jest to epoka w której cała cywilizowana ludzkość nosiła
zaszczytne miano Chrześcijaństwa, gdy wszelka władza i czyn wszelki, tak
zbiorowy, jak i jednostki, stosowała się do spraw etyki i moralności; to epoka
w której ludzie szli przez życie w ramach Dekalogu, ku jedynemu celowi każdego
człowieka, ku doskonałości i Bogu.(...)
(Hr. Józef Tyszkiewicz)
Więcej www.ien.pl
Może ktoś ma historyka w rodzinie jaka jest prawda o Inkwizycji?
Bo ja się już zgubiłem w sprzecznych opiniach.
I po co tak w ogóle się wraca, to historia i tyle.
Ale jak ktoś coś wie to niech napisze
Pzdr