qwardian
28.06.09, 00:41
... w sierpniu 2007 r. rząd Jarosława Kaczyńskiego przygotował listę
strategicznych inwestycji, które miały być finansowane ze środków
UE. Według byłej minister odpowiedzialnej za wykorzystanie pieniędzy
unijnych, znalazło się na niej wiele projektów przeciwpowodziowych,
w tym projekt dla terenów środkowej Wisły wart 200 mln euro, który
miał za zadanie chronić obszary leżące na obszarze 6 województw.
Tymczasem już w lutym 2008 r., a więc na początku swego urzędowania,
nowa minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska (PO) "lekką
ręką" skreśliła z listy ten projekt oraz wszystkie projekty
przeciwpowodziowe z woj. podkarpackiego, w tym m.in. budowę
istotnego dla zarządzania przeciwpowodziowego w tym rejonie
zbiornika wodnego na Wisłoce. - Gdyby tych projektów nie skreślono,
znaczna część nieszczęść by się nie zrealizowała. Niestety, projekty
zostały skreślone pod pozorem, że są nieprzygotowane - dodała
Gęsicka.
Ale to nie wszystkie lekkomyślne decyzje rządu Tuska. Jak
poinformował nas były wiceminister rozwoju regionalnego, a obecnie
senator PiS, Władysław Ortyl, mimo jego protestów skreślono z listy
zbiornik Kąty - Myscowa wart 170 mln euro, a pozostałe inwestycje
przeciwpowodziowe dla tej części Polski kosztowałyby ponad 130 mln
euro. Łącznie budowa umocnień przeciwpowodziowych dla terenów
położonych wzdłuż Wisły na terenie województw od Małopolski do
Mazowsza miały pochłonąć ponad 500 mln euro.