Dodaj do ulubionych

CHOINKA FORUMOWA PIKNIE OZDOBIONA

17.12.03, 10:19
PROSTO Z SPOD SAMIUTKICH TATER
ZACHĘCA WSZYSTKICH FORUMOWICZÓW DO SŁADANIA
ŻYCZEŃ SWIATECZNYCH I PREZENTÓW WIRTUALNYCH


SPEŁNIENIA MARZEŃ I RADOŚCI WIELE
WSZYSTKIM PISZACYM NA FORUM
ŻYCZY homosovieticus
Obserwuj wątek
    • Gość: Marian Re: Zyczenia dla krzysia 52 IP: *.gdynia.mm.pl 17.12.03, 18:37
      Zdrowia i sił w sporach religijnych życzy z okazji Bozego Narodzenia
      Marian
    • gawronka Re: CHOINKA FORUMOWA PIKNIE OZDOBIONA 17.12.03, 18:43
      Na wszelki wypadek, gdybyśmy się już nie widzieli przed Świętami:
      Zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia wszystkim forumowiczom
      życzę !!! smile))
    • Gość: Marian życzenia dla JózefaZawadzkiego IP: *.gdynia.mm.pl 18.12.03, 01:53
      Sił i spokoju ducha z okazji Świat Bozego Narodzenia
      życzy
      Marian
      • Gość: drF Z OKAZJI HANUKI WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !!! IP: *.cm-upc.chello.se 18.12.03, 02:53
        Wszystkim uczestnikom FA sklada
        drf
        ©
        • d_nutka Re: Z OKAZJI HANUKI WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !!! 18.12.03, 07:46
          Gość portalu: drF napisał(a):

          > Wszystkim uczestnikom FA sklada
          > drf
          > ©

          a hanuka to w tym samym czasie przypada?
          a co to wogóle jest hanuka?

          ale jak święta to święta
          wszystkim wszystkiego najlepszego tym to od bożonarodzenia i tym od hanuki

          d_nutka
    • homosovieticus Prezent dla zwolenników stanu wojennego 19.12.03, 23:33
      Samotna noc

      Decyzję o wprowadzeniu Stanu Wojennego 51 proc. Polaków uważa za słuszną, a 30
      proc. pozytywnie ocenia wpływ gen. Jaruzelskiego na historię Polski w XX w.

      Noc Stanu Wojennego z 12 na 13 grudnia zrytualizowana została podobnie jak
      Wielkanoc, kiedy to zając wykluwa się z jajka. Albo Boże Narodzenie, gdy
      iglaki owocują bombkami, a telewizje i radia wiercą w mózgu rzewnymi kolędami.
      Różnica polega na tym, że obchody Nocy Stanu są jednoosobowe.
      Owszem, telewizje każdego roku zaznaczają rocznicę pokazując wciąż te same
      obrazki wozów opancerzonych na śniegu, żołnierzy przy koksownikach i milicji
      ganiającej solidaruchów – nigdy na odwrót. Gazety drukują zaś wspomnienia
      kombatanckie z internatu i komentarz okolicznościowy, że Stan był fuj. I już
      data odklepana. Rządząca lewica milczy. Chyba że trzeba Stan Wojenny potępić,
      to należność tę uchwali dla dobra Polski. Gdy Stan wprowadzano, ci sami w
      większości politycy, ulokowani wówczas tam, gdzie ich partia postawiła,
      popierali Stan Wojenny. Dla tego samego dobra Polski. Bo to dobro się zmienia.
      Oni nie.

      Jednym jedynym człowiekiem, który Noc Stanu Wojennego obchodzi naprawdę, jest
      gen. Wojciech Jaruzelski. Udziela wywiadów, pisze artykuły, wyjaśnia dziejową
      konieczność, przeprasza za zło, podkreśla, że mniejsze. W samą zaś noc z 12 na
      13, która dla wszystkich jest byle jaką, zimową nocą powszednią, Generał trwa
      na posterunku w swoim domu. Honor Mu nie pozwala wyjechać do Paryża albo
      Ciechocinka.

      Dramat Generała polega właśnie na tym, że przeżywa tę rocznicę tylko On jeden.
      Tak całkowita i przeraźliwa samotność ma tragiczny wymiar. I byłaby jeszcze
      większym dramatem wyobcowania Jego pamięci i przeżyć, gdyby nie
      kilkunastoosobowa grupka młodzieży. Stoi ona w tę noc przed domem Generała i
      protestuje. Pali Mu na jezdni znicze, bo diabłu ogarek. Dzięki tej garstce
      prawicowych lunatyków z Ligi Republikańskiej, Naszości czy innych gromadek
      ultrasów generał Jaruzelski doznaje dobrego złudzenia, że ktoś z nim dzieli
      przeżywanie daty.

      Noc Stanu Wojennego jest zrytualizowana, gdyż 13 grudnia wydłubany został
      przez propagandę III Rzeczypospolitej z sekwencji bujnych zdarzeń lat 80. Datę
      tę wyodrębniono jako symbol zła. Celebruje się ją w oderwaniu od burzliwości,
      które ją poprzedzały i także późniejszych politycznych następstw. Na przykład
      od obalenia budowli na przedmieściu Szczecina zwanej murem berlińskim
      (odpowiednik zburzenia Bastylii latem 1789) i wielu innych osobliwości epoki.

      Gen. Wojciech Jaruzelski pragnie, aby 13 grudnia 1981 wrócił do szeregu, w
      którym stoją zdarzenia. Jest to daremny trud. Symbole żyją życiem oderwanym od
      biegu historii. Funkcjonują zmistyfikowane, czyli oderwane od sensu dziejów,
      natury zdarzeń. Wydłubanie takie zawsze następuje dla tworzenia legend rzekomo
      potrzebnych narodom, nurtom politycznym i co już na pewno wyznaniom
      religijnym. Tego, co mianowano symbolem, nie sposób już powtórnie
      zracjonalizować.

      W intencji przypomnienia biegu zdarzeń, ich wzajemnego powiązania i ukazania
      zależności gen. Wojciech Jaruzelski zgodził się w tym roku na propozycję
      kombatantów wojskowych i innych organizacji zajmujących się pielęgnowaniem
      pamięci. Zainicjowali oni odtworzenie poprzedzającego Stan Wojenny spotkania
      Jaruzelski–Wałęsa–Glemp, na którym Generał proponował stworzenie rady
      porozumienia o kompetencjach mediacyjnych i arbitrażowych. "Solidarność" nie
      zgodziła się na tę instytucję mającą w intencjach projektodawcy uczynić Stan
      Wojenny zbędnym. Zahamować bowiem zdarzenia biegnące ku zimowej klęsce
      gospodarczej, zupełnemu sparaliżowaniu państwa i wybuchu konfliktów ulicznych,
      które mogły prowadzić do walk przekształcających się w wojnę domową. Ta zaś
      zakończyć by się musiała przecież zewnętrzną interwencją zbrojną wykonaną
      przez trzech sąsiadów Polski za dyskretnym przyzwoleniem USA i Europy
      Zachodniej.

      Na propozycję spotkania dwóch emerytowanych prezydentów i prymasa odchodzącego
      na emeryturę Glemp i Wałęsa w ogóle nie odpowiedzieli. Oni bowiem żyją z
      istnienia symboli, nie zaś z uprawiania i ożywiania prawdy. Niewygodne im było
      przypomnieć, że Stan Wojenny był skutkiem odrzucenia porozumień.

      Współczesne badania opinii publicznej, jeśli dotyczą osoby Wojciecha
      Jaruzelskiego, wykazują dominującą sympatię do Generała niemalejącą z latami.
      Pozytywnie ocenia rolę Jaruzelskiego 30 proc., częściowo pozytywnie, a
      częściowo nie – 43 proc., negatywnie – 22 proc. (Badano w 1999 r.). Wedle
      badań CBOS z 2001 r. decyzję o wprowadzeniu Stanu ocenia jako słuszną 51 proc.
      Polaków, a jako niesłuszną – 25 proc. I to, pomimo że już od 10 lat propaganda
      i programy szkolne przedstawiają to zdarzenie jako przestępstwo wobec
      społeczeństwa. Ta większość jednak maleje, w miarę jak wymierają stare
      roczniki pamiętających zdarzenia sprzed 22 lat, a do grona badanych wchodzą
      pokolenia oglądających tylko pojazdy pancerne i koksowniki w TV.

      Dopóty będziemy społeczeństwem idiotów wyłaniającym elity polityczne na swój
      obraz i podobieństwo, dopóki poczucie historyczne kształtować będą symbole,
      czyli oderwane od przebiegu dziejów stereotypy dobra i zła: książę Józef w
      rzece, Piłsudski z ks. Skorupką robiący cuda nad inną rzeką, 11 listopada, 3
      maja, 13 grudnia, legiony, Targowica, Kościuszek, "dzień zniewolenia" 22 lipca
      i tak wskroś cały kalendarz.

      Gdyby historii uczono dyskutując np. o tym, do czego właściwie
      zmierzała "Solidarność" 1981 niemogąca pod rządami doktryny Breżniewa przejąć
      władzy w Polsce, ale zdolna do unicestwienia nielubianego państwa... Albo o
      tym, czy możliwy byłby w epoce Gorbaczowa Okrągły Stół bez uprzedniego Stanu
      Wojennego w czasach Breżniewa. I czy bez zahamowania tragicznego splotu
      zdarzeń w Polsce 1981 doszłoby w ogóle do epoki Gorbaczowa, czy też nie byłoby
      jej, gdyby ZSRR zaangażował się zbrojnie w Polsce 1981, podobnie jak czynił to
      w Afganistanie. Gdybyż rozwiązywano w szkołach zadania polityczne np. takie:
      co powinien był – osądzając z perspektywy czasu – czynić Jaruzelski, skoro
      jesienią 1981 r. studenci całego kraju prowadzili przewlekły strajk okupacyjny
      protestując przeciw wynikom demokratycznego wyboru rektora w drugorzędnej
      uczelni prowincjonalnej. A masy "Solidarności" unicestwiały "komunistyczną"
      władzę grożąc swym własnym przywódcom, że albo zradykalizują politykę
      opozycji, albo zostaną obaleni.

      Oczywiście kombatanci "Solidarności" mogliby dylematy wiążące zdarzenia i
      problemy formułować inaczej, po swojemu. Żeby jednak ogół rozumiał np.
      dzisiejszą grę o konstytucję europejską albo plan Hausnera, musiałby być
      ćwiczony w tego rodzaju myśleniu politycznym o przyczynach, skutkach, ich
      splątaniu. Nie jest do tego zdolne społeczeństwo zapędzane do bezmyślnych
      obchodów skamieniałych symboli podzielonych (w każdej epoce inaczej) na te do
      czczenia i te do oplucia.

      Samotność gen. Wojciecha Jaruzelskiego jest samotnością myślącego męża stanu
      otoczonego zgrają małp. Nazwano Go Generałem ze skazą. Stanowi ją niespotykana
      u polityków wrażliwość, nie zaś Stan Wojenny.

      Autor : Jerzy Urban
    • maniekxxx Re: CHOINKA FORUMOWA PIKNIE OZDOBIONA 20.12.03, 01:22
      NU i wam ZYDOM rowniez zasylam :HAPPY HANUKA!
      www.gifs.net/animate/hanuka3.gif
      • Gość: Marian Prezent gwiazdkowy dla gini IP: *.gdynia.mm.pl 20.12.03, 20:32

        Uroczej gini, uroczy wiersz pod choinkę!

        "A podana jest gdzieś ulica
        (lecz jak tam dojść? którędy?),
        ulica zdradzonego dzieciństwa,
        ulica Wielkiej Kolędy.
        Na ulicy tej taki znajomy
        w kurzu z węgla, nie w rajskim ogrodzie,
        stoi dom jak inne domy,
        dom, w którym żeś się urodził.
        Ten sam stróż stoi przy bramie.
        Przed bramą ten sam kamień.
        Pyta stróż: „Gdzieś pan był tyle lat?"
        „Wędrowałem przez głupi świat ".
        Więc na górę szybko po schodach.
        Wchodzisz. Matka wciąż taka młoda.
        Przy niej ojciec z czarnymi wąsami.
        I dziadkowie. Wszyscy ci sami.
        I brat, co miał okarynę.
        Potem umarł na szkarlatynę.
        Właśnie ojciec kiwa na matkę,
        Że czas się dzielić opłatkiem,
        więc wszyscy podchodzą do siebie
        i serca drżą uroczyście
        jak na drzewie przy liściach liście.
        Jest cicho. Choinka płonie.
        Na szczycie cherubin fruwa.
        Na oknach pelargonie
        blask świeczek złotem zasnuwa,
        a z kąta, z ust brata, płynie
        kolęda na okarynie:
        Lulajże, Jezuniu,
        moja perełko,
        Lulajże, Jezuniu,
        me pieścidełko."

        K.I.G
        • gini Re: Prezent gwiazdkowy dla gini 20.12.03, 21:19
          Gość portalu: Marian napisał(a):

          >
          > Uroczej gini, uroczy wiersz pod choinkę!
          >
          > "A podana jest gdzieś ulica
          > (lecz jak tam dojść? którędy?),
          > ulica zdradzonego dzieciństwa,
          > ulica Wielkiej Kolędy.
          > Na ulicy tej taki znajomy
          > w kurzu z węgla, nie w rajskim ogrodzie,
          > stoi dom jak inne domy,
          > dom, w którym żeś się urodził.
          > Ten sam stróż stoi przy bramie.
          > Przed bramą ten sam kamień.
          > Pyta stróż: „Gdzieś pan był tyle lat?"
          > „Wędrowałem przez głupi świat ".
          > Więc na górę szybko po schodach.
          > Wchodzisz. Matka wciąż taka młoda.
          > Przy niej ojciec z czarnymi wąsami.
          > I dziadkowie. Wszyscy ci sami.
          > I brat, co miał okarynę.
          > Potem umarł na szkarlatynę.
          > Właśnie ojciec kiwa na matkę,
          > Że czas się dzielić opłatkiem,
          > więc wszyscy podchodzą do siebie
          > i serca drżą uroczyście
          > jak na drzewie przy liściach liście.
          > Jest cicho. Choinka płonie.
          > Na szczycie cherubin fruwa.
          > Na oknach pelargonie
          > blask świeczek złotem zasnuwa,
          > a z kąta, z ust brata, płynie
          > kolęda na okarynie:
          > Lulajże, Jezuniu,
          > moja perełko,
          > Lulajże, Jezuniu,
          > me pieścidełko."
          >
          > K.I.G

          Dziekuje...dziekuje z calego serca Marianie.
    • abstrakt2003 Wesołych Świąt! I dużo radości! 20.12.03, 20:35
    • Gość: Marian Palnickowi pod choinkę prezent Bożonarodzeniowy IP: *.gdynia.mm.pl 20.12.03, 22:36
      Palnicku ten wiersz napisał W.B.Yeats i dla Ciebie i dla Mnie dla nas
      wszystkich:

      CZTERY PORY ŻYCIA LUDZKIEGO

      Z poczatku z własnym ciałem wojował
      Lecz przegrał: ciało stoi pionowo.

      Począł się z sercem zmagać o wszystko:
      Sracił w tej walce spokój i czystośc.

      Potem z umysłem walczył, jak umiał:
      odeszły odeń hardość i duma.

      Nareszcie z Bogiem podjął bój mężny:
      Północ wybije i Bóg zwycięży.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka