Gość: Cytat
IP: *.szwajcarska.pl
19.12.03, 22:20
"Przed świętami Bożego Narodzenia nasilają swoją działalność radykalne
środowiska ekologiczne. Podobno specjalne inspekcje chodzą po sklepach i
sprawdzają, czy karp przetrzymywany jest w warunkach "nieurągających
godności". Bo każdy karp, jak wiadomo, ma swoją "godność". Na logikę rzecz
biorąc, również pchły i wszy powinny być zabijane w godnych, humanitarnych
warunkach. Nie mówiąc o szczurach, które ze względu na większą "inteligencję"
należałoby uśmiercać(o ile w ogóle jest to konieczne!) tak, aby w maksymalnym
stopniu uwzględnić ich "godność".
Zresztą dla prawdziwych ekofanatyków kazda istota ma swoją podmiotowość.
Dlaczego zatem ograniczać się do zwierząt. Czy kaktus lub pokrzywa są gorsze?
Szczególnie niehumanitarnie postępują ludzie z warzywami. Biedne ziemniaki
zwalone w chodnej piwnicy, leżące jeden na drugim - to widok, który musi
wstrząsnąć każdym "sojozjadaczem". Po takim lub podobnym wstrząsie brednie o
godności karpia są w jakimś stopniu usprawiedliwione".
(kliknij:www.naszdziennik.pl)
Rodzi się pytanie: czy ekofanatycy mieliby odwagę walczyć o godność embrionu
czy płodu ludzkiego, które w imię tolerancji i ze wzgłędów społecznych są
wyskrobane i wyrzucane do zlewu???