dennis_lance
08.10.08, 16:31
Witam serdecznie :)
Mam najprawdopodobniej zaparciową postać IBS, co wnioskuję niestety
jedynie po tutejszej dyskusji i Waszych opiniach, w zestawieniu z
moimi dolegliwościami. Gastrolog, po badaniu USG jamy brzusznej /de
facto robiłem je dwukrotnie - w odstępie roku/, stwierdził, że nic
mi w zasadzie nie jest i, że mam dużo pić, uważać na to, co jem, nie
stresować się etc. :/ Jak mam się nie stresować mieszkając w
Warszawie? :P Jak uważać na to, co jeść, bez żadnych wskazówek?
Oprócz gazów i zaparć (czasami jednak przechodzących, ale
zdecydowanie najczęstszych), dolega mi niezbyt mocny, ale tępy, taki
raczej ćmiący ból po prawej stronie, pod żebrami. Czasami go nie
czuję (o dziwo, przy większych wzdęciach), czasami po prostu czuję
tylko to miejsce, jakby coś tam było nie tak (jeśli rozumiecie, co
mam na myśli).
Czy to IBS? Czy jakieś zapalenie jelita? Objawy w postaci wzdęć,
gazów i - ogólnie - problemów z trawieniem (zgagi, bulgotanie w
brzuchu, biegunki, zaparcia etc.) mam od wielu lat, z 5 będzie (od
kiedy rozpocząłem stałą pracę, niestety biurową). Z tego jakieś 4
odczuwam te bóle, niestety ostatnio częściej. Pierwsze badania - USG
i krew (m.in. morfologia) - zrobiłem ok. 2,5 roku temu, kolejne -
ponowne USG oraz badanie kału na obecność pasożytów - jakieś 1,5
roku temu. Nic nie wykazały! Czasem mi się poprawia, czasem jest
fatalnie :/ O dziwo, na urlopach, kiedy się mniej stresuję, jest
lepiej zazwyczaj. Nawet po tłustych plackach, czy frytkach czuję się
dobrze. Niestety w Warszawie czasami i cały dzień potrafię prawie
nic nie jeść, względnie zjem coś naprawdę leciutkiego, jogurt,
serek, czy małą kanapkę, a dolegliwości mam okrutne :( Wiecie sami -
gazy, siedząc 8h dziennie ośmioosobowyn ołpenspejsie... :rotfl: :/
Napiszcie, dobrzy ludzie, czy też macie podobne objawy i jak sobie z
tym radzicie :)
Serdeczności!