Dodaj do ulubionych

Garść cen z USA

IP: 207.30.78.* 15.04.02, 20:19
Hi

Patrząc w naszym kochanym polskim (K)raju zadziwia mnie "pazerność" sprzedawców
i siedzących na nich podatko-żerców. Przykłady?
Widział ktoś z Was "kino domowe" - zestaw nagłaśniający z procesorem dźwięku za
równowartość 200-300USD?
Albo kamerę Samsunga NTSC-PAL Hi8 za 183USD? Ha! z baterią 2.5godz i zasilaczem!
To są oczywiście ceny "nówek" z tutejszych sklepów.
O ciuchach nie wspominam, są one niestety dużo lepsze jakościowo niż te "z
rynku" także jasielskiego czy ze Stadionu X-lecia z W-wy. Dorównują im może te
z co bardziej "snobistycznych" jasielskich sklepów. Tyle że tu ceny znacznie
niższe.
Właśnie likwiduje się tu wielka sieć sklepów K-Mart (wielkość takiego sklepu to
jakieś 2x 3x polskich hipermarketów), jest wspaniała wyprzedaż nie dość że
1/3*ceny początkowej to jeszcze "30% off". Dużo kupiłem i pewnie jeszcze
kupię ;-)
Gdybyście mieli pytania co do innych cen pytajcie śmiało, postaram się
podpowiedzieć.

Najważniejsze dla (-; PRAWDZIWYCH MĘŻCZYZN ;-) - cena benzyny!
Po ostatnich podwyżkach jest 1.40-1.60USD/galon. Galon 3.78l
Myślę że i tak tanio.


Pozdr.
Piotrek
Obserwuj wątek
    • georghe Re: Garść cen z USA 16.04.02, 14:15
      Piotrek, nie kop leżącego..............
    • Gość: trigger Re: Garść cen z USA IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 16.04.02, 15:01
      Bzdury. K-mart jest takim trochę większym domem towarowym dla uboższych, często
      mniejszym niż polskie hipermarkety (szczególnie w małych miastach na Południu).
      Co do polskich cen to są one porównywalne. W zeszłym roku nabyłem cyfrową
      kamerę Canona za 1800 zł (450 USD), a o jakości produktów Samsunga opinie są,
      delikatnie mówiąc, kontrowersyjne. Co do kina domowego, polecam zakupy w
      Rzeszowie. Zestaw (amplituner + 6 głośników) można kupić w TESCO za 999 zł. No,
      ale tak to jest jak się sidzi zapewne w Chicago i nie wiedziało nic poza
      skrzyżowaniem Belmont i Central. W N. Jorku ceny są średnio 25% wyższe
      (podatki). Polecam też podróż na Zachodnie Wybrzeże. Wtedy podyskutujemy o
      cenach.
      • Gość: Piotrek Re: Garść cen z USA IP: 207.30.78.* 16.04.02, 15:35
        Mylnie sądzisz kolego. Zwiedziłem Nowy Jork (byłem nawet w World Trade Center
        2.5 roku temu), w Bostonie, Filadelfii, Miami, Key West i wielu innych
        miastach. Obecnie jestem w Orlando (zjeździłenm Florydę wzdłuż i wszerz) i
        muszę Ci powiedzieć że od listopada ub.r. przejechałem samochodem ok. 14 tys
        mil. I to nie jeżdżąc wokół:
        >No, ale tak to jest jak się sidzi zapewne w Chicago i nie wiedziało nic poza
        >skrzyżowaniem Belmont i Central

        Nie trafiłeś ;-), nie jestem azbeściarzem ani pomywaczem w restauracji
        na "Milłokach"


        Mimo wszystko pozdrawiam
        Piotrek
      • Gość: kate Re: Garść cen z USA IP: *.dyn.optonline.net 16.04.02, 19:20
        tu s cala sympatia zgadzam sie z kolega Tajgerem,a co do Californi to tu tez
        mamy dosc wysokie podatki....podatki......place nawet podatki za szkolnictwo a
        nie mam dzieci......oprocz tego normalny podatek stanowy miastowy.....jest tego
        troche,ale ogolnie nie narzekam.A Piotrkowi to za..... z tym chicago...hahaha
        Pozdrawiam Kate
        • Gość: Piotrek Re: Garść cen z USA IP: 207.30.78.* 16.04.02, 20:08
          Nie narzekaj na podatki w USA, na Florydzie jest 6-7%. Podaję przykładową
          polską cenę:

          ᡋ% (dochodowy) + ᝺% (akcyza czasem) + 22%VAT (niemal na wszystko)

          I nie wspominam o całej masie podatków pośrednich windujących cenę w górę (typu
          ukryte w paliwie, elektryczności i in.) Wiele rzeczy porównuję Polska <-> USA i
          w USA jest naprawdę taniej (poza żywnością).
          Dowalił mi z tym Chicago, jeszcze leżę ......... ;-). Smutne że taki jest
          stereotyp o Polakach wyjeżdżających za Wielką Wodę. Szkoda że nie dodał
          że "pijem i żrem polskom kiełbase" - i takie teksty kiedyś czytałem (co prawda
          nie o mnie)
          A lubię kupować w wielkich sklepach jak K-Mart, Wal-Mart, Publix, Albertson bo
          lubię czuć się tam anonimowy. Tak samo w Polsce (Geant, Hit, Auchan,
          Carrefour) - sklepy w których kupuję w W-wie.

          Pozdrowionka "nationwide"
          Piotrek
          • Gość: Marsjan Re: Garść cen z USA IP: 193.108.177.* 16.04.02, 22:42
            Nie wiem co chcesz od polskiej kielbasy. Przeciez jest bardzo smaczna. Wogole
            wyroby wedliniarskie z kraju sa bardzo smaczne np. golonko, pasztet, szynka,
            boczus no i oczywiscie kaszanka i salceson. Nigdzie na tzw. "zachodzie" nie
            kupisz tak smacznych wedlin. Ja osobiscie nie wyobrazam sobie zycia
            bez "zarcia" kielbasy tzw. "swojskiej". Czyzbym z tego powodu mial byc gorszym
            gatunkiem czlowieka? A i jeszcze jedno. Nienawidze kupowac w hipermarketach. To
            fakt, ze jestem anonimowy ale czasem lubie porozmawiac z mila pania ze sklepu o
            wyzszosci suchej krakowskiej nad mazowiecka. A gdybys juz zapomnial to w Polsce
            nie wydobywa sie ropy w wiekszych ilosciach i zapewne dlatego m.in. jest taka
            droga.
            Pozdrowienia z rogu Al.Pokoju i Grzegorzeckiej
            • Gość: Piotrek Re: Garść cen z USA IP: 207.30.78.* 16.04.02, 22:57
              Ja też bardzo lubię polską kiełbasę i właśnie "swojską" - mam w rodzinie
              kilku "świńskich oprawców". Problem w tym że ta dostępna w USA "polska
              kielbasa" - polish sausage ma się nijak do kiełbasy z kraju i jest jeszcze
              droższa ze 3-4 razy.
              Wolę kupować w wielkich sklepach, wychodząc bez zakupów nie czuję się podle,
              jakbym nie przymierzając wykorzystał nadskakującą ekspedientkę i jej za to nie
              zapłacił.
    • m.a.r.y.s.i.a Re: Garść cen z USA 16.04.02, 18:49
      Ceny jak ceny ale gdyby tak porównać zarbki.Nie ma się nam co prównywać.
    • Gość: trigger Re: Garść cen z USA IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 17.04.02, 11:59
      Być może kiedyś Piotrek dorobi się domu w USA. Wtedy zabaczy co oznacza
      amerykański podatek od nieruchomości i zatęskni za polskimi stawkami.
      • Gość: Piotrek Re: Garść cen z USA IP: 207.30.78.* 17.04.02, 14:10
        Hej. Nie ja tu w USA nie chcę mieszkać wolę wrócić na "jesień życia" na
        Podkarpacie.


        Pozdrowionka
        Piotrek
      • m.a.r.y.s.i.a Re: Garść cen z USA do triggera 17.04.02, 16:33
        Gość portalu: trigger napisał(a):

        > Być może kiedyś Piotrek dorobi się domu w USA. Wtedy zabaczy co oznacza
        > amerykański podatek od nieruchomości i zatęskni za polskimi stawkami.

        Piszesz tak jak gdybyś chciał udowodnić , że u nas jest lepiej. Niestety w
        poziomie życia nie możemy się z zachodem równać co zresztą nie oznacza , że mamy
        czuć się kimś gorszym. Mamy wiele rzeczy lepszych niż oni np. polską kuchnię.

        • Gość: Piotrek Braki IP: 207.30.78.* 17.04.02, 16:58
          Do braków dorzuciłbym jeszcze historię i zabytki. Tu w USA tego ludziom brakuje
          i na siłe tworzą typowo amerykańskie kiczowate zabytki, choćby latarnia Ponce
          Inlet.
          A szumnie przedstawiane w przewodnikach zabytki są z okresu domów na
          Ząbkowskiej w W-wie.
          Ale znowu naszej polskiej historii i zabytkom daleko do kijowskich. Kto był tam
          to wie, o czym mówię :-) Kijów, to miasto całe jest historią - a przy tym
          bardzo ładne.
          • georghe Re: Braki 18.04.02, 09:15
            Powiem krótko. Cała ta amerykanizacja w naszym kraju zaczyna mnie poważnie
            mulić. Ktoś kto powiedział, że wszystko co stamtąd jest najlepsze chyba się
            mocno w główkę uderzył.... Jak widzę te wiecznie uśmiechnięte, amerykańskie
            gęby o perłowych ząbkach to mi słabo. Co oni zmartwień nie mają, padalce
            zakłamane ?
            • Gość: Piotrek Re: Braki IP: 207.30.78.* 18.04.02, 16:19
              georghe napisał(a):

              > Powiem krótko. Cała ta amerykanizacja w naszym kraju zaczyna mnie poważnie
              > mulić. Ktoś kto powiedział, że wszystko co stamtąd jest najlepsze chyba się
              > mocno w główkę uderzył.... Jak widzę te wiecznie uśmiechnięte, amerykańskie
              > gęby o perłowych ząbkach to mi słabo. Co oni zmartwień nie mają, padalce
              > zakłamane ?

              Nie tylko Ciebie to osłabia. Polskie RMF i tutejsze radio to jest niemal kopia,
              na szybkim dyszkancie bla, bla, bla, he, he, he itp. Nie da się słuchać. Jakbyś
              nie pokręcił rano stacją wszędzie to samo śmiejący się bełkot nie do odróżnienia.
              Nie da się słuchać, pozostają CD podczas jazdy samochodem.

              Mają zmartwienia, oj mają. Tu cały czas sztuką jest coś sprzedać, a ludzie
              pracują od 16 roku życia. Nie ma lekko. Na studia niewielu stać, mała kasa
              rodziców wymusza niskie wykształcenie dzieci - błędne koło. Niewielu się wybija z
              tego kręgu.
              Zauważ że głupawa skopiowana "propaganda sukcesu" dotarła do Polski. Porażka jest
              sukcesem, nigdy przegraną!!! Przykłady:
              1. Drugie miejsce Małysza: "dobrze że nie zdobyłem pierwszego miejsca. Fortuna
              został mistrzem i już potem nic nie osiągnął"
              2. Polska przegrała z Japonią 0:2. "i dobrze się stało, niech dziennikarze
              koreańscy myślą że mamy słabą drużynę"

              Szczerze mówiąc niedobrze się robi gdy się takie głupoty słyszy (czyta). Czekam
              kto w Polsce bezrobocie uzna za sukces. To tylko kwestia czasu.
              Widocznie tak trzeba: "keep smiling" nawet jak Cię zwalniają z pracy. To sukces
              dopingujący do dalszej pracy!!!. Świat zwariował :-0).
          • Gość: trigger Re: Braki IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 18.04.02, 14:37
            Gość portalu: Piotrek napisał(a):

            > Do braków dorzuciłbym jeszcze historię i zabytki. Tu w USA tego ludziom brakuje
            >
            > i na siłe tworzą typowo amerykańskie kiczowate zabytki, choćby latarnia Ponce
            > Inlet.
            > A szumnie przedstawiane w przewodnikach zabytki są z okresu domów na
            > Ząbkowskiej w W-wie.


            > Ale znowu naszej polskiej historii i zabytkom daleko do kijowskich. Kto był tam
            >
            > to wie, o czym mówię :-) Kijów, to miasto całe jest historią - a przy tym
            > bardzo ładne.


            W swojej głębokiej mądrości przeoczyłeś, że USA są krajem relatywnie młodym, w
            którym najstarsze zabytki datują się z okresu osadnictwa brytyjskiego i trudno
            raczej byłoby tam znaleźć pozostałości okresu Imperium Rzymskiego lub
            Średniowiecza. Jednak dom Waszyngtona lub też Deklaracja Niepodległości mają dla
            nich takie same emocjonalne znaczenie jak dla nas Wawel lub Kolumna Zygmunta. Na
            ich plus trzeba zapisać, że odnoszą się do swoich zabytków ze znacznie głębszym
            szacunkiem niż my do naszych. Rozumując zgodnie z twoją "logiką" trzeba dodać, że
            Kijowowi daleko jest do Rzymu, a Rzymowi do Egiptu.

            • Gość: Piotrek Re: Braki IP: 207.30.78.* 18.04.02, 15:51
              Gość portalu: trigger napisał(a):

              > W swojej głębokiej mądrości przeoczyłeś, że USA są krajem relatywnie młodym, w
              > którym najstarsze zabytki datują się z okresu osadnictwa brytyjskiego i trudno

              Wnioskuję że mnie nie lubisz, no cóż.

              A zabytki powinny być choćby z czasów przed inwazją europejczyków, choćby
              indiańskie jakiekolwiek budowle. Nie ma nic. Pozostali jedynie w nazwach
              typu: "Seminole County"


              Pozdrawiam
              Piotrek
              • Gość: kate Re: Braki IP: *.dyn.optonline.net 19.04.02, 01:53
                Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                > Gość portalu: trigger napisał(a):
                >
                > > W swojej głębokiej mądrości przeoczyłeś, że USA są krajem relatywnie młody
                > m, w
                > > którym najstarsze zabytki datują się z okresu osadnictwa brytyjskiego i tr
                > udno
                >
                > Wnioskuję że mnie nie lubisz, no cóż.
                >
                > A zabytki powinny być choćby z czasów przed inwazją europejczyków, choćby
                > indiańskie jakiekolwiek budowle. Nie ma nic. Pozostali jedynie w nazwach
                > typu: "Seminole County"
                >
                >
                > Pozdrawiam
                > Piotrek

                Sorry ze odbiegam od tematu....Piotrze czy ty przypadkiem nie jestes z
                Wierzowcow!!!!bo jak tak to chyba sie znamy:o)
                Pozdrawiam Kate
                • Gość: JoeK Garsc cen z USA IP: *.rdu.bellsouth.net 19.04.02, 04:22
                  Dom jednorodzinny, nowy $100 do $200 za stope kwadratowa (30.48cmX30.48cm),
                  cena dzialki dodatkowa.
                  • Gość: Piotrek Re: Garsc cen z USA IP: 207.30.78.* 19.04.02, 14:13
                    W Warszawie masz 600-1000USD za m*m puściutkiego mieszkania! I jeszcze czynsz
                    150-200USD. Gwoli informacji
                • Gość: Piotrek Re: Braki IP: 207.30.78.* 19.04.02, 14:16
                  Hejże. Nie, z bardziej przyziemnych rzekłbym czteropiętrowych niedaleko. A
                  propos: pamiętam jak w wieżowcach oddano do użytku windy (pierwsze w Jaśle) -
                  to była atrakacja!!!
                  Big Brother przy tym to "tiny son"
                  • georghe Re: Braki 19.04.02, 14:30
                    Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                    pamiętam jak w wieżowcach oddano do użytku windy (pierwsze w Jaśle) -
                    > to była atrakacja!!!
                    > Big Brother przy tym to "tiny son"

                    Ha ! To przez Ciebie te windy były ciągle zepsute !! TAK ?
                    :))))))))

                    • Gość: Piotrek Re: Braki IP: 207.30.78.* 19.04.02, 14:54
                      georghe napisał(a):

                      > Ha ! To przez Ciebie te windy były ciągle zepsute !! TAK ?
                      > :))))))))

                      Nie, nie sposób się było dopchać aby się bujnąć. Pamiętam "trójki lokatorów"
                      sprawdzających gdzie dany smarkacz jedzie. W razie wątpliwości dostawało się
                      wycisk.
                      W temacie wind: najlepsza jaką jechałem była (naprawdę była :-() w World Trade
                      Center. Rozpędzała się jakieś 15 pięter i tyle samo hamowała. Najlepszy pionowy
                      coaster, winda z Pałacu Kultury z W-wy to uboga krewna tamtej...
                      Kolega z poprzedniej pracy lata w okolice Kuala Lumpur i twierdzi że windy w
                      Petronas Towers są też dosyć chyże
    • georghe Re: Garść cen z USA 19.04.02, 07:59
      Jak słucham tego wszystkiego to zaczynam się cieszyć, że nie mieszkam w
      Stanach. Uczyć się nie można bo za drogo, mieszkać nie ma gdzie bo "swój kącik"
      słono kosztuje, ech...... nie ma życia.....
      :)
    • Gość: aon Re: Garść cen z USA IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 22.04.02, 12:01
      Gość portalu: Piotrek napisał(a):

      > Albo kamerę Samsunga NTSC-PAL Hi8 za 183USD? Ha! z baterią 2.5godz i zasilaczem

      Będę wdzięczny za informację w jakim mieście i sklepie można kupić tak tanio
      kamerę. Za dwa tygodnie mam krótki wyjazd służbowy do N.Y. Zamierzam taż zrobić
      trochę zakupów, a staram kamera właśnie mi padła.
      • Gość: Piotrek Re: Garść cen z USA IP: 207.30.78.* 22.04.02, 14:09
        Gość portalu: aon napisał(a):
        > Będę wdzięczny za informację w jakim mieście i sklepie można kupić tak tanio
        > kamerę. Za dwa tygodnie mam krótki wyjazd służbowy do N.Y. Zamierzam taż zrobić
        > trochę zakupów, a staram kamera właśnie mi padła.

        Cześć. Jest to w Orlando, w sklepie KMART przy Colonial Drive (niedaleko
        skrzyżowania z Alafaya Trail).
        Jeśli masz video wielosystemowe można na nim nagrać, na telewizorze zawsze
        zobaczysz kamera ma PAL60/NTSC, w ostateczności można puścić przez wejście video
        komputera, zdekodować NTSC i z wyjścia TV-OUT nagrać na video.
        Albo poprzestać na kasetach Hi-8 które tu są baaaaaaaaaaaaardzo tanie, ot. Sony
        Hi8 120 min (NTSC), 90 min PAL dwie sztuki za 8.54USD+tax.

        Dalej się upieram że tu jest taniej jak w Polsce ;-)


        Pozdrawiam
        Piotrek
        • Gość: aon Re: Garść cen z USA IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 22.04.02, 14:25
          Gość portalu: Piotrek napisał(a):

          > Gość portalu: aon napisał(a):
          > > Będę wdzięczny za informację w jakim mieście i sklepie można kupić tak tan
          > io
          > > kamerę. Za dwa tygodnie mam krótki wyjazd służbowy do N.Y. Zamierzam taż z
          > robić
          > > trochę zakupów, a staram kamera właśnie mi padła.
          >
          > Cześć. Jest to w Orlando, w sklepie KMART przy Colonial Drive (niedaleko
          > skrzyżowania z Alafaya Trail).
          > Jeśli masz video wielosystemowe można na nim nagrać, na telewizorze zawsze
          > zobaczysz kamera ma PAL60/NTSC, w ostateczności można puścić przez wejście vide
          > o
          > komputera, zdekodować NTSC i z wyjścia TV-OUT nagrać na video.
          > Albo poprzestać na kasetach Hi-8 które tu są baaaaaaaaaaaaardzo tanie, ot. Sony
          >
          > Hi8 120 min (NTSC), 90 min PAL dwie sztuki za 8.54USD+tax.
          >
          > Dalej się upieram że tu jest taniej jak w Polsce ;-)
          >
          >
          > Pozdrawiam
          > Piotrek

          Obawiam się, że na podróże na Florydę nie bedę miał czasu. Zresztą chodzi o
          sprzęt, który podłączyć będę mógł do dowolnego telewizora lub magnetowidu w
          Polsce, czyli o sprzęt PAL. Bez kombinowania, formatowania, dekodowania,
          puszczania przez koputer etc. W Polsce dobrą kamerę HI-8 Canona mogę już kupić za
          350-400 USD. Jeżeli w USA nie można kupić sprzętu PAL taniej, to oznacza to, że
          ceny tam nie są tak konkurencyjne jak twierdzisz. NTSC mnie nie interesuje bo
          jestem zwolennikiem obsługi plug&play i nie chcę utrudniać sobie życia (czy moją
          żonę i 3-letnie dziecko też mam uczyć jak puszczać sygnał wideo przez kopmuter?).
          Jeżeli masz więc info o w miarę dobrych sklepach z kamerami PAL w N.Y. to będę
          wdzięczny.

          • Gość: Piotrek Re: Garść cen z USA IP: 207.30.78.* 22.04.02, 17:39
            W USA system PAL jest tak popularny jak w Polsce NTSC. Spróbuj coś kupić w
            Polsce NTSC i popatrz na cenę, tak samo tu jest z PAL.

            Pozdr.
            Piotrek
            • Gość: aon Re: Garść cen z USA IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 23.04.02, 07:37
              Gość portalu: Piotrek napisał(a):

              > W USA system PAL jest tak popularny jak w Polsce NTSC. Spróbuj coś kupić w
              > Polsce NTSC i popatrz na cenę, tak samo tu jest z PAL.
              >
              > Pozdr.
              > Piotrek


              Nie pisz więc o wielkiej atrakcyjności cen w USA, skoro to nie ma żadnego
              zastosowania w Polsce, chyba że ze wspomnianymi przez ciebie kombinacjami. Co do
              systemu PAL, na pewno wiesz, że w miastach gdzie są większe skupiska Polonii jest
              sporo sklepów z elektroniką pracującą w standardzie europejskim. Przynajmniej
              jest tak w Chicago, a i w Minneapolis jest co najmniej 5 takich sklepów. W tych
              miastach taki sprzęt był stosunkowo tani. Ciekaw jestem czy tak jest i w NY.
              • Gość: Piotrek Re: Garść cen z USA IP: 207.30.78.* 23.04.02, 14:13
                Kupiłem taką kamerę dla człowieka w Polsce który jest z niej bardzo zadowolony.
                Twierdzi że obraz jest lepszy niż kolegi który ma ..VHS (jakiś VHS).
                A przegrywa i odtwarza bez problemu. Da się.
    • Gość: Piotrek Telefony, telefony... IP: 207.30.78.* 24.04.02, 20:39
      1. Przewodowy z pamięcia 13 numerów z wyświetlaczem podającym czas rozmowy,
      numer na który się dzwoni, godziną i datą, oraz nazwą dzwoniącego (o ile ma się
      wykupiony Caller ID). Uwaga: 9.97USD
      2. Bezprzewodowy General Electric z wyświetlaczem, pamięcią itp itd. Uwaga:
      29.98USD

      Oba działają w Polsce, ostatnio podłączałem (bez Caller ID).
      Widział któs tańsze lub porówywalne ceny w naszym (k)raju?
      • georghe Re: Telefony, telefony... 25.04.02, 07:32
        No dobra. To teraz ja zapytam Piortka. Ile płacisz w Stanach za np. fryzjera ?
        Ja w Polsce płacę 8,50 do 10,00.....
        Różnica między ceną strzyżenia w Stanach, a w Polsce wystarczy na nowy
        telefonik....... (główka pracuje!)
        :)))))
        • Gość: trigger Re: Telefony, telefony... IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 25.04.02, 07:41
          georghe napisał(a):

          > No dobra. To teraz ja zapytam Piortka. Ile płacisz w Stanach za np. fryzjera ?
          > Ja w Polsce płacę 8,50 do 10,00.....
          > Różnica między ceną strzyżenia w Stanach, a w Polsce wystarczy na nowy
          > telefonik....... (główka pracuje!)
          > :)))))

          Tym bardziej, że strzyżesz się conajmniej kilka razy w roku, a telefon kupujesz
          raz na kilka lat (chociaż może Piotrek zmienia telefony co tydzień) - różnica
          jest jeszcze większa

    • Gość: trigger Re: Garść cen z USA IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 25.04.02, 07:54
      Jak widać z powyższych wypowiedzi, Piotrek w USA zajmuje się jeżdżeniem
      samochodem (tania benzyna i samochody), oglądaniem TV (tanie kamery, video,
      DVD), rozmawianiem przez telefon (tanie telefony i rozmowy). Faktycznie te
      rzeczy są tam tańsze niż w Polsce. Piotrek jednocześnie nie mieszka (może
      powiedziałby coś o cenach domów, czynszach, podatkach i opłatach za media), nie
      korzysta z usług (vide fryzjer - też o nich nie pisze), nie ubezpiecza się, nie
      chodzi do lekarza i dentysty, nie je i nie pije. Tak to można żyć w USA -
      bryka, phone i video!
      • Gość: Piotrek Dla trigger'a i georghe'a IP: 207.30.78.* 25.04.02, 14:36
        Gość portalu: georghe napisał(a):

        >No dobra. To teraz ja zapytam Piortka. Ile płacisz w Stanach za np. fryzjera ?
        >Ja w Polsce płacę 8,50 do 10,00.....

        W USA fryzjer kosztuje ok.10-12USD. W Jaśle 8zł, w Warszawie (Ząbkowska) 17zł -
        ok.60zł.

        Gość portalu: trigger napisał(a):

        > Jak widać z powyższych wypowiedzi, Piotrek w USA zajmuje się jeżdżeniem
        > samochodem (tania benzyna i samochody), oglądaniem TV (tanie kamery, video,
        > DVD), rozmawianiem przez telefon (tanie telefony i rozmowy). Faktycznie te
        > rzeczy są tam tańsze niż w Polsce. Piotrek jednocześnie nie mieszka (może
        > powiedziałby coś o cenach domów, czynszach, podatkach i opłatach za media), nie
        > korzysta z usług (vide fryzjer - też o nich nie pisze), nie ubezpiecza się, nie
        > chodzi do lekarza i dentysty, nie je i nie pije. Tak to można żyć w USA -
        > bryka, phone i video!

        Orany ale mi dowaliłeś. Fajnie że tak można żyć już myślałem że uschnę z tęsknoty
        za rodziną w Polsce ale podniosłeś mnie na duchu. Po kolei:
        1. Domy są tu zupełnie innego typu - gipsowo drewniane rzekłbym. Nie mam pojęcia
        ile kosztują one i utrzymanie, po prostu nie płacę za to.
        2. Mój bank w Polsce mnie wystarczająco ubezpiecza.
        3. U lekarza byłem ostatnio 2 lata temu, u dentysty chyba 3 albo 4. Wystarczy
        dbać o zdrowie.
        4. Jem i piję. Jest to droższe niż w Polsce ale w ogólnej puli wydatków
        niespecjalnie istotne. Uwaga: nie jadam często w restauracjach
        5. Mimo że tak można żyć, a poziom bezpieczeństwa jest duuuuuuuuużo większy niż w
        W-wie wracam do naszego (k)raju w czerwcu br.
      • Gość: Piotrek Dla trigger'a i georghe'a IP: 207.30.78.* 25.04.02, 14:42
        Gość portalu: georghe napisał(a):

        >No dobra. To teraz ja zapytam Piortka. Ile płacisz w Stanach za np. fryzjera ?
        >Ja w Polsce płacę 8,50 do 10,00.....

        W USA fryzjer kosztuje ok.10-12USD. W Jaśle 8zł, w Warszawie (Ząbkowska) 17zł -
        ok.60zł.

        Gość portalu: trigger napisał(a):

        > Jak widać z powyższych wypowiedzi, Piotrek w USA zajmuje się jeżdżeniem
        > samochodem (tania benzyna i samochody), oglądaniem TV (tanie kamery, video,
        > DVD), rozmawianiem przez telefon (tanie telefony i rozmowy). Faktycznie te
        > rzeczy są tam tańsze niż w Polsce. Piotrek jednocześnie nie mieszka (może
        > powiedziałby coś o cenach domów, czynszach, podatkach i opłatach za media), nie
        > korzysta z usług (vide fryzjer - też o nich nie pisze), nie ubezpiecza się, nie
        > chodzi do lekarza i dentysty, nie je i nie pije. Tak to można żyć w USA -
        > bryka, phone i video!

        Orany ale mi dowaliłeś. Fajnie że tak można żyć już myślałem że uschnę z tęsknoty
        za rodziną w Polsce ale podniosłeś mnie na duchu. Po kolei:
        1. Domy są tu zupełnie innego typu - gipsowo drewniane rzekłbym. Nie mam pojęcia
        ile kosztują one i utrzymanie, po prostu nie płacę za to.
        2. Mój bank w Polsce mnie wystarczająco ubezpiecza.
        3. U lekarza byłem ostatnio 2 lata temu, u dentysty chyba 3 albo 4. Wystarczy
        dbać o zdrowie.
        4. Jem i piję. Jest to droższe niż w Polsce ale w ogólnej puli wydatków
        niespecjalnie istotne. Uwaga: nie jadam często w restauracjach
        5. Mimo że tak można żyć, a poziom bezpieczeństwa jest duuuuuuuuużo większy niż w
        W-wie wracam do naszego (k)raju w czerwcu br.
        • Gość: JoeK Ceny drzewa.... IP: *.rdu.bellsouth.net 26.04.02, 04:16
          Deska sosnowa (z sekami), gladko heblowana 6 x 1 cali, 8 stop dluga - $4.25.
          • georghe Re: Ceny drzewa.... 26.04.02, 07:25
            A u nas 1 m3 desek calówek kosztuje 390 zł..... (jestem teraz w tym temacie
            biegły....)
            :))))
        • Gość: kai Re: Dla trigger'a i georghe'a IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 07:35
          Pioitrek niewiele wie. Twierdzi, że USA są tanim krajem wyłacznie na podstawie
          cen sprxzętu RTV, który tam jest faktycznie niedrogi. W swojej "yntelygencji"
          zapomniał, że średni poziom cen w USA liczy się na podstawie "koszyka" dóbr i
          usług (abstrahuję od poziomu siły nabywczej Amerykanów). To tak jakby
          Amerykanin przyjechał do Polski i zrobił sobie komplet implantów u poilskiego
          dentysty. Stwierdziłby, że Polska to śmiesznie tani kraj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka