leo48
01.09.10, 22:47
Znudziło się komuś auto. Po(d)rzucił je niedbale i nieprawidłowo zaparkowane
na Gąsinie. A może zostało ukradzione "do krótkotrwałego użycia".
Trzeciego dnia "parkowania" powiadomiona policja odpowiedziała : "sprawdzimy
to". Piątego dnia wysłałem do WPR zdjęcia i info z opisem :
[b]Tak gdzieś w nocy z czwartku na piątek na jednej z ulic peryferyjnego
Gąsina pojawiła się biała astra combi.
Samochód pozostawiono tak, jak gdyby celowo miał sprawiać wrażenie
porzuconego. Stoi sobie skośnie dwoma kołami na wąskim chodniku, w miejscu nie
wskazującym na przyjazd do kogokolwiek z sąsiednich posesji. W trzeciej dobie
postoju pruszkowska policja powiadomiona telefonicznie oraz poinformowana o
numerze rejestracyjnym z sąsiedniego województwa, odparła krótko :
"sprawdzimy to". Mija piata doba a auto stoi nadal.
Czy skrywa jakąś tajemnicę ? Wyobraźnia czytelnika powieści kryminalnych
podsuwałaby domysły o samochodzie ukradzionym do popełnienia przestępstwa, o
porzuceniu go z bronią, narkotykami lub zwłokami w bagażniku albo o pułapce
wylatującej efektownie w powietrze po przekręceniu kluczyków.
Proza życia wskazuje na scenariusz mniej sensacyjny. Na auto zwrócą uwagę
okoliczni "wykrywacze metalu" i najpierw pojazd, pozbawiony zostanie kół a
następnie będzie stopniowo dewastowany dalej.
Chyba że...?[b/]
Auto stoi nadal. Na razie jest całe. Ale to dopiero 6 dni.