stary.prochazka
19.04.05, 16:07
kiedy to przeczytałem, myślałem że mnie szlag trafi. Oto, co się wyprawia w
pruszkowskim starostwie!
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050418/warszawa_a_1.html
INWESTYCJE Auta dla starostwa i dolary dla gminy. To dar od firm
zaangażowanych w budowę centrum handlowego
Milion dolarów w podarunku dla gminy
Skoda octavia i dwie felicie trafiły do starostwa w Pruszkowie na podstawie
umowy darowizny. Nowiutkie auta ofiarowała urzędnikom dyrekcja centrum
handlowego Maximus, które stanęło we wsi Wolica w gminie Nadarzyn, w powiecie
pruszkowskim. Z dwóch aut korzystają władze urzędu, jedno przekazano
pruszkowskiej policji. Specjalnie dla firm zaangażowanych w budowę Maximusa
władze zmieniły granice obszaru objętego ochroną.
To już nie jest park
Pozwolenie budowlane wydało starostwo. Jednak, aby inwestycja mogła powstać,
wojewoda musiał się zgodzić na zmianę granic Warszawskiego Obszaru Chronionego
Krajobrazu.
Firmy, do których należały działki w Wolicy, poprosiły o wsparcie władze
Nadarzyna. Za pomoc w staraniach o zmianę granic parku zaproponowały
urzędnikom... milion dolarów na poprawę infrastruktury gminy! - Z wnioskiem o
wyłączenie części działek z obszaru chronionego krajobrazu wójt Nadarzyna
wystąpił w grudniu 2002 roku - informuje Aneta Pietrasińska z biura prasowego
wojewody mazowieckiego.
Zastępca wójta Nadarzyna Tomasz Muchalski zapewnia dziś, że udział gminy w
sprawie zmiany granic był znikomy. - Na mocy porozumienia właściciele terenu
zgodzili się na planowany przebieg linii wysokiego napięcia, a także drogi.
Wpłacili na rzecz gminy 4 mln zł darowiznę -mówi. Dodaje, że gmina zgłaszała
wątpliwości dotyczące pozwolenia na budowę. - Ale starostwo w Pruszkowie ich
nie podzieliło -mówi Muchalski.
Tymczasem zanim inwestycja w Wolicy ruszyła, w styczniu 2003 roku w urzędzie
starostwa zlikwidowano... autonomiczny wydział ochrony środowiska. Połączono
go z wydziałem architektury.
Niepotrzebny-potrzebny
- Takie działania budzą duże wątpliwości. Zastanawiam się, w jakim celu
skomasowano tak rozległe kompetencje - komentuje poprzedni starosta, dziś
radny powiatu Zdzisław Sipiera (PiS). - Nie wierzę też, że jeden naczelnik
połączonych wydziałów może zapanować nad ich pracą.
Starosta Elżbieta Smolińska (PO) twierdzi, że "połączenie wydziałów stworzyło
nową jakość i przełożyło się (...) na sprawniejsze, kompleksowe rozstrzyganie
spraw". Mimo to po wydaniu pozwolenia na budowę centrum wydziały na powrót
rozłączono. Tę decyzję Smolińska tłumaczy "znaczącym zwiększeniem zakresu
obowiązków wydziałów".
Starostwo, po konsultacji z pruszkowskim sanepidem, zrezygnowało ze
sporządzenia raportu oddziaływania na środowisko inwestycji w Wolicy. Tym
samym poszło na rękę inwestorowi. Taki obowiązek nałożono jedynie na
oczyszczalnię ścieków na terenie centrum handlowego.
Samochód dla pani starosty
Dziś okazuje się, że na budowie Maximusa starostwo bardzo skorzystało. Dostało
trzy nowe skody. Jedną, srebrną octavią, jeździ zazwyczaj sama Elżbieta Smolińska.
Zapytaliśmy, czy nie budzi jej wątpliwości to, że samochody dostała od jednego
z inwestorów.
- Nie budzi - odpisała starosta w piśmie do redakcji.
Z kolei dyrektor projektu Maximusa Nazim Albayrak napisałdo nas: "Inwestor
Maximusa, firma Euro Power Centrum, jest zainteresowany wspieraniem rozwoju
infrastruktury lokalnej, działalnością urzędów, tworzy miejsca pracy".
Dyrektor Albayrak nie odpowiedział jednak napytanie, jakimi motywami kierowała
się dyrekcjaCentrum Handlowego Maximus, dając starostwu auta.
Julia Pitera, szefowa Transparency International, podkreśla tymczasem, że cała
sprawa budzi ogromne kontrowersje. - Nie mam wątpliwości, że powinien ją z
urzędu zbadać prokurator. Taka inwestycja jak centrum handlowe musi być
przecież zaopiniowanapodkątem oddziaływania na środowisko. Sytuacja, kiedy od
tego odstąpiono, przyjmując od inwestora korzyści materialne, jest co najmniej
dwuznaczna.
ANETA GAWROŃSKA, EDYTA ŻYŁA