Dodaj do ulubionych

komp mi burczy :( szukam pomocy

23.05.05, 22:34
witam!
ja z pytaniem do moich ziomków hihihi, gdzie w pruszkowie mogę skontaktować
sie z dobrym informatykiem, ostatnio komp zaczął mi dziwnie burczeć, tak sam
z siebie, podociskałam wszystko w środku i niestety nie dało to żadnego
rezultatu, czasm samo przestaje na chwilkę, czasami jak mi już nerwy
puszczają (jest to "trochę" wnerwiające) walnę z góry :) i przestaje, ale to
też na chweilkę. szukam namiaru do osoby która może mi pomóc (o teraz na
chwilę przestało), prosze o kogoś kto nie naliczy mnie z braku mojej
niewiedzy. może mili forumowicze pomogą, może ktoś na forum podpowie co
zrobić (w jaki sposób walnąć:) ), bo dźwięk jest iście wykurzajacy

pozdrawiam gorąco
Obserwuj wątek
    • erleusortok Re: komp mi burczy :( szukam pomocy 23.05.05, 23:27
      Ja się nie znam tylko tak sobie na wyczucie piszę co mi do łba przychodzi:
      Weź go przestań tak walić! Dziwne odgłosy wydawać może wentylator w zasilaczu czy ewentualnie samo 50Hz zasilacza, ale też na przykład sypiący się twardy dysk (łożyska jakieś tam są może?) - w takim przypadku walenie może go dobić, a i dane znajdujące się na nim też. Choć, z drugiej strony, może po prostu jakiś rezonans nieszkodliwy, wibracje obudowy...

      Właśnie, skąd wziąć fachowca dla kalwy? Kto wie?
    • stary.prochazka może mu w brzuszku burczy z głodu? 23.05.05, 23:28
      • cat_s Re: może mu w brzuszku burczy z głodu? 24.05.05, 00:13
        Witam,
        Od razu uczciwie mówię, że się nie znam.
        Ale u mnie też tak kiedyś burczało. To znaczy u mojego komputera burczało. To
        znaczy - w nim.
        I u mnie sie skończyło na czynnościach tzw. 'prostych' - tzn. ustawiłem
        komputer idealnie w poziomie oraz dokręciłem wszystkie śrubki z tyłu obudowy.
        No bo jeśli raz Ci burczy a raz nie burczy - to na moje lamerskie oko - pewnie
        śrubka jakaś? W każdym razie od śrubek zacznij, bo to na pewno czynność
        bezpłatna;-)
        Chyba, że już sprawdziłaś...
        I jak nie chcesz porady 'na żywo' u jakiegoś lokalnego pana specjalisty, to
        spróbuj zajrzec jeszcze na gazetowe forum 'Komputery' i tam - jeśli udasz
        odpowiednio 'słodką i biedną' - na pewno jakiś supermen otworzy przed Tobą
        serce ;-)

        Powodzenia
        cat_s

        P.S.
        Z głodu raczej nie burczy ale dla pewności spróbuj mu wepchnąć jakąś dyskietkę.
        W taką niezbyt długą szparkę z przodu obudowy;-)
    • wfe416n Re: komp mi burczy :( szukam pomocy 24.05.05, 15:40
      Stawiam na wentylator na procku.
    • mcgoo Re: komp mi burczy :( szukam pomocy 24.05.05, 16:08
      Sprawdz czy masz czyste wentylatory - procesor i zasilacz - mogly sie
      przykurzyc. No i moze cos rezonowac w zwiazku z kreceniem sie tych
      wentylatorkow to drugi powod. Zwykle takie brzeczenie poza wrazeniami czysto
      estetycznymi nie przeszkadza w pracy kompa. Po jakis 5 latach przywykniesz :),
      a po 40l swiat Ci sie stanie obojetny i problem sam zniknie ... zarty zarty
    • derekpl Re: komp mi burczy :( szukam pomocy 24.05.05, 17:24
      Witam

      Zdejmij obudwe - przykrecona zazyczaj z tylu srubkami.

      Wlacz komputer i zobacz co buczy.

      Dotkinj delikatnie pokolei wszystkich widocznych wiatraczkow i zlokalizuj winowajce.

      Nie oddawaj komputera do magikow - bo zaplacisz jak za zboze.
      Wymiana winowajcy kosztowac Cie bedzie w zaleznosci od tego ktory towiatrak od 15 do max 55 zl (za bardzo cichy wiatrak na procesor)

      Podrawiam
      • mr.jedi Re: komp mi burczy :( szukam pomocy 24.05.05, 18:21
        pierwsza rzecz - nie wsadzaj tam ręki, jak jest komputer włączony, bo podzespoły
        wydzielaja duze pole elektromagnetyczne, i mozesz cos uszkodzic nawet nie
        dotykając, a przy okazji moze Cie coś kopnąć (jak bedziesz naelektryzowana - a
        naelektryzujesz sie, zdejmując obudowę - znam z wlasnego doswiadczenia)

        przyczyny "burczenia" moga byś następujące

        1) komputer stoi na nierównej powierzchni, i drgania wytwarzane przez wiatraki
        powodują, że coś w środku sie tam telepie
        2) moglo sie poluzować łożysko na któryms wiatraku, i chrzęści
        3) wiatraczek moze byc mocno zakurzony - przydałoby sie go wówczas odkręcić,
        wyczyścić, i delikatnie nasmarować
        4) niektóre programy wymagaja sporej mocy obliczeniowej procesora, przez co
        wzrasta wydzielanie ciepla przez niego, i wiatrak zaczyna sie krecic szybciej,
        przez co moze wyć jak potępieniec :)

        jeśli nie czujesz się na siłach aby samej to zrobić, to napisz maila do mnie, to
        w chwili wolnego czasu moge zajrzec do Ciebie i zobaczyc, o co tam z tym chodzi.
        Pozdrawiam
        Michał (mr.jedi@gazeta.pl)
        • derekpl Re: komp mi burczy :( szukam pomocy 24.05.05, 22:40
          Pole elektromagnetyczne - Nie no bez przesady - jakby to byl transformator wysokiego napiecia to rozumiem, ale nie komputer :)

          Naelektryzowac to sie mozna chodzac po podlodze wylozonej sztuczna wykladzina - ale nie - otwierajac obudowe komputera. Wlasnie - przed rozpoczeciem grzebania w srodku - nalezy dotknac obiema rekoma obudowy - aby odprowadzic ewentualny nadmiar ladunkow elektorstatycznych do obudowy i wyrownac potecjal rak z obudowa . Po tym mozna smialo grzebac. Nalezy jedynie pamietac aby za kazdym razem podchodzac do "operacji na otwartym sercu" dotknac obudowy.


          Nie to zebym sie czepial - ale zeby tak wymyslac takie baji. A nastepnie proponowac wizyte w domu.
          Nie lepiej od razu powiedziec o co chodzi :)
          • cat_s Re: komp mi burczy :( szukam pomocy 24.05.05, 23:12
            Ja piórkuję! :-)
            Widzisz Kalwa?
            Nawet nie musiałaś na forum Komputery wchodzić aby supermeńskie serca otwarte
            odszukać;-)

            > Nie lepiej od razu powiedziec o co chodzi :)
            No, niby lepiej. Ale nie zawsze wypada;-)
            Ty się Dżedaju nie przejmuj, że Derekpl tak Cię publicznie rozszyfrował; dobre
            serce - dobrym sercem ale ostrożności nigdy dosyć;-))

            Swoją drogą, to chyba wezmę sobie do serca tę radę z dotykaniem obudowy. Bo
            mnie nieustannie jakieś 'przeskoki elektryczne' prześladują. A to jak kota
            dotknę, a to jak kluczyki w zamek samochodowy wkładam... Tylko strasznie to
            niewygodne wszędzie ze sobą obudowę komputera targać;-) Coś mniejszego będę
            musiał wymyśleć?

            Pozdrawiam i życzę sukcesów w walce z burczeniem:-)
            cat_s

            P.S.
            Z Komputerem już zagadałaś? Pamiętaj, to ważne!
    • splart Re: komp mi burczy :( szukam pomocy 24.05.05, 19:46
      a może on Ci chce coś powiedzieć? a Ty go tak odrazu z pięści po blachach? ;)))
      • cat_s Re: komp mi burczy :( szukam pomocy 24.05.05, 21:13
        Splart dobrze mówi!
        Śrubki - śrubkami, łożyska - łożyskami... a może on Ci swoją sympatię tak
        okazuje? Może chce zwrócić Twoją uwagę i do delikatnego przetarcia irchą
        prowokuje? Dzieci płaczą, koty drapią a Twój Komputerek może osamotniony
        emocjonalnie się czuje, bo delikatnej kobiecej rączki i czułości mu brakuje?
        A w ogóle - jak mu na imię? Bo chyba jakos do niego się zwracasz, gdy go
        pięściami nie okładasz? A może go zdradzasz, w klawiaturę innego kompa zbyt
        często stukając? Pogadaj z nim, wyjaśnij zaszłości - a wszystko na pewno się
        jakoś ułoży.
        I rozmawiaj z nim dużo, bo Ci maszyna całkiem zdziczeje;-)

        Ale oczywiście najpierw z powyższych fachowych porad skorzystaj; a jak już
        główną dolegliwość Komputerka wyleczysz - zadbaj od czasu do czasu o jego
        zdrowie psychiczne i prawidłowy rozwój emocjonalny.
        Pamiętaj: szczęśliwy komputer = zdrowy komputer!

        Pozdrawiam :-)
        cat_s
        • kalwa1 Re: komp mi burczy :( szukam pomocy 24.05.05, 21:32
          dziękuje, jesteście kochani, zastosuje sie do rad i zobaczymy co z tego
          wyjdzie, dodam że komputerek ma czyściutko :) sprawdzałam wszystkie wolne tzn
          takie które nie są obudowane wiatraki już wcześniej, zatrzymywałam je palcem w
          czasie pracy, brrrrr, okazało sie teraz że jak jest włączony nie można nic tam
          grzebać, ale cóż, polak mądry po szkodzie, tak mi sie myśli ze może to wiatrak
          od zasilacza do którego nie mogłam sie dostać bo jest w jakiejś obudowie,
          sprawdzę tzn poproszę moją miłość żeby to on sprawdził poziomnicą czy czymś
          takim czy jest odpowiedni pion, pochwale sie co wyszło, jeszcze raz dziekuje i
          prosze o ewentualne rady, przemyślenia i tak dalej, buziaki dla wszystkich
          • derekpl Re: komp mi burczy :( szukam pomocy 24.05.05, 22:33
            Ano - Polak potrafi :P

            Fakt - jesli to nie jeden z wiatrakow z plyty glownej - to na 99,99% bedzie wiatrak w zasilaczu, sam to mialem.
            Jesli tak - sa 2 mozliwe wyjscia:
            - opcja 1
            wymiana wiatraka - max 15 zl i okolo 30 min na cala operacje - wystarczy ze wykrecisz stary i zamocujesz nowy nie musisz sie specjalnie starac - jesli nie ma wtykow - wystarczy przeciac kabelki ze starego wiatraczka i podlaczyc na skretke nowy - pamietaj - aby zaizolowac polaczenia (w ekstremalnych wypadkach moze byc nawet tasma klejaca - to tylko 12 V - wiec szkody niezrobi) oczywiscie wszystkie operacje na sasilaczu robimy - kiedy jest on odlaczony od zasialania :P najlepiej po okolo 1 minucie - masz wtedy pewnosc - ze kondensatory sie rozladowaly i nic Cie nie kopnie :P - w brew pozorom - ta wersja jest bardzo prosta - sam niedawno wymienialem, u siebie wiatrak w sasilaczu w ten sposob.
            - opcja 2
            Wymiana sasilacza - od 85 - 250 - 300 zl
            w zaleznosci od klasy zasialacza - jesli obecny zasilacz jest markowy i nie ma z nim innych problemow - to lepiej wymienic wiatrak a nizeli kupowac najtansze zasilacze - pod tym stwierdzeniem - podpisuje sie obiema rekoma - jesli juz nastawiasz sie na kupno zasilacza - wybieraj modele powyzej 150 zl z aktywnym PFC - szerokim ukiem omijaj firmy Codagen oraz Feel sa to jajtansze zasilacze ktore bardzo szybko sie psuja (czasami nie tylko one same ale i plyte glowna raz napedy i cala reszte). Polecic moge z czystym sumieniem firme ModeCom - w miare tanie zasialcze, ale na pozadnych podzespolach.
            W pawilonach na wojska polskiego - wizawi BPH sprzedaja codagena - reklamujac - ze sa to wspaniale zasilacze - nie jeden sie juz na tym przejechal, ja sam wymienielem juz okolo 12 takich zasialczy, z czego przy trzech awarie nie skonczyly sie tylko na nich samych.

            echhh Rozpisalem sie - ale po przeczytaniu wypowiedzi " mr.jedi" do mojego wczesniejszego postu, pisze wszystko lopatologicznie - aby nie bylo puzniej tekstow w stylu "nie wsadzaj tam ręki, jak jest komputer włączony, bo podzespoły
            wydzielaja duze pole elektromagnetyczne, i mozesz cos uszkodzic nawet nie
            dotykając, a przy okazji moze Cie coś kopnąć (jak bedziesz naelektryzowana - a
            naelektryzujesz sie, zdejmując obudowę" kompletna bajka - a wiem co mowie.
            • mr.jedi Re: komp mi burczy :( szukam pomocy 26.05.05, 10:49
              nie bede sie z Tobą derekpl kłocił, bo nie ma takiej potrzeby. chciałem tylko
              nadmienić, ze kiedyś, wsadzilem rękę do komputera podczas pracy, w celu wlasnie
              sprawdzenia, czy to wlasnie wiatrak nie wyje, i przypadkowo dotknąłem karty
              dzwiękowej - niestety, poszło takie wyładowanie, że poleciało mi jedno PCI, owa
              karta, a szramę na ręku mam do tej pory - jak chcesz, mozesz dotknąć i zobaczyć
              :) to nie bajki :)
              no, z tą obudową,moze troche przesadzilem, ale tak mi sie wydawało, ze to
              wlasnie od tego sie na mnie jakies ladunki zebraly :)))
              wybacz mi moj nieprofesjonalizm, nie zajmuje sie tym zawodowo ;)
          • splart Re: komp mi burczy :( szukam pomocy 25.05.05, 11:02
            dobrze, ze o niego dbasz :)
            a żwirek mu zmieniasz odpowiednio często ? ;-)
            i jedzonko świeże, byle nie z konserwy :))))

            A.

            P.S. Nie mozesz sie dostac do wiatraczka? to wez srubokret i wsadz miedzy
            szczeliny obudowy - jak sie zatrzyma i przestanie buczeć to znaczy że to był
            on :) Niestety "był" po pewnie tego nie przeżyje :) A jezeli dalej coś buczy to
            miałaś pecha ;-)))) na pewno Ci sie uda ;)))))
    • derekpl Re: komp mi burczy :( szukam pomocy 24.05.05, 22:45
      ech - jescze raz ja
      Po chwili namyslu - jeszcze 2 mysli mi przyszly do glowy:
      1. Na pewno nie jest to dysk - poniewaz jesli byl by to on - byly bo to trtzaski i piski a nie buczenie - poza tym komputer zwolnil by strasznie, wieszal sie i wyzucal bledy - nie od czasu do czasu - ale doslownie co chwile.
      2. A czy aby nie, jest to naped CD-Rom - albo DVD - wlozona do niego zle wywazona plyta potrafi czasami buczec jak smiglowiec, a nawet sie rozerwac :P
      Na wszelki wypadek - wyjmij CD'ki z naped/ow :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka