sofanes 17.02.06, 03:44 ...na stronie KP Policji...trza spelnic obywatelski obowiazek...;-) kpppruszkow.policja.waw.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stary_pawian Re: Ankieta dla Policji 17.02.06, 12:03 Też zrobione. Dowiedzą się czego oczekujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Ankieta dla Policji 17.02.06, 12:27 mój znajomy został niesłusznie oskarżony. Sprawa szybko się wyjaśniła, zatrzymano sprawcę, który się przyznał do winy, oskarżenie zostało wycofane. Około miesiąc później mój znajomy dostał od policji pismo wysłane zwykłym listem (nie poleconym, bez dowodu doręczenia) w którym poinformowano go, że ma prawo złożyć zażalenie w terminie dwóch tygodni od chwili wycofania oskarżenia; termin oczywiście upłynął ponad dwa tygodnie wcześniej. Znajomy nie miał zamiaru składać zażalenia, bo w zasadzie nie było na co, ale chyba jednak ktoś tu nie był całkiem w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
viking03 Re: Ankieta dla Policji 17.02.06, 18:34 Ja również spełniłem obywatelski obowiązek - ankieta wysłana. Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Ankieta dla Policji 17.02.06, 19:49 Ankieta, mocno powiedziane, raczej ankietka. Odpowiedz Link Zgłoś
sofanes Re: Ankieta dla Policji 17.02.06, 19:56 Oj, wfe, trzeba to zaraz krecic nosem...? ;-) Mozna wszak dopisac swoje propozycje, jak sie chce, nie jest to chyba jakos limitowane....mnie bardzo milo zaskoszyl w ogole wyglad strony i, ja wiem - wrazenie ogolne...przynajmniej o cos pytaja, to chyba w sumie dobrze, niz bycie przekonanym, ze juz wszystko wiedza... Odpowiedz Link Zgłoś
stary_pawian Re: Ankieta dla Policji 17.02.06, 20:55 wfe416n napisał: > Ankieta, mocno powiedziane, raczej ankietka. > No i znowu marudzisz :)))))))))) Przecież ci ludzie łażą po nocy, po obecnym błocie, padającym śniegu lub deszczu (albo inne zjawiska atmosferyczne)i za "psie" pieniądze nadstawiają karku za mnie. Mimo tych "u góry" wierzę "krawężnikom"! Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Ankieta dla Policji 18.02.06, 22:38 stary_pawian napisał: > No i znowu marudzisz :)))))))))) > Przecież ci ludzie łażą po nocy, po obecnym błocie, padającym śniegu lub > deszczu (albo inne zjawiska atmosferyczne)i za "psie" pieniądze nadstawiają > karku za mnie. > Mimo tych "u góry" wierzę "krawężnikom"! Pawianie ( przez grzeczność nie piszę "stary" )do Policji akurat nic nie mam, szanuję ich pracę. Chodziło mi o samą "ankitkę" bo ten który ją opracował ( mocno się nie wysilił )i ten który ją umieścił na stronie to raczej pracują do 15.00, a mundur służbowy widzieli w telewizji. Odpowiedz Link Zgłoś
stary_pawian Re: Ankieta dla Policji 19.02.06, 07:59 wfe416n napisał: > Pawianie ( przez grzeczność nie piszę "stary" )do Policji akurat nic nie mam, s > zanuję ich pracę. Chodziło mi o samą "ankitkę" bo ten który ją opracował ( mocn > o się nie wysilił )i ten który ją umieścił na stronie to raczej pracują do 15.0 > 0, a mundur służbowy widzieli w telewizji. > > Tak, ale jeżeli ankieta ma kilkadziesiąt punktów to i mniej chętnych do wypełnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Ankieta dla Policji 19.02.06, 12:25 stary_pawian napisał: > Tak, ale jeżeli ankieta ma kilkadziesiąt punktów to i mniej chętnych do > wypełnienia. Od razu kilkadziesiąt, może być kilkanaście a sensownych i konkretnych. Człowiekowi zawsze łatwiej odpowiadać na pytania niż pisać poematy na temat " Co można jeszcze zrobić ". Odpowiedz Link Zgłoś
stary_pawian Re: Ankieta dla Policji 19.02.06, 15:10 wfe416n napisał: > stary_pawian napisał: > > Tak, ale jeżeli ankieta ma kilkadziesiąt punktów to i mniej chętnych do > > wypełnienia. > > Od razu kilkadziesiąt, może być kilkanaście a sensownych i konkretnych. Człowie > kowi zawsze łatwiej odpowiadać na pytania niż pisać poematy na temat " Co można > jeszcze zrobić ". Masz absolutną rację, ale może to ich "pierwszy raz" :). Mogli też "iść na skróty" i przy odpowiedziach dać wariant Tak - Nie;) Co mżna jeszca zrobić? Napewno dużo, ale pawiany nie są od poematów i są leniwe, i nie chcieć im sie pisać ;)))) WFE Serdeczne Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Ankieta dla Policji 19.02.06, 18:03 stary_pawian napisał: > WFE > Serdeczne Pozdrowienia! A dziękuje i również pozdrawiam. Nie na temat ale sobie pozwolę. Wiesz Pawianie, pojechałem wczoraj do Sobieszewa na rybkę ( świeża, prosto z morza ) i co ? I gucio, wszystkie smażalnie są zamknięte, wróciłem do Pruszkowa. Przejechałem 700 km tylko po to żeby zobaczyć zamknięte smażalnie, ale jestem zadowolony bo zobaczyłem plażę pokrytą śniegiem, piękna sprawa. Ps. Jak pytałem miejscowych o czynną smażalnię, to patrzyli jak na idiotę. Odpowiedz Link Zgłoś
stary_pawian Re: Ankieta dla Policji 20.02.06, 17:06 wfe416n napisał: > Wiesz Pawianie, pojechałem wczoraj do Sobieszewa na rybkę ( świeża, prosto z mo > rza ) i co ? > I gucio, wszystkie smażalnie są zamknięte, wróciłem do Pruszkowa. > Przejechałem 700 km tylko po to żeby zobaczyć zamknięte smażalnie, ale jestem z > adowolony bo zobaczyłem plażę pokrytą śniegiem, piękna sprawa. > Ps. > Jak pytałem miejscowych o czynną smażalnię, to patrzyli jak na idiotę. O kurcze. WFE czy to musi być ryba z morza? Przez ten czas mógłbyś wykonać przerębel w Potuliku, złapać "ribę" i ją usmażyć. ;) Widok plaży pod śniegiem, szarego morza i brak turystów to rzeczywiście piękna sprawa. Chyba jednak warto było. Odpowiedz Link Zgłoś
1lepperek1 Re: Ankieta dla Policji 20.02.06, 11:58 > Przecież ci ludzie łażą po nocy, po obecnym błocie, padającym śniegu lub > deszczu (albo inne zjawiska atmosferyczne)i za "psie" pieniądze nadstawiają > karku za mnie. A niektórzy to nawet jeżdżą samochodami po pijaku (tak jak mój sąsiad policjant) i biorą łapówy - o tym też trzeba pamiętać. widziałem go osobiście jak wypadał z samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
stary_pawian Re: Ankieta dla Policji 20.02.06, 18:35 1lepperek1 napisała: > > Przecież ci ludzie łażą po nocy, po obecnym błocie, padającym śniegu lub > > deszczu (albo inne zjawiska atmosferyczne)i za "psie" pieniądze nadstawia > ją > > karku za mnie. > > A niektórzy to nawet jeżdżą samochodami po pijaku (tak jak mój sąsiad policjant > ) > i biorą łapówy - o tym też trzeba pamiętać. widziałem go osobiście jak wypadał > z > samochodu. Zamień się z nimi. Wyjątki potwierdzają regułę. Odpowiedz Link Zgłoś
1lepperek1 Re: Ankieta dla Policji 21.02.06, 08:03 stary_pawian napisał: > Zamień się z nimi. > Wyjątki potwierdzają regułę. Nie mam zamiaru się z nimi zamieniać a i oni nie muszą tam pracować. Żyjemy w wolnym kraju i tłumaczenia kogoś, kto bierze łapówki tym, że mało zarabia i musi to robić jest przyzwoleniem na korupcję. I to jest prawdziwa choroba naszego społeczeństwa. Nie mówię, że wszyscy biorą, ale tych, którzy biorą powinno się potępiać a nie usprawiedliwiać – a ty to właśnie robisz. Odpowiedz Link Zgłoś
sofanes I wszystko jasne... 21.02.06, 16:38 No i wszystko juz jasne sie stalo w tym watku...w skrocie: Pawian usprawiedliwia policjantow bioracych lapowki, a ja domagam sie specjalnego i czulego traktowania dla najgorszych meneli... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
cat_s Re: I wszystko jasne... 21.02.06, 17:08 Ha, fajny wątek...;-) Z całym szacunkiem oczywiście dla tych wszystkich, którzy: - wiedzieli, co piszą; - pisali, co wiedzą; - pisali ot, tak sobie, towarzysko; - i oczywiście dla tych, którzy odpowiadali trzema akapitami na jedno, wyrwane z kontekstu zdanie oponenta, które jeszcze w dodatku nijak się miało do topiku ...;-) A już się zaczynałem martwić, że to nasze Forum jest jakieś dziwne i nietypowe. Ale za to Was lubię ;-) Pozdrawiam cat_s Odpowiedz Link Zgłoś
stary_pawian Re: Ankieta dla Policji 21.02.06, 20:41 1lepperek1 napisała: > stary_pawian napisał: > > Zamień się z nimi. > > Wyjątki potwierdzają regułę. > > Nie mam zamiaru się z nimi zamieniać a i oni nie muszą tam pracować. Żyjemy w > wolnym kraju i tłumaczenia kogoś, kto bierze łapówki tym, że mało zarabia i mus > i > to robić jest przyzwoleniem na korupcję. I to jest prawdziwa choroba naszego > społeczeństwa. Nie mówię, że wszyscy biorą, ale tych, którzy biorą powinno się > potępiać a nie usprawiedliwiać – a ty to właśnie robisz. Wcale nie usprawiedliwiam i nie pochwalam łapówek. Nie można wrzucić wszystkich do jednego worka. Napisałem, że wyjątki potwierdzją regułę. Naprawdę nie każdy policjant to łapówkarz. Odpowiedz Link Zgłoś
mike.wazowski Re: Ankieta dla Policji 17.02.06, 19:57 Mam jakieś takie wewnętrzne wątpliwości, czy ktokolwiek z policji przyjży się wynikom tej ankiety. Odpowiedz Link Zgłoś
sofanes Re: Ankieta dla Policji 17.02.06, 20:06 No zaraz sie zrobi watek jak "Kawiarenka", i bede do ostatniej kropli krwi bronil dobrego imienia policji ;-) > Mam jakieś takie wewnętrzne wątpliwości, czy ktokolwiek z policji przyjży się > wynikom tej ankiety. Hmm, watpliwosci swiadcza o krytycznym stosunku do rzeczywistosci (nie- krytykanckim), a to chyba dobrze; ale z drugiej strony warto spojrzec na to z innej strony - A MOZE ktos z Policji spojrzy...? A MOZE wniosek wyciagnie...? Moze i nie; ale wszak wypelnienie ankiety, czy wrecz ankietki duzo sil i czasu nie zajmie, czyz nie...? No przeciez ja nie wypelnie! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mike.wazowski Re: Ankieta dla Policji 17.02.06, 20:13 sofanes napisał: > A MOZE ktos z Policji spojrzy...? A MOZE wniosek wyciagnie...? Ale ja mam wielką nadzieję, że tak się stanie! Tylko jakoś tak wewnętrzny głos podszeptuje mi wątpliwości:) Odpowiedz Link Zgłoś
stary_pawian Re: Ankieta dla Policji 17.02.06, 20:38 mike.wazowski napisał: > Mam jakieś takie wewnętrzne wątpliwości, czy ktokolwiek z policji przyjży się > wynikom tej ankiety. Przeczyta i się zastanowi? Nie przeczyta więc nie będzie musiał się zastanawiać. Może warto jednak spóbować? W życiu nie zamienił bym się na "robotę" z policjantem! Odpowiedz Link Zgłoś
mike.wazowski Re: Ankieta dla Policji 18.02.06, 20:44 stary_pawian napisał: > W życiu nie zamienił bym się na "robotę" z policjantem! No ale przecież w "W11" wszystko wygląda tak fajnie;) Odpowiedz Link Zgłoś
magister11 Re: Ankieta dla Policji 19.02.06, 01:20 Ankieta wysłana. Tak naprawdę, to najwięcej w kwestii bezpieczeństwa w Pruszkowie możnaby osiągnąć wyburzając stare meliniarskie rudery i budując na ich miejscu normalne mieszkania dla normalnych ludzi. Ile to by rozwiązało....Kontrowersyjna to może opinia, ale mieszkam tu wiele lat (wiele lat spostrzeżeń) i mam do takiej prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
sofanes Re: Ankieta dla Policji 19.02.06, 06:29 Hmm, opinia jest rzeczywiscie kontrowersyjna, ale Ty, magistrze, zdaje sie lubisz wyglaszac kontrowersyjne opinie ;-) Co do tego, ze masz do niej prawo, nikt chyba sie nie sprzeciwi, mysle, ze kazdy powinien miec prawo do wyglaszania nawet bardziej kontrowersyjnych opinii; niektorzy nazywaja to "wolnoscia slowa". Wydaje mi sie przy tym, ze podkreslenie tego, ze "mieszkasz tu wiele lat", jak i tego, ze "poczyniles wiele spostrzezen" na Twoje prawo do wyglaszania opinii chyba nie wplywa, bo i dlaczego...? Hmm, powiedzialbym, ze Twoje twierdzenie, iz wyburzanie meliniarskich ruder "najwiecej" przelozy sie na wzrost bezpieczenstwa, uderzylo mnie wrecz swoja elegancja i prostota. Na poczatku pomyslalem - "moze to nieco zbyt kontrowersyjne...?" Ale juz po chwili - a moze cos w tym jest? Czasami proste rozwiazania sa najlepsze, poczawszy od wezla gordyjskiego, poprzez budowe kolei Transsyberyjskiej, a na akcji "Wisla" skonczywszy. Wybacz mi ten przydluga mini-sztuke, ktory nizej zaprezentuje, ale u mnie pozny wieczor i akurat nie mam nic lepszego do roboty... Wystepuja: Chor, Znajomy Edek, Ciotka Deep Doubt Ciotka Deep Doubt: Czy meliny - a w domysle menele je zamieszkujacy - rzeczywiscie stanowia najwieksze zagroznie dla reszty Nas, praworzadnych obywateli ? Znajomy Edek: Jasne, ze tak! To z pewnoscia wylegarnia narkomanow, prostytutek, pijakow i zlodziei (bo kazdy pijak to zlodziej). Ciotka Deep Doubt: Stop! Kolego! Z tego wyniknie cos zlego! Wszak wsrod tej obrzydlej zgrai elementu moze kto szlachetny pomieszkuje, co prace stracil; albo i dziecko niewinne...? Chor (przjetym szeptem):...albo i dziecko niewinne...? Znajomy Edek: Co Ty, ciotka, pierniczysz. Niewinne? Z gowniarza przecie tez wyrosnie zlodziej i pijak. To nie sa NORMALNI ludzie, jak my. A zreszta, gdzie drwa rombiom, tam wiory lecom...a tym prostym posunieciem Pruszkow stanie sie miastem czystym i bezpiecznym...wyobrazcie sobie - znikna butelki i smieci na trawnikach; graffiti ze scian...kluczyki bedzie mozna zostawic na noc w naszych brykach, a portfel nosic w tylnej kieszeni spodni, przechodnie beda chodzic wytworna konfekcja okryci, darzac usmiechem sie wzajem, i wszyscy do czysta wymyci, i wszyscy uczciwi od rana... Chor: (na melodie "Dobranoc" z Kabaretu Starszych Panow): ...że luźnym zdążają tramwajem, wytworną konfekcją okryci i darzą uśmiechem się wzajem, i wszyscy do czysta wymyci i wszyscy uczciwi od rana, od morza po góry... Ciotka DD: Nie, ten tramwaj to chyba przesada...w Pruszkowie...? Znajomy Edek: A czemu nie?! Najpierw zrobimy porzadek z elementem, a potem wezmiemy sie za zlodziejska wladze...czemu to nie ma autobusu na Wole i Zoliborz ode mnie spod domu...? Czemu kolejka WKD nie jezdzi do Gdanska? Gdzie zapowiadany lacznik do stacji PKP? Czemu tyle brudu i balaganu w miescie, jak ludzie tu mieszkaja NORMALNI ? Ciotka DD: Eee...no czemu...? Chor: Eeee...no czemu...? Znajomy Edek: Bo wladza bierze w lape! Bo nie chce zastosowac oczywistych rozwiazan! Ale my sie za nich wezmiemy, oj, wezmiemy, za tych szkodnikow. Liberaly sobie pokrzycza, ale my i inni NORMALNI raz-dwa zrobimy porzadek. Ja nie mowie, wyburzac z ludzmi w srodku, nie, no bez przesady. Ale wsadzimy ich w wiecznie spozniajace sie autobusy Rapidu i won, bilet w jedna strone razem z autobusem, he,he,he. Heh, ile to by rozwiazalo...ale to nic, to jeszcze malo... Chor: Heh! Ile to by rozwiazalo! ale to nic, to jeszcze malo... Znajmoy Edek: ...to jeszcze malo, bo dopiero potem to sie bedzie dzialo... Ciotka DD: A powiesz cos wiecej...? Znajomy Edek: Powiedzialbym, ale... Chor: Ale ten co stenografuje nasze rozmowy jest wolany spac przez zone, wiec chyba akt I pozostanie niedokonczony... Znajmoy Edek: He?! Jak to, niedokonczony? Ja mam jeszcze wiele pomyslow, i tu zaraz je wyloze! Chor: Zyg-zyg, nie wylozysz, bo sofanes musi isc spac; ozenil sie i teraz nie moze chodzic spac, kiedy chce! I stukac w klawiature, bo zona nie zasnie! Znajomy Edek: Jakim prawem?! Skandal! Chor: Dobra, jak ktos bedzie chcial, to moze nastapi kiedys kontynuacja sztuki... Odpowiedz Link Zgłoś
magister11 Re: Ankieta dla Policji 19.02.06, 11:27 > Wydaje mi sie przy tym, ze podkreslenie tego, ze "mieszkasz tu wiele lat", jak > i tego, ze "poczyniles wiele spostrzezen" na Twoje prawo do wyglaszania opinii > chyba nie wplywa, bo i dlaczego...? Np dlatego ,że wiem o czym piszę i widzę zmiany jako procesy - dynamicznie. Ktoś kto spędził tu mało czasu jest pozbawiony takiej perspektywy i z wielu rzeczy nie może sobie zdawać sprawy. Problemem jest to, gdy ten, kto tej perspektywy nie ma jest przekonany, że jest ona niepotrzebna i w ogóle próbuje ją oceniać i wartościować. Dlaczego? Dlatego, że ocenianie czegoś, z czym się nie ma do czynienia (nie posiada) jest bardzo ryzykowne i będzie w dużym stopniu błędne (co nie znaczy wszakże, że nie wniesie ono nowych, ciekawych i trafnych spostrzeżeń!!!!). To jak porónywanie prowadzenia BMW i Mercedesa, przy założeniu, że się tym BMW nigdy nie jechało. > Hmm, powiedzialbym, ze Twoje twierdzenie, iz wyburzanie meliniarskich > ruder "najwiecej" przelozy sie na wzrost bezpieczenstwa, uderzylo mnie wrecz > swoja elegancja i prostota. Jest to uproszczenie. Oczywiście, że chodzi o proces - delikatny i złóżony. Ale, ale, powedz teraz proszę, czy w równym stopniu uderza Cię poniższy fragment dyskusji???:: • Re: to będzie ten RYNEK czy nie będzie? zwierz.alpuhary 15.02.06, 11:40 + odpowiedz ja bym chyba jednak zaczął od rozwiązania problemu z niektórymi mieszkańcami Stalowej. Bez tego rewitalizacja szybko pójdzie na marne. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Ankieta dla Policji 19.02.06, 12:55 zapomniałeś o czymś forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=132&w=23182957 Odpowiedz Link Zgłoś
magister11 Re: Ankieta dla Policji 19.02.06, 15:48 Przynajmniej jestem konsekwentny. :-) Od początku tak twierdziłem. Sztuka teatralna powinna powstać raczej o osobach, które w jednym wątku zajadle bronią status quo, by w następnym proponować eksmisję i inne "ostateczne rozwiązania". Dla mnie bomba! Niestety, trzeba być Zapolską, aby takie samczki umieć dostrzec i wydobyć. Natomiast od strony czysto warsztatowej - nie ma się do czego przyczepić. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Ankieta dla Policji 20.02.06, 00:13 no to niestety ja w tej sztuce nie zagram, ponieważ: 1. Nie mam nic przeciwko eksmisji ludzi, którzy nie mają na czynsz a mają na wódę, jak to ma miejsce w niektórych przypadkach na Stalowej. 2.natomiast mam dużo przeciwko twierdzeniu, że na miano "normalnych" zasługują jedynie zamożni ludzie mieszkający w nowo budowanych budynkach a cała reszta to lumpy, które to twierdzenie od jakiegoś czasu popularyzujesz na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
magister11 Re: Ankieta dla Policji 20.02.06, 13:27 zwierz.alpuhary napisał: > 2.natomiast mam dużo przeciwko twierdzeniu, że na miano "normalnych" zasługują > jedynie zamożni ludzie mieszkający w nowo budowanych budynkach a cała reszta to > lumpy, które to twierdzenie od jakiegoś czasu popularyzujesz na tym forum. Skoro "od jakiegoś czasu popularyzuję powyższe twierdzenie na forum", to pokaż mi łaskawie, gdzie chociaż raz powiedziałem że: że na miano "normalnych" zasługują > jedynie zamożni ludzie mieszkający w nowo budowanych budynkach a cała reszta to > lumpy ZWŁASZCZA SŁOWO "JEDYNIE" chciałbym zobaczyć. Z tego co pamiętam pisałem jedynie że "zmieni się proporcja między lumpami, a osobami normalnie żyjącymi". I tylko tyle. Reszta jest Twoją interpretacją, nadinterpretacją, manipulacją. Jeżeli nie dostrzegasz różnicy pomiędzy "zmianą proporcji", a tworzeniem dwóch przeciwstawnych grup mieszkających w nowych i starych budynkach to jest to Twoja paranoja i NIE PRZYPISUJ MI JEJ. Owszem, widzę wyraźny związek, ale NIE OZNACZA TO , żę GENERALIZUJĘ. Myślę, że podobnie Ty nie chciałbyś być odbierany, że generalizujesz w kwestii Stalowej. Bo na pewno wiesz, że również tam żyją ludzie warci sympatii. No co , nie jest tak???????????????????? na miano "normalnych" zasługują > jedynie zamożni ludzie mieszkający w nowo budowanych budynkach Co z bzdura!!! Nigdy tak nie napisałem. Po pierwsze nawet w nowych budynkach są mieszkania droższe i tańsze - mniejsze i większe. A ludzi w nich mieszkający to nie jest jakaś bogata kasta (jak staras się to przerysować), a z reguły ludzie ŚREDNIO - zamożni. Spróbuj zaanalizować i zrozumieć pojęcie "zmiana proporcji", a połowa naszych problemó i nieporozumień zniknie. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Ankieta dla Policji 20.02.06, 13:43 nie chce mi się strzępić języka po próżnicy, zainteresowanych odsyłam do lektury postów magistra11 Odpowiedz Link Zgłoś
magister11 Re: Ankieta dla Policji 20.02.06, 20:55 zwierz.alpuhary napisał: > nie chce mi się strzępić języka po próżnicy, No właśnie :-))) Jak zwykle, gdy dochodzi do konkretów. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Ankieta dla Policji 20.02.06, 22:30 > No właśnie :-))) Jak zwykle, gdy dochodzi do konkretów. :-))) nie, po prostu szkoda mi czasu na bicie piany. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Ankieta dla Policji 20.02.06, 22:47 albo nie, wiesz co? Przytoczę twojego pierwszego posta z niegdysiejszego wątku • Pola Pażniewskie - nowe osiedle magister11 25.04.05, 21:32 + odpowiedz Nareszcie powstanie tam nowe osiedle, eleganckie. Mam nadzieję, że poprawi się stosunek nudzie normalni/lumpy na korzyść tych pierwszych. Może wtedy przybędzie ludzi interesującymi się problemami miasta, jego wyglądem i...brakiem kina... i teraz to co napisałeś tutaj: "Z tego co pamiętam pisałem jedynie że "zmieni się proporcja między lumpami, a osobami normalnie żyjącymi". I tylko tyle. Reszta jest Twoją interpretacją, nadinterpretacją, manipulacją. Jeżeli nie dostrzegasz różnicy pomiędzy "zmianą proporcji", a tworzeniem dwóch przeciwstawnych grup mieszkających w nowych i starych budynkach to jest to Twoja paranoja i NIE PRZYPISUJ MI JEJ. Owszem, widzę wyraźny związek, ale NIE OZNACZA TO , żę GENERALIZUJĘ. Myślę, że podobnie Ty nie chciałbyś być odbierany, że generalizujesz w kwestii Stalowej. Bo na pewno wiesz, że również tam żyją ludzie warci sympatii. No co , nie jest tak???????????????????? " coś mi się wydaje że źle pamiętałeś. Nie mówiłeś że "zmieni się proporcja" (och, jak to ładnie teraz nazwałeś) ale nie mówiąc tego wprost podzieliłeś całą domniemaną populację na ludzi normalnych (w domyśle: takich, którzy mieszkają na osiedlach podobnych do osiedla Agromana na Polach Parzniewskich) i lumpów. Przynajmniej ja tak to zrozumiałem, a sądząc z innych odpowiedzi na twojego posta nie byłem chyba osamotniony w mojej logicem, bo inni odczytali to podobnie, o czym mozna się przekonać, zaglądając do omawianego wątku; jeszcze raz podam linka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=132&w=23182957 Odpowiedz Link Zgłoś
magister11 Re: Ankieta dla Policji 21.02.06, 18:16 zwierz.alpuhary napisał: TO, CO NAPISAŁ 1/ Wiele razy już to odkręcałem i tłumaczyłem (tym , co na opak zrozumięli) 2/ bo inni odczytali to > podobnie, o czym mozna się przekonać, zaglądając do omawianego wątku; jeszcze > raz podam linka Wiesz doskonale, że Ci "niektórzy" reagowali na początku z nieufnością, bo były to jedne z pierwszych moich wpisów. Nie zapominajmy o tym czynniku. Poza tym, to jednak większość się nie oburzyła (na formum) i to też można różnie interpretować. Mógłbym to zinterpretować na swoją korzyść (nie napisali,znaczy milczenie oznacza zgodę), ale nie robię tego, bo to jedzie na kilometr manipulacją. Odejdźmy więc od tego argumentu. 3/ > Przynajmniej ja tak to zrozumiałem Dzisiaj wiemy już obaj, że nie zrozumiałeś w pełni tego, co chciałem powiedzieć. 4/ Bez obrazy, ale już na lekcjach matematiki, fizyki i chemii w podstawówce wyrazy "stosunek" i "proporcja". Jeżeli nadal masz wątpliwość( bo może znowu chcę Cię oszukać) to zajrzyj do słownika Kopalińskiego. Ja już to zrobiłęm: www.slownik-online.pl/kopalinski/66BA934147ED76BA41256581001A1725.php Nadal uważasz, że to się różni?????????????????????? Ps. Założę się, że znowu pojawią się obrnońcy, którzy będą bronić Twojej interpretacji, ale - jak widać - większość na tym DEMOKRATYCZNYM forum nie zawsze ma rację :-)) Ps.2: Rozumiem, że to włąśnie były te KONKRETY? Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Ankieta dla Policji 21.02.06, 22:12 jakby ci to powiedzieć... Proporcja (czyli stosunek) składa się zazwyczaj z dowolnej ilości części tworzących całość. Niestety w twoim zdaniu tych części było 2 (normalni i lumpy), co sprawiło że twoja "proporcja" nabrała automatycznie cech antagonizmu i wyszło na to że dzielisz całą populację na te dwie kategorie. Gdybyś tam dodał jeszcze np. "innych" nie byłoby problemu. Jak można było się spodziewać, wszyscy zaczęli za to na ciebie najeżdżać a ty zacząłeś się wycofywać, że nie o to ci chodzi, że źle cię zrozumiano i w ogóle to nieporozumienie. Fersztejen? PS: a Konkretów to sobie szukaj w Zagłębiu Miedziowym:-) Odpowiedz Link Zgłoś
sofanes Re: Ankieta dla Policji 20.02.06, 00:01 > > Wydaje mi sie przy tym, ze podkreslenie tego, ze "mieszkasz tu wiele lat" > jak > > i tego, ze "poczyniles wiele spostrzezen" na Twoje prawo do wyglaszania > opinii > > chyba nie wplywa, bo i dlaczego...? > Np dlatego ,że wiem o czym piszę i widzę zmiany jako procesy - dynamicznie. > Ktoś kto spędził tu mało czasu jest pozbawiony takiej perspektywy i z wielu > rzeczy nie może sobie zdawać sprawy. Problemem jest to, gdy ten, kto tej > perspektywy nie ma jest przekonany, że jest ona niepotrzebna i w ogóle próbuje > ją oceniać i wartościować. Hmm, nadal nie rozumiem - opinie mozesz wyglaszac jakie chcesz i doswiadczenie zyciowe czy perspektywa nic do tego nie ma. Moga byc one madrzejsze, albo glupsze, ale prawo do kontrowersyjnych opinii masz takie samo jak kazdy inny. To zas, czy "wiesz, o czym piszesz", czy tylko Ci sie tak wydaje, moze przekladac sie na WARTOSC (sens) opinii, a nie PRAWO do jej wyglaszania. To, ze gdzies dlugo mieszkasz albo "widzisz zmiany jako procesy dynamiczne" - cokolwiek by to znaczylo - nie musi wcale wplywac na to, ze Twoja opinia jest madrzejsza albo bardziej przenikliwa od innych - moze tak byc, ale wcale nie musi. Podsumowujac, jesli przyznajesz, ze wyburzenie blokow i eksmisja mieszkancow t pewne uproszczenie (swoja droga ciekawym, co w takim razie naprawde miales na mysli), ale uwazasz, ze generalny sens przelozylby sie na pozytywny efekt dla ogolu, to przedstaw argumenty troszke innego kalibru, niz "ja tu dlugo mieszkam, chlopy, wiec wiem co mowie, i w dodatku widze zmiany jako proces dynamiczny..." Poprosiles mnie o odpowiedz na inny fragment dyskusji. Prosze bardzo. Zwierz napisal o "rozwiazaniu problemu z niektorymi mieszkancami Stalowej". Czym ta odpowiedz sie rozni od Twojej, takze wczesniejszej, przez Zwierza zalinkowanej...? Ano, po pierwsze Zwierz pisze o "rozwiazaniu problemu" - co mozna interpretowac naprawde wielorako, takie postawienie sprawy rozni sie znacznie od propozycji wyburzenia blokow, w dodatku zestawionej z podzialem na ludzi normalnych i tych Innych. Ci nie-NORMALNI tez sa czescia spoleczenstwa, choc moze Ci sie to nie podobac. To, ze wlasciciele czesto sa bezsilni wobec lokatorow - to prawda; podkresle, ze Zwierz odwoluje sie tu do PRAWA, wskazujac jego wady, ale nie namawia ani nie snuje marzen o "prostych i efektywnych" rozwiazaniach, jakim chyba jest propozycja wyburzania blokow. Kolejny akapit, dotyczacy eksmisji na bruk nie jest juz autorstwa Zwierza, zas z mikem_wazowskim sie nie zgadzam - eksmisja na bruk to barbarzynstwo, przynajmniej dla mnie. Prawo powinno chronic wlasnoc prywatna, ale uwzgledniac w tym "czynnik ludzki", inaczej obudzimy sie w kraju w ktorym bedzie mozna strzelac do kazdego, kto nam wejdzie na trawnik. Problem mieszkancow, ktorzy lamia prawo (np. nie placa czynszu, etc.) powinien byc rozwiazany na drodze prawnej, co jest procesem trudnym i rozciagnietym w czasie. Ciesze sie, ze napisales w koncu, ze jest to jednak problem delikatny i zlozony, a tym samym raczej nie do rozwiazania szybkim cieciem. Moze nastepnym razem, zanim w swoich postach zaproponujesz rownie proste, finezyjne i skutzecznie rozwiazanie, zastanowisz sie moment, czy aby na pewno jest to takie proste i nieskomplikowane... podzdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
mike.wazowski Re: Ankieta dla Policji 20.02.06, 01:00 sofanes napisał: > Kolejny akapit, dotyczacy eksmisji na bruk nie jest juz autorstwa Zwierza, zas > z mikem_wazowskim sie nie zgadzam - eksmisja na bruk to barbarzynstwo, > przynajmniej dla mnie. Prawo powinno chronic wlasnoc prywatna, ale uwzgledniac > w tym "czynnik ludzki", inaczej obudzimy sie w kraju w ktorym bedzie mozna > strzelac do kazdego, kto nam wejdzie na trawnik. Widzę, że zostałem wywołany do tablicy:) Czy eksmisja na bruk jest barbarzyństwem? Bardzo mocne stwierdzenie. Napewno jest jedną z ostatecznych metod rozwiązywania problemów. Jednak w pewnych wypadkach niezbędną. W przypadku osób kolokwialnie nazywanych menelami i lumpami, które pieniądze zamiast na czynsz przeznaczają na alkohol, w mieszkaniu urządzają melinę, wywołują burdy są uciążliwi dla sasiadów, a w pewnych wypadkach stanowią dla nich zagrożenie, to powinni być eksmitowani na bruk. W takim wypadku nie widzę dla nich usprawiedliwienia a zstosowanie takiej eksmisji (oczywiście w lato, bo w zimie słusznie funkcjonuje okres ochronny) pozwoli reszcie mieszkańców danego bloku/kamienicy żyć w spokoju. Po eksmitowaniu powinna zająć się nimi pomoc społeczna. Oczywiście na takich ulicach jak Stalowa wśród "elementu" mieszkają też normalni ludzie. Biedni, zyjący w skromnych warunkach, ale niezachowujące się jak osoby przywołane przezemnie powyżej. Takie osoby też były w niedawnej przeszłości eksmitowane na bruk. I to właśnie im niezbędne jest zapewnienie pomocy społecznej w pierwszej kolejności. Jednak jak z tym jest w Polsce to już dobrze o tym wszyscy wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
sofanes O eksmisji na bruk 20.02.06, 04:16 > Jednak w pewnych wypadkach niezbędną. W przypadku > osób kolokwialnie nazywanych menelami i lumpami, które pieniądze zamiast na > czynsz przeznaczają na alkohol, w mieszkaniu urządzają melinę, wywołują burdy > są uciążliwi dla sasiadów, a w pewnych wypadkach stanowią dla nich zagrożenie, > to powinni być eksmitowani na bruk. Jakbym chcial byc zlosliwy, zapytalbym, czy wszystkie wyzej wymienione warunki powinny byc spelnione, czy tylko np. jeden, albo dwa...? Np. Ci, co przeznaczaja pieniadze na alkohol i groza sasiadom wylatuja w pierwszej kolejnosci, albo Ci, co urzadzaja meline i sa uciazliwi... Ale nie, nie poprzestane na tym, bo nie chce problemu splycac - mysle, ze nie placenie czynszu przez dlugi okres i skutezne uchylanie sie przed tym obowiazkiem, to kryterium wystarczajace i chyba latwiejsze do zdefiniowania, niz "sasiedzka uciazliowosc". Eksmisja w takim wypadku oczywiscie powinna byc przeprowadzona; ale tu dochodzimy do osi problemu - czy eksmisja na bruk jest w porzadku, czy nie. Otoz moim zdaniem, jest nie w porzadku. Skoro zyjemy w kraju, ktory mieni sie cywilizowanym, i slusznie glosi pochwale ochrony wlasnosci prywatnej, nie mozemy jednoczesnie zamykac oczu, uszu i nosa na pijakow, bezrobotnych, etc. Tzn. mozemy, pewnie, ze mozemy; nikt nikogo nie zmusi do bycia Markiem Kotanskim albo Matka Teresa, mozemy sobie (dla czystego sumienia) tlumaczyc, ze wszyscy (zastosuje terminologie magistra) nie-normalni nie maja pracy, chleja i obsikuja sciany tylko i wylacznie z wlasnego wyboru. Przeciez kazdy nosi bulawe w plecaku i dzis moze zostac pucybutem, a jutro milionerem, prawda...? Musze powiedziec, ze kiedy chodzilem do liceum, tak wlasnie mi sie wydawalo - wszak Swiat lezy u naszych stop, wystarczy sie schylic i podniesc. Dzisiaj mysle, ze to nie takie proste. Ja musze podkreslic tutaj, ze dla mnie frazesy "polski solidarnej", czy jakiejs enigmatycznej "trzeciej drogi" sa tylko pustymi frazesami; wierze w gospodarke rynkowa itd., ale coraz bardziej wierze tez w to, ze jest duzo ludzi, ktorzy sie w tej gospodarce nie potrafia odnalezc. Przyzwyczailismy sie ich ignorowac, albo (znow wydaje mi sie, ze to glownie po to, by wlasne sumienie znieczulic) zaliczac hurtem do pijusow i meneli. Czym jest w koncu, jak nie uspokajaniem swojego sumienia uwaga: "w zimie nie, ale w lecie tak". A co, do zimy zdaza sie dorobic mieszkania...? > bloku/kamienicy żyć w spokoju. Po eksmitowaniu powinna zająć się nimi pomoc > społeczna Tak, swietnie. Ale jak z jakiegos powodu pomoc sie nie zajmie ? To co, lekka reka, niech zdychaja na ulicy? Koty maja chociaz Pawiana i Cat_sa, ktorzy je dokarmiaja. Menele wzbudzaja obrzydzenie i nie mrucza. Chyba ze przeklenstwa. Ech, chodzi mi o to, ze moze (z wahaniem) bym sie zgodzil na taka kolejnosc - eksmisja, a potem pomoc spoleczna - gdybym byl przekonany, ze tak sie zdarzy. A ja mam niesmiale podejrzenie, ze w wielu przypadkach skonczyloby sie na eksmisji, a nie przydzielniu jakiejs zastepczej klitki, bo ta by zajal krewny radnego. Mysle, ze nie ma nic zlego w zasadzie "najpierw lokal zastepczy, potem eksmisja". Moze ja jestem jakis niedzisiejszy, ale jesli my - tutaj na forum - reprezentujemy tych "normali", ktorym sie powiodlo, bo maja prace i konto w banku, to spoczywa na nas, chocby i minimalna odpowiedzialnosc za tych, ktorym sie powiodlo mniej. A pomoc to tez czasem powscigliwosc, gdy ktos chce zebrac ekipe burzaca bloki albo "czyszczaca" ulice, czy podpisy pod petycja o powiesznie jakiegos obrzydliwca. No chyba, ze dorobimy sie nowego standardu sprawiedliwosci (i prawa) w ktorej kazda wies i miasteczko bedzie moglo zlinczowac swoich meneli; pierwszy krok ku tej swietlanej przyszlosci zostal juz wszak uczyniony... Ja rozumiem, ze pijaki i menele nie musza budzic checi niesienia pomocy, we mnie zreszta tez, za co mi troche wstyd. Ale boje sie jednego - ze ogolnikowe rozwiazania skierowane w zamysle tylko przeciwko menelom uderza tez w innych, biednych nie-meneli. Tych najbiedniejszych czy doswiadczonych przez los nie bedzie stac na prawnikow dowodzacych ich racji, a mam takie male (wstretne) podejrzenie, ze przedstawiciele NORMALNEGO swiata prawniczego w Pruszkowie nie rzuca sie hurmem w odruchu sasiedzkiej solidarnosci bronic golodupcow, ktorych nie bedzie stac na rozne oplaty. >Biedni, zyjący w skromnych warunkach, ale niezachowujące się jak osoby > przywołane przezemnie powyżej. Takie osoby też były w niedawnej przeszłości > eksmitowane na bruk. I to właśnie im niezbędne jest zapewnienie pomocy > społecznej w pierwszej kolejności. Jednak jak z tym jest w Polsce to już dobrze > o tym wszyscy wiedzą. Wlasciwie w tym ostatnim swoim akapicie, mike, zgadzasz sie ze mna co do opisu rzeczywistosci, zaprezentowanej powyzej. Tym bardziej dziwi mnie, ze majac podobny sposob widzenia problemu, opowiadasz sie jednak ZA eksmisjami na bruk. Leciutko to dziwne; przyznajesz, ze system zle dziala i moze dotknac takze biednych nie-meneli, ale coz, trudno... Dla mnie to chyba o jedno trudno za daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: O eksmisji na bruk 20.02.06, 10:07 Sofanesie, pozwolę sobie nie zgodzić się z tobą. Moim zdaniem eksmisja na bruk w szczególnych i uzasadnionych przypadkach jest w porządku; mam tu na myśli przede wszystkim nie ludzi biednych ale autentycznych pijaków i meneli, ludzi nie spełniających - jak bym to nazwał - podstawowych zasad współżycia społecznego. Nie ma sensu otaczać opieką ludzi tak skrajnie nieodpowiedzialnych i uszczęśliwiać ich na siłę opieką, którą będą mieli w głębokim poważaniu, dawać im do zniszczenia kolejne mieszkania i kolejne zasiłki do przepicia. Jest taka europejska "cecha" myślenia o społeczeństwie, że człowieka nie wolno zostawić samemu sobie, trzeba mu pomagać, jeśli znajdzie się w tarapatach. Tym się myślenie europejskie różni od myślenia amerykańskiego i to nas moim zdaniem bardzo pozytywnie odróżnia od USA, ale, tak jak to się zdarza, to myślenie może też ulegać wynaturzeniom. Jednym z takich wynaturzeń jest właśnie moim zdaniem pomaganie za wszelką cenę, nawet jeśli jednostka otoczona opieką nie rokuje żadnych szans na poprawę. Eksmitowani wcale nie muszą zdychać na ulicy. Przez kilka lat obserwowałem bezdomnych i muszę powiedzieć, że niektórzy radzą sobie całkiem nieźle. Jest tyle instytucji i organizacji zajmujących się ich losem, że naprawdę osoba eksmitowana ma na kogo liczyć (jeśli tylko będzie tego chciała!) a z czasem nawet z pomocą tych organizacji może wyjść z bezdomności (to bardzo trudne ale nie niemożliwe) i zacząć od nowa, tak jak ci bezdomni w W-wie, którzy niedawno przy wsparciu jakiegoś stowarzyszenia wyremontowali sobie mieszkania w zdewastowanym bloku przekazanym im przez miasto. Kiedy tylko nadchodzą większe mrozy,straż miejska i policja szukają i informują bezdomnych o miejscach w noclegowniach. A jeśli taka osoba nie chce iść do noclegowni, bo tam nie wolno pić, to czyja to jest wina: jej czy społeczeństwa, że o nią nie zadbało? Wobec tego wszystkiego czy naprawdę można mówić o czymś takim jak "eksmisja na bruk"? Owszem, to hasło jest chętnie używane przez różne skrajnie lewicowe partyjki, bo ma niby ilustrować okrucieństwo i bezwględność krwiożerczych kapitalistów, ale jakby trochę nie przystaje do rzeczywistości społecznej w której żyjemy. Odpowiedz Link Zgłoś
iipw Re: O eksmisji na bruk 20.02.06, 12:28 Uprzejmie polacam lekturę :) www.polska.pl/info/konstytucja_r2.htm Odpowiedz Link Zgłoś
sofanes Re: O eksmisji na bruk 20.02.06, 17:25 > Sofanesie, pozwolę sobie nie zgodzić się z tobą. Wypada sie tylko cieszyc...przynajmniej magister nie bedzie twierdzil, ze to jakis spisek klubu wzajemnej adoracji ;-) >Moim zdaniem eksmisja na bruk w > szczególnych i uzasadnionych przypadkach jest w porządku; mam tu na myśli >przede > wszystkim nie ludzi biednych ale autentycznych pijaków i meneli, ludzi nie > spełniających - jak bym to nazwał - podstawowych zasad współżycia społecznego. Hmm, napisalem juz troche na ten temat w odpowiedzi do mike'a, ale moze warto powtorzyc to jeszcze raz - koncepcja eksmisji "autentycznych pijakow i meneli" , jest ponetna - bo to by byla sprawiedliwosc, skoro nie chca sobie pomoc, nie chca byc elementem wnoszacym cos do spolecznosci, a tylko z niego czerpiacym, skoro robia to z wlasnego wyboru. Problem, moim zdaniem, polega na czym innym. Problem polega na odroznieniu przez ogolnie okreslone "Instytucje", kto jest tym menelem z wyboru, a komu dopiekl los. Otoz mam powazne watpliwosci, ze ten system, ktory wszyscy znamy, ktory wyprodukowal np. najwieksza liczbe rencistow (w procencie do ludzi aktywnie czynnych) w Europie, ktory pelen jest dziur a czesto i korupcji, ktory ma elementarne problemy z rozroznianiem meneli z wyboru a ludzi potrzebujacych przy rozdawaniu marchewki, nagle doskonale sobie poradzi z rozroznianiem obu grup przy stosowaniu kija. I to dla mnie jest uspokajaniem naszego sumienia - musimy cos zrobic z menelami, wiec im dokopmy, np. przez eksmisje. A jesli dostanie sie tez innym? No trudno, to wina systemu, a nie nasza, my bylismy ok... > Jest taka europejska "cecha" myślenia o społeczeństwie, że człowieka nie wolno > zostawić samemu sobie, trzeba mu pomagać, jeśli znajdzie się w tarapatach. Tym > się myślenie europejskie różni od myślenia amerykańskiego i to nas moim zdaniem > bardzo pozytywnie odróżnia od USA Bardzo madre zdanie, z ktorym sie zgadzam w pelnej rozciaglosci. > Eksmitowani wcale nie muszą zdychać na ulicy... Ha, tylko znowu, to dotyczy tych, ktorzy sa w stanie sobie pomoc. A mnie sie wydaje, ze jest duza grupa, ktorej nie mozna zaliczyc do meneli, a do ktorych mozna zastoswac zdaje sie Baumanowskie okreslenie "wyuczona bezradnosc". > Wobec tego wszystkiego czy naprawdę można mówić o czymś takim jak "eksmisja na > bruk"? Owszem, to hasło jest chętnie używane przez różne skrajnie lewicowe > partyjki, bo ma niby ilustrować okrucieństwo i bezwględność krwiożerczych > kapitalistów, ale jakby trochę nie przystaje do rzeczywistości społecznej w > której żyjemy. Hmm, zdecydowanie nie symaptyzuje ze skrajnymi lewicowymi partyjkami, ale czy rzeczywiscie to haslo nie przystaje do rzeczywistosci spolecznej, w ktorej zyjemy? Mnie sie wydaje, ze w pewnych przypadkach moze przystawac. Nie chce wchodzic w retoryke tych partyjek, ale jesli np. zona menela jest kobieta, ktora stara sie zwalczyc jego nalog, i np. maja dziecko. Menel nie placi za czynsz; wywalenie ich na bruk nazwiesz sprawiedliwoscia...? Wszak moze od niego odejsc, prawda? Zaczac nowe zycie, wyremontowac z innymi kobietami rudere i wychowac dziecko na profesora. Czemu tylko nie chce, hmm? Durna baba... Odpowiedz Link Zgłoś
mike.wazowski Re: O eksmisji na bruk 20.02.06, 14:42 Musze powiedzieć ,że przyrównując eksmisję na bruk do pierwszego kroku ku linczowaniu meneli, przegiołeś i to bardzo. Takie porównanie jest kompletnie nie na miejscu i nie mieści mi się w głowie aby można było wysnuwać tak daleko idące tezy. Bardzo też zaskoczyła mnie Twoja wypowiedź co do pomocy społecznej. Mam podobne zdanie w tej kwestii jak Zwierz.alpuhary. Niby czemu mamy uszczęśliwiać na siłe pomocą tych, którzy jej nie chcą. Czemu mamy wpompowywać w nich kolejne zapomogi, które zostaną przepite. Chyba zapomniełeś, że człowiek został obdarzony wolną wolą (czy to przez Boga, czy to w procesie ewolucji - nie wiem ku której wersji sie skłaniasz) i odpowiedzialnością za swoje czyny. Państwo powinno wyciągać do nich rękę, ale nie w postaci kolejnej zapomogi czy też renty. Powinno dawać im szanse na zmianę swego losu. Jężeli nie chcą z tej szansy skorzystać to już ich wybór, za który ponoszą odpowiedzialność. Przykład warszawskich bezdomnych pokazuje, że jest możliwe wykorzystanie jej i powrót do społeczeństwa. Wielu ludzi, którzy żyją w warunkach często urągających godności człowieka znalazło się w takiej sytuacji nie ze swojej winy. I nie są to ludzie pokroju lumpów i meneli. Są uczciwymi obywatelami, którzy znaleźli się w takiej a nie innej sytuacji. I tak, oni też się stawali ofiarami eksmisji na bruk. I tak jak napisałem na końcu mojego postu to do nich powinna być skierowana pomoc w pierwszej kolejności aby takie eksmisje im niegroziły. Tylko tak się składa, że do nich nie trafia. A wiesz czemu? Bo staramy się na siełę pomóc tym, którzy tej pomocy nie chcą, a czesto nawet (nie boje się tego powiedzieć) poprostu na nią niezasługują! Bo menel uzależniony od alkoholu z urzędu dostaję drugą grupę inwalidztwa (obecnie nazywa się to "całkowita niezdolność do pracy") i może potem dostać rentę (jeżeli spełnia warunki) albo zasiłek z pomocy społecznej. I co zrobi z tymi pieniędzmi? Odpowiedź już znasz - przepije je. Zostaną wydane na wódkę zamiast na pomoc tym, którzy jej naprawdę potrzebują. Odpowiedz Link Zgłoś
sofanes Odpowiedz do mike'a... 20.02.06, 16:57 > Musze powiedzieć ,że przyrównując eksmisję na bruk do pierwszego kroku ku > linczowaniu meneli, przegiołeś i to bardzo. Takie porównanie jest kompletnie Hmm, tu wkradlo sie pewnie nieporozumienie - nie byla moja intencja tworzenie takiego porownania; to odnosilo sie wciaz do uproszczenia, jakie zastosowal magister. Rzeczywiscie, odpowiadalem Tobie i moze zabrzmialo to jakbym stawial znak rownosci eksmisja-linoczowanie, czego rzecz jasna nie chcialem zrobic. Z drugiej strony chodzilo mi tez o pewny mechanizm myslenia, wrzucajacy i zrownujacy rozne problemy meneli, ktory - jesli zastosujemy bezkrytycznie, mozemy uzyc roznie dobrze do usprawiedliwienia swojego stanowiska do eksmisji, jak i tego nieszczesnego linczu. Jeszcze raz to napisze, by byla pelna jasnosc - chodzi mi o to, ze jak raz wpadniemy w schemat My-Oni, to juz nic nie musi nam stanac na drodze do dalszych, nawet makabrycznych pomyslow. *** W dalszych akapitach uzywasz znanych argumentow - wolna wola, odpowiedzialnosc. Znowu kilka zdan dalej piszesz, ze jednak nie odnosi sie to do wszystkich i bezkrytycznie, bo jednak przyznajesz, ze sa tacy, co z roznych przyczyn sami z dolka sie wygrzebac nie moga. Dalej dosc emocjonalnie tlumaczysz mi, czemu system jest niesprawny, wyciagajac konkluzje, ze to dlatego, ze pomoc jest zle i niesprawiedliwie rozdzielana, z ktora to diagnoza przeciez zgodzilem sie juz w poprzednim poscie. Tyle tylko, ze cala dyskusja rozgorzala po moim stwierdzeniu, ze sluszna w teorii koncepcja "negatywnego warunkowania meneli", przy jednoczesnej troskliwej pomocy dla rzeczywiscie potrzebujacych, jest na razie wirtualna, bo system (przyznajecie to wszak) ma podstawowe trudnosci przy odsiewaniu ziarna od plew. To byla pierwsza konkluzja. Druga jest taka, ze skoro tak, trzeba bardzo uwazac na stosowanie rozwiazan, ja wiem, represywnych - bo jesli system ma problemy z rozroznianiem, komu pomoc, a komu nie, moze miec problem takze z rozronieniem, komu dac po przyslowiowemu zakonczeniu plecow. To co, tych zaliczymy jako collateral damage, nieuniknione ofiary na drodze do perfekcyjnie dzialajacego systemu pomocy spolecznej...? Nazwalem eksmisje na bruk barbarzynstwem i podtrzymuje swoje zdanie, bo choc zgadzam sie, ze to denerwujace, gdy menele z wyboru dostaja np. wieksza pomoc spoleczna niz Ci, ktorzy sie z dna chca wyrwac, zaczynanie naprawy systemu od nasilenia rozwiazan represywnych jest klasycznym przykladem "zaczynania od erhm, drugiej strony". A nasze sumienia pozostana krysztalowe - wszak nasze intencje byly czyste! Odpowiedz Link Zgłoś
mike.wazowski Re: Odpowiedz do sofanes'a 20.02.06, 22:23 Na poczatku musze powiedzieć, że bardzo ucieszyło mnie, że sprawiające wrażenie przyrównania eksmisji na bruk do linczu było tylko nieporozumieniem. Dobrze, że to się wyjaśniło. A teraz wracając do konkretów. Jeżeli jeszcze tego niezauważyłeś to juz wpadliśmy w tworzenie schematów "My-Oni". Wystarczy obejrzeć serwisy informacyjne i posłuchać wypowiedzi naszych polityków. Przecież to co obecnie się dzieje to dzielenie społeczeństwa na tych "słusznych" i na całą resztę która jest przeciwko jedynej drodze. I pragnę tutaj zaznaczyć, że jestem całkowitym przeciwnikiem takiego rozumowania. Tworzenie takich sztucznych podziałow w społeczeństwie może się skończyć tylko w zły sposób jeżeli w porę się tego nie zaniecha. A czy menele, którzy niechcą wykorzystać szansy im ofiarowanej nagle tają się "tymi drugimi", przeciwnikami? Nie, dalej pozostają części społeczeństwa. I jak już co, to nie "normalni" ludzie ich "wykluczją" tylko oni sami izolują się przez swoje wolne wybory. > W dalszych akapitach uzywasz znanych argumentow - wolna wola, odpowiedzialnosc. Tak, to są znane argumenty. Powiem więcej są wręcz oczywiste. Tylko czasami zapominamy o tym, że to oczywistości są fundamentami na których stoimy. > Znowu kilka zdan dalej piszesz, ze jednak nie odnosi sie to do wszystkich i > bezkrytycznie, bo jednak przyznajesz, ze sa tacy, co z roznych przyczyn sami z > dolka sie wygrzebac nie moga. Przeczytaj uważnie. Nigdzie nie napisałem, że nie odnosi się to do wszystkich. Żyjemy w świecie wypełnionym milionami zmiennych mającymi pośredni lub też bezpośredni wpływ na nasze życie. Dokonujemy wyborów które tworzą kolejne zmienne wpływające na rzeczywistość. I tutaj wpisuję się własnie ci, którzy nie są w stanie sami wydobyć się z dołka. Ale próbują i się starją i to im należy się pomoc. > Dalej dosc emocjonalnie tlumaczysz mi, czemu system jest niesprawny, wyciagajac > > konkluzje, ze to dlatego, ze pomoc jest zle i niesprawiedliwie rozdzielana, z > ktora to diagnoza przeciez zgodzilem sie juz w poprzednim poscie. Cieszę się, że przynajmniej w jednej rzeczy się zgadzamy:) BTW, to się nawet nie zbliżyło do emocjonalnego tłumaczenia przezemnie spraw. > To co, tych zaliczymy jako collateral damage, nieuniknione ofiary na drodze do > perfekcyjnie dzialajacego systemu pomocy spolecznej...? Po pierwsze to twierdze, że perfekcyjnie działający system pomocy społecznej nie jest możliwy do stworzenia. Byt dalece niedoskonały jakim niewątpliwie jest człowiek, nie jest w stanie powołać do życia doskonałości. > Nazwalem eksmisje na bruk barbarzynstwem i podtrzymuje swoje zdanie, bo choc > zgadzam sie, ze to denerwujace, gdy menele z wyboru dostaja np. wieksza pomoc > spoleczna niz Ci, ktorzy sie z dna chca wyrwac, zaczynanie naprawy systemu od > nasilenia rozwiazan represywnych jest klasycznym przykladem "zaczynania od > erhm, drugiej strony" Ja się natomiast nie zgodzę na nazywanie eksmisji na bruk barbarzyństwem. Jest to niewątpliwie jedna z radykalnych metod radzenia sobie z problemami, ale w pewnych warunkach jak najbardziej uzasadniona. Idąc tym tropem to niedługo karę wiezienie bedziemy nazywać barbarzyństwem no bo jakto się godzi na zamykanie ludzi. Przecież człowiek urodził się wolny i tak powinien żyć. Zamiast zamykania go za przestępstwo wytłumaczmu mu, że postąpił źle, a jak bedzie trzeba to nadstawmy jeszcze drugi policzek. Przykro mi ale na coś takiego nie moge się zgodzić. Prawda, że świat jest niesprawiedliwy. Był, jest i bedzie niesprawiedliwy. I wydaje mi się, że niektórzy o tym zapominają. Chcieli by żyć w kryształowym świecie dobra i szczecia. Sorry, nie ta bajka. Pozdrawiam (Hmmm... zauważyłem, że użyłem tutaj trochę dużych skrutów myślowych. Cóz jak ktoś się na nie niezałapał to już jego problem:) Acha, przypomniała mi się jescze jedna sprawa co do kwestii "rozwiązań represywnych". Kiedyś jeden z moich profesorów (wykładał prawo) zapytał się co by bardziej nakłoniło złapanego młodego złodzieja za kradzież i pobicie do niepopełnienia tego czynu znowu w przyszłosći: pobyt w poprawczku, czy kara chlosty? Niech każdy odpowie sobie sam na to pytanie, bo ten topik juz kompletnie zamieni się w jeden wielki offtop, a z tego co pamiętam to mamy to roztrząsać kwestię ankiety na stronie pruszkowskiej komendy. Odpowiedz Link Zgłoś
sofanes Re: Odpowiedz do sofanes'a 21.02.06, 01:21 No dobrze, bo juz rzeczywiscie zaczyna sie robic troche off-topikowo. Podsumuje moze, bo mam wrazenie, zes moj poprzedi post rozebral zdanie po zdaniu, ale sensu w nim nie zobaczyles, z rozmyslu lub nie. 1) Podzial My-Oni zastosowal magister; nie ma sensu opisywac tu tego, co robi rzad, bo to juz w ogole jest off-topic. Moze i jeste przeciwny temu podzialowi, ale wrzucasz do jednego worka meneli i np. tych, ktorzy z menelami musza zyc. Ale dajmy juz temu spokoj; chcesz wierzyc, ze wszystko i w kazdym przypadku jest wolna wola, to swietnie, ja nie zamierzam. 2) Nie wiem o co Ci chodzi, kiedy zarzucasz mi nieuwazne czytanie i mowisz cos ciekawego o zmiennych. Sa ludzie, ktorzy sami potrafia sie wydobyc z dolka, jak im sie pomoze, i owszem, menele z wyboru, czy jak Ty ich okreslasz, wybierajacy izolacje na skutek wlasnego wyboru; to napisalem wyraznie w poprzednim poscie, nie musisz mi tego ponownie tlumaczyc. Jesli chodzi o uwazne czytanie, to rowniez sie ta rada zrewanzuje, bo sedno problemu o ktorym rozmawiamy, to to, czy podczas stosowania eksmisji da sie odroznic meneli z wyboru od innych. Napisalem to raz, teraz drugi, i moze juz wystarczy. > Po pierwsze to twierdze, że perfekcyjnie działający system pomocy społecznej ni > e > jest możliwy do stworzenia. Byt dalece niedoskonały jakim niewątpliwie jest > człowiek, nie jest w stanie powołać do życia doskonałości. Pieknie, czyli jednak zgadzamy sie na "ofiary uboczne", uch, coz, czlowiek jest niedoskonaly, won z nimi na bruk! Ciekawe to wielce, rzeklbym, ze tak latwo przychodzi Ci zauwazyc odkrywczo, ze czlowiek jest niedoskonaly, system tez nie musi byc doskonaly, nic nie musi byc doskonale, wielkodusznie to przyznajmy. Tylko meneli oraz tych, co ich los doswiadczyl obowiazuje dochodzenie do doskonalosci i pokonywanie trudnosci, o ktorym nam, siorbiacym herbate w cieplym fotelu nawet sie nie sni. 3) Swiat jest niesprawiedliwy, pewnie, ze tak. Dyskusja sprowadza sie do tego, czy mamy na to sie zgadzac bezkrytycznie. Twoje swiete prawo uwazac, ze wszyscy eksmitowani na bruk to beda tylko ludzie, ktorzy na to zasluzyli. A jak nie, to coz, zycie to nie bajka, a Swiat jest niesprawiedliwy. Mozesz tak uwazac, rzecz jasna, mozesz sobie wierzyc, ze na bruk wyleca tylko notoryczni menele. Ale ja nie bronie ani nie bronilem tych, ktorzy sa "menealami z wyboru". Ja twierdze, ze nie jest etycznym godzenie sie na sytuacje, w ktorej moga byc duze problemy przy odroznianiu jednych od drugich; to cos w rodzaju - lepiej wypuscic 100 ktorym sie nalezy, niz wsadzic jednego niewinnego. Zaloze sie, ze sie z tym nie zgadzasz. Coz, przykro mi, ale juz wystarczy tej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
mike.wazowski Re: Odpowiedz do sofanes'a 22.02.06, 00:39 Właśnie się tak zastanawiam nad tą naszą dysputą i po chwili refleksji musze się przyznać, że niezrozumiałem Twoich postów. Teraz to widzę, mój błąd. Gdybym wcześniej zdał sobie z tego sprawę to może ta dyskusja obrała by inny kierunek. Jedyne co mnogę powiedzieć na swoje usprawiedliwienie to to, że nigdy nierozumiałem lewicowych bredni. Poadrawiam:-) over and out Odpowiedz Link Zgłoś
magister11 Re: Ankieta dla Policji 20.02.06, 13:49 sofanes napisał: > Poprosiles mnie o odpowiedz na inny fragment dyskusji. Prosze bardzo. > Zwierz napisal o "rozwiazaniu problemu z niektorymi mieszkancami Stalowej". > Czym ta odpowiedz sie rozni od Twojej, takze wczesniejszej, przez Zwierza > zalinkowanej...? > > Ano, po pierwsze Zwierz pisze o "rozwiazaniu problemu" - co mozna interpretowac > > naprawde wielorako, takie postawienie sprawy rozni sie znacznie od propozycji > wyburzenia blokow, w dodatku zestawionej z podzialem na ludzi normalnych i tych > > Innych. Stosujesz w tym fragmencie następujący mechanizm: "wypowiedź Zwierza można różnie interpretować" i zaczynasz go tłumaczyć. Moją wypowiedź też interpretujesz, ALE JUŻ BEZ PRÓBY WYTŁUMACZENIA I ZROZUMIENIA. 1/ Rozwiązanie problemu jako eksmisja?? Tak daleko ja się nie posunąłem. Jeżeli już to najpierw należałoby znaleźć mieszkania zastępcze. Uważasz, że to dobre rozwiązanie? 2/ Wyburzenie budynków to pikuś w porównaniu z tym, że LUDZIOM trzeba zapewnić godziwe życie. A Ty o te budnyki największe pretensje masz.... 3/ Podział, o którym piszesz (ludzie normalni i nie) nie jest podziałęm kategorycznym i nigdzie tak nie napisałem. Tylko Zwierz stara mi się włożyć to w klawiaturę. :-) Poczytaj, co RZECZYWIŚCIE napisałęm, a nie co Zwierz mówi, że napisaem. Możesz wskazać, gdzie naopisałęm o JEDNOZNACZNYM związku (tzn. że "wszyscy")? 4/ Zgodzimy się chyba , że GENERALNIE istnieje związek pomiędzy jakością mieszkań, a zagrożeniem przestępczością i patologią w okolicy? A może go nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Ankieta dla Policji 21.02.06, 20:40 Do mnie przyszedł dzielnicowy, przeprowadził ankietę i po tygodniu ( czyli dziś ) osobiście przyniósł wyniki. Jestem pozytywnie zweryfikowany. Odpowiedz Link Zgłoś
millerek Re: Ankieta dla Policji 22.02.06, 13:40 jak tak kochacie policję to zobaczcie to: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3176972.html Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Ankieta dla Policji 22.02.06, 15:36 millerek napisał: > jak tak kochacie policję to zobaczcie to: > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3176972.html Z tą miłościa, to trochę przesadziłeś. Kocha sie kobiety ( nieliczni kochają inaczej ) a Policję się toleruje. Odpowiedz Link Zgłoś