Dodaj do ulubionych

Nie idźcie do wyborów

11.11.06, 00:58
Nie idźcie. Nie zmienicie nic, oprócz świń przy korycie.

Jedźcie sobie w góry, nad morze, albo choćby za miasto. Do niedzieli wieczór
nie włączajcie radia, telewizora ani netu.

A jeżeli już pójdziecie, to chociaż wypnijcie się na te wszystkie
mypresidenty, professionalisty, julki, redstale, janusy, superstary i inne
grupy działania, które przez ostatnie półtora miesiąca pojawiały się na naszym
Forum wyłącznie po to, by je zaśmiecać płodami swego intelektu - ostatnio na
poziomie jakże typowym dla polskiej "elyty" politycznej - a Wam próbując robić
wodę z mózgu. Jestem pewien, że nawet ci nieliczni, którzy mieli odwagę
przedstawić się Wam z imienia i nazwiska znikną z naszego Forum zaraz po
wyborach i zapomną o swoich obiecankach. Jeśli więc już pójdziecie, to nie
pozwólcie przynajmniej im do tego koryta się dopchać.

To jest mój pierwszy i ostatni post związany bezpośrednio z wyborami. Z
ewentualnymi dyskutantami polemiki podejmować tu nie będę, zwłaszcza że i tak
przez weekend mnie nie ma w Pruszkowie. Bawcie się dobrze :-)
Obserwuj wątek
    • martens1 No wreszcie znalazł się ktoś kto tak samo myśli... 11.11.06, 09:39
      jw.
      • stary_pawian Re: No wreszcie znalazł się ktoś kto tak samo myś 11.11.06, 09:42
        Takich jest więcej niż Ci się wydaje :)
        • stary_pawian Re: No wreszcie znalazł się ktoś kto tak samo myś 11.11.06, 09:45
          PS
          Czy ordynacja przewiduje minimalną frekfencję by wybory były ważne, a głosy nie
          "zagospodarowane"? :)
        • martens1 Re: No wreszcie znalazł się ktoś kto tak samo myś 11.11.06, 09:45
          OK! Ale to oznacza, że jednak coś jest nie tak i trzeba z tym walczyć!
          • stary_pawian Re: No wreszcie znalazł się ktoś kto tak samo myś 11.11.06, 09:58
            Ale jak?
            Na ulice nie wyjdę (mam reumatyzm) :)
            Młodzi w Waszych rękach.
            Nie gapcie się na oszołomów! i zróbcie coś pożytecznego nie tylko dla Waszej
            kieszeni, ale i dla tych co mieszkają obok.
            Te wybory i tak są "do tyłu". Może(?) następne coś zmienią.
            Jutro po pracy wybieram się - zamiast na wybory - do parku Potulickich.

            "... jak coś robisz - to zrób najlepiej jak potrafisz.
            Jak nie potrafisz - nie podejmuj się roboty ..."
            • martens1 Re: No wreszcie znalazł się ktoś kto tak samo myś 11.11.06, 10:05
              Dziś piję zdrowie wszystkich solenizantów (w tym swoje) a jutro??? Jutro
              odpoczywam :-)
              • stary_pawian Re: No wreszcie znalazł się ktoś kto tak samo myś 11.11.06, 10:12
                Serdeczne Życzenia dla Solenizanta!!!

                Jutro...
                Jutro będzie lepsze niż dziś!
                Trzeba w to wierzyć by nie zwariować :-)))
                • martens1 Re: No wreszcie znalazł się ktoś kto tak samo myś 11.11.06, 10:21
                  Dziękuję! I wszystkiego naj... dla wszystkich dzisiejszych solenizantów!!!
                  • leo48 Re: No wreszcie znalazł się ktoś kto tak samo myś 11.11.06, 12:08
                    Do życzeń się dołączam. Jeśli zaś chodzi o lepsze jutro, to mam niejakie obawy,
                    że jednak będzie ono gorsze niż "dziś" ale prawie na pewno lepsze niż "pojutrze"
                    • stary_pawian Re: No wreszcie znalazł się ktoś kto tak samo myś 11.11.06, 12:34
                      leo48 napisał:

                      >Jeśli zaś chodzi o lepsze jutro, to mam niejakie obawy,
                      >
                      > że jednak będzie ono gorsze niż "dziś" ale prawie na pewno lepsze niż "pojutrze
                      > "

                      Leo.
                      Siedzę sobie w robocie i jutro też będę, to co? mam sobie zrobić pętelkę? ;)))
                      Jutro będzie lepiej i nie dobijaj mnie ;))))))))))

                      "... jak by mogło być gorzej - to już by było ..."
                      • leo48 Re: No wreszcie znalazł się ktoś kto tak samo myś 11.11.06, 13:08
                        Jasne, że jutro będzie lepiej przynajmniej na tyle, że wreszcie zgrabię
                        ostatnie liście pod orzechem oraz ogacę na zimę piwniczne okienka. Taka
                        niedziela wyborcza jest do tego wymarzona z powodu programu TV jeszcze gorszego
                        niż zazwyczaj, choć to mogłoby się wydawać niemożliwe.

                        Zaewsze w niedzielę dam się wrobić w słuchanie politykierów w ZET-ce u Moniki
                        Olejnik albo oglądam jakieś "Kawy na ławy". Tym razem nie będzie takiej pokusy.
                        No i dobrze bo dziś siadłem, by obejrzeć magazyn "Świat". Tam występują takie
                        różne Walenciaki, Nowakowskie, Ostrowskie itp. Na próżno usiłowałem z ogólnego
                        jazgotu wyłowić, o co im chodzi. Powiedziałbym, że przekrzykiwali się jak
                        przekupki na bazarze, ale tego nie powiem bo byłbym niesprawiedliwy wobec
                        przekupek.
                        • stary_pawian Re: No wreszcie znalazł się ktoś kto tak samo myś 11.11.06, 13:31
                          leo48 napisał:

                          > Jasne, że jutro będzie lepiej przynajmniej na tyle, że wreszcie zgrabię
                          > ostatnie liście pod orzechem oraz ogacę na zimę piwniczne okienka.

                          Jeżeli możesz to zostaw w piwnicznym okienku wejście dla kota;)
                          Ja na jutro (po pracy) mam zaplanowane przez żonę szaleństwo z wiertarką po
                          ścianach (niestety z Wielkiej Płyty). Ot, "takie pare dziur".
                          • leo48 Re: No wreszcie znalazł się ktoś kto tak samo myś 11.11.06, 13:50
                            Nie ma potrzeby zostawiania u mnie dostępu do piwnic dla kotów bo na okres zimy
                            nikt ich nie niepokoi w garażu, gdzie wylegują się na piernatach z leżaków i
                            huśtawki ogrodowej. konstrukcja garażu jest wystarczająco "ażurowa", by im
                            zapewnić dostęp a jednocześnie dość szczelna dla ochrony przed mroźnymi
                            wichrami. Ale nic za darmo. Od paru lat nie zaobserwowałem jesiennego exodusu
                            myszy z ogrodu do różnych domowych zakamarków.

                            Wygląda na to, że ludzi, którzy jutrzejszą niedzielę spędzą w sposób naprawdę
                            pożyteczny będzie znacznie więcej, niż się to wydaje. Jakoś mi to nie pasuje do
                            sondażu, który mnie serdecznie rozbawił, bo mówi o frekwencji 68-procentowej.
                            To dowód, że kroczymy szybko i w dobrym kierunku bo w stronę gierkowskich 99,98.
                            • stary_pawian Re: No wreszcie znalazł się ktoś kto tak samo myś 11.11.06, 14:16
                              leo48 napisał:

                              > Nie ma potrzeby zostawiania u mnie dostępu do piwnic dla kotów bo na okres zimy
                              >
                              > nikt ich nie niepokoi w garażu, gdzie wylegują się na piernatach z leżaków i
                              > huśtawki ogrodowej. konstrukcja garażu jest wystarczająco "ażurowa", by im
                              > zapewnić dostęp a jednocześnie dość szczelna dla ochrony przed mroźnymi
                              > wichrami. Ale nic za darmo. Od paru lat nie zaobserwowałem jesiennego exodusu
                              > myszy z ogrodu do różnych domowych zakamarków.
                              >

                              Dzięki w imieniu kotów!!!
                              Myszy, ani szczurów nie "uświadczysz" tak długo, jak długo będą u Ciebie
                              mieszkały koty (mogą być na przychodne).
                              Szczury i myszy "wiedzą", żetu jest kot.


                              > Wygląda na to, że ludzi, którzy jutrzejszą niedzielę spędzą w sposób naprawdę
                              > pożyteczny będzie znacznie więcej, niż się to wydaje. Jakoś mi to nie pasuje do
                              >
                              > sondażu, który mnie serdecznie rozbawił, bo mówi o frekwencji 68-procentowej.
                              > To dowód, że kroczymy szybko i w dobrym kierunku bo w stronę gierkowskich 99,98
                              > .

                              Co Ty na frekfencję 127,5% ;)
                              W końcu sam p. Premier RP powiedział, że "...Te wybory musimy wygrać [...] głosy
                              zagospodarujemy. Nie dla siebie lecz dla Polski...". (cytuję z pamięci więc może
                              niedokładnie)
                              Pytanie tylko łazi mi po głowie (oprócz wszów, płchów i innych insektów) - dla
                              jakiej Polski?
    • fafolot Re: Nie idźcie do wyborów 11.11.06, 13:03
      No ..... sgh to Twój chyba najmocnieszy post.



      Dołączam sie do życzeń dla solenizantów i ... jubilatów.... Gorzkie ... piwo,
      gorzkie piwo .....
    • magister11 Dzięki za Waszą chojność! :-)) 11.11.06, 14:30
      Każdy nieoddany przez Was głos wpływa na siłę Mojego głosu. Dziękuję Wam zatem
      za Waszą - jakże żadko spotykanąw dzisiejszych czasach - chojność, a wręcz
      altruizm - możnaby rzec....

      Obiecuję, że postaram się wybrać kogoś, kto w największym stopniu spełni MOJE
      potrzeby. :-)

      Poza tym, jako jeden z nielicznych będę miał MORALNE PRAWO krytykować działania
      nowych samorządowców. Sądzę, że to zrozumiecie, bo decydując o nie-pójściu do
      wyborów powołujecie się głównie włąśnie na motywy związane z moralnością i
      przyzwoitością (lub jej brakiem u WSZYSTKICH) - jak sądzę.

      Rozumiem, że poznaliście WSZYSTKICH kandydatów i nie znaleźliście ANI JEDNEGO,
      na którego warto zagłosować. Sądzę, że tak, bo przecież przyzwoitość (i - co tu
      kryć - troska o swój i swoich najbliższych tyłek) nakazywałaby tak właśnie
      postąpić.

      Wszystkiego zatem dobrego, życzę Wam udanego i dłuuuugiego weekendu!
      • magister11 Re: Dzięki za Waszą chojność! :-)) 11.11.06, 14:35
        Dodam tylko, że dziś jest 11 listopada - święto niepodległości, za którą nasi
        dziadkowie i ich dziadkowie przelewali krew i oddawli życie.

        Dzisiaj - w czasach internetu - moim OBOWIĄZKIEM wobec nich jest ruszenie
        czterech liter i ...........RUSZENIE GŁOWĄ.

        Szkoda, że takich jak ja jest niewielu, ale skąd mamy (POLACY) czerpać
        przykład - inteligencję nam wyrżnęli w wojnach i zostały wokół prawie same
        kmioty....no cóż trzeba cierpliwie przeczekać to przedwiośnie....
        • leo48 Re: Dzięki za Waszą chojność! :-)) 11.11.06, 14:46
          Magistrze szanowny, powściągnij tę burzę hormonów (nadmierna adrenalina) bo gra
          nie jest tego warta. Mówiąc o moralnym prawie do przyszłej krytyki, nie
          zapominaj jednocześnie o moralnej odpowiedzialności za legitymizacje tych,
          którzy władzę przejmą. Nie wolno mylić demokracji z jej pozorami, choćby i w
          cudne barwy ubranymi. A już szermowanie argumentami przelanej za niepodległość
          krwi naszych dziadków jest zupełnie nie na miejscu, gdy właśnie kolejny Polak
          oddał życie na obcej ziemi walcząc o cudzą ropę.
      • stary_pawian Re: Dzięki za Waszą chojność! :-)) 11.11.06, 14:47
        magister11 napisał:

        >
        > Poza tym, jako jeden z nielicznych będę miał MORALNE PRAWO krytykować działania

        Moralne prawo nawet nie idąc na wybory też mam. TU ŻYJĘ i nigdzie się nie wybieram

        > nowych samorządowców.

        Dla mnie to są "nowi starzy".
        Nie obiecano :) (i jak mam uwierzyć?) mi nic sensownego.
        Tylko hasła, hasła i bleee bleee


        >Wszystkiego zatem dobrego, życzę Wam udanego i dłuuuugiego weekendu!

        Wzajemnie.
        Wszystkiego dobrego i lepszego jutra.
        • habier Re: Dzięki za Waszą chojność! :-)) 11.11.06, 16:36
          Wtajcie,

          w zaden sposob nie staram sie agitowac, a tylko namowic na zmiane Waszego
          zdania. Idzcie na wybory - bo wlasnie to, ze Wy nie idziecie i Wam podobni
          zwieksza szanse ludzi, ktorzy nie powinni sie dostac do gminy/powiatu/sejmiku
          czy wrescie zostac Prezydentem.
          To wlasnie dlatego mamy taka sytuacje w kraju (mam na mysli pseudokoalicje),
          poniewaz czesc ludzi myslala tak jak Wy albo powiedziala sobie: "a nie pojde na
          wybory, bo i tak wygra ...".

          Jesli jestescie mocno zainteresowani Pruszkowem i w jakis sposob bierzecie
          udzial w zyciu spolecznym tego miasta - to na 100% znajdziecie na liscie kogos
          (sąsiada, znajomego, byłego nauczyciela czy nawet osobe którą kojarzycie w
          jakis pozytywny sposób) kto wg Was zasługuje na Wasz glos i bedzie w miarę
          starał się pomóc temu miastu.

          Ja od kiedy mam prawa wyborcze zawsze - ale to zawsze biore udział w wyborach.
          dzięki temu wiem, że w jakiś sposób mam wpływ na to co się dzieje w moim
          miescie/powiecie/kraju.

          Bardzo Was proszę - nie oddawajcie swoich głosów innym.


          pzdr
          Habier

          p.s. to samo napisalem w poscie "Wrażenia szarego obywatela " autorstwa
          jerry1973 - przepraszam - nie moglem sie powstrzymac
          • rafix13 ja jutro odpoczywam 11.11.06, 16:47
            i na zadne głupie wybory nie ide.
            Kochani solidarnie niech nikt nie idzie my i tak lepiej miec nie bedziemy tylko
            tamte świnie sie nowi teraz dodobia! Pozdrawiam Pruszków
          • stary_pawian Re: Dzięki za Waszą chojność! :-)) 12.11.06, 08:39
            habier napisał:

            > Wtajcie,

            >
            > Jesli jestescie mocno zainteresowani Pruszkowem i w jakis sposob bierzecie
            > udzial w zyciu spolecznym tego miasta - to na 100% znajdziecie na liscie kogos
            > (sąsiada, znajomego, byłego nauczyciela czy nawet osobe którą kojarzycie w
            > jakis pozytywny sposób) kto wg Was zasługuje na Wasz glos i bedzie w miarę
            > starał się pomóc temu miastu.

            Napewno znajdę, ale być może mój głos zostanie "zagospodarowany", a to mi się
            nie podoba.
            Głosuję na X, a mój głos dostaje Y. To mam to gdzieś.
            Poczekam na jasne i uczciwe reguły gry.
          • stary_pawian Re: Dzięki za Waszą chojność! :-)) 12.11.06, 09:04
            habier napisał:


            > Bardzo Was proszę - nie oddawajcie swoich głosów innym.
            >


            Właśnie nie chcę oddać swojego głosu komuś, na kogo nie chcę głosować.
            • leo48 Re: Dzięki za Waszą chojność! :-)) 12.11.06, 09:44
              Wszystko wskazuje na to, że jedynie Stary Pawian trzeźwo i realnie ocenia
              sytuację. Dobrze, że piszesz o tym bez zacietrzewienia jak niektóre
              nieodpowiedzialne jednostki, co to zaraz "kmiotami" szafują. Kompleksy jakieś..?
              • stary_pawian Re: Dzięki za Waszą chojność! :-)) 14.11.06, 18:28
                leo48 napisał:

                > Dobrze, że piszesz o tym bez zacietrzewienia jak niektóre
                > nieodpowiedzialne jednostki, co to zaraz "kmiotami" szafują.

                Na zacietrzewianie się jestem już za stary i za wiele różnych sytuacji (nie tyko
                wyborczych widziałem) i Ty pewnie też.
                Ciekaw jestem na ile PiS-owi pomogło "zagospodarowanie" głosów Samoobrony i LPR.
                Może ktoś wie ?
    • oskar59 Re: Nie idźcie do wyborów 11.11.06, 21:03
      sqh napisał:

      > Nie idźcie. Nie zmienicie nic, oprócz świń przy korycie.
      >
      > Jedźcie sobie w góry, nad morze, albo choćby za miasto.

      Niestety, muszę się z tym zgodzić.
      Absencja nawet za cenę tego, że zostaną wybrani kompetni głupcy, hochsztaplerzy
      i kłamcy.
      Mam dość tej fsrsy (samorządowej) w wykonaniu ciągle tych samych ludzi (pod
      często zmienianym sztandarem).
      Nie widzę na listach nikogo, kogo mógłbym poprzeć. W oddawanie głosu przeciw
      wszystkim, czy wrzucenie nieskreślonej kartki już nie dam się wrobić.
    • zwierz.alpuhary To ja mam pytanie 11.11.06, 23:40
      co każda z osób wypowiadających się przeciwko głosowaniu w tym wątku zrobiła,
      żeby to zmienić? Skoro jest tylu niezadowolonych, to czemu nie powstał żaden
      komitet, który by ich skupiał? Siedzicie na dupie i czekacie aż ktoś to zrobi za
      was? To siedźcie dalej i czekajcie aż się doczekacie - Führera.
      • sofanes Re: To ja mam pytanie 12.11.06, 00:04
        > was? To siedźcie dalej i czekajcie aż się doczekacie - Führera.

        Taki jeden, przylizany, juz jest na horyzoncie...
        Moze jeszcze nie on, moze jakis kolejny nasladowca stylu, moze jeszcze nie
        dzis, moze jeszcze nie jutro...
      • stary_pawian Re: To ja mam pytanie 12.11.06, 08:43
        zwierz.alpuhary napisał:

        >To siedźcie dalej i czekajcie aż się doczekacie - Führera.

        Mamy już "dwa w jednym" + "koalicja" ;)))
    • leo48 Re: Nie idźcie do wyborów 12.11.06, 05:56
      Trudno mi pojąć, dlaczego w tzw minionej epoce postawa tzw emigracji
      wewnętrznej była chwalebna a dziś jest naganna. Przecież pozory demokracji
      niezależnie od formy ustroju pozostają nadal li tylko pozorami.

      Nieformalna umowa społeczna możnych powoduje, że nikt do końca nie chce wytępić
      reliktów zła bo wiedzą, że po kolejnej kadencji wahadło społecznej sympatii
      poszybuje na ich stronę i teraz oni będą mieli swoje TKM.

      Proponuję poczytać blog Joanny Senyszyn, która sytuację na naszym podwórku
      ocenia wyjątkowo trafnie. Co prawda, nie nawołuje do absencji tylko do
      głosowania na lewicę ale to z kolei jest nierealne z braku rzetelnej lewicy na
      politycznej arenie. Niedobitki po millerowskiej autodestrukcji nieprędko się
      pozbierają i wewnętrznie oczyszczą.

      Frekwencja przy urnach nie będzie wysoka dopóty, dopóki będziemy zmuszeni do
      głosowania "przeciw" a nie widząc przed sobą "za". Pragnę tu ostrzec
      zwolenników PO, że właśnie Senyszyn zwróciła uwagę, iż Platforma już nie
      wyklucza samorządowej kolaboracji z PiS-em czyli głosując na Tuska popierasz
      Giertycha i Leppera. Patrząc na takie polityczne zaloty człowiek ma prawo czuć
      się ponownie oszukany i stracić chęć do udziału w tym catch as catch an.

      Może jednak lepiej spędzić ten dzień na Starówce...
      • zerozeroseven Re: Nie idźcie do wyborów 12.11.06, 12:06
        Emigracja wewnętrzna to nic innego jak ucieczka przed własną bezradnością i
        niemocą. To postawa pijaka, który mówi, że zacznie nowe lepsze życie, ale
        dopiero od jutra, bo dzisiaj... no cóż, dzisiaj jest ochydnie, pada deszcz, w
        telewizji gadają same bzdury, a poza tym to trzeba się dobrze zastanowić jak to
        jutro ma właściwie wyglądać. A potem jutro staje się dniem dzisiejszym i
        wszystko zaczyna się od nowa. Oto jest emigracja wewnętrzna. Marazm i
        strupieszałość.

        Do wyborów można iść można też nie iść.
        Polityka to jest gra, w której bierze udział ograniczona liczba graczy, ale
        wyniki tej gry dotyczą całego społeczeństwa. Demokracja daje nam możliwość
        włączenia się do gry, ale nas do tego nie zmusza. Zresztą, niektórzy się do
        tego po prostu nie nadają, z różnych względów: interesuje ich coś innego, nie
        podobają się im reguły, są obrażeni na cały świat albo nie rozumieją o co
        chodzi.

        ___________________________________
        www.tcp.org.pl
        • magister11 Re: Nie idźcie do wyborów 12.11.06, 13:10
          1/ Każdy, kto zna trochę historię naszego kraju wie, że z kmiotami to - trochę
          wyostrzona - ale prawda.

          2/ Polityków będziemy mięli takich, jakich sobie wychowamy. Duża frekwencja w
          wyborach to sygnał dla nich, że oczy społeczeństwa są na nich zwrócone. To
          presja.

          3/ Mała frekfencja: "możemy robić , co chcemy, bo nikt nie zwraca na to uwagi".

          4/ Trzeba patrzeć w PRZYSZŁoŚĆ, a nie na to co jest teraz. Nie powinno być tak,
          że to co jest teraz traktujemy jako usprawiedliwienie dla NIC_NIEROBIENIA na
          rzecz przyszłości.

          5/ Typowa postawa Polaka: zero-jeden do przerwy = cały mecz przegrany. A
          tymczasem rzeczywistość nie stoi w miejscu - ona ewoluuje. Inaczej cały czas
          żylibyśmy w ruskim zaborze.

          6/ Nie powiedziałbym, że "żyjesz". Bo żyjesz to znaczy żyjesz "gdzieś", ale
          i "czymś".
          Nie idąć na wybory dajesz dowód, że żyjąć w Pruszkowie nie żyjesz "Pruszkowem".
          Innymi słowy nie "żyjesz w Pruszkowie", ale co najwyżej "zamieszkujesz w nim"
          i "przebywasz".

          7/ Wypięcie się tyłem na sprawy własnego domu NIE_MA NIC wspólnego z logiką
          zdrowym rozsądkiem i morlanością.

          8/ Owszem "zamieszkując tutaj" masz prawo moralne do krytyki...ALE - JAKBY -
          MNIEJSZE, niż Ci którzy poświęcają swój czas, aby coś ZROBIĆ dla miasta.
        • magister11 Ferdydurke 12.11.06, 13:13
          1/ Każdy, kto zna trochę historię naszego kraju wie, że z kmiotami to - trochę
          wyostrzona - ale prawda.

          2/ Polityków będziemy mięli takich, jakich sobie wychowamy. Duża frekwencja w
          wyborach to sygnał dla nich, że oczy społeczeństwa są na nich zwrócone. To
          presja.

          3/ Mała frekfencja: "możemy robić , co chcemy, bo nikt nie zwraca na to uwagi".

          4/ Trzeba patrzeć w PRZYSZŁoŚĆ, a nie na to co jest teraz. Nie powinno być tak,
          że to co jest teraz traktujemy jako usprawiedliwienie dla NIC_NIEROBIENIA na
          rzecz przyszłości.

          5/ Typowa postawa Polaka: zero-jeden do przerwy = cały mecz przegrany. A
          tymczasem rzeczywistość nie stoi w miejscu - ona ewoluuje. Inaczej cały czas
          żylibyśmy w ruskim zaborze.

          6/ Nie powiedziałbym, że "żyjesz". Bo żyjesz to znaczy żyjesz "gdzieś", ale
          i "czymś".
          Nie idąć na wybory dajesz dowód, że żyjąć w Pruszkowie nie żyjesz "Pruszkowem".
          Innymi słowy nie "żyjesz w Pruszkowie", ale co najwyżej "zamieszkujesz w nim"
          i "przebywasz".

          7/ Wypięcie się tyłem na sprawy własnego domu NIE_MA NIC wspólnego z logiką
          zdrowym rozsądkiem i morlanością.

          8/ Owszem "zamieszkując tutaj" masz prawo moralne do krytyki...ALE - JAKBY -
          MNIEJSZE, niż Ci którzy poświęcają swój czas, aby coś ZROBIĆ dla miasta.
        • leo48 Re: Nie idźcie do wyborów 12.11.06, 13:24
          Otóż Sevenie, gdybym w ferworze dyskusji pozwolił sobie na zejście do poziomu,
          jaki na tym forum zaczyna być obowiązujący, to też bym teraz użył epitetów pod
          adresem tych, którzy ośmielają się mieć zdanie odmienne od mojego. Tym się
          różnimy, że ja swoje zdanie przedstawiam i motywuję jak umiem, nie naruszając
          przy tym niczyjej godności. Skąd tak znasz postawę i mentalność pijaka, że taki
          właśnie przykład przytaczasz? Jeśli uważasz, że ta gra toczy się według
          czystych reguł, to zazdroszczę optymizmu i gratuluję znakomitego samopoczucia z
          powodu spełnienia obywatelskiego obowiązku.

          I na marginesie, proponuję też zawarcie bliższej znajomości ze słownikiem
          ortograficznym. Miałem tego nie pisać ale może jednak zacznę sobie przyswajać
          reguły tak tutaj powszechne.
          • zerozeroseven Re: Nie idźcie do wyborów 13.11.06, 21:50
            Leo. Ważne treści wymagają wyrazistej formy. Użyta przeze mnie metafora nie
            miała na celu obrazić Cię osobiście (ponieważ Twoje opinie bardzo sobie cenię,
            choć akurat w tym temacie kompletnie się nie zgadzamy), ale zirytować,
            zaniepokoić, zmusić do refleksji i utkwić w pamięci.
            Zresztą wymowę pierwszego akapitu złagodziłem drugim, wskazując na prawo
            każdego z nas do wolnego wyboru.
            Również wyboru szkodliwego społecznie.
            Pozdrawiam,:-D
            ___________________________________
            www.tcp.org.pl
      • sofanes Re: Nie idźcie do wyborów 12.11.06, 18:59
        > Trudno mi pojąć, dlaczego w tzw minionej epoce postawa tzw emigracji
        > wewnętrznej była chwalebna a dziś jest naganna. Przecież pozory demokracji
        > niezależnie od formy ustroju pozostają nadal li tylko pozorami (...)

        Pozory demokracji...? Wedlug Ciebie, w tych wyborach samorzadowych mamy do
        czynienia z pozorami demokracji...?
        Gdybys zadal sobie trud kilkniecia na strony PKW (zreszta kiedys podalem link),
        to bys sie przekonal, ze radnymi zostaja ludzie, ktorzy zdobuli np. 150-200
        glosow.
        I, na milosc Boska, co ma Tusk do tego...?
        Na co dzien piszesz o drobnych sprawach za oknem, ktore Ci sie nie podobaja, a
        w dniu wyborow radnych nie bedziesz wybierac, bo Tusk cos tam...?
        Wolne zarty.

        I jeszcze jedno - zerozeroseven napisal, ze demokracja nie przymusza do brania
        udzialu w wyborach.
        Nic bardziej blednego - pisalem juz o tym, ze jest to najbardziej istotny
        element istenienia demokracji; to, ze nie ma przymusu prawnego brania udzialu w
        wyborach to zupelnie inna sprawa.
        Absencja wyborcza, powtorze jeszcze raz, to zaden protest, to negowanie
        istnienia demokracji.
        Ludzie poswiecali zycie (to prawda, a nie przesadny patos), w kazdym sensie,
        zebyscie mogli brac udzial w wyborach - Leo co prawda nie widzi roznicy
        pomiedzy czasami komunizmu i dzisiejszymi (przynajmniej w kwestii brania
        udzialu w wyborach), ale mnie sie wydaje, ze jednak dzisiaj 180 glosow
        wystarcza czasami na wybor radnego.
      • zwierz.alpuhary Re: Nie idźcie do wyborów 12.11.06, 19:09
        > Trudno mi pojąć, dlaczego w tzw minionej epoce postawa tzw emigracji
        > wewnętrznej była chwalebna a dziś jest naganna

        bo w minionej epoce państwo było ICH a teraz państwo jest NASZE. Wydawało mi
        się, że to już dla wszystkich jest oczywiste, ale widzę, że jednak nie.

        Przecież pozory demokracji
        > niezależnie od formy ustroju pozostają nadal li tylko pozorami.
        >
        > Nieformalna umowa społeczna możnych powoduje, że nikt do końca nie chce wytępić
        >
        > reliktów zła bo wiedzą, że po kolejnej kadencji wahadło społecznej sympatii
        > poszybuje na ich stronę i teraz oni będą mieli swoje TKM.

        bez komentarza. Ja rozumiem, za wszystkim stoi układ, żyjemy w matriksie, etc.
        Tak, to nie ulega wątpliwości, za wszystkim stoją Żydzi, masoni i cykliści.
        • leo48 Re: Nie idźcie do wyborów 12.11.06, 19:43
          Sprowadzenie mojej opinii o demokracji pozornej, do samego procesu wyborczego
          jest grubym uproszczeniem. Demokrację próbuję rozumieć jako system spójny
          całościowo. Nie mogę tu na forum wyliczać wszystkich moich zastrzeżeń bo byłoby
          to niezwykle obszerne.

          Przytoczę tu jednak tylko jedną z rzeczy, jakie rażą mnie na każdym kroku.
          Właśnie teraz w okresie wyborczym, w moim telewizorze co i rusz pojawia się
          dobrze mi znana twarz profesora Kuleszy, który tutaj występuje jako mentor,
          nauczyciel demokracji. Tylko, że ta postać towarzyszy nam na ekranie już od 30
          lat, od sławetnej gierkowskiej reformy administracyjnej, tworzącej 49
          województw, oczywiście z demokratycznym udziałem lokalnych społeczności. Nieco
          później, już u boku Jerzego Buzka, tenże sam pan profesor demokratycznie
          postanowił, że szczęście powszechne to 16 województw. Żeby jednak o tej owocnej
          działalności pana Kuleszy się dowiedzieć, trzeba się trochę w Google potrudzić,
          bo tam jak gdyby pan profesor w latach 70-tych nie był aktywny.

          Jaka jest wiarygodność procesów prowadzonych pod takim przewodnictwem? Co nagle
          stanie się teraz, że samorządy nie będą ubezwłasnowolnione i że tym razem
          otrzymując zadania, będą otrzymywać też środki na ich wykonanie? To tylko jeden
          z przykładów wyjaśniających, dlaczego istnieje pokolenie oszukiwane i mamione
          tyle razy, że brak mu już wiary w dalsze obietnice.

          Zastanawiam się tylko, co ma na myśli Zwierz wykrzykując wielkimi literami, że
          teraz to jest NASZE państwo. Nie wszyscy bowiem tę "naszość" odczuwają
          pozytywnie. Ale to już zupełnie inna historia. Ironia zawarta w ostatnim zdaniu
          Zwierza świadczy o braku argumentów rzeczowych.
          • zwierz.alpuhary Re: Nie idźcie do wyborów 12.11.06, 20:07
            > Sprowadzenie mojej opinii o demokracji pozornej, do samego procesu wyborczego
            > jest grubym uproszczeniem

            sam takie uproszczenie wprowadziłeś. A demokracja pozorna jest w Rosji albo na
            Białorusi a nie w Polsce.

            prof. Kulesza
            - 30 lat temu nie miał za wiele do gadania, tak jak wiele innych osób. Mógł
            tylko firmować z własnej albo i nie z własnej woli to, co postanowiono wyżej.
            - Jak rozumiesz zdanie "tenże sam pan profesor demokratycznie postanowił"? Sam
            jeden? Demokratycznie? Poza tym z tego co pamiętam, było kilka wariantów
            podziału administracyjnego a o wyborze jednego z nich zadecydował chyba Sejm a
            nie p. Kulesza

            Co nagle
            > stanie się teraz, że samorządy nie będą ubezwłasnowolnione i że tym razem
            > otrzymując zadania, będą otrzymywać też środki na ich wykonanie?

            wtedy samorząd komunikuje to obywatelom a obywatele (oczywiście ci myślący) będą
            z tego rozliczać władze centralne. Tak nakazuje logika.

            To tylko jeden
            >
            > z przykładów wyjaśniających, dlaczego istnieje pokolenie oszukiwane i mamione
            > tyle razy, że brak mu już wiary w dalsze obietnice.

            nie wystarczy czekać na spełnienie obietnic, trzeba je czynnie egzekwować i
            wyciągać konsekwencje wobec tych, którzy ich nie dotrzymują.

            > Zastanawiam się tylko, co ma na myśli Zwierz wykrzykując wielkimi literami, że
            > teraz to jest NASZE państwo. Nie wszyscy bowiem tę "naszość" odczuwają
            > pozytywnie

            NASZE oznacza mniej więcej tyle, że to my wszyscy jesteśmy za to państwo
            odpowiedzialni i że będzie ono takie, jakim je sobie stworzymy - ani lepsze, ani
            gorsze.

            Ironia zawarta w ostatnim zdaniu
            >
            > Zwierza świadczy o braku argumentów rzeczowych.

            przepraszam, ale wobec takich "spiskowych" twierdzeń, jak te o "pozornej
            demokracji" i "umowie społecznej możnych" nie można użyć żadnych rzeczowych
            argumentów. Można tylko ironizować.
            • leo48 Re: Nie idźcie do wyborów 12.11.06, 20:35
              Odpowiadać aż się nie chce. Kiedy piszę o pokoleniu, które było już oszukiwane,
              to oznacza, że znam to z autopsji. Kto tego nie przechodził, ten może radzić
              egzekwowanie obietnic. Myśmy coś wywalczyli i oddaliśmy to w ręce, zdawało się,
              godne zaufania. Czy mieliśmy i nadal mamy stale coś egzekwować?

              Jeśli chodzi o samodzielne demokratyczne decyzje profesora Kuleszy, to chyba
              powinienem jedno słowo ubrać w cudzysłów, byś raczył zuważyć ironię (gorzką).
              Zaś gdy chodzi o twierdzenie, że nic do gadania nie miał pan profesor, to tak
              jak byśmy twierdzili, że na decyzje Gomułki nie miał wpływu jego generalny
              ideolog Walery Namiotkiewicz, jeśli Ci to coś mówi.

              Posługujemy się tu obficie ironią i sarkazmem ale to głównie dlatego, że próby
              dyskusji rzeczowej zostały w zarodku sparaliżowane na początku kampanii ale to
              nie przeszkadzało administracji forum w dopuszczeniu niektórych wątków do
              poziomu rynsztoka. Szkoda.
              • zwierz.alpuhary Re: Nie idźcie do wyborów 12.11.06, 20:53
                Czy mieliśmy i nadal mamy stale coś egzekwować?

                tak. Stale i bez przerwy patrzeć na ręce.

                > Zaś gdy chodzi o twierdzenie, że nic do gadania nie miał pan profesor, to tak
                > jak byśmy twierdzili, że na decyzje Gomułki nie miał wpływu jego generalny
                > ideolog Walery Namiotkiewicz, jeśli Ci to coś mówi.

                w tym konkretnym przypadku p. Kulesza nie miał wiele do gadania, bo chodziło o
                rozmnożenie posad dla partyjnych funkcjonariuszy a nie o rzeczywiście sensowny
                podział.

                > Posługujemy się tu obficie ironią i sarkazmem ale to głównie dlatego, że próby
                > dyskusji rzeczowej zostały w zarodku sparaliżowane na początku kampanii ale to
                > nie przeszkadzało administracji forum w dopuszczeniu niektórych wątków do
                > poziomu rynsztoka. Szkoda.

                na początku kasowaliśmy wszystkie wątki o charakterze agitacji politycznej a
                potem zdecydowaliśmy, że jednak pozwolimy do woli kompromitować się kandydatom.
                A rzeczowa dyskusja, jak to już wielokrotnie było mówione, toczy się przez cały rok.
                • leo48 Re: Nie idźcie do wyborów 12.11.06, 21:15
                  Tym razem krótko. Jeśli radzisz "stale i bez przerwy patrzeć na ręce", to sam
                  zaprzeczasz leżącej u podstaw wyborów zasady zaufania, jakim darzy się
                  wybranych. Jest to powrót do leninowskiej bodaj reguły : "zaufanie, towarzysze,
                  to bardzo dobra rzecz, ale kontrola jest lepsza".
                  • zwierz.alpuhary Re: Nie idźcie do wyborów 12.11.06, 21:32
                    Wcale nie. Po prostu nie należy wierzyć, że przedstawiciel wybrany przez
                    obywateli jest osobą świętą i bezgrzeszną, zwłaszcza jeżeli udało mi się zdobyć
                    tylko częściowe zaufanie. W obecnych czasach jest to już regułą; obywatele po
                    prostu za mało wymagają od kandydatów, wystarczy ładnie pie...ć w bambus o
                    rozwoju i innych takich miłych rzeczach nie przedstawiając żadnych konkretów.
                    Bezgraniczna ufność w ludzi jest szlachetną ale bardzo szkodliwą cechą nie tylko
                    w tym ale i w wielu innych przypadkach.
          • magister11 przedwiośnie 12.11.06, 20:14
            Już wiem, czemu duża część Polaków siedzi ciągle w domu przed telewizorem i nie
            angażuje się publicznie, ani nawet nie wychodzi na dwór:

            Po ulicach jeżdżą samochody i któryś może takiego Polaka przejechać. Ponoć
            nawet niedawno był gdzieś - całkiem niedaleko - jakiś straszny wypadek.
            Buehehehe :-(((
    • zwierz.alpuhary Miasto Pruszków - najniższa frekwencja w powiecie 12.11.06, 20:59
      29,26 % do 16.30
      wybory2006.pkw.gov.pl/kbw/frekwencja.html?id=142100&fid=2
      • kol Re: Miasto Pruszków - najniższa frekwencja w powi 12.11.06, 21:05
        nieco powieksszylem bo bylem o 19.40. sporo ludzi glosowalo. a;e za te plachty
        ogromne ktos powinien wisiec:) czeka toto byly od urny wpakowac.
        • kol Re: Miasto Pruszków - najniższa frekwencja w powi 12.11.06, 21:06
          mialo byc oczywiscie, ze ciezko to wlozyc od urny.przepraszam za literowke.
      • stary_pawian Re: Miasto Pruszków - najniższa frekwencja w powi 15.11.06, 07:35
        zwierz.alpuhary napisał:

        > 29,26 % do 16.30

        Nie dziw się.
        To są "starzy nowi", a co w Mieście??? NIC.
        Nie polazłem (choć chciałem).
        "Zagospodarowanie" głosów mnie nie bawi.
        Łaziłem na "wybory" przez wiele lat i mam dość.
        Poczekam (jak dożyję(?)) na to by mój głos dostał ten, na którego głosuję.
        • leo48 Re: Miasto Pruszków - najniższa frekwencja w powi 15.11.06, 08:05
          Aby doczekać czasów, kiedy nasz głos będzie należał faktycznie do tego, komu go
          ofiarujemy, musielibyśmy najpierw stać się świadkami rewolucyjnych przemian w
          łże-demokracji ( w/g aktualnie obowiązujących trendów w nazewnictwie ).
          A to niestety musi jeszcze potrwać. Mam jednak propozycję, abyśmy się zawzięli
          i żyli tak długo, dopóki to nie nastąpi.
          • stary_pawian Re: Miasto Pruszków - najniższa frekwencja w powi 15.11.06, 08:19
            leo48 napisał:
            > A to niestety musi jeszcze potrwać. Mam jednak propozycję, abyśmy się zawzięli
            > i żyli tak długo, dopóki to nie nastąpi.

            Było by fajnie sobie tego doczekać, ale ja robię wszystko (palę, piję) by jak
            najkrócej się tu męczyć :)))
            Może dzieciaki "COŚ" zrobią?
            Taką mam ndzieję - choć to Matka ....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka