Dodaj do ulubionych

Psie gówna

29.04.08, 20:13
Wielce Szanowna Szlachto Mazowiecka, spacerująca z psami po
Malichach szczególnie ulicą Okopową . Dlaczego wszyscy z was mając
piękne dworki i pałace z działkami wokół nich, chodzicie ze swoimi
psami obsrywać chodniki mieszkańcom ul. Okopowej. Niektórzy z was
chodzą z potężnymi psami bez kagańców, nie zwracają uwagi na to, że
bawią się małe dzieci. Co więcej chodzicie z tymi psami bez smyczy i
kilka razy widziałem jak te wasze psy podbiegają i straszą te biedne
dzieci. Wiem, że Wielce Szanowna Szlachta Mazowiecka ma potrzebę
polowań na dziką zwierzynę, ale czy małe dzieci do takiej należą?
Uniżenie proszę o zaopatrzenie się w woreczki i łopatki i zbieranie
psich gówien zostawionych przez wasze psy myśliwskie. Ps. Już
jednego Wielce Szanownego Szlachcica dorwałem z psem jak stał przy
nimi patrzył jak sra (tuż przy furtce mojego sąsiada). Dostał w łeb
i od tej pory nie widzę tegoż Pana w okolicach ul. Okopowej i
uliczek do niej przylegających. Więc chcąc zachować honor nie
polecam spacerów z psami powyższą ulicą.
Obserwuj wątek
    • doradzacz Re: Psie gówna 30.04.08, 03:36
      Najgorsze jest to, jak pies ma lichy. Wtedy koniecznie trzeba
      odrobaczyć wszystkie psy z Okopowej.
    • zerozeroseven Re: Psie gówna 30.04.08, 07:30
      Niegłupi sposób na ten problem znalazł Adaś Miauczyński. Pamiętacie?
      Czasami sam mam ochotę pójść w jego ślady ;)
      Myślę, że brakuje po prostu w mieście aktywnego (jest ponoć jakiś
      jak się specjalnie po niego zadzwoni) hycla, czyli kogoś kto
      wyłapuje zwierzęta wałęsające się bez smyczy i kagańca. Dopiero jak
      blady strach padłby na właścicieli biegających po ulicach
      czworonogów zapanowałby porządek. Takiemu hyclowi należałoby dać
      również prawo nakładania mandatów za przypadki zanieczyszczania
      chodników i trawników przez niedopilnowane zwierzęta. Taki człowiek
      w 2 lata zostałby rentierem.
      • sqz Re: Psie gówna 30.04.08, 08:27
        Zawsze takie biegające swobodnie bydlątko ( bo co to za pies jak
        jest niewiele mniejszy od krowy) odstrzelić w ramach obrony własnej,
        zapewniam że właściciel nawet jak zobaczy to nie podejdzie. Wiem że
        to nie pies winien temu że ma za właściciela debila ale to jedyna
        metoda na upośledzonych właścicieli takowych zwierzątek. Do furii
        doprowadza mnie paniusia o wadzie 50kg z na spacerku z pieskiem o
        wadze 70kg bez kaganca i smyczy i jej krzyk z daleka gdy to bydle
        podlatuje do mojego dziecka że 'on jest grzeczny nie gryzie" Nie
        lubie psów , boję sie psów i każdy pies powinien łazic w kagancu i
        na smyczy . Wileką krzywde samym kagańcem może zrobić taki
        cielaczek. O obsrywaniu cudzych terenów już nie wspominam, ale
        standardem jest, że mieszkańcy zamkniętych osiedli z pieskami łażą
        na tereny ogólno dostępne. Nie wiem czemu, czyżby gówna ich
        najlepszych przyjaciół im śmierdziały?? Brakuje mi konsekwencji w
        działaniach służb miejskich a zwłaszcza SM, która chyba z założenia
        powinna pilnować tego typu rzeczy
        • swistak133 Re: Psie gówna 30.04.08, 09:26

          > Nie lubie psów , boję sie psów i każdy pies powinien łazic w kagancu i
          > na smyczy . Wileką krzywde samym kagańcem może zrobić taki
          > cielaczek.

          Proponuję zakazać ludziom posiadania psów, a te, które już z jakichś niezrozumiałych przyczyn mają pod swym dachem, zarekwirujmy i przeróbmy na smalec.
          • sqz Re: Psie gówna 30.04.08, 22:57
            Prawie sie zgadzam z tym zakazem, z tym że ludziom bym nie zabraniał
            posiadania psów. zabronił bym posiadania psów debilom. Moja córka
            dzieki paru takim mądrym właścicielom skutecznie znienawidziła
            skutecznie psy. Nie bawi mnie zbieranie gówien po kimkolwiek dlatego
            nie posiadam psów. Mówi sie że pies jest taki jak właściciel ale
            trudno obwiniac zwierze za przygłupiego właściciela.
          • gabrysia66 Re: Psie gówna 02.05.08, 18:08
            Proszę nie nie mierzyć wszystkich właścicieli psów jedną miarką!!!!!!!

            Proponuję zakazać ludziom posiadania psów, a te, które już z jakichś niezrozumi
            > ałych przyczyn mają pod swym dachem, zarekwirujmy i przeróbmy na smalec....
            nie wiem czy mam sie już śmiać czy płakać nad sensem tej wypowiedzi:-(((((((((((((((




            • etzel Re: Psie gówna 05.05.08, 19:22
              Gdy przyjedzie troszkę więcej Chińczyków do Polski, to będą mieli, co jeść ;)
              • malichy.1 Re: Psie gówna 05.05.08, 23:16
                Proszę nie pisz takich tekstów o Chińczykach.
                • etzel Re: Psie gówna 18.06.08, 14:38
                  Nie widzę nic niemoralnego, co by obrażało Chińczyków, w moim
                  poście. Nie mam żadnych powodów, żeby obrażać Chińczyków. Chińczycy
                  to wspaniały naród.
                  Jeżeli więc spożywanie dziwnych (takich jak szczury, psy czy
                  wieprzowina) pokarmów jest obraźliwe dla danej populacji, to
                  przecież nikt nikogo nie zmusza do jedzenia czegoś takiego.
                  Tak więc z tej przyczyny muszę odrzucić prośbę obywatelki lub
                  obywatela Malich. Prośba jest bowiem nieprzemyślana.
    • swistak133 Re: Psie gówna 30.04.08, 09:27

      > Dostał w łeb...

      Widać na smyczy i w kagańcu, to by trzeba nie tylko psy trzymać...
      • fock-e-wulf Re: Psie gówna 30.04.08, 09:38
        Poczytaj ten wątek z Parzniewa, obrońco psiego syfu. Jest tam sporo
        słusznych spostrzeżeń:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=66560817&wv.x=2&a=76516134


        Do powyższego chciałem jeszcze dodać wywalanie stosów z resztek
        jedzenia na trawniki przed budynkami(że niby ptaszki się posilą) -
        co za wiocha!
        • swistak133 Re: Psie gówna 30.04.08, 10:25
          > Poczytaj ten wątek z Parzniewa, obrońco psiego syfu. Jest tam sporo
          > słusznych spostrzeżeń:

          >Chciałem jeszcze dodać wywalanie stosów z resztek
          > jedzenia na trawniki przed budynkami(że niby ptaszki się posilą) -
          > co za wiocha!

          Ale ja mówię poważnie: przeróbmy je wszystkie na smalec. Będzie ordnung.

          A co mają resztki jedzenia do tematu psich gówien? Chyba że psy jedzą te resztki, potem srają, a następnie pan z Malich musi dawać komuś za to w łeb. Jak tak, to spoko. Rozumiem twój tok myślenia.


          P.S. Proponuję też powołanie Bojówek Antygó..wych, których zadaniem będzie likwidacja wszelkiego elementu publicznie srającego. Z braku czasu nie zgłoszę się na ochotnika, choć będę wam kibicował.

          P.S.2 Wyłączam się już z dyskusji, lecz przechodzę na odbiór, bo zapowiada się ekscytująco.
        • doradzacz Re: Psie gówna 30.04.08, 23:54
          Wątek z Parzniewa rozbawił mnie do łez.
          Ja tam zawsze próbuję szukać jakichś pozytywów nawet z pozornie
          dokuczliwych zwyczajów piesków i ich właścicieli.
          Zatem, uważam, że psie kupki na trawnikach przynoszą wiele korzyści.
          Po pierwsze taki publiczny trawnik zwykle nie jest nawożony a psie
          odchody stanowią naturalny nawóz zasilajacy rośliny. Oczywiście
          zrzucony punktowo może wypalić trawnik. Jeśli zobaczymy eko nawóz na
          trawniku powinniśmy jak najszybciej rozprowadzić go patyczkiem lub
          reka uzbrojona w rekawiczkę po większej powierzchni.
          Po drugie, dzieki temu, że trawniki są zanieczyszczone nie beda
          zadeptywane, przechodnie bowiem nie chcąc ryzykować ubrudzenia
          obuwia nie bedą chcieli sobie skracać drogi przez trawniki.
          Po trzecie psia kupa stanowi olbrzymi bagaż informacji o zdrowiu
          naszych czworonoznych przyjaciół o ich diecie.
          Po czwarte zapach psich ekstrementów odstrasza dzikie drapieżniki,
          które mogłyby podchodzić do naszych domostw i wyrządzać szkody.
          Co innego to zanieczyszczone chodniki, tutaj należy natychmiast
          usunąć kupę...zarówno ze względów estetycznych jak i bezpieczeństwa
          gdyz mozna się na niej zwyczajnie pośliznąć i przewrócić. Chociaż
          optymista zapewne pozłuży się tutaj przepowiednią, że "wejść w
          gó...no oznacza bogactwo". A któż nie chciałby być bogatym.
          a że pozdrawiam Forumowiczów to pewne:-)

          • malichy.1 Re: Psie gówna 02.05.08, 21:13
            Lubie bardzo psy i inne zwierzęta, a to że obsrywają chodniki i
            ulice nie jest ich winą tylko ich właścicieli. Przeciez wystarczy
            nauczyć te biedne zwierzęta załatwiania swoich potrzeb w miejscach
            wyznaczonych. Ja kiedyś też miałem psa i dosłownie 3 razy
            wystarczyło mi na naucznie psa złatwienia sprawy i zakopania tej
            sprawy. Kazdy pies ma odruch kopania, więc czemu nie wykorzystać
            tego odruchu. Przyjemne z pożytecznym.
          • ewunia_live Re: Psie gówna 04.05.08, 22:14
            Doradzacz rozbawił mnie do łez, zgadzam się z Nim. Pieski teraz
            załatwiają swoje potrzeby na chodnikach w Pruszkowie - ponieważ na
            trawie w parku im nie wolno. Przed wejściem do Parku Potulickich są
            tabliczki ostrzegające poprzybijane zresztą na drzewach ( poprostu
            genialnie. Gratulacje dla Tego kto to wymyślił....
            Ale wyobraźmy sobie inny scenariusz.... jest upał, park pełen
            ludzi.... odpoczywają na ławkach ( w cieniu), idzie piesek z Panem,
            załatwia potrzebę ( czyli "sra"), Pan zbiera odchody do plastikowej
            torebki i wrzuca do kosza na śmieci który znajduje się przy ławce
            gdzie odpoczywają zmęczeni upałem pruszkowianie..... I jak Wam się
            to podoba????
            • borekt Re: Psie gówna 05.05.08, 14:50
              ewunia_live napisała:

              > Doradzacz rozbawił mnie do łez, zgadzam się z Nim. Pieski teraz
              > załatwiają swoje potrzeby na chodnikach w Pruszkowie - ponieważ na
              > trawie w parku im nie wolno. Przed wejściem do Parku Potulickich są
              > tabliczki ostrzegające poprzybijane zresztą na drzewach ( poprostu
              > genialnie. Gratulacje dla Tego kto to wymyślił....
              > Ale wyobraźmy sobie inny scenariusz.... jest upał, park pełen
              > ludzi.... odpoczywają na ławkach ( w cieniu), idzie piesek z Panem,
              > załatwia potrzebę ( czyli "sra"), Pan zbiera odchody do plastikowej
              > torebki i wrzuca do kosza na śmieci który znajduje się przy ławce
              > gdzie odpoczywają zmęczeni upałem pruszkowianie..... I jak Wam się
              > to podoba????

              Niech się zesra przed ławką, na pewno będzie lepiej dla odpoczywających.
              A może w takim miejscu aby odpoczywający mieli przynajmniej szansę wdepnąć po
              drodze do domu, aby w zaciszu domowy napawać się zapachem natury.
              Genialne !
              • doradzacz Re: Psie gówna 06.05.08, 01:24
                Psia kupa w miejscu przewiewnym jakim jest ścieżka lub trawnik
                emituje intensywne zapachy maksymalnie 15 minut to jest o wiele
                krócej, niż umieszczona w koszu na śmieci gdzie nawet przez kilka
                dni mogłaby gazować otoczenie trudnym do wytrzymania fetorem.
                • malichy.1 Re: Psie gówna 06.05.08, 18:43
                  polecam przeczytać ten link
                  wiadomosci.onet.pl/1743431,11,item.html
                • bartosz.brzezinski Re: Psie gówna 06.05.08, 22:19
                  Po pierwsze primo. Wjechałeś kiedyś kosiarką w psiego balasa? Jak nie, to nie mów o emitowaniu "intensywnego zapachu" przez 15 minut po defekacji. Ja mam trawnik i chodnik przed domem, o który muszę dbać. Jak taki właściciel mi się wysra psem to wszystko luzik, a jak złamie nogę na śliskim, bo śniegu nie sprzątnąłem, to moja wina...Echhhh...

                  Po drugie primo. Zrób eksperyment. Wsadż kawałek surowego mięsa do torebki foliowej. Zawiąż szczelnie i połóż sobie pod łóżkiem. Zobaczymy po ilu dniach, trudny do wytrzymania fetor, nie pozwoli Ci spać snem sprawiedliwego.

                  Po trzecie primo. Kosze na śmieci to odpowiednie służby powinny sprzątać. Szczególnie, że nie jest ich za dużo, to i częstotliwość opróżniania powinna być adekwatna.

                  Po czwarte primo. Sprytnie manipulujesz słowem. Z jednej strony "intensywny zapach" z drugiej "trudny do wytrzymania fetor". Klasyczne narzędzie propagandy. Szacun za znajomość tej techniki, ale miej też więcej szacunku dla czytaczy. Niektórzy się pokapują :)
                  • doradzacz Re: Psie gówna 06.05.08, 23:02
                    Nic tylko ręce załamać. A co powie ryba jak codziennie do jej akwenu
                    suszcza się hektolitry ścieków z naszych domów, fabryk itp. Co na to
                    ptaki, które muszą fruwać w zasmrodzonym chemikaliami powietrzu. Czy
                    zbieramy wyziewy z rur naszych pojazdów w torebki foliowe i
                    wyrzucamy do kosza? Park jest dla wszystkich, dla ludzi i dla
                    zwierząt więc po parku i po ogródku mój pies biega swobodnie bez
                    smyczy i kagańca. Jeśli komuś wyrządzi krzywdę jestem świadom
                    konsekwencji, a że kogos wystraszy to już jego sprawa. Każdy się
                    bowiem czegos boi a pogryzienie przez psa jest o wiele mniej bolesne
                    niż pokasanie przez człowieka. A o to o wiele łatwiej.
                    Poza tym jest jeszcze jeden aspekt całego wątku. Jeśli psiak nie
                    jada kości to często ma biegunkę, czy to oznacza, że po parku mam
                    chodzić z wiaderkiem i ścierką. Świat chyba zwariował.
                    Ale na koniec dnia Forumowiczów serdecznie pozdrawiam o czym i tak
                    wiecie.
                    • pruszko-wianka Re: Psie gówna 06.05.08, 23:20
                      Park jest dla wszystkich, dla ludzi i dla
                      > zwierząt więc po parku i po ogródku mój pies biega swobodnie bez
                      > smyczy i kagańca. Jeśli komuś wyrządzi krzywdę jestem świadom
                      > konsekwencji, a że kogos wystraszy to już jego sprawa.

                      Szkoda tylko, ze jak twoj piesek biega swobodnie po parku to moje
                      dziecko juz nie moze. I co mi po tym, ze znasz konsekwencje jesli
                      twoj pies pogryzie albo zagryzie moje 1,5 roczne dziecko. Myslisz,
                      ze bedzie mnie to wtedy obchodzilo????

                      Jeśli psiak nie
                      > jada kości to często ma biegunkę, czy to oznacza, że po parku mam
                      > chodzić z wiaderkiem i ścierką. Świat chyba zwariował.

                      Jesli nie chce ci sie chodzic z wiaderkiem to przyniose ci buty albo
                      co lepsza spodnie wymazane w psiej sraczce. Moze upraniee tego
                      bedzie dla ciebiee przyjemniejsze!

                    • bartosz.brzezinski Re: Psie gówna 06.05.08, 23:25
                      Nie, na takie dictuum to nie mogłem nie odpowiedzieć.

                      > Czy
                      > zbieramy wyziewy z rur naszych pojazdów w torebki foliowe i
                      > wyrzucamy do kosza?

                      Nie, ale mamy odpowiednie przepisy które to regulują.

                      > Park jest dla wszystkich, dla ludzi i dla
                      > zwierząt więc po parku i po ogródku mój pies biega swobodnie bez
                      > smyczy i kagańca.

                      Do czasu. Pies ma biegać albo na smyczy, albo w kagańcu. W przypadku ras zakwalifikowanych jako niebezpieczne, w jednym i w drugim.

                      Po Twoim ogródku to sobie może biegać jak ci pasuje, ale nie w parku miejskim.

                      > Jeśli komuś wyrządzi krzywdę jestem świadom
                      > konsekwencji, a że kogos wystraszy to już jego sprawa.

                      Jak ja się wystraszę Twojego psa to pół biedy. Jak moje dziecko się wystraszy, to ja również będę świadom konsekwencji, robiąc krzywdę psu działając w obronie swojej rodziny.

                      > Poza tym jest jeszcze jeden aspekt całego wątku. Jeśli psiak nie
                      > jada kości to często ma biegunkę, czy to oznacza, że po parku mam
                      > chodzić z wiaderkiem i ścierką. Świat chyba zwariował.

                      Świat nie zwariował. Wprowadził przepisy, żeby wszyscy mieli możliwość korzystania ze wspólnego dobra na równych prawach.
                      I naprawdę sraczka Twojego psa, to Twój problem. Nie mój.
                    • sqz Re: Psie gówna 07.05.08, 06:31
                      doradzacz napisał:
                      Jeśli komuś wyrządzi krzywdę jestem świadom
                      konsekwencji, a że kogos wystraszy to już jego sprawa>
                      Czyli jestes świadom tego że pewnego pięknego dnia Twój pies może
                      stracić zdrowie albo życie bo ktoś taki jak ja wystraszony zakatuje
                      go bo nie bedzie chciał ryzykować utraty życia lub zdrowia? Takie
                      mogą być konsekwencje Twojej beztroski. Troche mniej egoizmu.
                      A co do sraczki Twojego psa to naprawdę to Tylko i wyłącznie problem
                      Twój i Twojego dbania o zdrowie stworzenia, którym sie opiekujesz.
                • lesny_dziadzio Re: Psie gówna 09.03.09, 12:57
                  miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6350815,Szlachcic_kupie_sie_nie_klania.html
    • alabama8 Re: Psie gówna 07.05.08, 10:28
      Komisja Palikota powinna dopuścić działalność prywatnych łowców
      nagród. W hameryce takowe łowce mają zezwolenie i za procent od
      kaucji - łapią przestępców wypuszczonych za kaucją - a nie
      stosujących się do wyroku sądu.
      To samo powinno być u nas - na początek w kwestii psów. Dostajesz
      licencję i możesz zgarniać mandaty od właścicieli piesków srających
      na chodnikach czy też bydląt biegających bez smyczy czy kagańca.
      Łowca dostaje 50% z mandatu. Studnia bez dna. Można by przy tym
      zatrudnić 100% bezrobotnych.
      • doradzacz Re: Psie gówna 07.05.08, 12:32
        Mam tylko pytanie czy ci łowcy są jakoś oznakowani, jakiś mundur czy
        opaska. Czy też działają jak tajniacy?
        • alabama8 Re: Psie gówna 07.05.08, 13:07
          Nie sugeruję dokładnego kopiowania wzorców amerykańskich (bajdełej -
          tak - łowcy są oznakowani). Ale faktycznie psy, zwłaszcza groźnych
          ras, wyprowadzane bez kagańca są u nas problemem. A nawet jeżeli
          pies jest na smyczy - to na pierwszy rzut oka widać czy właściel
          zainwestował w tresurę takiego bydlęcia czy nie. Pies ma chodzić
          przy nodze, jeśli ciągnie smycz i zachowuje się jak rozbrykany
          szczeniak to można mieć pewność że właściciel zwierza nie
          kontroluje.
    • basiak63 Re: Psie gówna 08.05.08, 10:51
      Nie należę do wspomnianej Szlachty Mazowieckiej, ale psy mam. Więc
      dziękuję ci bardzo za ostrzeżenie. Nie chodzę , co prawda, ulicą
      Okopową i przylegającymi uliczkami, ale gdybym nagle zapragnęła się
      tam zjawić, to muszę napisać jakieś specjalne padanie z prośbą o
      pozwolenie? Czy też w każdym wypadku dostanę od ciebie po łbie ?

      Generalnie zgadzam się z Tobą, co do ważności problemu, nie akcetuję
      tylko rozwiązań, bo wydają mi się nieco zbyt prostackie.

      • belucci1 Re: Psie gówna 08.05.08, 12:52
        A więc tak, mam psa goldena, którego puszczam w parku, bo pies musi
        sie wybiegać, na smyczy jest to niemożliwe, ale puszczam go tylko
        wtedy kiedy nie ma duzo ludzi (choc wiem, że jest łagodny i krzywdy
        nikomu nie zrobi, w szczególności dziecku). Co do kupek, nie trzeba
        ich wcale wrzycac do woreczka, wystarczy mieć przy sobie łopatke i
        gówienko zakopać, żadnen problem, ręce czyste, trawnik użyźniony i
        nikt w to nie wdepnie. Mam psa, kocham psy, ale kupska i mnie
        wkur...ją. A najbardziej nie lubie jamniczków puszczonych samopas
        obszczekujących wszystkich i wszystko i ciągnących za nogawkę, takie
        to dopiero na smyczy powinny chodzić. Ostrzegam tych co mają takie
        niesforne małe pieski, zasadze kiedyś kopa jak mi taki podleci.
      • malichy.1 Re: Psie gówna 08.05.08, 15:56
        Napoczątku bardzo grzecznie prosiłem powielokroć Wielkopaństwo o
        pilnowanie swoich pupilków (które lubię). Po pokilkuktotnym
        uprzątnieciu przepraszam za słowo gówien z pod swojego ogrodzenia
        doszedłem do wniosku, że Wielkopaństwo jest głupsze od swoich
        pupilków i tylko ekstremalne sposoby są w stanie wytłumaczyć im
        problem. Poprostu nie wytrzymałem jak zobaczyłem Pana stojącego przy
        swoim psie, który właśnie srał(podkładał minę) przed furtką sąsiada.
        Uwierz mi basiak63 ale to bardzo poskutkowało bo gówien juz nie ma.
        Ulica Okopowa i przylegajace do niej uliczki sa drogami publicznymi
        i masz prawo tam chodzic ze swoimi pupilami i mi nic do tego. Mam
        prośbę tylko o zachowanie czystości, a jak twoje psy zanieczyszczą
        powyzsze ulice i inne to mam tylko prośbę o uprzątnięcie co tylko
        będzie świadczyć o tobie.
        • basiak63 Re: Psie gówna 08.05.08, 16:01
          Jak napisałąmwcześniej popieram twoje stanowiskom w kwestii
          sprzątania. Gdybym się więc zapuściła w Twoje rejony zapewne zabiorę
          ze sobą łopatkę.
          • malichy.1 Re: Psie gówna 08.05.08, 16:14
            Dziękuję bardzo za poważne podejście do tematu i życzę miłych
            spacerów ze swoimi pupilami. Pozdrawiam
    • doradzacz Re: Psie gówna 08.05.08, 22:32
      Psa w łeb walnąć, żadna sztuka znacznie trudniej z procy utrafić,
      lecacego niebem kruka. A odwagi potrzeba prawdziwego rycerza by
      drechowi podczas posiłku napluć do talerza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka