17.03.06, 17:11
Mam do Was takie pytanie.
Czy mając prawie 6 tysięcy zł miesięcznie na 4 osobową rodzinę
zdecydowałybyście się na kredyt ok.150 tysięcy spłacając go przez 20 lat.
Mamy mieszkanie warte ok. 200 tysięcy a marzymy o domu. Bardzo się boję
kredytów! Wydaje mi się,że coś złego stanie się któremuś z nas...
Obserwuj wątek
    • ewaktw Re: Kredyt 17.03.06, 20:09
      Osobiście nie zdecydowałabym się na kredyt powyżej 70 tysięcy złotych,
      maksymalnie w przypadku super oferty kredytowej i "domu marzeń" - 100 tysięcy.
      6000 zł na 4-osobową rodzinę to nieźle, ale mimo wszystko kredyt dla mnie
      osobiście zbyt wysoki, wypadki chodzą po ludziach, różne rzeczy się zdarzają.
      Wolałabym poczekać 2 lata i maksymalnie oszczędzać i odłożyć w ciągu tych dwóch
      lat co się da. My tak właśnie zrobilismy 3 lata temu. Chcieliśmy coś kupić, ale
      kredyt byłby nas już do tej pory pewnie zżarł, postanowiliśmy poczekać,
      zapomnieliśmy chwilowo o nieruchomościach i po odłożeniu pewnej kwoty teraz
      możemy spokojnie szukać czegoś fajnego. Bez kredytu się nie obejdzie, ale
      umiarkowanego. Ale podkreślam, to moje zdanie. Każdy musi podjąć decyzję wg
      siebie. Powodzenia!
      • patrischa Re: Kredyt 20.03.06, 08:58
        a my nie
        mamy kredyt na 180 tys. na 30 lat ...rata ok. 850 zl miesiecznie
        tylko u nas inna sytacja...nie mielismy gdzie mieszkac...bo
        wynajmowalismy...lepiej wiec wydac 850 na wlasne niz na wynajecie
        • ewaktw Re: Kredyt 20.03.06, 13:00
          No, dlatego piszę... każdy musi podjąć własną decyzję. Ja bałabym się kredytu
          na 30 lat, nawet na 20 lat. Po prostu w obecnych czasach nikt nie doczeka
          emerytury na obecnym stanowisku i tak się zmienia sytuacja w firmach, że nie
          zaryzykowałabym.
          Przeszłam 3 lata temu przez utrate pracy super płatnej, mieliśmy wówczas
          zaciągnąć kredyt na 180 tysięcy. Bogu dzięki nie zrobiliśmy tego, bo nie
          dalibyśmy rady go spłacić. Praca, którą wówczas miałam była tak pewna, że w
          najgorszych snach nie przewidywałam zmian, a tu nagle co? Reorganizacja
          struktur w firmie. Znalazłam prace w ciągu 2 tygodni, ale na dzień dobry o 40%
          mniejsze zarobki. Kredyt by nas zabił w tym momencie. Od tego momentu jestem
          ostrożniejsza i staram się w takim planowaniu uwzględniać to jak szybko będę w
          stanie spłacić całość, a nie tylko wysokość raty. Rata może się wydawać mała,
          ale w ciągu 30 lat może się tyle wydarzyć nieprzewidywalnych rzeczy, że należy
          to uwzględniać w obliczeniach.
    • aniak25 Re: Kredyt 20.03.06, 14:32
      No wlasnie my hccemy wziasc kredyt i podejzewam ze bedzie to 100-150 tys. Chcemy wybudowac dom. Ael poki co staramy sie odlozyc jak najwiecej zeby bylo na poczatek,poza tym jak narazie nie pracuje bo po studia konczylam jak moj synek mial 2mies teraz ma 10 i narazie jestem z nim. Tak wiec poki co nawet niemamy zdolnosci kredytowej i utrzymujemy sie z ok 2tys mies. Jednak jakbymmiala 6tys mies to spokojnie odkladalibysmy ile sie da. Mysle ze rata ok 1000zl nie jest duza rata nawet przez te 25lat bo gdybym miala wynajmowac i bac sie ze mi wypowiedza mieszkanie to wole miec swoje i bez problemu przybic obrazek do sciany. Tak wiec jak tylko bedziemy mogli wzasc ktedyt to bierzemy i budujemy sie.
    • joanna_poz Re: Kredyt 21.03.06, 13:31
      Tez się nam zamarzył dom w związku z oczekiwaniem na urodzenie się synka.
      Wzięlismy kredyt na 180 tys. na 25 lat. raty ok. 900-1000 zł.

      Gdybysmy ciagle rozważali ze cos nam się stanie, stracimy pracę, będzie gorzej
      to pewnie w zyciu nie zrealizowalibysmy tego (czy innego) marzenia.
      Kilka lat temu tez wzięlismy kredyt na nasze pierwsze mieszkanie - spłacilismy
      kredyt, mieszkanie sprzedalismy, a teraz mieszkamy w nowym domu:)
      Na to że się zaoszczędzi, będzie pewniej finansowo mozna czekać i czekac.. Ale
      to rzecz jasna moja filozofia.
      W kwestii straty pracy - warto wybrac ofertę banku, gdzie można zawiesić na
      okres np. 6 miesiecy (3 razy w okresie) kredytowania spłate kapitału, spłacasz
      wtedy tylko odsetki.
      Pozdrawiam,
      Joanna
      • tafasola Re: Kredyt 27.03.06, 20:12
        Zawiesic splaty to raz, warto tez postarać się o ubezpieczenie na wypadek utraty
        pracy i oczywiscie sensowne polisy na życie.
        Ja jestem bardzo sotrożna finansowa i do bólu oszczędna, ale jeśli chodzi o
        nieruchomości, to jest inaczej, to nie jest tylko konsumpcja, ale też
        inwestycja. w końcu mieszkanie można zawsze sprzedac i zamienić na mniejsze,
        jakby nie daj Boże coś.
        Oczywiście nie wyobrażam sobie sytuacji gdy rata jest tak duża, że nie można juz
        nic więcej odłożyć - no ale to kazdy musi policzyć sobie sam.
        ]
    • mamaemilii Re: Kredyt 28.03.06, 09:29
      My nie mamy wyjścia i musimy wziąć kredyt. Nie boję się już tak bardzo, bo
      wierzę, że jakoś sobie poradzę, nawet jeśli stracę pracę. W końcu zdolna
      jestem, więc dlaczego miałabym nie znaleźć następnej ;)
      Banki teraz trochę inaczej traktują klienta, a taka nieruchomość, która im
      zostaje z niespłaconego kredytu to de facto tylko dla nich kłopot. O wiele
      bardziej wolą pieniądze, więc to kwestia dogadania się z bankiem - jakby co.
    • myniek1 Re: Kredyt 28.03.06, 10:59
      Nie znoszę kredytów w ogóle. Czy rozważacie sprzedaż mieszkania? Bo np. opłata
      za wynajem mogłaby spłacać kredyt.
      • annaskor Re: Kredyt 31.03.06, 14:04
        My z mężem już klika lat tułamy się po stancjach (tak nam wychodziło w życiu, że
        nie mieliśmy zdolności kredytowej). Teraz też wynajmujemy mieszkanie, ale ja mam
        dość takiej sytuacji. Boimy się wziąć kredyt na 100% (180-200 tys. PLN), ale bez
        niego ani rusz. Też myśleliśmy, żeby poczekać ze 2 lata i odłożyć coś, ale to
        chyba nie ma sensu, bo musimy płacić za wynajem. Ja nie pracuję zawodowo (póki
        co), jest tylko 1 pensja męża. Tak więc szukamy jakiegoś mieszkanka. Marzy mi
        się dom, ale to pozostaje w sferze marzeń:((
        Wy macie mieszkanko, a to już bardzo dużo:))) Łatwiej wybudować dom jak ma się
        już mieszkanie, przynajmniej tak mi się wydaje.
        --------------------------------------------------
        zdjęcia moich szkrabków: Oli (26.09.2000) i Michałka (02.07.2002)
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=48631&q=annaskor&k=2
    • bablara Re: Kredyt 04.04.06, 22:55
      Sama chce kupic dom i rowniez dysponujemy mieszkanie. Dochody mamy identyczne
      ,jak u Was. Plan jest prosty. Bierzemy ogromny kredyt na 30 lat. , okolo 300
      tys. zl.
      Mieszkanie , ktore teraz mamy zostaje sprzedane, ale pieniadze ktore uzyskamy w
      zadnym razie nie moga isc na nowy dom. Przede wszystkim ustalamy kwote za jaka
      jestesmy w stanie przezyc rok czasu ( w tym oczywiscie rata kredytu), gdyby
      ktores z nas stracilo prace, czyli po pierwsze mamay zabezpieczenie finansowe na
      dluzszy czas. Te pieniadze jednak nie moga lezec sobie tylko na koncie , one
      musza byc zainwestowane .Chodzi tylko o to zeby moc je wyciagnac w kazdej
      chwili, ale zeby tez nie stracic odsetek (malych bo malych, ale zawsze to jakis
      zysk). Reszta pieniedzy jest inewstowana na dluzszy czas np. 6 lat. Jest wiele
      firm pomagajacych inwestowac....wszystkie doradztwa finansowe. To sie naprawde
      oplaca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka