j.pszona
31.08.04, 16:08
Moja córeczka (ponad 5 lat) jest po zabiegach w Prokocimiu, bliznę ma niezbyt
ładną, czerwień wargi nie jest równa, myślimy o korekcie. Dużo przeszłyśmy
podczas tej pierwszej operacji, blizna ropiała, goiła się długo, opieka w
szpitalu też nie najlepsza. Za drugim razem było trochę lepiej. Jeździmy tam
nadal na konsultacje, do logopedy i ortodonty. I tu równiez pojawia sie
problem, pani ortodonta uważa, że należy usunąć "dwójkę", która podobno
wyrośnie krzywo. Córka ma wszystkie zęby mleczne, oprócz "dwójki" w szczelinie
rozszczepu, na prześwietleniu jest natoniast zawiązka tej dwójki. Z pani
logopedy jestem zadowolona (jedynie z niej).
Zastanawiam się nad dalszym leczeniem w IMIDZ, co robić dalej, obawiam się
kolejnych zabiegów w Prokocimiu....