30.05.05, 12:32
Witam
Niedawno a dokłądnie 21 maja w sobote byłam z Oliwką na komisji o uznanie
dziecka za niepełnosprawne, bałam sie tego strasznie ponieważ nie miałam dużo
dokumentów jedynie skierowanie na operacje, książeczke zdrowia i karte od
logopedy.Ale pojechałyśmy i ku mojemu zdziwieniu odbyło sie to tak że
najpierw pani doktror zobaczyła do buźki małej stwierziła że rozszczep jest a
potem w drugim pokoju pani porozmawiała chwile z nami popisała popisała i
dokumenty zostały odrazu wydane właśnie co śmieszniejsze nie prosiła mnie o
żaden parierek tylko dowód osobisty a papiery dla nas były już
wypisane.Dlatego nie bójcie sie komisji lekarskich tak jak ja sie
bałam.Dziewczyny składajcie papiery to wiąże sie z dodatkowymi pieniążkami a
każdy grosz sie przyda.
Pozdrawiam Anna z OLiwką
Obserwuj wątek
    • kaskazuza Re: KOMISJA 30.05.05, 15:17
      Bardzo mnie pocieszyłaś. Jeszcze sie nie zdecydowaliśmy, ale rozważamy
      wystąpienie o orzeczenie niepełnosprawnosci - sugeruje nam to Dyrektor
      przedszkola, bo mówi, że będzie mogła Zu wiecej zaoferować - dodatkowe zajecia
      z logopeda na przykład. Może w końcu sie zmobilizuję...
      Napisz mi proiszę co jest w takim orzeczeniu napisane, czy jest jakiś czas na
      jaki jest wydawane, czy sie je odnawia itp. szczegóły
      Z góry dziekuje :)
      • ankalenka Re: KOMISJA 30.05.05, 17:06
        Kasia,
        a ja bym tylko z powodu przedszkola nie robiła tego zaświadczenia... Dajesz w
        ten sposób komuś argument do ręki że z Zuzką jest coś nie tak - może nie w
        maluchach ale rok-dwa później dzieciaki w grupie się zorientują że Zuza ma
        dodatkowe zajęcia i będą drążyć temat. Przedszkolanki też mogą niezbyt ładnie
        użyć tej informacji: dzieci nie zabierajcie Zuzi zabawek, bo ona jest
        niepełnosprawna... itp, itd. A może kiedyś zmienią jakieś przepisy i Ci Zuzki
        nie przyjmą na drugi rok do przedszkola (kartę zgłoszeniową i komisję mamy co
        roku nawet jak się chodzi ciągle do tego samego przedszkola), bo np. dla dzieci
        niepełnosprawnych musi być coś tam a tego akurat w Waszym przedszkolu nie
        będzie....
        Poza tym naprawdę nie wydaje mi się, żeby zwykły przedszkolny logopeda
        cokolwiek tu zdziałał. Ja wogóle nie zamierzam napisać na karcie zgłoszeniowej
        że Lena miała rozszczep. Obserwując życie przedszkolne mojego Przemka (bardzo
        ograniczone niestety bo jest na okrągło chory) nie widzę niczego co skłaniałoby
        mnie do informowania przedszkola o rozszczepie Leny. Ta wiedza jest im
        niepotrzebna do realizowania programu.
        • niunia102 Re: KOMISJA 31.05.05, 09:47
          Kasia
          zgadzam sie z koleżanką co do przedszkola dzieci szybko dowiedzą sie o
          odmienności twojej Zuzi bo niestety panie przedszkolanki mmo iż mają jakieś tam
          wykształcenie to nieraz nie umieją trzymać języka za zębami.Ja zrobiłam to
          zpowodów bardziej finansowych bo sytuacja u mnie nie jest za ciekawa (mimo iż
          mam internet:)).Chciałam jeszcze nadmienic żę moja OLiwka ma 5 miesięcy i jest
          przed operacją więc rozszczep jest widoczny.Ale żadnym problemem dla mnie jest
          ci bliżej przedstawić.
          Do złożenia takiego wniosku potrzebny jest tylko dobrze wypełniony wniosek
          przezz ciebie i przez lekarza który ma najwięcej informacji o dziecku.Ja
          starałam sie o wypełnienie tego wniosku przez panią prof.Dudkiewicz z IMID
          będąc u niej na wizycie ,ale usłyszałam że ona takie dokumenty może wydać z
          dniem jak mała zacznie być u niej leczona czyli z dniem operacji.Więc poszłam
          do naszego pediatry wypełnił dobrze wnioseke i pojechałam ztymi dowma dobrze
          wypełnionymi formularzami do Miejskiego Zespołu do Spraw Orzekania o
          NIepełnosprawności tam też złożyłam dokumenty , na komisje czeka sie
          miesiąc.Nadzszedł czas pojechałyśmy na komisje z dokumętami jakie tylko miałam
          i jak już wspominałam nic nie było potzrebne oprócz mojego dowodu nio i
          orzeczenie dostałyśmy.Na takim orzeczeniu masz kilka punktów czyli wskazani
          dotyczące
          1. odpowiednigo zatrudnienia
          2. szkolenia , w tym specjalistycznego
          3. zatrudnienia w zakładzie aktywności zawodowej
          4. uczestnictwa w terapii zajęciowej
          5. konieczności zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne , środki pomocnicze oraz
          pomoce techniczne , ułatwiające funkcjonowanie danej osoby
          6. korzystania z systemu środowiskowego wsparcia w samodzielnej egzystencji (
          przez co orzumie sie korzystanie z usług socjalnych , opiekuńczych,
          terapeutyczny i rechabilitacyjnych świadcznonych przez sieć instytucji pomocy
          społecznej , organizacje pozarządowe oraz inne placówki)
          7. konieczności stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku
          ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji
          8. konieczności stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie
          jego leczenia , rechabilitacji i edukacji
          9. spełnienia przez osobę niepełnosprawną przesłanek określonych w art.8 ust. 1
          z dnia 20 czerwca 1997r. -Prawo o ruchu drogowym ( obinżona sprawność ruchowa )
          10. koniecznośći zamieszkiwania przez osobę niepełnosprwaną w odziellnym pokoju
          ( prze co rozumie sie powiększenie normatywnej powierzchni mieszkaniowej o 15
          m2 w przypadku ubiegania sie o dodatek mieszkaniowy we właściwym miejscowo
          urzędzie gminy )

          To tyle , a moja Oliwka jak to orzekła pani spełnia warunek
          5-właściwe zaopatrzenie wg zaleceń specjalistycznych
          7 - wymaga
          8- wymaga
          i tak ja wspominałam wiążą ie z tym dodatki bo ja pobieram na mała pieniążki z
          MOPR-u i zanim dostałam orzeczenie było to 213 zł to jest 43zł rodzinnego i
          170zł z funduszu alimetacyjnego a teraz jest to 144 na dziecko
          niepełnosprawne , 50 na rechabilitacjie ,420 z powodu że niemoge pracować ( to
          przyznają jak spełniasz warunek punktu 7 i 8 ) stale 43 rodzinnego i z funduszu
          almentacyjnego 250 zł .Jest to niemała suma miesięcznie i napewno wystarczy na
          dojazdy do lekarzy , rechabilitacje i potrzebne środki.Pozatym jestem tego
          zdania że jak państwo daje to wcale nie trzeba odmawiać a wręcz przeciwnie
          starać sie zeby dostać jak najwiecej a dlaczego , najbardziejdenerwującą mnie
          sparawa jest to że zanim urodziłam Oliwke korzystała z pomocy MOPR-u nio i co i
          tak Ania składa wszystkie papiery stara sie o prace i dostaje 80 zł na dwa
          miesiące czy coś podobnego a po 2 miesiąćach leci znowu do pań z MOPR-u świeci
          oczami żeby dostać jakąś pomoc , a idzie sobie taki pijaczyna którego
          codzienie spotyka sie pod sklepem napitego jak bombowiec i on dostaje kilka
          razy większą kwote od normalnego człowieka bo jest chory jest alkocholikiem i
          to na np. pół roku. Coś mnie trafi jak tylko o tym pisze do roboty kurna a nie
          tylko po zasiłki z MOPR-u i pod sklep.A za trzy dni dzieciom nie mają co do
          garnka włożycz bo wszystko przepili ,bo trzeba było postawić kolegom pod
          sklepem a jak mam pieniądze to jestem gość.KURNA rozszarpała bym!!!!!
          To chyba na tyle , myśle że kto będzie chciał zrozumie moją wypowiedź.
          Kasiu oczywiście ja zagwarantować ci nie moge jak to będzie w waszy przypadu
          jak zaczniesz sie starać o Orzeczenie ale życze ci powodzenia
          Pozdrawiam Anna z Oliwką
        • kaskazuza Re: KOMISJA 31.05.05, 14:55
          Aniu, ja się nad tym zastanawiałam i miedzy innymi dlatego wybrałam przedszkole
          z grupami integracyjnymi. W Zuzi grupie jest (będzie) kilkoro dzieci
          niepełnosprawnych - Zu jest zapisana jako dziecko zdrowe. Co do logopedy to
          oczywiscie dużo ćwiczymy w domu, i nie tylko w domu (też oczywiście) ale
          dodatkowe zajecia jej z pewnością nie zaszkodzą.
          Nie chcę tego zaświadczenia ot tak, ale wolę wiedzieć, że nie będę musiała o
          nie dziko walczyć jesli z jakiegoś powodu okaże sie potrzebne.
          No a jak to wszystko bedzie wyglądać to sie okaże w praktyce.
          • agunek1 Re: KOMISJA 31.05.05, 18:45
            Witam. I jeszcze jedna sprawa - można odliczyć od podatku niezłą sumkę. Na
            pewno pieniążki przydadzą się na same dojazdy do lekarzy. Nas jeden wyjazd
            kosztuje ok. 250 zł (samo paliwo). Życzę szczęścia w staraniach o orzeczenie.
            Również jestem zdania, że jeżeli jest możliwość to należy korzystać. Państwo
            wcale się nie przejmuje losem swoich obywateli (tym bardziej chorych).

            Aga
            • asia.mama.marcelego Re: KOMISJA 31.05.05, 20:06
              Kasiu staraj się o orzeczenie, bo tylko Zuzia na tym skorzysta i wy - nikt
              inny. Po to są te świadczenia, zeby je w stosownym momencie odebrać. Nawet
              jeśli nie przeznaczycie ich na leczenie (dojazdy czy uzbierane na operacje
              prywatnie) to zawsze Zuzia będzie mogła mieć dodatkowe zajęcia np. basen. Lub
              inną przyjemność w ciągu tygodnia.
              Jeśli chodzi o przedszkole i okrucieństwo dzieci - nie wszystkie są zapisane na
              angielski czy zaj. plastyczne, więc Zuzia nie będzie jedyna, a logopedę dobra
              przedszkolanka wytłumaczy dzieciom jako ćwiczenia na występy, czy coś podobnego.
              • mimarzena Re: KOMISJA 31.05.05, 22:06
                Hej, logopeda to już standard w przedszkolach. W "zwykłych" przedszkolach na
                zajęcia logopedyczne kwalifikowane są wszystkie dzieci z jakąkolwiek wadą wymowy
                (a jest ich niemało wsród zdrowych). Zajęcia są odpłatne, więc traktowane są na
                równi z np. angielskim (jako dodatkowe dobrowolne). Zaręczam, że dzieci traktują
                te zajęcia normalnie, jak każde inne (problem dotyczy raczej rodziców - jak
                nastawią dziecko).
                Co do zaświadczenia o niepełnosprawności, nie nastawiaj się od razu na sukces,
                jeżeli Wasza sytuacja finansowa jest dobra. Mojej Izy nie uznano za
                niepełnosprawną po operacji (wszak je i mówi), a nas za to dokładnie
                przemaglowano na temat zarobków, warunków mieszkaniowych itp. Oczywiście zawsze
                można się odwołać (już kiedyś o tym było pisane), ale my dalismy spokój, a w
                przedszkolu Iza jest jak każde inne dziecko.
                Pozdrawiam
                • ankalenka Re: KOMISJA 31.05.05, 22:46
                  moje zdanie jest takie: jeśli ktoś ma słabą sytuację finansową, to powinien
                  korzystać z zasiłku. Jeśli jednak jedyną motywacją do uzyskania orzeczenia
                  miałyby być dodatkowe świadczenia przedszkolne, to wg mnie nie warto. i tyle.
                  Ja mam taki idealistyczny pogląd na świat, że nie powinien brać ten komu się
                  należy ale ten kto ewidentnie pomocy potrzebuje. Gdyby wszyscy tak patrzyli jak
                  ja, mielibysmy znacznie bogatsze państwo a co za tym idzie więcej pieniędzy na
                  szpitale, szkoły itp. a tak mamy największą rzeszę rencistów cieszących się w
                  licznych przypadkach doskonałym zdrowiem, mamy też arcybogatych rolników
                  ubezpieczonych wraz z całą rodziną w KRUSie za marne grosze, jak pisała jedna z
                  mam, pijaków przepijających zasiłek też mamy, itp. itd. Dlatego, jeśli ktoś
                  jest ubogi, niech korzysta, bo po to są te zasiłki. ale wg mnie tak jak piszesz
                  Asiu - branie tych pieniędzy "bo się należy" i wydawanie na inne przyjemności
                  uważam za nieetyczne.
                • kaskazuza Re: KOMISJA 01.06.05, 13:46
                  Tylko, że w przedszkolach wypada po pół etatu logopedy na przedszkole co w
                  praktyce oznacza, że zajeciami są objete głównie dzieci 5-cio 6-cio letnie, a
                  jak się domyslasz mnie zalezy na tym, żeby od razu...
                  Co do sytuacji finansowej to jest to granda, żeby orzeczenie wydawano na tej
                  podstawie, przeciez w instytucji orzeczenia nie chodzi tylko o forse, ale tez o
                  inne mało materialne "profity". Moge tylko powiedzieć, że mamy nad Wami
                  taką "przewagę", że Zu mówi słabiutko :( Na szczęscie coraz chetniej powtarza i
                  ćwiczy :)
                  No nic... Zobaczymy... decyzji jeszcze nie podjęlismy...
                  • mamamichasia Re: KOMISJA 02.06.05, 09:21
                    Hej,
                    Jesli kwestie finansowe nie sa dla Ciebie problemem, proponuje inne rozwiazanie.
                    Mozna, bez zadnego orzekania o niepelnosprawnosci, starac sie o grupe
                    integracyjna dla dziecka w przedszkolu. Orzeczenia takie wydaja Poradnie
                    Psychologiczno-Pedagogiczne. Dzieki temu przedszkole (oczywiscie takie z grupami
                    integracyjnymi) ma obowiazek zapewnic dziecku odpowiednie zajecia, bo dostaje na
                    to pieniazki z budzetu gminy. My takie rozwiazanie wybralismy dla Michasia. Ale
                    uwaga: na rozszczep "nie nalezy" sie grupa integracyjna, ale np. na niedosluch tak.

                    Pozdrawiam
                    Grazyna

                    PS. Jak tam wasze dreny? My jedziemy 15 czerwca do Kajetan na nastepny drenaz
                    • kaskazuza Re: KOMISJA 02.06.05, 13:44
                      To też jest jakieś rozwiązanie, ale Zu niedosłuchu obecnie nie ma :), ciekawe
                      czy kłopoty z mową mogą stanowić podstawę do takiego orzeczenia? A dreny w
                      kwietniu jeszcze siedziały:) Ostatnio do uszu zagladał pediatra i były OK :)
                      nie ma co kryć nam się z tym drenażem upiekło. POza forum znam parę dzieci z
                      usznym problemem i tylko u Zu dreny tak długo siedza i działają...
                      Zu będzie w grupie integracyjnej jako dziecko zdrowe, dyrektorka mówiła, że oni
                      staraja sie tym zdrowym tez zapewniac dodatkowe zajecia np.z rehabilitantem
                      jesli dziecko ma "papierek" od np. ortopedy, że ma wade postawy. Oczywiście
                      najfajniej byłoby, żeby można było przedszkole skroic na potrzeby każdego
                      dziecka, ale to niemożliwe, oczywiście. Etaty ciągle tną :(
    • mama_olenki Re: KOMISJA 31.05.05, 23:26
      Witam Ja tez mam orzeczenie coreczki Chcialam dodac ze procz swiadczen jest
      mozliwosc tanszych przejazdow PKP PKS dla opoiekuna prawnego Na PKP jest to 78%
      znizki Wystarczy wyrobic legitymacje A potem podczas podrozy miec np
      skierowanie na badania na odzdzial itp To duzy plus dla rodziny gdzie sytiacja
      finansowa jest nieciekawa POzdrawiam
      • asia.mama.marcelego Re: KOMISJA 01.06.05, 18:52
        Aniu, ok takie podejście byłoby słuszne w sytuacji gdyby wszyscy je
        zeprezentowali. Jestem pewna, że pieniądze należące się mojemu dziecku nigdy
        nie trafiłyby do szpitali, bo jakiś polityk wcześniej by je ukradł. Więc komu
        one się bardziej należą w tej sytuacji?

        Zresztą ja staram się zrekompensowac małemu troszkę to że urodził się z wadą i
        kupuję mu np. kapcie pfofilaktyczne (co by nózki miał chociaż ok), lub
        dodatkowe szczepienia robię czy prywatnie badania. I uważam, że to jest fair.

        POzdrawiam serdecznie wraz z Marcelim, który mówi pszczółka "MANIA".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka