Dodaj do ulubionych

Wolny termin w IMiDzie.

26.05.06, 12:28
Witajcie!
Mamy wyznaczony termin operacji na 29 sierpnia. Zależy nam jednak bardzo na
wcześniejszym terminie. Gdyby ktoś z jakiegoś powodu rezygnował ze swojego
terminu, to bardzo proszę o kontakt ze mną. - nicole_2001@wp.pl
Z miłą chęcią wskoczę na czyjeś miejsce lub zamienię się terminami.
Oczywiście życze Wam i Dzieciaczkom, żeby operacje odbywąły się terminowo.
Wiem jaki to stres jak coś nie idzie zgodnie z planem.
Pozdrawiam.
Aga

Ps. Juz kolejny piątek dzwonię do Instytutu w poszukiwaniu wolnego miejsca.
Niestety na dzień dzisiejszy brak anastezjologów doprowadził do tego, że nie
wyrabiają się w terminach i są ogromne przesunięcia. (Takich info udzielono
mi telefonicznie.)
Obserwuj wątek
    • agunek1 Re: Wolny termin w IMiDzie. 26.05.06, 15:36
      No niestety jest to prawda, poślizgi są okropne.
    • annya11 Re: Wolny termin w IMiDzie. 28.05.06, 09:40
      Jeżeli jest mowa o przesunięciach to o ile? My mamy wyznaczoną operację na
      22.08. i nie ukrywam, ze chciałabym mieć to już za sobą.
      • agunek1 Re: Wolny termin w IMiDzie. 28.05.06, 14:54
        Jak ja byłam w IMiD w lutym to przesunięcia były o jeden dzień, o tydzień.
        Przeważnie te starsze dzieci miały dłuższy czas oczekiwania. Najgorsze jest to
        że do szpitala przyjmują w wyznaczonym wcześniej terminie, a czeka się na
        operację w szpitalu. Często jest tak że o przesunięciu zabiegu dowiedzieć się
        można w południe danego dnia i dziecko do tego czasu jest na czczo.
      • mamanicole Do annya11. 30.05.06, 07:58
        Jeśli chodzi o przesunięcia to sprawa wygląda tak - połowa dzieci zaplanowana
        na dany tydzień jest przesuwana na inny termin. Przenoszą na terminy nawet tak
        odległe jak miesiąc, dwa lub trzy do przodu.
        Jeśli wypada dziecko z danego tygodnia (np. z powodu choroby) to automatycznie
        wskakuje na jego miejsce dziecko, które miało mieć w danym tygodniu operację,
        ale ze względu na brak anestezjologów zostało umieszczone na liście dzieci do
        przesunięcia.
        Co się zaś tyczy dzieci które się rozchorowały to dostają pierwszy wolny
        termin, a na dzień dzisiejszy to miesiąc listopad.
        Stąd moja propozycja zamiany . Jeśli komuś dziecko (tfu! tfu!) się rozchoruje
        teraz przed zabiegiem to lepsza zamiana na sierpień niż na listopad. :(

        Pozdrawiam.
        Aga
        • ol2 !!!!!!!!!!!!!!!! 30.05.06, 09:51
          W IMID-zie jest to wszystko po prostu źle dograne i tyle!!!!!!!!!!!
          Jeśli dziecko ma np. wyznaczony termin, a w IMID-zie wiedzą przecież,że operacje
          spadają to dlaczego nie poinformują rodziców telefonicznie o przesunięciu terminu.
          Tylko w momencie kiedy przyjeżdża się do szpitala z dzieckiem dowiadujemy się o
          stanie rzeczy. Bez sensu to wszystko. Raz, że niejednokrotnie rodzice z
          dzieckiem jadą z daleka, dwa, że każda matka wcześniej pilnuje, żeby dziecko się
          nie rozchorowało przed operacją - a nieraz trzeba czekać ok. tygodnia na zabieg
          (w naszym przypadku tak było).
          Powinni coś z tym zrobić i tyle!!!!!!!!!!
          • mamanicole Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 30.05.06, 11:26
            Chyba nie jest do końca tak jak piszesz. Przed wyjazdem należy telefonicznie
            skontaktować się w piątek poprzedzający tydzień, w którym zaplanowany jest
            zabieg, aby potwierdzić swój przyjazd lub ewentualnie dowiedzieć się o
            przesunięciach.

            Myślę, że nikt nie jedzie z daleka bez upewnienia się, że jest po co? Ja
            przynajmniej nie naraziłabym siebie na takie koszta, a dziecko na niewygodę,
            po to by pocałować klamkę. :)

            Bądźmy realistami, ze względu na stan finansowy naszej służby zdrowia nie
            liczmy na to, że będą dzwonić do każdego, żeby łaskawie się dowiedzieć czy ktoś
            przyjeżdża czy nie. To nasz problem i nasz interes.

            Oczywiście masz rację, pisząc że na miejscu są poślizgi. Z mojego doświadczenia
            wynika jednak, że dłużej niż jeden dwa dni nie czeka się jeśli już jest się
            przyjętym do oddziału.

            Fakt, bałagan to jest z tymi przesunięciami terminów. Nie widzę jednak tu winy
            lekarzy pracujących w Instytucie i szefowej Oddziału Chirurgii - Pani Profesor.
            To nasza Chora Służba Zdrowia.
            Burdel i Złodziejstwo jak w każdym miejscu gdzie jest zbyt dużo kasy
            pozostawionej bez kontroli.
            Jak słyszę o kolejnych planach pozyskania z naszych portfeli kasy na NFZ, to
            mną trzepie. No ale co tam, będą mieli kolejny łup do podziału, a w placówkach
            służby zdrowia dalej będzie bida. :((

            Aga
            • ol2 Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 30.05.06, 14:51
              W tym co piszesz Aga jest wiele racji i zgadzam się z tym!
              ale my mieliśmy np. taką sytuację, iż dzwonię w piątek, potwierdzam termin, nikt
              mi nic nie mówi o przesunięciach.
              Przyjeżdżam i co się okazuje - poślizgi ogromne. Oliwka była operowana z prawie
              tygodniowym opóźnieniem.

              I siedzieliśmy w szpitalu - co miałyśmy zrobić. Człowiek tylko chuchał i
              dmuchał, żeby dziecko się tam nie rozchorowało.
              I tylko to mnie wkurza!!!!!!!
              Człowiek dzwoni, dopytuje się, każą przyjeżdżać i co??
              Po co te telefony do IMID-u?

              Oczywiście, to nie jest wina
              • mamanicole Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 30.05.06, 15:25
                Oj, to faktycznie mieliście ogromny poślizg!! :((
                Wyobrażam sobie co tam czułaś czekając tyle dni. Ja chyba bym rozniosła z
                nerwów szpital. ;)
                No i ten strach, że lada dzień dziecko zarazi się czymś od innych dzieciaków!:((

                Miejmy nadziję, że więcej ani Was, ani nikogo innego nie spotka taka sutuacja.

                W takich właśnie momentach zazdroszczę ludziom mieszkajacym w Wawie i w
                okolicy. Wracają do domu i tylko dzwonią aby dzowiedzieć się co i jak i
                przyjeżdzają na wyraźny sygnał.
                A jak ktoś z daleka to nie wie co robić?? Wracać? Zostawać??
                Zapewne zwodzono Was codzień, że może już jutro uda się Was wcisnąć w rozkład
                operacji? :((

                Dobrze, że to juz za Wami!!! :)

                Aga
                • agunek1 Re: !!!!!!!!!!!!!!!! 30.05.06, 17:38
                  Wiesz tylko jest taki problem (przynajmniej tak było w lutym), że ludziom
                  którzy wychodzili na przepustki odkładali bez końca zabieg. Ci którzy
                  cierpliwie czekali na oddziale prędzej mieli operacje.
    • anka723 do mamanikole 25.07.06, 16:32
      jeśli interesuje cię termin zadzwoń zostawiłam numer na twojej poczcie
      Pozdrawiam Anka
    • natad do anka723 27.07.06, 10:26
      W imieniu mamy Nicole dzięki za pamięć i chęć odstąpienia terminu. Dziewczyny
      akurat są na wakacjach i nie mają dostępu do skrzynki. Z tego samego powodu nie
      mogą zamienić się terminami.
      Pozdrawiam
      Natalia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka